kan_z_oz
19.09.06, 06:53
Przepraszam czy ktos w tym towarzystwie ma lub mial lumbago?
Bo mnie strzelilo w zeszlym tygodniu i odejsc nie chce.
No wlasnie; dlaczego mnie strzelilo gdy na dworze slonce swieci? A wlasciwie
to dlaczego Mnie, a nie jakas przemila starsza Pania/Pana?
W zeszlym tygodniu uknulismy z Goralem przemily pobyt w wielogwiazdkowym
hotelu. Sam na sam. Oko w oko i wieeelkie lozko. Stawilam sie rano w recepcji
a ze mna lumbago.
Pomyslalam sobie; nic to - kapiel w wielkiej wannie, sole, moczenie,
namaszczanie pomoga.
Nie pomogly. Wpelzlam bokiem do lozka, by zdrzemnac sie do powrotu Gorala.
Obudzil mnie bol glowy i zyganie. Przepraszam za slowo ale obejrzalam cala
marmurowa lazienke glownie z podlogi (tez marmurowej). Cale szczescie, ze
reczniki byly grube i puszyste, to bylo co pod kolana podlozyc.
Nastepnego dnia, zyganie mnie opuscilo ale lumbago bardziej nasililo.
Tak sie zakonczyl moj jedyny pobyt w zyciu w takim wersalu - kurka wodna.
No i jaki z tego wniosek; nie pchaj sie chamie na komnaty? czy co?
Albo, luksus jest tylko dla steranych zyciem, ktorym juz nic nie pomoze?
Kan