Dodaj do ulubionych

pero, pero... ;)

03.12.09, 14:39
No, i patrzajcie, ludzieńkowie kochani: ani się obejrzeliśmy (co oczywiście
jest całkowitą bzdurą oraz nieprawdą, bo na pewno oglądaliśmy się wiele razy,
ale fajnie brzmi), a tu już grudzień. Znaczy, że kolejny rok - ziu! Jak z
bicza strzelił. I jeszcze chwila, a zostaną nam po nim tylko wspomnienia,
kwity i PIT-y, jak zwykle. Oraz zaczną się nowe plany, projekty i marzenia na
następny, wiadomo. Znaczy, chciał nie chciał - czas bilansów, bilansów to
czas, tłiririri... Po to, by nam było jeszcze lepiej, podobno. Chyba więc nie
ma co się opieszalać, drodzy Szanowni, tylko trzeba łapać za klawiaturę,
podzielić ekran na rubryczki: winien - ma, zrobić rachunek wątków, postów i
sumienia, podsumowywać te nasze aktywa i pasywa oraz zobaczyć, co z tego
wyjdzie. Choćby tylko dla zabawy, lub podtrzymania tradycji słynnych roz- i
rachunków z przeszłością (przypomnę: tych, w których najczęściej stało:
"mogiła i GRÓB", a raz nawet, za przeproszeniem: "gówno"), bo przecież i tak
doskonale wiadomo, że co było, a nie jest nie pisze się w rejestr, co będzie,
tego i tak nikt nie wie, a bilans, jak to bilans - musi wyjść na zero, innego
wyjścia nie ma.
Aha, od razu mówię, że za największe osiągnięcie roku uważam to, że żyjemy,
piszemy i wciąż chce nam się śmiać, ale zacznijmy może od konkretów:
- ilość postów na forum 2009 - ok. 29000, słownie: dwadzieścia dziewięć tysięcy.
Tyle udało mi się błyskawicznie policzyć w głowie, czyli w niczym, więc resztę
zostawiam lepszym w rachunkach, bo nie mam zielonego pojęcia, czy żeby było
dobrze, to wystarczy tylko dodać i odjąć, czy może trzeba jeszcze przez coś
pomnożyć, podzielić, albo może, za przeproszeniem, wyciągnąć nawet jakiś
pierwiastek? wink
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 14:44
      290000 postów o niczym! Zdolni jesteśmy big_grinbig_grin
      Robię rachunek od kilku dni, czyli piszę testament. W niezawodnym
      necie wyliczyłam datę swojej śmierci, zbliża się coraz szybszymi
      krokami. Niedługo powiem: Żegnajcie.
      • stara.gropa Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 14:45
        Przeceniłam trochę nasze możliwości, to jednak jest 29000 postów smile
        • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 14:55
          Gropo, skoro o niczym, to zero w jedną, czy w drugą stronę, chyba nie ma już
          większego znaczenia smile
          A z tym testamentem, to wcale nie musisz się śpieszyć, bo słyszałam, że koniec
          świata ma być. Ba, widziałam nawet, jak on ma wyglądać i powiem Wam, że
          okropnie. Skoro będzie taki, jak w kinie, to nawet nie ma co się wygłupiać z
          testamentami, bo i tak nie będzie komu ich zostawić, he he.
          • bbbzyta Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 14:59
            Jak ten koniec świata już na dobre się zacznie, to pójdę do takiej jednej i jej wprost powiem, że zawsze ją uważałam za guupią i że jej słoma z kozaczków wystaje. Jakby któraś z obecnych tu koleżanek poczuła się obrażona, to od razu uprzedzam - osoba nie z tego fora big_grin
          • g0p0s Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:00
            Znowu ma być koniec świata? Przeceż już tyle ich było i co?
            Obiecanki macankismile
            Coś nam zapiszesz Gropo?
      • g0p0s Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 14:55
        Jesteśmy zieloną wyspą na tle innych forów? smile
        • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:02
          Zieloną z powodu palmy, czy wyspą z powodu odcięcia od reszty świata? smile
          • g0p0s Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:05
            Zieloną, bo innym się pogarsza bardziej. Chyba za dużo telewizora
            się naoglądałem.
            • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:14
              No, to trochę mnie uspokoiłeś, że bo już myślałam, że chodzi o rozbicie,
              odbicie, albo jeszcze coś gorszego. A enklawa, w dodatku zielona, brzmi nawet
              optymistycznie, szczególnie, gdy wokół wzburzony przestwór oceanu smile
              • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:21
                Po co od razu wznurzony???? Choć jedną plażyczkę atolowo-piaskowo-
                palmowo- koralową niech ma!
                • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:33
                  Ewuś, nie mam nic przeciw plażyczkom, a nawet zupełnie wprost przeciwnie i słowo
                  daję, że nie wiem, jak wygląda wznurzony ocean, ale przyznasz, że "wzburzony
                  przestwór" brzmi pięknie i poetycko, nie? Prawie tak samo pięknie, jak ta plaża,
                  dzika plaża, ja po nagu po niej łaża... smile
                  • the_dzidka Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:45
                    Morza szuum, ptaków śpiew, i zboczeńcy pośród drzew!
                    • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 15:56
                      Sia la la... już nie ma dzikich plaż, na których zbierałaś bursztyny, gdy z
                      piwkiem do ciebie szłem, a wokół - żadnej latryny, latryny...
                      • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 16:02
                        Auuuuuuugustowskie noce...
                        Dalej nie napiszę, bo uparcie mi się rymuje nieprzyzwoicie.
                        • kurcgalopek Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 16:37
                          Oj Groho, cużeś najlepszego zrobiła, przeczytałam tytuł i teraz
                          chodzę i śpiewam pero pero! A ja tak mam, że jak się coś do mnie
                          przyczepi to koniec po prostu, będzie trzymać kilka dni.
                          Pero, pero..
                          • goonia Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 17:27
                            Czyli konczymy rok ze spiewem na ustachsmile bardzo dobrze.
                            A mnie sie pero skojarzylo z Argentyna i napadla mnie piosenka z filmu, cos tam
                            ...good bye argentina ...by madonna. Zameczy mnie to teraz.
                            • se_nka0 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 18:31
                              Przepadło !!! Jednak Pani Koterbskiej dużo lepiej to wychodzi, niż mnie.



                              Augustowskie noce
                              Nad brzegami drzemiące
                              Noce parne, gorące
                              Osłonięte przez mgłę
                              Augustowskie noce
                              Zatopione w jeziorach
                              Niepoznane do wczoraj
                              Odnalazły dziś mnie
                              Ty chowasz tę muszelkę
                              Znalezioną nad Wigrami
                              Długo szumieć będzie jeszcze
                              Ożywiona wspomnieniami
                              Kolorowy sierpień
                              Naszym żaglem opięty
                              Pozostanie w pamięci
                              Przez długie dni
                              • kurcgalopek Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 19:08
                                A ja twardo w temacie wątku smile

                                Samotnej pannie, którą mija
                                To szczęście, jakim jest zamęście
                                Mile w staropanieństwie sprzyja
                                Zerowy bilans szczęść i nieszczęść
                                Mąż jej się nigdy nie upija
                                Nie musi się przejmować teściem
                                Nigdy też dziecka nie przewija
                                I to w nieszczęściu jest jej szczęściem

                                Pero, pero, bilans musi wyjść na zero

                                Stary kawaler w swoim szczęściu
                                Jakim poniekąd jest celibat
                                Czuje się z wiekiem coraz częściej
                                Tak jak wyjęta z wody ryba
                                Nikt mu nie powie "Witaj zięciu!"
                                Choćby go z córką w słomie zdybał
                                Rodziny brak to takie szczęście
                                Jak wolna rączka, ale w trybach

                                Pero, pero, bilans musi wyjść na zero

                                Osobnik, co wyleciał z pracy
                                Zamiast rozpaczać i żałować
                                Szybko to sobie przetłumaczy
                                No, wreszcie nie muszę już tu pracować
                                Świnia, co wczoraj był kolegą
                                Równie spokojnie patrzy w przyszłość
                                Bo w końcu nie ma tego złego
                                Które na dobre by mu nie wyszło

                                Pero, pero, bilans musi wyjść na zero

                                Życiowy bilans szczęść i nieszczęść
                                Musi w efekcie wyjść na zero
                                Szczęście to jakby w pewnym sensie
                                Początek nieszczęść jest dopiero
                                Klęska przedtaktem bywa szczęścia
                                Trud nieraz kończy się karierą
                                Lecz i niekiedy po Austerlitz
                                Dość często zdarza się Waterloo

                                Pero, pero, bilans musi wyjść na zero
                                • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 19:28
                                  A mnie od razu przeskoczyło na:
                                  Zanim zdechnie w oceanie
                                  struty ropą śledź ostatni
                                  i ostatniej trawy źdźbło
                                  przykryje pył.

                                  Zanim w leśniczówce Pranie
                                  gigantyczny motel stanie...

                                  Do serca przytul...
                                  weź na kolana ......
                                  • se_nka0 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 19:50


                                    Do serca przytul psa,
                                    Weź na kolana kooota,
                                    Weź lupę popatrz - pchła,
                                    Daj spokój, pchła to też istoota. smilesmile
                                  • asia.sthm Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 19:54
                                    Snily mi sie dzis Listy z Prania....tyle ze inaczej wink

                                    Alescie sie rozspiewali,
                                    a pero pero skad wam pochodzi, bo mnie tylko Zorro w oczach stoi kiedy sie
                                    czepia : ale, ale
                                  • cytrynka6543 Re: pero, pero... ;) Ewo... 03.12.09, 20:19
                                    ewa9717 napisała:
                                    >
                                    > Zanim w leśniczówce Pranie
                                    > gigantyczny motel stanie...
                                    >
                                    > Do serca przytul...
                                    > weź na kolana ......

                                    Ty tu Pranie,koty,psy,śpiewanki,a tam małpa marznie...sad
                                    • ewa9717 Re: pero, pero... ;) Ewo... 03.12.09, 21:12
                                      Pewnie by bidula z głodu padła, bo ja na gazetową z rzadka wink
                                      Jeszcze nie, ale na pewno zdąży dojśćwink
                              • lylika Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 21:42
                                se_nka0 napisała:

                                > Przepadło !!! Jednak Pani Koterbskiej dużo lepiej to wychodzi, niż mnie.
                                ...
                                www.youtube.com/watch?v=sXnrSDyA8-E
                                Nagraj swoją wersję, wrzuć na You Tube. Porównamy smile
                                • se_nka0 Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 21:46
                                  lylika - nie żal by Ci było rozpadu TWCH smilesmile Po wysłuchaniu mojej arii nikt by
                                  tu nie zajrzał smile
                                  • pomaranczuch Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 22:26
                                    Czy potrafisz zwykłym młotkiem zabić karpia?
                                    Indykowi wyrwać z dupy kępę piór?
                                    Wyobraźnia, wyobraźnia nie ogarnia
                                    Ile można nawymyślać takich bzdur!
                                    • groha Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 22:36
                                      E tam, nie ogarnia. Podręczników akademickich może nie dawać rady ogarniać, ale
                                      bzdury? Zawsze i z największą przyjemnością smile
                          • the_dzidka Re: pero, pero... ;) 03.12.09, 22:36
                            A pamiętacie Akademię Policyjną i taniec gejów w Barze Błękitna
                            Ostryga? No to oni właśnie pod melodię Kaczmarka tańcowali! big_grin
                            • lylika Re: pero, pero... ;) 04.12.09, 11:18
                              the_dzidka napisała:

                              > A pamiętacie Akademię Policyjną i taniec gejów w Barze Błękitna
                              > Ostryga? No to oni właśnie pod melodię Kaczmarka tańcowali! big_grin
                              ...
                              Pamiętamy. big_grin
                              www.youtube.com/watch?v=tdbt-sx5MDc&feature=related
                        • papuga_ara Re: pero, pero... ;) 04.12.09, 23:14
                          ewa9717 napisała:

                          > Auuuuuuugustowskie noce...
                          > Dalej nie napiszę, bo uparcie mi się rymuje nieprzyzwoicie.

                          "Czy pamiętasz tę noc w tataraaaakuuuuu.
                          Gdy twoje majtki wisiały na krzaaaakuuuuu?"
                          • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 04.12.09, 23:19
                            Gorzej: gacie!
                            Kiedyś nawet konkurs pieśni gaciowej robiliśmy...

                            Stój, poczekaj, moja duszko,
                            dokąd drobną stąpasz nóżką?
                            Jam z tej chaaaatki, prałam gaaaatki i powracam już!
                            Lub: Jam w tej chaaaacie, prała gaaaacie i powracam już!
                            • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 04.12.09, 23:21
                              PS - jednym z rymów do "noce" było "łomoce". Środki były wielce
                              nieparlamentarne.
                              • gabrielle Re: pero, pero... ;) 05.12.09, 00:15
                                Podsumowanie roku 2009:
                                jakimś cudem nie zwariowałam.
                                Odbyłam Sylwestra w sierpniu.
                                Plany na 2010 (jak to dziwnie wygląda):
                                styczeń - obronić się.
                                luty - dostać się na magisterskie. Zaraz po tym sprawdzić, czy mam jeszcze
                                jakieś włosy na głowie. Albo osiwieję, albo wyłysieję z tego zamętu.
                                Dalej: jakoś to będzie.
                                • ewa9717 Re: pero, pero... ;) 05.12.09, 00:20
                                  Pewnie, farby i peruki ponoć też dla ludziwink
    • minerwamcg Zupełny luuz... 09.12.09, 21:42
      ...zupełny luz, nie żaden mus.
      Lżej ciągnąć wóz,
      Boli mniej na łbie guz,
      Słowem - bilans na plus!

      No więc u mnie w tym roku jak mało kiedy wypada gigantyczny plus. A
      wszystko za sprawą pewnej młodej damy, która zjawiła się na świecie
      pod koniec kwietnia. I wiecie co? Jestem może mniej wyspana, ale
      dobrze mi nawet z tym. Mam o wiele więcej problemów rzeczywistych,
      ale za to o wiele, wiele mniej urojonych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka