jutka1 26.09.06, 22:01 Morsa slusznie prawi, nowy trza zalozyc. Zaraz wkleje ostatnie wymiany ze starego :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Ostatnie wymiany: 26.09.06, 22:07 Kurcze, wyslalo sie... Pardon: • uonka pani-i-toto 26.09.06, 12:53 + odpowiedz uonka, uonka koniecznie Pytonie, taka wysoka, a w niej można poprzekaszać ścieżki, będzie taki labirynt. W temacie jajka, to owszem, jest to kwestia końsekwencją obfita, taki na przykład pengłin wysiaduje jaja naprzemian z pengłinową trzymając je na stopach. Wasza Stokrotka • Re: uonka jutka1 26.09.06, 14:46 + odpowiedz Byndzie uonka, Stokrotko, i sciezki tyz. Tyle, ze czesc sciezek postanowilam wyscielic plaskimi kamieniami polnemi - a czesc moge haratac w trawie :-))) To o penguinach to prawda??? Na stopach??? No co za perwersy i deprawanci, doprawdy!!! Pyton oniemialy z oburzenia ! • w kwestii formalnej: ewa553 26.09.06, 16:03 + odpowiedz jam miastowa, to chyba wolno mi spytac jaka jest roznica miedzy trawnikiem a uonkom? • Re: uonka tortugo 26.09.06, 16:58 + odpowiedz zaraz kucam, zeby sprobowac na stopach :) ~:O:=o • Re: uonka ewa553 26.09.06, 17:44 + odpowiedz na zmiane z rzulwiowom? • Re: w kwestii formalnej: jutka1 26.09.06, 18:36 + odpowiedz Ewciu, roznica jest taka, ze trawnik sie rznie a uonke zostawia nierznientom ;-)))) • Re: uonka jutka1 26.09.06, 18:37 + odpowiedz I jak to sie czuje, Sznycelku? Bo ja nie posiadam, wiec i sprawdzic nie mogiem... ;-))) • Re: w kwestii formalnej: ewa553 26.09.06, 18:49 + odpowiedz a sasiadow klotliwych nie masz? Bo u nas by Cie zaraz do sadu (sondu) podali ze nie rrzniesz i dlatego im chwasty od Ciebie przechodza.... • Re: w kwestii formalnej: jutka1 26.09.06, 19:38 + odpowiedz I miedzy innymi dlatego Ewciu nie mieszkam tam gdzie Ty ;-))))))) • kultywacja uonk pani-i-toto 26.09.06, 19:56 + odpowiedz ejmen Pytonijo. Niech żyje sobiepaństwo! Tę część rżniemy - a tamtą - NIE! A następnego roku może wszystko wyrżniemy albo tyż nic. A dlaczego tak? A dlaczegobynie? Hehe he. Wasza Stokrotka • Re: kultywacja uonk morsa 26.09.06, 21:10 + odpowiedz A ja proponuje przeniesc Grzesia na nowy watek;-)) • Re: uonka tortugo 26.09.06, 21:28 + odpowiedz nie siegajo :((((( Odpowiedz Link
jutka1 Do Sznycla: 26.09.06, 22:10 Bo i siegac nie majo! Jestes rzulf, a nie pinguin, nio :-)))) Odpowiedz Link
tortugo Re: Do Sznycla: 26.09.06, 22:26 aaaaa... no to prysk, i po kompleksie! (bo myslalem juz ze mam platfusa) ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Sznycla: 26.09.06, 22:46 Nie wolno sie porownywac do different species - innych gatunkow, bo to jak porownywanie smaku malosolnego do smaku banana ;-))) Albo baby do chopa. Vive la difference! Vive la France et les patates frites! Ole! :-))) Odpowiedz Link
tortugo Re: Do Sznycla: 28.09.06, 16:47 ja oczywiscie zrobilem jeden z tych kompletnie bezuzytecznych i skazanych z gory na niepowodzenie eksperymentow, jako ze mnie sie sciekawosc polechtala ;) a patates frittes to cos innego niz pommes frittes? - bo nie znam, a bym poznal :) tez sie je z keczupem? ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Sznycla: 28.09.06, 17:20 Same grzyp. Zam. :-) NIGDY z ketchupem, never rzame! Tylko Hamerykancy ketchup do frytek dajo. We Chrancyji z niczym, w Belgii z pol kilo majonezu. :-) Odpowiedz Link
tortugo Re: Do Sznycla: 28.09.06, 17:48 ... w anglii z pol litra octu, itd, itd ;))) Jutko, czy Ty mi przypadkiem nie odmawiasz prawa spozywania frytkow z keczupem? Bo jak osobiscie tez nie stosuje, tak prawa bronic bede zazarcie! (no pun intended) ech... ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Sznycla: 28.09.06, 18:00 W Irlandii tez z octem i sola :-))) Przypadkiem Ci Sznyclu niczego nie odmawiam, kazdy wcina co lubi, a jesli wcina co nie lubi to tez nie jest moj problem :-))) Za frytkami nie przepadam, a wrecz nie lubie. Lubie ziemniaki pieczone w ognisku. Lubie pieczone w piekarniku pokrojone w cwiartki, pomaziane oliwa, posypane gruba sola i swiezym rozmarynem. Lubie zapiekane pommes dauphinoises. Lubie proste purée. Lubie mlode ziemniaki z koprem i maslem, do tego kwasne mleko i ew. jajko sadzone. Lubie ziemniaki gotowane a do tego sledzia z cebula. Ale frytek, nie, nie lubie. :-))) Ale Odpowiedz Link
tortugo Re: Do Sznycla: 28.09.06, 18:52 to juz dobrze :)) No, jak nie lubi to nie lubi, ale w belgijskiej restauracji gdzie pracowalem to ziemniaczki sie najpierw podgotowywalo leciutko, pozniej studzilo, i przed podaniem smazylo w tluszczu z kaczki. Pyszne byly! A tluszczu kaczego to bylo do licha, bo trzy kacze dania byly w menu (w tym confit bossski). Jutus, ja to bym chyba zabil czasami za dobre zsiadle mleczko do mlodych z koperkiem. To nasze mleko sie nie zsiada, a psuje ohydnie. Za niepasteryzowanym nie mam czasu sie uganiac, moze by cos i wyszlo. Wychodzi natomiast domowy jogurt i, choc to niezupelnie to samo, jak sie wsadzi do mixera z truskawkami, to wychodzi koktajl calkiem sentymentalny w dzien letni ;)) a slyszalas Ty, ze hamerykanscy uczeni "wynalezli" kota o bezalergicznym owlosieniu? :))))))))) (a skad mi to do paly strzelilo? jak mi powiesz, to nagroda;)) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Sznycla: 28.09.06, 21:45 Takie w tluszczu kaczym lub gesim tez lubie :-) Kurcze, chyba tylko frytek nie lubie ;-) Nie chce Cie dreczyc, ale rolnik co mi mowil ze jest w separacji z zona ale czysty ;-) przywiozl mi przedwczoraj 1.5 litra mleka od krowy, nastawilam na kwasne.... Ach!.... Pierwszy raz od lat TAKIE kwasne mleko jadlam (bo jadla lyzka) - w Poslce tez trudno kupic mleko, ktore sie normalnie zsiada. Co do naukowcow, hmmm. W grudniu bedziesz w Polsce? :-))) Odpowiedz Link
republican Re: Do Sznycla: 28.09.06, 22:13 tortugo napisał: > to juz dobrze :)) > > No, jak nie lubi to nie lubi, ale w belgijskiej restauracji gdzie pracowalem to > > ziemniaczki sie najpierw podgotowywalo leciutko, pozniej studzilo, i przed > podaniem smazylo w tluszczu z kaczki. Pyszne byly! A tluszczu kaczego to bylo > do licha, bo trzy kacze dania byly w menu (w tym confit bossski). > > Jutus, ja to bym chyba zabil czasami za dobre zsiadle mleczko do mlodych z > koperkiem. To nasze mleko sie nie zsiada, a psuje ohydnie. Za niepasteryzowanym I jeszcze jeden sposob na ziemniaczki, taki nostalgiczny z lezka, na blasze. Blacha to zeliwna plyta pod ktora Babcia palila drzewo i gotowala. Otoz cielo sie surowe ziemniaki, ze skorka na cieniutkie plasterki, solilo sie i pieklo na blasze , bez tluszczu. Do tego to mleko kwasne lub maslanka. Boze, ja tez bym zabil za cos takiego. Odpowiedz Link
tortugo Re: Do Sznycla: 28.09.06, 23:35 blache zeliwno mam, ziemniaki zara kupie i musze sprobowac bez tluszczu, bo brzmi smakowicie. Mam nadzieje, ze z piwem tez bedo dobre ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Sznycla: 28.09.06, 23:38 Jasne, ze bedo dobre! :-) PS. Gdzie moja nagroda??! :-D Odpowiedz Link
ewa553 ja Was nie rozumiem: 28.09.06, 22:43 kupcie se tam w Hameryce jednom krowe na spolke i bedziecie miec kwasnego mleka ile tylko zechcecie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ja Was nie rozumiem: 28.09.06, 23:15 Jakbys Ewciu jedna krowe przeciagnela miedzy Kalifornia a Dolnym Slaskiem, to wymiona by sie rozmadly nad oceanem, nici, pudlo, nie da rady ;-)))) Odpowiedz Link
tortugo Re: ja Was nie rozumiem: 28.09.06, 23:33 a poza tym (co Jutka napisala), to mnie az tak zle z tym brakiem mleka nie jest, dobrze na dusze wplywa tak sobie czasem poprzestac na wspomnieniu. Przeca nie mozna miec wszystkiego. A jak se krowe kupie, to mi mleko wnet zbrzydnie i bede jeszcze ubozszy. Howgh! ~:O:=o Odpowiedz Link
republican Re: ja Was nie rozumiem: 29.09.06, 03:15 ewa553 napisała: > kupcie se tam w Hameryce jednom krowe na spolke i bedziecie miec kwasnego mleka > > ile tylko zechcecie. Ale doic to krowsko trza recami aby mleko bylo lepsze! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: ja Was nie rozumiem: 29.09.06, 05:43 To normalne pełne mleko pasteryzowane też może się dobrze skwasić, tylko należy dodać do niego 'jakiegoś grzybka' Moi znajomi ciągle je robią. Muszę się tylko dowiedzieć jakiego grzyba? Lepiej sprawdzę - bo Polak potrafi. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: ja Was nie rozumiem: 03.10.06, 10:20 Kanie, dodaje sie bakterie :-))) Tylko wiesz, to kwasne mleko nie smakuje tak, jak prawdziwe, nie do konca :-) Na wsi nic sie nie dzieje. Zbiory zebrane, ozimina zasiana, zapach dymu znad pol przypomina mi czasy dziecinstwa i przywoluje proustowskie wspomnienia smaku ziemniakow pieczonych w ognisku. Mmmmm. Niedlugo gospodynie wiejskie zajma sie robieniem kiszonek na zime - oprocz mnie, bo w tym roku mi sie nie chce. Mama pokazala mi, ktora pani na targu sprzedaje swietna kapuste, i u niej bede kupowac. :-) Z wioskowym pozdrowieniem, Len. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 21.04.07, 14:23 Niniejszym reaktywuje Grzesia przez wies. A to z powodu tego, ze wczoraj widzialam trzy cudne wedliny w sklepie. Nie w moim, wiejskim, ale "wies Grzesia" traktuje jako metafore. :-))) Obok siebie w sklepie lezaly: - salceson prezesa - salceson sultanski - lopatka po zydowsku. Tutaj nie wytrzymalam i zapytalam pania, z jakiego to zwierza. Ze swini, oczywiscie, odpowiedziala pani. :-))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 21.04.07, 15:58 tej lopatki po zydowsku do reki bym nie wziela. No bo jak wieprz i po zydowsku, to wskrocie oznacza "nie brac do rak". Odpowiedz Link
jutka1 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 21.04.07, 18:36 to samo z salcesonem sultanskim ;-)))))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 22.04.07, 01:24 Polska wies zawsze miala te ciekawa strone egzotyki basniowo-ludowej. A tak z glupiej ciekawosci; na czym polegaja te proponowane Grzesiowi potrawy egzotyczne? zydowskie? sultanskie? ;-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 22.04.07, 09:24 Salceson prezesa wygladal jak jasnej barwy salceson, mial owalny ksztalt, niezbyt duze plastry wychodzily. Salceson sultanski byl nieco ciemniejszy i wieksze plastry (gdybym podejrzewala producenta o cos-tam, to bym pomyslala ze robil aluzje do Maurow ;-)))) - tylko ta swinia... ;-D ). Lopatka po zydowsku wygladala podobnie do przerosnietej szynki. Nie kupilam zadnego z tych produktow, wiec az tak eksluzywnie i egzotycznie nie musialam sie poczuc we wlasnym domu... :-D Ale oprocz starej dobrej "szynki babuni" kupilam szynke parmenska, i byla wysmienita. ;-D Odpowiedz Link
lucja7 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 22.04.07, 09:52 Moze tajemnica tkwi w przyprawach? Albo po prostu nie ma zadnej tajemnicy i juz. A niektorzy smia twierdzic ze w Polsce nie lubi sie ani Arabow ani Zydow! Nieodpowiedzialni bezczesciciele polskich dusz! ;-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Idzie Grzes przez wies... :-D Odc. 4 22.04.07, 10:02 Chyba nie ma zadnej tajemnicy :-))) Zgadzam sie, skandaliczne - bezczelni obrazoburczy lgarze. Ha. ;-))))) Odpowiedz Link