Dodaj do ulubionych

Hamowanie silnikiem a diesel

14.07.04, 08:27
Witam!

Hmmm.... ponoc nie ma glupich pytan, wiec zapytam :)
Zaslyszalem ze silniki diesla "nie lubia" hamowania silnikiem. Ponoc ma to
jakis zwiazek z wlasnosciami smarnymi oleju napedowego i brakiem jego
dostarczania do silnika przy takim hamowaniu. Ma to jakis sens czy ktos sie
wymadrzal nie wiedzac o czym mowi za bardzo? Niestety moja mizerna wiedza nie
pozwala mi stwierdzic czy to bzdura czy nie. Chociaz gdybytak bylo to pewnie
gdzies by o tym ktos juz napisal. W kazdym razie zapytac nie zaszkodzi :)

Dzieki,
Pap :)
Obserwuj wątek
    • fanfan1 Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 09:03
      Tak szkodzi, ale tylko jak zapłon jest wyłączony - i to nie tylko w dieslu, ale
      przede wszystkim chodzi tu o rozrząd, a nie smarowanie (!).
    • sherlock_holmes Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 09:15
      Na pewno hamowanie silnikiem szkodzi w dwusuwach (ale tam zazwyczaj jest "wolne
      kolo" i nie da sie hamowac silnikiem :) )
      Natomiast o dieslu pierwsze slysze. Moze chodzi o to, ze po zdjeciu nogi z gazu
      paliwo nie doplywa, a silnik cos musi spalac i spala olej ze scianek cylindra?
      Ale podobnie jest w silnikach benzynowych, gdzie przez intensywne hamowanie
      silnikiem zuzycie oleju moze wzrosnac kilkukrotnie.
      • jaki71 Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 09:45
        A to niby dlaczego silnik musi cos spalac????? :o Hamowanie silnikiem polega na
        tym ze tym ze to silnik jest napedzany przez samochod a nie samochod przez
        silnik. I nikt niczego nie zmusza do spalania czegokolwiek.

        Dwusuwy wolne kolo mialy wlaczane a nie na stale. Wiec hamowac sie da tyle ze
        jest nieefektywne. problemy moga byc ze smarowaniem ale w dwusuwach gazniki
        byly tak proste ze silnik i tak zasysal paliwo rzaem z olejem przy hamowaniu
        silnikiem.

        A wolne kolo bylo luks do redukcji biegow bez sprzegla np. jazda pod gore.

        JAki
        • sherlock_holmes Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 10:09
          Gdyby przy hamowaniu silnikiem byl odcinany zaplon rownoczesnie z doplywem
          paliwa,byloby cacy. Ale mimo odciecia doplywu paliwa,zasysane jest powietrze,a
          iskra wywoluje zaplon. No i czesc oleju ze scianek przy tym lega spaleni.
          Zapewne im grubsza warstwa filmu olejowego, tym wieksze spalanie - zatem
          przypszczam, ze w wiekszym stopniu dotyczy to olejow gorszych, nie potrafiacych
          tworzyc cienkiej warstwy film olejowego - a takze zuzytych silnikow, gdzie
          pierscienie zbieraja mniejsza ilosc oleju ze scianek cylindra.
          • jaki71 Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 10:24
            Z tym odcieciem zaplonu w dieslu to cie ponioslo nie??
            Pewnie chodzilo ci o benzynke.
            A tak z ciekawosci czy nastapi w dieslu zaplon bez ON w cylindrze przy
            hamowaniu silnikiem?
            Ale wszedzie mi mowiono za najefektywniejsze hamowanie silnikiem jest w dieslu.
            Ale te njanowsze traktory to juz jakis kosmiczna technologia i niewiadomo co
            one lubia a co nie.
            • sherlock_holmes Re: Hamowanie silnikiem a diesel 14.07.04, 10:30
              jaki71 napisał:

              > Z tym odcieciem zaplonu w dieslu to cie ponioslo nie??
              > Pewnie chodzilo ci o benzynke.

              Dokladnie - wcisnalem "wyslij" zanim pomyslalem,ze pominalem clou program, czy
              diesla wlasnie

              > A tak z ciekawosci czy nastapi w dieslu zaplon bez ON w cylindrze przy
              > hamowaniu silnikiem?

              Sam nie wiem - olej sie calkiem niezle pali, ale warnki beda wystarczajace zeby
              sie zapalil? Trzebaby specjalisty od diesli popytac...

              > Ale wszedzie mi mowiono za najefektywniejsze hamowanie silnikiem jest w
              dieslu.
              > Ale te njanowsze traktory to juz jakis kosmiczna technologia i niewiadomo co
              > one lubia a co nie.
              >

              Diesel ma wyzsze cisnienie sprezania, zatem wieksza sila potrzebna jest do
              sprezenia powietrza. Do tego dochodza wieksze sily bezwladnosci od ciezszego
              ukladu korbowo-tlokowego i stad lepsze hamowanie silnikiem.
              • etom Re: Hamowanie silnikiem a diesel 15.07.04, 00:52
                sherlock_holmes napisał:

                > Diesel ma wyzsze cisnienie sprezania, zatem wieksza sila potrzebna jest do
                > sprezenia powietrza. Do tego dochodza wieksze sily bezwladnosci od ciezszego
                > ukladu korbowo-tlokowego i stad lepsze hamowanie silnikiem.

                Wieksze cisnienie sprezania w dieslu faktycznie powoduje skuteczniejsze
                hamowanie silnikiem ,ale wieksza sila bezwladnosci ciezszego ukladu korbowo-
                tlokowego dziala akurat odwrotnie - zmniejsza skutecznosc hamowania silnikiem.
                Przeciez w wiekszej masie zgromadzona jest wieksza energia kinetyczna ,ktora
                dluzej musi byc wytracana.Podobnie jak samochod o wiekszej masie gorzej hamuje
                silnikiem.

                pozdrawiam
      • andrzejmat Re: Hamowanie silnikiem a diesel 16.07.04, 21:15
        sherlock_holmes napisał:

        Moze chodzi o to, ze po zdjeciu nogi z gazu
        >
        > paliwo nie doplywa, a silnik cos musi spalac i spala olej ze scianek
        cylindra?
        > Ale podobnie jest w silnikach benzynowych, gdzie przez intensywne hamowanie
        > silnikiem zuzycie oleju moze wzrosnac kilkukrotnie.

        Drogi Sherlocku - i to "o co moze chodzi" i co "podobnie jest" - to nie jest
        nawet science fiction tylko tak zwana licencja poetycka. Silnik, do cylindrów
        którego nie ma wtrysku(diesel) lub podawana jest mieszanka uboga o składzie
        poniżej granicy zapalności - niczego palić nie musi, nie może i nie pali...

        W dwusuwie zasilanym mieszanką benzyny z olejem długotrwałe hamowanie silnikiem
        (w Alpach) było niewskazane (złe smarowanie), ale nie zwykłe zdjęcie nogi z
        gazu. A co do diesla, czy też silnika z zapłonem iskrowym - zupełny absurd. A
        diesel hamuje stosunkowo lepiej zwyczajnie dlatego, że nie jest dławiony
        przepływ przepustnicą tak jak w silniku z zaopł. iskrowym.
        Pzdr
        A.

        • sherlock_holmes Re: Hamowanie silnikiem a diesel 16.07.04, 22:31
          OK, faktycznie w dieslu nie ma rpzepustnicy i przez zasysanie wiekszej ilosci powietrza sa wieksze sily "hamujace".
          Ale czemu w takim razie zuzycie oleju wzrasta gdy duzo i czesto hamuje sie silnikiem? Jest to sprawdzone i udowodnione, wiec nie sa to moje fantazje, tylko obserwacje warsztatowe (nie moje zreszta, ale z kilku roznych serwisow, w tym z ASO).
          I nie chodzi mi tylko o silniki z natryskiem oleju na denko tloka - problem dotyczy wielu, nie tylko "sportowych" samochodow, ale tez zwyklych, popularnych.
          • andrzejmat Re: Hamowanie silnikiem a diesel 17.07.04, 00:01
            sherlock_holmes napisał:

            > OK, faktycznie w dieslu nie ma rpzepustnicy i przez zasysanie wiekszej ilosci
            p
            > owietrza sa wieksze sily "hamujace".
            > Ale czemu w takim razie zuzycie oleju wzrasta gdy duzo i czesto hamuje sie
            siln
            > ikiem? Jest to sprawdzone i udowodnione, wiec nie sa to moje fantazje, tylko
            ob
            > serwacje warsztatowe (nie moje zreszta, ale z kilku roznych serwisow, w tym z
            A
            > SO).
            > I nie chodzi mi tylko o silniki z natryskiem oleju na denko tloka - problem
            dot
            > yczy wielu, nie tylko "sportowych" samochodow, ale tez zwyklych, popularnych.
            >
            Witam,
            Sherlocku, obserwacje warsztatowe to nie wyniki pomiarów, korelacja między
            hamowaniem silnikiem a zużyciem oleju może być tu pozorna - a w rzeczywistości
            intensywne hamowanie silnikiem - poprzez "agresywną" redukcję biegów, a nie
            zwyczajnie "zdejmowanie nogi z gazu" - towarzyszy zazwyczaj agresywnej ostrej
            jeżdzie, która z różnych względów powoduje zwiększone zużycie oleju. Te względy
            to głownie szeroki zakres obrotów z maksymalnymi często, pełne wykorzystanie
            mocy, towarzyszące temu skoki lokalnych temperatur tłoków i cylimdrów. Z tego
            nie da się wyizolować hamowania silnikiem jako przyczyny. Według mnie to mowa
            trawa, ale nikt nie ma patentu na rację - więc wynik pomiarów wg określonej
            procedury to by mnie jednak przekonał....
            Pozdrowienia.
            A.
            • sherlock_holmes Re: Hamowanie silnikiem a diesel 17.07.04, 08:22
              Czuje sie usatysfakcjonowany odpowiedzia :)
              Byc moze w przypadku ASO jest to wybieg majacy na celu ukrycie prawdziwego powodu duzego zuzycia oleju - wada fabryczna silnika... W moim toczydle mimo 150kkm przebiegu, miedzy wymianami oleju nie dolewam nic, a spadek poziomu jest praktycznie niezauwazalny. Jezdze glownie po miescie i raczej nie jestem ostatni na swiatlach :) Chociaz zamiast hamowac silnikiem raczej patrze daleko przed siebie i dojezdzam na luzie (oczywisice nie mowie o zjezdzaniu z wzniesien :) )
        • kierowiec1 Re: Hamowanie silnikiem a diesel 19.07.04, 14:16
          andrzejmat napisał:

          > diesel hamuje stosunkowo lepiej zwyczajnie dlatego, że nie jest dławiony
          > przepływ przepustnicą tak jak w silniku z zaopł. iskrowym.

          Diesel hamuje lepiej, bo:
          - ma przewaznie wieksza pojemnosc skokowa od benzynowca tej samej mocy
          - ma o czynnik dwa wiekszy stopien sprezania.

          Niemniej obecnosc niezupelnie szczelnie zamykajacej dolot przepustnicy w
          benzynowcu zwieksza sile jego hamowania w stosunku do np. hamowania zgaszonym
          silnikiem benzybowym z gazem wcisnietym do oporu (przyklad hipotetyczny).

          Najbardziej natomiast zwiaksza sile hamowania szczelna przepustnica w
          kolektorze wylotowym. Rozwiazanie znane jako hamulec silnikowy w ciezarowkach.
          Zalaczenie hamuca silnikowego daje efekt porownywalny z redukcja o jeden caly
          bieg (w skrzyniach 2x8-biegowych).

          POzdr.

          K.
          • andrzejmat Re: Hamowanie silnikiem a diesel 19.07.04, 16:07
            kierowiec1 napisał:

            Diesel hamuje lepiej, bo:
            > - ma przewaznie wieksza pojemnosc skokowa od benzynowca tej samej mocy
            > - ma o czynnik dwa wiekszy stopien sprezania.
            >
            > Niemniej obecnosc niezupelnie szczelnie zamykajacej dolot przepustnicy w
            > benzynowcu zwieksza sile jego hamowania w stosunku do np. hamowania zgaszonym
            > silnikiem benzybowym z gazem wcisnietym do oporu (przyklad hipotetyczny).

            A:
            Pojemność skokowa jest poza dyslusją.
            Silnik bez spalania - napędzany - stanowi kompresor.
            Stopień sprężania ma istotne zaczenie wtedy gdy stosowany jest hamulec
            silnikowy - dławienie na wylocie. Jeżeli wydech "do atmosfery" to tylko trochę
            większe straty ciepła ze względu na nie całkiem izentropowy wszak proces
            sprężania.
            Przy pełnym zamknięciu wlotu albo/i wylotu moc pobierana na pompowanie i
            spręzanie jest zero (z niewielkim uproszczeniem).
            Przy optymalmym zdławieniu wylotu i całkiem otwartym wlocie ta moc jest max.
            Moc pobieraną przez kompresor zmniejsza się (gdy się chce to uczynić)
            najczęściej dławieniem na ssaniu(wlocie).
            Porównanie "nie całkiem zablokowane ssanie, otwarty wylot" v/s "otwarte ssanie,
            otwarty wylot" może być niejednoznaczne, zależnie od charakterystyki (rozrządu)
            kompresora.

            Pozdrowienia
            A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka