Dodaj do ulubionych

Szwecja i Islam

11.04.07, 07:04
Rak toczy Europe.
Jestem ciekaw kiedy sie obudza. W takiej Szwecji moze byc juz za pozno.
Na 1000 uczniow dwoch Szwedow...
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Szwecja i Islam 11.04.07, 07:04
      www.youtube.com/watch?v=byQD8VPhvdM
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Szwecja i Islam 11.04.07, 08:00
      hahaha
      jedna szkola w Malmö, jest tez taka w Sthm a juz wielkie krzyki
      w szkole mojego syna na 500 uczniow bylo moze z 10

      nie boj zaby, dadza sobie rade...
      • lucja7 Zachod a Islam 11.04.07, 09:57
        Spojrze na to z innego punktu.

        Biednych krajow islamu nie lubimy bo kwitnie w nich fundamentalizm, fanatyzm,
        bo nie znaja demokracji, bo sie oburzaja na bezwstydne zachowania zachodnich
        turystow, bo nie podzielaja naszych wartosci....
        Bogatych krajow islamu nie lubimy bo kwitnie tam rowniez fundamentalizm i
        fanatyzm, bo znaja demokracje ale jej nie chca, bo sa w nich rzadzace
        dyktatury, bo nie stac nas na spedzenie wakacji w ichniejszych zasniezonych
        palacach zimowych w srodku pustyni, bo nie podzielaja naszych wartosci....

        Ale tych muzulmanow ktorzy przyjezdzaja na zachod by uczyc sie naszej
        cywilizacji w naszych szkolach, tu u zrodla, tez nie lubimy (sie jeszcze raz
        okazuje).
        Wolelibysmy by siedzieli u siebie w kucki przed glinianymi domami i podziwiali
        wybaluszonymi oczyma (o ile chmury kurzu im pozwola) nasze turystyczne wybryki
        w silnych niklowanych i klimatyzowanych samochodach przecinajacych ich kraje,
        by wolali nam brawo, dawali nam, zglodnialym jesc, spragnionym pic i wolali:
        jestescie piekni, madrzy i wspaniali.

        Czy my kogos lubimy oprocz nas samych?
        Jakis razacy brak logiki.
        Albo raczej logika ktorej nie bede nigdy akceptowala.
        • asia.sthm Re: Zachod a Islam 11.04.07, 10:45
          lucja7 napisała:
          > Albo raczej logika ktorej nie bede nigdy akceptowala.

          Ja tez nie!
          Lucjo podpisze sie pod Toba, bo nie chce mi sie nowej epistoly pisac. Wniosek
          bedzie ten sam.
      • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 11.04.07, 10:41
        Tendencyjna migawka az sie mdlo robi :(
        Wiadomo jakim celom ma sluzyc...fuj.
    • ertes Re: Szwecja i Islam 11.04.07, 15:41
      Ooops, sorry, przepraszam za powazny temat.

      • lucja7 Re: Szwecja i Islam 11.04.07, 16:11
        Nie ma za co, nie ma szkody.
    • swiatlo No to macie następnego raka 12.04.07, 19:11
      Tym razem w samej Polsce:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4054833.html
      • ertes Re: No to macie następnego raka 13.04.07, 00:13
        Co ty Swiatlo!

        Od razu wrzucam cos na poziomie: www.swierszczyk.pl/
        • lucja7 Re: No to macie następnego raka 14.04.07, 13:23
          Bijaca policje nalezy skazywac zawsze i wszedzie. Na tak duze kary, by jej sie
          odechcialo walic. Nawet pijanych.
    • zjawa64 Re: Szwecja i Islam 15.04.07, 07:44
      ertes napisał:

      > Rak toczy Europe.
      > Jestem ciekaw kiedy sie obudza. W takiej Szwecji moze byc juz za pozno.
      > Na 1000 uczniow dwoch Szwedow...
      >
      > ...
      jak zwykle bardzo interesujace :), nauki nigdy dosc :))))
    • ertes Re: Szwecja i Islam 15.04.07, 17:54
      A jednak okazuje sie ze tutejsi mieszkancy Szwecji maja jakies kiepskie pojecie.
      sydsvenskan.se/malmo/article231723.ece
      • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 15.04.07, 22:28
        wsciekles sie czy najadles czegos ciezkostrawnego??
        • ertes Re: Szwecja i Islam 15.04.07, 23:55
          Czy mozesz zachowywac sie ciut grzeczniej tym bardziej ze kiedys tu pisalas jak
          bardzo cie razi chamstwo gdy chodzilo o Dona.
          Zachowujesz sie zdecydowanie gorzej niz Don plus masz niewiele do powiedzenia
          poza niegrzecznymi wstawkami. Jesli masz jakies zdanie, nawet inne, na temat
          sprobuj je przlac na forum, a jak nie masz nic do powiedzenia to nie mow.
          Zajmij sie tematami ktore ci odpowiadaja.
          • morsa Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 00:21
            Okej, okej.
            Szwecja i islam to nie to samo co
            Malmö (Roseng?rd) i islam.
            W innych szwedzkich miasteczkach tego nie ma.
            Dziwne, ten reportaz jakos umknal mojej uwadze.
            Napewno moi znajomi z Malmö maja inne zdanie.
            Milego tygodnia zycze;-)
            • lucja7 Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 09:13
              Piszecie jakimis grypsami. Co sie stalo w Malmö?
              Oprocz tego ze jakis pozar widze na fotografiach?
              • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 09:47
                Rozroba zdesperowanych malolatow w getcie - porzucali kamieniami, jajkami, cos
                popodpalali.
                Ot islam w Szwecji wedlug "grzecznego" kolegi.
                • ertes Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 15:48
                  > Ot islam w Szwecji wedlug "grzecznego" kolegi.

                  Mysle ze lepiej bedzie jak zajmiesz sie postami na temat firanek w oknach,
                  kwiatkach na balkonie, lektur szkoly podstawowej itp.
                  Moja wiedza na temat Szwecji jest minimalna jako ze Szwecja nie jest krajem
                  ktory budzi szczegolne zainteresowanie. Forum sluzy nie tylko do zakladania
                  infantylnych watkow ale rowniez do wymiany informacji i wyobraz sobie co
                  ciekawsze czesto od ludzi mieszkajacych w danym miejscu.
                  Zamiast postarac sie i cos napisac na temat, gdybys miala swoje zdanie i
                  obserwacje, wybierasz gburowate odpowiedzi. Znaczy sie nie masz nic do
                  powiedzenia a co gorzej niewielkie pojecia na temat kraju w ktorym zyjesz.

                  Jako nieproszony krytyk Dona nie dorastasz mu do piet.
                  • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 22:56
                    ertes napisał:
                    > Jako nieproszony krytyk Dona nie dorastasz mu do piet.

                    To sie nadaje do humoru z zeszytow szkolnych.

                    Ogolnie odnosze wrazenie, ze autentycznie cierpisz z powodu znikniecia twojego
                    idola.
                    Napisz do niego dlugi list, zrob cos w tej sprawie. Ulzy ci przynajmniej.
                    To w podziece za twoje dobre rady.
                    • kielbie_we_lbie_30 Re: Szwecja i Islam 18.04.07, 17:55
                      Asiu, napisz o jego nogach, ze dlugie i zgrabne to orgazmu dostanie i nie
                      bedziesz miala wiekszego poplecznika...

                      ;)
                      • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 18.04.07, 21:52
                        To teraz dopiero mi mowisz ?!
                        Juz za pozno. Teraz znow sie obrazi i nastepnych pare cennych rad udzieli :o)
          • asia.sthm Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 09:52
            ertes napisał: ......

            Umiesz pisac smieszne reprymendy.
            • kan_z_oz Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 14:02
              Ertes napisał;Rak toczy Europe.
              Jestem ciekaw kiedy sie obudza. W takiej Szwecji moze byc juz za pozno.
              Na 1000 uczniow dwoch Szwedow...

              ODP: Cisza na Forum, więc doczepię się wątku Ertesowego. Nie mam absolutnie nic
              do powiedzenia na temat tych konkretnych zamieszek w Malmo, ale wstęp do wątku
              mi sie spodobał.

              No więc; rak toczy Europę - a dlaczego tylko Europę jeśli wolno spytać? Jeśli
              już jesteśmy w tym pesymistycznym nastroju - dlaczego nie cały świat?
              Nie rozumiem tych ograniczeń i skromności.

              Rak toczy; Czy mam rozumieć, że islam to rak? czy też tych kilkudziesięciu
              dziesięcioletnich gówniarzy z Malmo to rak? Kto powiedział, że tylko islam to
              rak?
              A czym jest komsumpcja na skalę świnki Piggy w US? czy to też rak?
              A chciwość korporacyjna, której celem najwyższym jest wartość na giełdzie, a w
              doopie pracownik oraz środowisko naturalne? czy to też rak?
              A jeśli nie rak, to dlaczego?

              No i na koniec; dlaczego Szwecja to Europa.
              Czyż nie mamy pięknych negatywnych przykładów chociażby z Naszej Polski?Też
              podobno w Europie?

              Oraz na zakończenie już na serio lub prawie; jeśli już mam o czymś pisać;
              dlaczego akurat o raku?
              Tyle samo wysiłku zajmuje mi napianie o wyprawie weekendowej w Góry Śnieżne.
              Tak są piękne ale są też w stanie, który mnie zaszokował. Całe połacie gdzie
              tylko okiem sięgnąć to gołe pozbawione liści eukaliptusy, które cierpią z
              powodu suszy.
              I tu znowu, gównoo prawda, Ja cierpiałam patrząc na te zmiany. Eukaliptusy być
              może wyginą akurat w tym miejscu i powstanie coś nowego. Mnie się to jednak nie
              podobało.
              Pytanie zawsze było i nadal jest; czy My się dostosujemy?
              I to samo dotyczy się drogi Ertesie Europy, US, Australii...
              Islam nie jest zagrożeniem - My sami tworzymy swoje własne zagrożenie. Ale
              tworzymy też wszystkie inne piękne rzeczy. I wolę skoncentrować moją własną na
              tym pięknie, gdyż inaczej zbytnio mnie to boli.

              Pozdrawiam
              Kan




              • ertes Re: Szwecja i Islam 16.04.07, 16:02
                Kan, racja, Islam w swojej normalnej formie nie jest zagrozeniem.
                Zagrozeniem staje sie w radykalnej formie tak jak zagrozeniem jest katolicyzm
                jaki widzimi w Polsce na przyklad.
                Co jest problemem to bledna polityka socjalna zwlaszcza w Europie jak i
                wszechobecny rasizm ktory powoduje brak akceptacji dla tych ktorym sie pozwala
                przyjezdzac.
                Dlaczego Szwecja? Akurat ostatnio pare razy slyszalem/czytalem na ten temat i
                jest to kolejny przyklad po Francji i Holandii gdzie istnieja problemy.
                Dlatego rak toczy Europe czyli tysiace mlodych ludzi bez wiekszych perspektyw w
                spoleczenstwach ktore niechca ich zintegrowac.
                • kan_z_oz Re: Szwecja i Islam 17.04.07, 02:56
                  Jakiś czas temu uciełam sobie pogawędkę na ten temat z koleżanką z Holandii.
                  Mieszka w niej od 34 lat, więc jest to spory przekrój czasowy na zaobserwowanie
                  różnych zmian. No więc też potwierdziła, że nie podoba jej się polityka
                  socjalna. Stwierdziła krótko, że spokojna i czysta Holandia zamieniła się w
                  niespokojną i brudną.( miała na myśli ilość śmieci na ulicach, porozbijane
                  ławki w niektórych dzielnicach itp.)


                  Myślę,że z mojej skromnej 15-letniej perspektywy czasowej zamieszkiwania w
                  Australii mogę stwierdzić podobnie. Oczywiście rozmiar tego zjawiska będzie na
                  dużo mniejszą skalę, ale występuje.

                  Uważam też, że 'pies jest pogrzebany' w błędnym lub niedojrzałym podejściu
                  polityków do spraw emigracyjnych. Nie podejmuję się porównywania Australii z
                  Europą lub US - każde ma swoją specyfikę i to chyba jest najlepsze określenie.

                  Ogólnie sprowadzanie emigrantów np; w ramach pomocy humanitarnej w Oz ogranicza
                  się do tego, że lądują, dostają pieniądze, ubranie i pozostawia się ich aby
                  sobie radzili dalej sami.
                  Myślę, że to jest naiwne. Ludzie Ci są wyrwani z innej kultury, często poprzez
                  wojnę. Tak naprawdę to chyba najbardziej potrzebują psychiatry lub psychologa i
                  to na stałe. Najczęściej nie są w stanie pracować i nie dlatego, że są
                  głupi/leniwi tylko są tak bardzo zachwiani przez wydarzenia życiowe.
                  Ludzie Ci też mają sami ze sobą największe problemy w zaakceptowaniu się. Ich
                  poczucie wartości jest poniżej zera i w większości nie funkcjonują w zachodnich
                  systemach. Jest to zbyt wiele dla nich aby poradzić sobie z samymi sobą oraz
                  nowym otoczeniem, które nie jest ani przyjazne ani wrogie.
                  W efekcie nie są też zadowoleni i tylko nieliczni odnajdują się jako tako lub
                  na tyle by wychować dzieci.
                  To rodzi frustracje i następnie agresje, desperacje. To też przekazywane jest z
                  pokolenia na pokolenie. Stąd tyle niepokoju.

                  Dawanie możliwości - nie pieniędzy jest rozwiązaniem.
                  Tych możliwości najczęściej nie ma w zachodnich systemach i nie czaruj się
                  Ertesie US też jest rasistowskie, może mniej niż Europa, ale jest.
                  Podobnie mogę powiedzieć o Australii. Nie czuję się obywatelem kategorii B z
                  powodu akcentu ale od czasu do czasu widzę reakcje i czuję często co myśli ta
                  druga osoba w momencie gdy zdaje sobie sobie sprawę, że Ja też jestem
                  emigrantem.
                  Jest to często rasistowskie a w przypadku Araba dodatkowo następuje ocena już w
                  momencie gdy się na niego patrzy.
                  Powiem Ci szczerze,że Ja sama nie mogę powiedzieć, że byłabym w stanie
                  wytrzymać te tysiące oceniających mnie w każdej minucie oczu.(oczywiście gdybym
                  to Ja nosiła np; burkę).

                  I pisząc to wszystko o tych 'biednych' Arabach, zdaję sobie sprawę z tego, że
                  część z nich w pełni i świadomie wykorzystuje sytuacje. Zachowuje się też
                  zresztą w stylu 'assholes', bo wie, że rasism można naciągać pod różnymi
                  płaszczykami. Z tego też należy sobie zdawać sprawę i reagować odpowiednio do
                  zachowania a nie koloru skóry, czy przynależości geograficznej.
                  Reagować na 'assholstwo' i do tego się odnosić ignorując inne czynniki.

                  'Trzymanie za mordę' nic nie da. Te czasy się skończyły. Jest to oczywiście
                  moja opinia z którą możesz się nie zgadzać ale z moich obserwacji generacji Y
                  nie da się utrzymać w ten sposób.
                  Nigdy do tej pory nie mieliśmy do czynienia z młodzieżą tego typu i różnica
                  między Nią a Baby boomers jest przerażająca.
                  O tym też należy pamiętać, bo mamy do czynienia z ludźmi, którzy chcą żyć
                  dobrze i TERAZ. Nie mają chęci oszczędzać ani czekać. Reagują również
                  odpowiednio do wszystkiego co ich dyskryminuje i bez względu na to skąd
                  pochodzą/przyjechali.
                  Traktowanie tej młodzieży jak Baby boomers jest nieporozumieniem a próby
                  wdrożenia jej i obrobienia przez stary system mogą oraz wywołują coraz
                  gwałtowniejsze odzewy.

                  Jeśli już koniecznie chcesz się martwić to patrz tam gdzie istnieje szkoła
                  twardej ręki oraz trzymania za mordę. Siedzenie cicho jest tylko ciszą przed
                  burzą.

                  Pozdrawiam
                  Kan








                  • lucja7 Pomylenia z poplataniami, czyli generalny burdel 17.04.07, 09:45
                    Smiem twierdzic ze z racji mojego aktywnie uprawianego zawodu jestem w sercu
                    problemow o ktorych piszecie.
                    I pisalismy tu zreszta juz duzo na te tematy.

                    I po przeczytaniu tej kolejnej fali wypowiedzi dochodze do wniosku ze sie
                    zestarzelismy, swiat poszedl w strone z ktorej czerpiemy ile sie da, ale nic z
                    niej nie rozumiemy. Nie rozumiemy ni ch... dzisiejszego swiata.

                    Nazywanie rakiem wszystkiego co wychodzi poza strefe zrozumienia jest po prostu
                    nonsensem. Dywagacje ze gdzies jest rasizm wiekszy niz gdzie indziej, jest
                    nonsensem. Ze "po przykladzie Francji i Holandii", jest nonsensem, przeciez to
                    nie paryskie przedmiescia sa poczatkiem problemow przedmiesc na swiecie. Bylo
                    LA, byl Londyn, Mexyko, Cair, Manchester.

                    Nedza jest problemem tego swiata, z pewnoscia.

                    Nie ma wiec co sie rozgladac za "pieknymi zakwieconymi miasteczkami" naszej
                    mlodosci barbarzynsko niszczonej przez roznego typu lobuzerie (islamisci,
                    mlodzi, czarni, lenie, oturbanieni, feministki, pedaly....). Moga tak twierdzic
                    tylko slepi nostalgiczni starcy ktorzy juz wypadli z zycia aktywnego.

                    Czy tak szczerze miedzy nami mowiac, rozumie ktos z nas dzisiejsza muzyke tych
                    srodowisk miejskich ktore zadaja nam tak wiele "problemow"? W duzej wiekszosci
                    wypadkow nie, a nawet nie nazywamy jej muzyka. Chyba jeden z lepszych
                    przykladow niezrozumienia dzisiejszej codziennosci.
                    Zatrzymalismy sie na dyskusjach muzycznych "wole Zaczarowany flecik od np
                    Claptona", czyli mowimy o historii.

                    Kto ma jakas z sensem odpowiedz dla 6cio letniego chlopca z przedmiesc Sao
                    Paulo ktory pragnie zostac pilkarzem, bo wie ze moze zarobic dziesiatki tysiecy
                    €uros na godzine kopiac pilke a nie budowac domy z tradycjonalnej cegly
                    slonecznej i odkladac na bok cale zycie, umrzec z pylicy i nie miec nic dla
                    siebie i rodziny?
                    Jak sie ma do tego islam?

                    Czy rakiem jest kolejny amerykanski, niestety zwyczajny juz epizod strzelania w
                    szkole w tlum uczniow jak w kaczki? jak sie ma do tego islam?

                    Pomoc socjalna? Jaka ona moze byc w dzisiejszych czasach, by byla inteligentna?
                    Czy ma jakikolwiek sens? Czy politycy naprawde jej chca? Czy to tylko mydlenie?

                    No i jeszcze jedna rzecz: emigracja. Prawie wszyscy tu jestesmy emigrantami. I
                    smieszy mnie tu, na tym forum, robienie podzialu na emigrantow "dobrych" (to
                    my), i "zlych" (to oni). Ci "oni" to reprezentanci cywilizacji o ktorych wiemy
                    nic albo niewiele. Nie lubimy ich, jestesmy przez to ponurymi rasistami,
                    zapewniajac jednoczesnie ze nasi gospodarze nas uwielbiaja. Rozumujemy jak
                    pomylency.
                    A przypomne jedna wazna rzecz z historii: wygnanie z wlasnego kraju bylo jedna
                    z najwiekszych kar na jaka czlowiek mogl byc skazany.
                    Swiat do gory nogami!!!
                    Cieszymy sie jak te malpy na widok palmy nad brzegiem oceanu po opuszczeniu
                    smetnego plaskiego nadwislanskiego pejzazu. I byloby pieknie gdyby nie te inne
                    malpy ktore sie ciesza inaczej....
                    Niektorzy nazywaja to postepem, wolnoscia, demokracja, nie wiem jakim jeszcze
                    innym przeklenstwem.

                    Cuchnie to wiec z jednej strony nostalgia do osobistych, pieknych lat mlodosci
                    i niezrozumieniem dzisiejszej codziennosci dzisiejszego swiata.
                  • ertes Re: Szwecja i Islam 17.04.07, 17:07
                    kan_z_oz napisała:

                    >
                    > Ogólnie sprowadzanie emigrantów np; w ramach pomocy humanitarnej w Oz ogranicza
                    >
                    > się do tego, że lądują, dostają pieniądze, ubranie i pozostawia się ich aby
                    > sobie radzili dalej sami.

                    Ja widze wlasnie problem w tym ze "dostaja pieniadze". Sprowadza sie ich glownie
                    do pracy ktorych niechce wykonywac osiadla juz ludnosc. Lub tez jak to widac na
                    przykladzie Szwecji z powodu zle pojetego wspolczucia czy tez jak we Francji bo
                    ma sie kaca moralnego za to co sie robilo nie tak dawno.

                    > Myślę, że to jest naiwne. Ludzie Ci są wyrwani z innej kultury, często poprzez
                    > wojnę. Tak naprawdę to chyba najbardziej potrzebują psychiatry lub psychologa i
                    >
                    > to na stałe. Najczęściej nie są w stanie pracować i nie dlatego, że są
                    > głupi/leniwi tylko są tak bardzo zachwiani przez wydarzenia życiowe.

                    Nie wierze w to. Kazdy znajdzie bodziec do pracy jesli bedzie musial nalozyc cos
                    do miski. Po co jednak sie wysilac skoro panstwo daje za darmo.

                    > Ludzie Ci też mają sami ze sobą największe problemy w zaakceptowaniu się. Ich
                    > poczucie wartości jest poniżej zera i w większości nie funkcjonują w zachodnich
                    >
                    > systemach.

                    Oczywiscie, bo wsadza ich sie do getta, daje socjal, niektorym prace w
                    fabrykach. Ludy prymitywne plodza dzieci ktore nie maja zadnych perspektyw bo sa
                    odszczepiencami. Typowy obrazek z zachodniej Europy. W pewnym stopniu podobnie
                    zaczyna byc w Kanadzie.

                    Jest to zbyt wiele dla nich aby poradzić sobie z samymi sobą oraz
                    > nowym otoczeniem, które nie jest ani przyjazne ani wrogie.
                    > W efekcie nie są też zadowoleni i tylko nieliczni odnajdują się jako tako lub
                    > na tyle by wychować dzieci.
                    > To rodzi frustracje i następnie agresje, desperacje. To też przekazywane jest z
                    >
                    > pokolenia na pokolenie. Stąd tyle niepokoju.

                    Niekoniecznie. Przykladem moga tu byc USA. Coprawda polityka imigracyjna jest
                    beznadziejna ale rocznie przybywa tutaj okolo 2 miliony ludzi z czego
                    zdecydowana wiekszosc nielegalnie. I co? I nie ma az takich problemow. Dlaczego?
                    A dlatego ze panstwo nie naklada im nic do miski tylko musza wziac sie do
                    ciezkiej pracy.

                    >
                    > Dawanie możliwości - nie pieniędzy jest rozwiązaniem.

                    Oczywiscie.
                    > Tych możliwości najczęściej nie ma w zachodnich systemach i nie czaruj się
                    > Ertesie US też jest rasistowskie, może mniej niż Europa, ale jest.

                    Hmm, ja nic takiego nie twierdze. Tylko ze rasizm w USA jest dosc skomplikowanym
                    zjawiskiem.

                    > Podobnie mogę powiedzieć o Australii. Nie czuję się obywatelem kategorii B z
                    > powodu akcentu ale od czasu do czasu widzę reakcje i czuję często co myśli ta
                    > druga osoba w momencie gdy zdaje sobie sobie sprawę, że Ja też jestem
                    > emigrantem.

                    Ciekawe. Ja mieszkajac 11 lat w Kanadzie i 6 w USA jeszcze nigdy nie poczulem
                    zeby ktos negatywnie zareagowal na moj akcent.

                    > Jest to często rasistowskie a w przypadku Araba dodatkowo następuje ocena już w
                    >
                    > momencie gdy się na niego patrzy.
                    > Powiem Ci szczerze,że Ja sama nie mogę powiedzieć, że byłabym w stanie
                    > wytrzymać te tysiące oceniających mnie w każdej minucie oczu.(oczywiście gdybym
                    >
                    > to Ja nosiła np; burkę).

                    I znow przyklad Meksykanow z mojego podworka. Jakos nie zwracaja zbytnio na to
                    uwagi. Wytrzymuja te spojrzenia.

                    >
                    > I pisząc to wszystko o tych 'biednych' Arabach, zdaję sobie sprawę z tego, że
                    > część z nich w pełni i świadomie wykorzystuje sytuacje. Zachowuje się też
                    > zresztą w stylu 'assholes', bo wie, że rasism można naciągać pod różnymi
                    > płaszczykami. Z tego też należy sobie zdawać sprawę i reagować odpowiednio do
                    > zachowania a nie koloru skóry, czy przynależości geograficznej.
                    > Reagować na 'assholstwo' i do tego się odnosić ignorując inne czynniki.
                    >
                    > 'Trzymanie za mordę' nic nie da. Te czasy się skończyły. Jest to oczywiście
                    > moja opinia z którą możesz się nie zgadzać ale z moich obserwacji generacji Y
                    > nie da się utrzymać w ten sposób.

                    Nie zamordyzm nidgy nie wygral i nie wygra z niczym. Uwazam ze jedynym
                    rozwiazaniem jest cos na podobienstwo "american dream" czyli z pucybuta
                    milionerem. Na mniejsza skale to oznacza praca dla emigrantow bez zadnej albo
                    przesadnej opieki spolecznej. Jednoczesnie akceptacja.

                    > Nigdy do tej pory nie mieliśmy do czynienia z młodzieżą tego typu i różnica
                    > między Nią a Baby boomers jest przerażająca.
                    > O tym też należy pamiętać, bo mamy do czynienia z ludźmi, którzy chcą żyć
                    > dobrze i TERAZ.

                    Wlasnie. Czy aby na pewno?





                    Nie mają chęci oszczędzać ani czekać. Reagują również
                    > odpowiednio do wszystkiego co ich dyskryminuje i bez względu na to skąd
                    > pochodzą/przyjechali.
                    > Traktowanie tej młodzieży jak Baby boomers jest nieporozumieniem a próby
                    > wdrożenia jej i obrobienia przez stary system mogą oraz wywołują coraz
                    > gwałtowniejsze odzewy.
                    >
                    > Jeśli już koniecznie chcesz się martwić to patrz tam gdzie istnieje szkoła
                    > twardej ręki oraz trzymania za mordę. Siedzenie cicho jest tylko ciszą przed
                    > burzą.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Kan
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • lucja7 Re: Szwecja i Islam informacja na czasie 18.04.07, 15:17
                      Dzis rano slyszalam w radio ze od poczatku wojny w Iraku, 4 miliony Irakczykow
                      opuscilo ich kraj.
                      Aktualnie, codziennie, opuszcza wlasny dom i emigruje 50 tysiecy "wyzwolonych"
                      obywateli tego kraju z powodu generalnie niedzialajacych infrastruktur, glodu i
                      bezrobocia, glownie do Jordanii i Syrii.
                      ONZ apeluje do wszystkich krajow swiata o przyjmowanie uchodzcow z Iraku.

                      Jedynym krajem w Europie ktory to robi jest Szwecja.

                      Ciekawe co mozna nazwac rakiem. Islam w Szwecji czy pax americana?
                      • ertes Re: Szwecja i Islam informacja na czasie 18.04.07, 16:00
                        Rzucasz na lewo i prawo slowem "nie rozumiecie" a tak naprawde to ty chyba nie
                        bardzo rozumiesz o co chodzi.
                        To co opisalas powyzej ma sie nijak do problemu poza tym ze mozna sobie
                        pojezdzic po ameryce. Warto tez zebys sobie uswiadomila ze zamiatanie tematu pod
                        dywan bo akurat ty niechcesz go dostrzegac tez do niczego nie doprowadzi.

                        Oczywiscie od dluzszego czasu zawsze chetnie czytam co masz do powiedzenia bo
                        jednak jest to o niebo ciakawsze i blyskotliwsze niz "nie boj zaby", "mdlo sie
                        robi", czy "humor zeszytow".
                        Choc z reguly mam inne zdanie niz ty.
                        • lucja7 Re: Szwecja i Islam informacja na czasie 18.04.07, 16:26
                          Dziekuje za komplement, zawsze to przyjemne :-)))
                          Ale do rzeczy. To co z tymi z Iraku robic? Pod mur?
                          Ja nic nie zamiatam, powtarzam jedynie informacje ze jest 4 miliony muzulmanow
                          do wziecia bo im rozpieprzono kraj w drobny mak.
                          A oprocz krajow sasiedzkich jedynie Szwecja przyjmuje tych uchodzcow.
                          Ja wiem ze nic nie rozumiem, ale Amerykanie mogliby moze im zapewnic lepsze
                          warunki niz ta przekrecona i ledwo zipiaca Europa? Przeciez jak sam piszesz dla
                          Europy moze juz za pozno...., a w Ameryce problemu nie ma. No wiec?
                          • ertes Re: Szwecja i Islam informacja na czasie 18.04.07, 17:32
                            To jest mieszanie dwoch roznych rzeczy. Najazd mieszkancow Bliskiego Wschodu na
                            Europe nie zaczal sie od 2003 roku tylko duzo wczesniej. I tu wojna niewiele
                            zmienila. Nie chodzi tutaj tez gdzie ich usadowic ani kto ma przyjmowac.
                            Chowanie glowy w piasek krzykami ze problemu nie ma i ze Ameryka jest BE nie
                            zmieni faktu ze w EU mieszkaja miliony Muzulmanow niezbyt zadowolonych z zycia.
                            Dosc szybko staje sie to coraz wiekszym problemem.
                            • kan_z_oz Re: Szwecja i Islam informacja na czasie 19.04.07, 15:27
                              Ale do rzeczy. To co z tymi z Iraku robic? Pod mur?
                              Ja nic nie zamiatam, powtarzam jedynie informacje ze jest 4 miliony muzulmanow
                              do wziecia bo im rozpieprzono kraj w drobny mak.
                              A oprocz krajow sasiedzkich jedynie Szwecja przyjmuje tych uchodzcow.
                              Ja wiem ze nic nie rozumiem, ale Amerykanie mogliby moze im zapewnic lepsze
                              warunki niz ta przekrecona i ledwo zipiaca Europa? Przeciez jak sam piszesz dla
                              Europy moze juz za pozno...., a w Ameryce problemu nie ma. No wiec?

                              ODP: Czytałam gdzieś, że w tylko ramach pomocy humanitarnej fundacji B Gates,
                              korzystając z dotacji Gatsów oraz W. Buffeta jesteśmy w stanie finansowo
                              wyprowadzić cały kontynet Afrykański z ekstremalnej nędzy.
                              Myślę, że to może być tylko przykładem jak dwie osoby mogą dokonać poważnych
                              zmian.
                              Problem jest w tym co robi cała reszta?
                              Co robią poszczególne rządy.? Otóż niewiele. Jak ich do tego zmusić ewentualnie
                              zmobilizować? Jest to pytanie, na które nie mam jednoznacznej odpowiedzi.

                              Dla mnie to jest związane z kwestią posiadania świadomości. W wypadku
                              polityków, na dzień dzisiejszy jest to kwestia wygrania następnych wyborów.
                              Dopóki więc nie zmieni się Nasza świadomość (mam na myśli jednostek) na tyle,
                              że zaczniemy wywierać nacisk na polityków, nie przewiduję zmian.
                              Tak więc, te zamieszki są niezbędnym elementem, który ma zmobilizować Nas do
                              myślenia. Niestety, w przypadku człowieka ten element mobilizujący to
                              zagrożenie własnego życia lub zagrożenie systemu w którym funkcjonuje. Inaczej
                              jest Nam dobrze - zbyt dobrze, a co się dzieje w egzotycznych krajach
                              interesuje jeszcze zbyt mało osób; może nie na tym Forum - ale ogólnie.

                              Nie ma powodu aby ktokolwiek żył na świecie w nędzy. Tylko, że to stwierdzenie
                              nie jest na rękę, bo kojarzy się, że ktoś musi stracić.
                              Krótko mówiąc - nigdy jeszcze jako cywilizacja nie podeszliśmy poważnie i z
                              zamiarem rozwiązania nędzy. Za to chętnie stosujemy różnego rodzaju środki
                              zastępcze, w ten sposób zrzucając problem z rządu, polityków, korporacji,
                              kościałów na głowę pospolitego obywatela. Do tego walimy go po głowie, gdy
                              zaczyna podnosić głos.
                              Ludzie ogólnie protestują bo widzą nonsens tych działań, nie koniecznie muszą
                              też być rasistami.
                              O Szwecje się nie martwię. Im więcej będzie zamieszek tym szybciej wypracuja
                              skuteczne rozwiązania i mam nadzieję, że zmobilizują inne kraje.
                              Oby więc więcej, chociaż jak każdy, życzę sobie aby nie na moim podwórku.


                              Pozdrawiam
                              Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka