Dodaj do ulubionych

Słuchanie walkmana w komunikacji

05.03.02, 21:05
Jestem namiętnym słuchaczem walkmana, biorąc pod uwagę, że głośno słuchana
muzyka jest dla współpasażerów uciążliwa więc słucham na pół gwizdka.
Czy Wam przeszkadza koleś słuchający głośno muzy ?
A swoją drogą jakiej muzy słuchacie w komunikacji ?
Obserwuj wątek
    • gale Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 05.03.02, 21:31
      Tak, mi przeszkadza. To jest irytujące, słyszysz takie 'umcyk umcyk' albo 'umpa
      umpa', podczas gdy rano usiłujesz skupić się na czytaniu gazety albo na nie
      wywróceniu się w tłumie. Niby duperel a jednak.

      Słucham... Rosyjskiego hip-hopu, czasem rosyjskiego disco, często Zemfiry,
      bardzo popularnej rosyjskiej rockmanki. BTW możecie ich poszukać na
      www.omen.ru :) ...zanim powiecie, że jestem ostatnią lamą.

      Ale staram się nie przeszkadzać współprasażerom.

      gale
      ----
      www.sppnn.prv.pl
      • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 05.03.02, 21:39
        gale napisał(a):

        > Tak, mi przeszkadza. To jest irytujące, słyszysz takie 'umcyk umcyk' albo 'umpa
        >
        > umpa', podczas gdy rano usiłujesz skupić się na czytaniu gazety albo na nie
        > wywróceniu się w tłumie.
        Wywróceniu w tłumie ?
        To Ty chyba w prawdziwym tłumie nie jechałeś, spróbuj się przewrócić w 709 - nie
        ma gdzie paść na pysk, o czym innym nie wspomnę.
        :)
      • mala-muu Re: Zemfira 06.03.02, 14:17
        No no, a myślałam, że tylko ja w tym mieście słucham rosyjskiej muzy! Co
        jeszcze lubisz oprócz Zemfiry? A Splin znasz? A Смысловые Галлюцинации?
        Studiujesz może rusycystykę? Pozdr. Muu muu
        • gale Re: Zemfira 07.03.02, 21:18
          Hehe, najzabawniejsze, ze nie studiuje rusycystyki :)
          Splin? Na pewno znam...

          gale
          ----
          www.citibank.prv.pl
          • Gość: mala muu Re: Zemfira IP: *.waw-smy.leased-e.ids.pl 08.03.02, 16:08
            Zaintrygowałeś mnie tą informacją. Dotychczas spotkałam w swoim życiu tylko
            jedną osobę, która by bez przymusu słuchała rosyjskiej muzyki rockowej.
            Większość moich znajomych, jeśli już coś z rosyjskich kawałów zna, to
            najczęściej Alsou albo Ruki vverh. Napisz, jak zdobywasz rosyjskie kasety?
            Słyszaalam, że można czasem cos dostać na stadionie. A co studiujesz (jeśli się
            jeszcze uczysz)? Pozdrawiam.
            • gale Re: Zemfira 12.03.02, 19:38
              Witaj,
              Podobno faktycznie na Stadionie można nawet zamówić konkretne płyty. Natomiast
              ja ściągam mp3 z www.omen.ru i ewentualnie potem przeformatowuję.
              Studiuję... Tak, od 9 dni studiuję :)

              gale
              ----
              www.citi.prv.pl
    • jhbsk Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 08:05
      Czasem trochę mi przeszkadza, gdy ktoś obok słucha czegoś bardzo głośno. Słyszę wtedy rytmiczny łomot.
      Sama niezbyt często słucham muzyki jadąc komunikacją, najczęściej czytam. Ale jak już mnie najdzie ochota na
      posłuchanie czegoś, to włączam Yello.
    • irzyk Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 08:14
      Zawsze czytam, żeby nie zasnąć i to całkiem głośno, ale czy ktoś może nie lubić
      Mylene Farmer albo Depeche Mode?
      • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 08:17
        Irzyk, chłopaku - zdradż mi swój przepis na czytanie z kasety - odtwarzasz w
        zębach ?
        • tassman Słuchanie życia w komunikacji 06.03.02, 08:38
          sloggi napisał(a):

          > Irzyk, chłopaku - zdradż mi swój przepis na czytanie z kasety - odtwarzasz w
          > zębach ?

          **************
          Kurde nie moge przyłączyc się do rozmowy bo nie mam walkmana ani discmana:)
          Słucham wiec stukotu kól tramwaju o szyny, zgrzytów i pisków, chroboty
          otwieranych/zamykanych drzwi, czasem bluzgi kierowcy, narzekania staruszek,
          bełkotu pijanych po wypłacie, subtelnych rozmów zakochanych, rodzicielskich
          połajanek rodziców do swoich dzieci....
          Rozmowy w tramwaju - całe zycie w pigułce....
          tego słucham....

          PZDR
          tassman:)

          • sloggi Re: Słuchanie życia w komunikacji 06.03.02, 08:54
            Ostatnio usłuszałem, że odgłos przegubu warszawskiego Ikarusa przypomina
            nieoliwioną taczkę pchaną w poprzek grządek ogródka :)
            • tassman Re: Słuchanie życia w komunikacji 08.03.02, 07:41
              sloggi napisał(a):

              > Ostatnio usłuszałem, że odgłos przegubu warszawskiego Ikarusa przypomina
              > nieoliwioną taczkę pchaną w poprzek grządek ogródka :)

              **************
              Az takim koneserem szumów, zlepów i ciągów to ja nie jestem Sloggi....

              PZDR
              tassman:)

        • mala-muu Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 14:19
          Sloggi, kocham Twoje poczucie humoru!
      • Gość: Jureek Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: 62.8.156.* 06.03.02, 08:35
        irzyk napisał(a):

        > Zawsze czytam, żeby nie zasnąć i to całkiem głośno, ale czy ktoś może nie lubić
        >
        > Mylene Farmer albo Depeche Mode?

        Tak, ktoś może nie lubić.
        J.
        • Gość: Sol Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 11:23
          dobrze sie sprawdza Control Machete, Blind Guardian, Nightwish. Cohena i Tracy Chapman
          musialabym sluchac na full zeby ich uslyszec w huku metra a Swietliki wymagaja skupienia i izolacji
          poza tym nastrajaja mnie dolujaco i nie daj boze jeszcze ktos mi sie rzuci na ratunek w komunikacji
          miejskiej
          • cubic Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 14:34
            Ja o czytaniu, a Ty zaraz o walkmenie. OK
            Słuchałem namiętnie walkmana dopóki mi nie zdechł i teraz z braku laku czytam i
            tak jak Tassman przysłuchuję się otoczeniu. Ostatnio wydawało mi się chyba, że
            patrze na TV (ty widzisz ciebie nie) i zagapiłem się na gościa tłumaczącego
            drugiemu jakie są rodzaje wad wzroku. Spojrzał się na mnie, uśmiechneliśmy się
            do siebie i zamieniliśmy parę słów, bo ja też okularnik jestem:))))))
            Pzdr
            Cubic
            • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 06.03.02, 14:35
              Witam okularnika :)
          • Gość: Promode Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.chello.pl 06.03.02, 21:42
            A jeszcze lepiej sprawdza sie np.: Stratovarius, Rhapsody, Helloween. I trzeba
            tego sluchac wzglednie glosno...
            • Gość: Geezoos Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 07.03.02, 22:49
              Helloween, Gamma Ray, Rhopsody ale bezwzglednie glosno :)
              • titi_ Re: S?uchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 14:34

                Baaardzo glosno! Helloweenn lubie - stare ale jare :)))
                I jeszcze standardy czyli Metallica, Ministry itp. to sa moje kasetki
                "autobusowe". Ostatnio mam dosc gadania wspopasazerow i wole
                zagluszyc problemy mentalne ludnosci miejskiej.
                tt
            • Gość: zulia Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.acn.waw.pl 16.03.02, 23:32
              a ja słuchałam mojego md walkmana do poki mi go nie ukradli, teraz slucham
              przeklenstw pasazerow, jak kierowca czasami pomyli droge oraz rozmow dwoch
              dziewczyn w metrze ktore codziennie rozmawiaja o wspanialych rzeczach, typu
              poznany chlopak z internetu chcial sie spotkac pod palacem, a ja na to
              ktorym? ;)
    • przystojny_bystry_skromny Co to za bzdurny wątek????? 06.03.02, 15:18
      Człowieku pomyśl trochę zanim coś napiszesz. Przecież to jest tak głupie, że
      nie można tego nazwać nawet prowokacją.
      • atrakcyjny_kazimierz Re: Co to za bzdurny wątek????? 06.03.02, 19:59
        nic sie kolega nie zna na rzeczy. muzyka łagodzi obyczaje a ten wontek zdaje
        siem bardzo pouczajoncem i simpatycznem być. oturz ja na ten przikład lubie jak
        taka młoda laseczka jedzie na tem tramwaju i słuchawki na uszach posiada to
        zawsze mogie siem do niej przytulić ze niby muzykie końtępluje i rozmowe
        yntelektualnom nieraz napoczonć w temacie tech nowech kapel draperskiech i
        innech technicznech ruwnierz terz. no i potem kawka spacer i człek ogulnie miło
        czas spendza i bardziej oczytanem pardą osłuchanem siem staje
    • Gość: naps Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: 62.233.139.* 09.03.02, 17:07
      mi nie przeszkadza
      • Gość: Topik Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.chello.pl 17.03.02, 14:14
        Ja slucham Cradle Of Filth i wtedy już nic mi nie przeszkadza :)
        • Gość: Blind Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.com.pl 19.03.02, 16:22
          Blind Guardian, Dream Theater - sprawdzaja sie zreszta nie tylko w komunikacji.
          Do tramwaju polecam Iced Earth.
    • rezurekcja Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 11:12
      sloggi napisał(a):

      > Jestem namiętnym słuchaczem walkmana, biorąc pod uwagę, że głośno słuchana
      > muzyka jest dla współpasażerów uciążliwa więc słucham na pół gwizdka.

      To tez slychac.

      > Czy Wam przeszkadza koleś słuchający głośno muzy ?

      Niestety, tak. NIeglosno tez.
      Na dodatek deprymujaco wplywa na mnie fakt, ze jest koles hoduje sobie gluchote.
      Na hali fabrycznej, gdzie jest duzy halas, robotnicy stosuja zatyczki do uszu. W komunikacji (autobus, tramwaj,
      pociag) zeby uslyszec glos z walkmena lub dyskmena trzeba dac bardzo duza glosnosc (sprawdzalam
      dowiadczalnie, kiedys musialam popracowac z walkmenem w pociagu). I te wsysztkie niemale decybele ida prosto
      w ucho walkmenowca. A lomot sekcji rytmicznej idzie w uszy tych, co stoja dookola. Np. w moje.
      Nie wywoluje to moejgo zachwytu.

      > A swoją drogą jakiej muzy słuchacie w komunikacji ?

      Odglosow cywilizacji, ale to nie jest muzyka. Szumy, zgrzyty, rozmowy, lomot sekcji rytmicznej z walkmena
      wspolpasazera.
      W domu: glownie choral gregorianski i cerkiewny.
      • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 11:42
        Chorały też czasami męczę w walkmannie.
        • rezurekcja Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 14:21
          A nie lepiej w domu?
          Lepszy odbior. No i nie bedziesz mnie irytowal w komunikacji.
          Pzdr.
          • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 14:37
            Jadę ponad godzinę, wolę muzykę - nawet kiepskiej jakości, niż odgłosy
            cywilizacji.
            • rezurekcja Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 14:58
              Pomysl o organie sluchowym. I o tych zatyczkach do uszu w halach fabryhych.
              I pomysl o sobie.

              Zycie z aparatem sluchowym jest nielatwe.
              • sloggi Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.07.02, 17:25
                Pomyśl jak miło posłuchać ulubionej muzyki zamiast pokasływania lumpa, czyjejś
                rozmowy przez komórkę lub dyskusji dwóch sąsiadek, które ku utrapieniu reszty
                pasażerów, niestety się spotkały.

                A mi w słuchawkach Zaucha śpiewa, że mu zielono :)))
    • Gość: PS Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: 62.29.137.* 03.07.02, 14:16
      Jeżeli do ludzi dochodzą jakieś dźwięki to znaczy ze ktoś używa bardzo marnego
      modelu słuchawek. Większość słuchawek dobrych firm (np, Sony) jest specjalnie
      wytłumiona i nawet jak się słucha muzyki na maxa to na zewnątrz jest cicho. No
      ale za taką przyjemność trzeba zapłacić ...
      Jak ktoś sobie kupuje słuchawki na bazarze za 5 zł to jest skazany na
      zapewnianie atrakcji wszystkim dookoła.
    • Gość: grovan Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: 217.153.35.* 03.07.02, 16:51
      sloggi napisał(a):

      > Jestem namiętnym słuchaczem walkmana, biorąc pod uwagę, że głośno słuchana
      > muzyka jest dla współpasażerów uciążliwa więc słucham na pół gwizdka.
      > Czy Wam przeszkadza koleś słuchający głośno muzy ?
      > A swoją drogą jakiej muzy słuchacie w komunikacji ?


      Słucham co wlezie. Słucham, żeby nie słuchać współpasażerów opowiadających sobie
      o np. chorobie cioci, matek warczących na dzieci (i odwrotnie), bluzgających
      łysych (swoją drogą chyba ponad połowa populacji - męskiej na szczęście - złysiła
      się na lato) itp. Ponieważ słucham walkmana, więc nie przeszkadza mi, że inni
      słuchają. Pozdrawiam wszystkich z radiem na uszach i okularami na oczach.

    • Gość: tur Re: Słuchanie walkmana a samochody młoty IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 23:00
      Walkman ma bardzo małą moc i mało zanieczyszcza
      środowisko w pojezdzie. Gdy jest jednak w wagonie
      ogólna cisza to faktycznie nawet te słabiutkie
      dźwięki mogą najbliższe osoby drażnic.
      Ale w końcu walkman to drobnostka jeżeli w pobliżu
      przejeżdża lub stanie tzw. "samochód młot"
      wydający z siebie drgania niskiej częstotliwości
      porażające środowisko w promieniu 300 metrów.
      To jest naprawdę problem i należy go rozwiązac.
      A walkman to w tym przypadku to temat zastępczy.
      • sloggi Re: Słuchanie walkmana a samochody młoty 04.07.02, 10:00
        Co prawda, to prawda.
      • rezurekcja Re: Słuchanie walkmana a samochody młoty 04.07.02, 10:13
        Gość portalu: tur napisał(a):

        > Ale w końcu walkman to drobnostka jeżeli w pobliżu
        > przejeżdża lub stanie tzw. "samochód młot"
        > wydający z siebie drgania niskiej częstotliwości
        > porażające środowisko w promieniu 300 metrów.
        > To jest naprawdę problem i należy go rozwiązac.

        To prawda. W ogole zyjemy w swiecie ogromnego halasu. Moze zatem nie powinnam ise irytowac sekcja
        rytmiczna w autobusie, ale doprawdy nie wiem dlaczego, jednak sie irytuje. Chyba wole mimo wszystko
        odglosy cywilizacji, choc tez nie wszystkie. Tego mlota na przyklad nie wole.



    • Gość: Fredzia Re: Słuchanie walkmana w komunikacji IP: *.home.net.pl 04.07.02, 10:25
      Maksymalnie mnie dobiaj słuchanie GŁOŚNO muzyki w autobusach i tramwajach. Taki
      gość staje się niekomunikatywny, nawet o godzinę takiego nie zapytasz. Co
      więcej widziałam jak zasłuchany WALKMENOWIEC wszedł prosto pod tramwaj, bo
      biedak nie słyszał jak motorniczy GŁOŚNO DZWONIŁ. Jestem zdecydowanie przeciw.
      Co więcej częste słuchanie głośnej muzyki powoduje znaczne pogorszenie się
      narządu słuchu, co szczególnie da się zauważyć, gdy będziesz miał około 50 lat.
      W stanach, gdzie te rzeczy dłużej funkcjonują leczy się teraz WALKMANOWCÓW,
      którzy w młodości namiętnie słuchali głośnej muzyki przez słuchawki wkładane do
      uszu.

      POZDRAWIAM
      Fredzia
    • znawca Re: Słuchanie walkmana w komunikacji 03.12.02, 15:02
      gowno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka