don2
03.04.05, 18:11
caly dzien nabozenstwa.jak polska dluga i szeroka.A i w kilku krajach tez
mozna zauwazyc.I sypia sie wspomnienia,archiwalne materialy.I np w
teleexpresie niejaki Orlos z wdziekiem i duma typowa dla narodu NAJWIEKSZEGO
PAPIEZA w historii stwierdzil ,ze JP2 byl najlepiej ubierajacym sie z
wszystkich papiezy,oraz jezdzacy najlepszymi markami samochodow.Co prawda
gurmetem nie byl ale jadal wykwintnie,oczywiscie wykazujac slabosc tylko do
tych nieszczesnych kremowek.Potem i przed mozna ogladac i wysluchiwac
opowiesci o czlowieku,ktory nie majac zamiaru byc duchownym a marzac o
zawodzie aktora,zachowywal sie jak material na swietego.uczyl sie ,gral w
pilke ( zawsze na bramce )potem pracowal ciezko i az zaczal studia duchowne.
I jego koledzy rozne wspomnienia maja,tylko o jednym panuje milczenie....
sadzac po zdjeciach z mlodych lat facet byl taki bardziej cherubinek....
I co ? o dziewczynie ,sympatii itp ani slowa.A moze to bylo odwrotnie?
jak mozna sadzic po reportazu z wizyty w wadowicach JP2 az zaslonil oczy
kartka papieru gdy dziwnie zawstydzonym glosem,wspomnial ,ze po maturze
chodzili na kremowki.Mine mial przy tym jak by te jadania kremowek ,to byla
wizyta w burdelu,taki grzech mlodosci.dziwny zaiste facet.Oczywiscie trzeba
brac pod uwage i czasy i zadupie jakimi byly i sa wadowice.Ale cholera wie
mlody ladny chloptas i nikt nie wspomina o zadnej sympatii obdarzonej
pieknymi warkoczami.Tym bardziej,nie mozna by oczekiwac innego typu wspomnien
z superkatol prowincji. A gdyby ?............uff ale ta grypa na mnie dziala
Ale w razie gdyby ktos chcial pozwac mnie do sadu za moje rozwazania na temat
preferencji mlodego Wojtyly ( poza kremowkami ) to ujawnie moj adres i dane
osobowe.