Dodaj do ulubionych

Komu bije dzwon

19.10.05, 11:30
W zgiełku wyborczej demagogii, oskarżeń i licytacji lęków homoseksualiści
stali się ważnym narzędziem kampanii. Dużo słów, które pewnie jak hasła o
dekomunizacji czy nacjonalizacji niektórych zakładów rozpłyną się w realiach
codzienności i europejskich regulacji. Ale zło już się dokonało. Są
środowiska, które uważnie wsłuchują się w te głosy i dla nich atmosfera
kampanii nie minie wraz z wyborami i krzykliwymi debatami.
Rok temu Krzysiek przyszedł do szkoły, w której uczy rysunku w koszulce z
hasłem "Nikt nie wie, że jestem gejem", tyle że napis był po szwedzku. Kiedy
uczniowie i koledzy pytali, co to znaczy, tłumaczył na polski tylko pięć
pierwszych wyrazów. "Kim jestem? Zajrzyjcie do słownika" - śmiał się. A dziś
ciarki chodzą mu po plecach, kiedy myśli, że być może ktoś to zrobił.
Analizuje wszystkie spojrzenia, uśmiechy, nasłuchuje, kiedy słyszy szepty.
Może to właśnie z niego się śmieją, o nim mówią. Czy ktoś doniesie? Jak
dyrekcja potraktuje słowa najpotężniejszych polityków w Sejmie? Jarosław
Kaczyński powiedział przecież: "Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że
homoseksualista nie może być nauczycielem". Krzysiek nie będzie czekał, aż
wyrzucą go z pracy. Sam się zwolni.
Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera, porównuje homoseksualizm do
zakaźnej choroby i wyraża opinię, że państwo nie może dopuścić, by geje
zarażali nią innych. Ale na razie to homoseksualiści zarazili się atmosferą
homofobii. Znani ludzie o skrywanej orientacji homoseksualnej zaczęli
pokazywać się na okładkach poczytnych kolorowych pism z kobietami, jakoby
partnerkami, byle odsunąć od siebie podejrzenia.

Tsunami,katrin,ptasia grypa.terrorysci ante portas !Co jeszcze moze Polskiemu
czytelnikowi prasy podniesc cisnienie? Wybory !!! jest okazja ! Dziennikarze
tez podlegaja prawom rynku i musza produkowac.Szukaja tematow.I jak wyzej
widac czemu nie ubic 2 much jednym uderzeniem.Jak latwo jest zauwazyc autor
w.cyt art. jak na miejsce zamieszczenia artykulu Newsweek,siega niezbyt
wysokiego poziomu.To nie jest napisane,to jest raczej zmajstrowane.Po
pierwsze straszenie gejow wypowiedzia byc moze przyszlego premiera jest czysta
glupota.Facet powiedzial to co mowi oficjalnie kosciol.Dla srodowisk gejow
znane.fabula z tym gejem nauczycielem i zakazem wykonywania zawodu jest
sztuczna i prymitywna.I w rzeczywistosci zaden gej nie zwolni sie z pracy
dobrowolnie,gdyz traci wszelkie prawa do np zasilku i odbiera sobie ochrone
prawna mowiaca o dyskryminacji.Bzdetem jest spekulacja na temat jakoby tych
zdjec znanych gejow udajacych hetero itp.Juz samo nazwanie kolorowych pism
zajmujacych sie plotkami z zycia znanych osobistosci "poczytnymi " swiadczy
o niezbyt wysokiej inteligencji piszacego.Zdumiony jestem zamieszczeniem tak
marnego artykulu w pismie majacym ambicje na poziom wyzszy niz brukowce.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Komu bije dzwon 20.10.05, 10:36
      Nie pytaj komu bije dzwon- bije on Tobie

      "... and therefore never send to know for whom the bell tolls; it tolls for
      thee"
      John Donne, Meditation XVII

      oraz motto do powiesci Ernesta Hemigwaya.

      A Newsweek polski siegnal bruku , jak by to C.K. Norwid powiedzial.
    • ertes Pijany jak Polak :( 20.10.05, 16:30
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2975473.html
      • maria421 Re: Pijany jak Polak :( - czyli 20.10.05, 16:36
        "komu dzwonia temu dzwonia,
        mnie nie dzwoni zaden dzwon,
        bo takiemu pijakowi
        jakie zycie taki zgon.

        Ksiedza do mnie nie wolajcie
        niech nie robi zadnych szop
        tylko ty mi, przyjacielu,
        spirytusem glowe skrop"
    • pawel_z_melb hm... 28.10.05, 23:42
      zaczalem czytac post z rosnacym podziwem dla Dona,
      ktory to (podziew, a nie don2) rozsypal sie w drobne kawalki,
      gdy z drgiej czesci zorientowalem sie, ze ta pierwsza to cytat...
      Nie widze powodow by negowac spostrzezenia i relacje z pierwszej czesci.

      zajmijmy sie wiec komentarzem:

      1.
      Po
      > pierwsze straszenie gejow wypowiedzia byc moze przyszlego premiera jest czysta
      > glupota.Facet powiedzial to co mowi oficjalnie kosciol.Dla srodowisk gejow
      > znane.

      czy sadzisz, ze jesli wypowiedzi przyszlego premiera sa motywowane politycznym
      wygodnictwem (czy karierowiczostwem - jak kto woli) to czyni to mniej groznym?

      Hitler *nie byl antysemita* - po prostu zaurwazyl (na przykladzie burmistrza
      Wiednia) ze to bardzo wygodne narzedzie dojscia do wladzy.

      Nie jestem entuzjasta gejowskich manifestacji, ale proba robienia kariery na
      krzywdzeniu innych to najwyzszego stopnia podlosc.
      I czy sadzisz, ze tylko dlatego, ze Kaczor chce sie podlizywac Kosciolowi to
      jego wypowiedzi beda bez konsekwencji? Ze nie pojda za tym 'Ustawy
      Norymberskie' w polskim wydaniu? A co najmniej praktyka?

      2.
      fabula z tym gejem nauczycielem i zakazem wykonywania zawodu jest
      > sztuczna i prymitywna.I w rzeczywistosci zaden gej nie zwolni sie z pracy
      > dobrowolnie,gdyz traci wszelkie prawa do np zasilku i odbiera sobie ochrone
      > prawna mowiaca o dyskryminacji.

      ludzie robia rozne rzeczy by zachowa poczucie godnosci. Nawet jesli im sie to
      nie oplaca. Nie pomyslales o tym? Nie miesci sie to w glowie?

      3.
      Bzdetem jest spekulacja na temat jakoby tych
      > zdjec znanych gejow udajacych hetero itp.

      > A niby dlaczego? Jakie masz podstawy by tak twierdzic? Przejrzales cala
      polska prase i jestes na tyle dobrze poinformowany by dokonac osadu?

      4.
      Juz samo nazwanie kolorowych pism
      > zajmujacych sie plotkami z zycia znanych osobistosci "poczytnymi " swiadczy
      > o niezbyt wysokiej inteligencji piszacego.

      zdaje sie ze mylisz pojecia.
      a) nawet glupawe pisemko z plotkami moze byc poczytne - slowo 'poczytne' mowi o
      tym ze duzo ludzi czyta, a nie ze pismo jest na poziomie

      b) sam fakt uzycia koloru nie stanowi o tym, ze pismo jest na poziomie.
      Zarowno Polityka jak i Wprost (z prawej i lewej - jakiekolwiek sa Twoje
      preferencje) ukazuja sie w kolorze i zamiesczaja zdjecia...

      >Zdumiony jestem


      odwaga wydawania kategorycznych sadow...

      odwaga to czy zadufanie?
      • chris-joe Re: hm... 29.10.05, 01:56
        Wielkie dzieki, Pawel.

        Dodam, ze to co dla ciebie, don, moze byc "wyszukiwaniem tematow", dla innych
        -na przyklad dla mnie- jest sprawa calkiem zasadnicza.
        Tego zas, co premier, prezydent i marszalek sejmu (wszyscy juz urzedujacy) ma o
        mnie do powiedzenia, nasluchuje z wielka uwaga, mimo ze dla ciebie moga to byc
        jedynie nieistotne i marginalne pomrukiwania.
        • maria421 Re: hm... 29.10.05, 14:54
          chris-joe napisał:

          > Wielkie dzieki, Pawel.
          >
          > Dodam, ze to co dla ciebie, don, moze byc "wyszukiwaniem tematow", dla innych
          > -na przyklad dla mnie- jest sprawa calkiem zasadnicza.
          > Tego zas, co premier, prezydent i marszalek sejmu (wszyscy juz urzedujacy) ma
          o
          > mnie do powiedzenia, nasluchuje z wielka uwaga, mimo ze dla ciebie moga to byc
          > jedynie nieistotne i marginalne pomrukiwania.

          Chris, czego sie spodziewasz, tzn, czego bys chcial od Sejmu? Co jest dla
          Ciebie ta zasadnicza sprawa?
          • chris-joe Re: hm... 29.10.05, 16:43
            Czego sie spodziewam od sejmu tak wogole, maria? Hm, gdzie by tu zaczac...
            Co jest dla mnie zasadnicza sprawa?....
            Maria, co ty dzis w takim ogolnie filozofujacym nastroju?:))))
            • maria421 Re: hm... 29.10.05, 16:56
              chris-joe napisał:

              > Czego sie spodziewam od sejmu tak wogole, maria? Hm, gdzie by tu zaczac...
              > Co jest dla mnie zasadnicza sprawa?....

              No wlasnie- co jest dla Ciebie zasadnicza sprawa, ktora lezy w rekach Sejmu, w
              ktory sie wsluchujesz?

              > Maria, co ty dzis w takim ogolnie filozofujacym nastroju?:))))


              Moi??? Jamais! ..)))
          • pawel_z_melb zasadnicza sprawa 29.10.05, 19:48
            o co tu chodzi?

            dokonajmy malej syntezy:
            ........
            Krzysiek /../
            Analizuje wszystkie spojrzenia, uśmiechy, nasłuchuje, kiedy słyszy szepty.
            Może to właśnie z niego się śmieją, o nim mówią. Czy ktoś doniesie? Jak
            dyrekcja potraktuje słowa najpotężniejszych polityków w Sejmie? Jarosław
            Kaczyński powiedział przecież: "Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że
            homoseksualista nie może być nauczycielem".
            dalej:
            >Kazimierz Marcinkiewicz, kandydat na premiera, porównuje homoseksualizm do
            zakaźnej choroby i wyraża opinię, że państwo nie może dopuścić, by geje
            zarażali nią innych. <
            .......

            a moze byc dyrektorem teatru? Kierownikiem zespolu kreslarskigo? urzednikiem
            Panstwowym? Lekarzem?

            mozna miec poczucie bezpiecznestwa? zaufania ze nie bedzie istytucjonalnej
            dyskrymnacji?

            Przeciez dokladnie dyskryminacje zapowiadaja czolowi przywodcy ...
            ...



            to moze brzmiec teraz na wyrost, ale takie moga byc zupelnie naturalne lęki w
            sytuacji rozpoczetej nagonki...


            Mysle, ze obowiazkiem kazdego porzadnego czlowieka jest reagowanie na przejawy
            niesprawiedliwosci i krzywdy wyrzadzanej przez 'tych na gorze'

            MIlczac, dajemy uprawniamy ich dzialnia, dajemy na to przyzwolenie...

            wiesz, zachowala sie taka wypowiedz pewnego niemieckiego pastora ktory zostal
            zeslany przez hitlerowcow do obozu koncenracyjnego:

            ,,Najpierw wzieli sie za komunistow
            - nic nie powiedzialem, bo nie bylem komunista
            Potem wzieli sie za socjalistow
            - nic nie powiedzialem, bo nie bylem komunista
            wzieli sie za zwiazkowcow
            - nic nie powiedzialem, bo nie bylem socjalista
            Na koniec wzieli sie za mnie
            - i nie bylo juz nikogo, by zabrac glos w mojej obronie...
            .............

            A Chrystus powiedzial:
            ,,coscie zrobili najmniejszemu z maluczkich,
            toscie zrobili mnie..."


            • maria421 Spoko.... 29.10.05, 20:31
              zakonczy sie szum wkolowyborczy, politycy spuszcza z tonu i przestana wyglaszac
              dyrdymaly pod publiczke.

              W umowie o prace nikt nie musi deklarowac czy jest homo czy hetero, ewentualna
              ustawa zmieniajaca ten status nie przeszlaby jako niezgodna z konstytucja, a
              pierwszy homoseksualista zwolniony z pracy za swa orientacje moze skarzyc az do
              Strasburga i ma sprawe z gory wygrana.

              A nauczyciela w czesie pracy powinna obowiazywac neutralnosc.
              Tak swiatopogladowa jak i seksualna jak i kazda inna.

              • chris-joe Re: Spoko.... 29.10.05, 21:06
                Ciesze sie, maryska, ze tak ladnie sobie to wszystko w swoim swiatku
                wytlumaczylas i poukladalas. Gratuluje spokoju i samopoczucia. Milego wieczoru.
                • maria421 Re: Spoko.... 29.10.05, 21:43
                  chris-joe napisał:

                  > Ciesze sie, maryska, ze tak ladnie sobie to wszystko w swoim swiatku
                  > wytlumaczylas i poukladalas. Gratuluje spokoju i samopoczucia. Milego
                  wieczor
                  > u.

                  Chris, czy dzieje sie w Polsce cos, o czym ja w swoim "swiatku" nie wiem?

                  Wygrana Kaczynskich to jest problem, Chris, bo moze nam sie w Polsce z
                  demokracji zrobic autokracja.
                  Redukowanie tego problemu tylko do kwestii praw gayow jest straszliwym
                  zawezeniem.

                  Wlasnie czytalam, ze homoseksualisci we Francji juz protestowali przeciw
                  Kaczynskiemu.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2992088.html
                  Chris, powiedz mi, czy to ma sens?

                  Chris, nie obchodzi mnie zycie plciowe innych ludzi, nie interesuje mnie czy
                  ktos jest homo, czy hetero.

                  Co mi jednak sie nie podoba, to homoseksualizm jako ideologia. Ta
                  walczaca "miedzynarodowka gayow", ktora nie przepusci okazji, aby sie nie
                  pokazac, nie przypomniec o wlasnej ,realnej lub nie, dyskryminacji. Czy to slub
                  Karola z Camilla, czy to pogrzeb Papieza, czy to ONZ, czy to Oswiecim, czy to
                  wybor Kaczynskiego na prezydenta w Polsce, kazda okazja wydaje sie dobra do
                  demonstracji. Nie wiem, czy jakakolwiek inna mniejszosc jest obecnie tak silna
                  i tak zorganizowana jak homoseksualisci.

                  Tym z Francji mialabym ochote powiedziec, aby zademonstrowali przed ambasada
                  Egiptu, gdzie za homoseksualizm idzie sie do wiezienia. Wtedy sama bym sie do
                  nich przylaczyla....
                  • chris-joe Re: Spoko.... 30.10.05, 08:23
                    Maria, gdyby Kaczynski -mowa, badz czynem- obrazil, dajmy na to, polskich
                    protestantow, zas protestanci francuscy pod polska ambasada w Paryzu
                    "protestowaliby przeciw Kaczynskiemu" to niebyloby to "straszliwym zawezeniem".
                    (Polska jest w UE, przyzwyczaj sie wiec do tego, ze sprawy Warszawy sa rowniez
                    sprawami Paryzan i Berlinczykow i vice versa).

                    Gdy w czasie kaczynskiego zakazu parady pisalem na tymze forum, ze niezaleznie
                    od anty/sym-patii demokratow do sprawy gejow, zakaz ten jest pogwalceniem
                    demokracji, tez bylem oskarzany o histeryczne promowanie gejowskiej agendy i
                    zawezanie sprawy.

                    Jestem gejem, chwala bogu, i dzieki temu patrze na wiele zjawisk z perspektywy
                    mniejszosci i dostrzegam rzeczy, ktore czesto uchodza wzrokowi lekce sprawy
                    wazacej wiekszosci.

                    "Nie obchodzi mnie zycie plciowe innych ludzi". A powinno- tak dlugo jak
                    obchodzi ono prezydenta europejskiego kraju (badz jego stolicy). Czas, by zycie
                    plciowe innych nas nie obchodzilo najwyrazniej jeszcze nie nadszedl. Takze ku
                    mojemu zalowi.

                    "Miedzynarodowka gayow" brzmi -przyznam- raczej nieswiezo...
                    Jak i obezwladnia mnie twoja naiwno-oka wyliczanka: "czy to pogrzeb Papieza, czy
                    to ONZ, czy to Oswiecim, czy to wybor Kaczynskiego na prezydenta w Polsce".

                    Papieza tym razem nie rusze, by nie odswiezac naszych niekonczacych sie sporow
                    na tematy watykansko-gejowskie. O Kaczynskim juz wspomnialem i wydaje mi sie to
                    oczywiste.
                    Oswiecim? -Przy okazji kazdych kolejnych rocznicowych zlotow w Obozie nadal malo
                    kto wymienia homoseksualistow wsrod programowych jego ofiar. Polacy wymieniaja
                    Zydow, Zydzi Muzulmanow, Ukraincy Rosjan, prawicowcy komunistow. Lecz malo kto
                    wymienia gejow i lesbijki, jakby -obok pospolitych kryminalistow- ci takze sobie
                    na to zasluzyli.
                    Geje wiecznie oskarzani o polityczno-poprawne manie w Oswiecimiu sa przemilczani
                    wlasnie z pokracznie politycznie-poprawnych wzgledow: byle nie wymienic ich obok
                    Polakow, Zydow, badz Swiadkow Jehowy.
                    Czemu cie wiec dziwia i zniesmaczaja "oswiecimskie protesty" homoseksualistow?

                    Ach, jeszcze ONZ!
                    Piszesz: "tym z Francji mialabym ochote powiedziec, aby zademonstrowali przed
                    ambasada Egiptu, gdzie za homoseksualizm idzie sie do wiezienia."
                    Cieszy mnie twoja sympatia dla egipskich homoseksualistow, dziwi mnie jednak
                    twoj brak logiki, bowiem gdy organizacje broniace praw mniejszosci seksualnych
                    na swiecie usiluja wpisac prawa tychze mniejszosci do oenzetowskiej karty praw
                    czlowieka, uwazasz to za wyraz "straszliwego zawezenia" sprawy przez
                    "miedzynarodowke gayow".
                    Protestujacych pod ambasada polska pouczasz, ze gdzie indziej powinni
                    protestowac, gdyz zas protestuja gdzie indziej, oskarzasz ich o szerzenie
                    "homoseksualizmu jako ideologii".

                    Maria, gubie sie...










                    • maria421 Chris, 30.10.05, 15:17
                      niechetnie podejmuje dalsza rozmowe z Toba, bo nie wiem jak pisac aby
                      przedstawic to, co mysle i jednoczesnie Cie nie urazic.
                      Wydaje mi sie, ze aby Cie nie urazic musialabym napisac dokladnie to, co Ty
                      chcesz przeczytac. Czesto, Chris, mam wrazenie ze to ja jestem bardziej
                      tolerancyjna niz ci homoseksualisci, ktorzy nie znosza zadnej innej prawdy na
                      ich temat niz te, ktora sami glosza.
                      Powtarzam: nie obchodzi mnie niczyje zycie plciowe i uwazam ze jest to
                      najbardziej tolerancyjna postawa, jaka moze byc. Pamietasz te anegdote kiedy
                      jeden dyrygent orkiestry mowi "U nas nie ma antysemityzmu, w mojej orkiestrze
                      gra pieciu zydow", a drugi mu na to "A ja nie wiem kto w mojej orkiestrze jest
                      Zydem"?
                      Wiec ja nie chce wiedziec kto jest kto! Niestety, jest to czesto niemozliwe.
                      Niemozliwe np. w przypadku, kiedy koncertuje chor gayow. Chor, ktory
                      slowo "gay" uzywa jako reklame. Albo w momencie wyboru Wowereita na burmistrza
                      Brelina.
                      Nie mow mi wiec, prosze, ze powinno mnie to obchodzic. Mnie moze obchodzic
                      problem mniejszosci, kazdej mniejszosci, jezeli ta mniejszosc bedzie naprawde
                      zagrozona. Ale tego zagrozenia, przynajmniej w Europie, nie widze. W Polsce tez
                      nie, nawet pod rzadami Kaczynskich. Bo nie powiesz mi chyba, ze samo odmowienie
                      zgody na "Parade Rownosci" to juz dyskryminacja. Jezeli tak, to czym jest
                      urzadzenie tej parady pomimo zakazu? Anarchia?
                      A co o dyskryminacji w druga strone, Chris? Co z Rocco Buttiglione? Czy nie byl
                      on zdyskryminowany za wlasne poglady?
                      Dzisiaj mozna latwo rozpowszechniac opinie ze to Jan Pawel II jest winny
                      epidemii AIDS w Afryce, przez jego stanowisk przeciw prezerwatywom.
                      Ale kto sprobuje tylko powiedziec, ze to homoseksualisci przyczynili sie do
                      rozpowszechnienia AIDS na Zachodzie, zostanie zaszczuty jako homofob, bo
                      przeciez homoseksualisci sa tylko ofiarami AIDS! A tymczasem a Niemczech notuje
                      sie 20% wzrost zakazen, co bierze sie stad (jak podaja raporty medyczne), ze
                      wielu gayow wiedzac, ze sa juz dostepne leki przedluzajace zycie z wirusem,
                      rezygnuje z "safer sex" ...
                      Mowic o tym jest jednak niepolitycznie:-)

                      Co zrobil Kaczynski do tej pory, aby sobie zasluzyc na miano homofoba? Nie
                      zezwolil na "Parade Rownosci"!

                      Chris, jak sobie popatrze na obrazki z berlinskiej Christopher Street Day to...
                      rece opadaja. Potrzebne to? Potrzebne to prowokacyjne przebieranie sie za
                      kopulujacych sie mnichow? Potrzebne prowokacje pod adresem Watykanu? Czy inni
                      nie maja uczuc, z ktorych gaye drwia, jednoczesnie domagajac sie nietykalnosci
                      dla nich samych?

                      Na koniec posylam Ci fragment z niemieckiej prasy n.t. CSD w Berlinie, pod
                      ktorym podpisuje sie obiema rekami

                      Wo die Folklore regiert, kann Politik nicht stattfinden. Im Jahr 2005 ist der
                      Christopher Street Day eine Mischung aus FKK-Umzug, Love Parade und
                      Schlagergrandprix, ein Massendefilee äußerst vorzeigefreudiger Herren, die gern
                      ihre Genitalien in die Öffentlichkeit recken und das für interessant halten.
                      Wären die Teilnehmer heterosexuell, die Restöffentlichkeit wäre nur genervt von
                      Massenexibitionismus und sexistischer Selbstdarstellung. Es mag ein
                      Menschenrecht sein, als Homosexueller genau so aufdringlich und verblödet sein
                      zu dürfen, wie viele Heterosexuelle es sind. Für dieses Recht zu streiten, ist
                      allerdings nicht besonders attraktiv.

                      Gdzie rzadzi folklor,nie ma miejsca na polityke. W roku 2005 Cristopher Street
                      Day jest mieszanka pochodu nudystow,Love Parade i Grand Prix przebojow, masowa
                      defilada ekshibistycznych panow ktorzy chetnie wystawiaja swe genitalia na
                      pokaz i uwazaja to za godne zainteresowania. Gdyby demonstranci byli
                      heteroseksualni, publicznosc bylyby tylko zirytowana masowym ekshibicjonizmem
                      i seksualna autokreacja. Moze nalezy to do praw czlowieka, aby homoseksualista
                      byl tak samo nachalny i zidiocialy jak heterosekualista. Ale walczyc o te prawa
                      nie jest rzeczy specjalnie atrakcyjna.







                      • chris-joe Re: Chris, 31.10.05, 00:10
                        Moj post i zawarte w nim argumenty zingorowalas, by wyskoczyc, ze jeden taki w
                        Berlinie pokazal fiuta.
                        No to zadzwon na policje z doniesieniem o przestepstwie, zamiast uzywac ekscesow
                        dla uracjonalnienia swych oczywistych niecheci.

                        Bywalem na paradach w Vancouver i w Mtl, az mi sie znudzily. Fiutow nigdy nie
                        widzialem, widzialem natomiast politykow roznych szczebli z zonami i z dziecmi
                        machajacych reka do zebranych, oraz tlumy rodzinne w atmosferze niedzielnego
                        pikniku. Nuda.

                        Parady sa takie, jakie ich organizatorzy. Ruch gejowski zas nie jest jednolity.
                        Obok politycznie grzecznej miedzynarodowej Lambdy, wygarniturowanych i gladkich
                        Gejow Republikanow, po skandalizujacych i ekstremizujacych Act-Up, Gejow
                        Skinheadow, Gejow Komunistow, Anarchistow, alternatywnych Queer Nation itd. itp.

                        Mozesz wybrac sobie tych, ktorzy najbardziej ci pasuja do zilustrowania twojej tezy.

                        Chory gejowskie sa stara i mocna czescia gejowskiej subkultury i prawie kazde
                        wieksze miasto ma swoj. Powstawaly one jako alternatywa dla dominujacego wzorca
                        gejowskiej kultury knajpianej i chwala im za to.
                        Z zalozenia sa to zrzeszenia niedzielnych amatorow, centra towarzyskie dla tych
                        gejow, ktorych gejbary nie bawia.
                        Niektore chory wybily sie na swietny poziom i zyskaly pozagettowa slawe, staly
                        sie wziete i chetnie zapraszane na koncerty. Czy to powod, by natychmiast
                        pozbyly sie swej oryginalnej nazwy? Albo ci sie podoba jak spiewaja albo nie.
                        Nikt cie na ich koncerty nie ciaga.
                        Czy ja mam sie oburzac i bojkotowac taka np. St.Martin-in-the-Field Orchestra,
                        za promowanie wartosci chrzescijanskich pod podszewka genialnego poziomu ich
                        wykonastwa?
                        Czy rownie jak Gay Choirs oburzaja cie Muzyczny Zespol Gospodyn Domowych, Chor
                        Ormianski z Nowgo Jorku, Orkiestra Gornicza z Zabrza?

                        "Albo w momencie wyboru Wowereita na burmistrza Berlina. Nie mow mi wiec,
                        prosze, ze powinno mnie to obchodzic."
                        Pewnie masz racje, czemu jednak kazdy polityk musi epatowac mnie swoim
                        heteroseksualizmem i religijnoscia pozujac nieustannie z zona i dzieciakami na
                        niedzielnej mszy?

                        "Bo nie powiesz mi chyba, ze samo odmowienie zgody na "Parade Rownosci" to juz
                        dyskryminacja. Jezeli tak, to czym jest urzadzenie tej parady pomimo zakazu?
                        Anarchia?"
                        Jesli wsrod zalewu demonstracji najrozniejszej masci, prezydent miasta odmawia
                        prawa do parady jednej tylko grupie obywateli, okraszajac swa odmowe
                        niepozostawiajacymi zadnych watpliwosci agresywnymi i obrazliwymi komentarzami,
                        to -wybacz- co to jest, jesli nie dyskryminacja wlasnie? No, chyba, ze zupelnie
                        inaczej rozumiemy znaczenie tego slowa.
                        To co ty -z nagla legalistycznie- nazywasz anarchia, inni moga okreslic aktem
                        obywatelskiego nieposluszenstwa. Akty takie -wyszukaj sobie w encyklopedii-
                        organizowane sa w ramach protestu jawnego lamanie, badz naduzycia prawa przez
                        sprawujacych wladze. W warszawskim akcie obywatelskiego nieposluszenstwa geje
                        byli zdecydowana mniejszoscia posrod zwylych Warszawiakow oraz organizacji
                        politycznych -niekoniecznie sympatyzujacych z gejami- oburzonych
                        antydemokratycznym posunieciem prezydenta miasta.

                        Wiedzialabys o tym wszystkim, gdybys sie bezomocjonalnie sprawami tymi naprawde
                        zainteresowala, miast z wybiorczo dobranych faktow i ich tendencyjnych
                        interpretacji uwijac kalumnie pasujace do z gory zalozonych tez.

                        Tak jak tendencyjnie cytujesz dane o wzroscie zakazen hiv wsord gejow
                        niemieckich. Zupelnie ignorujac dane wskazujace, ze najwiekszy wskaznik wzrostu
                        zakazen tym wirusem ma miejsce wsrod populacji heteroseksulnej. Przejrzyj
                        statystyki zimnym i w miare obiektywnym okiem, zamiast -znow- nimi tendencyjnie
                        manipulowac.
                        Faktem jest -tez o tym czytam- ze wsrod mlodziezy (tak homo, jak i hetero) ma
                        miejsce niebezpieczna moda na ignorowanie wskazan safer sex. Jest to pokolenie
                        urodzone i wyrosle juz po pierwszej fali zachorowan i zwiazanej z nia paniki,
                        ktore widzi hiv jako zwykly element rzeczywistosci. Jest to tragiczne. Tym
                        bardziej oburzaja proby torpedowania powaznej i rzetelnej edukacji seksualnej
                        wsrod mlodziezy z tak wielka ochota popierane przez- you know who...

                        Jesli KK glosno i nieustannie potepia i poucza gejow, jesli Stolica Apostolska
                        wtraca sie w wewnetrzne sprawy suwerennych panstw, by zbesztac ich demokratyczne
                        rzady za konstytucyjne posuniecia prawne gejow dotyczace, tylko naiwna i
                        tendencyjna Maria moze sie dziwic, ze organizacje tychze gejow drwia i kpia
                        sobie z tego, czy innego arcy-swietobliwego. Jesli nie moge sobie przynajmniej
                        pokpic, to co- mam bomby podkladac?

                        Berlinskim Christopher Street Day mi przed nosem nie wymachuj, bo tez moge ci
                        pokazac, ze u was murzynow bija.
                        Nie bylem, nie widzialem, tak jak i ty sie nie pokwapilas, by rzucic wlasnym
                        okiem, nim zaufasz "niemieckiej prasie" (jakiej? jakiej orientacji? z jakim
                        programem i ideologia?).
                        Tymczasem zapraszam, jesli wpadniesz latem do Mtl, na tutejsza parade. Poswiece
                        sie i cie zaprowadze. Wynudzimy sie razem wsrod dzieciarni z kolorowymi
                        balonikami i dretwych przemow lokalnych politykow.

                        • maria421 Re: Chris, 31.10.05, 15:08
                          chris-joe napisał:

                          > Moj post i zawarte w nim argumenty zingorowalas, by wyskoczyc, ze jeden taki w
                          > Berlinie pokazal fiuta.
                          > No to zadzwon na policje z doniesieniem o przestepstwie, zamiast uzywac
                          eksceso
                          > w
                          > dla uracjonalnienia swych oczywistych niecheci.

                          Chris, czy zastanowiles sie skad sie biora te niecheci? Czy przypadkiem nie
                          jest to wina tych, co wlasnie publicznie fiuty pokazuja?

                          > Bywalem na paradach w Vancouver i w Mtl, az mi sie znudzily. Fiutow nigdy nie
                          > widzialem, widzialem natomiast politykow roznych szczebli z zonami i z dziecmi
                          > machajacych reka do zebranych, oraz tlumy rodzinne w atmosferze niedzielnego
                          > pikniku. Nuda.

                          Przyjedz do Berlina albo do Amsterdamu.

                          > Parady sa takie, jakie ich organizatorzy. Ruch gejowski zas nie jest
                          jednolity
                          > .
                          > Obok politycznie grzecznej miedzynarodowej Lambdy, wygarniturowanych i
                          gladkic
                          > h
                          > Gejow Republikanow, po skandalizujacych i ekstremizujacych Act-Up, Gejow
                          > Skinheadow, Gejow Komunistow, Anarchistow, alternatywnych Queer Nation itd.
                          itp

                          > Mozesz wybrac sobie tych, ktorzy najbardziej ci pasuja do zilustrowania
                          twojej
                          > tezy.

                          Chris, ja nie stawiam tez, tylko wyciagam wnioski na podstawie tego, co widze i
                          slysze.

                          > Chory gejowskie sa stara i mocna czescia gejowskiej subkultury i prawie kazde
                          > wieksze miasto ma swoj. Powstawaly one jako alternatywa dla dominujacego
                          wzorc
                          > a
                          > gejowskiej kultury knajpianej i chwala im za to.
                          > Z zalozenia sa to zrzeszenia niedzielnych amatorow, centra towarzyskie dla
                          tych
                          > gejow, ktorych gejbary nie bawia.
                          > Niektore chory wybily sie na swietny poziom i zyskaly pozagettowa slawe, staly
                          > sie wziete i chetnie zapraszane na koncerty. Czy to powod, by natychmiast
                          > pozbyly sie swej oryginalnej nazwy? Albo ci sie podoba jak spiewaja albo
                          nie.
                          > Nikt cie na ich koncerty nie ciaga.
                          > Czy ja mam sie oburzac i bojkotowac taka np. St.Martin-in-the-Field Orchestra,
                          > za promowanie wartosci chrzescijanskich pod podszewka genialnego poziomu ich
                          > wykonastwa?
                          > Czy rownie jak Gay Choirs oburzaja cie Muzyczny Zespol Gospodyn Domowych, Chor
                          > Ormianski z Nowgo Jorku, Orkiestra Gornicza z Zabrza?

                          Chris, a co bys powiedzial na "Chor heteroseksualnych"??? Czy nie
                          powiedzialbys, ze to dyskryminacja? Wiec moim zdaniem chor gayow jest
                          dyskryminujacy dla heteroseksualnych. Udowodnij, ze jest inaczej.

                          > "Albo w momencie wyboru Wowereita na burmistrza Berlina. Nie mow mi wiec,
                          > prosze, ze powinno mnie to obchodzic."
                          > Pewnie masz racje, czemu jednak kazdy polityk musi epatowac mnie swoim
                          > heteroseksualizmem i religijnoscia pozujac nieustannie z zona i dzieciakami na
                          > niedzielnej mszy?

                          Nie musi. Podobnie jak Wowereit nie musi poswiecac wiekszosci swego urzedowego
                          czasu na spotkania z klubami gayow...

                          > "Bo nie powiesz mi chyba, ze samo odmowienie zgody na "Parade Rownosci" to juz
                          > dyskryminacja. Jezeli tak, to czym jest urzadzenie tej parady pomimo zakazu?
                          > Anarchia?"
                          > Jesli wsrod zalewu demonstracji najrozniejszej masci, prezydent miasta odmawia
                          > prawa do parady jednej tylko grupie obywateli, okraszajac swa odmowe
                          > niepozostawiajacymi zadnych watpliwosci agresywnymi i obrazliwymi
                          komentarzami,
                          > to -wybacz- co to jest, jesli nie dyskryminacja wlasnie? No, chyba, ze
                          zupelni
                          > e
                          > inaczej rozumiemy znaczenie tego slowa.
                          > To co ty -z nagla legalistycznie- nazywasz anarchia, inni moga okreslic aktem
                          > obywatelskiego nieposluszenstwa. Akty takie -wyszukaj sobie w encyklopedii-
                          > organizowane sa w ramach protestu jawnego lamanie, badz naduzycia prawa przez
                          > sprawujacych wladze. W warszawskim akcie obywatelskiego nieposluszenstwa geje
                          > byli zdecydowana mniejszoscia posrod zwylych Warszawiakow oraz organizacji
                          > politycznych -niekoniecznie sympatyzujacych z gejami- oburzonych
                          > antydemokratycznym posunieciem prezydenta miasta.

                          Juz pisalam dzisiaj do Pawla, ze sie pojecia zdewaluowaly.
                          Ladne mi "nieposluszenstwo" za ktore nic a nic nie grozi...

                          > Wiedzialabys o tym wszystkim, gdybys sie bezomocjonalnie sprawami tymi
                          naprawde
                          > zainteresowala, miast z wybiorczo dobranych faktow i ich tendencyjnych
                          > interpretacji uwijac kalumnie pasujace do z gory zalozonych tez.

                          Chris, i kto tu jest nietolerancyjny- ja czy Ty? Czy o gayach mozna tylko albo
                          dobrze albo wcale? A kto ma inny poglad niz jedynie sluszny poglad na temat
                          przesladowan gayow i ich slusznych protestow ulicznych ten
                          jest "tendencyjny", "wybiorczy" itp?

                          > Tak jak tendencyjnie cytujesz dane o wzroscie zakazen hiv wsord gejow
                          > niemieckich. Zupelnie ignorujac dane wskazujace, ze najwiekszy wskaznik
                          wzrost
                          > u
                          > zakazen tym wirusem ma miejsce wsrod populacji heteroseksulnej. Przejrzyj
                          > statystyki zimnym i w miare obiektywnym okiem, zamiast -znow- nimi
                          tendencyjnie manipulowac.

                          Dlaczego z gory zakladasz, ze tendencyjnie manipuluje statystyka?

                          Prosze bardzo , statystyka Robert Koch Institute na temat chorych na AIDS w
                          Niemczech z roku 2003:
                          50% mezczyzni homoseksualni
                          18% osoby heteroseksualne
                          10% narkomani
                          21% imigranci chorzy na AIDS w momencie przyjezdu do Niemiec
                          1% dzieci urodzone z AIDS

                          Najnowsze dane mowia ze 60% chorych na AIDS to mezczyzni homoseksualni, co
                          potwierdza 20% wzrost zachorowan.

                          > Faktem jest -tez o tym czytam- ze wsrod mlodziezy (tak homo, jak i hetero) ma
                          > miejsce niebezpieczna moda na ignorowanie wskazan safer sex. Jest to
                          pokolenie
                          > urodzone i wyrosle juz po pierwszej fali zachorowan i zwiazanej z nia paniki,
                          > ktore widzi hiv jako zwykly element rzeczywistosci. Jest to tragiczne. Tym
                          > bardziej oburzaja proby torpedowania powaznej i rzetelnej edukacji seksualnej
                          > wsrod mlodziezy z tak wielka ochota popierane przez- you know who...
                          >
                          > Jesli KK glosno i nieustannie potepia i poucza gejow, jesli Stolica Apostolska
                          > wtraca sie w wewnetrzne sprawy suwerennych panstw, by zbesztac ich
                          demokratyczn
                          > e
                          > rzady za konstytucyjne posuniecia prawne gejow dotyczace, tylko naiwna i
                          > tendencyjna Maria moze sie dziwic, ze organizacje tychze gejow drwia i kpia
                          > sobie z tego, czy innego arcy-swietobliwego. Jesli nie moge sobie
                          przynajmniej
                          > pokpic, to co- mam bomby podkladac?

                          Chris, oficjalne stanowisko Watykanu w sprawie homoseksualizmu jest takie: akt
                          homoseksualny jest grzechem. Podobnie jak stosunek przedmalzenski czy
                          pozamalzenski. Czy widziales kiedys prostytutki, czy rozwodnikow czy osoby
                          zyjace w wolnych zwiazkach, ktore z tego powodu szly protestowac pod Watykanem
                          jak gaye w roku 2000? Czy widziales, aby robili kukly papieza, protestowali w
                          czasie jego wizyt (jak gaye w Amsterdamie czy w Berlinie), protestowali pod
                          kosciolem w czasie transmisji pogrzebu papieza , jak w Anglii?

                          To jest wlasnie NIETOLERANCJA gayow, Chris!
                          Podobnie jak nietolerancyjne sa Twoje odzywki pod moim adresem.

                          > Berlinskim Christopher Street Day mi przed nosem nie wymachuj, bo tez moge ci
                          > pokazac, ze u was murzynow bija.
                          > Nie bylem, nie widzialem, tak jak i ty sie nie pokwapilas, by rzucic wlasnym
                          > okiem, nim zaufasz "niemieckiej prasie" (jakiej? jakiej orientacji? z jakim
                          > programem i ideologia?).

                          No tak, jezeli ktos o gayach zle pisze, to nie moze byc obiektywny...
                          Chris, to jest wycinek z normalnej , laickiej, niemieckiej prasy. Tu masz caly
                          artykul:
                          www.taz.de/pt/2005/06/25/a0189.nf/text.ges,1
                          To nie jest "L´osservatore romano" ani "Nasz Dziennik"..

                          > Tymczasem zapraszam, jesli wpadniesz latem do Mtl, na tutejsza parade.
                          Poswiec
                          > e
                          > sie i cie z
                    • maria421 Ustosunkowuje sie do argumentow, Chris 31.10.05, 14:23
                      chris-joe napisał:

                      > Maria, gdyby Kaczynski -mowa, badz czynem- obrazil, dajmy na to, polskich
                      > protestantow, zas protestanci francuscy pod polska ambasada w Paryzu
                      > "protestowaliby przeciw Kaczynskiemu" to niebyloby to "straszliwym
                      zawezeniem".
                      > (Polska jest w UE, przyzwyczaj sie wiec do tego, ze sprawy Warszawy sa rowniez
                      > sprawami Paryzan i Berlinczykow i vice versa).

                      Chris, z pewnoscia to, co sie dzieje w Warszawie interesuje tez niektorych
                      Francuzow. Europejczykow jednak interesuje w nie mniejszym stopniu co sie
                      dzieje na wysokich szczeblach EU.
                      A na wysokich szczeblach EU nie mozna byc katolikiem, o czym przekonal sie
                      Buttiglione... I jakos nikt nie protestowal w jego obronie...
                      Powiedz mi, Chris , jaka jest roznica miedzy stwierdzeniem, ze gay nie moze byc
                      nauczycielem, a stwierdzeniem, ze ktos, kto uwaza homoseksualizm za grzech nie
                      moze byc komisarzem EU?

                      W pierwszym przypadku mamy do czynienie z dyskryminacja. A w drugim?

                      > "Miedzynarodowka gayow" brzmi -przyznam- raczej nieswiezo...

                      World Pride, Euro Pride...

                      > Oswiecim? -Przy okazji kazdych kolejnych rocznicowych zlotow w Obozie nadal
                      mal
                      > o
                      > kto wymienia homoseksualistow wsrod programowych jego ofiar. Polacy
                      wymieniaja
                      > Zydow, Zydzi Muzulmanow, Ukraincy Rosjan, prawicowcy komunistow. Lecz malo
                      kto
                      > wymienia gejow i lesbijki, jakby -obok pospolitych kryminalistow- ci takze
                      sobi
                      > e
                      > na to zasluzyli.
                      > Geje wiecznie oskarzani o polityczno-poprawne manie w Oswiecimiu sa
                      przemilczan
                      > i
                      > wlasnie z pokracznie politycznie-poprawnych wzgledow: byle nie wymienic ich
                      obo
                      > k
                      > Polakow, Zydow, badz Swiadkow Jehowy.
                      > Czemu cie wiec dziwia i zniesmaczaja "oswiecimskie protesty" homoseksualistow?

                      Dlatego, ze do tej pory uwazalam, ze ofiary Oswiecimia identyfikowaly sie jako
                      Zydzi, Cyganie, Polacy, Rosjanie itp. i ze skladano hold pamieci poleglym
                      Zydom, Cyganom, Polakom, Rosjanom itp. Nie myslalam, ze gaye i lesbijki
                      najpierw identyfikuja sie poprzez swoja orientacje plciowa, a dopiero potem
                      przez przynaleznosc etniczna czy narodowa i ze w zwiazku z tym sa podwojnymi
                      ofiarami- raz jako Zydzi, Cyganie, Polacy, Rosjanie, i do tego jeszcze jako
                      gaye i lesbijki...

                      > Ach, jeszcze ONZ!
                      > Piszesz: "tym z Francji mialabym ochote powiedziec, aby zademonstrowali przed
                      > ambasada Egiptu, gdzie za homoseksualizm idzie sie do wiezienia."
                      > Cieszy mnie twoja sympatia dla egipskich homoseksualistow, dziwi mnie jednak
                      > twoj brak logiki, bowiem gdy organizacje broniace praw mniejszosci seksualnych
                      > na swiecie usiluja wpisac prawa tychze mniejszosci do oenzetowskiej karty praw
                      > czlowieka, uwazasz to za wyraz "straszliwego zawezenia" sprawy przez
                      > "miedzynarodowke gayow".
                      > Protestujacych pod ambasada polska pouczasz, ze gdzie indziej powinni
                      > protestowac, gdyz zas protestuja gdzie indziej, oskarzasz ich o szerzenie
                      > "homoseksualizmu jako ideologii".
                      >
                      > Maria, gubie sie...

                      Widze ze sie gubisz.
                      Powszechna Deklaracja Praw Czlowieka:

                      www.unhchr.ch/udhr/lang/pql.pdf
                      operuje pojeciami "kazdy czlowiek" , "wszyscy ludzie", czyli automatycznie
                      obejmuje rowniez homoseksualistow, wobec czego zadna poprawka dotyczaca praw
                      mniejszosci seksulanych nie jest potrzebna.

                      Poza tym, Chris, nawet gdyby taka poprawke wprowadzono, to i tak w kwestii
                      Egiptu NIC by to nie dalo, gdyz zadne z panstw arabskich nie przyjelo tej
                      Deklaracji! Zamiast niej ustalily dla siebie Deklaracje Praw Czlowieka w
                      Islamie:

                      www.alhewar.com/ISLAMDECL.html
                      w preambule ktorej to deklaracji odnosza sie do idelanego prawa danego ludziom
                      przez Boga 1400 lat temu. Zreszta przeczytaj sam.

                      Gdzie byli gaye kiedy powstawala ta deklaracja, ktora opiera sie na "The Law"
                      (Koran), ktorego czlowiek nie moze zmienic?

                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • chris-joe Re: Ustosunkowuje sie do argumentow, Chris 01.11.05, 00:48
                        1. Buttiglione sie nie zalapal, nie dlatego iz uwaza homoseksualizm za grzech,
                        lecz- dlatego, iz uwaza homoseksualizm za grzech, jego poglady na temat roli
                        kobiet sa przynajmniej „wysoce kontrowersyjne”, takiez sa takze jego poglady nt.
                        imigracji.
                        Sprowadzanie sprawy Buttiglione jedynie do jego pogladow na temat gejow jest
                        znow –typowym dla ciebie- tendencyjnym sprawy uproszczeniem.
                        Nie zadna tajemnicza a wszechpotezna miedzynarodowka gejow przeciw
                        Buttoglione sie zmowila, lecz europejscy parlamentarzysci uznali, ze z tak
                        kontrowersyjnymi pogladami nie jest on najlepszym kandydatem na ministra UE ds.
                        ...Sprawiedliwosci, Swobod i Bezpieczenstwa.
                        Wolisz widziec w tym antykatolicka zmowe- wolna droga.

                        2. Maryska, gdyby wsrod polskich, zydowskich, czy niemieckich wiezniow obozow
                        koncentracyjnych przypadkiem trafili sie takze geje tychze narodowosci- mialabys
                        racje. Jednakze geje trafiali do obozow nie ze wzgledu na swoja narodowosc,
                        lecz wlasnie ze wzgledu na swa orientacje seksualna. Geje i lesbijki byli
                        aktywnie przez gestapo wyszukiwani, wychwytywani i wysylani do obozow
                        NIEZALEZNIE od ich narodowosci. W obozach nawet „oznakowani” byli inaczej. O
                        rozowym trojkacie slyszala?. Symbol ten stal sie miedzynarodowym znakiem ruchow
                        gejowskich nie ze wzgledu na slabosc homoseksualistow do tego koloru...

                        3. Artykul 2. Powszechnej Deklaracji Praw Czlowieka wylicza: „bez wzgledu na
                        jakiekolwiek roznice RASY, KOLORU, PLCI, JEZYKA, WYZNANIA, POGLADOW POLITYCZNYCH
                        I INNYCH, POCHODZENIA SPOLECZNEGO, MAJATKU, URODZENIA...”
                        (Znow czytalas wybiorczo... )
                        Pare lat temu Brazylia zaproponowala wpisanie rowniez ORIENTACJI SEKSUALNEJ do
                        tejze Deklaracji. Zgadlas- poki co propozycja ta jest skutecznie blokowana
                        przez International Muslim Alliance... Tak, ruchy gejowskie sprawe bardzo
                        poparly (dah!).
                        Znow: spod ambasady polskiej wysylasz gejow pod inny adres, po czym dodajesz, ze
                        to i tak nic nie da. Czyli geje- jak i inni- w tej sprawie powinni poprostu
                        morde w kubel i sie rozejsc do domow...

                        4. Statystyki w temacie zakazen hiv w Europie Zachodniej na rok 2003:
                        “Of the 18,030 people with newly diagnosed HIV which the West reported in 2003,
                        • 58% probably acquired HIV through heterosexual contact
                        • 30% were homo/bisexual men
                        • 11% were injecting drug users
                        • 37% were female
                        • 29% were less than 30 years old.”
                        Zrodlo: www.avert.org/eurosum.htm


                        „jezeli ktos o gayach zle pisze, to nie moze byc obiektywny”- moze, jesli zas
                        pisze o gejach WYLACZNIE zle, gdy TYLKO krytykuje, i to wszystkich GEJOW, jesli
                        wylapuje jedynie negatywy, by poprzec swa nieustanna niechec- to jest to
                        uprzedzenie i homofobia.
                        • chris-joe ach! ps. 01.11.05, 03:47
                          Kazdy chor gejowski przyjmie cie z otwartymi ramionami, w istocie wielu
                          uczestnikow tych chorow gejami nie jest, sa one otwarte niezaleznie od
                          orientacji seksualnej. Och, przepraszam nie kazdy cie przyjmie, tylko te, ktore
                          maja sekcje glosow kobiecych, tu niektore rzeczywiscie dyskryminuja...
                          • chris-joe ps.2 01.11.05, 03:58
                            Widze wyraznie, ze fakt iz "parada" warszawska nie zostala rozgoniona palkami
                            troche cie uwiera, a przynajmniej jest dowodem na w gruncie rzeczy duza
                            tolerancje LK. Tak sobie tylko troche pohuczal, no ale przeciez wlos z glowy
                            nikomu nie spadl, czyli nie ma sprawy...

                            Policja nie podlega prezydentowi miasta, lecz MSW, to zas ministerstwo bylo
                            wowczas obsadzone z innego klucza, zas szef MSW raz ze podlegal innemu
                            premierowi, dwa wypowiadal sie krytycznie na temat postanowien LK. Wkrotce, za
                            nowej prezydentury i nowego premierostwa, posady zostana inaczej rozdane i to
                            sie zmieni. Poczekajmy do przyszlorocznej parady, byc moze jeszcze uzyskasz
                            swoja satysfakcje.
                            • maria421 Re: ps.2 01.11.05, 11:16
                              chris-joe napisał:

                              > Widze wyraznie, ze fakt iz "parada" warszawska nie zostala rozgoniona palkami
                              > troche cie uwiera, a przynajmniej jest dowodem na w gruncie rzeczy duza
                              > tolerancje LK. Tak sobie tylko troche pohuczal, no ale przeciez wlos z glowy
                              > nikomu nie spadl, czyli nie ma sprawy...
                              >
                              > Policja nie podlega prezydentowi miasta, lecz MSW, to zas ministerstwo bylo
                              > wowczas obsadzone z innego klucza, zas szef MSW raz ze podlegal innemu
                              > premierowi, dwa wypowiadal sie krytycznie na temat postanowien LK. Wkrotce,
                              za
                              > nowej prezydentury i nowego premierostwa, posady zostana inaczej rozdane i to
                              > sie zmieni. Poczekajmy do przyszlorocznej parady, byc moze jeszcze uzyskasz
                              > swoja satysfakcje.

                              Chris, to co piszesz, to jest wkladanie mi w usta tego , czego nie
                              powiedzialam, przypisywanie mi intencji, ktorych nie posiadam po to, aby zrobic
                              ze mnie homofoba a z Ciebie ofiare.

                              Ja tylko Ci mowie, zebys nie epatowal wielkimi slowami typu "Nieposluszenstwo
                              obywatelskie" w odniesieniu do akcji, za ktore i tak nic nie grozi!
                              Wiecej grozi za "nieposluszenstwo obywatelskie" tym, ktorzy blokuja tory po
                              ktorych ma przejechac pociag z odpadami radioaktywnymi.
                              • don2 Re: ps.2 01.11.05, 12:41
                                Uprzejmie zawiadamiam,ze ja w dalszym ciagu i po przeczytaniu wielu wypowiedzi
                                postawie jasno: mimo ,ze i tak nikt nie liczy sie z tym co piszemy i jest to
                                tylko wyraz naszych przekonan (oby szczerych) Jestem zwolennikiem tej czesci
                                opinii ktora twierdzi ,ze homoseksualista nie powinien byc nauczycielem w szkole
                                na poziomie szkoly sredniej,pracownikiem itp internatow dla mlodziezy meskiej.
                                zajmowac sie skautingiem itp.I jest mi wszystko jedno co glosi strona przeciwna
                                nie jestem homofobem,jestem przeciw idiotycznemu i naiwnemu
                                liberalizmowi ,ktory w przypadkach drastycznych ,lub gdy juz szkoda zaistniala
                                podwija pod siebie ogon i ucieka w demagogiczne wywody i podnosi wrzask o
                                dyskryminacji.
                                naiwne wypowiedzi co poniektorych,pozostaja naiwnymi i wzbudzaja tylko smiech.
                                • maria421 Don, 01.11.05, 13:59
                                  Ja osobiscie uwazam, ze to nie jest dobry pomysl, aby dobierac nauczycieli
                                  wedlug ich orientacji seksualnej. Jak sobie to wyobrazasz? Ze kandydat na
                                  nauczyciela bedzie musial zadeklarowac w podaniu o prace ze jest
                                  heteroseksualny? I kto by mial sprawdzac, czy deklaruje prawde?

                                  Z pewnoscia jest cala masa gayow i lesbijek, ktorzy moga byc dobrymi
                                  wychowawcami, gdyz potrafia oddzielic sfere prywatna od sfery zawodowej.

                                  Pisalam wyzej, ze nauczyciel musi byc neutralny, tak swiatopogladowo, jak i
                                  seksualnie. Co oznacza, ze w pracy nie powinien ujawniac ani demonstrowac swych
                                  pogladow politycznych, religijnych czy orientacji seksualnej.

                                  W momencie wykroczenia przeciw tej zasadzie (tzn. czy to przez agitowanie do
                                  jednej partii, czy to przez ujawnianie swej orientacji seksualnej), nauczyciel
                                  powienien byc pociagany do odpowiedzialnosci sluzbowej.
                                  • don2 Re: Don, 01.11.05, 14:08
                                    I o tym pisalem-a jak bedzie po fakcie ? W sposob odpowiedzialny i jak piszesz
                                    neutralny... oczywiscie wszystko jest mozliwe i to bylo by idealnie.ja jestem
                                    taki gruboskorny niedowiarek i nie zatrudniam lisa na dozorce w
                                    kurniku.Oczywiscie i hetero belfer ma czesto ochote na swieze mieso.Cholera
                                    swiat wcale nie jest taki jakim chcemy go miec :)))
                        • maria421 Re: Ustosunkowuje sie do argumentow, Chris 01.11.05, 11:08
                          1. Buttiglione. Chris, najwiekszym przewinieniem Buttiglione bylo zdanie, ze
                          homoseksualizm to grzech. Nie zdanie o tradycyjnej roli rodziny (zona
                          Buttiglione robi wlasna kariere zawodowa), ani zdanie o imigracji, gdyz nie byl
                          w tym odosobniony.
                          Oczywiscie ze to europejscy parlamentarzysci zdecydowali przeciw niemu. Przeciw
                          wpuszczeniu "homofoba" we wlasne szeregi...

                          2. ONZ. To Ty wybiorczo cytujesz Deklaracje Praw Czlowieka, gdyz urywasz cytat,
                          nie cytujesz slow "lub jakiegokolwiek innego stanu". Chris, powiedz mi po co w
                          tej deklaracji ma byc jeszcze wymieniona orientacja seksualna? Przeciez juz
                          taka, jaka jest bierze w ochrone jednakowo wszystkich, hetero i homoseksualnych.
                          Dalej-ruchy gayowskie powinny byly uaktywnic sie wtedy, kiedy Liga Arabska
                          ustanowila sla siebie "Prawa Czlowieka w Islamie". Zrozum, ze zmiana Deklaracji
                          ONZ nic nie pomoze w sytuacji gayow w krajach arabskich, bo tam i tak ta
                          Deklaracja nie jest wazna.
                          Zamiast wywazac otwarte drzwi i manifestowac w Berlinie pod patronatem
                          burmistrza gaya, zajmijcie sie lepiej losem gayow w Iranie, Arabii Saudyjskiej
                          czy Egipcie.

                          3.Oswiecim- znalazlam zrodla ktore mowia, ze w Oswiecimiu bylo 48 "Rosa Winkel
                          Hafltinge". Masz jakies inne dane?
                          Chris, mam nadzieje, ze rozumiesz roznice miedzy rozowym trojkatem w KZ a
                          Gwiazda Dawida na plaszczu...
                          Kazda ofiara jest warta jednakowego poszanowania. Przez 60 lat wiedziano, ze
                          Hitler gnebil homoseksualistow. Przez 60 lat wiedziano, ze byli wiezniowie z
                          rozowym trojkatem. Przez 60 lat ci wiezniowie byli czczeni jako polegli w KZ
                          Polacy, Rosjanie itd, jako po prostu wiezniowie KZ. Dopiero w 2004 czy 2005
                          roku gaye sie obrazili, ze nie zaproszono ich na obchody w Oswiecimu..
                          Jezeli nie jest to instrumentalne wykorzystanie ofiar KZ , to nie wiem co to
                          jest...

                          4. Statystyki. Chris, Twoja statystyka daje razem 165% ..)). Wole opierac sie
                          na statystyce RKI.

                          5. Moja domniemana homofobia. Chris, czyzbys przeoczyl, ze pisalam ze nie
                          obchodzi mnie zycie plciowe innych? Ze moja krytyka odnosi sie do
                          homoseksualizmu jako ideologii, czyli nie jest krytyka kazdego homoseksualisty
                          tylko ze wzgledu na jego zycie plciowe, ktore i tak mnie nie obchodzi?
                          Nie wkladaj mi wiec do ust czegos, czego nie powiedzialam, bo potwierdzasz tym
                          tylko moje zalozenie, ze o homoseksualistach mozna tylko dobrze, albo wcale.
                          Albo sie ich popiera, albo jest sie homofobem.

                          P.S. Wydaje sie, ze nie wystarczy nawet zglosc swe poparcie dla demonstracji
                          uwolnienie homoseksualistow z wiezienia w Egipcie zeby nie byc uznanym za
                          homofoba....




                          • chris-joe Re: Ustosunkowuje sie do argumentow, Chris 01.11.05, 21:03

                            1. W przeciwienstwie do ciebie, raduje mnie fakt, ze homofob nie zostal
                            ministrem Sprawiedliwosci, Swobod i Bezpieczenstwa UE... To, ze jego zona robi
                            kariere naprawde nic nie oznacza, tak samo jak nic by nie koniecznie znaczyl
                            fakt, ze jego najlepszy przyjaciel jest zydem, a fryzjer jego zony gejem...

                            UE nie kryje sie z faktem, ze zdecydowanie preferuje zrownanie praw gejow z
                            prawami innych obywateli. Nie dziw sie wiec, ze dobiera czlonkow gabinetu,
                            ktorzy sa w stanie te linie polityczna wdrazac w zycie. Taki jest czar polityki.

                            Czy odrzucenie kandydatury na ministra gospodarki UE oredownika ekonomicznego
                            izolacjonizmu dajmy na to Hiszpanii, takze odczytalabys jako dyskryminacje?

                            2. w kontekscie zdania "...POCHODZENIA SPOLECZNEGO, MAJATKU, URODZENIA
                            POCHODZENIA SPOLECZNEGO, MAJATKU, URODZENIA”, dodatek „LUB JAKIEGOKOLWIEK INNEGO
                            STANU” w moim naiwnym odczycie odnosilo sie do i bylo zbiorczym rozwinieciem
                            „POCHODZENIA SPOLECZNEGO”...

                            No, ale pewnie sie pomylilem, ciesze sie wiec, ze mi slusznie wskazalas, iz w
                            „JAMIKOLWIEK INNYM STANIE” wlasnie autorzy deklaracji w 1948 ukryli orientacje
                            seksualna. Teraz jasno to widze i dziwie sie, jak moglem tego wczesniej nie
                            dostrzec...

                            Mario, ja tez chcialbym zyc w jasnym i prostym swiecie, w ktorym wystarczyloby
                            ojcom zalozycielom ONZ napisac „Pragniemy, by wszystkim bylo dobrze i by
                            panowala powszechna szczesliwosc i braterstwo”, a wszyscy natychmiast
                            wiedzieliby o co chodzi. Imagine: swiat bez prawnikow i interpretatorow ustaw
                            konstytucajnych...

                            Jesli jednak -poki co- w takim swiecie nie zyjemy, a ojcowie zalozyciele
                            pokwapili sie w 1948 dosc drobiazgowo wyjasnic, jakiej to dyskryminacji sobie
                            nie zycza, nie dziw sie, ze w 1998 pewna grupa spoleczna, ktora tradycyjnie
                            deskryminacji ofiara padala a w oryginalnej deklaracji nie zostala wspomniana,
                            wyrazila pragnienie, by ona takze zostala tam wymieniona.
                            Pewnie, daje to niewiele, ale lepszy rydz niz nic, a deklaracja taka, ktorej
                            sygnatariuszami sa niemal wszystkie kraje swiata jest –teoretycznie
                            przynajmniej- pewnym dokumentem prawnym pozwalajacym na spieranie sie o
                            zobowiazan sygnatorskich przestrzeganie. Mimo ze i tak malo kto te ustalenia
                            przestrzega.

                            Przy okazji: raduje sie, ze dobrodusznie wskazywac raczysz ruchom gejowskim
                            gdzie, jak i kiedy powinni o swe prawa walczyc. Twoja trafna ekspertyze, oparta
                            z pewnoscia na bogatej wiedzy nt. gdzie, jak i kiedy walczymy, nie omieszkam
                            podac dalej.


                            3. „Przez 60 lat ci wiezniowie byli czczeni jako polegli w KZ
                            Polacy, Rosjanie itd, jako po prostu wiezniowie KZ. Dopiero w 2004 czy 2005
                            roku gaye sie obrazili, ze nie zaproszono ich na obchody w Oswiecimu..”

                            Znow masz racje- tak jak nie rozumiem czemu wymienia sie wogole Zydow, badz
                            Cyganow jako ofiary nazizmu. Przeciez wszyscy ci Zydzi i Cyganie swietnie
                            miescili sie wsrod Niemcow, Polakow, Wegrow, czy Rumunow...

                            4. Hm, z moimi statystykami jest taki maly problem... ze sie tak wyraze... bo
                            nie bardzo wiem , w jaki sposob dyskretnie i delikatnie oraz nie narazajac cie
                            na osmieszenie zwrocic ci uwage, ze nie potrafisz odczytywac statystyk...
                            Widzisz, w wielu statystykach analizowane grupy/kategorie nakladaja sie
                            czesciowo, zazebiaja, zas elementy takich nakladajacych sie zbiorow pozornie sie
                            powielaja...

                            Dla zilustrowania, tego szalenie skomplikowanego zjawiska zwroce twoja uwage na
                            fakt, ze niektore elementy zbioru „injecting drug users” naleza takze do zbioru
                            „female”, niektore zas elementy zbioru „female” naleza takze do zbioru „less
                            than 30 years old”...itd...

                            Gdyby do wymionienych juz kategorii dodano jeszcze np. kategorie „mankuci”,
                            „bruneci”, badz „Sakandynawowie”, twoje docelowe 100% rozrosloby sie jeszcze
                            bardziej... Ja wiem, ze brzmi to dosc skomplikowanie, ale sprobuj raz jeszcze...

                            5. Co do niezbyt przez ciebie lubianego burmistrza Berlina: to on nic nie
                            robi, tylko sie z pedalami spotyka? Nicpon! Mam nadzieje, ze elektorat go
                            ukarze przykladnie przy kolejnych wyborach!
                            A poza tym - powaznie i od jego „jakiegokolwiek innego stanu” abstrahujac- jak
                            on sie sprawuje jako burmistrz?

                            6. Gdy jakikolwiek polityk ujawni swoj „inny stan” (nie chodzi mi o stan
                            brzemienny) to go tacy jak ty zaszczuja, ze „epatuje”, „demonstruje”, „ciagle na
                            gejowskie spotkania lazi” itp.
                            Jesli sie nie ujawni, to go –jak juz zatroskany Don wspominal- zaszczuja koledzy
                            z opozycji, byle pismak, badz szantazysta

                            Mowie, ci Maryska, nie zyjemy w idealnym swiecie. I tak zle i tak trefnie.

                            7. Do twojej dyskusji z Donem nt. zawodow, ktore nalezaloby odgeic nie chce sie
                            wtracac, aczkolwiek cieszy mnie, ze na bruk gejow nauczycieli bys nie wyrzucala.
                            Jak jednak wyobrazasz sobie „swej orientacji seksualnej nie ujawniac”?
                            Jesli pani od fizyki w pogaduszce z uczniami wspomni, ze spedzila swietny
                            weekend z mezem i dzieciakami, czy w ten sposob zlamie zasade? A jesli pan od
                            polskiego pochwali sie swoim uczniom, ze na wakacje jedzie ze swym partnerem w
                            Himalaje?

                            Czy tez maja oboje absolutnie i wylacznie trzymac sie planu zajec o swym zyciu
                            prywatnym nigdy i w zadnych okolicznosciach nie wspominajac pod grozba utraty pracy?
                            • don2 Re: Nie wzywaj mnie ! 01.11.05, 21:38
                              Ty mnie do tablicy nie wzywaj,jam cham,zoldak i moge wojskowym butem niechcaca
                              skruszyc te blyszczaca otoczke glamouru wokol pedalstwa.

                              Jesli pani od fizyki w pogaduszce z uczniami wspomni, ze spedzila swietny
                              weekend z mezem i dzieciakami, czy w ten sposob zlamie zasade? A jesli pan od
                              polskiego pochwali sie swoim uczniom, ze na wakacje jedzie ze swym partnerem w
                              Himalaje?


                              a jak pan od polskiego pochwali sie swoim uczniom,ze caly weekend spedzil na
                              krazeniu wkolo miejskich toalet,by w smierdzacych moczem i gownem ciasnych
                              kabinach ,pokochac sie troche z "poderwanym " chlopakiem lub " wykorzystac "
                              niezbyt trzezwego faceta.Albo zwiedzal sauny by .....itd.A Ty bys z miejsca
                              chcial ,by kazdy pedal byl uroczym,kulturalnym zdobywca Himalajow.A te
                              osobniki ,krazace w poblizu dworcow,slumsow np Brazylii czy tp ,to tez zdobywcy
                              Himalajow? A moze powiesz ,ze znowu posluguje sie stereotypami? Juz mi gardlem
                              wychodzi wasza pedalska obluda.Ten caly jarmarczny cyrk,ktory nachalnie
                              usilujecie wpychac wszedzie i wszystkim.Badzcie jakimi chcecie,jestescie
                              mieszkancami tej planety i macie takie same prawa jak pozostali.Walczcie o
                              swoje prawa tam gdzie to jest lamane a nie w bezpiecznych dla was
                              miejscach,prowokujac niechec w miejsce normalnego traktowania was,bez statusu
                              przesladowanych.Ale w tym widocznie przeszkadza wam masochizm i exhibicjonizm
                              • chris-joe Re: Nie wzywaj mnie ! 01.11.05, 22:26
                                alez don... ja tu rozmawiam z maria... wydawalo mi sie, ze miedzy nami dyskusja
                                juz byla skonczona...


                                Ale jesli juz:
                                A ja mam dosc codziennego czytania o kolejnym gwalcie, czy rozboju! W Vancouver
                                pieprzony heteryk zatlukl na swej farmie 37 kobiet a ich zwlokami swinie nakarmil!
                                Heteryckie kurwy wraz ze swymi heterycznymi klientami lajdacza sie na kazdym kroku!
                                Przejdz sie po wschodnim Montrealu! W bocznych alejkach pod smietnikami co
                                chwile wpadniesz na kurwe robiaca loda heterykom!
                                W Vancouver trzeba bylo na calym West-Endzie doslownie przebudowac ulice, by
                                uniemozliwyc nigdy sie nie konczacy korowod heteryckich samochodow
                                przebierajacych w cwierc nagich hetryckich dziwkach!
                                Myslisz, ze znikneli?! Teraz okupuja tylne alejki w East Van! Zajrzyj kiedy na
                                Maine i East Hastings! Tylko dzieciaki zostaw w domu!

                                Przejedz sie po polskich drogach! Gdzie nie spojrzysz heteryczne kobiety cyc,
                                badz dupe do samochodow wypinaja! Gdy jedziesz z dzieckiem, musisz okna zaslaniac!
                                Tacy jestescie z tymi waszymi cholernymi wartosciami rodzinnymi!

                                Do knajpy czlowiek nie moze spokojnie pojsc na piwo, by jakies babsko oblesnie
                                sie nie zaczelo usmiechac i kokietowac! Rzygac sie chce!

                                Gangi mlodocianych heterykow w kazdym wiekszym miescie terroryzuja cale
                                dzielnice! Wczoraj znow w Montrealu dwoch heterykow zakatrupilo gowniarza przez
                                pomylke biorac go za czlonka innego heteryckiego gangu!

                                Dac wam prawa polityczne?! Voila: juz Hitler, Stalin, Mao i Pol-Pot sie
                                wystarczajaco popisali swymi heteryckimi chorymi instynktami! Czy wy wogole
                                potraficie sie kontrolowac? Tylko ta czworka ukatrupila z 250 mln ludzi!
                                Jeszcze wam malo?!

                                Spojrz na Argentyne! Z kwitnacego niegdys kraju banda heteryckich
                                "byznesmanow" i politykierow uczynila jeden wielki slams! Po co? By co dzien
                                pod fawele z kolejnej limuzyny wyrzucano kolejne zwloki nieletniej dziewczyny!

                                Precz od szkol heterycy, bo z dzieciakow zrobicie kolejne potwory!
                                Dosc tej heteryckiej propagandy! Ty myslisz co? Ze heterycy to jedynie
                                bogobojni parafianie godzinki na mszy klepiacy? Ja was widze codziennie na
                                kazdym kroku, mnie nie oszukacie!!!

                                :))))))

                                Milej nocy, Don. I nie wracaj, prosze, do tego watku, bo naprawde nie dla cibie
                                tu pisze. No... z wyjatkiem tego wpisu :)))))
                                • don2 Re: Nie wzywaj mnie ! 01.11.05, 22:41
                                  To ty mnie wyzwales do tablicy.Nie cytuj i nie wymieniaj,to sie nie bede
                                  mieszal.Starzejesz sie i robisz sie histeryczna pretensjonalna fjola.Zreszta
                                  to typowe ( stereotyp) rozdarlas sie ciociu jak stare majtki.Spadla z ciebie
                                  otoczka pseudointelektu-pozostal taki zwykly..... Pa i wez na nerwy cos.
                                  • don2 Re: Nie wzywaj mnie ! 01.11.05, 23:17
                                    Przejedz sie po polskich drogach! Gdzie nie spojrzysz heteryczne kobiety cyc,
                                    badz dupe do samochodow wypinaja! Gdy jedziesz z dzieckiem, musisz okna
                                    zaslaniac!
                                    Tacy jestescie z tymi waszymi cholernymi wartosciami rodzinnymi!

                                    Do knajpy czlowiek nie moze spokojnie pojsc na piwo, by jakies babsko oblesnie
                                    sie nie zaczelo usmiechac i kokietowac! Rzygac sie chce!



                                    Kochane forumowiczki,ja wam z calego serca wspolczuje :)))))
                                    • kan_z_oz Don/Chris 02.11.05, 00:15
                                      don2 napisał:

                                      Kochane forumowiczki,ja wam z calego serca wspolczuje :)))))

                                      Sam nawarzyles tego piwa to je sam teraz wypij.

                                      Jest zasadnicza roznicza miedzy homoseksualista, pedofilem i prostytutka. Bycie
                                      pierwszym nie oznacza koniecznosci bycia drugim i trzecim jak sugerujesz w
                                      swojej deklaracji o nauczycielu wloczacym sie wokol toalet miejskich by
                                      podupczyc maloletnich chlopcow. Przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi to moze
                                      dotrze do Ciebie co tak naprawde napisales. Poglady wszystkich ludzi sa do
                                      zaakceptowania o ile sa poparte racjonalnymi argumentami. Argumenty przez
                                      Ciebie przytoczone przecza same sobie. Osobiscie tez mi wisi i dynda co
                                      myslisz. Denerwuje mnie tylko, ze w imie udowodnienia swojej racji za wszelka
                                      cene jestes w stanie zniszcyc kazdego i wszystko co sie znajdzie na drodze.
                                      Opanuj sie czlowieku, nabierz powietrza i policz do 3. Chrisowi naleza sie
                                      przeprosiny - nie musze kochac homoseksualistow aby zauwazyc kto w tej dyskusji
                                      zostal znokautowany i skopany po kostkach.
                                      Zycze Ci udanego urlopu, oburzac sie nie mam zamiaru - rece mi opadly w
                                      bezwladzie.

                                      Pa Donie

                                      • don2 Re: Don/Chris 02.11.05, 09:39
                                        Kan nie mam w tej chwili czasu,musze jechac do Kopenhagi ale w nocy
                                        wracam.Pozwolisz ,ze zaproponuje Ci w tym czasie,przeczytanie wszystkich wpisow
                                        na tym watku.I zwracam ci uwage,ze ja nie kopie po kostkach,ja bije w morde.W
                                        tym przypadku nikomu nic nie zrobilem zlego.
                                • luiza-w-ogrodzie C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:05

                                  • ania_2000 Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:22
                                    :))) heterycki cyc:)))

                                    mysle, ze tak naprawde o zyciu i problemach roznych rodzajow "mniejszosci" -
                                    moga tylko i wylacznie te "mniejszosci" pisac.

                                    to co doswiadczyc chris-joe, moze tylko on, z pelna swiadomoscia i racja
                                    napisac. cala reszta - obojetnie czy ma zle czy dobre intencje, problem moze
                                    tylko znac z opowiadan. albo ze swoich wyobrazen.

                                    to co np. przezywa i z jakimi problemami spotyka sie np. sparalizowany na wozku
                                    wie tylko on sam.
                                    pewnie - wszyscy mniej wiecej wiemy, ze ma ciezkie zycie - ale to on jest sam
                                    ze soba przez ten caly czas. i wie, jak mu tak naprawde jest i jak jest przez
                                    innych traktowany.
                                    nie to, ze mu ciezko - tylko widzi swiat z innej perspektywy.
                                    • don2 Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:27
                                      To faktycznie masz kobieto pojecie o temacie-Pieknie ! nowe spojrzenie na
                                      homoseksualizm- niepelnosprawni :))))


                                      to co np. przezywa i z jakimi problemami spotyka sie np. sparalizowany na wozku
                                      wie tylko on sam.
                                      • ania_2000 Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:39
                                        skrot "np." - znaczy na przyklad - PRZYKLAD rozumiesz? czy tobie zawsze trzeba
                                        tlumaczyc wszystko lopatologicznie?

                                        jezeli uwazasz homoseksualistow za niepelnosprawynych to jest twoj
                                        problem/sprawa.
                                        JA tego nigdzie nie napisalam - bo tak nie uwazam.
                                        • don2 Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:45
                                          Co ty nie powiesz,zawsze wszystko lopatologicznie ? widocznie tuman jestem w
                                          porownaniu do Ciebie,potego intelektu.A ten na przyklad ,to wlasnie jest
                                          przyklad. I wiesz co to niedzwiedzia przysluga? No !
                                          • ania_2000 Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t 01.11.05, 23:49
                                            to kim jestes mnie nie obchodzi - juz to ci wiele razy to mowilam.
                                            twoje zdanie na moj temat rowniez mi wisi i dynda.
                                            kiedys - uwazalam cie za intelektualnego gawedziarza, ktorego posty czytalam z
                                            zaciekawieniem, - ale okazalo sie - niestety - ze bardzo bardzo sie mylilam.
                                            i to tyle - niedzwiedzia przyslugo.
                                    • luiza-w-ogrodzie Heterycki cyc:))) i meskie wasy! 02.11.05, 00:34
                                      ania_2000 napisała:

                                      > :))) heterycki cyc:)))
                                      >
                                      > mysle, ze tak naprawde o zyciu i problemach roznych rodzajow "mniejszosci" -
                                      > moga tylko i wylacznie te "mniejszosci" pisac.

                                      Jako mniejszosc kobieca musze dac wyraz mojemu oburzeniu. Jak widze tych
                                      facetow co chodza caly czas w spodniach demonstracyjnie podkreslajac ze sa
                                      mezczyznami a na basenie nosza tylko kapielowki, to czuje sie obrazona i
                                      napastowana i uwazam ze powinni sie zakrywac od kostek po szyje, bo co sobie
                                      niewinne dzieci i nieletni pomysla! A co dopiero mowic o tych, ktorzy sie nie
                                      gola i obnosza brody i wasy w roznych ksztaltach i kolorach, zeby podkreslic ze
                                      sa INNI od kobiet! Zgroza, pani kochana, do czego to dochodzi!

                                      Uff, az mnie zatchnelo w tem swietem oburzeniu! Niemniej pozdrawiam ;oD
                                      Luiza-w-Ogrodzie

                                      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                                      • kan_z_oz Re: Heterycki cyc:))) i meskie wasy! 02.11.05, 01:06
                                        Luizo, My tu powaznie a Ty sie smiejesz?
                                        Protestuje jako NESB.

                                        Kan
                                        • luiza-w-ogrodzie Luizo, My tu powaznie a Ty sie smiejesz 02.11.05, 01:16
                                          kan_z_oz napisała:

                                          > Luizo, My tu powaznie a Ty sie smiejesz?
                                          > Protestuje jako NESB.

                                          Ty pisalas powaznie, ja pisalam powaznie, wszystkie strony zaprezentowaly po
                                          raz kolejny swoje poglady - czas na relaks, co wybitnie wzmaga produktywnosc w
                                          pracy, w przeciwienstwie do niektorych powaznych wypowiedzi od ktorych rece
                                          opadaja. A poza tym tez jestem NESB, wiec nie szpanuj, ty, ty...
                                          mniejszoscio ;oD!

                                          Pozdrawiam zza miedzy
                                          Luiza-w-Ogrodzie

                                          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                                      • don2 Re: Level 03.11.05, 10:57

                                        --• Re: C-J, ROTFL, na drugi raz uprzedzaj n/t
                                        ania_2000 01.11.05, 23:49 + odpowiedz


                                        to kim jestes mnie nie obchodzi - juz to ci wiele razy to mowilam.
                                        twoje zdanie na moj temat rowniez mi wisi i dynda.
                                        kiedys - uwazalam cie za intelektualnego gawedziarza, ktorego posty czytalam z
                                        zaciekawieniem, - ale okazalo sie - niestety - ze bardzo bardzo sie mylilam.
                                        i to tyle - niedzwiedzia przyslugo.

                                        Musialem to cytowac.Poczulem sie zazenowany.Moje prostackie klikanie uwazac za
                                        intelektualne gawedy.To jakiz to poziom "intelektualny" prezentuje autorka
                                        tego postu.Juz sam post jest jakims potworkiem stylistycznym.Przypomina mi to
                                        list uczennicy szkoly podstawowej w Krapiach Wielkich do kolegi ,ktory napisal
                                        na tablicy " Ania jezd gupia ".Lubie krytyke,ale mimo wszystko,taka krytyka nie
                                        jest wiecej warta jak napis na scianie toalety na dworcu w zabitej dechami
                                        wiosce.
                                        --------------------------------------
                            • maria421 Chris, wycofuje sie z dyskusji 02.11.05, 09:56
                              bo ona i tak nic nie da. Utwierdziles mnie tylko w przekonaniu, ze o
                              homoseksualizmie mozna albo dobrze albo wcale, ze albo sie stoi murem za
                              gayami, albo sie jest homofobem. Tertium non datur.

                              Buttiglione uwaza homoseksualizm za grzech, wiec jest homofobem i sie nie
                              nadaje na stanowisko komisarza UE. Niewazne, ze Buttiglione jako minister we
                              wloskim rzadzie nie wslawil sie zadna inicjatywa antygayowska, po czym mozna by
                              wnioskowac ze mimo swego pogladu na homoseksualizm jako grzech uznaje rownosc
                              praw gayow, i ze tak samo bedzie dzialal jako Komisarz UE, ze bedzie szanowal i
                              aplikowal juz istniejace prawo...

                              Co do nauczyciela gaya- Chris, nauczyciel w szkole musi byc ASEKSUALNY i
                              APOLITYCZNY ! To nie ma nic wspolnego z faktem, czy szkola bedzie wiedziala o
                              tym, ze jeden mieszka z zona i ma dzieci, a drugi mieszka z przyjacielem.
                              Nauczyciel w szkole ma sie zachowywac aseksualnie. Ja o wiekszosci moich
                              nauczycieli i nauczycielek nie wiedzialam, czy maja zony, mezow, rodziny itp.
                              I jezeli nauczyciel gay zacznie prowokujaco opowiadac, ze mieszka z
                              przyjacielem, dajac przy tym znac, ze nie jest to zwykly kumpel, to juz lamie
                              zasade aseksualnosci.

                              Chris, ja Ci mowie, ze nie obchodzi mnie niczyje zycie plciowe i nie chce byc
                              na ten temat informowana. Nastepnemu, ktory mi powie ze jest gayem odpowiem we
                              wszystkich znanych mi jezykach "I co z tego?" "So what?", "Na und?", "E allora?"
                              I mowie Ci, ze to jest t o l e r a n c j a!
                              I zycze Ci, zeby wszyscy tak reagowali.
            • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 20:50
              Bym ci koles napisal cos ale i tak to nie ma sensu.Ty tak pojmujesz polska
              rzeczywistosc jak ja nie przymierzajac fizyke kwantowa.lejesz wode jak z
              hydrantu i powtarzasz powycierane frazesy.Jeszcze nikt sie nie zabiera gnebic
              pedalow lub ich wsadzac do obozow.Kaczynski ma takie samo prawo miec swoje
              poglady jak kazdy inny.Nie ma przymusu byc tolerancyjnym uniwersalnie.A to ,ze
              uwaza,ze homo nie moze byc nauczycielem ma swoje podstawy w duzej ilosci
              przypadkow.Mysle ,ze ty tez bys tak powiedzial ,gdybys mial syna,nastolatka.I
              tylko idiota lub klamca ,powie ,ze jemu to wszystko jedno.I naucz sie ,ze prasa
              klamie,przeinnacza i bardzo czesto jest tendencyjna lub prowokatorska.
              • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 20:59
                cd.W Kaczynskich widze wieksze zagrozenie dla RP,niz zakaz parady lub ich
                zdanie o pedalach.Zadza niepodzielnej wladzy i dyktatorskie zapedy jest gorsza
                zapowiedzia problemow.
                • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 21:04
                  O dyskryminacji to ty, don, wiesz tyle samo, co o fizyce kwantowej, czyli nic.
                  Peroruj sobie i mentorz ku wlasnej uciesze i dobremu samopoczuciu. Beze mnie.
                  • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 21:05
                    Zalozymy sie kto wie wiecej o dyskryminacji?
                    • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 21:40
                      Jesli mi facet uwazajacy sie za inteligenta w UE w roku 2005 wypisuje z kamienna
                      powaga zdania typu "Jeszcze nikt sie nie zabiera gnebic pedalow lub ich wsadzac
                      do obozow", "to ,ze uwaza,ze homo nie moze byc nauczycielem ma swoje podstawy";
                      nie dostrzega zadnego logicznego zwiazku miedzy "zakazem parady pedalow" a
                      "dyktatorskimi zapedami", to ja juz nie wiem jakich to "wiekszych problemow"
                      moze to byc zapowiedzia...

                      Pozostaje mi dziwic sie jedynie, ze w PL nie wygral jednoglosnie Lepper z
                      Bublem, nad rzadami ajatollahow zas i takimi kwiatkami
                      www.homanla.org/maqalat/Executions.html?FCode=UNVEI
                      powinienem przejsc do porzadku bez zmruzenia oka i sypiac bez koszmarow snem
                      sprawiedliwego.

                      Dla mnie rozmowa jest zakonczona. Pozdrawiam z kiepsko udawanym usmiechem i sie
                      oddalam.
                      • maria421 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 21:46
                        Chris, czy fakt, ze Kaczynski nie wydal zezwolenia na "Parade rownosci" , ktora
                        zreszta i tak sie odbyla, jest juz dowodem gnebienia gayow w Polsce?
                        • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 23:24
                          Maria, czy fakt, ze w PL nie wydaje sie zgody na aborcje, ktore to zabiegi i tak
                          sie odbywaja, jest juz dowodem na antyaborcyjna polityke panstwa?
                      • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 22:03
                        Widze ,ze nie tylko zajmujesz sie demagogia ale i tchorzliwie uciekasz od
                        debaty.Podany przez ciebie link ,ma sie do Europy a Polski w szczegolnosci jak
                        piesc do oka.Jednym z argumentow ,ktore sie przytacza wskazujac na koniecznosc
                        demokratyzacj w krajach arabskich jest wlasnie to co pokazales w linku.I
                        JA,powtarzam Ja i mowie za siebie,uwazam wracajac do mojej wczesniejszej
                        wypowiedzi,ze piroman nie powinien byc strazakiem a pedal nauczycielem w szkole
                        sredniej,wychowawca w roznego rodzaju internatach,byc instruktorem skautow itp.
                        I mam na to dowody z mojej pracy oraz przypadki z rozpraw sadowych w roznych
                        krajach.I nie mylic z pedofilia.I polityka polska ma inne problemy jak
                        przesladowanie pedalow i lesbijek-tak prawdziwych jak i tych z
                        kregu "trendowatych".Owszem lewica strasznie flirtuje z pedalami i
                        feministkami,gdyz to politpoprawne i zawsze daje szumek medialny,ale jak wiadomo
                        lewica i tak wybzyka w koncu wszystkich naiwnych,ktorzy w jej sidla wpadli.
                        I nie rozczulaj sie nad soba i nie popadaj w egzaltacje-mozesz spokojnie spac
                        Tylko przed spaniem zdejm te ubranko przesladowanego.Nie zyjesz w Arabskim
                        kraju i masz dobra prace oraz partnera ( za co nikt nie bedzie cie wieszal)
                        Czyli wszystko ok.PS nawet w PL nie zyjesz.
                        • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 22:28
                          Drogi donie, jesli zakazujesz mi kontaktow zawodowych z mlodzieza, to powinienes
                          -logicznie- zakaz ten rozszerzyc na inne dziedziny mego zycia. Jesli jestem
                          niebezpieczny jako pan od polskiego (ty oczywiscie, w przeciwiensywie do mnie, z
                          definicji i apriori, nie stanowisz zadnego niebezpieczenstwa jako nauczyciel
                          wuefu pietnastolatek), to pewnie jestem zagrozeniem takze jako lekarz,
                          policjant, prawnik, pracownik akademicki, listonosz itd. Skompilowanie listy
                          zawodow "strategicznych", gejom niedostepnym pozostawiam tobie.

                          Nie powinienem miec rowniez dostepu do miejsc gdzie przebywa mlodziez
                          (permanentnie badz w okreslonych godzinach), by zas zakaz taki uczynic latwo
                          egzekwowalny, powinienem w dowodzie osobistym miec wsteplowane duze i widoczne
                          "H", badz nosic na sobie latwo czytelny znak, badz glosna grzechotke.

                          W konsekwencji latwiej i taniej byloby po prostu zobowiazac mnie do zamieszkania
                          i przebywania w okreslonych czesciach miast, badz poza nimi, zas poruszanie sie
                          poza tymi zonami powinno byc poddane kontroli i pewnym restrykcjom.
                          A ze i takie rozwiazanie wymagaloby pewnych nakladow z pieniedzy podatnika,
                          moznaby zastanowic sie nad wyjsciem tanszym i skuteczniej gwarantujacym twoje i
                          twego potomstwa bezpieczenstwo.
                          Tu rowniez zdam sie na twoja pomyslowosc.
                          • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 22:51
                            he he he ,pieprzysz glupoty.Dobrze wiesz o czym pisze.Oczywiscie rownie
                            niestosowne jest gdy nauczyciel zabiera sie za 15-tki.O innych zawodach nie
                            wspomne.nadmienie ,ze jako listonosz raczej nie tak wielu ma zastrzezenia,a
                            wrecz na odwrot.Wszyscy wiemy ,ze listonosz ma duze szanse na uwodzenie naszych
                            zon.A jak natrafi na faceta ,to jego szczescie i to nie nasza zona.I reszta to
                            juz zwykle zawracanie dupy.I jakos nie bardzo by mi pasowalo ,by mojego syna-
                            nastolatka przelecial jakis pedal.I powtarzam nie zajmuj sie demagogia,gdyz
                            jeszcze chwila i zaplaczesz nad swoim ciezkim losem,gnebionego i uciskanego
                            przez wszystkich i wszedzie pedala.I na koniec zauwaz,ze nie mam nic przeciwko
                            pedalom pracujacym na wyzszych uczelniach,wiezieniach itp.Co prawda istnieje
                            ogolne przekonanie o niestosownosci zatrudniania pedalow na stanowiskach
                            narazonych na szantaz itp ale to inna para kaloszy.Wolal bym nie byc pod opieka
                            policjanta pedala,nie nalezycie do zbyt walecznych,ale to tylko takie moje
                            uprzedzenie.
                            • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 23:15
                              Wyrzawszy z twego postu glupawa rubasznosc i garsc futbolowych stereotypow ("nie
                              nalezycie do zbyt walecznych"), wiemy juz ze do listy zawodow strategicznych
                              zaliczasz zawod nauczyciela, policjanta oraz blizej nie zdefiniowane "stanowiska
                              narazone na szantaz".
                              Powoli wiec, ale jednak dokads juz zmierzamy. Czekam na dalsze propozycje.

                              Piszesz takze (oskarzajac mnie o demagogie...), ze "nie bardzo by mi pasowalo
                              ,by mojego syna-nastolatka przelecial jakis pedal". Czy znaczy to, ze bardziej
                              by ci pasowalo, gdyby twoja corke-nastolatke przelecial jakis szalikowiec?
                              • don2 Re: zasadnicza sprawa 29.10.05, 23:41
                                Teraz to juz zupelnie pieprzysz bzdury.I stereotypy? waleczni? Zawiadamiam
                                cie ,ze jestem bylym sierzantem ( nie polskiej armii) i to nie ty odsylales
                                placzacych i rozmazanych chlopakow na powtorna komisje.I z tym szalikowcem to
                                wyskoczyles jak filip z konopi.jakos corka mi dorosla i z szalikowcami nie
                                miala kontaktu.I to nie glupawa rubasznosc a samo zycie ,panie wysoce kulturalny
                                erudyto.I jak pewnie zauwazyles,nigdy nie uzywam wazeliny i nazywam rzeczy po
                                imieniu.I nie odzywam sie gdy nie mam pojecia o temacie.Nie mam nic przeciw
                                komus ,kto ma takie lub inne preferencje.Ale i nie ukrywam swoich pogladow,na
                                problemy wkolo tych zjawisk. I mysle ,ze czas zakonczyc te dyskusje,gdyz
                                zamienia sie w mlynek,mielacy bez potrzeby.Za stary juz jestem i to nie
                                moje "klimaty" jak to sie mawia.Jedno jest czysto ludzka tolerancja a drugie
                                popadanie w politpoprawna euforie.I sprawiedliwie trzeba stwierdzic ,ze i strona
                                niezyczliwa homoseksualistom ,tez ma swoje racje i tez ma prawo do ich
                                wyrazania.
                                w ramach istniejacego prawa i stosunkow miedzyludzkich.
                                • chris-joe Re: zasadnicza sprawa 30.10.05, 00:27
                                  "Teraz to juz zupelnie piszesz bzdury"- teraz dopiero? Mi sie wydawalo, ze ja
                                  nic innego procz bzdur nie pisalem...

                                  Nie wiem, nie bylem w armii pod twoim butem i nie widzialem tych rozmazanych
                                  pedalow, ktorych odsylales do domu (zadnego rozmazanego hetero, ma sie rozumiec,
                                  nigdy nie odeslales) nie widzialem rowniez -ty takze nie- tych pedalow, ktorzy
                                  sluzyli w wojsku obok ciebie, ponad toba i pod toba rownie dzielnie jak
                                  pozostali, no, moze tylko nie az tak dzielnie jak ty. Pewnie nawet z toba na
                                  wodke chodzili, bojki z toba pod knajpa urzadzali i obmacywali wraz z toba barmanki.

                                  Pedalow w zadnych armiach swiata i w zadnych wojnach oczywiscie nigdy nie bylo,
                                  bo wiedzialbys o tym z pewnoscia. To znaczy byli, ale tylko obierali w kantynie
                                  kartofle rzucajac spod lekko przyczernionych rzes lubiezne spojrzenia na swych
                                  kamratow.

                                  Don, Don, starys a glupi z tymi wszystkimi rozumami, ktore pozjadales i szalenie
                                  bogatym doswiadczeniem zyciowym, ktore moglbys suto rozdzielic miedzy nas
                                  wszystkich u twych kolan zebranych i spijajacych z twych warg kolejne zyciowe
                                  madrosci.

                                  Dlugiego i spokojnego snu zycze.
                                  • pawel_z_melb o walecznosci pedalow... 30.10.05, 05:19
                                    Alxander Macedonski - jak to Grecy owych czasow - oczywiscie - co najmniej bi-
                                    ...

                                    o ile pamietam Swiety Hufiec Tebanski (a napewno nabardziej elitarny oddzial
                                    hopplitow jednego z greckich 'polis' /miast-panstw/) skladal sie wlasnie z
                                    zadeklarowanych homoseksualistow - a nie po prostu bi- jak wszyscy inni...

                                    To taki przyczynek do wywrzaskiwania bzdur i mitow wynikacjacych z ignoracji...
                                    • chris-joe Re: o walecznosci pedalow... 30.10.05, 05:54
                                      ...a kazdy cmentarz wojskowy swiata, lacznie z montecassinskim, tobruckim,
                                      Arlington, z cmentarzami powstancow warszawskich i budapesztanskich itp. ma
                                      mniej wiecej tyle samo "pedalskich" grobow, ile pedalow przypada na 100 zywych.

                                      Kto wie (z wyjatkiem Dona), czy skladajac wience na grobie nieznanego zolnieza,
                                      w Paryzu, czy w Warszawie, nie oddaje sie holdu jakiemus -za przeproszeniem-
                                      pedalowi.

                                      A wsrod weteranow bitew ostatniego wieku, miedzy jeszcze zyjacymi uczestnikami
                                      rocznicowych zlotow znajdzie sie nie jeden starzec, ktory niedawno pochowal
                                      swojego (nadal niezupelnie legalnego) wieloletniego kochanka.

                                      Don wie o zuchach ginacych ze zdjeciem Betty Grable w kieszeni, ale nie ma
                                      pojecia o tych, ktorzy gineli ze zdjeciem Clarka Gable ukrytym w helmie.
                                      A o czym Don nie wie- nie istnieje.

                                      • chris-joe Re: o walecznosci pedalow... 30.10.05, 06:08
                                        Gdy pedal (porzadnie zakamuflowany) ginal na wojnie- to znaczylo automatycznie,
                                        ze tylko heterycy rzucali sie na szaniec; gdy zas pedal chce wreszcie sluzyc w
                                        wojsku otwarcie, jak inny chlop- to znaczy, ze histerycznie narzuca swa
                                        politycznie-poprawna agende.

                                        I tak zle, i tak nie dobrze...
                                  • don2 Re: zasadnicza sprawa 30.10.05, 11:19
                                    Don, Don, starys a glupi z tymi wszystkimi rozumami, ktore pozjadales i szalenie
                                    bogatym doswiadczeniem zyciowym, ktore moglbys suto rozdzielic miedzy nas
                                    wszystkich u twych kolan zebranych i spijajacych z twych warg kolejne zyciowe
                                    madrosci.

                                    Dlugiego i spokojnego snu zycze.

                                    Poniewaz ja nie napisalem ,ze ty jestes glupi a o twoim rozumie tez sie
                                    negatywnie nie wypowiedzialem,to prosisz sie o porzadna zjebe.
                                    A zaczelo sie od przytoczenia artykulu,co do ktorego konstrukukcji jestem
                                    krytyczny.I trzeba umiec czytac ! Nie wyrywac z kontekstu a calosc przeczytac
                                    I ze ten nudziarz z AU nie rozumie tego co czyta,to nie pierwszy raz.Ale ,Ty
                                    wysublimowany intelektualista,esteta ,nieomalze koneser literatury i muzyki
                                    wszelakiej,sam nie bardzo wiedzac w czym rzecz,podpierasz sie takim marnym
                                    pionkiem! I nic by tak strasznego nie bylo ,gdybym Twojego narcyzyzmu nie
                                    naruszyl.Zapomnialem,traktujac Ciebie jak kazdego innego mezczyzne na tym
                                    forum,o specyficznych sklonnosciach i z tym zwiazanych ambicjach itp.
                                    Czytajac o posadzaniu mnie o stereotypy widze niejaka oblude w Twoim pisaniu.
                                    To Ty zaczynasz dac w uroczyste traby,przesladowania,Oswiecim itd.Nie mialem
                                    nawet zamiaru tworzyc z tego o czym pisalem obrazu martyrologii pedalstwa.
                                    I to nie ma absolutnie nic wspolnego z manipulowaniem naiwnym kregiem pedalow
                                    w PL o ,ktorym to pisalem.I Twoja charakterystyka mojej " tworczosci" na forum
                                    nie jest zbyt trafna.A moje doswiadczenia zyciowe z pedalami sa wystarczajace
                                    bym mogl zabrac glos.Strasznie egzaltowany jestes w swoich typowo pedalskich
                                    uwagach co do zwyczajow wojska.W armii w ktorej ja sluzylem,zaden zolnierz nie
                                    byl pod zadnym butem-za duzo durnych filmow sie naogladales.I dodam ,ze wole by
                                    chlopaki obmacywali barmanki niz mieli by obmacywac kolegow pod prysznicem.
                                    Ale to moje preferencje.I jest mi wszystko jedno ,czy ktos ma zdjecie Pameli A.
                                    czy odzianego w skorzane spodenki efeba.Byle by nie panikowal i wykonywal co
                                    do niego nalezy.Jakos nie przypominam sobie bym kiedykolwiek okazywal Tobie
                                    niechec lub jak to zdazalo sie wypominal Ci Twoje preferencje.Odnioslem sie do
                                    w moich oczach ,zalosliwie smiesznego tekstu o jakims twoim podobienstwie do
                                    cudzoziemca.Swiadczy to tylko o prowincjonalizmie i niezbyt wysokich lotach
                                    Twoich znajomych.Ale jak zauwazyles ja jestem stary,wszyscy sie
                                    starzejemy.Kazdy w inny sposob.I o starzeniu sie w Twoim wykonaniu zamilcze .W
                                    dalszym ciagu uwazam Ciebie za sympatycznego faceta,ktory czasami chce stworzyc
                                    wrazenie kogos kim nie jest w rzeczywistosci.Zycie jakos nie zawsze uklada sie
                                    tak jak bysmy chcieli i nie zawsze mozemy byc tym kim bysmy chcieli.I to
                                    naprawde koniec tego mielenia.
    • sabba Re: Komu bije dzwon 29.10.05, 13:49
      newsweek? mysle ze nie warto zwracac uwagi, nigdy nie byl dla mnie gazeta godna
      dluzszego kupowania.
    • pawel_z_melb o tolerancji 30.10.05, 22:00
      maria napisala:
      >Czesto, Chris, mam wrazenie ze to ja jestem bardziej
      tolerancyjna niz ci homoseksualisci, ktorzy nie znosza zadnej innej prawdy na
      ich temat niz te, ktora sami glosza
      .....

      mysle ze w tym jest sedno rzeczy:
      w koniecznosci akceptowania inne prawdy niz nasza;

      podzieelam tez w znacznej czesci Twoje poglady na temat 'parad' - wydaje mi
      sie, ze sa czesto w ciezko zlym guscie.

      Razi mnie tez przesadne manifestowanie sie z gejostwem. (Stali i uwazni
      bywalcy moga pamietac, ze spieralem sie o to wlasnie z Chrisem...)

      Ale inna sprawa jest niechec do czegos co jest w zlym guscie,
      a inna akceptowanie dyskryminacji jakies grupy - zydow, gejow, czy...
      chrzescijan

      Dla prymitywnych natur jest oczywiste ze niektore grupy sa 'gorsze' i ze
      powinny sie z tym pogodzic, czy ukrywac.

      Nie zdaja oni sobie zapewne z tego jak to poniza ich samych, jako ludzi..

      Prostoduszne natury nie zdaja sobie z tego, jak dalekosiezne i tragiczne skutki
      moze miec propagowanie pogladow pogardy i nienawisci.

      Prymitywne natury natomiast zachwycone sa taka stuacja, bo mozna bedzie komus
      przyp... z poklaskiem publiki...


      W atmosferze nagonki zastrzelono prezydenta Narutowicza, atmosfera nagonki
      bedzie zachecala do bicia tych obrzydliwych gejow i dyskrymnacji w miescu pracy.

      Bedzie to wygodne narzedzie do utracenia konkurenta - bo czyz nie takie bylyby
      konsekwancje zasady ktora nasz uroczy donek proponuje 'geje nie powinni
      zajmowac stanowisk podanych na sznataz...
      Ha! A jakiez to stanowisko poza najprowstrzym robotnikiem jest zupelnie
      niepodatne na szantaz?
      (wbaczcie ze pisze 'donek', ale ,,niki" typu 'Nawyzszy Wladca' /Kagan/ czy
      Don /Jasnie Pan bedziechyba najlepszym tlumaczniem wydaja mi sie ciezko
      pretensjonalne, i swiadcza o nadmiernie wybujalym ego/


      Inna sprawa, ze w niecheci do jakiejs grupy wpadamy w przypisywanie im zachowan
      ktore charakterystyczne dla calego gatunku, nie tylko dla tej grupy:
      'donek' wspomnial ,,czy chcialbys by twoj syn byl zgwalcony przez geja"
      a czy mamy podstawy by twierdzic ze gwalty homoseksuale sa czestsze? Bardziej
      okrutne?

      Ty Mario, pisalas

      > notuje sie 20% wzrost zakazen, co bierze sie stad (jak podaja raporty
      medyczne), ze wielu gayow wiedzac, ze sa juz dostepne leki przedluzajace zycie
      z wirusem, rezygnuje z "safer sex" ...

      czy naprawde mamy podstawy by twierdzic, ze gejowie czescie uprawiaja sex bez
      zabezpieczenia niz 'hetero'?
      Czy to tylko wygodne narzedie opluwanie tych nielubianych?


      A na podsumowanie proponuje poetycka refleksje:


      WISlAWA SZYMBORSKA


      NIENAWISC

      Spójrzcie, jaka wciaz sprawna,
      jak dobrze sie trzyma
      w naszym stuleciu nienawisc.
      Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
      Jakie to latwo dla niej - skoczyc,
      dopasc.

      Nie jest jak inne uczucia.
      Starsza i mlodsza od nich równoczesnie.
      Samu rodzi przyczyny,
      Które ja budza do zycia
      Jesli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
      Bezsennosc nie odbiera jej sil. ale
      dodaje.

      Religia nie religia
      byle przykleknac na starcie.
      Ojczyzna czy nie ojczyzna
      byle sie zerwac do biegu.
      Niezla i sprawiedliwosc na poczatek
      Potem juz pedzi sama.
      Nienawisc, Nienawisc,
      Twarz jej wykrzywia grymas
      ekstazy milosnej

      Ach. te inne uczucia -
      cherlawe i slamazarne.
      Od kiedy to braterstwo
      moze liczyc na tulmy?

      Wspólczucie czy kiedykolwiek
      pierwsze dobilo do mety?
      Zwatpienie ilu chetych porywa
      za soba?
      Porywa tylko ona, która swoje wie…

      Zdolna, pojetna. bardzo pracowita.
      Czy trrzeba mowic ile ulozyla piesni,
      Ile stronic historii ponumerowala,
      ile dywanów z ludzi porozscierala
      na ilu placach, stadionach.
      Nie oklamujmy sie;
      potrafi tworzyc piekno.
      Wspaniale sa jej luny pozarow czarna noca.
      Swietne kleby wybuchów o rózanym
      swicie.

      Trudno odmówic patosu ruinom
      i rubasznegu humoru
      krzepko sterczacej nad nimi kolumnie.

      Jest mistrzynia kontrastu miedzy loskotem a cisza,
      miedzy czerwona krwia a bialym
      sniegiem

      A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
      motyw schludnego oprawcy
      nad splugawiona ofiara.
      Do nowych zadan w kazdej chwili
      gotowa.

      Jezeli musi poczekac, poczeka.
      Mówia ze slepa. Siepa?
      Ma bystre oczy snajpera
      i smialo patrzy na przyszlosc
      - ona jedna.
      • don2 Re: o tolerancji 30.10.05, 22:55
        Wszystko robisz by potwierdzic moja opinie o tobie ,ze jestes nudziarz safandula
        i beznadziejny burak.Zabierasz glos i mamroczesz zupelne bzdury.twoj przyklad
        jest lotny i swiadczy o twojej inteligencji.nastepnym razem moze rozejrzysz sie
        po swoich zasobach ksiazkowych i jak bedzie mowa o krowach to ty wspomnisz o
        dywizjonie 303.na tym mniej wiecej poziomie lezy twoja infantylna argumentacja.
        PS Ty gledo beznadziejna nawet do piet nie dorastasz Kaganowi,ten maniak jest
        przynajmniej jak na przecietnego emigranta polskiego w AU konsekwentny w
        swoich argumentach i cos wie,ty zas tylko nudny jak flaki z olejem.
        • don2 Re: o tolerancji 30.10.05, 22:59
          PS.a nie przyszlo ci debilu do glowy ,ze niki moga byc skrotem imion lub
          nazwisk?
        • pawel_z_melb Re: o tolerancji 31.10.05, 00:19
          Moj biedny donku..

          nie odpowiadam ze wzgledu na twoja opinie o mnie.
          Nie sadze zebys kiedykolwiek ja zmienial. (kontr- przyklad z krowa - jak
          znalazl).
          mam po prostu (niestety)poczucie ze jak sie teraz zamkne to zostanie wrazenie
          ze wystarczy pohukac i wszyscy sie zamkna. W koszarach to dzialalo, prawda?

          ale do rzeczy - ja tez nie watpie w Twoja inteligencje. Problem w tym ze
          uzywasz jedynie by argumentowac swoj punkt widzenia, a chyba rzadko po to by
          zrozumiec punkt widzenia innych. A wlasnie o tym Maria pisala...

          A gdybys jednak zechcial podjac tytaniczny wysilek i przeczytac, a potem
          zrozumiec poemat Szymborskiej to zobaczysz ze ona wlasnie o tym pisala..

          Nienawisc jest prosta i klarowana, nigdy nie jest nudna - w przeciwienstwie
          do 'safandulowatego' wysilku wywazenia racji, i szukania prawdy...

          Dlatego wlasnie idee takie jak faszym, rasizm, komunizm miewaja tylu
          entuzjastow.

          a co do Twojego 'nika': nawet jesli jest zwiazany z twoimi inicjalami, to tez
          go wybrales. Nie zrobilbys chyba tego, gdybys sie nazywal Hieronim Urban-
          Ickowski, prawda?
          • luiza-w-ogrodzie Zgadzam sie z Pawlem 31.10.05, 01:20
            Zgadzam sie z Pawlem na temat ostatnich wypowiedzi Dona w tym watku i na kilku
            innych.
            Don, przykre, ze niewatpliwa inteligencje i poczucie zgryzliwego humoru uzywasz
            mieszajac z blotem rozmowcow. Nie wiem, skad masz taka potrzebe, pewnie wiesz
            lepiej ode mnie, ale skadkolwiek pochodzi Twoja motywacja, powoduje dzialania,
            ktore zwiekszaja liczbe osob unikajacych czytania Twoich wypowiedzi i tego
            forum.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            • don2 Re: Zgadzam sie z Pawlem 31.10.05, 10:34
              ktore zwiekszaja liczbe osob unikajacych czytania Twoich wypowiedzi i tego
              > forum

              Luizo,masz prawo sie zgadzac lub nie twoja wola.I zauwaz,ze kilkakrotnie
              podkreslalem:moja opinia,ja tak uwazam.I odpowiadam ,za to co pisze.
              Kochana Luizo,nie jestem publicysta,politykiem itp.Nie zalezy mi w zwiazku z
              tym na ilosci czytajacych moje wpisy.Prawde mowiac tak samo nie zalezy mi na
              tym kto czyta lub pisze na tym forum-kto chce i ma ochote ,tak jak to ma
              miejsce na innych forach.Twoja wypowiedz jakos zalatuje mi regionalnym
              patriotyzmem-ale wierz mi czasami lepiej nie zajmowac zadnego stanowiska
              personalnie,gdyz nigdy nie wiadomo kim juz za dwa dni moze okazac sie
              ktos ,kogo bierzemy w obrone lub popieramy.I najlepiej nie kreowac sie na
              experta w dziedzinie :ilu im kto i dlaczego nie czyta lub pisuje na tym forum -
              to dziecinne.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Zgadzam sie z Pawlem 31.10.05, 23:43
                don2 napisał:

                > Luizo,masz prawo sie zgadzac lub nie twoja wola.I zauwaz,ze kilkakrotnie
                > podkreslalem:moja opinia,ja tak uwazam.I odpowiadam ,za to co pisze.
                > Kochana Luizo,nie jestem publicysta,politykiem itp.Nie zalezy mi w zwiazku z
                > tym na ilosci czytajacych moje wpisy.Prawde mowiac tak samo nie zalezy mi na
                > tym kto czyta lub pisze na tym forum-kto chce i ma ochote ,tak jak to ma
                > miejsce na innych forach.Twoja wypowiedz jakos zalatuje mi regionalnym
                > patriotyzmem-ale wierz mi czasami lepiej nie zajmowac zadnego stanowiska
                > personalnie,gdyz nigdy nie wiadomo kim juz za dwa dni moze okazac sie
                > ktos ,kogo bierzemy w obrone lub popieramy.I najlepiej nie kreowac sie na
                > experta w dziedzinie :ilu im kto i dlaczego nie czyta lub pisuje na tym
                forum -
                > to dziecinne.

                Jezeli nie zalezy Tobie na tym kto czyta Twoje wpisy, to po co piszesz na
                forach GW? Dlaczego wysmiewasz i krytykujez dyskutantow uzywajac chwytow
                ponizej pasa i usilnie starasz sie pokazac ze Twoje gora? Zeby dac upust
                frustracjom? Nie akceptuje takiej formy "dyskusji" i nie bede wiecej na tym
                watku Tobie odpowiadac.

                A zarzut "dziecinnosci" nic dla mnie nie znaczy w Twoich ustach (so to speak)
                bo jestes najstarszy tutaj, to i kazdy tu piszacy moze sie Tobie wydawac
                dziecinny ;oD

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                • don2 Re: Zgadzam sie z Pawlem 01.11.05, 00:09
                  I czuje sie w obowiazku dpowiedziec,ze nigdy nikogo nie zmuszalem do
                  odpowiadania,czyli ciebie tez nie.I to co dla ciebie chwyt ponizej pasa.dla
                  mnie nie musi tym byc.I wybacz dyskusja nie polega na zgadzaniu sie z
                  przedmowca.To nie jest dyskusja a zgoda w pogladach itp.To po jaka cholere
                  tracic czas na bicie piany.Sorry Basia jest starsza.A kto powiedzial ,ze nie
                  mozna sie posmiac z dyskutanta-to nie jest biuro pogrzebowe.A branie siebie
                  zbyt serio,jest najlepszym pretekstem do wystawienie sie na posmiewisko.O ile
                  znajdzie sie ktos kogo to smieszy,albo nie obawia sie zjednoczonego
                  frontu "solidarnych w obludzie" Amen.
      • maria421 Re: o tolerancji 31.10.05, 08:50
        pawel_z_melb napisał:


        > Ale inna sprawa jest niechec do czegos co jest w zlym guscie,
        > a inna akceptowanie dyskryminacji jakies grupy - zydow, gejow, czy...
        > chrzescijan

        Pawle, czy jest ktos na tym forum, kto akceptuje dyskryminacje jakies grupy???

        Wydaje mi sie, ze slowo dyskryminacja bardzo sie zdewaluowalo. Obecnie za
        dyskryminacje uwaza sie brak wydania pozwolenia na "Parade Rownosci" w
        Warszawie, ktora zreszta i tak sie odbyla i nie byla rozgoniona palkami czy
        armatkami wodnymi albo gazem lzawiacym jak demonstracje lat 80-tych....
      • maria421 Re: o tolerancji 31.10.05, 09:00
        pawel_z_melb napisał:


        > Ty Mario, pisalas
        >
        > > notuje sie 20% wzrost zakazen, co bierze sie stad (jak podaja raporty
        > medyczne), ze wielu gayow wiedzac, ze sa juz dostepne leki przedluzajace
        zycie
        > z wirusem, rezygnuje z "safer sex" ...
        >
        > czy naprawde mamy podstawy by twierdzic, ze gejowie czescie uprawiaja sex bez
        > zabezpieczenia niz 'hetero'?
        > Czy to tylko wygodne narzedie opluwanie tych nielubianych?
        >
        Czy pisanie o tym, to juz "opluwanie"?
        Nie wiem, jakie jest zuzycie gumek wsrod hetero a jakie wsrod homoseksualistow.
        Jednakze homoseksualisci stanowia jedna z grup podwyzszonego ryzyka i dlatego
        szczegolnie oni powinni pamietac o safer sex.
        Czy pisanie o tym, to tez "opluwanie"?`
        • don2 Re: o tolerancji 31.10.05, 10:21
          został wydany w roku 1952 tomik wierszy Dlatego żyjemy z wierszami
          m.in. "Młodzieży budującej Nową Hutę" czy "Lenin". Szymborska została przyjęta
          do Związku Literatów Polskich. Była członkiem PZPR

          W 1953 podpisała się pod wspólną rezolucją grupy członków krakowskiego oddziału
          ZKP, potępiającą duchownych skazanych w procesie księży z kurii krakowskiej.

          Moralizujacy szpagatowy erudyto z AU.Duzo jeszcze wody uplynie w rzekach ,nim
          pojmiesz ,ze nalezy umiec wybierac bron w razie potrzeby.Podaje ci maly urywek
          z zyciorysu Twojego idola.Dla mojego pokolenia ta Pani to ociekajaca wazelina
          oportunistka slawiaca pod niebo Stalina i Lenina,roznica miedzy nami jest
          taka,ze ty nagle wyczytales ,ze Polka dostala Nobla,a dla mnie jej lizusowskie
          teksty ,to byla szkolna literatura.I dla mnie ta pani jest takim samym gownem
          moralnym jak inni jej podobni.I Nobel to nie papier toaletowy by gowno wymazac.
          Nobel nobilituje nie zawsze trafnie-i nie czesto strona moralna ma tu jakies
          znaczenie.A wierszyk mozesz sobie w d..wsadzic,na mnie poezja nie dziala.
          • pawel_z_melb o tolerancji i broni... 31.10.05, 22:22
            >>Duzo jeszcze wody uplynie w rzekach ,nim
            pojmiesz ,ze nalezy umiec wybierac bron w razie potrzeby.

            obawiam sie, ze jeszcze wiecej wody uplynie zanim Ty zrozumiesz ze dyskusja nie
            powinna by walka, gdzie szukamy broni by komus przylozyc

            znaczenie tomiku sprzed ponad pol wieku jest wiecej niz watpliwe dla naszej
            dyskuscji, a zawartosco wiersza jest do zrozumienia i zaakceptowania (lub nie)
            niezaleznie do tego do jakiej organizacji autor nalezal cwierc czy pol wieku
            temu.

            Ale wiem - to byla wygodna bron - brak argumentow 'ad rem', to zostaje 'ad
            personam' prawda?
            Schopenhauer bylby z ciebie dumny.
            • don2 Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 22:55
              A z ciebie kangur by sie usmial.I znowu popisujesz sie erudycja.Ty naucz sie
              najpierw rozumiec zwykly tekst po polsku.A znaczenie tomiku i jej postawa jest
              bezposrednio dedykowana twojej beznadziejnej naiwnosci.Ten tomik to tylko mala
              czesc zaklamania.Poszukaj ,znajdziesz wiecej.Dyskusja polega na rzeczowosci i
              argumenty sluza przekonaniu do swojego punktu widzenia a nie bicia piany.I
              pieprzysz glupoty jak zwykle.Poezja sielankowa autorstwa komendanta obozu
              smierci,tez by ci odpowiadala? Czy nie wazne kto pisze a wazne co tam napisane?
              No to jestes typowym naiwniakiem podatnym na wiaterki wiejace i na checi
              przypodobania sie.I zamiast mendzic jak potrzaskany o pedalach i udawac
              tolerancyjnego ,zajmij sie wlasnymi sprawami.Nie dorosles do powaznej dyskusji.
              • morsa Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 23:03
                Kurcze, wszyscy dyskutanci powoli odpadaja :-((
                Albo dyletanci, albo siksy, albo idioci albo...
                ... zreszta co ja wiem, wpadam tylko od czasu do czasu.....
                • don2 Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 23:13
                  A masz o czym dyskutowac? Rzuc temat,ale taki " bioracy " i nie badz taka
                  szwedka,co to owszem ale......i najwazniejsze by kazda strona miala racje
                  i by kawe wypito w zgodzie :)))))
                  • morsa Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 23:24
                    Don! Nie chce mi sie dyskutowac....
                    Pracuje duzo, wracam zmeczona;
                    dzieciak daleko, niedawno stracilam
                    bardzo bliska mi osobe....
                    Mozna powiedziec, ze jestem troche
                    w dolku (ten "kaczy", jak Ty to nazwales,
                    jakos obecnie nie bardzo mi pasuje..)
                    • don2 Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 23:29
                      Tlumaczy wiele,sorry.förlåt,be om ursäkt.
                      • morsa Re: o tolerancji i broni... 31.10.05, 23:33
                        Jag tycker om Dig ocks? :-))
              • pawel_z_melb Re: o tolerancji i broni... 01.11.05, 00:59
                >>Dyskusja polega na rzeczowosci i

                - zabawne... o to sie wlasnie dopominam, a doswiadczam nieomal wylacznie
                obelg i wycieczek osobistych.

                Poki co nie odniosles sie w ZADNYM ze swoich postow do rzeczowych argumentow na
                temat artykulu z Newsweeka...


                > argumenty sluza przekonaniu do swojego punktu widzenia a nie bicia piany

                - tak, wiem ze to Twoje podejscie.
                Dla mnie dyskusja to wspolne dochodzenie do prawdy,
                proba zrozumienia rzeczywistosci.

                >Nie dorosles do powaznej dyskusji.

                zabawne, jak bardzo symetryczne sa nasze poglady (tzn. ja mysle dokladnie to
                samo o Tobie)

                mysle, ze dobrze bedzie jak zakonczymy na tym.
        • pawel_z_melb Re: o tolerancji 31.10.05, 22:07
          maria421 napisała:
          > Jednakze homoseksualisci stanowia jedna z grup podwyzszonego ryzyka i dlatego
          > szczegolnie oni powinni pamietac o safer sex.
          > Czy pisanie o tym, to tez "opluwanie"?`

          - tu masz absolutnie racje.

          Jest drobna a podstawowa roznica pomiedzy 'powyzszym 'szczegolnie', a
          generalizujacym:
          >A tymczasem a Niemczech notuje sie 20% wzrost zakazen, co bierze sie stad (jak
          podaja raporty medyczne), ze wielu gayow wiedzac, ze sa juz dostepne leki
          przedluzajace zycie z wirusem, rezygnuje z "safer sex" ...
          ........
          tem powyzszy fragment zdaje sie przypisywac caly 20% wzrost zakazen gejom - co
          wydaje mi sie gruba przesada.

          to z czym sie nie zgadzam, to przypisywanie jakiej kolwiek grupie calego zla
          ludzkosci...

          a wszelkie ekscesy fantycznych, wrzaskliwych gejowski, katolickich czy
          muzulanskich grup sa wszystkie rownie godne potepienia (w odpowiedniej
          proporcji do swoich czynow)
          .........

          co do dyskrymiancji natomiast:
          jesli ktos nie widzi dyskryminacji w stwierdzeniu 'przedstawiciele grupy X nie
          powinni byc nauczycielami, ani pelnic zadnych stanowisk na ktorch...

          to ja rezygnuje z dalszej dyskusji...
    • bird_man2 Re: Komu bije dzwon-oswiadczenie 30.10.05, 22:05
      mnie nie bije.. pytalem sie dzisiaj i taka dostalem odpowiedz
      pozdrawiam
      ptaszek
      • luiza-w-ogrodzie Re: Komu bije dzwon-oswiadczenie 30.10.05, 23:52
        bird_man2 napisał:

        > mnie nie bije.. pytalem sie dzisiaj i taka dostalem odpowiedz

        Tos szczesciarz, Ptaszku. A kogo sie pytales?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • bird_man2 Re: Komu bije dzwon-oswiadczenie 31.10.05, 17:42
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > bird_man2 napisał:
          >
          > > mnie nie bije.. pytalem sie dzisiaj i taka dostalem odpowiedz
          >
          > Tos szczesciarz, Ptaszku. A kogo sie pytales?
          >
          > Pozdrawiam
          > Luiza-w-Ogrodzie
          >
          > ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((
          > º>
          *********************
          Droga Luiso, mam kolege ktory sie nazywa Karol Dzwon - jego sie pytalem ..
          pozdrawiam
          ptaszek
          • kan_z_oz Pomieszaliscie wszystko 01.11.05, 04:17
            i do tego sie bijecie.
            Ja widze to tak; polityk, ktory oficjalnie wyglasza poglady anty-gejowskie robi
            to albo dlatego, ze; pragnie zdobyc wiecej glosow wyborczych czy poparcie np
            KK, albo naprawde jest nietolerancyjny. W obydwu przypadkach jednak istnieje
            pewne niebezpieczenstwo. Mianowicie, ze te poglady moga trafic na podatny grunt
            i rozwinac sie z malo istotnej wzmianki w ideologie. To jest dokladnie to, co
            jest niebezpieczne. Masowa aprobata konceptu, ktory potencjalnie moze rozwinac
            sie i przeniesc na inne dziedziny zycia. Aprobata i akceptacja ze strony
            przecietnego Malinowskiego, ktory bedac zfrustrowany ogolna sytuacja w kraju,
            moze zdecydowac sie na ekstremalne poglady. Nie bede uzywala przykladu
            faszyzmu, bo go nie lubie.
            Kilkanascie dni temu zmarla Rosa Parks, ktora w historii US zaslynela tym, ze w
            latach 50-ch odmawiajac miejsca w autobusie bialemu mezszczyznie zmienila
            historie US.

            www.grandtimes.com/rosa.html
            Nigdy nie wiadomo, kto moze byc ta iskra zapalna, ktora ma potencjal zniszczyc
            lub zbudowac.
            Wypowiedz Kaczynskiego swiadczy o jego braku dojrzalosci, odpowiedzilnosci i
            wyobrazni. Przypomina mi to zabawe malego chlopca zapalkami w stodole pelnej
            siana.

            Tresc wypowiedzi to juz nastepny rozdzial; z tolerancja sprawa jest bardzo
            prosta albo sie jest tolerancyjnym albo nie jest. Reszta jest tylko kwestia czy
            ktos jest bardziej czy mniej tolerancyjny. Nie uwazam aby te spstrzezenia byly
            naiwne, gdyz rozpoznaje i uznaje fakt, ze zyjemy globalnie w malo tolerancyjnym
            swiecie. Ma ten fakt rowniez bardzo maly wplyw na moje osobiste poglady.
            Nauczyciel gay, ktory uczy mojego syna nie robi na mnie zadnego wrazenia; od
            obydwu spodziewam sie tylko aby dobrze uczyli. Reszta to sa moje obawy, ktorych
            nie mam prawa przekazywac na innych tylko i wylacznie dlatego, ze byc moze
            lepiej bym sie poczula. Jesli ktos sie zle czuje z nauczycielem gajem, to
            znaczy, ze ma sam ze soba problemy i usuniecie nauczyciela nie spowoduje
            rozwiazania problemow danej jednostki.
            Nikt nie musi sie z tym zgadzac - sa to moje doswiadczenia i obserwacje, nie
            poparte zadnymi stopniami naukowymi w tej dziedzinie. Nie nazwalabym siebie w
            100% tolerancyjna, chociaz malo juz mnie denerwuje czy dziwi, wciaz... cos
            jednak mnie tu ruszylo.

            Kan
    • swiatlo Widzę że dyskusja trwa - dwa grosze 01.11.05, 23:05
      Tylko szybko i krótko powiem, że w cytowanym przykładzie jest jeden szczegół,
      który uszedł uwadze czytających. Otóż nie ważne co myślimy o tolerancji,
      prawach gejów itd, najważniejsze jest to że kodeks nauczyciela powinien
      określać jak nauczyciel ma się w szkole prezentować. Zatem ma obowiązek ubierać
      się odpowiednio oraz zachowywać się odpowiednio. Jego ubiór oraz zachowanie nie
      ma prawa sugerować ŻADNEJ seksualności, włączając gejowską. Taki powinien być
      kodeks etyczny - nauczyciel ma się prezentować PROFESJONALNIE.
      Przyjście do szkoły w koszulce z gejowskich hasłem jest poważnym pogwałceniem
      tej etyki, podobnie jak by przyszedł do pracy w koszulce z gołą babą albo z
      hasłem "lubię blondynki".
      • kan_z_oz Re: Widzę że dyskusja trwa - trzy grosze 01.11.05, 23:53
        Nie wiem do jakiej szkoly nawiazujesz. W tej w ktorej pracowalam kilka lat
        temu, gay nauczuciel w koszulce nie przetrwalby nawet 5 minut. Mlodziez
        tutejsza ma do siebie to, ze mowi co mysli i pyta o rzeczy, ktore sie
        klasyfikuja jako osobiste sprawy. Z tych prostych i oczywistych powodow nidgy
        nie spotkalam nauczyciela/nauczycielki o orientacji homoseksualnych
        afiszujacych sie swoimi preferencjami seksualnymi. Mysle, ze zostalo to
        wymyslone przez Hollywood i tak powinno zostac. Z tych samych powodow rowniez
        uczniowie tych orientacji wola na wszelki wypadek nie ujawniac swoich
        orientacji. Jesli juz, to ograniczone jest to do; tak jestem gay, i tyle.
        Pracowalam z wieloma gay/lisbijkami i mam tylko mile wspomnienia. Sa
        profesjonalni, oczytani, dbaja o swoj wyglad - stroj i kondycje fizyczna, sa
        rowniez wrazliwi na piekno i maja duzo sympatji dla drugiego czlowieka, bez
        wzgledu na jego orientacje. Mysle, ze to jest bardziej prawdziwy obraz.
        Szkoda, ze Kaczynski o tym nie wiem. A przede wszystkim szkoda, ze wciaz ktos
        dzieli na gay - nie gay.

        Kan
        • ania_2000 Re: Widzę że dyskusja trwa - trzy grosze 02.11.05, 00:01
          zupelnie nie rozumiem co ma bycie gayem do zakazu pracy w szkole?
          to czy moja nauczycielka jest lesbijka czy nie jakie to ma jakiekolwiek
          znaczenie? czy moze bardziej sie liczy co ma w glowie?

          no chyba ze ktos ma problemy z rozroznieniem pedofila od gay'a .
        • swiatlo Re: Widzę że dyskusja trwa - trzy grosze 02.11.05, 00:04
          Wierzę ci że spotkałaś wielu wspaniałych gejów i nie-gejów, ale co z tego?
          Nie o tym mowa. W miejscu pracy obowiązuje profesjonalizm oraz określona
          zawodowa etyka. Jeżeli praca zawodowa polega na marketingu klubów gejowskich,
          to obnoszenie się gejostwem jest wręcz wymagane. Jeżeli natomiast jest to praca
          nauczyciela w szkole, to masz zawodowy obowiązek zostawić swoje gejostwo w
          swoim własnym wyrze. I jeżeli uważasz że ten nauczyciel by nie przetrwał 5
          minut w TWOJEJ szkole, to ja mówię że w MOJEJ szkole on nawet by nie wszedł do
          środka. Podobnie jak inny gość w koszulce z blondynkami.
          • ania_2000 Re: Widzę że dyskusja trwa - trzy grosze 02.11.05, 00:20
            byc moze masz racje - ja po prostu uwazam, ze fakt czy ktos jest, czy nie jest
            gayem -zupelnie nie powinien miec jakiekolwiek znaczenia.
            przy jakimkolwiek zakazie wykonywaniu zawodu.
            obojetnie jakiego.

            natomiast jezeli ktos pokazuje/afiszuje sie/naklania - no nie wiem co jeszcze -
            okresla swoje preferencje seksualne w sposob, ktory innym osobom nie odpowiada -
            to co innego.
            obojetnie czy to gay czy straight.

            jak najbardziej zgadzam sie z twierdzeniem, ze gay swoje gayostwo nie zostawi w
            lozku - (zreszta tak samo jak hetero) - tylko czy uwazasz, ze jak gay to od
            razu dziwolag?
            poza tym - marketing? jak gay to od razu agitator? to tego mozna sie nauczyc?
            albo przystapic do klubu?:)


          • kan_z_oz Re: Widzę że dyskusja trwa - trzy grosze 02.11.05, 00:33
            Wiec piszemy o tym samym.

            Kan
      • luiza-w-ogrodzie Re: Widzę że dyskusja trwa - dwa grosze 02.11.05, 00:50
        swiatlo napisał:

        >kodeks nauczyciela powinien
        > określać jak nauczyciel ma się w szkole prezentować. Zatem ma obowiązek
        ubierać się odpowiednio oraz zachowywać się odpowiednio. Jego ubiór oraz
        zachowanie nie ma prawa sugerować ŻADNEJ seksualności, włączając gejowską. Taki
        powinien być kodeks etyczny - nauczyciel ma się prezentować PROFESJONALNIE.

        W zasadzie sie zgadzam, ALE: najlepszy nauczyciel jakiego moj syn mial
        kiedykolwiek, byl gejem, w dodatku noszacym sie z artystycznym luzem, z dlugimi
        wlosami zwiazanymi w kitke i najczesciej w dzinsach. Byl uwielbiany przez
        uczniow (doskonale wiedzacych ze jest gejem) oraz przez mamusie uczniow (ktore
        beznadziejnie do niego wzdychaly).

        A co zrobic z nauczycielami, ktorzy prezentuja wlasna HETEROseksualnosc
        (nauczycielki z makijazem, nauczyciele w koszulkach odslaniajacych bicepsy,
        zaloty wsrod ciala pedagogicznego, bacznie obserwowane przez dzieci)? Nie da
        sie tego ukryc. Poza tym czy nikt z Was nie podkochiwal sie w nauczycielu lub
        nauczycielce? Zycie - chcemy czy nie - toczy sie wsrod co najmniej dwoch plci i
        nie ma co udawac ze one nie istnieja.

        Na zakonczenie: uwazam, ze nauczyciel z cytowanego artykulu duzo ryzykowal i
        nie powinien nosic takiej koszulki dla wlasnego bezpieczenstwa, nawet jesli
        przypuszczal, ze nikt nie zna szwedzkiego.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • swiatlo Re: Widzę że dyskusja trwa - dwa grosze 02.11.05, 00:59
          luiza-w-ogrodzie napisała:
          > A co zrobic z nauczycielami, ktorzy prezentuja wlasna HETEROseksualnosc
          > (nauczycielki z makijazem, nauczyciele w koszulkach odslaniajacych bicepsy,
          > zaloty wsrod ciala pedagogicznego, bacznie obserwowane przez dzieci)? Nie da
          > sie tego ukryc.

          Nonsens. Makijaż u kobiet jest ogólnie przyjętą normą i nie ma nic wspólnego z
          seksualnością. Malują się przecież i 80-letnie babcie.
          Makijaż u mężczyzn NIE jest przyjętą normą i jeżeli mężczyzna jest umalowany to
          jest to słusznie traktowane jako agresywne łamanie ustalonych norm. Może za 500
          lat malowanie się facetów będzie aseksualną normą, ale dzisiaj taką nie jest i
          koniec. A szkoła nie jest miejscem gdzie działania łamiące normy mają prawo
          istnieć. Zwłaszcza u pedagogów. Koniec i kropka.
          Nie mam ochoty akademicko filozofować na ten temat i matematycznie i logicznie
          jałowo dyskutować na temat równości malowania się kobiet i facetów. Sprawa jest
          dla mnie zamknięta.
      • pawel_z_melb podwojne normy... 02.11.05, 20:32
        najpierw sobie pomyslalem:
        Swiatlo ma absolutnie racje - to proste.

        A potem przyszla refleksja:
        bo
        >nauczyciel się odpowiednio oraz zachowywać się odpowiednio. Jego ubiór oraz
        zachowanie nie
        > ma prawa sugerować ŻADNEJ seksualności, włączając gejowską

        hm...
        diabel w szczegolach:
        1. robimy impreze szkolna, nauczyciele przychodza z wspolmalzonkami,
        narzeczonymi... A pan Adas - ze swoim partnerem Jackiem?

        2. po nauczyciela przyjezdza partner. Na powitanie sie caluja.

        Czy zareagujemy tak samo w przypadku par hetero i homo?


        przyznam uczciwie, ze o ile skandalem jest dla mnie dyskryminacja 'homo nie
        powinien byc nauczycielem, to do aprobaty totalnej rownosci mi daleko...

        moze to atawistyczne (a czasem takie mam wrazenie), moze kulturowo uwarunkowane.
        Ale taka jest prawda...
        • swiatlo Re: podwojne normy... 02.11.05, 20:36
          Nie wiem jak się ustosunkować do twojego przykładu o imprezie szkolnej.
          Pewnie to zależy od środowiska w jakim owa szkoła się znajduje. Nauczyciel musi
          dbać o swój autorytet, jest on częścią jego profesjonalnego wizerunku, więc
          jeśli uzna że pojawienie się z kochankiem nie narazi tego autorytetu na
          uszczerbek, zarówno wśród uczniów jak i nauczycieli, to jego decyzja jest jego
          sprawą i jego ryzykiem.
          • pawel_z_melb wiesz co? 02.11.05, 23:21
            ja sam nie wiem.

            po prostu czasem mi sie wydaje ze nie ma prostych zasad...
            • kan_z_oz Re: wiesz co? 04.11.05, 01:34
              pawel_z_melb napisał:

              ja sam nie wiem.

              po prostu czasem mi sie wydaje ze nie ma prostych zasad...

              O podanych przykladach; dzieciaki/ mlodziez nie maja jeszcze z tym problemow.
              Problemy maja tylko ci, ktorych rodzice wbili im do glowy za wczasu, ze Pan
              Henio jest zboczencem jesli caluje Pana Kazia. To samo odnosi sie do nas
              samych - rodzicow. Ktos nam wpoil, ze to jest niemoralne i tak juz zostalo.
              I taka jest prawda.

              Kan
              • maria421 Re: wiesz co? 04.11.05, 09:31
                kan_z_oz napisała:

                > O podanych przykladach; dzieciaki/ mlodziez nie maja jeszcze z tym problemow.
                > Problemy maja tylko ci, ktorych rodzice wbili im do glowy za wczasu, ze Pan
                > Henio jest zboczencem jesli caluje Pana Kazia. To samo odnosi sie do nas
                > samych - rodzicow. Ktos nam wpoil, ze to jest niemoralne i tak juz zostalo.
                > I taka jest prawda.

                Moi rodzice nie wbijali mi do glowy ze dwoch calujacych sie panow to zboczency.
                Nic mi w ogole na ten temat nie wbijali do glowy, bo wtedy homoseksualizm nie
                byl tematem, ani w rodzinie, ani w mediach.
                Mimo wszystko ja inaczej reaguje na widok calujacej sie pary hetero, a inaczej
                na widok calujacej sie pary homo. Wiec moze to nie jest zadne "wbijanie do
                glowy" tylko reakcja mojej wlasnej heteroseksualnej orientacji?

                Nigdy nie wbijalam mojej corce do glowy, ze calujacy sie mezczyzni to
                zboczency. Moja corka wzrastala w dobie "oswiecenia" w sprawach
                homoseksualizmu. Mimo to, ona rowniez inaczej odbiera widok calujacych sie par
                hetero i inaczej widok calujacych sie homoseksualistow.

                Tak wiec nie jest to kwestia edukacji, lecz naszej wlasnej orientacji. Edukacja
                moze polegac tylko na tym, zeby dzieci potrafily tolerowac zachowania inne od
                tych, jakie uwazaja za naturalne.

                • don2 Re: wiesz co? 04.11.05, 09:54
                  Ani jestes taka mloda ani nie podejrzewam,ze pomieszaly ci sie czasy i miejsca.
                  Reszta to juz jak Maria napisala.Niektorym ta emigracja na glowe pada i
                  zapomnieli ,ze kangury w Kaliszu po parku miejskim nie skacza,jadali obiad a
                  nie lunch i w domu o pedalach sie raczej nie mowilo,gdyz ten problem raczej nie
                  byl jednym z punktow DTV
                • xurek zgadzam sie z Maria ntxt 04.11.05, 11:38

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka