tomek854
30.08.05, 17:44
Tak tak - awansowalem. Co prawda tylko na czas urlopu, ale jezdze teraz w
dluzsze trasy - wczoraj bylem pod Newcastle (nad morzem, slicznie) a jutro
jade w Scottish Borders (przeslicznie bylem tam wczoraj po drodze :-)
Najbardziej mi sie podoba granica szkocko - angielska - jedzie sie takimi
serpentynami a na gorze jest punkt widokowy na przeleczy - przeslicznie.
Wokol tylko zielone gorki i owce :P )
Po za tym pare spostrzezen:
Zaczal sie rok szkolny. Do szalu doprowadzaja mnie przeprowadzacze przez
jezdnie. Bo wyobrazcie sobie: jest skrzyzowanie ze swiatlami i w ogole,
czekacie na swiatlo az tu nagle akurat jak wam sie zapala zielone zbliza sie
uczen. Przeprowadzacz wylazi na srodek ulicy i uczen ma pierwszenstwo. No
dobra rozumiem gdyby to byla podstawowka (choc uwazam, ze rola takiego
przeprowadzacza powinno byc uczenie dzieci jak sie przechodzi na swiatlach)
ale to jest High School - to przeciez tak jak u nas ogolniak, albo lepiej.
Czy naprawde 16 letnia mlodziez potrzebuje przeprowadzaczy?
W rezultacie laza jak te swiete krowy i jeszcze na zlosc na pewno to robia
kierowca. Naprawde, w malych miasteczkach jak sie przejezdza w czasie kiedy
dzieci wychodza ze szkoly to ZAWSZE jest korek.
Po za tym mam pare przemyslen na temat Szkotow, ale to na dluzsze
posiedzenie. Na razie musze tylko napisac, ze Polacy (za granica) potrafia
pracowac. Jak wyjezdzam to pracuje nocna zmiana (sami polacy + dwoch
supervisorow) i pralnia wre. Jak wracam to wszyscy sie (szkoci) snuja z kata
w kat a dwoch moze pracuje - reszta tylko udaje...
Spostrzezenie inne: jezdzi sie tu zajebiscie - wczoraj po tych scottish
borders bylo cudnie, droga rowna, trawersuje pagorki, ruch prawie zerowy,
kamer nie ma - mozna sobie pocinac 120 po lekkich zakretach.. Ostatnio tak
fajnie to mi sie smigalo w Chorwacji. A po za tym Sprinter przeladowany
bardzo dobrze ( o dziwo ) sie prowadzi, tylko hamuje i przyspiesza srednio :S
Bo tutaj wcale nie ma cywilizacji - wczoraj to bylo jak w Polsce - 14 godzin
za kolkiem (jakbym nie szukal wszystkich 15 dropow to by pewnie bylo ze 12) i
przeladowana furgonetka, skonczylem o 22 i szybko masz vana, jedz do domu, bo
jutro startujesz o 5:00 :-) Ale tutaj po tych 14 godzinach przyjemnej jazdy
po nieduzym ruchu i z zyczliwymi wspoluczestnikami na dobrych drogach jest
sie zmeczonym najwyzej tyle co w polsce po 7 godzinach :-)