p.aulinka 25.10.09, 17:53 .... i prosze o mocne trzymanie kciuków (bo się boję ze wyjdę na idiotkę ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 17:55 E tam, zaraz wyjdziesz. Posiedź tam i rozejrzyj się A kciuki potrzymamy! Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:02 Oj, boje sie ze mnie od razu rzuca na "głeboka wodę" - rozmowe ostateczna i decydujaca mialam w piatek i jak okazało sie ze wszystko ok - to chcialam sie zatrudnic z dniem 2 listopada i usłyszałam ze nie, nie, od razu od tego poniedziałku.... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:09 No i dobrze! Tydzień krócej będziesz się masochizować tym wyjściem Odpowiedz Link
april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:19 Nie daj się tylko wysłać do magazynu z wiadrem po fazę a będzie dobrze Powodzenia. Trzymam kciuki Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:14 trzymam!!! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:17 W listopadzie, to już będziesz fachman Będzie dobrze.Trzymam kciuki za spokój! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:37 Kazdy zaczynajac nowa prace ma prawo wyjsc na idiote. Zebys wiedziala co ludzie w nerwach robia! Daj sobie tydzien na zidiocenie, a potem bedziesz blyszczec... i nie marw sie do cholery. Inni sobie radzili, to ty tez. Ci co zatrudniaja dobrze wiedza jak to idzie. Tylko w filmach od pierwszego kopa od razu : AKCJA! Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 09:03 Powodzenia,trzymam Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 16:23 Wg mnie jesteś ostatnią osobą, która mogłaby wyjść na idiotkę, z twoją inteligencją i wdziękiem osobistym (hi,hi, nie mogłam się powstrzymać od tego objawu wzajemnej adoracji). Co najwyżej rozwalisz sobie spektakularnie rajstopy (ten Księzyc w rybach ) Zatem kciuków nie będę trzymała, bo nijak nie widzę powodu. Po prostu ich powalisz z pierwszego kopa. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 17:27 No i jak? Wypuścili Cię już? Zdasz jakąś relację? Odpowiedz Link
april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 17:39 Tak im się nasza Paulinka spodobała, że postanowili ją zatrudnić na 24h/dobę Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 18:53 hehe jestem! Było nieźle Czasem ja robiłam z siebie łosia i pytałam o cos prostego a czasem oni robili z siebie łosia bo na proste pytanie tez nie znali odpowiedzi No i musze sie pochwalic - wyłapałam im dzis 2 poważne i kompromitujace błedy w dokumentacji projektowej i 1 opisie [ to akurat nie jest duza zasługa bo jak ktos siedzi na czyms pare miesiecy to mu sie w oczach mieni i nic nie wi,dzi a jak przyjdzie osoba ze "świeżym" i niezmeczonym projektem okiem - to od razu wyłapie ale jednak) ps. powiem ze jeden bład w opisie brzmiał : (...) bla, bla , bla ... inwestycja zamknie się w kwocie 80 000,00 zł netto (słownie : sto tysiecy złotych netto)... bla, bla, bla(...) Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 19:04 No widzisz,poszło Ci świetnie,brawo! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 19:31 Bo ta druga kwota to pewnie już z napiwkiem Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 20:10 Nie było mnie chfilunię,a tu proszę,Paulinka wystartowała w nowej pracy! I to tak pozytywnie,gratulacje! A ona,ta praca to tu czy jednak we Wrocławiu? Odpowiedz Link
april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 22:17 A czy oni są na pewno wdzięczni za wyłapanie tego błędu? Pozdrowienia. Rozumiem, że kciuki już można puścić? Trochę trudno na forum pisać Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 27.10.09, 13:11 Paulina, jak fajnie, że jednak zostajesz Wyrazy uznania z okazji nowej pracy i zabłyśnięcia tamże Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 00:03 april02 napisała: > A czy oni są na pewno wdzięczni za wyłapanie tego błędu? Nie wiem, ale po pierwsze nie zrobili z siebie idiotów w urzedzie miasta (i komisji przetargowej )- wiec powinno byc ok w mysl zasady że chyba lepiej zrobic z siebie idiote przed nowym pracownikiem, a dwa skoro min. JA mam sie podpisac pod tym to na pewno takiej głupoty nie przepuszcze (a nie mam jeszcze uprawnien zeby 1 dnia pracy bez pytania czy tez poinformowania dokumentacje zmienic, nawet jesli ewidentnie zawiera bład) Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:20 Mam problem (szybko, nie?) Wspólpracownik (taki młody facet architekt świeżo po studiach ) ... dłubie w uchu Serio Jest tak pochloniety praca ze w ogole sie nie kontroluje - od czasu do czasu wsadza paluch serdeczny do ucha i z energia jakby co najmniej sie masturbowal (:/) tym paluchem w uchu trzesie ... Mam go tak troche na linii wzroku i robi mi sie niedobrze Nie wiem co robic przestawic biurko???, nie zerkac w tamta strone czy sie przyzwyczaic? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:24 Oj, żeby nie było jak z tym Guruowym, bałagan w kuchni zostawia? Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:34 nie zauwazyłam - on o kawie tylko chyba zyje Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 19:40 Jak mój kot ciągle grzebał sobie w uchu to go zaniosłam do weta, przepisał kropelki i rzeczywiście pomogło. Z takim architektem może być gorzej Może biurko spróbuj przestawić? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:10 > (:/) tym paluchem w uchu trzesie ... To jest egzema uszna albo nawyk nerwowy. Jesli egzema, to wsadz mu topsa nasaczonego alkoholem, moze byc whisky. W ucho wsadz, oczywiscie Jesli zas nawyk nerwowy, to nie wiem, nie ma prostej recepty. Z nawyku mogla wdac sie egzema, wiec wroc do punktu pierwszego. Tak czy siak nie natrzasaj sie, przestaw biurko. Powodzenia. Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:53 mam niecny plan by zakupic w aptece jakaś maść na świerzb i bez słowa mu położyc na biurku tylko co - jesli to nerwowe i kompulsywne ? jeszcze bardziej sie biedak zestresuje i sobie łeb oderwie Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:54 a jak biurko przestawie to mi słonce w ekran swiecić bedzie Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:01 teraz takie słoneczne miesiące, że może jakoś wytrzymasz, a później coś sie może zmienić Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:07 Zastanów się zanim cokolwiek zrobisz, bo takim zachowaniem w pierwszym tygodniu pracy na pewno nie zyskasz sympatii współpracowników. Odpowiedz Link
goonia Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:26 Zaparz mu rumianku, to sie uspokoi Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 13:01 Ze szczerą troską w niewinnych błękitnych oczętach zapytaj, jaki ma problem z uchem, bo to poważna sprawa, może do lekarza? a potem za każdym razem z uporem maniaka, i ciągle z tą szczerą troską Przypuszczam, że nie tylko tobie to działa na nerwy. Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 17:16 bbbzyta - dobry pomysł z małym zastrzezeniem : mam niewinne brązowo-zielone oczęta Odpowiedz Link
orale Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 17:36 nie zapomnij o buzi w ciup Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 19:54 i rączki w małdrzyk ? Odpowiedz Link
eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:29 A nogi w kałamarzu Taki fragment jakiegoś wierszyka mi się po głowie na czasie kołacze: Siedzi baba na cmentarzu Trzyma nogi w kałamarzu, Przyszedł duch, babę w brzuch Baba fik a duch znikł. Co to jest ten kałamarz??? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:38 Odpowiedź u Mrożka w opowiadaniu "Baba" Odpowiedz Link
eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:40 Akurat z nim miałam zero kontaktu, tak jakoś wyszło Fe, nieładnie, trzeba będzie nadrobić. Odpowiedz Link
felis2 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 09:28 Siedzi fizyk na katodzie Moczy nogi w ciężkiej wodzie Stawia dwóje w stanie wolnym Moczy pióro w kwasie solnym Jak postawi cztery dwóje Wtedy dziennik wyparuje Odpowiedz Link
p.aulinka A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 14:47 Pracowa oczywiscie Pracy szukałam ok 1,5 mies - aplikacji wysłałam mało bo nie wszędzie jak leci tylko tak bardziej selektywnie. Ale z 10-15 CV poszło. No i nagle wysypał się worek z propozycjami. No "worek" to moze ciut za duzo powiedziane , ale z 4 miejsc sie w tym tygodniu (kiedy juz pracuje w nowej firmie) odezwali. 3 propozycje olałam i powiedzialam ze juz nieaktualne, ale czwarta mnie gryzie i męczy (i nie wiem co robić ). Na razie i tak w tej nowej jestem na okresie próbnym - wiec ja tez moge w każdej chwli zrezygnowac z pracodawcy a nie tylko on ze mnie . Ta druga firma to dość duzy (zagraniczny) developer, ta obecna to niewielkie prywatne biuro projektowe. (polskie) Plusy i minusy obu opcji: Biuro projektowe (obecna praca) plusy + - robie dokładnie to co lubie i czego się uczyłam - fajne maja inwestycje i projekty - na pewno duzo moge sie nauczyc tak "technicznie" i projektowo (głównie chodzi o programy projektowe typu AutoCad, Archicad) bo ja jestem taka sobie, a oni swietni - nieduzy zespól - całkiem fajny (oprócz tego co dłubie se w uchu) minusy -: - na razie(?) pensja taka sobie - wynagrodzenie i w ogole istnienie firmy na rynku bardzo uzaleznione od tego czy się "nałapie" projektów, wygra przetargi, zdarzy z projektem na czas (leca kary umowne ) - dowiedzialam sie ze np. w zeszlym roku w ziemie było cieniutko i byly nawet opoznienia w wyplacaniu wynagrodzenia .... [typowe ] - ogromna presja czasowa i stres (wczoraj i dzis bede siedziec jak nic od 8 rano do conajmniej 20.00 i nie wiem czy w sobote nie wpadne bo sie juz nie wyrabia.... [ za nadgodziny nikt nie placi - jest termin i nikogo nie obchodzi jak sie z nim wyrobie] - troche bałaganu widze w firmie (pisalam juz o tym) i praca momentami byle szybko i po łebkach (ale to taka troche specyfika biur projektowych - wszystko na ostatania chwilę) ale ja tego nie znosze! - zaczynaja sie pojawiac klimaty rodem własnie z polskich niewielkich firm prywatnych - a to pensja bedzie o 3 dni pozniej bo cos tam z US i ZUS em sie lepiej wtedy wychodzi, a to premia uznaniowa od projektu nie na konto oficjalnie tylko do ręki, a to nadgodziny nie sa ewidencjonowane- niby delikatnie i ja rozumiem ze przepisy prawa pracy sa takie ze pracodawca broni sie jak moze przed dodatkowymi kosztami - ale jestem wyjatkowo na to wyczulona i nie lubie tak Developer: plusy +:- duza , zagraniczna firma bez tych wszytskich pierdół z jakimi borykaja sie prywatne male polskie firmy .... - duzo lepsza pensja! (2x wiecej !) - pakiet medyczny - szkolenia - tez ciekawa praca aczkolwiek w strone zarzadzania inwestycjami , a nie projektowaniem jako takim - ładna i reprezentacyjna firma (siedziba, wystrój, na pewno nigdy nie zabraknie np. kartek do xera jak nam dzis i nie trzeba bedzie leciec i kupowac ) - z tego co wiem nie maja zadnych problemów finansowych minusy -: - duza, zagraniczna firma (tak, tak to nie blad - mozna to rozpatrywac w kategorii plusów i minusów) czyli jednym słowem cos na kształt korporacji - nie mam jeszcze w reku tej pracy na 100% - w przyszly piatek ostateczne spotkanie z dyrektorem HR'u (cudzoziemiec ,aaaa!!! moj angielski lezyi kwiczy ) - nie moge na 100% wiedziec czy to co bede tam robic na pewno i absolutnie mi odpowiada - jw. , tylko w kontekscie nie wiem czy na pewno dam sobie rade (bede musiala bardzo ostro sie za siebie zabrac zeby sie w tym wszystkim powyrabiac) - stres pewnie nie mniejszy niz obecnie - jesli teraz rzuce projektowanie to najprawdopodobniej nigdy do niego nie wróce [ inna rzecz ze inne dziedziny zycia tez mnie bardzo intwresuja i nie mam jakiegos cisnienia ze moge byc tylko architektem i niczym wiecej ] na koniec : - firma z kapitalem gł. francuskim - słyszałam roznie dziwne opinie o Francuzach jako zwierzchnikach (ale nigdy nie mialam kontaktu i nie wiem czy to prawda)- wiec nie wiem czy to w kat. + czy - No i nie wiem .... Odpowiedz Link
eulalija Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:33 Osiołkowi w żłoby dano, w jednym owies, w drugim siano )) A poważnie, to trudno mi coś radzić, mała firma to zawsze ryzyko większe, wielka firma z pracą "nie w temacie", w dodatku niebezpieczeństwo "korporacyjne" - mobing i tym podobne paskudztwa, bo na pracę od ósmej do szesnastej to już chyba nikt nie liczy Porozmawiać zawsze można, a może Cię nie zechcą? A rozmowa jest cennym doświadczeniem nawet jeśli psinco z niej wynika. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:33 No chiba jednak minimalnie więcej przeważa za obecną pracą, ze względu na ten angielski (znam ten ból...) Choć z drugiej strony, podciągnąć się zawsze można (polecam bardzo szkołę PROFI, chociaż ja akurat się tam ruskiego uczę [nie, to nie jest kryptoreklama ]), a większa pensja na pewno kusi, także zgryz. Odpowiedz Link
goonia Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:39 Dla mnie wazne sa godziny, dojazd/lokalizacja oraz mozliwosc robienia tego co mnie interesuje, co lubie. No i ze stresu w moim wieku tez juz rezygnuje, zadnego gonienia terminow Odpowiedz Link
orale Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 17:57 tak mnie nurtowało jaką gwarą spokokolarz zaciąga, ufff, nareszcie wiem, to z ruska jest Odpowiedz Link
p.aulinka zagwostka :) 30.10.09, 18:51 Hah słowo "zagwostka" funkcjonuje od zawsze w mojej rodzinie - nawet nie zwróciłam uwagi ze korzenie ma rosyjskie [ moja rodzina - niestety nie ] Co do pracy w korporacji - raczej zmobinngowac sie nie dam (a w malych prywatnych firmach roznie z tm bywa) ale faktycznie nie wiem z kim mi przyjdzie pracowac. Co do angielskiego - o ile sie zorientowalam jego biegła znajomosc nie jest niezbedna na tym stanowisku (tzn. dobra/komunikatywna pewnie tak) - tylko po prostu dyrektor HR jest cudzoziemcem i po prostu inaczej sie nie dogadamy jak po angielsku. I tu sie boje bo nie wiem jak dam rade . Jest jeszcze jeden plus pracy w korporacji - mozliwosc awansu W tym biurze projektowym tego nie ma - siedze, dłubie projekty , głównym architektem nie zostane (jest nim szef), wspolnikiem tez nie (jest nim zona szefa). U developera - to tylko bedzie zalezec ode mnie. (mozliwosci sa i to ciekawe). No nic - pojde na to spotkanie 6 pazdziernika i zobaczymy (moze to oni mi podziekuja i nie bede miala "problemu" "/) ps. czy jestem potworna materialistka i kobieta upadłą jesli wysokosc pensji sprawia ze czuje niezdrowe (?) podniecenie ? Odpowiedz Link
p.aulinka Re: zagwostka :) 30.10.09, 18:53 orale - sorry, ty do spokokolarza mowiłas a ja w tym amoku wymyslilam sobioe ze do mnie ps. jesli chodzi o tematyke pracy to tez nie jest tak ze zupelnie od czapy (typu podatki czy hodowla koni ). Tu i tu budownictwo , inwestycje i nieruchomosci - Odpowiedz Link
orale Re: zagwostka :) 30.10.09, 19:02 się domyśliłam przeczytałam dziś 3 wpisy spokojnego i tak mnie zastanowił język Odpowiedz Link
stara.gropa Re: zagwozdka 30.10.09, 19:22 p.aulinka napisała: > Hah słowo "zagwostka" funkcjonuje od zawsze w mojej rodzinie - Po polsku to jest zagwozdka sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2542428 Odpowiedz Link
asia.sthm Re: zagwozdka 30.10.09, 20:00 Moje ulubione po rosyjsku o chlopie: na utro pahożyj Wiem wiem, nie na temat ale zagadac chcialam. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:03 A moje: i skuczno, i grustno, i niet komu mordu obit' Odpowiedz Link
lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 20:19 Moje podobne. Skuczno i grustno i niekamu mordu pobit`. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:28 Wot, czeławiek priwykłszy do swojej wersji, spirt i ogórcy na zgodę Odpowiedz Link
stara.gropa Re: zagwozdka 30.10.09, 20:33 A może koleżanki pamiętają taki wierszyk, który zaczynał się słowami: na kładwiszcze wieter swiszcze, wsie spakojne i wsie spat... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:37 Ja nie pamiętam, ale na Humorum albo Hrbacie z musztardówki dobrzy ludzie na pewno dopowiedzą. Pamiętam tylko, że sami Rosjanie mówili "kładbiszcze" na wierchuszkę partii. Odpowiedz Link
p.aulinka Re: zagwozdka 30.10.09, 20:46 Ej!!! koniec z tym rosyjskim ! prosze mnie tu wspierac, doradzac i poklepac po łepetynie ze na pewno dobrze wybiore!!! a nie konwersacje po rosyjsku se urzadzają Odpowiedz Link
lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 21:03 p.aulinka napisała: > Ej!!! > koniec z tym rosyjskim ! > prosze mnie tu wspierac, doradzac i poklepac po łepetynie ze na pewno dobrze wy > biore!!! a nie konwersacje po rosyjsku se urzadzają ... Żaden wątek nie nie jest niczyją własnością, a dygresje, to nasza specjalność. Ciesz się, że są, bo inaczej wątek mógłby zdechnąć tak szybko jak się pojawił. Całuski i dwie rybie łuski, czy jakoś tak... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 21:20 Widzę, że faktycznie jestes spięta, więc poradzę ci jak matka: rób, jak uważasz! Odpowiedz Link
lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 21:27 p.aulinka napisała: > uh , widze ze poczucie humoru tez kuleje ... Ja kuleję i to widać, a poczucie humoru ma się dobrze. Odpowiedz Link
lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 20:58 Asiu, przypomniałaś mi zdarzenie z lat siedemdziesiątych. Jechaliśmy z dzieckiem do Bułgarii przez Związek Radziecki. Tamże zajeżdżamy do stacji benzynowej. Stacja w polu kukurydzy, dwa dystrybutory, mała budka kasjera, kałuże i góry śmieci. Samochody wyłącznie wywrotki i ciężarówki oraz jeden Zaporożec. Przy nich nasza elegancka Skoda 1000 MB. Mężydło ubrany w beżowy, płócienny komplet z kolekcji Barbary Hoff zwany Safari zatankował i idzie płacić. W tym momencie z gruzawika stojącego opodal wysiada kierowca. Kierowca kobieta; bardzo młoda, rumiana, z pszenicznym warkoczem, ubrana w wyświechtane drelichy. Staje jak wryta, porusza kilka razy bezgłośnie ustami i nagle krzyczy pełnym głosem: WOT KRASAWIEC!!! Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: zagwostka :) 30.10.09, 21:49 p.aulinka napisała: > ps. czy jestem potworna materialistka i kobieta upadłą jesli wysokosc pensji > sprawia ze czuje niezdrowe (?) podniecenie ? Absolutnie nie,Paulino! Po prostu kierujesz się zdrowym rozsądkiem osoby posiadającej pewne zobowiązania i niemogącej liczyć na wsparcie finansowe z innej strony.I ja Cię doskonale rozumiem,zwłaszcza w tym momencie Twojego życia,który warunkuje jego dalszy ciąg. Jeśli nie straszna Ci korporacja,to pójdź na to spotkanie,przekonaj się jak będzie z komunikacją słowną,może nie tak źle,jak mniemasz? A co Cię nie zabije,to Cię wzmocni. A może okaże się,że jednak tamta korporacja będzie Ci pasowała? Mówisz,że Francuzi są dziwni w kwestii pracodawców,nie wiem,nie miałam styczności,ale co Ci szkodzi odbyć to spotkanie i ewentualnie wziąć na spytki kogoś tam zatrudnionego? Życzę powodzenia! Odpowiedz Link
eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 22:38 Piszę w ślepo, bo mi głupio coś wyświetla, ale przyłączam się do życzeń wyluzowania, bo wyczytałam z przerażeniem, że pójdziesz na spotkanie 6-tego października, a całego roku to my nie damy chyba rady trzymać kciuków))) Odpowiedz Link