Dodaj do ulubionych

Zostało pięć dni :)

12.07.07, 14:46
Do 17.07.2007.
11:11 Greenwich Standard Time.

czyli w Polsce o 12:11 Reszta niech sobie obliczy.

Nie bądź sflaczałą dupą, pomóż odpalić grid ;)
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Zostało pięć dni :) 13.07.07, 00:09
      No do czego Ty mnie zmuszasz, zebym o tej porze, w moim wieku usilowala pojac
      taki dla mnie calkiem surrelistyczny byt? Nie mam sily dalej sznupac po linkach
      nie badz rura i pomoz mi. Skoro juz +- dotarla do mnie idea to podpowiedz co z
      ta data bo juz mi sie zwoje wygladzily i nie doczytalam. Prosze ladnie:-)
      • chris-joe Re: Zostało pięć dni :) 13.07.07, 03:36
        Przedwczoraj w wypozyczalni biore DVD (gniot straszny- "Il Mercante di pietre",
        Harvey Keitel spaaaada), facet skanuje dysk i rzecze: "Mowie tylko, by pan
        wiedzial, ze ten dysk nosi numer Bestii". Dziekuje za info, obracam w dowcipas.
        Po wyjsciu zerkam na kod dysku: cos-tam-cos-tam-666. Booo!

        Piwnica, a pod piwnica piwnica :))

        • watchdogg Re: Zostało pięć dni :) 16.07.07, 06:29
          07/07/2007 bylem w kasynie i.....wielka porazka , zostawilem dwie setki w
          przeciagu 2godzin , dwa piwa wypilem i do domu.
          Szczesliwe 777 nawet nie pomoglo ;)
    • luiza-w-ogrodzie Masz na mysli 2 Rajab 1428 roku? 13.07.07, 05:14
      Masz na mysli 2 Rajab 1428 roku? A co sie wtedy stanie? Nie wierze w
      numerologie a szczegolnie daty, bo te zaleza od uzywanego kalendarza.
      Chris, pod piwnicami jest krypta, tak pieszczotliwie nazywaja P2 na Primie ;o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • asia.sthm Re: Zostało troche wiecej dni :) 13.07.07, 19:42
      Jesli juz odliczac to roztropnie :D

      rtoip.ovh.org/trash/ktl.swf
    • iwannabesedated Re: Zostało pięć dni :) 13.07.07, 22:57
      Ludzieeee! Co za zgraja paranoików!
      Nic się nie stanie, po prostu jest to kolejna data kiedy na godzinę zbierają się
      różni energetyczni, ezoteryczni, biegający z zielonymi, rozmawiający z wilkami,
      duszami i kotami, uzdrawiający rękami, nogami i oczami, śniący na jawie,
      szukający drzwi i kluczy, no ogólnie się zbierają i przez godzinę medytują w
      celu połączenia zasobów (gridu) i zaktywizowania połączenia między gridem a
      energetycznym jądrem Ziemii w celu regeneracji i uzdrowienia owejż.
      Akcja nie ma nazwy, leadera, biurowca, konta bankowego, info sie przekazuje
      drogą szeptaną (ewentualnie klepaną ;)
      • asia.sthm Re: Zostało pięć dni :) 13.07.07, 23:17
        Aaaa, to wiem! Korki znow wywali, piwnice zaleje a pompy bez elektyki nie
        rusza. Jak zwykle - tyle energii luzem puszczonej to zawsze troche na manowce
        pojdzie.
        ;))
      • fedorczyk4 Re: Zostało pięć dni :) 13.07.07, 23:41
        No wlasnie tego sie doczytalam w wikioplujtepedii tylko nie doszlam do tego ze
        to wlasnie tego dnia i o to Cie pytalam.
        PS akurzt ten temat byl niezle opracowany, li dla mnie nadto obszernie.
    • chris-joe Re: Zostało pięć dni :) 14.07.07, 05:14
      No, dobra. Wiemy juz, ze mowa nie o Bestii, lecz o wodzie zamarzajacej w
      najpiekniejsze sniezynki. A to juz polowa sukcesu.

      Jak przelozyc GMT na EST- se poradze, ale -jesli juz sie zdecyduje na tak
      ryzykowny krok- na jak dlugo mialbym zawiesic bycie sflaczala dupa?
      • iwannabesedated Re: Zostało pięć dni :) 14.07.07, 15:28
        Hm, Krisie, ...na godzinę..., która część wyrażenia nie jest jasna. Sorry man,
        wkurwiasz mnie. Oczyść może głowę z tych załogów, złogów, złomów i nałogów (to
        są sugestie mojego kompa) polactwa i zajmij czym pożytecznym.

        Jeśli chodzi o czas to dostałam takiego linka:

        www.firethegrid.org/eng/links.htm
        • chris-joe Re: Zostało pięć dni :) 14.07.07, 16:10
          "na godzinę..., która część wyrażenia nie jest jasna"
          -Ktora czesc wyrazenia "na godzine"? Czesc niejasna to ta, ze tego wyrazenia
          bylo wogole brak. Ale juz jest, wiec wszystko gra.

          I sie odkurw przed 11:11 GMT, bo zle na tym wszyscy wyjdziemy, a gra przeciez o
          los planety.
          Sorry, woman.
          • blues28 Re: Zostało pięć dni :) 14.07.07, 19:08
            Nie znam sie na magicznych datach. Czy moge zapytac co nadciaga? Kataklizm
            jakowys? Trza sie ewkuowac? Kryc??
            ;)
            • iwannabesedated pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję ponownie 14.07.07, 19:37
              Ciocia Stokrocia napisała:

              Ludzieeee! Co za zgraja paranoików!
              Nic się nie stanie, po prostu jest to kolejna data kiedy na godzinę zbierają się
              różni energetyczni, ezoteryczni, biegający z zielonymi, rozmawiający z wilkami,
              duszami i kotami, uzdrawiający rękami, nogami i oczami, śniący na jawie,
              szukający drzwi i kluczy, no ogólnie się zbierają i przez godzinę medytują w
              celu połączenia zasobów (gridu) i zaktywizowania połączenia między gridem a
              energetycznym jądrem Ziemii w celu regeneracji i uzdrowienia owejż.
              Akcja nie ma nazwy, leadera, biurowca, konta bankowego, info sie przekazuje
              drogą szeptaną (ewentualnie klepaną ;)

              Więc, Krisie i Blusie, która część ww. wypowiedzi jest niezrozumiała?
              • blues28 Re: pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję pono 14.07.07, 22:41
                Upsss, umklo mi. Pardon, Stokrotko. Alisci, jako czlek prosty, nie ezoteryczny
                i nijak nie wierzacy w moce uzdrowieniowe macantow, dalej nie wiem o co chodzi
                z tymi grindami ;)))
                • chris-joe Re: pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję pono 14.07.07, 23:42
                  Blues, milcz! Nie dosc, ze ja wannie glowe zawracam i czytuje jej teksty
                  wybiorczo, wyrywkowo i wogole niesumiennie, jeszcze i ty sie dokladasz!

                  By sie odkupic za przewinienia powyzsze spiesze ci wyjasnic jak sie sprawy maja.
                  Wannie juz nie dokuczaj, bo w dniu feralnym i godzinie bedzie cala wkurwiona i
                  skonczy sie jakims tsunami, szarancza czy traba powietrzna w okolicach naszego
                  miejsca zamieszkania.

                  Otoz: jest pospolite ruszenie wsrod ludu planety, wyznaczone na 17.07.2007 (17
                  lipca biezacego roku, czyli w najblizszy wtorek!) o godzinie 11:11 Greenwich
                  Standard Time (przypomnij mi miejsce twego zamieszkania, to ci przetlumacze; ja
                  co prawda poslugiwalem sie okresleniem Greenwich Mean Time, GMT, ale na to samo
                  wychodzi).
                  O tej wiec porze i tego dnia lud ma sie skupic na jedna (1!) godzine i slac
                  pozytywne mysli i fluidy naszej macierzystej planecie w dramatycznej probie jej
                  uzdrowienia.

                  Jasne?!
                  (Wanna, sie spisalem?)
                  • chris-joe Re: pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję pono 14.07.07, 23:44
                    O, tu masz tlumaczenie godziny (GST, GMT to Londyn!):
                    www.timeanddate.com/worldclock/
                    • chris-joe Re: pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję pono 14.07.07, 23:46
                      Kurna! Wanna sie naprawde wkurwila!
                      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4314271.html
                      • iwannabesedated Re: pisaszczym lecz nie czytaszczym zapodaję pono 14.07.07, 23:56
                        Tak, tak, a to wszystko przez Ciebie, jesteś bowiem zakałą w zakalcu oraz
                        powodem i podsądnym wszystkich zdarzeń. Co do rzeczonego to spisałeś się prawie
                        dobrze, z wyjątkiem tego skupiania.
                        Ponadto uważam, że nieświadomych lepiej lepiej nie uświadamiać, bo nam tego do
                        końca życia mogą nie wybaczyć albo dłużej, a poza tym im się mniej wiedzą tym
                        lepiej.
                        Pamiętacie tę scenę, gdzie oderwany od barszczu z kością prezes zostaje
                        zapuszkowany a żona mu radzi "przyznaj się Iwanycz! Krócej będziesz siedział!"

                        ;)
                  • blues28 A dziekuje, dziekuje cj ;) 15.07.07, 08:29
                    Pewno, ze wszystko jasne. Od razu tak trzeba bylo!

                    Zaraz, zaraz, we wtorek o 12 CET (CET = GMT+1) mam zebranie. I jak ja mam sie
                    skupiac? Tzn. bede sie skupiac, ale na kampanii reklamowej, a nie na losach
                    Matki Ziemi :( Kto wymyslil medytacje w samo poludnie w dzien roboczy, a?

                    P.S. Pisze z Madrytu, a teraz z malej miejscowosci w gorach odleglych 80 km od
                    stolicy, bo Madryt spowity ciezkim kocem saharyjskich upalow.

                    P.S.2 Na przyszly weekend musze zabrac ze soba "Mistrza i Malgorzate". To tak a
                    propos Ivanycza, barszczu i kosci...
    • luiza-w-ogrodzie Spoko, bedziem medytowac dla Matki Ziemi 15.07.07, 05:41
      W Sydney to bedzie po dziewiatej wieczorem, akurat we wtorek, kiedy i tak mamy
      regularne grupowe medytacje.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • chris-joe Re: Spoko, bedziem medytowac dla Matki Ziemi 15.07.07, 06:10
        U mnie bedzie 6:11 rano, czyli bede w metrze. Sie przylacze miast zwyczajowo
        trzaskac przedruk krzyzowki z 'The New York Times' w 'The Montreal Gazette" (tej
        wtorkowej daje rade :)

        Przy okazji wreszcie ustalamy, ze polnoc u mnie to 2pm u luizy (w tej chwili
        mniej wiecej wlasnie :)
        • chris-joe Re: Spoko, bedziem medytowac dla Matki Ziemi 15.07.07, 06:14
          Zara zara! Zgodnie z moim rachunkiem 11:11 GMT to 20:11 w Sydney...
          • iwannabesedated Czas 15.07.07, 16:34
            To faktycznie jest problem jak sie jest w jakims wdupnym upierdliwym miejscu
            typu zebranie czyteż metro.
            Zrobcie co sie da, warto po prostu wyrazic intencje ze cala energie powstala w
            trakcie nastepnej godziny przesylasz dla uzdrowienia Matki Ziemii.
            Co ciekawe, i pewnie nie wszyscy sie ze mna zgodza, ale ja sie dowiedzialam ze
            nie chodzi koniecznie o energie buzi/dupci/ą/zęn. Kazda energia jest dobra nawet
            ta intensywna i burzliwa.
            • xurek poprosze o dokladniejsze instrukcje 16.07.07, 10:34
              bo ja nie medytuje i nie wiem, jak sie energie przesyla. Co wiec mam dokladnie
              robic przez te godzine i gdzie (znaczy moge siedziec w biurze, moglabym wylezc
              na taras na dachu (nie znam sie, ale moze energia z dachu lepiej sie
              rozchodzi?) albo pojsc nad jezioro. Wjechac na jakas gore niestety nie dam rady.
          • luiza-w-ogrodzie Re: Spoko, bedziem medytowac dla Matki Ziemi 16.07.07, 08:04
            Chris, a liczyles Daylight Saving w Sydney?
            www.timeanddate.com/worldclock/
            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie No i? n/t 18.07.07, 02:33

      • iwannabesedated Re: No i? n/t 18.07.07, 03:26
        No i ufff...Było gorąco, fruwała zielona energia, a teraz My Zbawcy Planety
        możemy zasiąść w gaciach i poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, na balkonie z
        piwem i kiełbasą, lub zieloną jaśminową i melonem, lub fiute z ostrygą, co tam komu.
        Myślę jednak, że nie wszyscy odpłyną tą łodzią, co z jednej strony smutne a z
        drugiej co za ulga dla nas i dla nich.
        • lucja7 szajba 18.07.07, 09:00
          szajba wam odbila, czy co?
          • fedorczyk4 Re: szajba 18.07.07, 10:01
            Calkowicie. I co z tego? Moze lubimy.
          • luiza-w-ogrodzie Re: szajba 18.07.07, 11:23
            lucja7 napisała:

            > szajba wam odbila, czy co?

            Tej, Lucja, usmiechnij sie bo od tej wiecznej irytacji i zlosliwosci zmarchy Ci
            wychodza pod makijazem od Lancoma. Posylam Tobie dobre szaro-zielone wibracje,
            plink, plink, pis end hepines tu ol.

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • lucja7 Re: szajba 18.07.07, 11:54
              dzieki, dzieki, Luiza, wibracje odebrane,
              ale zbyt kocham moja "irytacje" by sie jej pozbyc, dobrze mi to robi i nic nie
              pozostaje w dolnych szufladach czarnych wspomnien.

              ;-)
        • jutka1 Re: No i? n/t 18.07.07, 10:56
          Dolozylam swoje 10 minut na tarasie, spedzonych na obserwacji malenkich i
          wiekszych rzeczy wokol, w skupieniu i z usmiechem. Lecace biale dmuchawce.
          Kolujacy bociek na tle fantazyjnego cumulusa. Pajeczyna laczaca stol i krzeslo.
          Wiatr, ktory zerwal sie na te 10 minut, coby mi bylo lzej w sloncu. Wszystkie
          rosliny w zasiegu wzroku: rosnace, zywe, zdrowe i pulsujace.
          Czego tez wszystkiemu i wszystkim zyczylam.
          Tylko 10 minut i az 10 minut.
          :-)))

          Szajba?
          Mozliwe, a mozliwe ze nie szajba. Kto wie.
          A i tak kazdemu wedlug potrzeb, nespa? :-D
          • lucja7 lepiej pozno niz wcale 18.07.07, 11:28
            10 minut to niewiele, ale fakt, lepiej pozno niz wcale.
            Normalna szajba, potrzebujecie juz zebrania sil zeby moc zaobserwowac pajeczyne
            albo krzeslo. Normalna szajba.
            hehehe
            • jutka1 Re: lepiej pozno niz wcale 18.07.07, 12:36
              lucja7 napisała:

              > 10 minut to niewiele, ale fakt, lepiej pozno niz wcale.
              > Normalna szajba, potrzebujecie juz zebrania sil zeby moc zaobserwowac
              pajeczyne albo krzeslo. Normalna szajba.
              ***********
              Przepraszam uprzejmie, GDZIE ja napisalam, ze do tego musialam zbierac sily?
              Cytuje:
              "Dolozylam swoje 10 minut na tarasie, spedzonych na obserwacji malenkich i
              wiekszych rzeczy wokol, w skupieniu i z usmiechem."

              Kazdy medytuje w inny sposob. Moja medytacja to obserwacja detali i patrzenie
              uwazniej niz zwykle na male rzeczy wokol mnie.
              Szajba?
              Latwo ferujesz osondami...
              Ale jesli tak trzeba, to niech bedzie i szajba.

              Milego dnia zycze :-)
              • asia.sthm Re: lepiej pozno niz wcale 18.07.07, 12:47
                he he ja sie zgadzam na szajbe, niech Lucji bedzie jak sie tak upiera.

                Mialam bardzo udana pol godzine. Nastroj poprawiony na wszystkich frontach.
                Nic nie wylalo, nic sie nie zbiesilo - widocznie wszystko w dobrym kierunku
                poszlo.
                :)))
                • iwannabesedated Re: lepiej pozno niz wcale 18.07.07, 16:40
                  A ja otrzymałam dwa dary. Ale dzisiaj jestem wypompowana, mam zjazd, jestem
                  zmęczona i pójdę chyba spać.
                  Dobrze było, z Wami wszystkimi.
                  • kan_z_oz Re: lepiej pozno niz wcale 19.07.07, 07:50
                    iwannabesedated napisała:

                    > A ja otrzymałam dwa dary. Ale dzisiaj jestem wypompowana, mam zjazd, jestem
                    > zmęczona i pójdę chyba spać.
                    > Dobrze było, z Wami wszystkimi.

                    ODP: Medytacja się odbyła. Zjechałam po niej i obudziłam się prawie dobę
                    później.
                    Góral ma 'sika' do końca tygodnia bo też 'zjechał' chociaż z opóźnieniem.
                    Śmiałam się dzisiaj do rozpuku, gdy zadzwonił do szefa i wytłumaczył mu całkiem
                    poważnie, że na skutek zmiany wibracji Ziemi, sam musi wypocząc dwa dni any
                    zregenerować własne pole magnetyczne.
                    Szef nic nie powiedział - zdanie zostało podyktowane przez 'zielonych'.

                    Chyba zaraz znowu pójdę spać.

                    Odpoczywaj Stokrotko oraz inni.

                    Kan
                    • luiza-w-ogrodzie Re: lepiej pozno niz wcale 19.07.07, 07:56
                      Odkad obudzilam sie w srode rano, boli mnie gardlo i jestem rozbita. Ze wzgledu
                      na prace nie stac mnie na nicnierobienie ale jutro sie chyba poddam i zostane w
                      domu. Jezeli to sa skutki uboczne medytacji, to mam nadzieje, ze ta energia
                      ktora ze mnie uszla przyda sie gdzie indziej.

                      Pozdrawiam lekko rzezac znad kolejnej zielonej herbaty
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                      Australia-uzyteczne linki
                      • iwannabesedated zjazd 19.07.07, 16:58
                        To zdecydowanie są skutki medytacji.
                        Wszyscy których znam a którzy uczestniczyli świadomie lub nie doznają takiego
                        zjazdu. Coś tam ktośtam mi napisał, że grid, znaczy nie musi uczestniczyć w tym
                        każdy, trzeba tylko przedstawicieli ze wszystkich zakątków świata którzy będą
                        przekaźnikami energii. Coś mi się więc zdaje że przekazywaliśmy Ziemii nie tylko
                        swoją energię lecz tę od wszystkich albo niektórych wokół nas.
                        Mnie już dzisiaj lepiej, ale daję sobie wolne. Wczoraj nie przewidziałam tego
                        zjazdu, miałam sporo zajęć. Kilka spraw poszło nie po mojej myśli.
                        • asia.sthm Re: zjazd 19.07.07, 17:35
                          Fakt ze straszliwie chce mi sie spac...ale nastroj bardzo dobry.
                          :))
                      • jutka1 Re: lepiej pozno niz wcale 19.07.07, 18:23
                        Zjazdu nie mialam. Moze taki lekki zjezdzik, z ktorego dopiero teraz zdalam
                        sobie sprawe - wczoraj myslalam, ze jestem po prostu zmeczona po rehabilitacji. :-)

                        Kanie - duzy usmiech Ci przesylam (z dala od kucni) ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka