Dodaj do ulubionych

Sprawa pakistańska

09.02.09, 20:27
no i głośno się zrobiło w mediach (co ciekawe, głośno sie zrobiło dopiero jak
biedaka chcieli zabić a nie jak go porwali kilka miesięcy temu) i politycy
gardłują.

Jeden typ, obecnie etatowy pisowski bloger powiedział nawet, ze to wina Tuska.
Inni obarczaja sie winą wzajemnie.

Ja tam nie rozumiem jednego - po ch..ja jechać do Pakistanu? Rozumiem, ze to
byc moze piękny kraj ale chyba ryzyko jest wszystkim znane. Wiadomo, ze tam -
w rejonach przygranicznych, gdzie urzędują talibowie porywają ludzi i
generalnie panuje bezprawie...
Obserwuj wątek
    • t-tk Re: Sprawa pakistańska 09.02.09, 21:12
      typson napisał:
      > Ja tam nie rozumiem jednego - po ch..ja jechać do Pakistanu?

      Po kase. Po nic innego.
      • typson Re: Sprawa pakistańska 09.02.09, 21:23
        Nie chce źle oceniać tego człowieka, miał zapewne jakiś cel, moze bardziej
        szczytny niz kasa. Tylko ryzyko jest ogromne i wszystkim znane. Na ulicach
        codziennie giną ludzie za nic. Za sam fakt znalezienia sie przypadkowo w
        towarzystwie pijaniego zula-mordercy. Ludzie, którzy nie wracaja do swych domów,
        do rodziny i dzieci. Lub są zabijani przez pijanych kierowców... I nikt ich nie
        żałuje, nawet nie ma o nich wzmianki. A robi się dym z powodu kogoś, kto sam
        pojechał do kraju, gdzie demokracja kałachem stoi. Chyba jestem zbyt zmęczony,
        by to zakumać
        • bassooner Re: Sprawa pakistańska 09.02.09, 21:36
          bo to nasza wina!!! bo popieramy PO!!! a nie lubimy rydzyka!!!
          • mrzagi01 Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 09:11
            To prawda. Gdyby rządziło Słonce Żoliborza, to by wysłał speckomando ninjów
            (moherowych naturlich). Albo po prostu poszczuł Bulterierem, a talibowie już by
            srali w zbroje ze strachu.
        • andrzejmat Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 08:58
          typson napisał:

          > Nie chce źle oceniać tego człowieka, miał zapewne jakiś cel, moze
          bardziej
          > szczytny niz kasa. Tylko ryzyko jest ogromne i wszystkim znane. Na
          ulicach
          > codziennie giną ludzie za nic. Za sam fakt znalezienia sie
          przypadkowo w
          > towarzystwie pijaniego zula-mordercy. Ludzie, którzy nie wracaja
          do swych domów
          > ,
          > do rodziny i dzieci. Lub są zabijani przez pijanych kierowców... I
          nikt ich nie
          > żałuje, nawet nie ma o nich wzmianki. A robi się dym z powodu
          kogoś, kto sam
          > pojechał do kraju, gdzie demokracja kałachem stoi. Chyba jestem
          zbyt zmęczony,
          > by to zakumać
          >
          Witam,
          - mam dokładnie takie same odczucia. Nic dodać, nic ując.
          pzdr.
          A.
        • mrzagi01 Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 09:14
          mimo wszystko jest różnica między śmiertelnym wypadkiem, a odrąbywaniem głowy
          zakładnikowi.
          • typson Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 09:51
            Niby tak ale zabójstwo to zabójstwo. Czy od kosy na Szmulkach czy w Pakistanie.
            • mrzagi01 Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 10:02
              typson napisał:

              > Niby tak ale zabójstwo to zabójstwo. Czy od kosy na Szmulkach czy w Pakistanie.
              >
              jestem przekonany, ze gdyby Szmulki trzymaly zakladnika pól roku żądając
              wypuszczenia Pershinga, Siary i Kulawego Stacha kontaktując sie ze światem za
              pośrednictwem youtube to też by się zrobił dym w mediach.
              • typson Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 10:07
                No właśnie, mam wragę, ze głośno zrobiło się dopiero gdy zagrożono jego śmiercią
                a nie wtedy, gdy go porwano
                • sven_b Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 10:33
                  Z tego co pamiętam było sporo o porwaniu. Potem sprawa siłą rzeczy przycichła bo
                  działania utajniono. Wyszło jak wyszło, a że polityczni nie wytrzymali więc jest
                  obora. A skoro na siłę robi się sprawę polityczną to wypada zapytać po co Kaczy
                  strugał gieroja w Gruzji skoro mógł w Pakistanie? Najprościej ujadać do księżyca.
              • typson Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 11:57
                > jestem przekonany, ze gdyby Szmulki trzymaly zakladnika pól roku żądając
                > wypuszczenia Pershinga, Siary i Kulawego Stacha kontaktując sie ze światem za
                > pośrednictwem youtube to też by się zrobił dym w mediach.

                no tak, ale jest różnica między Szmulowizną a a talibanem. I chyba nei można
                tego porównywać
    • emes-nju Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 11:22
      typson napisał:

      > no i głośno się zrobiło w mediach

      Bo media uwielbiaja krew :-/

      Zadziwia mnie tylko to, ze prokuratura wszczyna sledztwo kto jest za
      to odpowiedzialny. No kto? Pan, ktory pojechal i ludzie, ktorzy go
      zabili. Ani ofiara, ani zabojca raczej nie sa dla prokuratury
      dostepni...

      No to kto bedzie odpowiedzialny? Zapewne ktos, kto kupil zabitemu
      panu bilet. Moze jego pracodawca?

      Bo przeciez u nas wszyscy sa gluptaski i ktos musi ich prowadzic za
      raczke. W tym wypadku pracowdawca, ktory prowadzi interesy w
      Pakistanie (placi od tego podatki w Poslce i nikt nie protestuje, ze
      prowadzi interesy w tak niebezpiecznym kraju jak Pakistan...)
      powinien chyba powiedziec zabitemu panu, zeby nie jechal, bo tam
      jest niebezpiecznie (?).

      Rzygac sie chce!
    • edek40 Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 11:55
      > Ja tam nie rozumiem jednego - po ch..ja jechać do Pakistanu? Rozumiem, ze to
      > byc moze piękny kraj ale chyba ryzyko jest wszystkim znane.

      Ten pan pojechal dla kasy. Byc moze byl to warunek zachowania pracy.

      Mnie zas dziwi jezdzenie w miejsca zapalne dla "przyjemnosci". W sumie nie tak
      rzadko slyszy sie, ze dwie angielskie nastolatki wybraly sie stopem z Egiptu do
      Indii. W Afganistanie zostaly uprowadzone. Jedna zmienila wiare i zostala 156
      zona taliba, a druga dla przykladu zgwalcono, pobrano okup i jako nieczysta
      spalono na stosie.
    • margotje Re: Sprawa pakistańska 10.02.09, 13:01
      Mam bardzo podobne odczucia. Szkoda chlopaka, ale czy nie ma bezpieczniejszych
      miejsc na swiecie?
      Szkoda, szkoda, szkoda.
    • mejson.e Obrzydzenie 10.02.09, 18:45
      Porwać mogą każdego - inżyniera, który coś im buduje, a nawet kogoś, kto jedzie
      tam by im pomagać.
      To, że przycichła sprawa zaraz po porwaniu to dobrze - im głośniejszy szum w
      mediach tym wyższa cena wywoławcza porywaczy.

      To, że ich nie złapano i nie uwolniono porwanego siłą to wina słabego wywiadu i
      nędznych kontaktów z pakistańskim rządem i amerykańską dyplomacją.
      Na terenie Afganistanu moglibyśmy posłać nasz oddział, w Pakistanie musieliśmy
      zdać się na Pakistańczyków.

      Teraz oponenci obecnego polskiego rządu będą zbijali polityczny kapitał na tej
      śmierci - by wykazać "nieudolność" Tuska, nie cofną się przed niczym.

      Bierze mnie obrzydzenie.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka