Dodaj do ulubionych

O pierdułach - Odc. 460

29.01.21, 10:20
Otwarte
Obserwuj wątek
    • xurek TGIF 29.01.21, 10:48
      pogoda okropna: pada, jest 9 stopni, wiec snieg sie topi w oczach i plucha jest niesamowita.

      wzielam sobie dzisiaj wolne, by sie prywatnie obrobic i ide jak burza :), czyli wszystko zgodnie z planem.

      planow specjalnych na dzisiaj nie mam, administracja, sprzatanie, szycie, gotowanie, zakupy i takietam.

      humor lepszy niz wczoraj, oderwanie sie od zajec pracowych najwyrazniej dobrze mi robi.
      • jutka1 Re: TGIF 29.01.21, 11:08
        A u mnie biało. Wczoraj wieczorem padał śnieg, wprawdzie małe płatki, ale dość gęsto.

        Korpo obrobiłam, zaraz zacznę robić grzanki do vichyssoise. Z premedytacją nie mam żadnych innych planów na dzisiaj. Jestem niewyspana i zmęczona.
        • roseanne Re: TGIF 29.01.21, 11:53
          Wypoczywaj Jutus

          wyze, nize skacza, leb mi peka
          wiekszosc sniegu zniknela, coraz wiecej pierwiosnkow w paczkach, na razie te podstawowe zolte tylko

          robie podejscie do ciasta drozdzowego warstwowo sypanego - przepis dostalam od tesciowej dwa lata temu, zobaczymy co wyjdzie

          planow zadnych
          znaczy
          netflix, druty, itd itp
          • kan_z_oz Re: TGIF 29.01.21, 12:42
            Nie wiem czy komus pomoze ale czyszczenie izolacji w starym domu owocujace nowa skrzynka elekryczna. Tego wymagalismy od elekryka i zajelo kilku aby zrobili.
            Wyrazny rozdzial gdzie, jak i co jest podlaczone. W sumie 10 obwodow bez potrzeby wdrapywania sie na strych.
            Jest to tutaj bardzo scisle uregulowane. Nikt nie moze grzebac w skrzynce. Przerobki domowe musi obejrzec elektryk aby zatwierdzic.
            • jutka1 Re: TGIF 29.01.21, 23:45
              Mój rozdzielnik podobny, tylko ma 2 rzędy i odpowiednio więcej przycisków.
              Remont 19 lat temu załatwił sprawę całego systemu obwodów elektrycznych, bo to co zastałam - to była domorosła samowolka i druty pod boazerią skręcane ręcznie. Dosłownie.
          • jutka1 Re: TGIF 30.01.21, 00:02
            roseanne napisała:

            > wiekszosc sniegu zniknela
            **********
            U mnie od sześciu czy siedmiu godzin pada śnieg - jak wczoraj: małe płatki, ale bardzo gęsto. Wszystko już zakryło. Wygląda z okna pięknie.


            > planow zadnych
            > znaczy
            > netflix, (...) itd itp
            **********
            Jak obrobiłam robótkę dla korpo, to też się zanetflixowałam. Najpierw jednak zrobiłam grzanki do vichyssoise, zjadłam zupę-krem z grzankami na obiad. Potem oglądactwo. Nie miałam nawet siły czytać. Niech to zmęczenie wreszcie sobie pójdzie. :-/ :-(

            Weekend wolny. Postaram się pospać dłużej i lepiej, i bez snów jak wczoraj, gdzie po 3 godzinach siedzenia u fryzjera zagadałam do (bardzo nielubianego przeze mnie) premiera Netanyahu: "Oh, hello prime minister, I'm sorry, I was so lost in my thoughts I didn't notice you. Good afternoon!", a rzecz się działa we Wrocławiu. Nawet nie staram się zrozumieć, co mój mózg w ten sposób "przerabiał".

            Jutro jak najmniej aktywności. Pojutrze: ditto, bo w poniedziałek mam zagrożenie korpo-zadaniami.
            Mam tylko nadzieję, że śnieżyca pod nazwą "Olaf" nie spowoduje jakichś zakłóceń dostawy energii...

            Dobranoc
            • minniemouse Re: TGIF 30.01.21, 02:44
              u mnie jeden dzień ładnie, jeden dzień leje, przez to bania mnie od rana codziennie rabie. no ale u mnie to normalka, tak tylko pisze bo jestem dziś zła, ale wkurza mnie co innego otóż coraz częściej łapię sie ze nie mogę różnych rzeczy zapamiętać - np maż w niedziele lubi oglądać taki serial "Life Below Zero Next Generation" - jest to serial o życiu na Alasce, w dziczy i radzeniu sobie jak dawniej pionierzy. i tam pewna para polowała na ptaki. maż pyta to jak po polsku te ptaki, przepiórki czy te tam, no jak one sie nazywały? wytężamy mózgownice, ale nic z tego, zwoje ani myślą się ruszać, synapsy strzelać, szare komórki milczą jak zaklęte wiec nie możemy sobie przypomnieć, ani on ani ja, po słownik nie chce nam się ruszyć bo oglądamy, później, później, w końcu sie podajemy. przepiórki i coś tam. później oczywiście zapomnieliśmy posprawdzać lol
              wczoraj jedziemy samochodem, wracamy z zakupów, rozmawiamy sobie o dzieciństwie w PRL i nagle maż mówi "... polował na kuropatwy.." - ja krzyknęłam "kuropatwy!! te ptaki to nie przepiórki ale kuropatwy mogły być, pamiętasz?" a on na to "masz racje, a jak one sie nazywały po angielsku?" - i zamurowało mnie 🙄😒😂
              oczywiście ani on ani ja nie mogliśmy z kolei przypomnieć sobie tych ptaków po angielsku, a przecież dopiero co oglądaliśmy program i dopiero co przez trzy dni to słowo co rusz nomen omen fruwało w powietrzu 😂
              btw
              kuropatwa - partridge
              przepiórka - quail
              grouse - pardwa

              i w tym przypadku tak czy siak nie trafilibyśmy (lol, znowu pun (gra słów)) bo chodziło o spruce grouse
              (na która polowała ta para, jeśli ktoś lubi takie seriale)

              inny przykład: robimy listę na zakupy. wychodzimy. w sklepie okazuje sie ze lista została na stole w kuchni 😂

              Minnie
    • jutka1 Biało i wolna sobota 30.01.21, 09:32
      Pogoda jak w tytule. Od wczoraj śnieży non-stop. Pięknie to wygląda, a że nie muszę nigdzie wychodzić, to mogę się po prostu napawać pięknymi widokami - przez okno (okna).

      Słucham radia Nowy Świat, poczytam, poszwałędam się po domu. Tyle w temcie ambitnych planów na dzisiaj. :-)

      Miłej soboty
        • xurek Re: Biało i wolna sobota 30.01.21, 10:01
          tutaj caly snieg stopnial, jest mokro i paskudnie, aczkolwiek przestalo padac.

          plany na dzisiaj mam bardzo ambitne: lunch z moldym, upcycling kilku ciuchow, ktorych nie nosze, bo cos nie tak, ale tez nie chce wyrzucic, bo jednak cos "tak" :) plus wieczorem "zabawa w restauracje" ze Starszym: nagotujemy roznosci, nakryjemy stol odswietnie, obezremy sie jak baki i nawet mamy butelke prosecco na te okolicznosc. mysle, ze to najlepsze, co mozna zrobic w tym pogodowym i kowidowym marazmie.
          • kan_z_oz Re: Biało i wolna sobota 30.01.21, 14:27
            Gdybym sie musiala wkurzac na Pana meza. Wczoraj robiac zakupy kupilismy plyn do zmywarki. Kupilismy, bo ja nie zalozylam okularow ale Pan maz przeczytal.
            Tak wyszlo zmywanie dzisiaj rano. Piana wszedzie.
            Kogo winic? mnie za lenistwo zakladania okularow czy Pana meza za lenistwo czytania.
            Zajelo dwie godziny...
          • jutka1 Re: Biało i wolna sobota 30.01.21, 23:12
            Tutaj koło południa (czy jakoś tak) przestało padać, ale mroźno - więc i śnieg nienaruszony.

            Jutro pierwszy raz w życiu będę gotować zupę pieczarkową - jakieś sugestie czy wskazówki? Please?
            Bo zamówiłam w sklepiku "5 dużych pieczarek", mając na myśli, że "duże" = 5 cm średnicy. Pan przywiózł 5 sztuk po 10 cm średnicy. Muszę jakoś wykorzystać, stąd pomysł zupy.

            Dzień minął spokojnie.
            Wreszcie znalazłam w necie instrukcję obsługi nowego piekarnika, która nie była tłumaczona przez google-translatory, czyli zrozumiałam. Zrobiłam "inicjację", i od jutra będę używać. Yay!

            Xurku, określenie "kowidowy marazm" bardzo przystaje do mojej rzeczywistości. Solo non-stop, nie to że nie znoszę, bo jestem w sumie przyzwyczajona. Ale do jakiejś knajpki bym poszła, czy przyjaciół odwiedziła/przyjęła - a tu doopa. :-(

            No nic. Z pozytywów - jest biało za oknem i "czysto", i tego sie trzymam do pionu.
            • maria421 Re: Biało i wolna sobota 31.01.21, 08:54
              jutka1 napisała:

              > Tutaj koło południa (czy jakoś tak) przestało padać, ale mroźno - więc i śnieg
              > nienaruszony.
              >
              > Jutro pierwszy raz w życiu będę gotować zupę pieczarkową - jakieś sugestie czy
              > wskazówki? Please?
              > Bo zamówiłam w sklepiku "5 dużych pieczarek", mając na myśli, że "duże" = 5 cm
              > średnicy. Pan przywiózł 5 sztuk po 10 cm średnicy. Muszę jakoś wykorzystać, stą
              > d pomysł zupy.

              Albo zupe-krem, ale tak zmiksowana, zeby byly jeszcze okruchy pieczarek, albo cos w rodzaju kartoflanki z pieczarkami.

              > Xurku, określenie "kowidowy marazm" bardzo przystaje do mojej rzeczywistości. S
              > olo non-stop, nie to że nie znoszę, bo jestem w sumie przyzwyczajona. Ale do ja
              > kiejś knajpki bym poszła, czy przyjaciół odwiedziła/przyjęła - a tu doopa. :-(

              Podpisuje sie pod tym. Tez znosze, bo jestem przyzwyczajona, ale to nie jest zycie jakie kiedys prowadzilam.

              > No nic. Z pozytywów - jest biało za oknem i "czysto", i tego sie trzymam do pio
              > nu.

              U nas minus piec, ale jasno i spokojnie, czyli przyjemnie.

    • xurek niedziela 31.01.21, 10:55
      w planie bylo spanie do poludnia, ale obudzilam sie o osmej i teraz sie snuje.

      podlalam rosliny, wypilam dwie kawy, napalilam w kominku i posiedzialam przed ogniem, przejzalam szafe pod katem co by tu jeszcze mozna przerobic i odkrylam dwa bardzo ambitne projekty, poczytalam socjalne media.

      za chwile zrobie brunch i go skonsumuje, ale zanim przystapie do dziela to sie zastanawiam, czym zapchac dziure po brunchu az do kolacj: szyciem, filmem, spacerem, ksiazka, siedzeniemmyslenieminicnierobieniem, wklejeniem jakiegos wkurzonego antykowidowego posta na fejsbuka? mysli sie kotluja i nic z tej kotlowaniny nie wynika :)

      za oknem szaro buro i ponuro, telefon twierdzi, ze jest 6 stopni, nie wiem, bo nie wysciubilam jeszcze nosa.
      • roseanne Re: niedziela 31.01.21, 11:41
        Radio nowy Świat rozsyła mało melodyczny łomot w eter
        Prawie tak samo "przyjemny", jak stan mojego żołądka... Lub pogody za oknem.

        Obudziłam się koło 7.
        Poczytalam trochę.
        Żołądek nieprzyjazny, po kawie porannej zrobił się wręcz wrogi

        Coś tam łyknęłam. Zmusiłam się do niewielkiej ilości owsianki

        Zobaczymy co będzie dalej
        • jutka1 Re: niedziela 31.01.21, 13:58
          Niedzielna poranna audycja Manna ma za dużo heavy metalu, pełna zgoda.

          Współczuję problemów żołądkowych. :-(

          U mnie dzień lenia.
          Nawet mi sie nie chce wyjść na to słońce i chrupiący śnieg.
          Marazm.

          No nic. Zrobiłam zupę pieczarkową, nie krem, jak sugerowała Maria, tylko podsmażyłam cebulę, pieczarki i garść suszonych grzybów, to była baza, do bulionu jeszcze dodałam ziemniaki i majeranek. Chyba dobra będzie, zobaczymy bo jeszcze pyrkoli.

          Miłej niedzieli, bez względu na okoliczności
          • maria421 Re: niedziela 31.01.21, 17:08
            Wczoraj wieczorem obejrzalam w telewizji "Cecilia Bartoli&Friends". Bartoli uwielbiam , uwazam ja za najwieksza wspolczesna spiewaczke klasyczna, za najlepsza wykonawczenie "Casta Diva" od czasow Callas.

            Bartoli jest niesamowicie wszechtronna- potrafi rownie dobrze zaspiewac "West Side Story", jak i muzyke barokowa, nie tylko do Händla, ale tez najslawniejszego kastrata, Farinelli. Przy tym wydaje sie bardzo przyjazna, otwarta, nie posiadajaca kaprysow gwiazdy.

            Jedna z "Friends" Baroli w tym programie jest Martha Argerich, czyli najwieksza pianistka wszechczasow.
            Jak tyle geniuszu naraz moze pomiescic sie na jednej scenie?

            Nie wiem, czy Was to interesuje, ale ja jestem jeszcze pod wrazeniem. Jezeli cos jest genialne, to jest, a ja przed geniuszem padam na kolana.
            • kan_z_oz Re: niedziela 01.02.21, 07:30
              Tutaj spokoj oprocz...Bank ciagle cos chec, chce tez agent, facet robiacy inspekcje/waluacje oraz kosztorys odpisu konstrucji domu.
              Czuje sie jak temu 15-cie.
              Lubie taki ruch.
              Obejrzalam tez bardzo ciekawy material na temat rosnacej inflacji. Nie wiem gdzie go wsadzic bo dotyczy ogolnie, ze US w tym roku pojdzie z torbami. Nastepnie wszytkie kraje, ktore slepo podazyly za schematem sie zadluzania powyzej mozliwosci splacania.
              • kan_z_oz Re: niedziela 01.02.21, 07:33
                Tutaj bylo;

                www.youtube.com/watch?v=tbNmNXM2g9g&t=2s

                Nie zgadzam sie w paru punktach ale zgadzam sie bardzo odnosnie ekonomii. Kazdy powinnien wysluchac ale 2.5 godziny to dlugo. Bardzo podobie to widze od lat.
      • roseanne Re: Pierwszy dzień lutego, słońce 01.02.21, 15:12
        pada deszczy kropi leje i siapi
        na niewielkim plusie
        butki mi przemokly..

        pierwsze przebisniegi/ snowdrops sie pokazaly

        zoladek zdecydowanie reaguje na kawe, na podstawie obserwacji - nie jakas niestrawnosc, trzeba bedzie tylko z mleczkiem zatem, albo zmienic marke


        zupy pieczrkowej nie robilam cyba nigdy, sos owszem


        dzis zeberka jagniece, bo mielonego na kofty nie bylo

        ukrecony domowy hummus
        tudziez ulepione na kolacje/ przekaske ugly onigiri
    • xurek wtorek 02.02.21, 10:42
      potrzebuje nowy dokument A1 dla polskiego fiskusa i pojawil sie problem. szwajcarski urzad przyslal mi formularz mailem, ja go wypelnilam, ale potrzebna jest pieczatka i podpis CFO firmy, w ktorej pracuje. I co teraz, skoro nikogo nie ma w biurze? przynioslam formularz do biura, napisalam stosownego maila i czekam na odzew.

      poza tym w biurze puchy, jestem ja i dwie osoby, po poludniu ma przyjsc moj zastepca. na korytarzu spotkalam IT - Supporterin, poszlyslmy na kawe do kafeterii (dziala juz tylko jeden automat). w recepcji siedzi samotna recepcjonistka, ktora sie bardzo ucieszyla nas widzac, ucielysmy sobie krotke ploty.

      siedze, sie rozgladam i mysle. slysze ulice, ktora jest bardzo glosna, a ktorej przedtem w ogole nie bylo slychac, bo biuro bylo glosniejsze. prowadze telekonferencje bez sluchawek, bo nie ma tutaj nikogo, komu moglabym przeszkadzac. patrze na tablice scrum zalogi od planowania telewizji i przypominam sobie codzienne przed nia "apele" i jak w duchu smialam sie z tego akcjonizmu. Niektorych z nich nie widzialam od marca zeszlego roku.

      patrze w okna sklepu miesnego na przeciwko i mysle, ze dla jego zalogi covid zmienil znacznie mniej: sa codziennie w sklepie, sprzedaja swoje produkty, chociaz moze nie, moze tez jest zupelnie inaczej, bo nie widza twarzy swoich klientow, musza oddychac caly dzien w maskach, nie maja poludniowego natloku ludzi kupujacych lunch z sasiednich biur...

      jest mi smutno, szaro i przytlaczajaco. coraz bardziej ogarnia mnie uczucie bezsensu, beznadziei i wscieklosci.
      • jutka1 Re: wtorek 02.02.21, 10:55
        xurek napisała:

        > jest mi smutno, szaro i przytlaczajaco. coraz bardziej ogarnia mnie uczucie
        > bezsensu, beznadziei i wscieklosci.
        **********
        Strasznie mi przykro, Xurku. :-(
        Trzymaj się jakoś...

        U mnie marazm, w odcieniu szoku po śmierci P. Rozmawiałam długo z wdową po nim. Rozpacz nie do opisania.

        Za oknem ciągle biało, ale jutro-pojutrze stopnieje. Szkoda.

        Jedynym zadaniem dzisiaj jest ogarnięcie kuchni. Reszta dnia: książka.

        Miłego dnia, mimo wszystko
        • xurek Re: wtorek 02.02.21, 11:22
          nieoczekiwana smierc zdrowego czlowieka to zawsze wielka tragedia dla bliskich. nie potrafie sobie nawet wyobrazic jak czulabym sie w takiej sytuacji. zycze kolezance psychicznej sily i wsparcia mimo izolacji......
        • roseanne Re: wtorek 02.02.21, 13:01
          przykro mi, z powodu waszych smutkow,przesylam usciski i cieple mysli

          glupio zabrzmi, nie umiem rozmawiac o stracie bliskich,
          w sumie przeszlam przez to calkiem niedawno, wiem, ze dalsza rodzina, znajomi, przyjaciele chcieli dodac otuchy, a we mnie byla/ jest tylko czarna dziura, slowa " dziekuje" i wewnetrzna mysl -prosze przestan....


          dlatego tak wazny jest dla mnie ten pobyt tu, teraz...

          nie pozwolic sobie, by zepchnac co jest najwazniejsze na drugi plan z nadzieja, ze bedzie na to odpowiedni moment..
          • jutka1 Re: wtorek 02.02.21, 23:22
            Dzień miałam cięzki. Myśli, wspomnienia, myśli, wspomnienia.

            Kuchni do końca nie ogarnęłam przez ogólny stupor. Jutro. Może.
    • luiza-w-ogrodzie Trudne chwile przeminą... 02.02.21, 23:55
      Przykro mi że przechodzicie przez ciężkie momenty, Jutka, Rose, rozumiem jak to jest utracić kogoś na zawsze, przez długi czas pamięć o tym wisi jak czarna chmura nad każdą chwilą, myślą, rzeczą którą robimy. Nie na darmo tradycyjny okres żałoby trwa aż rok. Życzę Wam żebyście doszły do siebie szybciej.

      Xurku, Ty też jesteś w żałobie po utraconym stylu życia. Długotrwale ograniczenia i negatywne zmiany spowodowane pandemią wywołały efekt żałoby i depresję u milionów ludzi, nie jesteś w tym sama, niestety.

      Trzymajcie się wszystkie, myślę o Was i wirtualnie ściskam. Pewnie jeszcze jest za wcześnie żebyście w to uwierzyły, ale to minie, jak mówi napis ma mojej kowidowej obrączce: "This too shall pass". Mnie to podejście zawsze pomagało przetrzymać różne nieciekawe momenty mojego życia.

      Pozdrawiam

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • jutka1 Środa, śnieg stopniał 03.02.21, 10:58
      Świeci słońce, temperatury plusowe, śnieg praktycznie cały stopniał.

      Dzisiaj dzień bez pracy, odpukać.

      Z braku inwencji kulinarnej, na obiad rozmrożę dwa małe kotleciki mielone z indyka, do tego ziemniak puree i ogórek kiszony. Na więcej wymyślania i pichcenia nie mam miejsca w mózgu.

      Miłego dnia
      • roseanne Re: Środa, śnieg stopniał 03.02.21, 11:06
        Tu znów deszcz, ale wyraźnie cieplej
        Kwitną pierwiosnki, no ale to od mojego przylotu, nawet pod sniegiem
        Pojawiły się przebisniegi
        Ciezka noc. Myślałam, że łapie trochę snu rano, co się czasi zdarza, ale przyszli łomotać piłami za oknem. Zlikwidowali krzak bzu, który to ciężkie śnieżyce rozlamaly na pół i dosłownie wyrwały część z ziemi.
        Myślałam, że obetna część wyłamana i wsadza resztę wzmacniając może bryle korzeniowa, jakieś paliki, ale nie, wycięli do zera

        Sciskam
        • xurek Re: Środa, śnieg stopniał 03.02.21, 13:53
          tutaj tez pada, prawie poziomo, bo deszcz drobny a wieje sinly wiatr. jest 10 stopni.

          rzeka Aare wypelnila juz prawie calkowicie koryto, drogi spacerowe nad rzeka sa zablokowane z powodu zbyt wysokiego stanu wody. wyglada na to, ze rzeki wpadajace do Renu spowoduja taki stan wody, ze w NIemczech beda powodzie.

          w zeszly piatek udalo mi sie nabyc wyjatkowo piekne tulpany. ciesza oko i dusze. zauwazylam, ze maja "zakupowy" cykl zycia, czyli mnw. tydzien.

          pracowo idzie spokojnie do przodu, wieczorem w planie zakiszenie nowych burakow oraz przygotowanie na kolacje duszonej wieprzowiny z ziemniakami i kapusta. panowie wypisali sie z tej kolacji, bo takich rzeczy nie jadaja :). tys piknie, bo reszte zamroze i bedzie jak znalazl na dzien pracy z Zurychu.

          jezeli bedzie mi sie chcialo, to moze popchne nieco prace szwalnicze.
          • roseanne Re: Środa, śnieg stopniał 03.02.21, 14:19
            tulipany piekne,
            ja sobie wybralam mini gozdziki, kolor pomiedzy makowo czerwonym a pomaranczowym, jasniejsze srodkiem. wiem , znam osoby, ktorym gpdzoko sie kojarza z pewnym ustrojem politycznym. Ja te kwiatki lubie, bo ladne, delikatne i dlugo stoja :)
            M woli roze , ale skoro mi dal prawo wyboru to teraz cierpi

            przestraszyli mnie dzis tu
            robia ja nam obiadek a tu nagle cos zaczyna wyc, M nerwowo sprawda wiadomosci - nic

            ucichlo, no dobra
            za chwile znow

            sprawdzam przez okno, nie , to zadne auta na sygnale
            W koncu Xurek mnie uspokoila pozaforumowo , ze tak co roku jest - sprawdzanie systemow


            M twierdzi, ze na zywca takie alarmy to w dwoch przypadkach - jakas tama wyzej na rzece puscila i porzadna powodz lub wojna
                • xurek Re: Środa, śnieg stopniał 03.02.21, 17:35
                  moze :). gozdziki nota bene mnie sie dokladnie z ustrojem i smetnym bukietem "okolicznosciowym" kojarza. Ale te z PRL-u nie byly mini. Czy przynajmniej pachna?

                  Po wypiciu nastepnej szklanki soku z buraka odslonily sie buraki i trzeba bylo z nimi cos zrobic. A jako ze jestem ostatnio na fali "nic nie wyrzucam" to zrobilam pierwsza w zyciu buraczana salatke. Surowe kiszone buraki, prazone nasiona slonecznika, jakblko, podpieczona cebulka i czosnek na oliwie z oliwek i sezamu, troche cytryny, pieprzu i soli. wyszlo super ale nie wiedzialam, jak bardzo zapychajace sa buraki. zjadlam polowe tej salatki i jestem tak napchana, ze rezygnuje z ziemniakow i kapusty a jak mieso dojdzie to sie zastanowie, czy z czytego lakomstwa kawalek zjesc. Czyli w sumie odkrylam superfooda na ciezkie czasy :)
    • jutka1 Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 10:27
      Warunki za oknem nie rozpieszczają - jak w tytule. Błeee. A muszę wyściubić nos na zewnątrz, żeby pójść do kontenerów na segregowane odpady i do skrzynki na listy.

      Jedyne poza tym "zadanie" na dzisiaj to zeskanować wszystkie faktury za remont popowodziowy i wysłać do firmy ubezpieczeniowej. Poza tym nic nie mam na tapecie. No i tyszpiknie.

      Na obiad zrobię to samo, co wczoraj - nic innego nie chce mi się wymyślać.

      Wczoraj jednak złożyłam u właściciela sklepiku, biorąc pod uwagę jego wyjazd do paru hurtowni we Wrocławiu, zamówienia "śródziemnomorskie": grecka feta, pesto, kawałek prawdziwego parmezanu. Będę pichcić proste pasty i sałatki, bo juz mi się polska kuchnia non-stop znudziła. Mam dobre greckie oliwki, mam ciecierzycę 'bio' i tahini, oliwa jest, przyprawy są, więc przechodzę w rejony południowe.

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 10:47
        tutaj slonce bylo, ale prawie juz sie zmylo. pracowo jakis Kafka, do wypelnienia jakies "value tables" z ktorych nie rozumiem nic i sie zastanawiam, czy Ci, ktorzy swoje czesci wypelnilli cos zrozumieli czy tez po prostu jakies glupoty zawoalowane mundrymi sformulowaniami wypisali. Czekam na Austriaczke, co ona wypelni i tym sie pokieruje. Ale co jezeli on czeka na to, co ja wypelnie :)?

        Poza tym tez zadnych wielkich planow, Mlody siedzi w domu i wnerwia, bo ktos z klasy zachorowal na Covida i teraz wszyscy sa przez nastepne dwa tygodnie w home schooling, ktory dzisiaj juz wypadl, bo tak krotkoterminowo to niekorzy docenci nie sa w stanie przygotowac swoich wykladow i cwiczen online.
        • roseanne Re: Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 11:53
          Wspolczuje. Taki najezony Mlody to nic przyjemnego..
          Plus to co napisalas na pobocznym watku.... grrr

          Zaraz ide po kurczaczka z budy, lokalna tradycja nasza, do tego salatka z cykorii, gruszki i rokfora


          A potem fryzjer.... Mr Enzo, mocno polecony... gdzies w okolicach starego ogrodu botanicznego
          • roseanne Re: Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 19:35
            donosze, ze salon enzo calkiem calkiem
            drogi, owszem

            pokazalam dwa zdjecia, jako wskazowke, chwile pogawedzilismy co jest dla mnie proprytetem i podsumowal - ok, wiem, juz co zrobic
            takiego koloru jeszcze nie mialam, ciecie tez inne niz na zdjeciu, ale w sumie jestem ZADOWOLONA_ o sie nieslychanie rzadko zdaza, zobaczymy po pierwszym umyciu, lol

            trwalo prawie 2,5 godziny, juz na dworzec na zakupy nie zagladalam
            • jutka1 Re: Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 22:54
              Rose, super, że jesteś zadowolona. :-)

              Odkryłam dzisiaj nowy gatunek ptaka w moim ogrodzie. Przez okno zobaczyłam, że na gałęzi wierzby przy tarasie siedzi "cuś" - wielkości jak pstrokaty wróbel. Ale patrzę - on wali dzobem w gałąź (odrost pionowy od pnia). Stuka i puka, i tak ponad godzinę. Jak dzięcioł, ale maleństwo, mikrus taki.

              Zaintrygowana, wpisałam w wujka gugla słowa dzięcioł mały. I on mi wyskoczył! Inaczej po polsku "dzięciołek". :-)
              www.ekologia.pl/wiedza/zwierzeta/dzieciolek
              Wiedziałam, że są u mnie pary dzięciołów zielonych, a teraz to. :-)
              Nigdy wcześniej nie widziałam. Może po prostu teraz upodobał sobie wierzbę, której koronę widzę dobrze z okna.

              Jak mi powiedział jakiś czas temu arborysta, mam w ogrodzie super różnorodność, to i różne gatunki mieszkają - i ptaków, i roślin nie sadzonych ludzką ręką (np. mech pod lipą), i samosiejki mają się świetnie (mirabelki, wiśnie).

              Czekam wiosny, żebym mogła spędzać czas w ogrodzie. Mam nadzieję, że zimowe mrozy i śnieg wybiją larwy komarów, bo w zeszłym roku było masakrycznie - nawet rano nie dało się wyjść na dłużej. :-(
      • kan_z_oz Re: Czwartek, dżdży, szaro i ciemno 04.02.21, 11:40
        Tutaj lato w pelni i bardzo mokre co jest dobre po kilku zbyt suchych. U nas nic nowego. Zawodowo, jestem zajeta jak nigdy i bez airb&b. Zbyt kruchy dochod w kovidowych czasach. Zamykania i ograniczenia zlikwidowaly dla mnie ta czesc. Nie tesknie bo czasowo upierdliwa oraz zero relasku gdy ktos nie moze sie stawic do pracy. Mam wiec juz prawie 100% domowych czyli nudne, przewidywalne, stale i tak lubie.

        Pan maz zaczyna narodowa konferencje od poniedzialku. Oczywiscie wszystko virtualne i na 5 dni. Nie wiem, jak to zniesie czyli jaki bedzie ladunek siedzenia.

        Finasowo jakos sie nam ostatnio wiedzie. Pan maz wygral cos i dostal kredyt bez mozliwosci wybrania gotowki na rozne sklepy/biznesy. W naszej okolicy malo sie zakwalifikowalo. Wsadzil wiec na restauracje, ktorych jest w sumie chyba tylko 10 w promieniu 50km. Na szczescie nasza lokalna z owocami morza sie zalapala. Cale 1200AUD na obiady. Bedziemy sie chyba stolowac...haha.

        Skrzynkowiec sprzedal dom. Wybedzie po swietach Wielkiej Nocy huurrra.
        Nasi sasiedzi przeprowadzaja powazna renowacje domu (dwa miesiace). Budowlaniec sie dzisiaj przedstawil.
        Tutaj wrze, sie dzieje. Jest milo bo prawie jak przed kovidem z malymi tylko zmianami.

        Zycze wszystkim podobnie.
        • roseanne ciekawe, jak sie uklady sasiedzkie zmienia 04.02.21, 12:06

          >
          > Skrzynkowiec sprzedal dom. Wybedzie po swietach Wielkiej Nocy huurrra.
          > Nasi sasiedzi przeprowadzaja powazna renowacje domu (dwa miesiace). Budowlaniec
          > sie dzisiaj przedstawil.
          > Tutaj wrze, sie dzieje. Jest milo bo prawie jak przed kovidem z malymi tylko zm
          > ianami.
          >
          > Zycze wszystkim podobnie.
          >
    • jutka1 TGIF 05.02.21, 11:08
      Za oknem szaro, mgliście, mży. Zapowiadają śnieg z deszczem, a od jutra do wtorku spore opady śniegu. Zobaczymy.

      Jak na razie dzień zapowiada się spokojnie, odpukać.

      Nie mam planów, czyli dolce far niente. I tyszpiknie.

      Miłego dnia :-)
      • xurek Re: TGIF 05.02.21, 11:28
        a u na s slonecznie i cieplo, prawdziwie wczesnowiosenna pogoda, oby tak juz zostalo.

        byl pan od podatkow, chyba wszystko zalatwione i mozna bedzie w poniedzialek wyslac.

        czekam na jeszcze jeden wazny pracowy telefon i po nim zamykam teatrzyk.

        po telefonie zrobie sobie sniadanko, zukinie zapiekana z camembertem, bo akturat to mi jeszcze w lodowce zostalo :).

        po sniadanku wybieramy sie na zakupy, wieczorem godzinka domowej administracji i planuje cos uszyc. wiecej planow tez nie mam.
      • roseanne Re: TGIF 05.02.21, 11:29
        Lokalny kocur syjamski. Nie wiem do którego wejścia na osiedlu należy. Spotykam go często od kilku lat. Bardzo przyjazny i towarzyski. Ostatnio często płaczę na wewnątrznych schodach tu.
        Dziś wkroczył do mieszkania z M...

        Kocurek wciąż zadbany, ale też bardzo zagubiony.

        Pogoda - +11, piękne słońce, coraz więcej kwiatków, więc też i pyłków. Sezon alergii zaczęty..
          • kan_z_oz Re: TGIF 05.02.21, 12:27
            Rose czy to Ty na zdjeciu? Kocur oczywiscie bardzo piekny.
            U nas jakiejs odmiany nirwana. Skorzystalismy z kuponow w restauracji. Jestem najedzona do niedzieli. Nie przesadzam.
            Jutro wczesny start pewnie kolo 6-tej. Musimy sprawdzic pszczoly i wybrac miod. Nie narezkam tylko jest to caly dzien pracy, ktora musi byc wykonana jesli ktos nie chce stracic polowy kolonii i czekac pol roku az sie odbuduje.

            Planowalam sobotnie spanie po bardzo zajetym tygodniu w niewygodnych temperaturach oraz duzej wilgotnosci. Nici z planow spania dluzej.

            Poza tym w mojej okolicy jest szalenstwo. Szalenstwo ludzi wprowadzajacych sie z innych stanow oraz powracajacych z calego swiata do Australii i glownie QLD. 25 tysiecy sie wprowadzilo w ciagu ostatnich miesiecy do mojego stanu i glownie mojej okolicy. Rynek nieruchomosci robi bokami.
            Jest mniej niz 1% wolna na wynajem.
            Agent dzwoni co kilka dni z zapytaniem o wynajem domu, ktory jest tylko w procesie zakupu. Maja 260 rodzin szukajacych domow w okolicy.

            Czuje sie na jak Pitt Street w centrum Sydney.
            Nie ma oczywiscie mozliwosci aby ominac lub uciec gdzies bo niby gdzie.


            Mam nadzieje, ze sie uspokoi ale zdecydowanie nie w tym roku.

            Robimy pasztet starajac sie nie myslec lub w koncu wybrac sie gdzies na wakcje co do tej pory absurdalne tlumy uniemozliwily.
          • xurek Re: TGIF 05.02.21, 13:09
            ten kot to moim zdaniem nie syjamski, tylko Balinese, czyli "syjamski z dlugim wlosem" :). moim zdaniem ladniejszy od siamskiego.

            wlos rzeczywiscie inny, jestem ciekawa, jak komponuje sie z twarza, ale pomysl, ze bardziej podobny do odrostow wydaje sie byc dobry. moze zakup sobie tutaj te farbe na wszelki wypadek?
            • roseanne Re: TGIF 05.02.21, 13:20
              Może i balinaise, puchaty, jak pers

              Zakupiłam u fryzjera specjalna odżywkę, do dseiezania koloru co 2 tygodnie , ale rozejze się też za farba.
              Tu, Swiss, ma sporo kosmetyków Wella i Swartckopff, ktorym ufam od czasów polskich

              Kanada preferuje marki francuskie i amerykańskie.


              Tak Kanie, to ja
              • maria421 Re: TGIF 06.02.21, 08:47
                Oj, halo Rose, to Twoje pierwsze zdjecie tutaj :-) Piekne wlosy, bardzo mi sie taki bialy kolor podoba, ale pwenie sie takiego nie doczekam tylko osiwieje na zolto-szaro.

                Choc jestem juz babcia, to jakos siwizna mnie nie bierze, oprocz pojedynczych siwych wlosow na skroniach nic a nic..

                Dzien jest szaro-bury, ale narazie nie pada i nie wieje, wiec zaraz pedze na zakupy.

                Milej soboty :-)
          • roseanne Re: TGIF 05.02.21, 12:29
            Tez tak mysle.
            Zeby sie odrosty, w wiekszosci siwe, mniej rzucaly w oczy
            Kto wie kiedy znow zamkna fryzjerow...lol

            W Montrealu farby do wlosow byly oznaczone not essential i niedostepne, nawet by sobie zrobic emergency treatment...
            Od 8 lutego zaklady fryzjerskie i sklepy maja byc otwierane
            • kan_z_oz Re: TGIF 05.02.21, 13:44
              Rose to, lady z fantastycznie bialymi wlosami, w stroju bardzo alternatywnym w paski oraz kropki ale wszystko czarno-biale.
              Marze o bialych wlosach na glowie, ktore powinny sie juz dawno temu pojawic. Mam ciemne. Najciemniejsze w moim zyciu calym. Zemsta oczywista gory. Nawet nie musze sie farbowac bo po fali siwienia lat temu kilka przestalam siwiec. Wyglada obecnie, ze sie odwrocilo to to kiedys zsiwialo. Co pewnie bede musial sprawdzic z psychologiem...hha...optometrysta. Zart.
              • roseanne Re: TGIF 05.02.21, 13:48
                Zaczelam siwiec bedac nastolatka, powolnie.
                Maluje wlosy regularnie od ponac dwoch dekad.
                Koncowka grudnia mi dowalila,caly przod zrobil sie bialy...
                • xurek Re: TGIF 05.02.21, 20:54
                  ja mialam jako 3-latka mnw. takie wlosy jak obecnie farba Rose. Z czasem robilam sie coraz ciemniejsza blondynka a teraz jestem juz prawie szatynka. Nie mam ani jednego siwego wlosa i w sumie wlosow na glowie wiecej, niz jako mloda kobieta.

                  Ilosc (jakosc?) wlosow poprawila mi sie w ciazy i tak juz zostala. Byly momenty, kiedy wlosy wylatywaly mi garsciami (stres?), ale odrosly i teraz sa OK.

                  Gwaltowne sciemnienie zaobserwowalam w momencie menopauzy - nie wiem, czy ma to jakis z nia zwiazek. Mnie w sumie wszystko jedno, jakiego koloru sa moje wlosy, biore, co natura daje, bo nie lubie fryzjera i wlosianych eksperymentow.
                  • minniemouse Re: TGIF 06.02.21, 02:18
                    teraz jest moda na naturalne siwe albo na sztuczne siwe wiec jesteś Rose so very trendy,
                    poza tym masz super kolor, ja bym tak zostawiła.

                    Minnie
          • roseanne Re: TGIF 06.02.21, 16:15
            Sobota sobie mija
            Byliy na Utliberg, podjechaliśmy kolejka, pospacerowaliśmy troche, wypiliśmy po grzańcu i zjechaliśmy w dół.
            Teraz piekę sernik na bazie owczej riccoty. Kiedyś robiłam na zimno, ale przestali sprzedawać.

            Na kolacje M robi pizze
            • jutka1 Re: TGIF 07.02.21, 02:23
              Piękne widoki, Rose.

              A ja na bezsenność zapadłam.

              Wieczorem po przerwie w czasie dnia zaczął znów padać drobny, ale gęsty śnieg, ciągle pada. Jutro zapowiadają u nas 30 cm śniegu, możliwe awarie trakcji elektrycznych, problemy z odśnieżaniem i ogólny armageddon. Zobaczymy.

              Idę spać, a jutro z samego rana, po kawie, nastawię pręgę wołową w sosie z grzybów suszonych.
              2 dni z rzędu jadłam "po włosku" i wzięło mnie na "polsko-francuskie" (beuf brise aux champignons sauvages). Pod warunkiem, że będzie prąd.

              Dobranoc, czy dzień dobry, jak tam w której strefie czasowej...
              • roseanne Re: TGIF 07.02.21, 10:30
                Mam nadzieje, ze udalo sie pospac

                Slysze, ze strasza w Pl jeszcze wiekszymi opadami i mrozami .
                Co prawda dla mnie to akurat takie temperatury to normalka, ale Wy sie chyba odzwyczaliscie


                My chyba dzis grilujemy: karkowka i slodkie ziemniaki.
                • jutka1 Re: TGIF 07.02.21, 12:38
                  roseanne napisała:

                  > Mam nadzieje, ze udalo sie pospac
                  ***********
                  Pobudka o 8:30, czyli spałam 5.5 godziny. Za mało. Po obiedzie obowiązkowo sjesta.
    • jutka1 Niedziela, biało, zimno 07.02.21, 13:09
      Pogoda jak w tytule. Ciągle pada drobny śnieg, choć na szczęście bez zapowiadanych 30 cm śniegu (na razie).

      Pręga wołowa pyrkoli, a ja czytam, co się dzieje. Jak mawiają Rosjanie: "Eto kak jeb*t' tigra: i smieszno, i straszno".

      Gra radio Nowy Świat, prasa z ostatniego tygodnia i książka pod ręką. Może być.

      Miłego dnia Wam :-)
      • roseanne Re: Niedziela, biało, zimno 07.02.21, 18:00
        Dzien sam w sobie taki sobie. Przespalam kilka godzin, co sie rzadko zdarza.
        Ochlodzilo sie mocno i siapi deszcz

        Nie wiem, czy zwrociliscie uwage, ze te moje wszorajsze zdjecia mocno w sepii. Bylo bardzo dziwne zjawisko zoltawego rozproszonego swiatla przez wiekszosc dnia. Dzis wyczytalam, ze np we Francji az pomaranczowe niebo bylo, efekt burz nad Sahara.
        Ot ciekawostka.
          • jutka1 Re: Niedziela, biało, zimno 08.02.21, 00:51
            maria421 napisała:

            > Podobno w roznych rejonach spadl zolty snieg, tzn. snieg z pylem z Sahary. U mn
            > ie nie, u mnie spadl bialy, w duzych ilosciach wiec odsniezalam raz rano i ponownie
            > po poludniu.
            **********
            W Tatrach spadł żółty śnieg, donoszą media.

            U mnie drobny acz gęsty, biały, przez cały dzień - i zapowiadają całą noc i cały poniedziałek.

            Dobranoc
            • maria421 Re: Niedziela, biało, zimno 08.02.21, 09:02
              Ratunku, jestem zasypana! I to po wczorajszym dwukrotnym odsniezaniu! Przez noc napadalo tyle sniegu, ze ze schodow wejsciowych do domu zrobila sie gorka, nie bylo widac gdzie sa stopnie. Odsniezylam ile sie dalo, wykopalam w sniegu sciezke pprzed domem, po poludniu chyba bede musiala poprawic.

              Ja chce wiosny!!!

              A poza tym- milego dnia:-)
              • xurek Re: Niedziela, biało, zimno 08.02.21, 09:46
                Takie masy sniegu sa z jednej strony wysoce irytujace, z drugiej pieknie wygladaja.

                Tutaj temperatura okolozerowa i pada drobny deszczosnieg, ktory od razu sie topi. Pogoda zdecydowanie na siedzienie w domu, jest mi nawet troche przyzimnawo.

                Jako ze w zaprzyszly piatek mam bardzo wazne szpitalne badanie, ktore odbedzie sie tylko, jezeli bede "kowodowo-zdrowa", to postanowilam przez te dwa tygodnie siedziec na d...w domu i nie wybierac sie do Zurychu oraz nigdzie nie lazikowac, coby nie kusic losu. Jest to zdecydowanie challenge dla mnie.

                W pracy spokojnie, nie ma zadnej konferencji ani zadnych pilnych terminow. od jutra zaczna sie schody, ktore potrwaja do czwartku.
                • roseanne Re: Niedziela, biało, zimno 08.02.21, 11:06
                  Bardzo rozsądne podejscie. Tylko nie miej siekiery pod ręką...

                  Tu chłodniej w porównaniu z zeszłym tygodniem, ale i mniej wodniscie

                  Robię zupę jarzynowa, przegląd resztek z lodowki

                  Podobno teraz zaraz będzie tłusty czwartek, gdzie tu się kupuje paczki? Dobre paczki, wiem już, że mam szukać berliner
    • jutka1 Poniedziałek, ciągle pada śnieg 08.02.21, 10:17
      Pogoda jak w tytule. Piękne białe połacie za oknem. Pewnie dla kierowców i pieszych jest to trudne, bo ślisko i niewygodnie, ale dla "obserwatora okiennego" - bardzo fajne widoki.

      Na razie dzień zapowiada się jako czas wolny dla siebie. Tyle, że kilka telefonów zawodowych trzeba wykonać, czym się zaraz zajmę, a potem wolne.

      Miłego dnia :-)
    • roseanne Re: O pierdułach - Odc. 460 08.02.21, 19:07
      jestem glaboko sfrustrowana
      od godziny usiluje otworzyc duolingo.
      pewnie pisalam - ucze sie hiszpanskiego , no bo czemu nie
      w ciagle mi sie wywala przy probie otwarcie
      juz oczywiscie kilkakrotnie probowalam zrestartowac zarowno apke, jak i tableta, i nadaal dooopa blada


      strace prawie roczny streak!
    • jutka1 Wtorek, nadal śnieży 09.02.21, 10:10
      Pogoda jak w tytule. Biało i pięknie.

      Zaraz pójdę odśnieżać przed domem. Brak przyzwyczajenia do prawdziwych zim pokazuje fakt, że przez godzinę szukałam rękawiczek. Miałam 3 pary, znalazłam jedną. Pozostałe wcięło gdzieś.

      Poza tym spokój. Chyba mam dzień dla siebie. :-)

      Miłego dnia :-)
              • ania_2000 Re: Wtorek, nadal śnieży 11.02.21, 06:23
                No i po strajku.
                Dalo troche do myslenia. Przyszlosc pod kierunkiem jednynej slusznej partii i jej propagandy.?
                Mam nadzieje, ze nigdy to to nie dojdzie - a mysle, ze sposob w jaki zrobiono ten protest troche ludzie otrzasnie :(
                  • kan_z_oz Re: Wtorek, nadal śnieży 11.02.21, 09:02
                    Komentowanie polityki Pis-u jest bez oceanem mozliwosci. Wszystko ciekawasze niz PiS.

                    Roslina na parapecie Xurkowego domu wyglada na aloes.
                    Wlasnie przetworzylam kilka roslin na papke, ktora Pan maz smaruje sobie nogi moczac je w misce a ja sie smaruje pod prysznicem. Nie jestem w stanie stwierdzic co wiecej robi oprocz, ze skora ma sie znacznie lepiej.

                    W koncu zostaly dograne sprawy bankowe. Zajelo bardzo dlugo. Uff jedna sprawa z glowy.
                    Pracujemy popoludniamy w ogrodzie ostro. Nasz ogrodnik wciaz na wakacjach do poczatkow marca. Zastepstwa nie udalo sie znalesc. Wszystko wiec na naszej glowie; trawa, pszczoly, konieczne wycinanie roslinnosci mnozacej sie doslowienia w mgnieniu oka przy dobrych opadach.
                    Nie mam zdjec bo komorka potrzebuje chyba jakis nowych updejtow. Sie zbiesila kilka dni temu i nie moge wrzucic zdjec do komputera.

                    Czarna plansza gazet nie wymaga komentarza.
                    Zycze dziewczynom w RP duzo cierpliwosci oraz zdrowia aby przetrwac moment Pisowskiego szalenstwa.
                • maria421 Re: Wtorek, nadal śnieży 11.02.21, 08:58
                  Dla PiSu wczorajszy dzien to bylo to, o czym oni marza. Wszystkie wolne media zamilczaly i tylko jedyne sluszne PiSowskie media prawde glosily. Taka prawde ze "niemieckie media nie chcą płacić składki na polską służbę zdrowia, kulturę na zabytki"

                  Jak trzeba byc perfidnym , zeby dostajac 2 miliardy rocznie z pieniedzy podatnikow, z pieniedzy ktore mogly pojsc na walke z rakiem, uprawiac taka propagande? Jak trzeba byc glupim, zeby sie na taka propagande dac nabrac?
    • jutka1 Tłusty czwartek, nadal śnieży... 11.02.21, 09:07
      Czarny ekran wczoraj - i słusznie - ale nie wpadłam na to, żeby spróbować dostać się na forum przez telefon.

      Pogoda na świecie: wczoraj śnieżyło, dzisiaj też. Jak najprawdziwsza zima, "jakie drzewiej bywaly". Wolę to od błota i chlapy, mimo uniedogodnień typu odśnieżanie. :-)

      Dzisiaj mam trochę pracy z dokumentami przed jutrzejszą (ponowną) wizytą w urzędzie. Niech to już zakończy moją sagę. Please, pretty please.

      Poza tym cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
    • xurek czwartek 11.02.21, 09:18
      obudzilam sie jakas taka nieprzytomna i chyba palec boski naklonil mnie do wlaczenia telefonu, czego przed 8 normalnie nie robie. A tutaj wiadomosc od S, ktorego klient o 4 nad ranem zdecydowal, ze jednak bedzie o 8 jadl sniadanie i ktory miast mnie obudzic i mi to powiedziec, napisal mi z kolei wiadomosc....

      no wiec swetr na pizame i z rozwianym wlosem polecialam zrobic to sniadanie. dwoch przystojnych Wlochow, ktorzy prawie niczego nie zjedli, za to wypili hektolitr kawy i wody.

      teraz dalej jestem nieprzytomna i nie wiem od czego zaczac, o 10 pierwsza telekonferencja i tak bedzie do wieczora, rownoczesnie bede musiala wykonywac inne zadania, bo sie nie wyrobie. nie cierpie takiej pracy na dwie glowy i cztery rece.

      na oknie rzeczywiscie aloes, mam ich chyba ze 30-ci, stoja wszedzie, gdzie znalazlo sie miejsce, robie z nich krem na swiezo, ktorego uzywam do calego ciala i do wlosow raz w tygodniu, juz od lat. moim zdaniem bardzo poprawia skore i wlosy. uzywam rowniez w momencie podraznien skory, oparzen, ran itd. zawsze jest pomocny. ponoc nadaje sie rowniez do spozycia wewnetrznego, ale jakos nie bylam sie w stanie do dzisiaj przekonac.

      nie wiem, czy czarna plansza cos przyniosla i komu, ale mnie dala do myslenia na temat uzaleznienia od mediow wszelakich i wladzy, jaka im to daje.

      PIS przykreca srube gdzie moze, by wycisnac wiecej na rozdawnictwo, co bylo do przewidzenia od poczatku ich wladzy. Moim zdaniem to juz ich ostatnie lata, zaczna sie teraz koncetrowac na ukradzeniu jeszcze wiecej i stworzeniu sytuacji prawnej, w ktorej po odejsciu od wladzy nie mozna bedzie ich scigac.

      chyba zrobie sobie druga kawe i zaczne koncentrowac na tym, co jest dzisiaj do zrobienia.
        • kan_z_oz Re: czwartek 11.02.21, 10:27
          Po godzinnej rozmowie z Apple okazalo, ze funkcja importowania zdjec z telefonu do komputera zostala zablokowana na dobre. Pracownik odmowil wyjasnienia dlaczego, bo nie ma pozwolenia.
          Fcuk the Apple. W przyszlym tygodniu zamienie komorke na Samsunga. Nie ma wyjscia.
          • kan_z_oz Re: czwartek 11.02.21, 10:37
            The guy was shiting himself. Nigdy nie rozmawialm z kims tak przerazonym.
            God save the america, bo america nie moze sobie sama pomoc.
            Jakie doswiadczenie.
      • roseanne Re: czwartek 11.02.21, 11:38
        M polecial do Wawki byc grzecznym pomocnym synkiem.
        Ja mialam straszne klopoty w zasnieciu , a o 7 rano obudzilo mnie zdrapywanie sniegu z chodnika pod oknem
        Moja sypialnia w Mtl ma okienka nie dosc, ze wychodzace na backyard to jeszcze calkowicie zaciemniane - zaluzja harmonijkowa i zaslona. Tak, ze jedynym punktem jarzacym sie jest kontrolka przy prztyczku do swiatla.
        Tu okna na ulice, co prawda jeden rzad domkow wglab, ale akurat otwarta przestrzen pomiedzy nimi i czesto jezdzace tramwaje, plus cienkie plocienne zaslonki.

        Tydzien temu bylo +11, dzis -10, jutro ma byc jeszcze chlodniej.
        Migrena szaleje, moze choc pylki zwolnia. Leszczyny kwitna, jak szalone.

        No nic, netlix, civ 5 i ebooki. Plus druty i szydelko
        • roseanne Re: czwartek 11.02.21, 18:31
          dzien sie konczy, znaczy sie ciemno zrobilo
          slisko

          zeszlego marca musialam dokupic odziez letnia
          teraz zimowa- zamowilam dwie pary spodni od Ulla Popken, mam nadzieje ,ze beda dobre, Jaszcze tam "dolow" nie kupowalam ,wiec nie do konca jestem rozeznana z rozmiarowka

          Migrosowo kupowalam legginsy - jedne byly M za duze, drugie L za male i kupuj tu czleku bez mierzenia

          chcialam truskawki, nie bylo, wiec mam kumkwaty i krawe pomarancze

          i juz, nie wychoodze w mroz do poniedzialku chyba, az spodnie przyjda..
          • kan_z_oz Re: czwartek 11.02.21, 22:56
            Musze chyba zaczac nosic ze soba kamere. Dalej mnie trzesie. Jak moze firma zablokowac komus funkcje transportowania zdjec z komorki na komputer? oraz w jakim celu? Qva, szantaz? Pracownik wyjasnil, ze nie moze komentowac polityki firmy dla ktorej pracuje. Komroka nie ma nawet 4-ch lat. Jest w pelni splacona i siedzi obecnie na miesiacznym planie. O co chodzi temu applowi to nie mam zupelnie pojecia. Widac, ze dolaczyli do wojny, ktora tutaj zaczal google z rzadem i gazetami, gdzie przez kilka tygodni pojawiala mi sie australijska placzliwa CEO przemawiajaca w jezyku dla ciezko uposledzonych umyslowo.

            Pogoda na szczescie dopisuje. Nowe sa juz bardzo chlodne i przyjemnie sie spi w nocy. W poniedzialek musze wymienic komorke.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka