Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE...

11.12.03, 19:33
... uwazam za otwarte.

starpolskiem: prosiemy!

pozdr.
tb
Obserwuj wątek
    • szfedka Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 11.12.03, 19:48
      moore_ash napisał:

      > ... uwazam za otwarte.
      >
      > starpolskiem: prosiemy!

      chlebem i soal sie mowi :)
      • szfedka Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 11.12.03, 19:53
        szfedka napisała:

        > moore_ash napisał:
        >
        > > ... uwazam za otwarte.
        > >
        > > starpolskiem: prosiemy!
        >
        sola albo solom nie szalom qurka wodna gdzie te ogonki?
        > chlebem i soal sie mowi :)
        • moore_ash Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 11.12.03, 20:25
          niech bedzie i sola i chlebemi czym tam sobie kazdy zyczy:)

          ja bym sie napil, ale mi sie nie chce zlazic na dol, a poza tym zaraz padne na
          ryj...
          jestem zmeczony przez krokiety, ale im wybaczam bo milo polechatly moj przwod
          pokarmowy.
          jestem wkurwiony bo stwierdzilme, ze jestem patalach i nie moge sobie
          najmniejszej glupoty znalezc w internecie
          a w ogole to jest mi zimno i nie chce mi sie nic robic:(

          ale mimo wszystko
          pozdrawiam
          tb-malcolm tent

          p.s. Zapomnialem, ci powiedzec w sobote, ze masz taki fajowy glos:) taki
          kojacy:)
          • ani-ta byles u mnie na obiedzie? 11.12.03, 21:14
            :)))
            moj zoladek wlasnie peka... na pol... albo promieniscie po 4 krokietach... wiem
            wiem... ż.p. by wystarczylo;))))

            uprzejmie donosze, ze... w PL nic sie nie zmienilo... noooo poza tym ze R
            zabrali:PPPP

            haslo na dzisiaj:
            "ja pitole to przedszkole...":)

            a.:)
            • ani-ta Re: byles u mnie na obiedzie? 11.12.03, 22:22
              przez ostatni tydzien:
              sprzatalismy
              szkolilismy sie
              oklejalismy
              odpalalismy na sucho gasnice
              plukalismy oczy
              ukrywalismy co bylo do ukrycia

              jednym slowem swirowalismy

              wczoraj w lab. bylo 10C dzisiaj az 20C!:)

              brakowalo mi tylko malowania trawy na zielono...

              okazalo sie jednak, ze bylo malo!
              wybrani przeszli przeszkolenie... z klamania...

              dzisiaj uczestniczylam w tej szopce...
              Bogu dzieki juz na wstepie przykleilam sobie sztuczny usmiech do twarzy i
              slubowalam solennie nie wydac z siebie glosu ...
              obietnicy dotrzymalam...

              czuje niesmak...

              a.

              P.S.
              komisja byla zachwycona...
            • moore_ash Re: byles u mnie na obiedzie? 12.12.03, 17:27
              ja jestem chodzacym dowodem na to czlowiek istota rozumna jest z wyboru i
              czesciej wybiera opcje wrecz przeciwna. bo tak: od kilku miesiecy placze, ze
              zarcie w tej holandii takie do dupy i w ogole bla bla bla. nie chce mi sie
              robic tych nieszczesnych krokietow bo jak sobie pomysle, ze mam tego nasmazyc
              na siedem osob to mi rece opadaja. w polsce to moglem zrobic z wafla i pol
              roboty mniej, ale przeciez nie bede kurwa specjalnie wafla importowal! no i
              sie teraz tak przydarzylo, ze z A.polonija i kilkoma innymi takimi urzadzamy
              sobie wigilie. no i ja- aktywista z bozej laski- sie zaoferowalem, ze zrobie
              krykiety... a, ze w czwartki i tak gotuje dla rodziny z ktora mieszkam, wiec
              stwierdzilem, ze co sie bede babral z dwoma obiadami jak moge to zrobic na
              raz. najpierw wykupilem caly zapas kiszonej kapusty w pobliskim supermarkecie.
              no i wczoraj zaraz po sniadaniu zabralem sie do smazenia nalesnikow, w
              miedzyczasie robiaz farsz. zrobilem, jak mi sie wydawalo, za duzo ciasta, bo
              pomyslalem, ze dzieciaki i tak nie beda chcialy wchlaniac kiszonki to zjedza
              sobie z dzemem albo z innym profanujacym badziewiem. jak sie okazalo, musialem
              trzy razy dorabiac ciasta... za trzecim razem musialem spobie strzelic lampke
              wina (a ja wina nie pije, Pola potwierdzi, ze pije tylko jak szwedka dzwoni:P-
              czyli pije tylko w sytuacjach ekstremalnie dolujacych jak i ekstremalnie na
              duchu podnaszacuch)) i zapuscic deep purple- highway star. jak zaczalem
              dwadziesica po osmej rano, tak skonczylem wpol do soidmej wieczorej... z
              przerwa na odebranie dzieciakow ze szkoly (pol godziny) i wykapanie tychze (15
              minut)... jako ze mam kompleks, ktory mi zostal jeszcze ze szkoly i z pracy w
              kilku knajpach nasmazylem tego tyle, ze zjedlismy wczoraj obiad, zostalo na
              dzis na obiad, jutro wspomniana wigilia- wiec znow kurwa krokiety i jeszcze
              zamroze na swieta i pewnie na wielkanoc zostanie... zeby tylko jutro nie
              zostalo na niedziele bo sie zalamie...
              lubie krokiety, ba!, kocham krokiety... ale litosci!!!!

              koniec krykietowej gawedy:)

              pozdr.
              tb-krokietmonster

              p.s.
              uprzejmie donosze, ze... w PL nic sie nie zmienilo... noooo poza tym ze R
              > zabrali:PPPP

              jak to spiewal malenczuk:
              wodka drozsza co poza tym
              chyba nic sie nie zminilo
              • ani-ta krokiety:) 13.12.03, 01:06
                jestes GENIALNY:)))))))))))

                mowiac po kranowemu... oplulam kompa;))

                jak sie robi krokiety z wafla?????????????????????????????????????????????

                bo ja zawsze z nalesnikow;)

                a.:)

                P.S.
                mam zamrozone 5 krokietow (z mieskiem dla odmiany!) chcesz?:)
                P.P.S.
                prazynki kartoflane (temat daaawny!) sa teraz w kazdym hipermarkecie...
                przezywaja renesans;))))
                • moore_ash Re: krokiety:) 16.12.03, 19:13


                  > jestes GENIALNY:)))))))))))
                  :) tak mi mow tak mi dobrze:P

                  >
                  > mowiac po kranowemu... oplulam kompa;))

                  uwazaj na prawa autorskie:) ja tez czasem uzywam tego okreslenia, ale nie za
                  czesto bo cholera wie:P

                  >
                  > jak sie robi krokiety z wafla?????????????????????????????????????????????
                  bo ja zawsze z nalesnikow;)
                  to jest pomysl podwedzony jednym ze szpitali niedaleko wioski w ktorej sie
                  wychowalem.
                  zalety:
                  1. taniej
                  2. szybciej

                  robi sie tak.

                  1. robisz farsz z
                  kapusty/grzybow/miesa/nereczek/LSD/bitejsmietany/czegokolwiekczegozazwyczajuzyw
                  asz*
                  2. bierzesz wafla (takie kwadratowe, duze musza byc i koniecznie nie polamane)
                  3.nakldasz cieniutka warstwe farszu na wafle.
                  4. idziesz
                  napicsiepiwa/napicsiewina/napicsiekawy/ogladanacpieciominutowyserial,czylizerek
                  lame/przypudrowacnosek/zalatwicpotrzebyfizjonielogiczne/zwyzywacsasiada*
                  a idziesz bo wafel musi troche nasiaknac
                  UWAGA!: jesli robisz suchy farsz musisz dluzej czekac...
                  5. zwijasz wafla w rulonik
                  6.kroisz na kawalki, ktorych dlugosc dostosowac musisz do swych potrzeb...
                  podobno dlugosc ie jest wazna, ale ja sie nie znam.
                  7. panierujesz i smazysz czyli punkt siodmy: postepowac jak ze zwyczajnymi
                  krykietami..

                  pozdrawiam i zycze smacznego.
                  murarz-krokietmonster.

                  >
                  > a.:)
                  >
                  > P.S.
                  > mam zamrozone 5 krokietow (z mieskiem dla odmiany!) chcesz?:)

                  o krucafuks! w zyciu!!!!:)))

                  > P.P.S.
                  > prazynki kartoflane (temat daaawny!)

                  stary ale jary!!!!:)
                  sa teraz w kazdym hipermarkecie... przezywaja renesans;))))

                  najwyzszy czas! dobrze, ze powiedzialas. wyglada na to, z emusze jednak
                  pozyczyc od Poli ta walizke:P

                  pozdr.
                  tb
          • clairejoanna Re: MÓRAŻ: Zajrzyj na wątek kulinarny n/txt 17.12.03, 16:40

    • ertes Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 12.12.03, 19:06
      A ja mam straszna ochote na pierogi z miesem.
    • kurczak1976 A ja mam takie pytanie 12.12.03, 19:26
      Bo ee.. na zebranie glombow sie spoznilam a chcialam zapytac o co chodzi w
      tych klubach ? :O)
      • ani-ta Re: A ja mam takie pytanie 13.12.03, 01:01
        kurczak... to jest bardzo skomplikowane...
        ja nie wiem...
        kiedys wlazlam ... to mnie na szezlong rzucili... i kazali "poczywac"...
        no to odruchu nabralam... i co klub widze... to na szezlong hyc;)

        klub to miejsce gdzie zalegasz... i wyrzucasz co ci na watrobie lezy ( z
        zoladkiem nie pomyl!! )... czasem jakies zartko podrzucisz... czasem ksiazke na
        glos przeczytasz...
        ot klub...

        klub jaki jest kazdy wie...:)))

        a.:)

        P.S.
        jutka jak szwedke zgwalci i do kompa sie dorwie to ci to normalnie i po polsku
        wytlumaczy;)))))
    • jan.kran Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 13.12.03, 10:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=9532377
      • jan.kran Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 13.12.03, 10:34
        Murarz dostanie torebka bezlep od Jutki , bo zdublowal zebranie :-PPPPP K.
        • basia553 Muraszowi sie nazbieralo, he, he :)) ntxt 13.12.03, 11:16
          • moore_ash Re: Muraszowi sie nazbieralo, he, he :)) ntxt 16.12.03, 19:24
            nie pierwszy i nie ostatni raz:P

            pozdr.
            tb

            p.s. barbarka, ty nie wiesz, ze smiac sie z cudzego ieszczescia to damie nie
            przystoi?:P
        • jutka1 Murarz, do kata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.12.03, 12:35
          jan.kran napisała:

          > Murarz dostanie torebka bezlep od Jutki , bo zdublowal zebranie :-PPPPP K.
          **********
          Kurdebalans, Ty myslisz, ze jak ja na wyjezdzie, to czujnosc rewolucyjna
          stracilam???????????

          OOOOOOOOOO nie!!!!!!!!

          Natychmiast mniem tu sie zameldowac na prawdziwe zebranie Klubu, huncwocie!!!
          Ide drzwi otworzyc..... Nosz kurnaolek. ;))))))))))))))))))))
          • jan.kran ja uwazam... 13.12.03, 12:37
            Ze nalezy kontynuowac zebranie Murarza.
            Mam do Murarza slabosc :-))))
            A poza tym Idy byly marcowe:-))) K.
            • jan.kran Re: ja uwazam... 13.12.03, 13:05
              Ze Jutka zaniedbala Idy i se pojechala w daleki swiat gdzie pije i kupuje
              bielizne osobista a Murarz stoi na posterunku i choc przegapil , ze Jutka
              otwarla 54 to znajac obowiazki klubowiczow tyz otworzyl 54.
              Poniewaz na P2 jest nudno lykendowo to sie na klubie wyzyje intelekualnie
              uruchamiajac te jedna komorke co ja mam.
              I bedziemy sie scigac ktory 54 lepszy :-))))
              Ja jednak jestem tepa liczbowo i madal mam numerki tam gdzie mialam , ale na
              klubach sie numerkowo wyzyje :-PPP K. w Poscigu.
              • jan.kran Re: ja uwazam... 13.12.03, 13:08
                Murarz , rzuc przepis na krokiety.

                a. mnie interesuje naprawde:-)))
                b. bedziemy jeden wpis od Jutki lepsi. I nie bedzie to wpis: zlapalam 11345 ino
                konkretny i przydatny. K. Kucharz.
                • jan.kran Ruja i porobstwo :-))) 13.12.03, 13:17
                  Ucieklam z P2 gdzie dzieja sie rozne meczace rzeczy.
                  Glownie wszyscy balanguja i sobie zycza.
                  Mieszaja tez wapno i ogladaja szlachetne kamienie i mysla o roznych
                  nieprzydatnych rzeczach jak sex i piniadz.
                  Co wpadne na jakis watek to musze pic zdrowie swiatla, saaby, princesy , lalki .
                  I wrebywac kotlet.
                  Mam dosyc swietowania w Norge, w fabryce tyz ciagle nam kaza jesc , czasem nawet
                  smacznie. Pic w robocie nie wolno.
                  Wiec korzystajac , ze Princessa kupuje stringi i spedza czs w Skandynawii
                  podbijam Jedyne Wlasciwe Zebranie 54 wlaczajac Coltrane :-))))K.
                  • jan.kran Do Kurczaka i Anity. 13.12.03, 13:51
                    Dzialalnosc Klubu jest i nie jest skomplikowana. Ja napisze to co rozumiem ,a
                    jak zle rozumiem prosze mnie poprawic:-)))
                    GW otwarla jakis czas temu ze dwa lata bedzie, mozliwosc klikania na forum.
                    Byly to fora GW adminowane przez Gazete. Pionierami tamze sa Luiza , Don,
                    Karelia. Jednak w pewnym momencie na forach publicznych pojawily sie trolle,
                    ktore Polonie ,zwana inaczej Prim skasowaly.
                    Osoby , ktore sie lubily i dobrze rozumialy otworzyly Klub. Na Primie. I tam
                    glownie adorowaly Przewodniczacego czyli Dona, ale poza tym pisaly luzno.
                    Jak Prim stal sie nie zniesienia to Robert otworzyl Bis , ktory po roku padl.
                    Potem jakas tajemnicza liczba tajemniczych Adminow otworzyla P2 co na razie dziala.
                    Klub jest zakatkiem gdzie mozna wpasc , sie napic poklocic kto otwiera nastepne
                    Zebranie. W Klubie jest Biblioteka niedbale prowadzona przez Sabbe :-)) Szezlong
                    gdzie generalnie zalega Jutka czyli Princessa. Princessa duzo podrozuje wic
                    czasem mozna sie na szezlong zalapac.
                    Jest Drwal, Akawil co jak sie nie upija i nie wjezdza taczkami gdziekolwiek pali
                    w kominku. Ma niezla posadke , bo poniewaz klikamy z roznych stron to jak u
                    jednego w Australii zima to Stanach albo Europa lato :-))))

                    W Klubie mamy Ambasadora na Zachod w postaci Plesser i Ambasadora na Kraje
                    Wschodnie . Wiadomo .Princessa.
                    Mamy kolko jazzowe w postaci kol. kol. Kras i Murarz oraz Kran. Murarz jest tyz
                    Muzykiem Nadwornym.
                    Claire jest stazystka Sabby choc wolalaby byc asystentka Ambasadora na Kraje
                    Zachodnie ale jakos nie wyszlo.
                    Jak ktos cos z historii Klubu pamieta to prosze dorzucic. K. Archiwista.
                    • wkrasnicki Re: Do Kurczaka i Anity. 13.12.03, 14:54
                      jan.kran napisała:

                      cut

                      Potem jakas tajemnicza liczba tajemniczych Adminow otworzyla P2 co na razie dzi
                      ala.

                      cut

                      ###
                      W zasadzie niby wszystko w porzadku, tyle ze admin jest tylko jeden, mianiwicie 7+.
                      Reszta to podrobki, plawiace sie w blasku cudzej chwaly. ;-)
                    • tos.ka puk puk... 13.12.03, 15:06
                      a do kolka jazzowego mozna?

                      > Mamy kolko jazzowe w postaci kol. kol. Kras i Murarz oraz Kran. Murarz jest
                      tyz
                      > Muzykiem Nadwornym.


                      ps. muuurasz, miales przeslac bajeczke:( juz obiecalam ja pokazac tu i owdzie:)
                      no to jak?
                      • moore_ash Re: puk puk... 16.12.03, 19:50
                        tos.ka napisała:

                        > a do kolka jazzowego mozna?

                        ja jako jeden z trojcy wyrazam zgode. jeszcze dwa glosy i jestes W:)

                        >
                        > > Mamy kolko jazzowe w postaci kol. kol. Kras i Murarz oraz Kran. Murarz
                        jest tyz Muzykiem Nadwornym.
                        >
                        >
                        > ps. muuurasz, miales przeslac bajeczke:( juz obiecalam ja pokazac tu i
                        owdzie:)
                        >
                        > no to jak?

                        o kuuurde:((((
                        chyba sie juz nie wyrobie w tym roku:(((
                        nie mam teraz skanera:(
                        ale obiecuje, ze jak bede wrzucla zdjecia do galerii to i bajke zeskanuje!

                        pozdr.
                        tb
                        • jan.kran Czerwone melancholie + anarchia 17.12.03, 16:37
                          Murarz Ty mnie takich rzeczy nie pisz:-)))) Siem wzruszylam :-)) Grechute
                          kocham od zawsze ,a jak bym Mlodziezy nie miala to bym sie za anarchie wziela.
                          To jest to co mi najbardziej pasuje, spalic dokumenty, odejsc ze spoleczenstwa
                          i byc luznym. Ale moze mi sie uda , bo mlodziez coraz starsza i jak na ludzi
                          wykieruje to moze wreszcie na droge anarchistycyna wejde.

                          www.anarchie.be/index/index.php

                          Masz linke w celach lingwistycznych:-))) K.
                      • jan.kran Kolko jazzowe. 17.12.03, 19:25
                        Jutka tez lubi jazz:-))) I jak sie okazalo Drwal rowniez. Tak , ze drzwi
                        szeroko otwarte:-)))
                        Na razie widze tu przewage fizycznych w postaci Murarz , Drwal i Hydraulik.
                        Elyta tez jest w osobach kol .Kras i Princessy :-)) No i Tosca jakos
                        szlachetnie brzmi:-)))

                        Ja od razu powiem , ze lubie jazz od konca lat piecdziesiatych . A najbardziej
                        to Coltrane , Davis i Art Ensamble of Chicago:-))) Jan K.
                        • basia553 Re: Kolko jazzowe. 17.12.03, 19:33
                          Ja sie nie znam, jazz to dla mnie Elington itd.
                          zy jest gdzies w internecie mozliwosc wysluchania czegokolwiek z tego, co
                          lubicie? Chcialabym posluchac co Wam sie podoba.
                        • jutka1 Re: Kolko jazzowe. 17.12.03, 22:48
                          jan.kran napisała:

                          > Elyta tez jest w osobach kol .Kras i Princessy :-))
                          ***********
                          Czy Kran mnie juz obraza??? ;))))))))))))

                          Jazz i owszem. Wprawdzie jestem konserwa (Billie, Ella, Louis, Cleo, Dianne,
                          Diana, Peggy, Django), ale bebop tysz lubiem, Coltrane'a i Davis'a tysz, Keith
                          Jarrett owszem, WR, i inni.

                          I tak oto znowu jestem w kolku jazzowym. ostatni (i pierwszy) raz bylo w
                          czasach liceum w Reichenbach :))))) gdzie ta mlodosc, gdzie te czasy.....

                          Jutka podstarzaly fan jazzu
                          • jan.kran Re: Kolko jazzowe. Basia + Princessa:-))) 18.12.03, 17:12
                            Basia ,ja juz Sabbie wisze jakies obiecane plyty a teraz Tobie tyz obiecam:-))))
                            Jak po Nowym Roku sie troche u mnie uspokoi ,a mi dasz adres to ci podrzuce.
                            Na razie duzo sie u mnie dobrze dzieje , ale zastanawiam sie czy sie nie
                            sklonowac , bo to nie na jedna osobe:-((((

                            Princessa ja sobie z Ciebie nie dworuje !!! Jak krew ksiazeca nie jest elita to
                            co jest ? Poza tym sie nie kryguj , bo kazdy wie , ze na muzyce sie znasz, nie
                            tylko na jazz, a poza tym umiesz o tym napisac.
                            A do tego dodaje , ze z dwa dni lykend. Dla mnie niestety nie :-((( K. Zaganiany.
                            • jutka1 Re: Kolko jazzowe. Basia + Princessa:-))) 18.12.03, 17:26
                              jan.kran napisała:
                              >
                              > Princessa ja sobie z Ciebie nie dworuje !!! Jak krew ksiazeca nie jest elita
                              to co jest ? Poza tym sie nie kryguj , bo kazdy wie , ze na muzyce sie znasz,
                              nie tylko na jazz, a poza tym umiesz o tym napisac.
                              *********
                              Kranie, poniewaz nie podpisalas sie pod tym Kran Lizus, wiec wnosze ze sie nie
                              podlizujesz ;)))))))
                              Dzieki za dobre slowo :) Pojde na to konto w weekend do Virgin Megastore na
                              Polach Elizejskich i - jak mowia na grinpojncie - "spendze piniondz" na pare
                              plyt ;)))))
                          • wkrasnicki Re: Kolko jazzowe. 18.12.03, 17:29
                            Przylaczam sie do protestu w sprawie elyty. Odpowiedni transparent juz sie robi.
                            Jam ci jest wiesniak malorolny z nadzieja na wiekszy areal.
                            Kosy na sztorc! ;-)
                            • jan.kran Re: Kolko jazzowe + elyta + FNAC 18.12.03, 17:46
                              wkrasnicki napisał:

                              > Przylaczam sie do protestu w sprawie elyty. Odpowiedni transparent juz sie rob
                              > i.
                              > Jam ci jest wiesniak malorolny z nadzieja na wiekszy areal.
                              > Kosy na sztorc! ;-)

                              Jak chodzi o elite to w wypadku Princessy mialam na mysli pochodzenie. Li tylko
                              :-PPPP
                              W wypadku kol. Kras. chodzi o elyte intelektualna.
                              Juz czuje swist Zoltej Liny z Paris :-PPPP

                              Jutka co ta jest ten megastor co ciagle latasz i plyty kupujesz? Za moich czsow
                              paryskich ( przedpotopowych) chodzilo sie do FNAC. K.



                              • jutka1 Re: Kolko jazzowe + elyta + FNAC 18.12.03, 17:52
                                jan.kran napisała:

                                > Jak chodzi o elite to w wypadku Princessy mialam na mysli pochodzenie. Li
                                tylko :-PPPP
                                > W wypadku kol. Kras. chodzi o elyte intelektualna.
                                > Juz czuje swist Zoltej Liny z Paris :-PPPP
                                **********
                                Eeeeeeeee tam.... tosz wszyscy wiedza ze ja glab, to o takie cus sie mam
                                obrazac?? :))))))

                                > Jutka co ta jest ten megastor co ciagle latasz i plyty kupujesz? Za moich
                                czsow paryskich ( przedpotopowych) chodzilo sie do FNAC. K.
                                **********
                                do FNAC tez chodze. ale Megastore jest blizej, a weekend bede miec napiety i
                                kazda minuta droga.....
                                J.
                        • tos.ka Re: Kolko jazzowe. 21.12.03, 16:39

                          dwa glosy juz mam ale fajnie :)

                          > Ja od razu powiem , ze lubie jazz od konca lat piecdziesiatych . A najbardziej

                          a ja nie wiem co lubie....slucham i wiem ze lubie i ze nie lubie.... wiem
                          wstyd...
                          ale klasyka (davis, hollyday, elington, amstrong) to oczywsicie tak i jak
                          najbardziej. o i z polskich- do dudziak sentymentem wielim palam (jako bardzo
                          bardzo swieza studentka-to jakos bylo w listopadzie i roku studiow... bylam na
                          jej koncercie w krakowie... )
                          ale jest tego tak duzo a ja najczescij radia slucham- to potem nie
                          zapamietuje....teraz np "leci" mi cecil taylor...i sie podoba:))))
                          sklamalabym gdybym powiedziala ze znalam wczesniej....

                          > Ja od razu powiem , ze lubie jazz od konca lat piecdziesiatych . A
                          najbardziej
                          >
                          > to Coltrane , Davis i Art Ensamble of Chicago:-))


                          jazzzzdrawiam
                  • moore_ash Re: Ruja i porobstwo :-))) 16.12.03, 19:45
                    jan.kran napisała:

                    > Ucieklam z P2 gdzie dzieja sie rozne meczace rzeczy.
                    > Glownie wszyscy balanguja i sobie zycza.

                    a to dziwne, bo ja na likendzie myslalem, ze mnie cos ominie bo ja tylko
                    balanguje i zycze innym rozne rzeczy... a tu widze taki czas:) bardzo dobrze,
                    dostatecznie


                    > Mieszaja tez wapno i ogladaja szlachetne kamienie i mysla o roznych
                    > nieprzydatnych rzeczach jak sex i piniadz.
                    > Co wpadne na jakis watek to musze pic zdrowie swiatla,
                    saaby,
                    te samochody?:P


                    > Wiec korzystajac , ze Princessa kupuje stringi i spedza czs w Skandynawii
                    > podbijam Jedyne Wlasciwe Zebranie 54 wlaczajac Coltrane :-))))K.
                    oczywisicie! a jakze! i tak ma byc! o! nie rzucim klubu skad nasz rod!
                    pozdr.
                    tb

                • moore_ash Re: ja uwazam... 16.12.03, 19:41


                  > Murarz , rzuc przepis na krokiety.

                  rzucilem gdzies wyzej.

                  a ja robie tak.
                  w zwiazku z tragiczna sytuacja niemoznosci znalezienia wafla w enel zmuszonym
                  zostal do sumazenia nalesnikow. przepisu na nalesniki nie bede podawal, ale
                  opowiem anegdotke jak wujek moj-krzysztof (chrzestny moj ojciec-swir jakich z
                  Kranowa swieczka szukac) pewnego razu po dnamiotem wymyslil, ze bedzie robil
                  gofry (tak, mielismy polowa gofrownice). na pytanie jakie jest ciasto na
                  gofry, padla odpowiedz z ust o dwa lata starszego od niego brata: takie jak na
                  nalesniki. a jakie jest ciasto na nalesniki? dociekal chrzestny wscibstwem
                  irytujac skacowana kompanie. takie jak na gofry odpowiedzial najstarszy i udal
                  sie na zasluzony spoczynek na hamaku.
                  farsz. ja robie tak. gotuje kiszona kapuste. wyciskam po ugotowaniu i siekam
                  na nieco drobniejsze czesci. duzo cebuli usmazonej na oleju. do cebuli dodaje
                  wspomnaina kapuste. podduszam calosc blizej nieokreslony czas. do tego pieprz
                  i kminek. ostatnio zaczalem jeszcze dodawac posiekane, podduszone pieczarki w
                  proporcji 1:1 czyli jedna pieczarka na jedna kapuste.
                  zawijam , jajko, bulka tarta, patelnia, olej, zmacznego:)

                  pozdr.
                  tb
                  >
                  > a. mnie interesuje naprawde:-)))
                  > b. bedziemy jeden wpis od Jutki lepsi. I nie bedzie to wpis: zlapalam 11345
                  ino
                  > konkretny i przydatny. K. Kucharz.
              • moore_ash Re: ja uwazam... 16.12.03, 19:32
                jan.kran napisała:

                > Ze Jutka zaniedbala Idy i se pojechala w daleki swiat gdzie pije i kupuje
                > bielizne osobista a Murarz stoi na posterunku i choc przegapil , ze Jutka
                > otwarla 54 to znajac obowiazki klubowiczow tyz otworzyl 54.

                i nawet mam wytlumaczenie co to za klub.
                to proste jak prostata

                to jest klub TSA (akustycznie w trojce)
                a czemu 54?
                bo: "51"+"trzy zapalki"
                no!:)

                > Poniewaz na P2 jest nudno lykendowo to sie na klubie wyzyje intelekualnie
                > uruchamiajac te jedna komorke co ja mam.
                > I bedziemy sie scigac ktory 54 lepszy :-))))
                > Ja jednak jestem tepa liczbowo i madal mam numerki tam gdzie mialam , ale na
                > klubach sie numerkowo wyzyje :-PPP K. w Poscigu.

                poscik- maly post.

                pozdr.
                tb
            • moore_ash Re: ja uwazam... 16.12.03, 19:27


              > Ze nalezy kontynuowac zebranie Murarza.

              oczywiscie, ze nalezy! z wiku mi sie i z urzedu ten zaszczyt nalezy!:)no!
              dziekuje Orszulo za wsparcie, gdyby nie To mnie by juz dawno wykopali bo ja
              jestem permanentnie zdezorientowany:)

              > Mam do Murarza slabosc :-))))

              z wzajemnoscia:)

              > A poza tym Idy byly marcowe:-)))
              i to jest bardzo sluszna koncepcja!!

              pozdr.
              tb
        • moore_ash Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 16.12.03, 19:19
          jan.kran napisała:

          > Murarz dostanie torebka bezlep od Jutki , bo zdublowal zebranie :-PPPPP K.


          zaraz zaraz! moje drogie panie! jak to zdublowal???
          a gdzie ja napisalem, ze to jest zebranie klubu? a ze si enumerki pokryly to
          to moja wina? numerolog jestem czy co?:)
          moze ja jakies inne zebranie otwieram co?
          a piecdziesiattrzy wczesniejszy musialem anulowac ze wzgledu na niecenzuralne
          tresci...
          no!

          pozdr.
          tb w nadziei ze to lykniecie, wiec nie zawiesc mnie!:P
    • basia553 Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 13.12.03, 14:38
      Kranie, nudno tu dzisiaj faktycznie, Don w Polsce, Jutka na zakupach, Xurek
      delektuje sie zyciem rodzionnym itd itd. Strach pomyslec, co bedzie w Swieta.
      Nie chcialo mi sie jechac do Polski, bede wiec musiala z Wami pogadac po polsku.
      Mam propozycje: sciagnelas ten wontek z bisa, wiec moze przywolasz jeszcze
      kilka innych ciekawych? Ja na bisie bylam zaledwie pare dni, wiec wszystko
      mnie ciekawi.
    • backpacker Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 13.12.03, 16:00
      Pani J prosze sie udac do KPP.
    • moore_ash o krucafuks!!!!!!!!!!! 16.12.03, 19:02
      no tom sie kurde doigral...
      nie miala baba klopotu kupila sobie kompa...
      masz murarz krokiety...
      cztery dni nieobecnosci i wszystkie ludowe (robotniczo-chlopskie) madrosci
      pasuja jak ulal i usial (jak sie odmienia: usiece?)...

      i teraz musze wszystkim poodpisywac, Kranowi wyslac pek czerwonych melancholli
      i kilka pieknych melodii za lojalnosc podszyta anarchia, czyli w to mi graj, a
      jak nie w to to w zielone tez pogramy, jessu ale jestem zakrecony. stop. cala
      rodzina chora. stop. jam wyjatkiem regule potweirdzajacym. stop. moj brat mial
      dyktando. stop. nie wiedzial jak napisac: "grzybki w occie". stop.
      napisal... "grzybki zalane octem":PPPP

      ide odpisywac, komu w droge temy klawiatura... bosze, ratunku bo sie sam
      gubie!!!!


      pozdr.
      murarz polykendowy...
    • jan.kran spelnione marzenia + prywata do Murarza 20.12.03, 23:08
      Wszyscy marza co by sie zalapac na otwarcie Klubu , a ja tak chcialam zamknac!!
      No i mnie sie udalo. W ogole ostatnio mam fart, musze splunac, oj jakiemus
      Norwegowi trafilam w oko. Trudno :-))))
      Murarz, do odtwarzacza plyt wrzucam nowo nabyty SOFT MACHINE. Napisz czy znasz,
      bo takich dziwnych rzeczy sluchasz, ze moze i te starozytna kapele znasz:-PPP
      Ona jest bardzo zabytkowa , bo chyba w wieku kranowym...
      Pozdrawiam i teraz to juz musze spadac. Kran.
    • jan.kran Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 20.12.03, 23:10
      I do tego moj poprzedni wpis mial numer 44, ostatnio moja ulubiona liczba. Cos
      mi sie szczesci :-)))) Kran, tym razem odpukujacy.
    • jutka1 zapomnienie, przeoczenie, i mea culpa 21.12.03, 15:27
      kompletnie zapomnialam, ze mielismy dokonczyc to zebranie zanim rozpoczniemy
      nr 55, no i klops, bo wczoraj otworzylam 55.

      ze wstydu za alzheimera co mi sie pojawil ostatnimi czasy wlaze za sofe, i nie
      wyjde dopoki ktos mi nie wybaczy.

      J. Zawstydzona :(
      PS. chaos, mayhem and Columbine High :(
      • jutka1 Re: zapomnienie, przeoczenie, i muzyka :))))))) 21.12.03, 16:40
        poniewaz czesc tego zebrania jest poswiecona muzyce, wiec przesylam wszystkim
        summer time w wykonaniu Hanki Banaszak AD. 1985

        cymes i mniodzik

        J.
        • jutka1 Teraz Marc Knopfler i On every street :))) ntxt 21.12.03, 16:56

          • jan.kran Intuicyjne sluchanie jazzu :-)))) 22.12.03, 11:50
            Takie jest najlepsze. Nie kto co i dlaczego i na czym ,ino sluchac i sie
            napawac :-))
            Ja zaczelam od zlej strony. Ze snobizmu. Najpierw sluchalam i nie rozumialam,
            potem ze zrozumieniem. Ale caly czas z podtekstem: kto gra , na czym , jaki to
            styl. Bez sensu. Moje dzieci sluchaja jazzu jak leci. Wprawdzie czsem chca
            wiedziec jak ten czy inny muzyk sie nazywa i z kim gra lub gral, ale generalnie
            to wrzucajc cos do odtwarzacza i sie ciesza . I to jest wlasciwe podejscie:-))

            Ja Wam zostawiam plyty z serii Blue Note. Mozna kupowac w ciemno. Zawsze dobry
            jazz. Wiec macie Monka , Shortera i Corea z Bobby Mc Ferrin. Zwlaszcza ta
            ostatnia to mniam , mniam. Raz szwedzka TV rzucila concert Bobyego z Corea. Nie
            dosyc , ze Oni sie swietnie bawili i pieknie grali to publicznosc wyszla ze
            skory :-))) Kran.
            • jutka1 Re: Intuicyjne sluchanie jazzu :-)))) 22.12.03, 12:00
              jan.kran napisała:

              > Ja Wam zostawiam plyty z serii Blue Note. Mozna kupowac w ciemno. Zawsze
              dobry jazz.
              *********
              Popieram przedmowce.. A ja nawet raz trafilam do Blue Note w NYC, i kogos tam
              wysluchalam, juz nie pamietam kogo - nikt slawny, ale gral pieknie, to
              pamietam.

              Ja wlasciwie tez slucham jak popadnie, chociaz dawno temu lubilam wiedziec co,
              kto, jak i dlaczego. Zaluje tylko, ze mi amerykanski psychopata-quasi-artysta
              sie kojarzy z Nora Jones, bo plyta sliczna a zostala obrzydzona. NB, tez Blue
              Note, co jak na pierwszy album jest nie lada osiagnieciem. Z tym, ze ona jest
              corka jakiegos slynnego muzyka, wiec pewnie jej to ulatwilo troche. Zdolna
              bestia, a ja czekam az mi sie przestanie kojarzyc :)

              Jutka
              • jan.kran Wspomnieniowo :-))) 23.12.03, 12:50
                Wpadam do Klubu przedswiatecznie ,dorzucam pare drewek do kominka,do
                odtwarzacza wrzucam Billi co sobie wczoraj kupilam zostawiam tradycyjnie
                butelke szeri, troch jablek i orzechow.
                Szezlong pusty, w klubie cisza. A ja sobie przycupnelam i mysle o tym ile w tym
                Klubie milych chwil przezylam. Ile smiechu i muzyki i picia i jedzenia :-)) I
                niezapomniane noce muzyczne z kol. Murarz co moze jeszcze sie kiedys powroca.
                K. Melancholijny.
                • akawill Re: Wspomnieniowo :-))) 23.12.03, 15:57
                  jan.kran napisała:

                  > Wpadam do Klubu przedswiatecznie ,dorzucam pare drewek do kominka,do
                  > odtwarzacza wrzucam Billi co sobie wczoraj kupilam zostawiam tradycyjnie
                  > butelke szeri, troch jablek i orzechow.
                  > Szezlong pusty, w klubie cisza. A ja sobie przycupnelam i mysle o tym ile w
                  tym
                  > Klubie milych chwil przezylam. Ile smiechu i muzyki i picia i jedzenia :-)) I
                  > niezapomniane noce muzyczne z kol. Murarz co moze jeszcze sie kiedys powroca.
                  > K. Melancholijny.

                  Drwal też trochę melancholijny. Billi się skończył więc puszczam coś
                  świątecznie celtyckiego w wykonaniu Aengus. Jest tam jedna z moich ulubionych
                  piosenek (nie kolęda) na Święta: "Christmas in the Trenches" czyli "Boże
                  Narodzenie w okopach". Ponoć na podstawie prawdziwego wydarzenia w czasie I
                  Wojny Światowej gdzieś na froncie francuskim, gdy w noc Bożego Narodzenia
                  żołnierze niemieccy i angielscy wyszli z okopów, zaczęli spontanicznie razem
                  śpiewać kolędy, częstować się papierosami, czekoladkami i skrywaną brandy,
                  pokazywać zdjęcia swoich rodzin i zagrali w piłkę by potem ze smutkiem rozejść
                  się do okopów naprzeciw siebie.

                  Chyba se golnę szeri, zagryzę jabłkiem i spojrzę na jakąś fotografię.
                  • jutka1 Re: Wspomnieniowo :-))) 24.12.03, 10:40
                    zebyscie wiedzieli....
                    puszczam z heimatu koledy w wyk. Hanki Banaszak... a potem puszcze Joe Lee Hookera, dla
                    poprawy nastroju :)))))))

                    jeszcze tu wpadne przez swieta. cmok
                    J.
                    • szfedka Re: Wspomnieniowo :-))) 24.12.03, 10:54
                      a ja koledy Jopkowe ktore od sabuniu dostalam w prezencie ;)
                      tak sabciu kochana no i jak juz pisalam wczesniej to otrzymasz odemnie w
                      przyszlym roku cosik :)
                      • sabba czyli doszlo:))) 24.12.03, 13:29
                        To sie ciesze szwedziu. sciskam swiatecznie
                        M.
                        • moore_ash Re: czyli doszlo:))) 24.12.03, 16:58
                          kranie!
                          jeszcze nie znam...
                          ale nadrobie, obiecuje:)
                          a dzis pol rzeszowa zlazilem w poszukiwaniu stu lat samotnosci i nawet w empiku
                          nie mieli... ale wiocha nie?:)

                          ale za to nabylem dwie plyty policjantow i dwie plyty glebokiej purpury...
                          z tymze, jak sie wlasnie przed chwila okazalo jedna plyta to nei jest deep
                          purple tylko deep blue:))) ale to tez jest w miare fajne:) poza tym, za 14
                          zlotych to przeciez nie bed sie wracal i oddawal:)))
                          to sa ci kolesie od sniadania u tiffaniego:) taka wesola muzyczka, w sam raz na
                          poprawienie mojego fatalnego humoru...

                          zakupy uwazam za nieudane...
                          caly dzien zmarnowany a w lasciwie nic ciekawego oprocz wspomnianych plyt i
                          jednej ksiazki stachury nie kupilem... no dobra, wodke:)

                          w kazdym razie...

                          swieta kochani...

                          zdrowia i spokoju wam zycze...

                          pozdr.
                          tb
    • moore_ash Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 25.12.03, 11:37
      lo jezu moj leb...

      te swieta mnie zabija:)

      witam w boze narodzenie i ide odrabiac lekcje:)

      pozdr.
      tb
    • jutka1 Drugi dzien Swiat 26.12.03, 16:52
      W sieni stoi piekna zywa choinka (z korzeniami, bo potem bedzie posadzona w ogrodzie),
      przystrojona bombkami szt.7 i aniolkami szt. 2, oraz swiatelkami bialymi i niemrugajacymi :))))))
      Piekna, powiadam Wam.

      Poniewaz to Zebranie sie zrobilo jazzowe, donosze uprzejmie, ze dzisiaj sluchalam Erica Truffaz
      "The Dawn", Roda S. "The American Songbook", oraz skladanke wokalistek z Diana Schuur, Cleo
      Lane, Diana Krall, i Nina Simone. Teraz chyba przejde na Leonarda "Ten New Songs", a potem na
      Van Morrisona "Days Like This". A poznym wieczorem, przy kominku i z Jamesonem, puszcze
      sobie Tomcia Waitts'a "Heart of Saturday Night". O.

      Acha, i gotuje zupe. Zainteresowanych zapraszam do watku obok :)

      Jutka z Heimatu :)
      • jan.kran zupa miso + do Murarza 27.12.03, 20:16
        Dzis widzialam w norweskim supermarkecie zupe miso w proszku. Ino zalac woda.
        Ale nie kupilam , bo nie bylo napisane "Knorr".


        Murarz, sto lat to moja ukochana ksiazka, ale nie musi byc od razu Twoja tyz.
        Ja z reguly dobrze wychodze na lekturach polecaonych przez kogos, ale sa
        wyjatki.
        Soft Machine to angielska kapela z konca lat szescdziesiatych. Niby jazz, niby
        rock a tak naprawde nie znam nikogo kto by w podobny sposob gral. Kompletny
        odjazd.
        Poniewaz nastroj dzezowy podtrzymac chce wrzucam kolejna plyte z serii Bluee
        Note tym razem Benny Goodman.
        I lece dalec nadrabiac zaleglosci forumowe po drodze podziwiajac Jutkowa
        choinke :-)) K.
        • jutka1 Re: zupa miso + Benny G. 28.12.03, 22:48
          Zupa miso jest nawet lepsza jak nie Knorr ;)))))

          Kranie, princessa otrzymana latem stala sie aniolkiem choinkowym i wisi dumnie, i wszyscy wiedza
          ze to rudy aniolek, czyli ja ;PPPPP

          W Stanach zaprzyjaznilam sie z byla wokalistka Benny'ego Helen W. Juz wtedy starsza pani,
          odjazdowa byla. Przyjazn trwala 10 lat do Jej smierci. A Benny chyba byl miloscia jej zycia.

          Muzycznie zapodaje dzis Waitts'a "Bone Machine" i "Foreign Affairs" oraz Diane Krall. Plynowo
          zapodaje swietnego Cabernet Sauvignon made in Australia, kupionego za 16 zl. w sklepie winnym
          w Heimacie :))))

          I spadam, bo czytam dobra, co ja gadam, swietna ksiazke, i chce doczytac, a jutro rano musze
          wstac i pojechac "do miasta", wiec chcialabym zlapac te 8 godzin snu....

          Jutka spioch :)
          • jan.kran miso + aniolek + wino + sen + ..... 29.12.03, 16:21
            Zupe miso w proszku mam kupic ? Tak czy nie ?

            Aniolkiem mnie ucieszylas , bo dlugo Go wybieralam :-))) Jak nie znasz Galerii
            Kwiatow w Breslau zaraz kolo Kosciola Sw. Elzbiety w Breslau , ulica Odrzanska
            to Ci wiosna pokaze. Warto, piekny sklep i wlasnie stamtad jest ten aniolek.

            Jutka , Ty mnie kaberne za szesnascie zlotych z wiejskiego sklepu nie dzaznij.
            Alkohol w Norge to tragedia zarowno pod wzgledem ceny jak i dostepu :-((((

            Ty spisz minimum osiem godzin ? To sie da wyleczyc? Ja np. spalam dzis dwie , bo
            czytalam do piatej nad ranem ksiazke , potem zasuwalam na tasmie osiem godzin a
            teraz klikam potem obiad dla Mlodziezy a jutro znowu do roboty.

            A poza tym akurat okolo tej godziny i w tym dniu pare lat temu pojawilam sie na
            swiecie :-)))) Kran.
            • chris-joe Re: miso + aniolek + wino + sen + ..... 29.12.03, 16:25
              kurna chata, kranie! Pojawilas sie na tym padole tuz po Jezusiczku!
              Wszystkiego naj! Cicha noc, swieta noc, lulajze kraniku, lulajze lulaj...
              • chris-joe ps. 29.12.03, 16:28
                zwlaszcza, ze wyglada na to, iz pare godzin lulania by ci sie zdalo... :)
              • moore_ash Re: miso + aniolek + wino + sen + ..... 29.12.03, 22:35
                chris-joe napisał:

                > kurna chata, kranie! Pojawilas sie na tym padole tuz po Jezusiczku!
                > Wszystkiego naj! Cicha noc, swieta noc, lulajze kraniku, lulajze lulaj...


                to nie ona po nim tylko on przed nia:P

                pozdrawaim.
                tb
            • moore_ash Re: miso + aniolek + wino + sen + ..... 29.12.03, 22:20

              > Zupe miso w proszku mam kupic ? Tak czy nie ?
              kupic. bedzie niedobra to bedziesz wiedziec zeby wiecej nie kupowac. przepisz
              to zdanie drugi raz tylko wykresl dwa razy slowo "nie"i masz druga mozliwa
              konsekwencje owego zakupu. tak czy owak, dylemat latwy do rozwiazania:P

              >> Ty spisz minimum osiem godzin ? To sie da wyleczyc? Ja np. spalam dzis
              dwie , bo czytalam do piatej nad ranem ksiazke , potem zasuwalam na tasmie
              osiem godzin a teraz klikam potem obiad dla Mlodziezy a jutro znowu do roboty.

              a ja wrocilem dzis rano z pl. 24 godziny w pekaesie... kimalem kilka razy po
              kilk aminut... te same filmy.... najgorsze to ze nie moglem czytac:( mialem
              pospac przez swieta ale nie dalo rady... za duzo mam znajomych i za slaba
              glowe.a nawet jak nigdzie nie poszedlem i sciemnilem z emnei cioptki
              odwiedziaja to i tak siedzialem do drugiej na sieci z butelka wina i efelt ten
              sam. a dzis przyjechalem i polazlem do roboty... jutro sie krucafuks tez nie
              wyspie bo zas do roboty a przed robota trzeba jeszcze chalpe posprzatac bo
              Pola przyjezdza:P

              pozdr.
              tb
              p.s. moze zalozymy jakis fanklub antyspiacych, albo sekte niespiacych krolwen
              czy cos takiego?:) nie wiem po co, beda nowe rocznice zeby sie napic:PPP
              • jan.kran niespanie + pracowanie 30.12.03, 17:11
                Moze zalozymy taki klub malo spiacych :-)))) Ja do niedawna cierpialam na
                bezsennosc i to mnie wykanczalo a teraz sypiam za malo ale to mnie nie wykancza
                :-))) Moim marzeniem jest praca w nocy i jedyna przeszkoda jest slaba znajomosc
                jezyka. Ale licze na to w ciagu paru najblizszych miesiecy moje marzenie o pracy
                nocnej sie spelni.

                Pracuje bardzo duzo a moglabym jeszcz wiecej. To dziwne i mile , nieznane mi
                dotad uczucie jak wszyscy mnie chca i sobie wyrywaja z rak :-))) K.
                • moore_ash Re: niespanie + pracowanie 30.12.03, 17:53
                  Moze zalozymy taki klub malo spiacych :-))))


                  :) ja na to jak na lato:)))
                  chociaz wlasciwie to ja tak normalnie duzo spie, tylko teraz w te swieta i tak
                  dalej co to niby jest czas do odpoczynku to ja sie jeszcze bardziej zmeczonym
                  czuje:))))
                  w polsce malo spalem- zgadza sie. ale teraz jestem na zgnilym zachodzie i moge
                  spac siedem godzin. znasz taka kapele? 7 godzin snu?:) to tak na marginesie:)
                  ale do kazdego kluibu sie chetnie zapisze, nawet go sam zaraz zaloze. a co:)

                  Ja do niedawna cierpialam na bezsennosc i to mnie wykanczalo a teraz sypiam
                  za malo ale to mnie nie wykancza :-)))
                  mloda jestes to i rade dajesz, ja juz sie dzis nie moglem podniesc z lozka...
                  i sie zastanawiam czy to czasem nie fakt w jaki sposob rozwiazalem wczorajszy
                  problem...

                  Moim marzeniem jest praca w nocy i jedyna przeszkoda jest slaba znajomosc
                  > jezyka.

                  kwestia czasu.

                  Ale licze na to w ciagu paru najblizszych miesiecy moje marzenie o pracy
                  nocnej sie spelni.

                  ja juz sie w nocy opracowalem:)
                  i podejrzewam, ze sie to przyczynilo do mojej emigracji, posrednio... ale to
                  kwestia priorytetow. teraz w sumie jeszcze tak, ale jak wyjde na tak zwana
                  prosta (nie mam pojecia skad ta nazwa) to juz za cholere nie bede chcial
                  pracowac w nocy...

                  > Pracuje bardzo duzo a moglabym jeszcz wiecej.

                  czysta procent normy!:)

                  To dziwne i mile , nieznane mi dotad uczucie jak wszyscy mnie chca i sobie
                  wyrywaja z rak :-))) K.

                  ja tez lubie byc docienionym. mysle, ze kazdy lubi. mile mnie polechtalo jak
                  przez te kilka dni, ktore spedzilem w mojej bylej pracy kupa osob marudzila mi
                  ze ta knajpa juz nigdy nie bedzi etaka sama i tak dalej... fajnie slyszec
                  takie rzeczy. chociaz nie wiem czy bym tam wrocil do pracy... z tej drugiej
                  strony baru mi sie bardziej podoba:PPPP

                  pozdrawiam
                  tb
    • jutka1 wtorek przedsylwestrowy.... 30.12.03, 18:51
      odkrecam watek zakrecony przez przedmowcow... ;PPP

      chociaz nie, nawiaze do wypowiedzi o niespaniu, i stwierdzam ze tyle i tak dobrze jak teraz w
      Heimacie to juz dawno nie spalam. No i napadalo sniegu, pada ciagle, bialo jest, bajkowo, jakby
      niewinnie, i w kominku heimatowym na gorze napalilam, i pije winko, bawie sie nowym telefonem
      komorkowym, czytam , leniuchuje, i duzo mysle..

      a muzyke dzis zapodalam sobie: Vol.II Great American Songbook Roda S., Songs for Distingue
      Lovers Billie H., i jazz-pop rosyjskiej grupy Kvartal. do szczescia brakuje mi tylko jednego, ale tego
      nie ma, i trudno sie mowi.

      zostawiam Wam kapusniaczek com go dzis nagotowala
      • basia553 Re: wtorek przedsylwestrowy.... 30.12.03, 18:55
        A wiesz ze z tym kapusniakiem to dobry pomysl. Znaczy sie nie mam zbednej
        kapusty, ale cholernie kwasne ogörki, co to juz chcialam je wywalic.
        A tu sie na kacyka przydadza!!
        • jutka1 Re: wtorek przedsylwestrowy.... 30.12.03, 19:03
          basia553 napisała:

          > A wiesz ze z tym kapusniakiem to dobry pomysl. Znaczy sie nie mam zbednej
          > kapusty, ale cholernie kwasne ogörki, co to juz chcialam je wywalic.
          > A tu sie na kacyka przydadza!!
          **********
          Ogorkowa albo zupa spod ogorkow tysz dobre. :)))
          Ja wprawdzie kaca miewam rzadko, ale nigdy nie wiadomo co sie okaze przydatne...
    • jutka1 Sylwester 31.12.03, 15:27
      Wpadam na chwilke sylwestrowo i snieznie. Zasypalo nas w Heimacie - ponad 30 cm sniegu, ciagle
      sypie, mgla, i krajobraz jak z bajki... Wszystko jakby wylanialo sie z mleka, i na polach tylko widac
      drzewa, tzn. te czesci galezi, ktore nie sa oblepione sniegiem. Jarzebiny wygladaja szczegolnie
      pieknie, uginaja sie pod sniegiem, a na koncu galezi spod bialej czapki wystaja czerwone kiscie
      owocow. Wczoraj patrzac przez okno na pole widzialam 4 sarny - z 30 m. od konca ogrodu...

      Ale musialam dzis odsniezac, zmachalam sie przy tym, wiec zapodalam sobie jako nagrode piwo
      zywieckie, sacze je sluchajac Billie Holiday Songs for Distingue Lovers, a dla Was zostawiam i
      piwko, i szeri, i wina czerwonego a jakzesz :)))))

      Spirytus niech Don doniesie, bo podobno ma duzo.

      A teraz ide przygotowywac salatke z soczewicy a la princessa. Mam nadzieje, ze uda mi sie do
      przyjaciol dojechac przez te zaspy, puszcze i knieje... :)

      Zycze Klubowiczom milego sylwestra, niekoniecznie na balu, niekoniecznie towarzyskiego, ale
      milego... i 2004 lepszego niz 2003, wszystkiego dobrego i niech Was Gwiazdy prowadza tam,
      dokad chcielibyscie...

      Jutka
      • jutka1 Re: Sylwester -- kurnaolek, zapomnialabym :) 31.12.03, 16:59
        > Ale musialam dzis odsniezac, zmachalam sie przy tym, wiec zapodalam sobie jako
        > nagrode piwo
        > zywieckie, sacze je sluchajac Billie Holiday Songs for Distingue Lovers, a dla
        > Was zostawiam i piwko, i szeri, i wina czerwonego a jakzesz :)))))
        >
        > Spirytus niech Don doniesie, bo podobno ma duzo.
        **********
        znaczy sie, ehem, nie to ze zapomnialam o Jamesonie dla Mistrza, ale, ehem, calego juz
        wychlalam, wiec nie mam :(( Znajac Mistrza, ma jakies tam zapasy, wiec niech przyniesie...

        ze skrucha przesylam w koncercie zyczen Billie Holiday "One for my baby (and one for the road)"

        Ruda
    • jutka1 1 stycznia 2004 01.01.04, 11:19
      Kurdebalans, czy juz nikt do Klubu nie zaglada? Kurz, stechlizna, nawet alkohol nienaruszony???

      Pazdrawliaju s Nowym Godom! Podgrzewam kapusniak na kaca, wyjmuje pyfko, mmmmm
      ambrozja!

      Mam tez pytanie, juz zadane na watku obok (przepraszam ze kopiuje, ale po co pisac dwa razy, a
      naprawde jestem poruszona):

      A ja mam pytanie powazne w sprawie niejasnej. Wrociwszy nad ranem z baletow zastalam modem
      laptopa wlaczony (wylaczylam przed wyjsciem) i pokazujacy prace na linii od 2 godzin z
      czymstam (wyszlam o 20:00, wrocilam po 2:00).. Oprocz mnie nie ma tu nikogo, klucze ma siostra
      (50 km stad, z dzieckiem przy piersi i w domu na Sylwestra) i mama (u przyjaciol na sylwestra)...
      Czy jest mozliwe zeby toto sie samo wlaczylo?????? Kurdebalans, duchy czy jak????

      Nic nie rozumiem
      Glab
      • jan.kran Re: 1 stycznia 2004 01.01.04, 21:59
        Ja wpadam, wietrze , do odtwarzacza wrzucam najnojwszy nabytek: B. Holliday z
        Lerster Young , mniam, mniam, a potem Elle. Cos mi sie ostatnio taki starszy
        jazz podoba , zwlaszcza ze duzo takiej muzyki znam nieswiadomie z filmow Woody
        Allena.
        Winko popilam kapusniakiem zagryzlam i tesknie sie oddalam, bo mam cholernie
        pracowity lykend. W piatek na popoludnie , a w sobote i niedziele startuje o
        7.45. Trudno,ktos musi na szeri zarabiac :-)))
        Pozdrawiam noworocznie. K.
      • bella-donna Re: alez "prezent"... 03.01.04, 16:58
        jutka1 napisała:

        >Kurdebalans, czy juz nikt do Klubu nie zaglada? Kurz, stechlizna, nawet alkoho
        >l nienaruszony???
        >A ja mam pytanie powazne w sprawie niejasnej. Wrociwszy nad ranem z baletow za
        >stalam modem
        >laptopa wlaczony (wylaczylam przed wyjsciem) i pokazujacy prace na linii od 2
        >godzin z
        >czymstam (wyszlam o 20:00, wrocilam po 2:00).. Oprocz mnie nie ma tu nikogo, kl
        >ucze ma siostra
        ᡪ km stad, z dzieckiem przy piersi i w domu na Sylwestra) i mama (u przyjacio
        >l na sylwestra)...
        >Czy jest mozliwe zeby toto sie samo wlaczylo?????? Kurdebalans, duchy czy jak??
        > Nic nie rozumiem
        > Glab

        Te swoje duchy to sobie trzymaj u siebie i nie podsylaj tak szczodrze,
        one teraz u mnie harce wyprawiaja, z tym , ze u mnie jest odwrotnie, trace
        kontakt ze swiatem.

    • jutka1 wychylam glowe spod sniegu... 03.01.04, 10:22
      sypie, sypie, sypie... znow cza odsniezac...

      tak porannie i leniwie, zostawiam wielki dzban mocnej kawy, i pare piw dla tych, co na kacu.

      puszczam Diane Krall, zapalam w kominku, i zalegam na szezlongu coby pogapic sie przez okno
      na snieg i drzewa pod nim sie uginajace...

      Ruda zimowo-sentymentalna :)
      • wkrasnicki Re: wychylam glowe spod sniegu... 03.01.04, 10:44
        Przysypalo troche i wreszcie zima. Kaczora nie nabylem, jako ze praca jak dzuma
        dopadla i trza bylo przytomnosc umyslu w stanie nadajacym sie do uzycia utrzymac.
        Co do tajemniczego zachowania Maczka, to raczej jest to normalne, jesli jest na
        tej samej linii co telefon. Ktos zadzwonil i go „obudzil”. A jak juz zostal
        obudzony to pewnie chcial sie troche rozejrzec po swiecie. Wreszcie to think
        ahead a nie jakie bele co. :-)
        W zwiazku z robota zaoszczedzilem troche zacnego alkoholu, wiec sie
        Panie/Panowie czestuja.
        A muzyczka dla odmiany J. Brela, coby tej hameryce dac odpoczac i to w wykonaniu
        samego Mistrza.
        Poznym popoludniem chetnie sie przylacze.
        • jutka1 ostatni wieczor :( 04.01.04, 00:19
          No i ostatnia noc w Heimacie... jutro lece do Paryza :((

          Podsumowanie
          • bella-donna Re: ostatni wieczor :( 05.01.04, 00:15
            jutka1 napisała:
            >Podsumowanie
    • clairejoanna Re: Co za ludzie, co za czasy: wyzalam sie 03.01.04, 13:55
      Co za ludzie, co za czasy!

      Na sniadanie jeden jogurt i jedna kawa, a wlasciwie pol, po jak wzielam ostatni lyk na dnie filizanki zobaczylam garsc wolosow Idioty, wiec z obrzydzeniem wyplulam (przepraszam, ze jestem taka obrzydliwa) spowrotem do filizanki kawe i wylalam. Wczoraj obcielam, a wlasciwie poprowilam, Idiocie fryzure- po trzech probach doszlam do tego, jak Mu obcinac wlosy, zeby dobrze wygladal... tylko teraz wszedzie Jego wlosy...
      Potem ubiernia, w cebulke, jak sie nauczylam od moich kolezanek norwezek i polnorwezek. Tylko: Ten czerwony top (taka obcisla buzecz) skurczyla sie w ciagu dwoch dni z 40 na 38; nie wie, jak sie to stalo, bralam rozmiar 40! Oddychac w tym moge, wiec nie che mi sie jechac do miasta wymieniac, tylko biust mi tak jakos dziwnie sterczy! :-/
      Swter jakis taki slachmecialy, wczoraj tez taki mialam zuzyty na sobie. Chyba zafunduje sobie nowy, a tu: O nawet wiem, jaki, taki z pieknym, sliczny zoliwme. Bardzo mi sie spodobal, ale troche za drogi i po co mo nowy? Prawdopodobnie moja nieswiadomos szukala pretekstu, zeby sobie nowy sweter z zolwiem kupic, i dlatego moje swetry wydaja mi sie takie zlachmenciale. I nowe spodnie tez by mi sie przydaly. Pojde potem poszukac tego swetra w okolicy domu i moze jakies fajne spodnie tez sie znajda :-)
      Nastepnie rajstoy (jaka jest roznica poniedzy rajstopami a rajtuzami?)- tu skolej za duze! LAe bawelniane- cieple mieli tylko rozmiarach 42/ 44 albo 46/ 48- 44/ 46 nie ma :-( Ten sam problem mam za przeproszeniem z majtkami (stringow nie uzywam): Albo za duze, albo za male. Stopnie tez, zawsze pomiedzy, i pomiedzy krajami i nacjami i w ogole zawsze na pograniczu czegos z czyms.
      Po polsku tez juz nie umiem, na szczescie jest slowni na oniece. Po norwesku tez juz nie. no bo chlera jakis znoau stan ekstremalny mam i tylko po nieiecku- bawarsku umiem sie porozomiewac.
      Wcozraj narobilam tego moajonezu, ale troche za dzuo octu mi ise wlalo-. majonez pikantny; Cicoiu Basiu, znalazlam swietny przepis w niemieckeij skiazce za salatkami na majonez- taki z proporcjami! jak chceszm, to Ci go wysle! W kazydym badz razie chcialam tylko troche na moja kanapke z kurczakiem cytornwym- feministycznym (Zitronenhuhn a la Alice Schwarzer im gruenen Biolekkochbuch) i teraz mi pol miski tego stoji w lodowce; a Mama mnie nastraszyla ta sarmonela i ta choroba domowego majonezu i sie boi, ze sie zepsuje, a wyzucac szkoda, wiec trzeba cos zrobic. Na szczescie my w Norwegii, a krewetki tu tanie, a ja krewetki bardzo lubie i znalazlam fajny przepis na Thousend Island Souse. Ja tam zawsze myslam, ze Thousend Island to jest majonez plus ketczap plus Senf czyli musztarda plus Crem Fraiche, a tu sie okazuje, ze mozna dodacc rote Paprika (czerwona papryka) i halbe Gewuerzgurke (pol ogorka kiszonego). Tylko czy bede teraz dla tego pol okorka kupowac caly sloik? Moze bez sie obejdzie? I zebym bron Boze tych krewetek nie zapomniala.
      No wiec teraz lece, trzeba ten sweter, i te spodnie i zakupy i Krzysio ma przyjechac dwie kadry u nas schowac i Mama poprosila o umycie podlug i odkurzyc trzeba i TYLE prasowania i obiat i w ogole... boze, potrzebne jest mi siedem mezow!

      Pozdrowienia,

      CJ

      PS: Dziekuje, ze sie mogla wyzalic. Mam nadzieje, ze cos z tego jest zrozumiale...
      • bella-donna Re: Co za ludzie, co za czasy: wyzalam sie 03.01.04, 14:35
        clairejoanna napisała:
        > Mam nadzieje, ze cos z tego jest zrozumiale.

        zmartwie Cie, nic a nic...
        • wkrasnicki Re: Co za ludzie, co za czasy: wyzalam sie 03.01.04, 15:54
          bella-donna napisała:

          clairejoanna napisała:
          Mam nadzieje, ze cos z tego jest zrozumiale.

          zmartwie Cie, nic a nic...
          ###

          Pociesze Cie - nic a nic. ;-)

        • clairejoanna Re: Co za ludzie, co za czasy: wyzalam sie 04.01.04, 12:25
          bella-donna napisała:

          > clairejoanna napisała:
          > > Mam nadzieje, ze cos z tego jest zrozumiale.
          >
          > zmartwie Cie, nic a nic...

          A co ja sie bede martwic?

          Pzpr.,

          CJ
    • ani-ta Re: ZEBRANIE PIECDZIESIATECZWARTE... 04.01.04, 13:34
      nadrabiam zaleglosci w czytaniu forumowym...
      i zaczynam watpic, ze je nadrobie;)
      kazdy kazdemu zyczenia, wnioski o skladnie zyczen, o nie skladanie zyczen, o
      talerz dla strudzonego wedrowca, o nieuszczesliwianie ludzi na sile itp.:)
      watki dedundacyjne i antydedundacyjne zdecydowanie uznaje za najciekawsze;)
      probuje sobie przypomniec, gdzie pisanie zakonczylam... ale jakos mi nie
      idzie...
      no to kawa chlup!
      no to malo:)
      no to karpik... ciach i mniam;)
      taaaaaaa... karpik zawsze pomaga;) zwlaszcza jak go na wigilie nie podali...
      juz chcialam awanture robic... ale mi sie przypomnialo... ze to swieta i nie
      uchodzi;)
      przyszli inni goscie... zrobili za mnie;))))
      eeeech ta spychoterapia...:)))

      no to karpik od mamusi ciach... i mniam;) uwielbiam go!:)

      znowu ta dziwna mysl... bez netu zle... ale jak sie gdzies ucieknie od
      codziennosci... to czlowiek do tej codziennosci zaczyna rowniez net zaliczac...
      zero tesknot, braku stuku klawiorkow, lacznosci ze swiatem...:)) ot luz i
      bezstroska;)

      ale wracam i... kawalek torby do pralki pakuje i pierwsze kroki... do kompa;)
      ufff odpalil!ufff jest net! ufff forum istnieje!!! <jakby sie zawalic bez
      mojego gadulstwa moglo?:PPPP>

      patrze... setka nowych watkow... patrze - BAL MNIE OMINAL!!!... boszzz... 31
      bal w moim zyciu!!!! znowu mnie ominal!!! to jakies fatum!
      coz... los tak chcial... odbiera mi co roku te suknie z lamy, te boa liniejace,
      te szpilki tnace skore stop do krwi...

      no to kawa chlup!
      moze ciacho jakies?
      jakies ciacho? cos mamusia dala? aaaa nie chcialam makowca (bo nie lubie),
      piernika (bo mi ochota przeszla), sernika (bo byl z rodzynkami)... aaaach jest
      tort - tort bez masy... staropolski tort czekoladowo-orzechowy...
      mniaaaaaaaaaam;)

      podsumowujac wiec... uciekajac na swieta w swiat... stracilam kawalek czasu
      forumowego, kawalek szalenstwa swiatecznego w domu rodzinnym... zyskalam...
      wlasnie zyskalam... swiadomosc, ze swieta z bliskimi daja to "cos"- czego zadna
      najlepsza restauracja nie da (gorsza tym bardziej), ale trzeba wyjechac i
      wrocic by sie o tym przekonac;)
      zyskalam spokoj, czas z moimi naj naj najukochanszymi :))
      oraz... swiadomosc, ze forum moze zyc i byc spokojnie bez gadul nie na temat:)))

      tak wiec!

      wymiatam igly spod choinki;) byle do wtorku do konca nie wylysiala;))
      dla odmiany (komu jak komu:PPP) stawiam w lodowce wor oscypkow a w termosie
      herbate po goralsku;)
      pociagnijmy jeszcze troszke te okruch beztroski...
      bo jutro...
      jutro... to juz dzien znienawidzony przez wszystkich... poniedzialek... i szara
      zwykla codzienna rzeczywistosc...

      no chyba ze karnawal... cos nowego przyniesie?:)
      jakis bal?
      z lama, boa, szpilka i tapeta na twarzy?:))))))))
      i ten broooookaaat... osypujacy sie ;)))

      a.:)

      hej!
      • jan.kran Re: A co mnie to wszystko obchodzi :-)))) 04.01.04, 17:45
        Niektorzy rozumieja , inni nie wszyscy gdzies lataja po okolicy i probuja albo
        tez i nie zrozumiec a ja rozumiem jedno : zycie jest piekne :-))))
        W Oslo sniegu po kokarde , ale jest stosunkowo cieplo. Ostatnie kilka dni
        spedzilam w fabryce polozonej w zasniezonym parku nad gorskim strumykiem. I
        zrozumialam , ze posiadanie kilku sprawnych czlonkow i jasny umysl to dar Bozy
        i z tego sie trzeba cieszyc :-)))
        Wiec sie wyciagam na szezlongu dziekujac Bogu za to co mi dal w zyciu. A dal
        wiele. Wlaczam Ally McBeal co mi Mlodziez nie pozwala sluchac w
        domu ,podrzucam drewienek do kominka i leniwie saczac szeri czekam az ktos tu
        wpadnie :-))) K.
    • sabba zimny dom 04.01.04, 20:54
      ...bo ogrzewanie ledwo tykalo tak tylko zeby rury nie zamarzly, wiec uciekam do
      klubu. Widze ze tu ciepelko jak sie patrzy, Kran zajal szezlag ale ja dzis wole
      skore baranka przed kominkiem:))) Wrocilam z ferii rodzinno-swiatecznych, dobrze
      przyszykowana na dluga i mrozna zime (pare cm tluszczu iwecej:))..ale sniegu
      niezbyt duzo. No, nie narzekam, bo na polnocy Niemiec nie mielismy ani grama a
      temperatury byly wczesnowiosenne. Ja jednak nie jestem za tych globalnym
      ociepleniem klimatycznym. Wole mroz, snieg i zimno. I slonce!
      Biblioteke otworze jutro, pare ksiazek dorzuce, na razie czytam Wladimira
      Kaminera "Russendisko", facet, rosjanin zyjacy w De zostal okrtzykniety hitem,
      wiec sie nastawilam na hit, ale wg mnie to tylko taki maly hicik. MIly, ale
      maly. Czasem ma dosyc trafne teksty, opisujac obcokrakowcow w Niemcach ale poza
      tym, powiedzialabym przecietne. Ale zobaczymy jak inne jego dziela.
      Leze przed tym kominkiem, drewno ladnie pachnie, pije herbatke z miodem z
      kasztanow i sobie przysypiam. Milo mi. No i milo widzies was tutaj znow.
      Pozdrowienia
      S.
      • akawill przepraszam, czy tu grzańca dają ? 04.01.04, 21:23
        Klubowicze na szezlągu i na skórce, to ja sobie na macie zalegnę. Cuś jakieś
        choróbsko łapie za gardło i pierś (bez pardonu). Może by jakiegoś grzańca
        golnąć? To wszystko przez tą dziwaczną pogodę - leje. Znowu drewno
        zawilgotnieje (ma się te rymy). Uprzejmie i grzecznie, z siekierą w dłoni,
        przypominam że nawet w najsmakowitszym dymie kiełbasy wędzić nie należy.

        I tak se konstatuję, że zawód mam zły. Toż te kobity by se ślusarza,
        mechanika i hydraulika skumały, a drwal nikomu niepotrzebny. Toby wyjaśniało
        moją monogamiczność. Ale przynajmniej jest powód żeby się upić. Hmmm, taka
        konstatacja nie jest zła :)
        • ani-ta przepraszam, czy tu grzańca dają ? daja;) 04.01.04, 21:56
          daja;))
          masz wybor drwalu:
          - grzane wino z korzeniami...
          - grzane piwo z korzeniami...
          - grzane piwo z miodem...
          - grzane piwo z sokiem malinowym:)

          tyle rodzajow poznalam:)))
          wszystkie na bolesnosc w gardle, krtani, tchawicy i piersiach (cos mnie boli...
          tylko nie wiem co...:))) wyprobowalam;) efekty byly:)))
          efektywne wrecz;)))))

          a.:))

          hej!
          • bella-donna Re: przepraszam, czy tu grzańca dają ? daja;) 05.01.04, 00:23
            ani-ta napisała:

            > daja;))
            > masz wybor drwalu:
            > - grzane wino z korzeniami...
            > - grzane piwo z korzeniami...
            > - grzane piwo z miodem...
            > - grzane piwo z sokiem malinowym:)

            czy ty chcesz nas tu wszystkich porozpijac ?
            podziwiam wszystkich, co jeszcze maja sile i ochote
            drwa rabac, w kominku ogien rozpalac...hmm...ale piwka
            z sokiem malinowym chetnie poprobuje
            • jan.kran Re: Akawil :-))) 05.01.04, 15:55
              Masz od Krana lyczek spirytusu z Saabowym miodem kasztanowym. Na przeziebienie
              jak znalazl. Poloz sie na szezlong chwilowo wolny , zawin sie w skore baranka.
              Biorac pod uwage Twoje chorobsko napalilam w kominku :-)))
              Monogamicznosc podzielam w calosci w ramach czego pozdrow szczesliwa Drwalowa.
              Do odtwarzacza wrzucam Tower of Power i wyzdrowienia zycze. K.
              • moore_ash wrocilem! 05.01.04, 19:30
                i co?
                i zajebalo mi rower:((((...

                ech, nie ma to jak nowy rok:P

                pozdr.
                tb po wspanialym wypoczynku:)
                • jan.kran Re: wrocilem! 06.01.04, 13:16
                  Co Ci ten rower zajebalo ?

                  I nie masz pojecia jak sie ciesze , ze jestes, bo wlasnie mialam pewne
                  watpliwosci czy dalej sie na P2 udzielac. Ale dla Ciebie zostaje :-)))) K.
                  Zadowolony
                  • jutka1 Re: wrocilem! 06.01.04, 15:01
                    jan.kran napisała:

                    > I nie masz pojecia jak sie ciesze , ze jestes, bo wlasnie mialam pewne
                    > watpliwosci czy dalej sie na P2 udzielac. Ale dla Ciebie zostaje :-)))) K.
                    > Zadowolony
                    *******
                    hmmm. dobrze wiedziec...
                    • moore_ash Re: wrocilem! 06.01.04, 19:00

                      > hmmm. dobrze wiedziec...
                      Jutus! czy ja wyczuwam w twoim poscie delikatna nutke zazdrosci?
                      wszak to przed Toba poklony klade dniami i nocami az mi w krzyzu strzela jak
                      na rynku w pultusku w sylwestra (czy pultuska ma rynek?:PP)

                      pozdr.
                      tb
                      • jutka1 Re: wrocilem! -- Murarz :) 07.01.04, 10:10
                        moore_ash napisał:

                        > Jutus! czy ja wyczuwam w twoim poscie delikatna nutke zazdrosci?
                        > wszak to przed Toba poklony klade dniami i nocami az mi w krzyzu strzela jak
                        > na rynku w pultusku w sylwestra (czy pultuska ma rynek?:PP)
                        ********
                        Murarz, o Ciebie zazdrosna jestem non-stop, we dnie i w nocy, i nawet do
                        Pultuska na Rynek pojade w Sylwestra coby tego dowiesc... ;)))))))))

                        Ale moj post, do ktorego sie odnosisz, nie mial za temat zazdrosci... ;P

                        Ide zwolac nowe zebranie
                  • moore_ash Re: wrocilem! 06.01.04, 18:57
                    Co Ci ten rower zajebalo ?

                    nie wiem.
                    na pewno jakis holender, bo przeciez nie Ci szlachetni Turkowie czy
                    Marokanczycy:) zreszta, z mojego punktu widzenia to moglaby to byc i chelbia
                    modra. rowera i tak nie ma wiec co za roznica co zjadlo. niech sie udlawi...
                    ale juz dawno taki wscielky nie bylem. jakbym go gdzies zobaczyl po drodze do
                    domu to by sie krew polala... a ja jestem niespotyklanie spokojny czlowiek:)
                    w sumie to mala strata, bo on byl wart gora 30 euro, ale glupia sytuacja bo to
                    nie moj tylko rodziny z ktora mieszkam. no i pojechalem do innej pracy i mi
                    ich rower zezarlo... nie lubie takich klimatow...
                    a to szkoda:)

                    >
                    > I nie masz pojecia jak sie ciesze , ze jestes,

                    bylem, jestem, bede:)

                    bo wlasnie mialam pewne watpliwosci czy dalej sie na P2 udzielac.
                    a dlaczegoz to? cos mnie ominelo?:)

                    Ale dla Ciebie zostaje :-))))

                    :) pozdr.
                    tb zarumieniony
                    czyli
                    murarz zamurowany:P
                    > Zadowolony
    • jutka1 monopolistom moje stanowcze NIE!!! 06.01.04, 18:47
      wpadam na chwile, bo zaraz wychodze z roboty, i zobaczymy czy po powrocie do
      mieszkania bede juz miec net czy nie. monopolistyczna kanalia kablowo-netowa
      ma od niedzieli awarie w calej dzielnicy, i codziennie inna wersje daty
      naprawy mi zapodaje... wrrr...

      strzelam se kielonka tego spirytusu z miodem na zszargane nerwy, cupne se
      jeszcze chwilke na szezlongu, a potem powloke zezwlok na chate. wsiech
      pozdrawiam w rytm Gotan Project, i wesolego jajka zycze :)))
      • moore_ash Re: monopolistom moje stanowcze NIE!!! 06.01.04, 19:06
        jutka1 napisała:

        > wpadam na chwile, bo zaraz wychodze z roboty, i zobaczymy czy po powrocie do
        > mieszkania bede juz miec net czy nie. monopolistyczna kanalia kablowo-netowa
        > ma od niedzieli awarie w calej dzielnicy, i codziennie inna wersje daty
        > naprawy mi zapodaje... wrrr...

        ogladalas taka duperele z tomkiem hanksem? sie to nazywalo w polskiej wersji
        jezykowej "skarbonka" czy jakos tak. jemu tam dom remontowali i przez dwa
        miesiace czy ilestam codziennie mu powtarzali, ze za dwa tygodnie bedzie
        gotowy... ale to bylo w stanach. w europie (europejskiej) sie takie rzeczy nie
        zdarzaja:PP


        > strzelam se kielonka tego spirytusu z miodem na zszargane nerwy,

        bylismy ostatnio u znajomych, ktorzy przywiezli z polski dwie przecudowne
        nalewki. jedna byla wisniowa, cierpka a druga byla chyba malinowa, nieco
        slodsza, obie kopliwe jak wysokie napiecie. tak zacnymi trunkami juz dawno
        moja gardziel nie miala przyjemnosci byc plukana!:)

        wsiech pozdrawiam w rytm Gotan Project, i wesolego jajka zycze :)))
        Naj mi ostatnio oszalala na punkcie gotan:) i fajnie:)

        pozdr.
        tb
        • jan.kran Zasypalo mnie kurdebalans !!!! 06.01.04, 22:59
          Wlasnie wyczolgalam sie z zaspy wracajac z fabryki. Rzucam na kominek mokre
          odzienie zagrzewam sie szeri i zasypiam , bo juteo musze wstac o szostej.
          Witaj pierwsza zmiano !!!
          Wlaczam B. Holliday na ktorej ostatnio mam swira i zasypiam marzac o goracych
          plazach Kartaginy. K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka