backpacker
26.10.03, 22:29
Od kilku dni mamy kleske pozarow. Pali sie dosc daleko ode mnie bo jakies 50
mil ale wczoraj niebo pokryl dym i zaczal padac popiol.
Slonce zrob ilo sie krwisto czerwone. A swiatlo jakies takie pomaranczowe.
Strasznie to dziwnie wyglada. Dzis rowniez sypie popiolem. Wszystko jest szare.
Na zewnatrz pachnie jak przy ognisku. Dym sie snuje wokol.
Ale najbardziej wspolczuje tym ktorzy stracili domy. Setki domow sie spalilo.
Cale szczescie nitk nie zginal.
Pozary w rejonie LA obejmuja ponad 100 tys. akrow.