Dodaj do ulubionych

Baby polskie

16.11.06, 10:49
Niedawno kolega swiatło nas oświetlił swoją emanacją na temat kobit. Że
wredne, zakłamane, nóż wbijające sobie w plecy nawzajem i ogólnie kobita
kobicie wilkiem.
Niechętnie, lecz po przemyśleniach, muszę się zgodzić.
Dużo było o beznadziejności polskich chłopów. Żeby więc było równo - teraz
Panie. Tak, tak. Zajrzyjmy na chwilę do tych szkół, do tych pokojów
nauczycielskich zasiedzonych przez szerokodupe, tępawe, niedouczone, wredne,
ciamkające cielsko pedagogiczne - niestety w przerażającym stopniu płci
żeńskiej. A potem do urzędów oblepionych przez wykrzywione, niezadowolone, za-
złe-wszystko mające panie. I może jeszcze do przybytków tak zwanej służby
zdrowia, a tu, horrendum, znowuż. Panie, panie, panie. Osobowości i fizys
cierpiętniczo-nadęto-niechlujne. Kapcie-przydeptane. Fryzura-koniecznie z
odrostami. A teraz do supermarketów i parków - z wózkami panie, panie, panie.
Wszystkiemu co je otacza - niechętne. Obrażone. Zabetonowane w pozie
cierpiętniczo-krytycznej.
Tak, tak. Nasi panowie, no cóż. Drugiej świeżości.
Ale za to nasze panie! Nasze panie są prima sort straszne.
Nie widzę inaczej.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Baby polskie 16.11.06, 11:15
      "Wykrzywione, niezadowolone,za-zle-wszystko majace...wszystkiemu co je otacza
      niechetne. Obrazone.Zabetonowane w pozie cierpietniczo-krytycznej"

      Trafilas w samo sedno, Stokrotko.

      Ubior, fryzura, coz, roznie jest; jedne o siebie dbaja bardziej, inne mniej, a
      jeszcze inne wcale, ale te nadete , cierpietnicze miny naprawde odstraszaja.
      • iwannabesedated Re: Baby polskie 16.11.06, 11:44
        Dbanie o siebie Marysiu, jest dla mnie wyrazem szacunku wobec otoczenia.
        Estetyczny, przyjemny i schludny wygląd jest dostępny dla każdego, tak samo jak
        codzienne mycie. I chciałam zaznaczyć, że piszę tu o szerokodupiastości w
        wymarze symbolicznym. Duża pupa może być i zalotna, i wesoła, i hedonistyczna,
        a dla naszych Pań dupa to oręż, i obosieczna broń. Jak w: obracać się dupą,
        mieć w dupie, być dupą przyrośniętym (do stołka na przykład), ewentualnie dawać
        dupy (w nagrodę) lub nie (za karę). Panie mają też taki sposób chodzenia, że
        człowiek ma ochotę zmykać takiej kroczącej z drogi, bo inaczej istnieje obawa
        bycia zepchniętym za pomocą półdupka gdzieś na (pardon) zadupie ludzkiej
        egzystencji.
        • kan_z_oz Re: Baby polskie 16.11.06, 12:32
          Łomatkoboska, ale mnie Stokrotko wystraszyłaś.
          Właśnie się wybieram z 'dupami' różnych rozmiarów oraz z różnych stron świata w
          podróż na Tasmanię.
          Dam znać jak pójdzie, bo przekrój międzynarodzowy i wielowiekowy. Dwa tygodnie,
          w jednym samochodzie na bezdrożach Australii - nie ma cudu, prawdy nie będzie
          można ukryć w żadnym śpiworze.

          Kan
        • maria421 Re: Baby polskie 16.11.06, 13:28
          iwannabesedated napisała:

          > Dbanie o siebie Marysiu, jest dla mnie wyrazem szacunku wobec otoczenia.
          > Estetyczny, przyjemny i schludny wygląd jest dostępny dla każdego, tak samo
          jak
          >
          > codzienne mycie.

          Tez sie z tym absolutnie zgadzam.
          Chcialam tylko powiedziec, ze oprocz dbania o siebie w sensie estetyki,
          czystosci i schludnosci (co czesc polskich pan robi), nalezy zadbac tez o wyraz
          twarzy. O to trzeba zadbac (jak o cere i figure) od dziecka.
          • iwannabesedated Re: Baby polskie 16.11.06, 14:01
            swoisty jest ten paradoks moim zdaniem. Polskie dziewczyny, których uroda i
            wdzięk jest znana i ceniona jak EU i nie tylko długa i szeroka, nazywane
            zresztą często 'dupami' w sensie bynajmniej nie pejoratywnym, wręcz przeciwnie,
            więc owe 'aski, dupy, lub dupencje, transformują się w straszne dupobabska.
            Ktoś powinien prześledzić ten anty-fenomen. Powinni przyjechac amerykańscy
            naukowcy i zbadać. Czy to się dzieje stopniowo, czy nagle i znienacka? Czy to
            fatum, czary, a może choroba wirusowa?
            A co najważniejsze - czy istnieje jakieś pacaneum?
            Czy można uniknąć tej - nie wstydźmy się tego słowa - tragedii o wymiarze
            narodowym?
            • ewa553 co mi przypomina..... 16.11.06, 15:01
              ze w zeszlym roku pracowalam krotko z kilkoma mlodymi, wielkiej urody
              studentkami. Wielkiej urody, bo byly z Bliskiego Wschodu, a tam (moim zdaniem)
              mlode panie sa ladne. I jedna z nich, oczekujaca przyjazdu narzeczonego
              i wziecia slubu miala kiedys - calkiem powaznie, nastepoujacy tekst:
              czestowalam czyms kalorycznym, ona odmowila mowiac, ze dopiero po slubie
              zacznie takie rzeczy jesc, przed slubem musi dbac o figure. Potoczyla sie
              rozmowa z ktorej wyniklo, ze tam panie tak maja. Piekne laski do slubu, a potem
              hulaj dusza! Poniewaz byla prawie gotowa prawniczka, probowalam jej to od tej
              strony przedstawic: jest to czyste oszustwo poslubiac mezczyzne z zamiarem
              sprawienia mu po slubie przykrej niespodzianki, ale zadna z tych panienek nie
              podzielala mojego pogladu. Wybaczcie to lekkie skurvienie watku, ale moze
              wlasnie te piekne polskie dupy tez tak maja?
              • ani-ta Re: co mi przypomina..... 16.11.06, 15:09
                tzw. syndrom pani twardowskiej:)
                znany od wiekow:)

                prowadzac obserwacje w jednej z najwiekszych sypialni wawki, stwierdzam, ze
                syndrom ow zanika, co teoretycznie cieszyc powinno, ale w jego miejsce wchodzi
                syndrom chinczyka - tzn. ciuchy z H&M i waga nie przekraczajaca wagi wieszaka.

                tak zle i tak niedobrze...
            • swiatlo Oczywiste wyjaśnienie fenomenu 16.11.06, 19:20
              iwannabesedated napisała:

              > swoisty jest ten paradoks moim zdaniem. Polskie dziewczyny, których uroda i
              > wdzięk jest znana i ceniona jak EU i nie tylko długa i szeroka, nazywane
              > zresztą często 'dupami' w sensie bynajmniej nie pejoratywnym, wręcz
              > przeciwnie, więc owe 'aski, dupy, lub dupencje, transformują się w straszne
              > dupobabska. Ktoś powinien prześledzić ten anty-fenomen. Powinni przyjechac
              > amerykańscy naukowcy i zbadać. Czy to się dzieje stopniowo, czy nagle i
              > znienacka? Czy to fatum, czary, a może choroba wirusowa?
              > A co najważniejsze - czy istnieje jakieś pacaneum?
              > Czy można uniknąć tej - nie wstydźmy się tego słowa - tragedii o wymiarze
              > narodowym?

              Spoko, spoko. Przepraszam że wejdę w babską dyskusję, ale to nad czym
              załamujesz ręce jest logicznym wnioskiem samej esencji kobiecości.
              Powiem że JEDYNĄ rolą kobiety w naturze jest reprodukcja gatunku, czyli
              urodzenie i wychowanie potomstwa, a także opierunek samca którego rolą jest
              obrona i nakarmienie tego mini-układu "samiec-samica-dzieci".
              Dlaczego młoda kobieta jest ładna? Dlatego bo jej rolą jest zwabienie oraz
              zdobycie samca w celu reprodukcji. Tylko dlatego. Od małego dziecka do 25 roku
              życia, czyli do okresu godowego, albo tzw. "mating season", kobieta kusi i łowi
              samca. To jest jej JEDYNE przeznaczenie.

              A jak już samca ma to jej JEDYNYMI rolami jest wychowanie dziatek oraz
              opierunek. A na to nie trzeba powabnych kształtów.

              Podsumuję: użyteczność kobiety mierzy się miarą jak ona spełnia swoją potrójną
              rolę kusicielki, żony i matki. Czyli jedyną wartością kobiety jej jej relacja
              ona-samiec oraz ona-potomstwo. NIE MA innych wartości. Kobieta jako osobnik
              oderwany od tego kontekstu nie ma po prostu żadnych wartości.

              W społeczeństwie tzw cywilizowanym, lub "emancypowanym" jak to inni nazywają,
              jest ogromna ilość trutni. Czyli ludzi żerujących na systemie. Czyli ludzi
              przyrodniczo bezużytecznych. Jest to wynikiem filozofii emancypacji mówiącej że
              największy truteń jest potrzebny "inaczej".
              W związku z tym mamy też dużą ilość kobiet działających poza wyżej opisanym
              kontekstem, nazywających same siebie "emancypowanymi", czyli kobiet z punktu
              widzenia ogólno-kosmicznego bezużytecznych, a więc po prostu owych trutni.

              Oto naukowe wyjaśnienie całej zagadki :)))
              • iwannabesedated Re: Oczywiste wyjaśnienie fenomenu 16.11.06, 19:39
                Ekscytująca tyrada, swiatlo.
                Ale ale. Zdumiałeś mnie twierdząc iż jednyną wartością ludzi jest rozmnażanie.
                A ja myślałam że wierzysz w Boga.
                A tu wot, taka zaskoczka.
                Ale dobrze, dobrze.
                • swiatlo Re: Oczywiste wyjaśnienie fenomenu 16.11.06, 19:56
                  iwannabesedated napisała:

                  > Ekscytująca tyrada, swiatlo.
                  > Ale ale. Zdumiałeś mnie twierdząc iż jednyną wartością ludzi jest
                  rozmnażanie.

                  Sam nie wiem co jest wartością ludzi. Jakbym to wiedział to bym został
                  największym filozofem wszechczasów. No i nie mówiąc że bym wiedział jak samemu
                  żyć i co robić.
                  A tak to się biedak szamoczę. Nie wiem czy nie lepiej przywalić w mordę czy dać
                  się przywalić. Czy robić karierę czy mieć święty spokój. Czy konstruować
                  rakiety czy czytać książki. Czy studiować matematykę czy biblię. Albo nie
                  studiować nic.
                  Nie mówiąc już o tym że przydałaby się wiedza czy jest niebo i piekło.
                  A może to wszystko wielki pic i konspiracja. Że ta cała cywilizacja i rozwój to
                  tylko takie marnotrawstwo i bezużyteczny luksus. Może w tym wszystkim chodzi o
                  coś zupełnie innego...
                  • fedorczyk4 Pani Stokrotko, 16.11.06, 21:16
                    aktualny nick jest dla mnie za mądry więc pozwalma sobie małpować po
                    czcigodnych przedpiszcach. Nie zgadzam się zupełnie z meritum Pani wypowiedzi.
                    Stosując metody linearnej analizy porównawczej, polskie kobiety w wieku 35-60
                    lat wypadają znaczmnie lepiej niż panowie. Tak pod względem wizualnym jak i
                    moralnym. Panie rzadziej bywają szczerbate, rzadziej szczają w bramach i pod
                    drzewami i znacznie rzadziej walą mięchem. Rzadziej po sprowokowaniu wypadku
                    glanują ofiarę.
                    Co to tego że baba babie wilczycą, też pozwolę sobie mieć inne zdanie. Faktem
                    jest że niejedna wraża pinda mi już przyjebała, ale to jest zupełnie nic w
                    porównaniu z tym co potrafili mi zrobić kochający mężczyźni, którzy do dziś
                    pytają mnie: No co, no co, no co ja ci zrobiłem?
                    Za to w gronie bardzo ścisłym naj, naj bliższych przyjaciół dla których łapę
                    tylnią i przednią w ogień włożę, z nadzieją że ze wzjemnością, mam pań sześć i
                    tylko jednego pana.
                    • swiatlo Re: Pani Stokrotko, 16.11.06, 21:21
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Stosując metody linearnej analizy porównawczej, polskie kobiety w wieku 35-60
                      > lat wypadają znaczmnie lepiej niż panowie. Tak pod względem wizualnym jak i
                      > moralnym. Panie rzadziej bywają szczerbate, rzadziej szczają w bramach i pod
                      > drzewami i znacznie rzadziej walą mięchem.

                      Pomyliła Pani środowiska. Pozwolę sobie skomentować, że żony tych co szczają w
                      bramach są nie lepsze niż ci szczerbaci mężowie.
                      • fedorczyk4 Re: Pani Stokrotko, 16.11.06, 21:25
                        Obawiam się że Pańska ocena środowiskowa uległa znacznemu przedawnieniu. Panie
                        poszły do przodu i z obawy przed zbrukaniem futer nie szczają po bramach,
                        panowie niestety nadal. Nawet jeśli w celu odlania się wysiadają z najnowszych
                        modeli mercedesów.
                        • swiatlo Re: Pani Stokrotko, 16.11.06, 21:28
                          fedorczyk4 napisała:

                          > Obawiam się że Pańska ocena środowiskowa uległa znacznemu przedawnieniu.
                          > Panie poszły do przodu i z obawy przed zbrukaniem futer nie szczają po
                          > bramach, panowie niestety nadal. Nawet jeśli w celu odlania się wysiadają z
                          > najnowszych modeli mercedesów.

                          Może jest to wynik innego zaobserwowanego przeze mnie zjawiska - otóż panie
                          chyba potrafią wytrzymać dłużej. Panowie jak muszą to muszą. Wszystko jedno
                          gdzie...
                          • fedorczyk4 Re: Pani Stokrotko, 16.11.06, 21:46
                            No i właśnie taki mamy od wieków, ba od zarania dziejów, problem z panami że,
                            im jest wszystko jedno gdzie, bo ONI muszą:-(
                            • iwannabesedated Re: Pani Stokrotko, 17.11.06, 10:35
                              A Pani to niech Pani nie wypisuje takich rzeczy bo się polałam w majty
                              rozważając rozliczne konotacje tego 'wszystkojednogdzie-muszenia' hehehe
                              • xurek teorii kilka 17.11.06, 14:13
                                Teoria pierwsza na temat dlaczego i kiedy z kobiety robi sie babiszon. Wiec
                                mnie sie wydaje, ze dlaczego to estrogeny a kiedy to ich ubywanie zakonczone
                                brakiem. Dopoki estrogeny sa, to kobieta piekna i powabna, a jak zaczyna ich
                                brakowac to z dupencji robi sie naburmuszone dupsko. Teorie mozna by uzupelnic
                                aspektem roznego sredniego poziomu estrogenow w roznych populacjach ludzkich
                                (jako ze nie jestem na biezaco w sprawach poprawnosci politycznej bo za duzo
                                ostatnimi czasy pracuje to wole nie uzywac slow takich jak rasa albo narod albo
                                podobne, bo nie mam czasu na narazanie sie i wywolywanie dlugiej dyskusji).
                                Wiec wezmy za ten przyklad taka populacje polska i niemiecka i wysunmy teze, ze
                                w populacji polskiej sredni poziom estrogenow dopoki jeszcze sa jest wyzszy
                                (albo nawet najwyzszy jak EU dluga i szeroka?). To by oznaczalo, iz w wieku dla
                                estrogenow maksymalnym polska populacja zenska sila rzeczy jest optymalnie
                                powabna, populacja niemiecka zas wydaje sie byc malo kobieca, co w tym
                                przedziale wiekowym uwazane jest za negatywne. W momencie zas, gdy estrogenow
                                zaczyna brakowac polska populacja zenska narazona jest na znacznie wieksze
                                zmiany charakteru tudziez rozmiaru, ksztaltu i funkcji dupy niz niemiecka, dla
                                ktorej malo co ubylo a wiec malo co sie zmienilo. W tym to momencie niemiecka
                                populacja zenska staje sie malo kobieca w sensie pozytywnym.

                                Gdyby ktos wpadl na pomysl obalenia owej teorii za pomoca calej masy przykladow
                                do niej nie pasujacych to niech w ogole sie nie wysila - i tutaj dochodze do
                                mojej drugiej teorii, ktora glosi, iz swiatowa populacja zenska sklada sie w
                                conajmniej 80% z wyjatkow.

                                Z obserwacji moich wynika, iz znakomita wiekszosc kobiet zupelnie zgadza sie z
                                teza o zlosliwosci, nieprzydatnosci, gburowatosci i ogolnej obrzydliwosci
                                wlasnej plci rownoczesnie bedac zupelnie o tym przekonana, iz jej samej
                                stwierdzenie owo nie dotyczy.

                                A ja to juz w ogole jestem wyjatkowy wyjatek, dlatego tez zupelnie zgadzam sie
                                z teza Swiatly, iz kazda kobieta po trzydziestce a niektore to nawet przed jest
                                uzyteczna tylko tak dlugo, jak zuzywaja ja jej dzieci a jezeli ich nie posiada
                                to jest bezuzyteczna zupelnie i calkowicie jak rowniez zgadzam sie, ze wszstkie
                                te babiszony to trutnie kompletne jak rowniez postuluje, iz nalezy z tym cos
                                zrobic. Od siebie dodam jeszcze, iz kobiety sa rowniez malointeligentne,
                                malointelektualne, malokreatywne i w ogole przerazliwie nudne i to nawet te
                                calkiem mlode i ponetne.

                                Chyba nie musze dodawac, iz mnie to wszystko nie dotyczy bo na zasadzie wyjatku
                                niezwykle pozyteczna bede az do sedziwej starosci. No i nie musze sie rowniez
                                obawiac, ze ktorakolwiek z obecnych tutaj pan poczuje sie urazona – ich rowniez
                                z cala pewnoscia to nie dotyczy.

                                I tutaj pozwole sobie zparafrazowac (jak sie to pisze?) niejaka Danute Rin (tak
                                jej bylo?) i zapytac: gdzie te kobiety, prawdziwe takie…..
                                • iwannabesedated Re: teorii kilka 17.11.06, 15:20
                                  Nieno, co z robić z osobnikami prokreacyjnie bezużytecznymi to już dawno
                                  zostało tu na najbliwym forumie zdecydowane - czapa oczywiście, bo co? Nie dość
                                  bowiem że złośliwie nie rozmnażają się to jeszcze zużywają zasoby, to jest
                                  świeże powietrze na przykład oraz obciążają system emerytalny.
                                  Natomiast się nie zgadzam co do wyjątkowości, ja żadnego wyjątku nie stanowię,
                                  jestem nadęta, obrażona i wszystko mam zazłe. Dupy stosownej nie posiadam, ale
                                  mogę uchodować lub reprezentować model kościsty i wredny. Kąciki ust
                                  opuszczone, zęby żółte i długie. Twarz zapadnięta, pod oczami wory i fioletowe
                                  cienie.
                                  Ciągnąc dalej tezę o fizjologicznych podstawach wszelkich ludzkich zachowań,
                                  mogę nawet podpowiedzieć dlaczego ten estrogen zanika naszym babom. Mój
                                  wujeczny pradziadek, profesor geologii twierdził że pod nami i Ruskimi brak
                                  jednej tektonicznej warstwy, tak więc promeniowanie jądra ziemii znacząco
                                  wpływa na psyche i fizjolo, powodując odchyłki od normy europejskiej. Więc
                                  pewnie to promienowanie wybija naszym babom estrogeny.
                                  Pozostaje pytanie czemu nasze baby mają estrogenów więcej tubigin, niż reszta.
                                  I jeszcze bardziej fascynujące zagadnienie, mianowicie czemu tego estrogenu
                                  mają tak dużo nasi panowie?
                                  • jutka1 Re: teorii kilka 17.11.06, 23:06
                                    Matkobosko.
                                    Od tej cienszej warstwy tektonicznej walnela dzis elektrycznosc w powiecie ( o
                                    tej samej godzinie, kiedy pol Warszawy zostalo odciete). Padl serwer mojego
                                    dostawcy internetu, podczas naprawy elektrycznosci przez elektrownie zepsuli
                                    serwer, ciagle nie mam internetu - teraz na modemie.

                                    Jutro sie zobaczy.

                                    Przepraszam ze nie na temat, ale tlumacze sie...
                                  • fedorczyk4 Re: teorii kilka 17.11.06, 23:11
                                    Jiżisz Marijko, po primo bardzo się czuję dowartosciowana udanym
                                    rozśmieszeniem, ale po drugo, toś Wać Pani dla mnie za inteligentna i Twoja
                                    analiza nadmiaru estrogenów u płci teoretycznie przeciwstawnych jest na mój
                                    rozumek nadto skomplikowana. Za to genezę geopolityczną Wujka kupuję w całości.
                                    Wracając do estromeritum to może z tym jest tak jak ze Sclerozą Multiplex
                                    (jeśli tak się nazywa Stwardnienie Rozsiane w językach bla bla) otóż
                                    najczęściej podług statystyk występuje ono u kobiet w Szwecji i w Polsce, ale
                                    te same Szwedki na emigracji już podlegają normom światowym, Polek nie
                                    przebadano na rzecz. Może coś w glebie siedzi od czsu Potopu Szwedzkiego?
                                    • fedorczyk4 Re: teorii kilka 17.11.06, 23:14
                                      Hi, hi, moją Dziecinkę ewakuowało z Arkadii i okrutnie się poczuła obrażona bo
                                      nie mogła sobie nabyć "desusów" po ktore udala się po lekcjach.
                                      • iwannabesedated Re: teorii kilka 18.11.06, 01:01
                                        Ostatnio jak byłam w Arkadii to było rzyganie. Ja - bo za dużo ludzkich mas w
                                        fazie konsumpcyjno dekadenckiej, a kumpela jest w ciąży.



                                        fedorczyk4 napisała:

                                        > Hi, hi, moją Dziecinkę ewakuowało z Arkadii i okrutnie się poczuła obrażona
                                        bo
                                        > nie mogła sobie nabyć "desusów" po ktore udala się po lekcjach.
                                        • iwannabesedated Re: teorii kilka 18.11.06, 01:03
                                          bajtełej.
                                          Dlaczego kobiety w ciąży rzygają? Czyżby chciały dokonać abrorcji drogą oralną?
                                          Zastanawiam się? Na wszelki wypadek. Powinni tego zabronić.

                                          iwannabesedated napisała:

                                          > Ostatnio jak byłam w Arkadii to było rzyganie. Ja - bo za dużo ludzkich mas w
                                          > fazie konsumpcyjno dekadenckiej, a kumpela jest w ciąży.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > fedorczyk4 napisała:
                                          >
                                          > > Hi, hi, moją Dziecinkę ewakuowało z Arkadii i okrutnie się poczuła obrażo
                                          > na
                                          > bo
                                          > > nie mogła sobie nabyć "desusów" po ktore udala się po lekcjach.
                                          >
                                          >
                                          • fedorczyk4 Re: teorii kilka 18.11.06, 01:16
                                            Jak bylam na studiach "artystycznyh" to kolega z rownoleglego kierunku zarządal
                                            zebym zagrala w jego dyplomowym filmie. Powiedział: ńie będziesz nic musiała
                                            grać , masz być sobą, kobietą w ciąży która żyga. Krew mnie nagła, bo nigdy,
                                            ale to przenigdy i w żadnej z moich rozlicznych ciąż nie żygałam! Nienwidziłam
                                            tych okresów bez okresu, bo ciąża nie była dla mnie i nigdy nie będzie "stanem
                                            błogosławionym" a wyłącznie dziko upiredliwym stanem przejściowym którego
                                            punktem docelowm jest wydanie na świat wyjątka. A na tego z bożej łaski
                                            reżysera obraziłam się raz na zawsze.
                                            • kan_z_oz Re: teorii kilka 18.11.06, 04:10
                                              A ja rzygałam tylko wtedy gdy za dobrą radą wszystkowiedzących mamuś, babć,
                                              ciotek etc, jadłam ser biały oraz potrawy mdłe.
                                              Na szczęście zaczęłam słuchać własnego żołądka i po porcji śledzika w occie,
                                              parówek z ostrą musztardą zakąszonych kiszonym ogórkiem i popitych mocna
                                              herbatą przeżyłam.

                                              Do tej pory utrzymuję tą samą dietę na wyleczenie kaca. Mojemu żołądkowi więc
                                              ciąża kojarzyła się z kacem - nie będę wnikać dlaczego.

                                              Kan
                                              • za_morzem Re: teorii kilka 18.11.06, 06:06
                                                ktos kto twierdzi ze 'polskie baby sa straszne' chyba nigdy nie byl w ameryce
                                                polnocnej.
                                                straszne 'polskie' to 'normalne' amerykanskie.
                                                normalne amerykanskie to potwory z kosmosu.
                                                • iwannabesedated Re: teorii kilka 18.11.06, 13:33
                                                  a Angielki maja kartoflane twarze, nosza notorycznie za małe ubrania, uchlewają
                                                  się i gwałcą chłopów.
                                  • xurek Re: teorii kilka 20.11.06, 11:41
                                    „Natomiast się nie zgadzam co do wyjątkowości, ja żadnego wyjątku nie stanowię,“

                                    Bez paniki, wciaz wszystko sie zgadza, przeca napisalam, ze wyjatkow jest 80%,
                                    wiec ktos do tych 20% tez musi nalezec.

                                    „Dupy stosownej nie posiadam“

                                    Tez nie szkodzi, sama przeca wspomnialas, iz dupa symboliczna, wiec moze sie
                                    wyrazac rownie dobrze w jej braku czy tez w nadmiarze czego innego albo jeszcze
                                    inaczej. Z wlasnego doswiadczenia pragne uzupelnic, iz zgadza sie gdzie indziej
                                    w waktu nadmienona teza, iz dupska rosna od zarcia i to nie koniecznie
                                    marchewek plus dodac, iz nie zawsze w dupsko idzie.

                                    „Mój wujeczny pradziadek, profesor geologii twierdził że pod nami i Ruskimi
                                    brak
                                    jednej tektonicznej warstwy, tak więc promeniowanie jądra ziemii znacząco
                                    wpływa na psyche i fizjolo, powodując odchyłki od normy europejskiej. Więc
                                    pewnie to promienowanie wybija naszym babom estrogeny.“

                                    Uff, jak dobrze ze w apogeum estrogenu opuscilam to okropne miejsce – moze wiec
                                    az tyle mi z wiekiem nie ubedzie? Bendem od dzis bacznie obserwowac, czy mi sie
                                    profil dupska zmieniac nie zaczyna. Pytanie tylko co zrobic, jak zmiany
                                    zauwaze?

                                    PS: te chlopy z estrogenem nieco mnie zaniepokoily. Czym sie ten wysoki poziom
                                    objawia? Czyzby rowniez rozmiarem tylka?
    • ewa553 no wlasnie, 18.11.06, 09:04
      mieszkam w miescie, gdzie jest ogromna ilosc rodzin amerykanskich (czyli ze
      stacjonuja tu Amerykanie), pracowalam kolo HQ NATO, wiec obraz Amerykanki
      ogladam od lat 30. No wiec one, to maja dopiero dupska!!!! Uswiadomiono mnie
      wiele lat temu ze to przez te amerykanskie Pile czyli pigulki antykoncepcyjne.
      Czy amerykanskie maja w sobie cos co wplywa na wzrost siedzonka? To moze ja bym
      tak o kilka poprosila.....
      • jutka1 Re: no wlasnie, 18.11.06, 09:26
        Ewciu, chcesz sobie zwiekszyc siedzonko?
        :-)))
        • ewa553 Re: no wlasnie, 18.11.06, 09:35
          owszem Jutencjo. Od urodzenia niemalze dysponuje za malym:((((((
          • jutka1 Re: no wlasnie, 18.11.06, 09:43
            O kurcze, Ewciu, nie ryzykuj metod à l'Americaine, bo to chyba skutkuje na cale
            cialo, nie tylko na siedzonko! :-)))
            • iwannabesedated Re: no wlasnie, 18.11.06, 13:32
              jasne jasne. Hormonalna antykoncepcja to diabeł wcielony. Babom od tego rosną
              dupy, brody oraz nowotwory.
              A to że ludzie ci żrom nonstop makdonaldy i kentakifraje w przerwach zakąszając
              chipsami i snikersami to absolutnie do rzeczy nic nie ma.
              • jutka1 Re: no wlasnie, 18.11.06, 16:02
                Czekalam, az to napîszesz ;-)))))))

                PS. Zapomnialas o popijaniu litrami coca-coli :-D
                • iwannabesedated Re: no wlasnie, 18.11.06, 16:24
                  proporcja kitu wciskanego jest wprost proporcjonalna do otwartości na takiego
                  kitu łykanie. Polskie baby - na kit bardzo podatne.
                  Pamiętam jak pod koniec lat 80-tych przyjechałam do Polandi na półroczny staż
                  na uniwerek. I ponieważ byłam wtedy młoda i naiwna to z niekłamanym zdumieniem
                  stwierdziłam że lokalne konowalstwo skutecznie wmówiło tubylczym kobitom że
                  możliwie wczesna ciąża i karmienie cyckiem to antidotum na raka piersi.
                  Horrendum. W Ameryce w owym czasie była intensywna kampania edukacyjna
                  dotycząca raka i podawano całkiem odwrotne informacje.
                  Wiele polskich bab wtedy, w tym dwie moje osobiste koleżanki zdjęte słuszną
                  obawą przed rakiem cyca pognały sobie zafundować zupełnie bezsensowne ciąże z
                  dość głupawymi gośćmi.
                  No cóż, naiwność należy dodać do spisu wad polskich kobit. Nie widzę inaczej.
                  Matki polki na sztandarach ... tam coś... w ciemnych izbach etc.
                  • za_morzem naiwne... 19.11.06, 01:12
                    "proporcja kitu wciskanego jest wprost proporcjonalna do otwartości na takiego
                    > kitu łykanie..."

                    chyba troche niezrecznie wspominac o naiwnosci, dodajac 'u nas w ameryce'
                    majac 'u nas w ameryce' prezydenta jakiego 'macie' wierzacego w 'coming soon'
                    nieunikniony armageddon i 'ze swiat jest teraz duzo bezpieczniejszy'.
                    pozatym lepsze 'naiwne' niz cyniczne i wyrachowanie jadace od 13 roku zycia na
                    'pills' bo 'kolezanki tez biora'. ;).
                    • kan_z_oz Re: naiwne... 19.11.06, 02:24
                      A Ja tam nie mam zamiaru się biczować. I owszem zdarza mi się od czasu do czasu
                      być 'głupią babą' - a niby co, mam być 'głupim chłopem'?

                      Moja głupota tudzież upierdliwość polega w głównej mierze na 'kierowaniu'
                      ruchem czyli mówieniu Góralowi co ma robić. Kieruję też ruchem w życiu mojej
                      latorośli - oj jak On to lubi. Robię to bezinteresownie i z miłości, chociaż
                      wiem,że 'chłopaki' dostają białej gorączki. No więc doszłam tylko do tego, że
                      nauczyłam się ograniczać to 'kierowanie' i spokojnie przyjmuję gdy moi
                      niewdzięcznicy protestują i mną starają się kierować.
                      No zaraz, chwileczkę - nie można mieć dwóch kierowników. A trzech to już zaraza.

                      No więc dlaczego mam się czuć źle? przecież się staram?

                      Dupa mi nie urosła ale mam kumpelę, która ma i owszem sobie. I przytoczę co Ona
                      mówi w tym momencie; urosła mi bo żrę, a żrę bo lubię i wara innym...a ktoś mi
                      powie, że ma dużą a nic nie je to go wyśmieję...

                      Kan


                      • i.p.freely Re: Cymes 20.11.06, 18:07
                        Watek, cymes!!!

                        Baba do dziada: Dance, prick!

                        Dziad: Dziekuje, ja nie tancze. Ja rzne ... jak Bog przykazal.

                        Baba: Sie nie popisuj dziadu ... stick it in .... and move ... you whining
                        prick!

                        A dzid jak to dziad jak kawal laminatu ... ruchliwy.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka