jan.kran
26.11.03, 16:25
Otwieram szybko watek , bo ten do Xurka ma sto wpisow , a jak jest ponad sto
to sie zakreca.
Do Dona: obiecuje szerzej , a teraz krotko.
Przybleda przyjezdza do Norge po przejsciach. Ma azyl .Chowa do kieszeni
wszystko co umie , bo chce tu przezyc , zakasuje rekawy i daje sobie
zadziwiajaco rade. Ale Norge mu klody pod nogi , bo nie pozwala na
kontynuowanie kursu , na mieszkanie tam gdzie ma szanse cokolwiek ze soba
zrobic i wrzuca go do azylu dla przybledow gdzie przybleda ma bardzo ,
bardzo kiepsko wlacznie z depresja niebezpieczna dla zycia.
Mojemu przybledzie sie udalo , bo ma inteligencje , sile woli i czworo dzieci
ktore chce za wszelka cene , przynajniej czesciowo odzyskac. Do tego nauczyl
sie w ciagu roku niezle po norwesku i se zalatwikl kurs i przezyl bez pomocy
Norge wiec teraz jakas pomoc otrzymal. I to jest wersja optymistyczna. O
pesymistycznej nie chce myslec. Kran.