Dodaj do ulubionych

O pierdułach - Odc. 453

15.08.20, 07:08
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: O pierdułach - Odc. 453 15.08.20, 10:45
      Rose dotarla do celu. Troche sie zmartwilam rozdawanymi 'tamponikami' ...haha, dopoki sie nie okazaly chyba chusteczkami do przemywania rak.

      Baw sie dobrze i korzystaj z lata.

      U mnie juz wiosna w pelni. Wszystko wsadzone w ziemie. Podlane gnojowka, przykryte sloma oraz zabezpieczone siatka przed indykami.

      Spedzilam dziesiaj 3 godzina u fryzjera co jest chyba absolutnym rekordem. Mam podciete i rozjasnione wlosy (pasemka). Zrobione brwi na cacy oraz wszystko ladnie zdepilowane. Wyglam prawie cudnie. Prawie bo wczoraj mnie przypalilo na buraczka. Powieki wciaz troche czerwone bo najwyrazniej nie znosza juz wyrywania i wosku.

      Oko nieco zaczerwienione od bananowego soku, do ktorego mi akurat kapnelo niechacy.

      Jutro moze wroca kolory aby zrobic zdjecie. Mala grzywka przkryla bardzo ladnie szrame na czole.

      I tak minal mi caly dzien na zupelnie niczym.
      Bardzo duzy luksus dzieki kilku opadom deszczu w ciagu dnia.

      Na serio to musimy zajrzec do pszczol oraz wywiesc przyczepe z zielenina.

      Firma przychodzi montowac panele i Tesle w nadchodzacy czwartek o 7-mej rano.
      Mialam tez dzisiaj telefon od instytucji dajacej pozyczke na Tesle. Nie maja moich zadnych kredytowych danych. Pana meza tylko za samochod. Bardzo sie martwili takim ukladem rzeczy.
      Ogolnie nie da rady wygrac z systemem.


      Bedzie - ok, nie tez. Nie wiem czy zalatwilam kredyt czy siebie.
      Niemniej firma zaklepana i bardzo mnie to cieszy.
      • maria421 Re: O pierdułach - Odc. 453 15.08.20, 11:35
        Po burzach upaly ustapily ale jest duszno, nie ma czym oddychac.
        Moje dzieciaki sa od tygodnia na wakacjach w Bawarii, nad jeziorem, tam maja przyjemniejszy klimat niz u siebie we Frankfurcie.

        Nadzieje na to, ze do lata koronawirus minie sie nie spelnily, mamy ogolny wzrost nowych zakazen.

        Milego dnia i weekendu :-)

    • luiza-w-ogrodzie Sobota po uszy w ogrodzie 15.08.20, 14:23
      Rano prowadziłam warsztat, w południe przyszła znajoma i wymieniłyśmy się roślinami, dostałam tzw "potato onions" czyli cebule które wykształcają nowe cebulki tak jak czosnek ząbki.

      Dała mi tez "strasberry", rodzaj truskawki której owoce wyglądają jak maliny. Ta odmiana została wyhodowana w Niemczech sto lat temu i nazywa się "Mieze Schindler", może Ewa albo Maria ją znają. Nie wiem czy w moim ciepłym klimacie będzie owocować, okaże się za kilka miesięcy.

      Reszta dnia upłynęła na drobnych pracach ogrodowych, wieczorem siałam do korytek stare nasiona różnych odmian cebuli oraz seler korzeniowy, zobaczymy co wzejdzie. Zaczęło popadywać, ale od jutra,ma być pięć dni słońca więc chyba latwo zgadnąć gdzie będę...

      Pozdrawiam wiosennie

      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • roseanne Re: Sobota po uszy w ogrodzie 15.08.20, 16:56
        znam jako cebula czosnkowa, lub szalotki

        przespalam kilka godzin, troche lepiej

        a teraz mi sie pyrkoli costam
        myslalam o odwiedzeniu basemu, ale przyznam, ze czuje sie bardzo zmeczona i troche sie boje ryzykowac, chyba, zeby sie tylko zmoczyc, nie plywac
        • kan_z_oz Re: Sobota po uszy w ogrodzie 16.08.20, 08:16
          Niedziela wyszla roboczo-ogrodowa.
          Pszczoly musimy wciaz dokarmiac. Jest to wielce niepokojace bo pamietamy lata gdy w polowie sierpnia wybieralismy miod. Nie ma z tym wiekszego problemu. Nalezy tylko postawic talerzyk z rozpuszczonym miodem na gorze ula.
          Kiedy zaczna robic aby mozna bylo wybrac? Chyba nic przez nastepny miesiac.

          Przyczepa z zielenina trafila na smietnisko. Przydaloby sie kupic troche kory i juz nie mulchu od gminy, bo czesc grzadek nie potrzebuje wiecej materialu aby gnil i nawazal tylko aby przykryc ziemie.
          Powinno wyjsc jutro rano przed praca.

          Poza tym wiosenne porzadki w domu oraz mycie okien. Pan maz podlal sadzonki oraz zalozyl siatki.
          Pan maz tez schowal czesc kumkury oraz imbiru do skrzynek z piachem. Nie wiem co z tego wyjdzie ale tak sie w moim domu przechowywalo marchew w piwnicy na cala zime.
          Idea ta sama. W suchy piach w ciemne i chlodne pomieszczenie.

          Bardzo to cieszy.
    • jutka1 Słoneczna niedziela 16.08.20, 10:10
      Upał zelżał, dzisiaj ma być maks 24 C, ale świeci slońce i jest bardzo przyjemnie.

      Wczoraj wysłałam ostatnie 2 pogrobowce. :-) Jutro rano zadzwonię do korpo i zawiadomię, że wyjeżdżam do przysłowiowej dżungli i nie będzie ze mną kontaktu. Rozważam wyłączenie telefonów. I tak to.

      Dzisiaj w planie kotlety schabowe i kiszenie ogórków. Czytanie na tarasie. Muzyka. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • kan_z_oz Re: Słoneczna niedziela 16.08.20, 10:26
        Kurkuma ,czyli nie kumkura.
        Korzen ma to w dupie. Jest tak samo pomaranczowy w kazdej literowce.
        Dziekuje za przypomnienie, jaka jestem glupia. Nie moge bez tego poprostu zyc oraz sadzic tego kumkura.

        Jutka - serio??? WTF.
        • jutka1 Re: Słoneczna niedziela 16.08.20, 10:34
          kan_z_oz napisała:

          > Kurkuma ,czyli nie kumkura.
          > Korzen ma to w dupie. Jest tak samo pomaranczowy w kazdej literowce.
          > Dziekuje za przypomnienie, jaka jestem glupia. Nie moge bez tego poprostu zyc o
          > raz sadzic tego kumkura.
          >
          > Jutka - serio??? WTF.
          **********
          Kanie, napisałaś kumukra któryś raz z kolei, i pomyślałam, że to jakaś roślina, której nie znam, więc zapytałam.

          Jestem ostatnia osobą, która by wytykała komukolwiek literówki.
    • luiza-w-ogrodzie Słoneczna niedziela 16.08.20, 15:12
      Ogarnęło mnie lenistwo, chyba wiosenne. A tu ogród woła o pomoc. Nic to, jutro też jest dzień, i też słoneczny. Wykopałam tylko walerianę (zrobię nalewkę z korzeni) i posadziłam tę "potato onion". Rose, to nie jest szalotka, ma znacznie od niej większe cebule.

      Podczas dłubania w ogrodzie przypomniało mi się że mydlnicę hoduję już od dwóch lat, zatem jej korzenie będą dostatecznie duże aby je zebrać. Jutro je wykopię, utrę, ususzę i będę później robić szampony.

      Na obiad kuchnia wydała różne warzywa pieczone w brytfance, z haloumi na wierzchu. Kumara, żółte i czerwone buraki, cebula, czosnek, cytryna i rozmaryn z ogrodu, kalafior nabyty drogą wymiany bezgotówkowej. Córka wpadła na obiad po calym dniu na szlaku, zjadła 2/3 brytfanki...

      Spadam do łóżka, życząc wam przyjemnego letniego popołudnia.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • roseanne Re: Słoneczna niedziela 16.08.20, 21:15
        Przygotowalam sobie wczoraj wieprzka w sosie z suszonych papryk meksykanskich i pomidorow, do tego spetzle sklepowe, jeszcze na jutro mi porcja zostala. Tak to bywa przy podrozach, ze jesc sie chce o dziwnych porach i w dziwnych ilosciach
        Najlepiej wchodza mi paluszki, surowy ogorek i kozi ser

        Bylam dzis na basenie, ludzi jedno wielkie klebowisko, choc na trawniku probuja zachowac troszke odstepow, w wodzie tak sobie. Nadmiar ludzi mnie zmeczyl. Moze jutro, jako nie weekend, bedzie lepiej

        Odzywyczailam sie od halasu ulicznego. U siebie mam okna sypialni na ogrodek i alejke. Tu samovhody i trawaje mi przeszkadzaja, jak mam otwarte okno

        Uwielbiam pieczone warzywka, jedno z bardzo czestych dan zimnych por roku
        • xurek Re: Słoneczna niedziela 17.08.20, 09:40
          Kapieliska lepiej uczeszczac takie, ktore sa nad rzeka badz nad jeziorem, jest wtedy wiecej miejsca. Chociaz w basenie tez powinna byc ograniczona ilosc ludzi na raz, u nas licza i rozdaja takie gumowe bransoletki, ktore trzeba oddac po wyjsciu z wody. Tym niemniej jezeli ktos boi sie zarazenia to lepiej unikac takich miejsc, bo calkowite zapobiegniecie rozprzestrzeniania sie zarazkow w miejscach takich jak basen jest moim zdaniem iluzja.

          Jest duzo "dzikich" miejsc nad rzekami i nad jeziorem, gdzie mozna sie skuteczniej odizolowac.
    • jutka1 Poniedziałek, słońce, 24 C 17.08.20, 11:13
      Pogoda jak w tytule. Fajna, nic dodać, nic ująć. :-)

      Dzień w miarę leniwy, oprócz jakichś tam kuchennych aktywności. Mam sierpniowe Pismo, książkę. Może sobie zafunduję sjestę, zobaczymy. Co mi organismus powie, tak i zrobię.

      Miłego dnia :-)
    • luiza-w-ogrodzie Optymistyczny poniedziałek 17.08.20, 13:31
      Nie wiem, czy to wiosenna pogoda czy te kolorowe rzeczy z jakimi miałam dzisiaj do czynienia ale ten poniedziałek był zdecydowanie optymistyczne.

      Rano pojechałam wymienić się nasionami i dostałam nasiona pomarańczowego pomidora w fioletowe smugi. Może uda mi się wyhodować owoce.

      Potem podjechałam nad zatokę Canada Bay i przeszłam kilka kilometrów wzdłuż wody a przy okazji nazbierałam pół litra kwiatów mniszka na krem, teraz się macerują w oliwie.

      Resztę dnia spędziłam w ogrodzie, trochę poczytałam na ławce pod drzewem, potem pieliłam, wykopałam kilka warzyw na jutrzejszy obiad, posiałam więcej buraków.

      Gdy się ściemniło zagoniłam inwentarz żywy do właściwych miejsc. Kury zaczęły znosić jajka, oba króliki szperały po ogródku i wsuwały młodą trawę. Chyba to wiosna, no nie?

      Zadzwoniłam do Mamy, cieszy się ciepłym sierpniem na działce. Gadałyśmy przez półtorej godziny, aż się spóźniłam na Zoomowe zebranie grupy permakulturowej. Na szczęście opowieść zaproszonej osoby została nagrana i mogę jutro nadrobić przegapiony początek.

      Takie pierduły ale całkiem fajne, czego i Wam życzę. Jaki poniedziałek, taki cały tydzień!

      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek w ogrodzie 18.08.20, 10:46
      Znowu trochę pracowałam w ogrodzie, głównie odrabiałam drobne ale konieczne sprawy, czyli pielenie i nawożenie.
      Umordowałam się wyciągając miętę z głębokiego betonowego kontenera, urosła w zbitą matę aż do dna. Cześć przesadzę do doniczki a resztę rozdam, zaś w to miejsce posadzę mydlnicę. Zaczęłam ją dzisiaj wykopywać i podobnie jak z miętą też jest to niewdzięczna praca, bo ma długie korzenie. Skończę jutro, większość korzeni pójdzie do suszenia, zostawię kilka roślin do sadzenia i ze dwie na wymianę.

      Wykopałam i wypłukałam walerianę a po południu posiekałam korzenie i zalałam je wódką w szczelnym słoiku, Bede miała następną butelkę nalewki. Dobrze że bylo na tyle ciepło żeby mieć otwarte drzwi i okna, bo w całym domu śmierdziało...

      Jutro i pojutrze mają być silne wiatry, dobra pogoda na suszenie ziół. Sierpień i wrzesień to najbardziej wietrzne i suche miesiące w Sydney.

      Idę sprawdzić czy obiad gotowy, potem troche poczytam i znowu wcześnie pójdę spać.
      • jutka1 Re: Wtorek w ogrodzie 18.08.20, 12:31
        Też przeszłam sie po ogrodzie po liście dębu i wiśni do ogórków kiszonych. "Trawnik" jest łąką, śliwek zero, gruszki konferencje bardzo maleńkie - pomyślałam, że zamarynuję je w całości. :-) Jakieś przepisy muszę znaleźć.
        Jabłka też małe. Susza widoczna jak na dłoni.

        Ochłodziło się do 19 C, zaczął właśnie padać silny deszcz, zapowiadają burzę.

        Miłego dnia Wam życzę. :-)
        • luiza-w-ogrodzie Przeszłabym się teraz po twoim ogrodzie 19.08.20, 09:59
          jutka1 napisała:

          > Też przeszłam sie po ogrodzie po liście dębu i wiśni do ogórków kiszonych. "Trawnik" jest łąką,

          Po tych opisach aż mi się zackniło za ŻD i Twoim ogrodem. Za Tobą też, oczywiście :)

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie He he, administracja "schowala" Forum Polonia 18.08.20, 12:05
      Szukalam czegos w starych watkach i znalazlam sie na oryginalnym Forum Polonia, na ktorym pisalam od lutego 2001 roku. Administracja je schowala, zmienili nazwe na "Z dala od Polski" i sciezke dostepu, jest teraz tu: Forum -> eDziecko -> eRodzice -> Z dala od Polski
      LOL
      Niektore watki sprzed 16-17 lat zostaly odgrzebane, przypomnialam sobie nicki dawno zagubione w odmetach Internetu. Fajna podroz w przeszlosc.


      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • roseanne Re: He he, administracja "schowala" Forum Poloni 18.08.20, 15:38
        dawna historia....

        pomidorki mam jesze bardziej dziwaczne, nazywaja sie atomic costamcostam, podlyzny, ze szpicem na dole, od gory czarny, od dolu zielony i w miare dojrzewania dol pomaranczowieje, ale nie jednolicie tylko w impresjonistyczne zlewajace sie paski. nie pokaze, bo one tam a ja tu

        mini spotkanko forumowe sie odbylo :) wielce mile, do powtorzenia

        zwiedzilam dwa sklepy z ubraniami, zastanawialam sie nad kupnej rozowej koszulki w fioletowe pelikany, ale jakos sie nie zdecydowalam

        nic mi wzroku nie przyciagneo, hmm
          • ania_2000 Re: atomic tomatoe 18.08.20, 18:10
            Rose, ty juz w Europie? :) Masz kwarantanne? Nawet nie wiem, czy sa jakies przepisy wpuszczajace/wypuszczajace od nas. Covid ciagle dobrze sie ma. Niestety.
            Fajnie masz.
            U nas fala upalow, w weekend bylo prawie 40C, wiec wyjscie z domu raczej nie wchodzilo w rachube. Thanks God for AC, naprawde nie wiem jak ludzie moga wytrzymywac takie skwierczace upaly.
            Wyszlam rano na patio podlac pare moich roslinek, i stojac z wezem sie pocilam. Organizm totalnie nie przyzwyczajony.
            W pracy zajeta, coraz wiecej do roboty, szybko szybko trzeba robic:)
            Ale lato jest, slonce swiecie, wiec jakos idzie:)
            • roseanne Re: atomic tomatoe 18.08.20, 18:19
              pomiedzy Kanada i Szwajcaria kwarantanny nie ma
              nie wiem co bedzie za dwa tygodnie z Francja. taka np Wielka brytania juz wprowadzila, w sobote rano

              nie mam pojecia co z Polska, za 3 tygodnie itd itp - powinnam sie pojawic, zobaczymy

              Tu pogoda wielce przyjemna,
              • ania_2000 Re: atomic tomatoe 18.08.20, 20:14
                Och, to dobrze Ci - bez kwarantanny i ladnej pogodzie, wypoczywaj i jedz te atomiczne pomidorki:) U nas sprzedaja takie male koszyki mieszanych - zolte, zielonkawe, pomaranczowe, czerwone - ale takiech fioletow to nie widzialam.
                Luizowa nalewka z waleriany tez pewnie bedzie smakowac pysznie:)
                • luiza-w-ogrodzie Re: atomic tomatoe 19.08.20, 10:03
                  ania_2000 napisała:

                  > Och, to dobrze Ci - bez kwarantanny i ladnej pogodzie, wypoczywaj i jedz te atomiczne pomidorki:) U nas sprzedaja takie male koszyki mieszanych - zolte, ziel
                  > onkawe, pomaranczowe, czerwone - ale takiech fioletow to nie widzialam.
                  > Luizowa nalewka z waleriany tez pewnie bedzie smakowac pysznie:)

                  Nalewka z waleriany śmierdzi jak stare skarpety, czyli jak waleriana, nawet mi na myśl nie przyszło żeby nazwać ją "pyszną"! Zażywam na wdechu i z zatkanym nosem...

                  Rose, te atomowe pomidory wyglądają niesamowicie, sprawdzę czy u nas mają podobne, bo mi zrobiłaś na nie apetyt.
                  • ania_2000 Re: atomic tomatoe 19.08.20, 20:04
                    luiza-w-ogrodzie napisała:
                    >
                    > Nalewka z waleriany śmierdzi jak stare skarpety, czyli jak waleriana, nawet mi
                    > na myśl nie przyszło żeby nazwać ją "pyszną"! Zażywam na wdechu i z zatkanym no
                    > sem...

                    hahaha, no nie spodziewalam sie ze waleriana ma takie wykwitny zapach :) a pozatym myslalam, ze ta nalewka to raczej do picia w celach rozrywkowych ( nie wiem dlaczego tak myslalam;) a nie "medycznych"
    • luiza-w-ogrodzie Środa pracująca 19.08.20, 10:25
      Późnym rankiem miałam warsztat dla 35 osób, potem zjadłam lunch, po czym zaczęło mocno wiać więc zostałam w domu i robiłam porządki. Uszykowałam też składniki do robienia marynowanych bulw kopru, słoiki są w piekarniku gotowe do sterylizacji. Jak mnie najdzie natchnienie, poscinam bulwy i zrobię tę marynatę.

      Nektarożerne papużki Lori wieszają się na wszelkich możliwych kwiatach, na zdjęciu na krzewie grevilli przed domem.

      Idę zamknąć kury i pojadę po male metalowe słupki do ogrodzenia wokół krzewów i obsianej rabaty w kurzym ogródku.Jutro w planie ogródkowanie i wizyta u weta, królik cały czas kicha mimo 20 dni na antybiotyku.

      Pozdrawiam naród pracujący miast i wsi
      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
    • xurek sroda 19.08.20, 10:38
      praca z domu. Wczoraj bylam w Zurychu, w pracy bylo calkiem OK, lunch "forumowy" bardzo przyjemny, do powtorzenia poczatkiem wrzesnia.

      w niedziele bylismy na splywie kajakowym, jak zmniejsze zdejcia do wkleje razem z krotkim opisem.

      poza tym wzrasta kowidowa schizofrenia. Szpitale puste, lekarze sie skarza, ze ludzie nie przychodza do poradni i maja wielkie finansowe straty, nie znam nikogo, kot bylby chory, chociaz ludzie poruszaja sie po kraju i poza. Dyscyplina noszenia masek spada, widze w komunikacji publicznej maski zwisajace z ucha, maski ponizej nosa, ludzie kompletnie bez masek itd.

      Telewizja sieje te sama panike pokazujac sto razy na wszystkich kanalach te same migawki z tego samego szpitalnego lozka. W social media panikarze rozprzestrzeniaja coraz to ciekawsze teorie spiskowe, rzad co rusz to zmienia liste krajow "niebezpiecznych", oddal kantonom decyzyjnosc co do noszenia masek, wiec mamy kantony "bezmaskowe" oraz kantony z maskami nawet w sklepach i urzedach. Rosnie rowniez segment "covid-resistance" kolportujacy informacje na temat nieistnienia wirusa, nieefektywnosci testow itd.

      Powstal nowy segment pranoi dotyczacy "kontroli spoleczenstwa" za pomoca szczepionek oraz tracking-appow.

      We wczorajszym autobusie z miasteczka do wsi wiekszosc osob albo nie miala masek albo byly zalozonie nieprawidlowo. Kierowca sie wsciekl, wrzeszczal przez mikrofon, ze jest obowiazek i wszyscy natychmiast maja maski zalozyc, nikt nie zareagowal, to zatrzymal autobus. Wtedy wstal z tylu facet w garniturze ze zwisajaca maska i zrobil kierowcy wyklad, ze zgodnie z paragrafem takim i siakim takiej i siakiej ustawy nie ma on prawa kontrolowania masek jak rowniez prawa zatrzymania autobusu, ma za to prawo wezwania policji, ktora moze autobus skontrolowac, wiec albo pojedzie natychmiast dalej albo on (ten facet) oskarzy go o porzucenie miejsca pracy i narazenie go (faceta) na straty (nie okreslil jakie). Autobus wymruczal aprobate, zaczela sie dyskusja o bezsenzie maseczek, policja sie nie zjawila.

      Jak tak dalej pojdzie, to kiedys dojdzie do kompletnej eskalacji w jakims srodku lokomocji.

      W pracy tez paranoja jakas: bedziemy pracowac 3 dni z domu i 2 dni z biura. Ci, ktorzy wyjezdzaja na wakacje do krajow z "podwyzszonym ryzykiem" musza po powrocie odbyc 10 dniowa kwarantanne (na zyczenie firmy) i wziac na te okazje dodatkowy urlop. Zupelnie nie rozumiem, dlaczego musza wziac urlop a nie pracowac normalnie w home office. Wszyscy sie obuzyli, naczalstwo przerwalo temat i powiedzialo, ze bedzie z kazdym dyskutowac indywidualnie.

      Nasepny nowy idiotyzm: firma planuje w ramach re-integracji i "new normal" ...... virtual BBQ. Wlasnie leci na moim trzecim ekranie dwugodninna!!!! telekonferencja na ten temat. Wiec kazdy u siebie w tym samym czasie ma zrobic BBQ, wszyscy bedziemy connected i bedziemy wymieniac zdania na temat tego co i dlaczego sobie ugrilowalismy (trend zrowo, sustainable, bio itd) oraz na temat tego, jakie "advantages" ma takie BBQ "kazdy u siebie".

      Jak dla mnie: madness osiaga nowy poziom, zbiorowa glupawka osiaga nieznane dotad wyzyny. Mamy juz "V-BBQ project group, V-BBQ quantitative & qualitative survey, V-BBQ webinar and V-BBQ documented journey oraz "V-social gathering". Te 2-godzinne webinary beda kontynuowane co tydzien az stworzymy *super V-BBQ plan".....
      • jutka1 Re: sroda 19.08.20, 10:47
        xurek napisała:

        > Nasepny nowy idiotyzm: firma planuje w ramach re-integracji i "new normal" ....
        > .. virtual BBQ. Wlasnie leci na moim trzecim ekranie dwugodninna!!!! telekonfer
        > encja na ten temat. Wiec kazdy u siebie w tym samym czasie ma zrobic BBQ, wszyscy
        > bedziemy connected i bedziemy wymieniac zdania na temat tego co i dlaczego sobie
        > ugrilowalismy (trend zrowo, sustainable, bio itd) oraz na temat tego, jakie
        > "advantages" ma takie BBQ "kazdy u siebie".

        > Jak dla mnie: madness osiaga nowy poziom, zbiorowa glupawka osiaga nieznane dotad
        > wyzyny. Mamy juz "V-BBQ project group, V-BBQ quantitative & qualitative survey,
        > V-BBQ webinar and V-BBQ documented journey oraz "V-social gathering". Te 2-
        > godzinne webinary beda kontynuowane co tydzien az stworzymy *super V-BBQ plan".....

        ************

        O KJAP.......
        • luiza-w-ogrodzie Re: sroda 19.08.20, 10:58
          jutka1 napisała:

          > xurek napisała:
          > > Jak dla mnie: madness osiaga nowy poziom, zbiorowa glupawka osiaga nieznane dotad wyzyny. Mamy juz "V-BBQ project group, V-BBQ quantitative & qualitative survey, V-BBQ webinar and V-BBQ documented journey oraz "V-social gathering". Te 2-godzinne webinary beda kontynuowane co tydzien az stworzymy *super V-BBQ plan".....
          >
          > ************
          >
          > O KJAP.......


          Zaiste, dech mi odebrało. Z taką glupawką jeszcze nie miałam do czynienia, trudno sobie wyobrazić że to na serio. Traktuj to jako zjawisko korposocjologiczne do obserwacji i opowiadania wnukom...


          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • xurek Re: sroda 19.08.20, 11:18
            Poland ist not only country of sausage but also the country of potatoe... Marco, could you please share the screen? I will go to the first most popular side dish according to internet: zapiekanka, is quite easy and tasty, but the real side meal is placki ziemniaczane, so as I said we love potatoes.

            nastepny slide: "paszteciki".

            to zapisalam sluchajac rownoczesnie referenta - podziwiajcie, w jakim tempie jestem w stanie pisac " w ciemno " :):

            Webinar nadal trwa: jestesmy wlasnie przy "favourite BBQ dishes" z kazdego kraji, u Miemcow rules "Bratwurst", u Szwajcarow konkuruja ze soba Cervelat i Kotlet (ale odkywcze, co nie?).

            Wlasnie przechodzimy do "BBQ culture by country". Zaczne robic screenshoty i tu wkleje, bo inaczej nikt mi nie uwierzy, ze cos takiego ma miejsce i ze ktos mi naprawde placi za to, ze siedze przed ekranem i slucham tych bzdur przez bite dwie godziny.
            • roseanne Re: sroda 19.08.20, 12:16
              no szlak bymnie trafil

              jeszce rozumiem, przy zupelnym lockdown, jak ludzie samotnie w mini mmieszkanku, nikogo by sie odezwac, nigdzie by pojsc - choc , jak pamietam w Szwajcu niegdy tak nie bylo. Spacery zawsze byly dozwolone - zeby zupelnie nie zdziczec.
              ale teraz?!

              sztuka dla sztuki i usilne znalezienie niepotrzebnych zajec?1!
              bo rozumiem , ze gora spraw do zalatwienia, dokumentow itd itp wcale nie zmalalaa i ilisc godzin poswieconych na zwykla produkcje pracowa nie ulegla zmian

              grrrr



              a ja sobie bylam na basenie. doczytalam ,ze osrodek Heuried moze miec do 2 000 osob.
              bylo moze 20
              noga odmawia posluszenstwa szybiej, niz, w np listopadzie, kiedy to mosilam na okraglo robocopa, teraz Bruno mowil ,ze tylko w sytuacjach wyjatkowych, bo ucisk prowadzi do zaniku miesni,

              zauwazylam podobnie z maskami , jeszcze gorzej z odlegloscia - wrecz zloliwie wyciagam lape z laska na ile sie da, by jakos soobie personal space zapewnic,..



              boje sie tej marsylii, no ale jak mus to mus...
              • kan_z_oz Re: sroda 19.08.20, 12:31
                U mnie spokoj. Stan jest zamkniety na amen z wojskiem na granicy. Krzyk jest wielki w gazetach na premiera stanu. Murdocha o naruszaniu wolnosci w swojej papce medialniej.
                U mnie wszystko funkcjonuje super bez kovida. Nie beda granice otworzone az do X-mas. Sydney/Melboune musza cos zdecydowac. Nie beda wpuszczone.

                Ciekawe jest to obserwowac jak stan bez zarazy jest zmuszany aby taka nabyl. Na szczescie postawily sie inne stany sasiednie i Sydney z Melbourne sa obecnie z dowodzwem fucked. Epicentrum.
              • xurek Re: sroda 19.08.20, 14:17
                By nie byc goloslowna wklejam screenshoty z tej jakze waznej telekonferencji lacznie z kawalkiem "podziekowan" po jej zakonczeniu. Ludziom kompletnie od....la (moim skromnym zdaniem).

                Rose, masz jakies cwiczenia na wzmocnienie miesni? Nie boj sie Marsylii, bedzie dobrze, ciesz sie morzem, srodziemnomorskim klimatem, jedz miejscowe specjaly i spedz czas romantycznie :)

                Ja jak na razie nosze maske "przepisowo", ale smypatyzuje zdecydowanie z "Niesubordynacja" i zastanawiam sie, czy sie nie przylaczyc :).

                W kantonie Jura Bernoise jest obowiazek masek rowniez w sklepach i urzedach. Jak rejestrowalismy sie na kajak wszedl gosciu bez, pani mu przypomniala, ze musi miec maske, on na to, ze wie, ale nie zalozy, pani na to "OK, spelnilam tylko swoj obowiazek".
                • luiza-w-ogrodzie Te screenszoty... skisłam ;) 19.08.20, 15:38
                  xurek napisała:

                  > By nie byc goloslowna wklejam screenshoty z tej jakze waznej telekonferencji lacznie z kawalkiem "podziekowan" po jej zakonczeniu. Ludziom kompletnie od....la (moim skromnym zdaniem).

                  Moim zdaniem im na pewno odpier....ło!

                  "(Bad) weather impact on the overall experience" - a co będzie, jeśli w czasie bbq u jednych ludzi będzie ładna pogoda a u innych brzydka?
                  "Instagrammability" - skisłam podwójnie

                  Idę spać rechocząc 🐸🐸🐸
                  • ania_2000 Re: Te screenszoty... skisłam ;) 19.08.20, 20:25
                    Haha, Xurku, pobilas internety z tym BBQ!
                    u nas mamy cotygodniowe "happy hours" - tez na "Teams" ale nieobowiazkowe, wiec teges. ani razu tam nawet nie zajrzalam. No bo kto takie rzeczy wymysla na piatek pozne popoludnie? Jakbym nie miala nic innego lepszego do roboty w tym czasie.

                    U nas maseczkowanie w publicznym space obowiazkowe. Wymagane wszedzie - w sklepach nie wejdziesz inaczej, na wejsciu tez cie licza, bo tylko okreslona ilosc ludzi moze wejsc.
                    Ja sie nie buntuje, maseczki mam, zakladam, do tego okulary i czapka - w zasadzie moge wyjsc tak w kazda publiczna przetrzen "prosto z lozka". Juz nie pamiatem kiedy sie ostatni raz malowalam. Zero makeup. Mysle, ze firmy kosmetyczne maja spore straty, bo ludzie przestali kupowac rozne szminki etc.
                • jutka1 Re: sroda 20.08.20, 09:26
                  xurek napisała:

                  > By nie byc goloslowna wklejam screenshoty z tej jakze waznej telekonferencji la
                  > cznie z kawalkiem "podziekowan" po jej zakonczeniu. Ludziom kompletnie od....la
                  > (moim skromnym zdaniem).
                  **********
                  Bajmi, korpo w najgorszym wydaniu. Uśmiałam się, ale też zafrapowalam.
                  "Moje" korpo by się do czegoś takiego nie posunęlo. Może jest mniej korporacyjne, może jednak jakąś tam klasę trzymają.
                  A MOŻE... mają zbyt mało inwencji, hahaha :-)))
      • ertes Re: sroda 19.08.20, 21:20
        Witam Szanowne Panie :)
        Jestem zupelnie zakopany, zawalony, wykonczony przeprowadzka.
        Mielismy tylko pomalowac sciany a skonczylo sie na wymianie podlog w calym domu.
        Wygladalo to tak. Klucze dostalismy w piatek, w sobote stawila sie cala armia przyjaciol do malowania. Szanowna malzonka wyrazala chce wymiany listw przypodlogowych. Pomyslalme sobie a co tam, mam kolege ktory zakjmuje sie takimi rzeczami zawodowo. Zadzwonilem, przyjechal a ja w miedzyczasie musialem pojechac do sklepu. Gdy wrocilem okazalo sie ze potrzebna tylko moja pieczec i wymieniamy podlogi w calej chacie!!!!
        Do tego 1000 i jeden projektow: szafa w sypialni do przerobki, lustra tu i owdzie do wymiany, zakladanie i montowanie mebli w calym domu.
        No mozecie sobie wyobrazic.
        Ale miejsce jest super. Wieczorem przychodzi chlodna bryza znad oceanu, jest bardzo cicho. Sasiedzi na ulicy sa super. Mnostwo dzieci wiec nasz syn wreszcie nie siedzi w domu, 2 minuty do basenu.
        To tyle, a teraz wracam do roboty :)
          • ania_2000 Re: sroda 19.08.20, 22:41
            Gratulacje Ertes z okazji nowego domu! Oby wam sie dobrze i wygodnie w nim mieszkalo :)
            - a parapetowa juz byla? Bo jak nie, to trzeba bylo poczekac z ta wymiana podlog btw bardzo pieknych, bo takich samych jak ja mam hahaha.
            Fajnie ze syn ma towrzystwo na "podworku" - to tez jest wazne, szczegolnie teraz jak szkoly tylko online. Takie "kid friendly neighborhood" to w tej sytuacji zbawieniem, szczegolnie z basenem!
        • jutka1 Re: sroda 20.08.20, 09:22
          Gratulacje Ertesie. Przeprowadzki są bardzo stresujące, ale dom i okolica Wam zrekompensują.
          Podłoga bardzo ładna. :-)
        • xurek Re: sroda 20.08.20, 09:29
          swietnie, ze znalezliscie cos, co Wam w pelni odpowiada. I dobrze, ze wszystkie roboty zrobione przed przeprowadzka a nie po kawalku, kiedy juz bedziecie mieszkali i wszystko bedzie stalo na swoim miejscu. Cieszcie sie nowym miejscem i wklej wiecej zdjec jak juz sie urzadzicie.
        • luiza-w-ogrodzie Re: sroda 24.08.20, 01:05
          ertes napisał:

          > Witam Szanowne Panie :)
          > Jestem zupelnie zakopany, zawalony, wykonczony przeprowadzka.
          > Mielismy tylko pomalowac sciany a skonczylo sie na wymianie podlog w calym domu
          > .
          > Wygladalo to tak. Klucze dostalismy w piatek, w sobote stawila sie cala armia p
          > rzyjaciol do malowania. Szanowna malzonka wyrazala chce wymiany listw przypodlo
          > gowych. Pomyslalme sobie a co tam, mam kolege ktory zakjmuje sie takimi rzeczam
          > i zawodowo. Zadzwonilem, przyjechal a ja w miedzyczasie musialem pojechac do sk
          > lepu. Gdy wrocilem okazalo sie ze potrzebna tylko moja pieczec i wymieniamy pod
          > logi w calej chacie!!!!
          > Do tego 1000 i jeden projektow: szafa w sypialni do przerobki, lustra tu i owdz
          > ie do wymiany, zakladanie i montowanie mebli w calym domu.
          > No mozecie sobie wyobrazic.
          > Ale miejsce jest super. Wieczorem przychodzi chlodna bryza znad oceanu, jest ba
          > rdzo cicho. Sasiedzi na ulicy sa super. Mnostwo dzieci wiec nasz syn wreszcie n
          > ie siedzi w domu, 2 minuty do basenu.
          > To tyle, a teraz wracam do roboty :)

          Miejsce wyglada na idealne dla Was a ze roboty wstepne byly wieksze niz sie spodziewales, to nie szkodzi, najwazniejsze zebyscie sobie zrobili tak jak chcecie. Za rok nikt juz nie bedzie pamietac tego wysilku, tylko bedziecie sie cieszyc domem.
          Milego zagospodarowywania przestrzeni, to bylo zawsze moje ulubione zajecie po wprowadzeniu sie na nowe miejsce!
    • jutka1 Czwartek, słonecznie 20.08.20, 10:02
      Dzisiaj pierwszy dzień prawdziwej wolności. Wczoraj jeszcze odsyłałam ostatnie cząstki pogrobowca, więc mózg siłą rzeczy był zaśmiecony. Ale w mailu, którym to wysłałam napisałam, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - teraz się odcinam i udaję się do przysłowiowej tundry i tajgi. Nastawiłam autorespondera, że jestem "away", na telefony nie będę odpowiadać, laptopa korpo wyłączyłam - prawdziwie zaczynam oczyszczanie się. :-)

      Pogoda jak w tytule, zapowiadają 24-25 C. Przyjemnie.

      Dzisiaj nicnierobienie. Jutro kiszenie młodego czosnku i pręga wołowa w sosie grzybowym. Pojutrze - sprzątanie. W międzyczasie - książka i muzyka. Jak dla mnie - może być. :-)))

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Czwartek, słonecznie 20.08.20, 10:30
        nicnierobienia bardzo zazdroszcze. marze o takim dniu, w ktorym bede mogla sobie powiedziec, ze dzisiaj nie robie NIC i nie spotkam NIKOGO. Ale biorac pod uwage, ze mieszkamy w trojke jest to nieco trudne do realizacji :)

        Tutaj zapowiadaja na dzisiaj upal, ma byc 35 stopni, na razie jest 28 i da sie jeszcze zniesc. Oprocz pracy (jestem dzisiaj w biurze) nie mam wiekszych planow. Jutro jedziemy do NIemiec zamowic metalowe stelarze na pnace rosliny, moze pojdziemy przy okazji do ulubionego Chinczyka i moze zrobimy zakupy.
      • ania_2000 Re: Czwartek, słonecznie 20.08.20, 18:55
        Plan relaksujacy i przyjemny - tak trzymac Jutko!. Kiszenie mlodego czosnku? ciekawe, nigdy chyba nie jadlam, ale na pewno bardzo zdrowe !. Nie tylko jako czosnek, ale jako kiszonka.
        Staram sie jesc duzo kiszonek, jakbym miala miejsce tobym zrobila kapuste kiszona, bo uwielbiam. Narazie zazeram sie ogorkami. Musze nastawic kolejna batch malosolnych.
        • jutka1 Re: Czwartek, słonecznie 20.08.20, 23:28
          ania_2000 napisała:

          > Plan relaksujacy i przyjemny - tak trzymac Jutko!. Kiszenie mlodego czosnku? ci
          > ekawe, nigdy chyba nie jadlam, ale na pewno bardzo zdrowe !. Nie tylko jako czo
          > snek, ale jako kiszonka.
          > Staram sie jesc duzo kiszonek, jakbym miala miejsce tobym zrobila kapuste kiszo
          > na, bo uwielbiam. Narazie zazeram sie ogorkami. Musze nastawic kolejna batch ma
          > losolnych.
          **********

          Kiszony czosnek jest równie zdrowy, jak inne koszonki, zachowuje przy tym swoje czosnkowe prozdrowotne właściwości, i ma łagodniejszy smak. Spróbuj czsnku z kiszonych ogórków - to ten smak. Można do sałatek, kanapek, ja również jem sam sobie. :-)
      • kan_z_oz Re: Piątek, słonecznie 21.08.20, 16:22
        Panele na dachu oczywiesie. Nie ma ich zbyt wiele bo technologia sie posunela. Tesla pozwazala na badanie jak duzo wpywa . Wplywa dwa razy wiecej niz konsumujemy. Nie konsumuje wiec juz obecnie nic i bedziemy miec placone za nadmiar.
        Uskuteczniam tez produkcje szapmponu. Byl potrzebny zakup do mielenia.
        Wybralam drugi najmniejszy komercjalny.. Hahha gost busters...

        Tesla jest najpiekniejszym urzadzeniem. Podziwiam kazego rankna.
      • ania_2000 Re: Piątek, słonecznie 21.08.20, 20:45
        Weekend! Pakujemy przyczepke i jazda nad ocean. Na weekend. Nasz coast jest chlodny - plaze puste i szerokie, idealne do spacerowania plus lezakowania w ubraniu. Na wchodzenie do wody w zadnym przypadku nie mam ochoty, i nie bede tego robic.
        Kupilismy tez takie "ognisko" na gaz - podlaczane do butli gazowej. Normalne ogniska sa u nas zakazane, ze wzgledu na zagrozenie pozarowe, nie wolno nic palic czego nie mozna natychmiast zgasic. Dozwolone sa tylko gazowe "paleniska". Nie wyobrazam sobie campingowania bez gapienia sie w ogien, wiec namowilam meza na te "sztuczne". Nie jest tak piekne jak naturalne, no ale innego wyjscia nie ma.
        • ertes Re: Piątek, słonecznie 21.08.20, 21:48
          My sie wybieramy pod Oregon na Thanksgiving. Bedziemy nw rejonie Crescent City.
          Dla nas to pod 12 godzin jazdy wiec moze rozlozymy na dwa dni. Od was w sumie tez nie jest blisko.
          Nigdy nie bylem tak daleko na polnoc Kalifornii a podobno tam jest bardzo pieknie. Oczywiscie bedziemy lazic po Redwoods.
          My kupilismy takie "ognisko" gdy u nas byla najgorsza susza i nie wolno bylo nic palic. Ostatnio na kampingach wolno ale tylko w wyznaczonych miejscach. Plus taki ze ubranie nie jest pzresiakniete dymem, nie mowiac juz o tym ze dym zawsze leci tam gdzie ja siedze :)
          • ania_2000 Re: Piątek, słonecznie 21.08.20, 21:59
            Bylismy w Redwoods pare razy, wielkosc drzew powala i zwala z nog. Fajne klimaty i fajne miasteczka. Chociaz tak naprawde wszystko co naprawde piekne, dzikie i zielone zaczyna sie dalej, jak sie jedzie na polnoc:)) lol

            Jak bedziecie mieli czas, to zahaczcie o Lassen, to takie male Yellowstone, chociaz w sumie troche nie po drodze.

            No wlasnie prawda z tym dymem:) chociaz ja lubie jego zapach, dla mnie to jak francuskie perfumy hehe. Zobaczymy jak sie sprawdzi, czy nie bedzie trzeba latac po stacjach i dokupywac gazu, nasza butla ma starczyc na 7 godzin, no a wiadomo, jak sie czlowiek zasiedzi, to czas plynie trzask prask
            • luiza-w-ogrodzie Re: Piątek, słonecznie 24.08.20, 01:11
              ania_2000 napisała:

              > Bylismy w Redwoods pare razy, wielkosc drzew powala i zwala z nog. Fajne klimat
              > y i fajne miasteczka. Chociaz tak naprawde wszystko co naprawde piekne, dzikie
              > i zielone zaczyna sie dalej, jak sie jedzie na polnoc:)) lol

              Nie wiem, czy da sie obejrzec redwoods, Big Basin Redwoods park sie w wiekszosci spalil :(

              Macie koncowke lata podobna jak nasze przecietne sydnejskie :(


              Luiza-w-Ogrodzie

              Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
              • ania_2000 Re: Piątek, słonecznie 24.08.20, 05:43
                Luizo, Big Basin jest przy San Francisco.
                Sa jeszcze inne redwoods w CA - ten Park, do ktorego jedzie Ertes, to sa Redwood National Park i Jedediah Redwoods State Park, on jest na polnocy stanu, prawie na granicy z Oregonem. Oba to sa najwieksze parki w CA z Redwoods, i mijemy nadzieje, ze nigdy ich pozar nie dosiegnie...
    • jutka1 Sobota, gorąco i parno 22.08.20, 10:26
      Pogoda jak w tytule, 28 C i maks dzisiaj: 29 C. Jest parno, a od południa zapowiadają deszcz aż do nocy.

      Zaraz nastawię duszoną pręgę wołową, poczytam, zakiszę czosnek, bo wczoraj mi się nie chciało. :-)

      Luźny, spokojny dzień. I tak trzymać. :-)

      Miłej soboty :-)
    • xurek niedziela 23.08.20, 14:17
      drugi dzien spadku temperatur, jest pochmurno i czesciowo pada. Ciesze sie, bo juz nie bylo czym oddychac.

      prace administracyjnie rozne i troche surfowania w niecie. na obiad byla ryba z ziemniaczkami, na kolacje planuje grila.
      • ertes Re: niedziela 23.08.20, 16:51
        U nas nadal upaly wiec zazdroszcze spadku temperatur. W nocy sie ochladza gdy wieje od oceanu a potem powoli temperatury rosna a dodatkowo jest bardzo duza wilgotnosc. Bez klimatyzacji nie idzie wytrzymac w domu.
        • luiza-w-ogrodzie Letnie upaly, brr 24.08.20, 01:17
          ertes napisał:

          > U nas nadal upaly wiec zazdroszcze spadku temperatur. W nocy sie ochladza gdy wieje od oceanu a potem powoli temperatury rosna a dodatkowo jest bardzo duza wilgotnosc. Bez klimatyzacji nie idzie wytrzymac w domu.

          Brr, Ertesie, przypomina mi sie nasze poprzednie katastrofalne lato, juz mam dreszcze a to dopiero wczesna wiosna, odpowiednik lutego na polnocnej polkuli. Slonce juz jest tak mocne ze od 10:30 do 14 zaleca sie uzywanie kremow przeciwslonecznych (na razie sobie tylko smaruje nos). W sobote i niedziele bedzie 26-27 stopni w cieniu.

          Chociaz jestem kilkanascie kilometrow od wybrzeza, latem niemal codziennie po drugiej po poludniu na moja gorke dociera oceaniczna bryza. Na szczescie stary dom z izolacja dachowa chroni przed upalami, ale chyba powinnam wymienic okna na podwojne. Wydaje mi sie ze ten rzadowy zasilek ktory dostalam powinien pokryc koszty...
    • luiza-w-ogrodzie Zima wróciła 23.08.20, 14:44
      Kilka dni temu przyszedł kleks antarktycznego powietrza (meteorologowie wlasnie tak to nazwali: '"Antarctic blob"), zaczęło się od gwałtownych wiatrów a wczoraj na wyżynach i w górach posypał się śnieg (popatrzcie na wczorajsze zdjęcia Buszmena). U mnie były to dwa najzimniejsze dni tego roku, tak że paliłam w piecu. Od czwartku będzie ciepło i słonecznie.

      Zagrzebałam się na dobre w ogrodzie, a gdy wracam do domu, gotuję sobie dobre obiady, robię różne preparaty kosmetyczne a dzisiaj zrobiłam pastę do konserwacji drewna i odnawiałam znalezione kiedyś drewniane pudełko z uchwytem.

      Słoiczki wczoraj ukręconej maści z kwiatów miecza wystawiłam na wymianę, dostałam różne sadzonki, wielki korzeń łopianu i mam więcej rzeczy obiecanych, np miód z pasieki i kilka słoików domowego przecieru pomidorowego.

      Królikowi codziennie daję zastrzyk penicyliny, bardzo mu się to nie podoba, ale mniej kicha!

      Edukuję się na temat obsługi aparatu, zainstalowałam apkę Canona która pozwala mi go zdalnie obsługiwać. Fajna rzecz.

      Idę spać, jutro będę kontynuować prace ogrodowe a wieczorem posortuję wykopane dzisiaj korzenie mydlnicy i pokroję je do suszenia, będzie szampon!

      No to nara...
      • ania_2000 Re: Zima wróciła 24.08.20, 06:15
        Wrocilismy znad oceanu, matko jak tam wialo! codziennie 20 mil/hour, na campingu tez, glowy urywalo.
        Jak w kieleckim.
        Przez ten wiatr, bylo dosyc chlodno - jakies 20C, ale slonce na niebieskim niebie bez chmurki i nie wiadomo jak i nie wiadomo gdzie spalilam sie na czerwonego buraka/lobstera/raka.
        • xurek Re: Zima wróciła 24.08.20, 09:41
          za pare dni z buraka bedzie piekna brazowa opalenizna :). tutaj pogoda taka, jak powinna moim zdaniem byc przez caly rok:): 25 stopni, malenkie biale chmurki na blekitnym niebie, leciutki wiaterek. Tak trzymac.
          • roseanne Re: Zima wróciła 24.08.20, 12:42
            Nerwy nerwy nerwy

            O 14.30 ma byc konferencja prasowa, co dalej z wirusem tu.
            Przyrasta zacjorowan, forma lzejsza, ale przyrasta. Przyznam, ze sie nie dziwie... niestety.
            Maski nosi ok 60%, z czego prawidlowo moze 5%
            Ludzie na plecy wlaza, zaczelam nawet burczec, ze potrzebuje wiecej miejsca by sie przemiescic,

            Zaczynaja chodzic pogloski, ze Szwajc ma wprowadzac moze kwarantanne dla powracajacych z Francji. Tez trzymamy reke na pulsie. Planowo mialam wracac w nastepny poniedzialek, ale jesli cokolwiek sie zmieni w polityce to bierzemy pod uwage szybka ewakuacje pojutrze.

            Po weekendowym Minstralu znacznie przyjemniej, niby tylko kilka stopni chlodniej, ale czuc roznice
            W Toulonie jest gora zaslaniajaca miesteczko, w Marsylii, jak wracalismy dulo, ze hej

            Wiatrem osmagac sie najszybciej mozna, bo sie nawet nie czuje slonca na skorze.

            Przyznam tez, ze wczoraj na targu tam, w porownaniu do tu, bulo znacznie ciekaeiej. Wiecej roznych owocow, wiecej gatunkow pomidorow. Obkupilam sie tam w figi, tu nie ma
            Tu mam papryki, baklazany, morele, mergezy i kalmary.


            Dzis wiec kalmary z czosnkiem i pietruszka, jutro leczo z kielbaskami....
            • kan_z_oz Re: Zima wróciła 24.08.20, 14:04
              Nie nadarzam z czytaniem. Jestem pod wrazeniem Tesli.
              Program na komorce wyswietla wszytko. Ile produkuje w ciagu dnia, ile idzie do baterrii, ile to oszczedza drzew, CO2 lub kopanego wegla.
              Produkujemy prawie dwa razy tyle ile konsumujemy.
              Oczywiscie mamy urzadzenia oszczedzajace oraz oswietlenienie tylko LED, nowy system ogrzewania wody.
              Wciaz nie moge sie nadziwic obecnej wydajnosci fotovotlokow. Bateria to oczywiscie inna kwestia.
              Niemniej, bedac w zimie i wciaz sporym zaciemnieniu produkujemy wlasny prad. Nie tylko na wlasne potrzeby ale bedziemy sprzedawac.

              W US Tesla jest tania. Tutaj jest kilka innych mozliwosci i wszystie podobne do Tesli.

              Po zainstalowaniu nie ma mowy do powrotu do korzystania z sieci. Na dachu jest 18X 370KWh paneli kanadyjskich.

              W Kalifornii sie absolutnie oplaca.
            • xurek Re: Zima wróciła 24.08.20, 14:51
              na dzien dzisiejszy ani Kanada, ani Francja, ani Polska nie sa na liscie do kwarantanny. Jest Hiszpania i jest USA i Belgia. Co mnie zdziwilo, to ze nie ma Szwecji, bo jeszcze niedawno byla.

              Trzymam kciuki, zeby nic sie nie zmienilo, nie dajcie sie zwariowac i cieszcie sie pobytem.
              • roseanne Re: Zima wróciła 24.08.20, 14:58
                Ta lista kwarantowanych rosnie. Np w czwartek, gdy wyjezdzalam doszly miedzy innymi malta i monako.
                Czytalam tablice na dworcu autobusowym.

                Na razie jeszcze nie kupowalam biletu powrotnego
                • xurek Re: Zima wróciła 24.08.20, 15:23
                  wlasnie rozmawialam z moim zastepca, ktory chce poczatkiem wrzesnia leciec do Wawy i dzwonil dzisiaj do BAG-u. Powiedzieli mu, ze Francja przekroczyla jakies parametry kwalifikujace ja na liste a PL znajduje sie na granicy tych parametrow i ze Francja najprawdopodobniej zostanie na liste w najblizszych dniach wciagnieta a PL przy takim trendzie jak jest teraz rowniez. Nie biore jednak odpowiedzialnosci za te dane, bo z "trzeciej reki".
    • xurek szok 25.08.20, 15:33
      Nastepny Czarny zabity przez amerykanska policje

      7 strzalow w plecy do nieuzbrojonego czlowieka. To nie jest policja, to sa rasistowscy terrorysci, zboczency i socjopaci bronieni przez prawo. Nie chcialabym zyc w kraju, w ktorym policja bezkarnie zabija ludzi.
      • ania_2000 Re: szok 25.08.20, 16:13
        Xurku, z calym szacunkiem - being shot nie znaczy ze zostal zabity. Zyje. i zyc bedzie, co nie znaczy ze akcja tejgo policjanta jest normalna.
        • xurek Re: szok 25.08.20, 17:26
          czysty przypadek i prawie cud ze po 7!!!!! strzalach w plecy jeszcze zyje. z pewnoscia nie bylo to celem tego psychopaty. ale masz racje, tytul jest bledny.
          • ertes Re: szok 25.08.20, 19:54
            Coz, policja u nas to tragedia :(
            Wiekszosc jest na pewno OK ale sa wsrod nich jebani mordercy. Normalnie rzygac sie chce jak widze takie rzeczy. Jakim trzeba byc skurwysynem zeby zeby komus tak walic w plecy.
            No chyba ze tamten wyciagal karabin maszynowy w samochodu...
            • ania_2000 Re: szok 25.08.20, 20:43
              calkowicie sie zgadzam! 90 procent policjantow normalnych, 10 psycholi. Niestety:((( A ze policja tutaj uzbrojona po zeby - tak jak zreszta wiekszosc obywateli, ktora trzyma guns glownie w aucie - no to skutki sa takie jakie sa :(
              Jest jedno wazne prawo, ktore JA przestrzegam i moja rodzina rowniez - jak ci zatrzymaja to masz siedziec na dupie i sie podporzadkowac.
              • xurek Re: szok 26.08.20, 13:25
                rozumiem dlaczego tak robicie, ale dla mnie sytuacja, w ktorej musze sie bac o moje zycie wchodzac w kontrowersyjna rozmowe badz nawet konfliktowa sytuacje z policja jest nie do przyjecia. Bezwzglednie.
          • ania_2000 Re: szok 25.08.20, 22:19
            Xurku - prosze nie gniewaj sie, bo wiem ze kazdy z nas wkurwiony i wzburzony - ale padlo 7 strzalow - wiec nie wiadomo czy byly strzelone wszystkie w plecy, czy tylko jeden, a reszta w ziemie? Nie wiemy, i pewnie sie nigdy nie dowiemy, bo wszyscy juz wyrok wydali. Glownie ci, co spalili pol miasta - car dealer poszedl pierwszy z ogniem, biblioteka tez, bo przeciez te zbrodnie trzeba pomscic.

            Ja absolutnie sie nie zgadzam na trzymanie psychopatow w policji!! powinni gnic w pierdlu! Ale moze mi ktos wytlumaczy dlaczego media pokazuja tylko takie przypadki? Gdzie byla jak np pare dni temu kiedy czarny mezczyzna przechodzac obok 5 letniego chlopca, wyciagnal guna i go zastrzelil prosto w glowe? Slyszalas o tym? Media rozpetuje te cholerna nienawisc - bo gline-psychola trzeba zamknac, a nie pokazywac co sekunde w zwolnionym tepie, zeby tluszcza sie napatrzyla i wyjela pochodnie i spalila pol miasta w obledzie?
            • ania_2000 Re: szok 25.08.20, 22:25
              tutaj o tej zbrodni. Bylo o tym na CNN? nie, to nie jest medialna historia.. :(

              link jest z lokalnych news.

              Witnesses told police that Cannon Hinnant was riding a bike when his father’s neighbor walked up to him and shot him in the head in front of his two sisters, ages 8 and 7.

              www.wsoctv.com/news/local/nc-man-accused-shooting-5-year-old-neighbor-head-point-blank-range/NLF2XRMIGRDVNNY67BI4KCICY4/
            • xurek Re: szok 26.08.20, 13:39
              Aniu, Ty patrzylas na to nagrane przez jakiegos swiadka wideo? Widzialas tam "strzlay w ziemie"? Bo ja widzie rewolwer caly czas nakierowany w plecy tego nieuzbrojonego czlowieka i slysze siedem strzalow. Na tej podstawie twierdzisz, ze sie nigdy nie dowiemy w co ten policjant strzelal? Naprawe? Bo dla mnie jest to na podstawie tego widea oczywiste.

              Jak widze oburzasz sie bardziej na tych, co "spalili pol miasta" a nie na policjanta, ktory strzela w plecy niezubrojonego czlowieka. Z tego, co obserwuje, to od lat policja w USA zabija, glownie kolorowych mezczyzn i nie ma to dla niej zadnych konsekwencji i nadal sie to dzieje. Uwazasz, ze kolorowa czesc spoleczenstwa powinna pokojowo protestowac i przez nastepne stulecia znosic to prawnie usankcjonowane bezprawie? Byc moze spalenie pol miasta jest jedyna skuteczna metoda na zmienienie czegokolwiek?

              No i na koniec porownojesz czyn jakiegos przypadkowego kryminalisty z czynem policjanta na sluzbie. Moim zdaniem jest to absolutnie nieporownywalne. Policja pod zadnym warunkiem nie moze sie zachowywac jak kryminalisci. Poza tym tego faceta napewno zamkna i dadza mu dozywocie badz kare smierci, policjant najprawdopodobniej nie odczuje prawie zandych skutkow.

              Owszem, policjanta-psychopate nalezy zamknac dozywotnio. I gdyby tak sie w USA bylo dzialo, to nie byloby teraz tych palacych sie samochodow i byc moze nie byloby takich ludzi w policji.
              • ertes Re: szok 26.08.20, 16:10
                >Z tego, co obserwuje, to od lat policja w USA zabija, glownie kolorowych mezczyzn i nie ma to dla > niej zadnych konsekwencji i nadal sie to dzieje.

                Glownie kolorowych? (slowo "kolorowy" jest u nas uznawane jako rasistowkie na marginesie)
                Chyba nie za dobrze obserwujesz tylko sluchasz tego co sie mowi potocznie a bardzo czesto nie ma nic wspolnego z prawda.

                Jest latwo siedziec sobie w szwajcarii, kraju nieporownywalnym do usa, inne prawa, inne zasady i moralizowac.
                • xurek Re: szok 26.08.20, 17:05
                  co ta grafika ma przedstawiac? Ilosc ludzi w Stanach? I jaka ma byc jej wymowa?
                  Jezeli chodzi o nazywanie ludzi wg. PC, to zmienia sie to co 5 minut i na dodatek jest jezykowo niespojne (po Niemiecku nie byloby to obrazliwe), wiec nikt juz chyba za tym nie nadaza. CH ma 30% cudzoziemcow, 4 oficjane jezyki, kilka chrzescjanskich kierunkow religijnych plus calkiem spory kontyngent muzulmanow i buddystow i doskonale sobie z tym radzi. Na dodatek jest krajem bez zadnych bogactw mineralnych i z trudnym rolniczo terenem i mimo to zyjemy na wysokim poziomie majac rownoczesnie rozbudowana i silna siec socjalna. Wydaje mi sie, ze mamy wszelkie powody po temu, by pouczac i moralizowac :) :) :)
                  • ertes Re: szok 26.08.20, 18:09
                    Oh, przepraszam, rzeczywsicie nie wyjasnilem.
                    Grafika pokazuje z rozdzialem na rasy ilosc zastrzelonych ludzi przez policje w USA w latach 2017-2020.
                    Wiec twoje stwierdzenie ze gina glownie "kolorowi" ma sie nijak do rzeczywistosci.

                    Jesli chodzi o szwajcarskie moralizowanie to ja nie bylbym taki w tym szybki gdyz wiekszosc tego szwajcarskiego dobrobytu jest zbudowana na zebach wibitych ludziom przez hitlerowcow w obozach koncentracyjnych oraz lata bankowosci spod ciemnej gwiazdy. Notobene wyczyszczonej gdy USA sie wreszcie wzielo za porzadkowanie. Ale to mniej istotne.

                    Jak widzisz wiec statystyki mowia zupelnie cos innego niz napisalas a pewnie uslyszalas w mediach. Najwiecej z rak policji ginie bialych osob.
                    • xurek Re: szok 26.08.20, 20:18
                      grafika nie ma zrodla, wiec nie do zweryfikowania, moze sam ja stworzyles albo ktos rownie stronnniczy :).

                      dobrobyt i multikulturowosc Szwajcarii istnialy juz przed 2 WS, wiec nie powstaly na "zebach wybitych przez Hitlerowcow" (wow, coz za demoniczna poezja, moze ksiazki zaczniesz pisac) ani na bankowosci spod ciemnej gwiazdy (Wall Street chyba nie jestesmy w stanie przeskoczyc) a po "porzadkowaniu USA" jest nam rownie dobrze jak bylo przedtem. No i nasza policja uzyla w 2018 roku 12 razy broni i zabila jednego uzbrojonego w noz czlowieka. Uzywaja tez glownie teaserow i gumowych pociskow. Wiec mysle, ze jakby nie spojrzec i co bys nie napisal jestesmy humanitarnie zdecydowanie do przodu.
                      • xurek Re: szok 26.08.20, 20:22
                        aaa, i jeszcze telewizornia CH dzisiaj podala, ze ewidentnie 7 strzalow policjant oddal w plecy nieuzbriojonego czlowieka, ze co prawda ow przezyje, ale bedzie sparalizowany od pasa w dol i ze wczoraj jakis nastepny pomyleniec z samozwanczej milicji "patrolujac" po ulicach Kenosha z pistoletem maszynowym w reku zastrzelil nastepna osobe. Pokazali rowniez zdjecia owego (bialego) psychopaty spacerujacego z maszingewera w reku. Ale to z pewnoscia Szwajcarska propaganda w odwecie za owe "bankowe porzadki" :) :).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka