21.11.03, 20:34
Zastanawiam sie nad nabyciem kota.
I tu powstaje problem.
Okaleczyc go czy nie poprzez operacyjne zapobiegniecie ewentualnej ciazy?
Czy to jest okaleczenie? Czy to jest dla dobra domowego kota, ktory bedzie
siedzial w domu bez kontaktu z innymi?
Co wlasciciele i niewlascicielie kotow i psow sadza?
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Kot 21.11.03, 20:43
      Przeciez to nie okaleczanie. Jesli kotka nie wykastrujesz, to bedzie cierpial.
      Bedzie mial okresy "chuci" i to go (i otoczenie) bedzie meczylo.
      Kocurka trzeba jeszcze dlatego wykastrowac, ze dojrzaly bedzie pstrykal
      przykro pachnaca ciecza i zasmrodzi cala okolice.
      Ale co mnie bardziej martwi: Ty jestes przeciez w Stanach, a tam sie dokonuje
      barbarzynskiego zabiegu usuwania CALYCH PAZURKÖW!! Dla dobra mebli, scian itd.
      To straszne, to jest okaleczanie! Jesli chcesz sobie kotka sprawic to sie
      najpierw zastanöw, co jest dla Ciebie najwazniejsze: calosc mieszkania,
      drogie wazony itp., czy chec posiadania kotka. Maly zawsze jest
      niebezpieczenstwem dla urzadzenia mieszkania. Ale jak juz bedziesz mial kotka i
      go polubisz i sie zaprzyjaznisz - to takie drobiazgi jak rozbity wazon czy tp.
      zaakceptujesz.
      • zjawa64 Re: Kot 22.11.03, 12:23
        ...moja kotke dostalam szesc lat temu... przez piec lat dyskutowalam z
        weterynarzem "problem" kastracji... w miedzy czasie serwowalam bardzo
        wygodne kocie tableteki antykoncepcyjne (1tab./tydz.)... odsuwajac w ten
        sposob "ostateczna i nieodwracalna decyzje zyciowa"....:))))))....
        ...kocica jest wykastrowana od ostatniego lata , czuje sie swietnie ,
        powiedzialabym nawet , ze jest bardziej stadna (spoleczna)... :))))))......
        ....pytanie... :)))..." a czy Ertes na pewno nie ma alergii...(?)... bo to jest
        powazniejsze od kastrecji...:)))))....."

        "Niech zyje bal...i kocia muzyka...hej!"
    • chris-joe Re: Kot 21.11.03, 20:48
      tnij! dla kociego i swego dobra. Mam kocura eunucha. Im mlodszego
      wykastrujesz tym lepiej. Te pozniej kastrowane potrafia "sikac" i po zabiegu.
      Pazurow mu nie usunalem, ale podcinam je regularnie.
      • chris-joe ps. 21.11.03, 20:51
        pomysl tez nad przygarnieciem kota ze schroniska- taniej, juz po serii
        rutynowych szczepien, a i kociej doli ulzysz...
    • ertes Re: Kot 21.11.03, 21:01
      Basia: kotom usuwaja pazury tylko durni ludzie na wlasne zyczenie. To nie jest
      obowiazkowe. Ja tego na pewno nie zrobie.
      Mam tez doswiadczenie z kotami i spadajacymi bombkami tudziez podobnymi
      elemnatmi mieszkania nadajacymi sie do zabawy.

      CJ:
      Chcialem tak kiedys zrobic w Kanadzie. Poszedlem do schroniska gdzie dano mi do
      wypelnienia podanie a gdy dowiedziano sie ze mieszkam w apartamencie to odmowiono.
      Poszedlem wiec do sklepu i kupilem kota za 20 dolarow. Mimo to teraz pomyslalem
      o zwierzaku ze schroniska. Wiec moze tam zajrze.

      Nie mam jednak do konca przekonania co do ciecia zwierzecia. Moze to hipokryzja
      bo bede go trzymal w domu bez kontaktu z innymi ale jednak jakos ciezko mnie
      pomyslec ze jednostronnie zrobie z niego eunucha.
      • chris-joe Re: Kot 21.11.03, 21:32
        ja wiem, ze z naszego punktu widzenia wyglada to na okrucienstwo i
        barbarzynstwo, lecz znam wielu kociarzy oraz poglady wiekszosci weterynarzy i
        twierdza oni zgodnie, ze kastracja to wyjscie rozsadne.
        Raz- zapobiega "dziczeniu" kociej populacji, "produkcji" tych nieszczesnych
        dachowcow i kotow bezdomnych.
        Nie czarujmy sie- wspolczesny kot nie jest zwierzeciem dzikim, jest wyhodowany,
        wyprodukowany, przystrzyzony i zminiaturyzowany przez ludzi i ludzka siedziba
        jest jego naturalnym srodowiskiem.
        Dwa- kot/ka bez mozliwosci "uzycia" sobie co jakis czas zaznaje mak. Przeciez
        kot nawet sam sobie dobrze nie zrobi.

        Co do innych zabiegow chirurgicznych to zgadzam sie z toba. "Declawing"-
        usuniecie kotu pazurow jest bezmyslnym wyrazem lenistwa kociego wlasciciela.
        Cotygodniowe manicure problem zalatwi. O "debarking" psow (usuwaniu psich
        strun glosowych) nie wspomne. Bez domu i ogrodu- nie ma psa. Proste.
        • ertes Re: Kot 21.11.03, 21:37
          Debarking??? Matko Boska o tym nie slyszalem. Straszne.
          • chris-joe Re: Kot 21.11.03, 21:42
            widuje niekiedy te nieszczesne psy (zazwyczaj w towarzystwie starszych pan)
            niemo klapiace pyskami... Dreszcze przechodza!
            Dlatego powtarzam, krzycze, wyje: kot jest idealnym zwierzakiem w warunkach
            miejskich!
    • akawill Re: Kot 21.11.03, 21:15
      Cięcie jest ogólnie rekomendowane przez organizacje typu Towarzystwo Przyjaciół
      Zwierząt i weterynarzy. U samców kotów kastracja podobno zmniejsza też agresję
      i podobno są one ładniejsze (mówiono mi, że niewykastrowanemu kotu łeb
      rośnie :) Nie sądzę, żebyś w jakiś sposób poprawiał jakość życia kota nie
      poddając go kastracji, zwłaszcza, że będzie trzymany w domu. Sam zabieg koty
      przechodzą łatwiej niż pierwsze szczepienie.
    • moore_ash Re: Kot 21.11.03, 21:34
      znalazlem nowa prace. sprzatanie. szesc godzin w poniedzialek. osiem euro na
      poczatek za godzine.

      dobra to informacja???

      a gowno dobra! (przepraszam, ale jestem dzis delikatnie mowiac nie w humorze)

      w tym domu jest czworka dzieci i piec kotow.

      no i co?
      a to, ze ja mam alergie na koty. i to nie jakas tam przecietna alergie tylko
      megahipersuperjebucka alergie!!!

      posiedzialem tam ostatnio 20 minut to potem do polnocy mi lzy lecialy...

      to ja po k.a szesciu godzinach to bede wygladal jak... jak...
      nie wiem jak, jestem taki rozkojarzony, z emi nawet porownania brakuje:(((

      pozdr.
      tb

      p.s. kup sobie rybki, kastrowac nie musisz, mniej sprzatania i sasiedzi ci
      nie powiedza, ze zagluszaja im spokoj w marcu...
      • luiza-w-ogrodzie Murarzyku 23.11.03, 23:59
        Masz lekarstwa na alergie? Zazyj przed sprzataniem, zakrop oczy, maseczka na
        twarz, rekawice na lapki, zebys nie tknal kociej sliny (bo alergia na koty to
        alergia na ich sline), zakasz rekawy i zarob te 48 euro.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • moore_ash Re: Murarzyku 26.11.03, 19:24

          > Masz lekarstwa na alergie?

          mam tabletki, ale watpie zeby dzialaly jasli wezme sobie jedna przed
          sprzataniem:) powinienem je brac codziennie pos sztuce jednej ale jestem
          zamotany gamon i zapominam, a teraz to juz mi si enie chce bo stwierdzielm ze
          to jakies plasibo jest:) a znajoma mi powiedziala, ze wapno ma pomoc, no to
          sobie strzelilem wapienko przed robota (czyli wychodzi na to ze zamienilem
          jedno plasibo na drugie:P) poszedlem i wiesz co?
          i NIC!!!:))) normalnie rewelacja! przy rozmowie po 20 minutach myslalem z
          emnei rozwali a teraz siedem i pol godziny tyraczkii ani lezka ze mnie nie
          poleciala:)))

          Zazyj przed sprzataniem, zakrop oczy,
          a widzisz... moze to mialo wplyw... znaczy, oczy nie zakrapielem.. ale...
          jakby to powiedziec... mialem zakrapiany weekend:P

          pozdr.
          tb
      • ani-ta Re: Kot 25.11.03, 21:51
        murarz!
        duzych chlopcow moa odczulac!!!sprobuj - warto! raz do roku szczepioneczka i
        zyjesz chocby z kotem na glowie;)
        duuuuzo bardziej wspolczuje sprzatania po dzieciakach!:))))

        luiza zestaw dobrych rad dala... ja sie pod nimi tez podpisuje:) nie aj sie
        glupiemu uczuleniu!:)

        pozdrawiam
        a.:))
        • moore_ash Re: Kot 26.11.03, 19:27
          ani-ta napisała:

          > murarz!
          > duzych chlopcow moa odczulac!!!sprobuj - warto! raz do roku szczepioneczka i
          > zyjesz chocby z kotem na glowie;)
          > duuuuzo bardziej wspolczuje sprzatania po dzieciakach!:))))

          widzisz:) ja o tym nie raz myslalem, tylko, ze ja jestem jak juz wczesniej
          wspomnialem zamotany gamon i sobie przypominam jak juz jest za pozno:P

          pozdr.
          tb
    • alaskanka3 Re: Kot 22.11.03, 18:56
      ertes napisał:

      > Zastanawiam sie nad nabyciem kota.
      > I tu powstaje problem.
      > Okaleczyc go czy nie poprzez operacyjne zapobiegniecie ewentualnej ciazy?
      > Czy to jest okaleczenie? Czy to jest dla dobra domowego kota, ktory bedzie
      > siedzial w domu bez kontaktu z innymi?
      > Co wlasciciele i niewlascicielie kotow i psow sadza?


      Wlascicielka psa i dwoch kotow sadzi ze nie ma sie nad czym zastanawiac.
      Neutralizacja psow i kotow jest powszechna w CA, jesli wezmiesz zwierzatko ze
      schroniska najprawdopodobniej bedzie juz zneutralizowane, albo trzeba bedzie
      podpisac zobowiazanie (dostaje sie na to jakies znizki a moze nawet kupony).
      • ertes Re: Kot 23.11.03, 00:54
        Powszechnosc nie jest dla mnie argumentem.
        To nie jest problem natury "co robia inni" tylko tego ca ja mysle.
        Jestem w zasadzie przekonany po tym co mowia i pisza inni, czy lekturze Humane
        Society.
        Nadal jednak mam to wrazenie, ze ingeruje w obrzydliwy sposob w zycie innej
        istoty dla mojej wlasnej przyjemnosci. Nawet jesli teoretycznie temu zwierzeciu
        bedzie lepiej to jednak ciezko mi sie z tym pogodzic.
        • basia553 Re: Kot 23.11.03, 07:45
          Moze to glupio o tym pisac - takie poröwnanie? Ale jestem wielka milosniczka
          kotöw i od wielu lat je posiadam i martwie sie, jak u innych cos nie tak. Ale
          co to ja chcialam powiedziec? Möwimy o sterylizacji kotka. Gdybys wiedzial
          Ertesie ile moich znajomych pan dalo sie wysterylizowac aby odejsc od pigulek
          antykoncepcyjnych! I zadna nie czuje sie okaleczona, daje na to slowo!
    • ertes Re: Kot 24.11.03, 00:11
      hmm wiekszosc ludzi chyba na ich siersc jest uczulona.
      I to jeszcze zalezy od koloru: im jasniejszy kot tym mniejsza allergia.
      • i.p.freely Re: bezsiersciucha lub 26.11.03, 00:50
        malosiersciucha se zafunduj. Sphynx www.sphynx-cat.com/ lub Cornish
        Rex albo jakis inny - moi tesciowie maja pare Cornish Rex
        www.geocities.com/Petsburgh/9044/ i musze powiedziec, ze bardzo podoba
        mi sie ich osobowosc.

        Mialam kiedys Russian Blue www.russianblue.org/ - poszukam zdjec i
        zamieszcze na Yahoo (ale nie dzisiaj) - kocisko towarzyszylo mi 23 lata. Byl z
        przytulka, wykastrowany i po tym jak wyrabal dziury w kanapie,
        wybebeszyl 'stuffing', nie pozostalo mi nic innego jak pozbawic go pazurkow.
        Zal mi go bylo przez jakis czas no ale co zrobic.
      • ani-ta Re: Kot 26.11.03, 20:13
        kolor nie ma nic do rzeczy!

        ja prowadze obserwacje demolkowego uczulenia na siersc kotow i widze, ze mam
        mala hrabianke;)))
        panienka nie moze odwiedzic sasiadow, bo ich dwa dachowce momentalnie wlaza jej
        na pluca:(
        natomiast swietnie czuje sie w obecnosci trzech (!!!) persow brata Jedynego!:)

        najlepiej wez sie i rodzinke zapakuj do autka i pojedz do schroniska/hodowcy...
        i obserwuj reakcje! do alergii sie nie dorasta... albo sie ja ma... albo nie;)

        uprzedzam lojalnie... siersc kota to jest to co odkurzacze lubia
        najbardziej:))) bedziesz mial robote albo dodatkowe wydatki na sile robocza;))

        aaa
        i pieniek kup... takie cos o co ten zwierz nauczy sie pazurki ostrzyc/tepic:)

        aaa
        wiele kotow ma chorobe lokomocyjna... niby nic... a meczy;))

        aaa
        a na co ci wlasciwie ten kot?:)

        aaa
        blekitne syberyjskie sa piekne!!!!!!!! polecam!!!!!
        persy sa... przesympatyczne !!! :))
        dachowce sa naj naj...
        no i sa te lyse... ale one tak biednie wygladaja...:( jakby je ktos wyskubal;(

        pozdrawiam
        anita
        • ertes Re: Kot 26.11.03, 20:22
          Siersc persow nie fruwa.
          • ani-ta Re: Kot 26.11.03, 20:32
            dzizussss!
            ertes!
            uwierz mi RAZ w ZYCIU!!!!!!!!!!!
            to nie siersc!!!!
            to slina i wydzielina skory!!!!!
            siersc tak jak topola podraznia mechanicznie... wlezie ci klak do nochala i
            kichniesz se!
            a uczulenie to reakcja ukladu immunologicznego , objawiajaca sie nadprodukcja
            chistaminy, ktora to objawia sie katarem siennym, puchnieciem oczu (zapalenie
            spojowek potem), skurczem oskrzeli, rozwolnieniem itp. do wyboru do koloru...
            byle nie wszystko na raz bo sie wsciec i pobrudzic mozna!:)

            wyprobuj rodzinke i kupuj/przygarniaj zwierza;)))

            caluski
            anita
            • ertes Re: Kot 26.11.03, 22:20
              > uwierz mi RAZ w ZYCIU!!!!!!!!!!!
              Huh?
              ------

              Straszna ta alergia. Pewnie dlatego nosze przy sobie zastrzyk z konskiej dawki
              antyhistaminy bo mnie gardlo puchnie a ja myslalem , ze to od wodki.

              > wyprobuj rodzinke i kupuj/przygarniaj zwierza;)))

              Do czego mam wyprobowac rodzinke? Do drapania?
          • ani-ta siersc persow! 26.11.03, 20:36
            fruwa!
            jest wszedzie!
            na ciuchach, meblach... WSZEDZIE! to cieniusienkie, dlugasne dosc, watowate
            klaczki...
            mozna z niej poduszke zrobic... albo sweterek na drutach... patrz watek cj:)))))
            a.:))
    • ertes Re: Kot 26.11.03, 20:10
      A co robicie zeby koty nie drapaly mebli?
      Tylko bez wycinania pazurow prosze.
      • ani-ta Re: Kot 26.11.03, 20:14
        no... ten pieniek jest od tego...:)
        • ertes Re: Kot 26.11.03, 20:23
          Eee pieniek. To i ja wiem.
          Chodzi mnie o to czy sa takie co maja pieniek a jednak preferuja meble i jak
          uwentalnie uczyliscie kociambra drapac tylko pien a nie na przyklad ratanowe
          meble czy skorzana kanape?
          • ani-ta Re: Kot 26.11.03, 20:50
            ja nie uczylam bo nie mialam:)
            u mnie w domu kot by sie nie uchowal, bo:
            demolka by albo sie wsciekla uczuleniowo albo by go zaklaskala na smierc:)
            Jedyny robi sie agresywny slownie jak widzi koty... boje sie ze w czyny mogloby
            sie to przerodzic;)
            a pies... pies boi sie kotow... nawet takich malutkich;))) wiem, ze wstyd... no
            ale co zrobic... taki juz jest;))))

            a.:))
      • akawill Re: Kot 26.11.03, 20:53
        ertes napisał:

        > A co robicie zeby koty nie drapaly mebli?
        > Tylko bez wycinania pazurow prosze.

        Mój szarpie dywan. Bez szkód. Ale myślimy o położeniu parkietu i chyba trzeba
        mu będzie zafundować coś do drapania.

        Poza tym nasz kot wychodzi na zewnątrz i drapie drzewa oraz, niestety, kilka
        wybranych prętów balustrady na tarasie.
    • ani-ta ertes!!!!!!! 01.12.03, 23:11
      masz juz tego kota? czy czekasz na Sw.Mikolaja?;)
      a.
    • chris-joe Kot- drapanie 01.12.03, 23:37
      kot zawsze bedzie "cos tam" drapal. Spraw mu np.deske owinieta sznurkiem i
      unieruchomiona w strategicznym miejscu na scianie lub podlodze. Uprzyjemnij ja
      porcja catnipu raz na jakis czas.
      Gdy drapie sprzet niepozadany, psiknij na kota woda z pistoletu zabawki badz
      strzykawki. Nie krzycz. Krzyk skojarzy on z twoja obecnoscia i gdy pojdziesz
      do roboty, bedzie czul sie bezkarny. Wode zas skojarzy z miejscem i bedzie go
      unikal.
      Kot wymaga wyrzeczen. Z mysla o nim kupilem tani dywan w IKEI- w stylu
      wiejskim, ktorego urodzie nie zaszkodza sterczace nitki. Dywan wkrotce
      zakonczy zywot na smietniku, jego miejsce zastapi nowy, podobny.

      I cotygodniowe manicure.
      • basia553 Re: Kot- drapanie 02.12.03, 08:43
        Dobrze napisales Chris, bo powinno sie sto razy powtarzac, ze kot MOZE, ale nie
        musi wszystko to drapac, na co ma ochote. I jesli z göry ktos zaklada, ze tego
        nie zniesie - niech lepiej zrezygnuje z kotka, a nie po fakcie "usuwa" mu
        pazörki. Raz po raz slyszy sie o tych "zabiegach" i mnie to zawsze rusza.
        Mialam kotka ktöry mimo specjalnych sprzetöw do drapania wolal kanape i dalismy
        sobie w ktöryms momencie spoköj, drapal do konca zycia i dopiero potem
        kupilismy nowa kanape. Kazdy kto przychodzil ze smiechem podziwial wiszace
        nitki kanapy, bo wiadomo bylo ze to nie my, tylko Panther, jak sie kotek
        nazywal.
        • kurczak1976 Re: Kot- drapanie 02.12.03, 12:26
          Niestety koty tak maja. W jakims madrym programie slyszalam ze kot drapie tam
          gdzie mu najbardziej wlascicielem "pachnie". I to jest chyba prawda bo moje
          koty tez drapia wlasnie fotele i kanapy :o)
    • dead_skunk Re: Kot 02.12.03, 10:43
      ertes napisał:

      > Zastanawiam sie nad nabyciem kota.
      Ertes, daj sobie spokoj.
      Koty pozeraja ludzi.
      Nalezy je tepic.
    • ertes Re: Kot 13.12.03, 22:06
      Znalazlem kota, ktory mi sie podoba.
      Trzeba wypelnic aplikacje, potem nastepuje House Check i interview ze wszystkimi
      mieszkajacymi. I moze wtedy podejmie sie decyzje o przyznaniu kota.
      To z dzieckiem chyba latwiej bo chociaz nikt sie nie pyta...
      Czy tych ludzi powalilo?
      • ani-ta Re: Kot 13.12.03, 22:12
        ertes...
        w PL by ci bylo lepiej!
        albo bys kotka z dachu sciagnal i zaadoptowal;)
        albo do schroniska pojechal... wylozyl "co laska" na cele dobroczynne i dostal
        kociaka od reki;)
        nooo... czasem to czlek do hodowcy jedzie, ale wtedy wieksza kase musi miec;))
        aaaa... na programach regionalnych leca takie ogloszenia... "oddam kiciusia w
        dobre rece':))

        a tam... za wielka woda... sprawdza wasza poprawnosc polityczna, warunki
        bytowania i przynaleznosc religijna...:)))

        ech ertes...
        dluga droga przed toba... do kota;)))
        zebys tylko potem kota z tym kotem nie dostal;)))

        a.:)
    • ertes Re: Kot 14.12.03, 02:19
      Mam. Wrzuce zdjecia jak wyjdzie z dziury :)
      • i.p.freely Re: Te juz wylazly 14.12.03, 02:43
        specjalnie dla ciebie...
        www.pbase.com/image/23609473
        • ertes Re: Te juz wylazly 14.12.03, 02:53
          Te na zdjeciu to polaczenie szczura z nietoperzem :)
    • ertes Re: Kot 14.12.03, 03:08
      Zdjecie nr 1 w albumie.
      • chris-joe Re: Kot 14.12.03, 06:45
        ertes ma syjamczyka! congrats! gdzie sika? wie juz gdzie jego klop?
        • ertes Re: Kot 14.12.03, 06:52
          Na razie jeszcze nigdzie. Chodze za nim i co jakis czas wstawiam do piasku ale
          zaraz ucieka.
          • chris-joe Re: Kot 14.12.03, 06:59
            gowniarz jeszcze zagubiony, wystraszony i zestresowany. Przygotuj sie na kilka
            dni lazenia za nim ze szmata, ale one szybko lapia "kupa+siku=piasek". Za
            tydzien bedzie ta technike mial juz obcykana.
            Powodzenia, dobrej zabawy i kupy smiechu :))
            • ertes Re: Kot 14.12.03, 07:03
              Gowniara :)
              Dzieki CJ :) Juz szaleje, zwiedza i oglada :)
        • starypierdola Syjamczyk?? 14.12.03, 06:59
          Naprawde! Syjamski!

          Ale uwazaj! Tez mialem jednego: SON OF A BITCH!
          1. Najpierw zezarl mi kilka swetrow (tak, zra welne); no moze nie zezarl. Ale
          powygryzal dziury. Gryzl tez wszystkie futra; zona mnie malo nie zabila!
          2. Zawsze jak sie nazarl welny albo wlosow to zygal po katach, I zadne
          tabletki nie pomagaly!
          3. Obskrobal mi wszystkie meble i rogi dywanow, mimo ze mial swoj palik do
          drapania
          4. Pogryzl kilka osob, w tym dwoje dzieci siada ktory mnie po tym skarzyl.
          Pogryzl powaznie; musieli im zakladac szwy!
          5. Walesal sie calymi nocami, mimo ze byl "fixed"
          6. Wszystkie one po jakims czasie ciemnieja. Im ciemniejsze tym wieksze
          skurw..le!

          No ale przez chwile bedziesz mial frajde. Sa takie slodkie.

          No to co: spotkanie na El Camino Real w San Mateo "down the drain"? Sam musze
          sie meczyc z moja cytrynowka?
          • chris-joe Re: Syjamczyk?? 14.12.03, 07:08
            ja nic nie chcialem mowic, no ale jak juz starypierdola rzucil... koty za
            ploty, to dodam, ze syjamskie bywaja trudne. Moje rany po syjamczyku kumpla na
            szczescie sie juz pogoily. Ale sa tez i takie, ze do rany przyloz.
            Zreszta, moj bekart tez wszystkich gryzie i gosci ostrzegam: z dala od kota!
            Mimo, ze nie ma ani jednego syjamskiego gena.
            Play by the ear and have fun.
            • starypierdola Re: Syjamczyk?? 14.12.03, 08:16
              A czy ten Twoj "bezimienny" ma niebieskie oczy? Na zdjeciach pokazujesz zolte;
              to nie moze byc!
              • chris-joe Re: Syjamczyk?? 14.12.03, 10:28
                moj moze i bekart, ale nie taki znow bezimienny- nazywa sie Maxx, a czasem, w
                nastrojach bardziej imperialnych, nawet Maxximilian de Vancouver, thank you
                very much!
                Oczy ma (cholera, musialem go obudzic, zeby w oczy zajrzec!) jakies takie
                granatowe, czy cos w tym stylu.
                Genetycznie wiec chyba nie ma z Tajlandia wiele wspolnego. Natomiast
                traumatycznie, i to od pieluchy, sporo.
                Maxx bowiem -musze zdradzic jego straszna tajemnice- zostal zakupiony przez
                mego kumpla dla rzeczonego kota syjamskiego na kompana. Szybko sie jednak
                okazalo, ze Syjamczyk nie kompana szukal a zabawki. Tegoz samego dnia wiec,
                moj kumpel rozpaczliwie szukal ocalenia dla bezimiennego jeszcze kociecia u
                swych blizszych i dalszych znajomych. I tak oto przyszly Maxximilian de
                Vancouver znalazl schronienie w moich pieleszach a pare lat pozniej podazyl za
                mna na uchodzstwo do Montrealu.
                Nadal tuszy on powrocic na bialym brytanie do Vancouveru. Ja do tegoz miasta
                zadnych pretensji nie mam, robie jedynie za regenta.
    • basia553 Re: Kot 14.12.03, 09:55
      A to niespodzianka z samego ranka: Ertes sie okocil!!!
      Cudne malenstwo, mam nadzieje, ze bedziesz mial z nim samom radosc.
      A jak sie Kici cos przytrafi, to stac Was bedzie na przymkniecie jednego oka
      (albo obu)! A propos sikania: jestem doswiadczona kociara i od pierwszego
      malenstwa postepowalam wg czyjejs rady: po przyjsciu do domu z kotkie, wsadzalam
      go/ja do klopa. Maz krzyczal, ze "biedny kicius" pomysli, ze tam ma zawsze
      siedziec, ale nieprawda, te dranie od razu kapowaly o co chodzi. No i to co
      ktos juz wczesniej kiedys napisal: chwalic po niebiosy, jak kotek zrobi gdzie
      trzeba! Koty jak mezczyzni: bardzo czuli na chwalenie!
      • kurczak1976 Re: Kot 14.12.03, 10:13
        Ja tez mojego pierwszego kota wsadzilam do jego klopa i od razu zalapal! Z
        drugim kotkiem bylo trudniej bo zostal zaadoptowany po etapie zycia pod paleta
        na jakiejs budowie. Troche zsikal nam dywany ale i na niego znalezlismy
        sposob. Zawsze kladlam troche piasku na te siki zeby zlapal zapach, potem
        wsypywalam ten piasek ponownie do kuwety i wkladalam kota zeby poczul gdzie mu
        najczesciej "pachnie". I tez zalapal. Kotki to madre zwierzaki :o)
    • kurczak1976 Widzialam kotka! Jest sliczny!!!!Duzo radosci:O)nt 14.12.03, 10:18

    • chris-joe Re: Kot 14.12.03, 10:35
      czuje, ze ten watek przeradza sie w kacik kociarzy, ktorym, ertes, wlasnie
      zostales. W imieniu pozostalych siostr i braci witam cie wiec w naszej sekcie.
    • ani-ta a imie dla kotka?:) 14.12.03, 15:37
      wybraliscie?
      mam nadzieje, ze nie...
      ze pozwolisz nam - jako osobom ktore tak chetnie i szczerze doradzaly...
      zasugerowac ci...

      a.:)
      • basia553 Re: a imie dla kotka?:) 14.12.03, 16:45
        a czy to wogöle facet czy dziewczynka?
        Ja zawsze najpierw mialam imie, potem kota. Tak wiec röznie to z imieniem
        bywalo...
    • ertes Re: Kot 14.12.03, 17:22
      Donosze kociemu panelowi, ze jest szansa na imie "Maja".
      • basia553 Re: Kot 14.12.03, 18:24
        Maja mi sie podoba. Do tego brzmi miedzynarodowo, wiec nie bedzie problemöw z
        meldowaniem jej itp.
        A wiec dziewczynka, wiesz ze panienki sa bardziej przytulne? Chyba u syjamöw
        jest tak jak i u nierasowych.
        • ani-ta Re: Kot 14.12.03, 20:26
          hmmm...
          moze jej skrzydelka wyrosna?;)

          pomarzyc ludzka rzecz;)

          a.
    • ertes Re: Kot 16.12.03, 05:22
      Kilka nowych zdjec Kici w albumie.
      • basia553 Re: Kot 16.12.03, 08:04
        Kicia jest po prostu slodka, Ertesie. Szkoda, ze one musza rosnac.
        Ale mojego wyrosnietego Karoly (Charly) widze ciagle jeszcze jako malenstwo.
        To zaleta tego, jak sie ma kotka od poczatku.
        Przyznaj sie, ile czasu spedzasz na zabawach z Mala??
    • kurczak1976 Re: Kot 16.12.03, 10:13
      Piekne te niebieskie kocie oczka ale jakos tak diabelkiem z nich patrzy!
      Wyglada mi tak kicia na niezlego rozbojnika:o)

      Teraz mi sie tez przypomnialy dzieciece lata moich kotkow. Niestety kotki
      zostaly w Polsce :o( Chyba musze sie o jakiegos postarac tutaj:o)
      Przez "przypadek" przyniose jakies stworzonko do domu i wtedy bedzie juz po
      fakcie a przeciez nikt malutkiego slodziucha z domu nie wyrzuci :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka