fajka7
23.07.11, 01:34
Ponieważ mój wątek o zegarze jeszcze nie spadł, chciałam nawiązać w podobnym kontekście.
Otóż dziś dowiedziałam się, że jutro nadjeżdża teść z córką, czyli szwagierką moją i na tę okoliczność ona pomyła i spakowała dla mnie wszystkie kryształy z domu.
Niech mi ktoś wytłumaczy o co tu kurna chodzi.
Jej mogłam wprost powiedzieć bez żadnej gimnastyki, co też uczyniłam, że ją z tymi kryształami do domu nie wpuszczę i osobiście odwiozę na wysypisko.
No po prostu się na mnie uwzięli.
Zaraz się dowiem, że jedzie tir sztucznych kwiatów albo kurna 10 rolek fototapet z widoczkiem.
Kurde mol, ja nie jestem młodą panną na dorobku no. Mam prawie 40 lat, wszystko inne też już mam (nawet lumbago) i naprawdę nie trzeba mnie urządzać.
Jakiś matrix w cholerę.