swiatlo
20.04.06, 23:44
Wpierw trochę wprowadzenia. Otóż większość nas facetów, a i kobiet także, ma
dość standardowe życie erotyczne. Wpierw standardowa młodość, szkoła, jedna
dziewczyna, dwie, potem się dojrzewa i nadchodzi ostateczny tzw. "mating
season". Na zasadzie naturalnej selekcji dochodzi do
ostatecznego "parowania", po czym idzie się do ołtarza, praca, dzieci,
teściowa i wiadomo co. Ot, zwykłe życie.
Ani nie trzeba być Casanową, ani Bradem Pittem aby się zmieścić w tych
standardach. Wszystko jakoś przychodzi samo i naturalnie.
Jednak ostatnio spotkałem faceta który jakby należał do innej kategorii. Z
naszych forumowych doświadczeń rozumiem że podobnym egzemplarzem jest Birdman.
Otóż co to za facet? Statystyczny człowiek wiadomo potrzebuje seksu, ale nie
jest od niego uzależniony jak od wody, powietrza czy jedzenia. Wiadomo, bez
powietrza umrzesz, natomiast bez seksu jest raczej ciężko ale nie to że się
od razu ginie!
Ten facet to ciekawy osobnik. On jest od seksu uzależniony. On seksu
potrzebuje tak samo jak ja powietrza. I zatem aby sobie zapewnić stałe
zaspokojenie swych potrzeb kiedykolwiek tylko chce, wyrobił w sobie
fenomenalną umiejętność zdobywania praktycznie każdej dziewczyny jaką on
sobie tylko zażyczy.
Dam przykład - idziesz sobie ulicą albo gdziekolwiek i mijasz wystrzałową
dziewczynę która cię podnieca. Jakie jest prawdopodobieństwo że jeśli
poczynisz starania to ją zdobędziesz na przykład w ciągu paru dni? Moja
odpowiedź w moim przypadku jest około zera. Nie to że już mam ustabilizowane
życie i rodzinę więc mnie takie barabary nie interesują. Ale nawet jakbym
chciał, nawet jakbym się maksymalnie wysilił, to po prostu nie mam takich
umiejętności aby mi się powiodło.
Podejrzewam że takich jak ja jest większość ludzi. Wiadomo, jak widzisz jakąś
dziwkę która ma na twarzy wymalowane zaproszenie, to wystarczy pomachać
banknotem aby ją mieć w tą samą godzinę. Chodzi mi jednak o normalną i
porządną dziewczynę. Ile wymaga umiejętności aby dowolną wystrzałową
dziewczynę zdobyć w krótkim czasie?
Otóż ten facet, a właściwie chłopak na studiach i kolega mojego syna, aby
zaspokoić swoje nienasycone potrzeby posiadł takie właśnie umiejętności. A
może to było na odwrót - jego umiejętności wpędziły go w zależność od
zdobywania kolejnych dziewczyn.
Tak czy inaczej bardzo mi to imponuje. Krąży o nim opinia że on jest takim
mistrzem, że dosłownie nie ma dziewczyny której on by nie dał rady zdobyć w
krótkim czasie. Na czy to polega?
Czy jest jakiś taki duch w człowieku że kobieta nie jest w stanie się oprzeć?
Bo sam tzw. "good look" przecież nie wystarcza. Ładny wygląd to może jakieś
25%. Reszta jest w zachowaniu, w rozmowie, w czymś o czym nawet nie mam
zielonego pojęcia. Przecież nawet super-psychologowie tego nie potrafią.
Ten chłopak posiadł umiejętność całkowitego i kompletnego zrozumienia
charakteru kobiety w każdym momencie. On w każdej chwili wie jak ma się
zachować i co powiedzieć aby zrobić na kobiecie maksymalne wrażenie. On w
każdym momencie wie czego każda kobieta najbardziej pragnie i potrafi się
odpowiedno do tego ustawić. I to też nie jest standardowe, bo przecież to się
różni dla każdej innej kobiety/dziewczyny.
On podobno jak tylko jakaś dziewczyna mu wpadnie w oko, to jest w stanie w
przeciągu pół godziny być z nią super komitywie, aby potem następne parę
godzin, no czasami ciut więcej, aby ją posiąść całkowicie. I to praktycznie
każdą dziewczynę - wierzącą, niewierzącą, z zasadami, zajętą czy super-
inteligentną. Nie ma znaczenia.
Skąd takie umiejętności się biorą? Co jest potrzebne aby posiąść taką
zdolność?
Nie to abym miał sam się tego uczyć, ja już nie mam ani ochoty ani możliwości
na zabawy w Casanowę. Interesuje mnie to jednak z przyczyn czysto
akademickich. A to z powodu że sam nigdy nie miałem takich umiejętności, a
wiem że umiejętność zjednywania sobie ludzi, a w szczególności kobiet jest
niesłychanie w życiu przydatna. A jedyne co umiem dobrze to robić sobie z
ludzi wrogów :)
Ptaku, twoja opinia mnie szczególnie interesuje. Czy ty masz taką zdolność, a
jeśli tak, to czy możesz odchylić trochę rąbka tajemnicy jak to się robi?