lucja7
04.09.05, 11:20
Przyjechal na rok do Fontainebleau syn mojego brata na studia zarzadzania
oplacane przez finska firme w ktorej pracuje. Wybral z 4ech szkol ktore mu
proponowano: 2 amerykanskie, 2 europejskie, mowiac o kulturze.
Zna swiat, odpowiedzialnosc, wysokie stanowiska, pomimo ze mlody (30).
Oczywiscie jego decyzja lechce przyjemnie moje ego i duzo, duzo rozmawiamy o
dzisiejszej Polsce i swiecie.
Zaraz wiec zabieram sie do pichcenia obiadu, mam godzine.
Beda ogorki, zielona salata, befsztyki, wino biale i czerwone, owoce. W
ilosciach dowolnych. Pozniej zaproponuje spacer nad kanalami paryskimi.