Dodaj do ulubionych

Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i ....

25.10.09, 17:53
.... i prosze o mocne trzymanie kciuków (bo się boję ze wyjdę na idiotkę sad )
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 17:55
      E tam, zaraz wyjdziesz. Posiedź tam i rozejrzyj się wink
      A kciuki potrzymamy!
      • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:02
        Oj, boje sie ze mnie od razu rzuca na "głeboka wodę" - rozmowe ostateczna i
        decydujaca mialam w piatek i jak okazało sie ze wszystko ok - to chcialam sie
        zatrudnic z dniem 2 listopada i usłyszałam ze nie, nie, od razu od tego
        poniedziałku....
        • ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:09
          No i dobrze! Tydzień krócej będziesz się masochizować tym wyjściem wink
    • april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:19
      Nie daj się tylko wysłać do magazynu z wiadrem po fazę a będzie
      dobrze smile
      Powodzenia. Trzymam kciuki smile
      • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 18:50
        hehe smile dobrze smile
        • kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:14
          trzymam!!!
          • se_nka0 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:17
            W listopadzie, to już będziesz fachman smile Będzie dobrze.Trzymam kciuki za spokój!
    • asia.sthm Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 25.10.09, 19:37
      Kazdy zaczynajac nowa prace ma prawo wyjsc na idiote. Zebys wiedziala co ludzie
      w nerwach robia! Daj sobie tydzien na zidiocenie, a potem bedziesz blyszczec...
      i nie marw sie do cholery. Inni sobie radzili, to ty tez.
      Ci co zatrudniaja dobrze wiedza jak to idzie. Tylko w filmach od pierwszego kopa
      od razu : AKCJA!
      • lylika Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 08:09
        Powodzenia!
        • ter.eska Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 09:03
          Powodzenia,trzymamsmile
          • bbbzyta Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 16:23
            Wg mnie jesteś ostatnią osobą, która mogłaby wyjść na idiotkę, z twoją inteligencją i wdziękiem osobistym (hi,hi, nie mogłam się powstrzymać od tego objawu wzajemnej adoracji). Co najwyżej rozwalisz sobie spektakularnie rajstopy (ten Księzyc w rybach wink ) Zatem kciuków nie będę trzymała, bo nijak nie widzę powodu. Po prostu ich powalisz z pierwszego kopa.
            • kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 17:27
              No i jak?
              Wypuścili Cię już?
              Zdasz jakąś relację?
              • april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 17:39
                Tak im się nasza Paulinka spodobała, że postanowili ją zatrudnić na
                24h/dobę smile
                • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 18:53
                  hehe smile
                  jestem!
                  Było nieźle smile Czasem ja robiłam z siebie łosia i pytałam o cos prostego a czasem oni robili z siebie łosia bo na proste pytanie tez nie znali odpowiedzi smile
                  No i musze sie pochwalic - wyłapałam im dzis 2 poważne i kompromitujace błedy w dokumentacji projektowej i 1 opisie smile [ to akurat nie jest duza zasługa bo jak ktos siedzi na czyms pare miesiecy to mu sie w oczach mieni i nic nie wi,dzi a jak przyjdzie osoba ze "świeżym" i niezmeczonym projektem okiem - to od razu wyłapie ale jednak)

                  ps. powiem ze jeden bład w opisie brzmiał :
                  (...) bla, bla , bla ... inwestycja zamknie się w kwocie 80 000,00 zł netto (słownie : sto tysiecy złotych netto)... bla, bla, bla(...)
                  • ter.eska Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 19:04
                    No widzisz,poszło Ci świetnie,brawo!smile
                    • ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 19:31
                      Bo ta druga kwota to pewnie już z napiwkiem wink
                      • cytrynka6543 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 20:10
                        Nie było mnie chfilunię,a tu proszę,Paulinka wystartowała w nowej
                        pracy! I to tak pozytywnie,gratulacje! A ona,ta praca to tu czy
                        jednak we Wrocławiu?
                        • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 20:44
                          Tu smile
                  • april02 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 26.10.09, 22:17
                    A czy oni są na pewno wdzięczni za wyłapanie tego błędu? smile
                    Pozdrowienia. Rozumiem, że kciuki już można puścić? Trochę trudno na
                    forum pisać wink
                    • papuga_ara Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 27.10.09, 13:11
                      Paulina, jak fajnie, że jednak zostajesz big_grin
                      Wyrazy uznania z okazji nowej pracy i zabłyśnięcia tamże smile
                    • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 00:03
                      april02 napisała:
                      > A czy oni są na pewno wdzięczni za wyłapanie tego błędu? smile

                      Nie wiem, ale po pierwsze nie zrobili z siebie idiotów w urzedzie miasta (i
                      komisji przetargowej )- wiec powinno byc ok w mysl zasady że chyba lepiej zrobic
                      z siebie idiote przed nowym pracownikiem, a dwa skoro min. JA mam sie podpisac
                      pod tym to na pewno takiej głupoty nie przepuszcze (a nie mam jeszcze uprawnien
                      zeby 1 dnia pracy bez pytania czy tez poinformowania dokumentacje zmienic,
                      nawet jesli ewidentnie zawiera bład)
                      • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:20
                        Mam problem smile (szybko, nie?smile)

                        Wspólpracownik (taki młody facet architekt świeżo po studiach ) ... dłubie w uchuuncertain
                        Serio sad
                        Jest tak pochloniety praca ze w ogole sie nie kontroluje - od czasu do czasu
                        wsadza paluch serdeczny do ucha i z energia jakby co najmniej sie masturbowal
                        (:/) tym paluchem w uchu trzesie ...
                        Mam go tak troche na linii wzroku i robi mi sie niedobrze confused
                        Nie wiem co robic smile
                        przestawic biurko???, nie zerkac w tamta strone czy sie przyzwyczaic?smilesmilesmile

                        • 36krzysiek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:24
                          Oj, żeby nie było jak z tym Guruowym, bałagan w kuchni zostawia? wink
                          • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 18:34
                            nie zauwazyłam - on o kawie tylko chyba zyje
                            • kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 19:40
                              Jak mój kot ciągle grzebał sobie w uchu to go zaniosłam do weta,
                              przepisał kropelki i rzeczywiście pomogło. Z takim architektem może
                              być gorzej wink
                              Może biurko spróbuj przestawić?
                        • asia.sthm Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:10
                          > (:/) tym paluchem w uchu trzesie ...

                          To jest egzema uszna albo nawyk nerwowy.
                          Jesli egzema, to wsadz mu topsa nasaczonego alkoholem, moze byc whisky. W ucho
                          wsadz, oczywiscie wink
                          Jesli zas nawyk nerwowy, to nie wiem, nie ma prostej recepty. Z nawyku mogla
                          wdac sie egzema, wiec wroc do punktu pierwszego.
                          Tak czy siak nie natrzasaj sie, przestaw biurko. Powodzenia.
                          • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:53
                            mam niecny plan by zakupic w aptece jakaś maść na świerzb i bez słowa mu położyc
                            na biurku
                            tylko co - jesli to nerwowe i kompulsywne ?smilesmilesmile
                            jeszcze bardziej sie biedak zestresuje i sobie łeb oderwie smile
                            • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 21:54
                              a jak biurko przestawie to mi słonce w ekran swiecić bedzie wink
                              • kurcgalopek Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:01
                                teraz takie słoneczne miesiące, że może jakoś wytrzymasz, a później
                                coś sie może zmienić wink
                            • stara.gropa Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:07
                              Zastanów się zanim cokolwiek zrobisz, bo takim zachowaniem w
                              pierwszym tygodniu pracy na pewno nie zyskasz sympatii
                              współpracowników.
                              • goonia Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 28.10.09, 22:26
                                Zaparz mu rumianku, to sie uspokoismile
                                • bbbzyta Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 13:01
                                  Ze szczerą troską w niewinnych błękitnych oczętach zapytaj, jaki ma problem z uchem, bo to poważna sprawa, może do lekarza? a potem za każdym razem z uporem maniaka, i ciągle z tą szczerą troską wink Przypuszczam, że nie tylko tobie to działa na nerwy.
                                  • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 17:16
                                    bbbzyta - dobry pomysł smile
                                    z małym zastrzezeniem : mam niewinne brązowo-zielone oczęta wink
                                    • orale Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 17:36
                                      nie zapomnij o buzi w ciup
                                      • p.aulinka Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 29.10.09, 19:54
                                        i rączki w małdrzyk ?smile
                                        • eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:29
                                          A nogi w kałamarzusmile

                                          Taki fragment jakiegoś wierszyka mi się po głowie na czasie kołacze:
                                          Siedzi baba na cmentarzu
                                          Trzyma nogi w kałamarzu,
                                          Przyszedł duch, babę w brzuch
                                          Baba fik a duch znikł.

                                          Co to jest ten kałamarz???
                                          • ewa9717 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:38
                                            Odpowiedź u Mrożka w opowiadaniu "Baba" wink
                                            • eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 08:40
                                              Akurat z nim miałam zero kontaktu, tak jakoś wyszłosad Fe, nieładnie,
                                              trzeba będzie nadrobić.
                                          • felis2 Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 09:28
                                            Siedzi fizyk na katodzie
                                            Moczy nogi w ciężkiej wodzie
                                            Stawia dwóje w stanie wolnym
                                            Moczy pióro w kwasie solnym
                                            Jak postawi cztery dwóje
                                            Wtedy dziennik wyparuje

                                            big_grin
                                            • p.aulinka A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 14:47
                                              Pracowa oczywiscie smile
                                              Pracy szukałam ok 1,5 mies - aplikacji wysłałam mało bo nie wszędzie
                                              jak leci tylko tak bardziej selektywnie. Ale z 10-15 CV poszło.
                                              No i nagle wysypał się worek z propozycjami. No "worek" to moze ciut za
                                              duzo powiedziane wink, ale z 4 miejsc sie w tym tygodniu (kiedy juz
                                              pracuje w nowej firmie) odezwali. 3 propozycje olałam i powiedzialam ze
                                              juz nieaktualne, ale czwarta mnie gryzie i męczy (i nie wiem co
                                              robić uncertain).
                                              Na razie i tak w tej nowej jestem na okresie próbnym - wiec ja tez moge
                                              w każdej chwli zrezygnowac z pracodawcy a nie tylko on ze mnie wink.

                                              Ta druga firma to dość duzy (zagraniczny) developer, ta obecna to
                                              niewielkie prywatne biuro projektowe. (polskie)

                                              Plusy i minusy obu opcji:
                                              Biuro projektowe (obecna praca)
                                              plusy +
                                              - robie dokładnie to co lubie i czego się uczyłam
                                              - fajne maja inwestycje i projekty
                                              - na pewno duzo moge sie nauczyc tak "technicznie" i projektowo
                                              (głównie chodzi o programy projektowe typu AutoCad, Archicad) bo ja
                                              jestem taka sobie, a oni swietni smile
                                              - nieduzy zespól - całkiem fajny (oprócz tego co dłubie se w uchu)

                                              minusy -:
                                              - na razie(?) pensja taka sobie uncertain
                                              - wynagrodzenie i w ogole istnienie firmy na rynku bardzo uzaleznione
                                              od tego czy się "nałapie" projektów, wygra przetargi, zdarzy z
                                              projektem na czas (leca kary umowne uncertain) - dowiedzialam sie ze np. w
                                              zeszlym roku w ziemie było cieniutko i byly nawet opoznienia w
                                              wyplacaniu wynagrodzenia .... [typowe uncertain]
                                              - ogromna presja czasowa i stres (wczoraj i dzis bede siedziec jak nic
                                              od 8 rano do conajmniej 20.00 i nie wiem czy w sobote nie wpadne bo sie
                                              juz nie wyrabia.... [ za nadgodziny nikt nie placi - jest termin i
                                              nikogo nie obchodzi jak sie z nim wyrobie]
                                              - troche bałaganu widze w firmie (pisalam juz o tym) i praca momentami
                                              byle szybko i po łebkach (ale to taka troche specyfika biur
                                              projektowych - wszystko na ostatania chwilę) ale ja tego nie znosze!
                                              - zaczynaja sie pojawiac klimaty rodem własnie z polskich niewielkich
                                              firm prywatnych - a to pensja bedzie o 3 dni pozniej bo cos tam z US i
                                              ZUS em sie lepiej wtedy wychodzi, a to premia uznaniowa od projektu nie
                                              na konto oficjalnie tylko do ręki, a to nadgodziny nie sa
                                              ewidencjonowane- niby delikatnie i ja rozumiem ze przepisy prawa pracy
                                              sa takie ze pracodawca broni sie jak moze przed dodatkowymi kosztami -
                                              ale jestem wyjatkowo na to wyczulona i nie lubie tak uncertain


                                              Developer:
                                              plusy +:- duza , zagraniczna firma bez tych wszytskich pierdół z
                                              jakimi borykaja sie prywatne male polskie firmy ....
                                              - duzo lepsza pensja! (2x wiecej !)
                                              - pakiet medyczny
                                              - szkolenia
                                              - tez ciekawa praca aczkolwiek w strone zarzadzania inwestycjami , a
                                              nie projektowaniem jako takim
                                              - ładna i reprezentacyjna firma (siedziba, wystrój, na pewno nigdy nie
                                              zabraknie np. kartek do xera jak nam dzis i nie trzeba bedzie leciec i
                                              kupowac uncertain)
                                              - z tego co wiem nie maja zadnych problemów finansowych

                                              minusy -:
                                              - duza, zagraniczna firma smile (tak, tak to nie blad smile - mozna to
                                              rozpatrywac w kategorii plusów i minusów) czyli jednym słowem cos na
                                              kształt korporacji
                                              - nie mam jeszcze w reku tej pracy na 100% - w przyszly piatek
                                              ostateczne spotkanie z dyrektorem HR'u (cudzoziemiec ,aaaa!!! moj
                                              angielski lezyi kwiczy sad)
                                              - nie moge na 100% wiedziec czy to co bede tam robic na pewno i
                                              absolutnie mi odpowiada
                                              - jw. , tylko w kontekscie nie wiem czy na pewno dam sobie rade (bede
                                              musiala bardzo ostro sie za siebie zabrac zeby sie w tym wszystkim
                                              powyrabiac)
                                              - stres pewnie nie mniejszy niz obecnie
                                              - jesli teraz rzuce projektowanie to najprawdopodobniej nigdy do niego
                                              nie wróce uncertain [ inna rzecz ze inne dziedziny zycia tez mnie bardzo
                                              intwresuja i nie mam jakiegos cisnienia ze moge byc tylko architektem i
                                              niczym wiecej ]
                                              na koniec :
                                              - firma z kapitalem gł. francuskim - słyszałam roznie dziwne opinie o
                                              Francuzach jako zwierzchnikach (ale nigdy nie mialam kontaktu i nie
                                              wiem czy to prawda)- wiec nie wiem czy to w kat. + czy -

                                              No i nie wiem ....
                                              • eulalija Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:33
                                                Osiołkowi w żłoby dano, w jednym owies, w drugim siano smile))

                                                A poważnie, to trudno mi coś radzić, mała firma to zawsze ryzyko
                                                większe, wielka firma z pracą "nie w temacie", w dodatku
                                                niebezpieczeństwo "korporacyjne" - mobing i tym podobne paskudztwa,
                                                bo na pracę od ósmej do szesnastej to już chyba nikt nie liczysad

                                                Porozmawiać zawsze można, a może Cię nie zechcą? A rozmowa jest
                                                cennym doświadczeniem nawet jeśli psinco z niej wynika.
                                              • spokokolarz Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:33
                                                No chiba jednak minimalnie więcej przeważa za obecną pracą, ze względu na ten
                                                angielski (znam ten ból...) Choć z drugiej strony, podciągnąć się zawsze można
                                                (polecam bardzo szkołę PROFI, chociaż ja akurat się tam ruskiego uczę [nie, to
                                                nie jest kryptoreklama wink]), a większa pensja na pewno kusi, także zgryz.
                                                • goonia Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 16:39
                                                  Dla mnie wazne sa godziny, dojazd/lokalizacja oraz mozliwosc robienia tego co
                                                  mnie interesuje, co lubie. No i ze stresu w moim wieku tez juz rezygnuje,
                                                  zadnego gonienia terminowtongue_out
                                                • orale Re: A teraz mam poważną zagwostkę (serio :/) 30.10.09, 17:57
                                                  tak mnie nurtowało jaką gwarą spokokolarz zaciąga, ufff, nareszcie
                                                  wiem, to z ruska jestsmile
                                                  • p.aulinka zagwostka :) 30.10.09, 18:51
                                                    Hah smile słowo "zagwostka" wink funkcjonuje od zawsze w mojej rodzinie smile -
                                                    nawet nie zwróciłam uwagi ze korzenie ma rosyjskie smile [ moja rodzina - niestety
                                                    nie sad]


                                                    Co do pracy w korporacji - raczej zmobinngowac sie nie dam (a w malych
                                                    prywatnych firmach roznie z tm bywa) ale faktycznie nie wiem z kim mi przyjdzie
                                                    pracowac.
                                                    Co do angielskiego - o ile sie zorientowalam jego biegła znajomosc nie jest
                                                    niezbedna na tym stanowisku (tzn. dobra/komunikatywna pewnie tak) - tylko po
                                                    prostu dyrektor HR jest cudzoziemcem i po prostu inaczej sie nie dogadamy jak
                                                    po angielsku. I tu sie boje bo nie wiem jak dam rade .
                                                    Jest jeszcze jeden plus pracy w korporacji - mozliwosc awansu
                                                    W tym biurze projektowym tego nie ma - siedze, dłubie projekty , głównym
                                                    architektem nie zostane (jest nim szef), wspolnikiem tez nie (jest nim zona
                                                    szefa). U developera - to tylko bedzie zalezec ode mnie. (mozliwosci sa i to
                                                    ciekawe).


                                                    No nic - pojde na to spotkanie 6 pazdziernika i zobaczymy (moze to oni mi
                                                    podziekuja i nie bede miala "problemu" "/)


                                                    ps. czy jestem potworna materialistka i kobieta upadłą jesli wysokosc pensji
                                                    sprawia ze czuje niezdrowe (?) podniecenie ?smile
                                                  • p.aulinka Re: zagwostka :) 30.10.09, 18:53
                                                    orale - sorry, ty do spokokolarza mowiłas a ja w tym amoku wymyslilam
                                                    sobioe ze do mnie smile

                                                    ps. jesli chodzi o tematyke pracy to tez nie jest tak ze zupelnie od czapy (typu
                                                    podatki czy hodowla koni smile).
                                                    Tu i tu budownictwo , inwestycje i nieruchomosci - smile
                                                  • orale Re: zagwostka :) 30.10.09, 19:02
                                                    się domyśliłamsmile
                                                    przeczytałam dziś 3 wpisy spokojnego i tak mnie zastanowił język
                                                  • stara.gropa Re: zagwozdka 30.10.09, 19:22
                                                    p.aulinka napisała:

                                                    > Hah smile słowo "zagwostka" wink funkcjonuje od zawsze w mojej
                                                    rodzinie smile -

                                                    Po polsku to jest zagwozdka smile

                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2542428
                                                  • ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 19:34
                                                    Tak toczno wink
                                                  • asia.sthm Re: zagwozdka 30.10.09, 20:00

                                                    Moje ulubione po rosyjsku o chlopie: na utro pahożyj


                                                    Wiem wiem, nie na temat ale zagadac chcialam.
                                                  • ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:03
                                                    A moje: i skuczno, i grustno, i niet komu mordu obit' wink
                                                  • lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 20:19
                                                    Moje podobne. smile
                                                    Skuczno i grustno i niekamu mordu pobit`. big_grin
                                                  • ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:28
                                                    Wot, czeławiek priwykłszy do swojej wersji, spirt i ogórcy na
                                                    zgodę wink
                                                  • stara.gropa Re: zagwozdka 30.10.09, 20:33
                                                    A może koleżanki pamiętają taki wierszyk, który zaczynał się
                                                    słowami: na kładwiszcze wieter swiszcze, wsie spakojne i wsie spat...
                                                  • ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 20:37
                                                    Ja nie pamiętam, ale na Humorum albo Hrbacie z musztardówki dobrzy
                                                    ludzie na pewno dopowiedzą. Pamiętam tylko, że sami Rosjanie
                                                    mówili "kładbiszcze" na wierchuszkę partii.
                                                  • p.aulinka Re: zagwozdka 30.10.09, 20:46
                                                    Ej!!!
                                                    koniec z tym rosyjskim ! smile
                                                    prosze mnie tu wspierac, doradzac i poklepac po łepetynie ze na pewno dobrze wybiore!!! smile a nie konwersacje po rosyjsku se urzadzają smile
                                                  • lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 21:03
                                                    p.aulinka napisała:

                                                    > Ej!!!
                                                    > koniec z tym rosyjskim ! smile
                                                    > prosze mnie tu wspierac, doradzac i poklepac po łepetynie ze na pewno dobrze wy
                                                    > biore!!! smile a nie konwersacje po rosyjsku se urzadzają smile
                                                    ...
                                                    Żaden wątek nie nie jest niczyją własnością, a dygresje, to nasza specjalność. Ciesz się, że są, bo inaczej wątek mógłby zdechnąć tak szybko jak się pojawił. Całuski i dwie rybie łuski, czy jakoś tak... big_grin
                                                  • p.aulinka Re: zagwozdka 30.10.09, 21:17
                                                    uh , widze ze poczucie humoru tez kuleje smile
                                                  • ewa9717 Re: zagwozdka 30.10.09, 21:20
                                                    Widzę, że faktycznie jestes spięta, więc poradzę ci jak matka: rób,
                                                    jak uważasz! wink
                                                  • lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 21:27
                                                    p.aulinka napisała:

                                                    > uh , widze ze poczucie humoru tez kuleje smile
                                                    ...
                                                    Ja kuleję i to widać, a poczucie humoru ma się dobrze. big_grin
                                                  • lylika Re: zagwozdka 30.10.09, 20:58
                                                    Asiu, przypomniałaś mi zdarzenie z lat siedemdziesiątych. Jechaliśmy z dzieckiem do Bułgarii przez Związek Radziecki. Tamże zajeżdżamy do stacji benzynowej. Stacja w polu kukurydzy, dwa dystrybutory, mała budka kasjera, kałuże i góry śmieci. Samochody wyłącznie wywrotki i ciężarówki oraz jeden Zaporożec. Przy nich nasza elegancka Skoda 1000 MB. Mężydło ubrany w beżowy, płócienny komplet z kolekcji Barbary Hoff zwany Safari zatankował i idzie płacić. W tym momencie z gruzawika stojącego opodal wysiada kierowca. Kierowca kobieta; bardzo młoda, rumiana, z pszenicznym warkoczem, ubrana w wyświechtane drelichy. Staje jak wryta, porusza kilka razy bezgłośnie ustami i nagle krzyczy pełnym głosem:
                                                    WOT KRASAWIEC!!!
                                                  • cytrynka6543 Re: zagwostka :) 30.10.09, 21:49
                                                    p.aulinka napisała:

                                                    > ps. czy jestem potworna materialistka i kobieta upadłą jesli
                                                    wysokosc pensji
                                                    > sprawia ze czuje niezdrowe (?) podniecenie ?smile


                                                    Absolutnie nie,Paulino!
                                                    Po prostu kierujesz się zdrowym rozsądkiem osoby posiadającej pewne
                                                    zobowiązania i niemogącej liczyć na wsparcie finansowe z innej
                                                    strony.I ja Cię doskonale rozumiem,zwłaszcza w tym momencie Twojego
                                                    życia,który warunkuje jego dalszy ciąg.
                                                    Jeśli nie straszna Ci korporacja,to pójdź na to spotkanie,przekonaj
                                                    się jak będzie z komunikacją słowną,może nie tak źle,jak mniemasz? A
                                                    co Cię nie zabije,to Cię wzmocni. A może okaże się,że jednak tamta
                                                    korporacja będzie Ci pasowała? Mówisz,że Francuzi są dziwni w
                                                    kwestii pracodawców,nie wiem,nie miałam styczności,ale co Ci szkodzi
                                                    odbyć to spotkanie i ewentualnie wziąć na spytki kogoś tam
                                                    zatrudnionego?
                                                    Życzę powodzenia!
    • eulalija Re: Jutro mam 1-wszy dzień w nowej pracy i .... 30.10.09, 22:38
      Piszę w ślepo, bo mi głupio coś wyświetla, ale przyłączam się do
      życzeń wyluzowania, bo wyczytałam z przerażeniem, że pójdziesz na
      spotkanie 6-tego października, a całego roku to my nie damy chyba
      rady trzymać kciukówsmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka