18.12.04, 13:58
Dostalam dzis po dlugiej przerwie listokartke od wyemigrowanej przyjaciölki.
Zapraszajac mnie po raze chyba setny pisze, ze na lotnisku jak i w calym
Chicago möwia juz po polsku (bo sie wykrecam zawsze, ze nie znam
angielskiego). I tak sobie pomyslalam ze ciekawe, z najwiekszego polskiego
miasta w Stanach nie mamy zadnego korespondenta. Czym sobie to tlumaczycie?
Bo ja mysle, ze tam jest taka Polska, ze nie odczuwaja potrzeby jeszcze na
polonijne fora wchodzic.
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Chicago 18.12.04, 14:07
      Mysle ,ze to przesada,wielu zapewne mowi po polsku.A po niemiecku sie nie
      dogadasz? Mysle ,ze tez.Zreszta nie badz gorsza od wiesniakow z Lomzy,oni tez
      nie znaja angielskiego.Leca do USA i jakos daja sobie rade :)))))
    • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 14:21
      Don, dobrze mowisz, z tym ze problem Basi jest zrozumialy: Basia jest juz osoba
      ucywilizowana, a rodak z Lomzy jeszcze nie. On jedzie wiec w ciemno, ona juz
      nie.
      Mozna wiec sie zastanowic czy cywilizowanie sie ma wogole jakis sens!!

      Jestem rozwinieta: mam opory jechac do Ameryki,
      jestem niedorozwinieta: brak oporow!!

      Ja tam zawsze jestem powazna,

      lucja :)))
      • basia553 Re: Chicago 18.12.04, 14:48
        Problem polega na tym, ze jesli bym sie tam wybrala to nie po to, zeby u
        kolezanki siedziec na tarasie i podziwiac rybki zlowione przez jej meza we
        wlasnym jeziorku (mieszkaja daleko za Chicago). Chcialabym wtedy pojezdzic
        tu i tam, a bez jezyka - faktycznie, jestem na tym etapie, ze möwienie
        bezokolicznikami tych paru slöw ktöre znam, byloby dla mnie wysoce nieprzyjemne.
        Polece wiec kiedys z moja niemiecka znajoma, obiecalam jej to, ale czekam, az
        jej pies zdechnie, pardon. Bo ona nie ma gdzie swojego psa zostawic:)))
        • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 15:02
          Basiu, odpusc twoja niemiecka(!!!)znajoma ktora czeka na trzepniecie psa!
          Jedz, mow bezokolicznikami, zrozumieja cie, nabierzesz ochoty poznac jezyk,
          poznac ludzi, odkryc kraj i tam wrocic. Amerykanie sa cudownymi gospodarzami!

          Wyobraz sobie ze pojedziesz do twoich amerykanskich znajomych i im
          bezokolicznikami zakomunikujesz ze przyjechalas o 2 lata pozniej, bo pies
          twojej niemieckiej frau tyle czasu zdychal!!!

          Odwagi, czas zaczac zyc!!!

          lucja:)))
          • don2 Re: Chicago 18.12.04, 15:24
            Co przypomina mi Amerykanskie turystki,ktore dopiero po smierci meza zaczynaja
            uzywac zycia i ufarbowawszy (ale slowo) wlosy na niebiesko wyruszaja w
            turystyczne wojaze.
            • ertes Re: Chicago 18.12.04, 17:38
              Wylysiales od wczoraj? Bo widze ze tez warkoczami napierniczasz w trotuar.
              • xurek Ertes, 20.12.04, 13:39
                lubie Cie coraz bardziej - to jedno z moich ulubionych powiedzonek - choc
                troche inaczej "walnaj jak lysy warkoczami....". Ale na forumie tak nie mowie.

                Xurek
                • basia553 Re: Ertes, 20.12.04, 14:20
                  a ja znam tylko "palnol jak lysy o beton"
    • maria421 Re: Chicago 18.12.04, 15:41
      Basia, skorzystaj z zaproszenia. Raz trzeba zobaczyc jak jest za Wielka Woda.
      A jezeli gospodarze zapraszaja, to chyba i zorganizuja sobie troche czasu dla
      Ciebie.
    • basia553 Re: Chicago 18.12.04, 16:29
      Ja nie moge, jestem cholernie niezalezna i mysl o tym, ze mialabym wisiec na
      kims, doprowadza mnie do goraczki. Jest takie swietne niemieckie przyslowie:
      czlowiek nie moze przeskoczyc wlasnego cienia.
      • bella-donna Re: Chmielewska... 18.12.04, 16:36
        basia553 napisała:

        > Ja nie moge, jestem cholernie niezalezna i mysl o tym, ze mialabym wisiec na
        > kims, doprowadza mnie do goraczki. Jest takie swietne niemieckie przyslowie:
        > czlowiek nie moze przeskoczyc wlasnego cienia.

        ...napisala tak : gosc jak ryba , po trzech dniach smierdzi (sorry)
        • basia553 Re: Chmielewska... 18.12.04, 16:43
          Od wczoraj zamieszczasz Donno krötkie komentarze-zagadki. Albo nie doczytasz,
          albo nie dokonczy<sz zdania. Nie wiem, moze ja faktycznie otempialam ostatnio,
          ale prawie Cie nie rozumiem. Chcialabym wiedziec jaki zwiazek istnieje miedzy
          tym co napisalam, a tym polskim przyslowiem.
          • bella-donna Re: Chmielewska... 18.12.04, 16:53
            Basiu, absolutnie nie mialam nic zlego na uwadze, sama napisalas, ze nie
            chcialabys komus sprawiac klopotu swoja dluga wizyta, bo to zadna przyjemnosc
            siedzenie w jednym miejscu...a ja uwielbiam Chmielewska i o tym "gosciu" nigdy
            nie zapomne.
            A co do Twojej wizyty , to nie obawiaj sie, albo wez sobie kilka lekcji
            angielskiego i w droge, wspanialy kraj, niezapomniane wrazenia.
    • bella-donna Re: Chicago 18.12.04, 16:38
      basia553 napisała:

      >I tak sobie pomyslalam ze ciekawe, z najwiekszego polskiego
      > miasta w Stanach nie mamy zadnego korespondenta.


      a czy podalas im adres gazety ? Mnostwo ludzi nie wie/nie zna.
      • basia553 Re: Chicago 18.12.04, 16:41
        Jakim "im" Donno? Moja znajoma juz ledwo po polsku möwi, jej maz - Amerykanin.
        Wiecej ludzi tam nie znam.
        • bella-donna Re: Chicago 18.12.04, 16:47
          basia553 napisała:

          > Jakim "im" Donno? Moja znajoma juz ledwo po polsku möwi, jej maz - Amerykanin.
          > Wiecej ludzi tam nie znam.


          nie wierze aby calkowicie zapomniala jezyk polski, tego sie po prostu nie da.

          • basia553 Re: Chicago 18.12.04, 17:00
            Nie zapomniala calkowicie. ale juz 3 lata temu jak byla tu w odwiedziny to tak
            strasznie gadala, ze strach! Wiesz, to nawet nie znajomosc slöw, ale ta wymowa!
            Nawet jej tego za zle nie moge miec, bo nie ma w swoim otoczeniu ani jednej
            osoby znajacej jez. polski.
            • lucja7 Re: Basia w Chicago 18.12.04, 17:36
              Don napisal:
              "...przypomina mi Amerykanskie turystki,ktore dopiero po smierci meza zaczynaja
              uzywac zycia i ufarbowawszy......wlosy na niebiesko wyruszaja w
              turystyczne wojaze."

              Dodam ze jezdza w bialych trampkach i bialych skarpetkach i trzymaja sie
              starczo grupy i przewodnika.
              Ale nasza Basia to szalenstwo w porownaniu z tymi wdowymi ciotkami!!

              Basiu, nie licz na jaj polski, licz na twoj bezokolicznikowy angielski!

              lucja

            • bella-donna Re: Chicago 18.12.04, 18:37
              basia553 napisała:

              >Nie zapomniala calkowicie. ale juz 3 lata temu jak byla tu w odwiedziny to tak
              >strasznie gadala, ze strach! Wiesz, to nawet nie znajomosc slöw, ale ta wymowa!
              > Nawet jej tego za zle nie moge miec, bo nie ma w swoim otoczeniu ani jednej
              > osoby znajacej jez. polski.

              podaj jej adres gazety z pewnoscia sie ucieszy
              • don2 Re: Chicago 18.12.04, 18:40
                donna 18.12.2004 18:35 + odpowiedz


                ertes napisał:

                > Dobrze Lucjo.

                calkowite poddanstwo, nie moge w to uwierzyc


                --------------------------
                Taktyka ! Ertes nigdy sie nie poddaje
    • ertes Re: Chicago 18.12.04, 17:36
      > Bo ja mysle, ze tam jest taka Polska, ze nie odczuwaja potrzeby jeszcze na
      > polonijne fora wchodzic.

      Basia... powiem ci po xurkowemu: walnelas jak lysy warkoczami o beton.
      • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 17:50
        Rozumiem ze to cytat z rozmow ze sfer intelektualnych Polakow amerykanskich?
        Dobre!

        lucja
        • don2 Re: Chicago 18.12.04, 17:54
          Nie Basie mialem na mysli a jej kolezanke,ktora czeka na smierc psa.
          • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 17:58
            Ja napisalam o dowcipie ertesa, o waleniu, czyms o cos,

            lucja
        • ertes Re: Chicago 18.12.04, 18:01
          Ze zrozumieniem tekstu tez masz problemy?
          Stoi jak byk z kogo to cytat.
          • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 18:07
            Masz problem z nauka uzywania cytatow? A co rozumiem to moje. A kto myli
            biliony z milionami to jego.
            A komu stoi temu stoi.
            Swiec rzesko, czerwona latarnio mojej furmanki zbawienia, dalam ci role tylko
            pozornie latwa, uwazaj.........jestes pierwszy do rozbicia od tylu.

            lucja
            • ertes Re: Chicago 18.12.04, 18:08
              Ok, Lucjo, jesli ma ci to pomoc w leczeniu ta sie zgadzam na kazda role.
              Zawsze mialem dobre serce dla niedomagajacych.
              • lucja7 Re: Chicago 18.12.04, 18:16
                Rozumiesz teraz dlaczego cie wybralam na czerwona latarnie?
                Wlasnie dlatego ze powtarzasz po innych toczka w toczke, nie potrafisz ciagnac
                fury uszczesliwien.
                Sp zmije postawilabym przed zaprzegiem, by swoimi przekreslonymi zoltymi oczyma
                unicestwial wrogi nam swiat. Ale Swiatlo tez robi, tu gdzie jest, w pierwszej
                parze, na prawo.

                Akceptuje wiec twoje poddanie sie i zgode na przyznana ci role.

                lucja
                • ertes Re: Chicago 18.12.04, 18:21
                  Dobrze Lucjo.
                  • bella-donna Re: Chicago 18.12.04, 18:35
                    ertes napisał:

                    > Dobrze Lucjo.

                    calkowite poddanstwo, nie moge w to uwierzyc
    • chris-joe Re: Chicago 19.12.04, 02:06
      "Bo ja mysle, ze tam jest taka Polska, ze nie odczuwaja potrzeby jeszcze na
      polonijne fora wchodzic."

      Mysle, ze oni na wlasnych (niekoniecznie gazetowych) forach sie kisza. Sam
      kiedys pytalem o Londynczykow zupelnie tu nieobecnych. A Nowojorczycy?
      Londyn, NYC, Chicago- chyba 3 najwieksze skupiska polonijne na swiecie, a u nas nul.
    • xurek Re: Chicago 20.12.04, 13:43
      "Bo ja mysle, ze tam jest taka Polska, ze nie odczuwaja potrzeby jeszcze na
      polonijne fora wchodzic."

      A mnie sie wydaje, ze oni sa obecni, tylko preferuja Prim. Na przyklad
      taki "DachyChicago"....

      Xurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka