don2
19.10.05, 11:30
W zgiełku wyborczej demagogii, oskarżeń i licytacji lęków homoseksualiści
stali się ważnym narzędziem kampanii. Dużo słów, które pewnie jak hasła o
dekomunizacji czy nacjonalizacji niektórych zakładów rozpłyną się w realiach
codzienności i europejskich regulacji. Ale zło już się dokonało. Są
środowiska, które uważnie wsłuchują się w te głosy i dla nich atmosfera
kampanii nie minie wraz z wyborami i krzykliwymi debatami.
Rok temu Krzysiek przyszedł do szkoły, w której uczy rysunku w koszulce z
hasłem "Nikt nie wie, że jestem gejem", tyle że napis był po szwedzku. Kiedy
uczniowie i koledzy pytali, co to znaczy, tłumaczył na polski tylko pięć
pierwszych wyrazów. "Kim jestem? Zajrzyjcie do słownika" - śmiał się. A dziś
ciarki chodzą mu po plecach, kiedy myśli, że być może ktoś to zrobił.
Analizuje wszystkie spojrzenia, uśmiechy, nasłuchuje, kiedy słyszy szepty.
Może to właśnie z niego się śmieją, o nim mówią. Czy ktoś doniesie? Jak
dyrekcja potraktuje słowa najpotężniejszych polityków w Sejmie? Jarosław
Kaczyński powiedział przecież: "Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że
homoseksualista nie może być nauczycielem". Krzysiek nie będzie czekał, aż
wyrzucą go z pracy. Sam się zwolni.
Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera, porównuje homoseksualizm do
zakaźnej choroby i wyraża opinię, że państwo nie może dopuścić, by geje
zarażali nią innych. Ale na razie to homoseksualiści zarazili się atmosferą
homofobii. Znani ludzie o skrywanej orientacji homoseksualnej zaczęli
pokazywać się na okładkach poczytnych kolorowych pism z kobietami, jakoby
partnerkami, byle odsunąć od siebie podejrzenia.
Tsunami,katrin,ptasia grypa.terrorysci ante portas !Co jeszcze moze Polskiemu
czytelnikowi prasy podniesc cisnienie? Wybory !!! jest okazja ! Dziennikarze
tez podlegaja prawom rynku i musza produkowac.Szukaja tematow.I jak wyzej
widac czemu nie ubic 2 much jednym uderzeniem.Jak latwo jest zauwazyc autor
w.cyt art. jak na miejsce zamieszczenia artykulu Newsweek,siega niezbyt
wysokiego poziomu.To nie jest napisane,to jest raczej zmajstrowane.Po
pierwsze straszenie gejow wypowiedzia byc moze przyszlego premiera jest czysta
glupota.Facet powiedzial to co mowi oficjalnie kosciol.Dla srodowisk gejow
znane.fabula z tym gejem nauczycielem i zakazem wykonywania zawodu jest
sztuczna i prymitywna.I w rzeczywistosci zaden gej nie zwolni sie z pracy
dobrowolnie,gdyz traci wszelkie prawa do np zasilku i odbiera sobie ochrone
prawna mowiaca o dyskryminacji.Bzdetem jest spekulacja na temat jakoby tych
zdjec znanych gejow udajacych hetero itp.Juz samo nazwanie kolorowych pism
zajmujacych sie plotkami z zycia znanych osobistosci "poczytnymi " swiadczy
o niezbyt wysokiej inteligencji piszacego.Zdumiony jestem zamieszczeniem tak
marnego artykulu w pismie majacym ambicje na poziom wyzszy niz brukowce.