Dodaj do ulubionych

Psiakość, Gurua ma rację!

19.04.10, 20:20
Że nie lubi latać samolotami. Też chyba znielubię.
Dowiedziałam się właśnie, że facet mojej przyjaciółki, z którym ta po
wielu perypetiach rozwodowo-majątkowych nareszcie może wziąć ślub, może na
ów ślub nie zdążyć - przez chmurę wulkaniczną tkwi ugrzęźnięty w
Hiszpanii.
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 20:23
      Tia, a samochody, pociągi i autobusy też nie jeżdżą przez wulkan?
    • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 20:23
      E, z Hiszpanii da się ladem bez nikakich.
      • balamuk Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 20:39
        Od czwartku juz by na piechote kawal przeszedl...
        • cytrynka6543 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 21:08
          Każdy pretekst jest dobry?
          Dróg lądowych nie zamkneli! Dziś słyszałam o takich,co to z nart z
          Norwegii wrócili do pracy,do Włoch za 14 tysięcy euro,taksówką!
          Miłość to jest czy schiza?
          • asia.sthm Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 21:20
            Od nas w piatek czterech Dunczykow taksowka do Kopenhagi wrocilo. Tanio im
            wyszlo od lebka. Taksowkarz natychmiast mial kurs powrotny do Sztokholmu.

            A jeden facet z mojej pracy utknal w Bankoku. Urlop skonczyl mu sie w piatek, w
            pracy bardzo potrzebny, wiec sciagniemy go wolami chyba. piechota za dlugo
            • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 21:34
              Za kurs z Warszawy do Berlina taksówkarze liczą sobie jedyne 2000
              złotych polskich. Taniocha smile
              • heniulaa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 21:52
                Mojej kumpeli z pracy właśnie urlop się skończył. Zadzwoniła dziś z Hurgady i
                się zastanawia mocno czy wynająć krypę na pagaje czy motorówkę i płynąć przez
                Śródziemne bo dalej to stopem pewnie smile
                • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 22:01
                  A co, koszuli nocnej na żagielek jej zal?
                  • heniulaa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 22:32
                    W cztery sztuki polecieli to się teraz mogą przy pagaju zamieniać smile
                    a jak polecą na piechotę dookoła morza to jej na linię dobrze zrobi bo się całe
                    życie odchudza
                    • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 22:35
                      To ja bym wolała wpław - też liniuje, a ile przyjemnosci w
                      pakiecie wink
                    • biaua_glysta Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 22:38
                      Ja właśnie obmyślam jak się dostać drogą lądową lub ewentualnie morską do
                      Meksyku (bez zaciągania się na łódź podwodną), bo mi się lot specjalnie nie
                      uśmiecha. smile Ostatnio jak leciałam (Aerofłotem) to przez bite 9h migało 'zapnij
                      pasy'. Limit cierpliwości mi się wyczerpał.
                      • gabrielle Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 22:42
                        Profesor z żoną (też naszą profesor) utknęli w Singapurze. Mąż jednej z babek, z
                        którymi mam zajęcia - w Sydney. A wulkan dymi...
                        • the_dzidka Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 23:00
                          Koleżance odwołali służbowy wyjazd do Rzymu, któy w pocie czoła sama
                          organizowała smile A chmura ma profil na Facebooku podobno.
                          • migos Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 23:05
                            a mnie od piątku zostało 4 gości "zagramanicznych' w hotelu, bo niby
                            nie mają jak wrócić... Cała reszta wróciła już do się
                            pociągami/autobusami/samochodami, a ci czekają na nie-wiadomo-co...
                            wrrrr.
                          • cytrynka6543 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 19.04.10, 23:08
                            Ponoć może to trwać jeszcze długo:
                            wiadomosci.wp.pl/kat,119794,title,Naukowcy-erupcja-Eyjafjoell-moze-potrwac-dwa-lata,wid,12188233,wiadomosc.html
                            Chyba nie ma co planować wylatanego urlopu,nie?
                            • 36krzysiek Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 09:16
                              Ja mam plany latane na wakacje, takoż buro chmuro proszę won!
                              • papuga_ara Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 10:52
                                Też mam plany latane na wakacje, ba, bilety już kupione! Na
                                czerwiec! Hmmm.. Szczerze mówiąc, powoli zaczynam opracowywać
                                wariant jezdny.....
      • minerwamcg Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 06:17
        Da się lądem, czemu nie. Już właśnie jedzie, ma jeszcze przed sobą
        25 godzin drogi smile Biorąc pod uwagę, że dopiero wtorek, na sobotę
        zdąży jak nic.
    • g0p0s Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 11:14
      Czy jakieś ptaki do nas z południa jeszcze mają przylecieć? Bo
      bociany to już chyba są. Ciekawe co ptactwo o chmurze sądzi. Może
      tylko gogle na oczy, maskę przeciwpyłową na dziób i w fruuu?
      • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 11:31
        Jerzyki jeszcze nie przyleciały. Czekają na lepszą widoczność.
        • groha Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 12:00
          Jaskółki też jeszcze w drodze. Ale dadzą sobie radę, mam nadzieję. Jak nie będą
          mogły na skrzydłach, to przyjdą do domu na piechotę, jak ten znajomy słowik. Na
          razie nie mają się do czego śpieszyć - nie dość, że wulkan wulkani, to jeszcze
          deszcz ze śniegiem ma być.
          • doratos Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 12:35
            O ptaki nie ma się co martwić,
            kierują się instynktem i żadna chmura im nie przeszkodzismile
            zakochanym też!!

            A co do latania samolotami to
            ja nie wsiadłabym do żadnego choć za furę złota!
            A powód jest taki że mam lęk wysokości,
            i to horrendalny!
            Rodzina się ze mnie nabija bo ryczę na trzecim stopniu drabiny,
            moje dzieci mają niezły ubaw gdy jeden z nich(średni syn)
            wejdzie na czubek brzozy,a ja na dole wrzeszczę:złaź na dół,złaaaaź
            od samego patrzenia robi mi się niedobrze!
            Na szczęście wyrastają już z takich głupich pomysłów,
            ale ja jakoś wyrosnąć z lęku nie mogę
            a wręcz mi się pogłębia!
            • papuga_ara Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 13:46
              Ptaki mają niższą przelotową niż samoloty, dadzą radę popod pyłem smile
              • minerwamcg Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 17:03
                No ba, papuga nie żuraw smile
                • goonia Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 18:01
                  Osobiscie wolalabym utknac na urlopie niz przedsmile Nie rozumiem tego koczowania
                  na lotniskach, zamiast sobie wycieczke zrobic to siedza i narzekajatongue_out
                  • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 18:17
                    No, ja najchętniej byłabym utknięta na Seszelach...
                    • grazyna10 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 22:28
                      A ja nieswiadoma sytuacji wrocilam z Gdanska do Holandii tuz przed
                      zamknieciem lotnisk. Dopiero w domu dowiedzialam sie o chmurze, bo w
                      Polsce to tylko o katastrofie sluchalam. Wszyscy sie mnie pytali czy
                      sie nie boje, bo nie dosc ze tuz po katastrofie to jeszcze 13
                      lecialam. Ale mi wrozka kiedys wywrozyla ze bede zyla 89 lat, wiec
                      moge sobie pozwalac. I jeszcze sobie wakacje latane zabukowalam na
                      koniec maja. Mam nadzieje, ze do tego czasu juz loty beda normalnie.
                      Dzisiaj Schiphol juz wznowil loty.
                      • salam_ji Re: Psiakość, Gurua ma rację! 20.04.10, 23:29
                        Ja natomiast jadę w weekend majowy do krajów Beneluxu. Autokarem.
                        Świadomie. Nikt mnie juz ne wsadzi do samolotu!!! Po ostatnich,
                        skądinąd cudownych, wakacjach na Santorini, na ktore polecieliśmy
                        samolotem, mam traumę. W drodze powrotnej wpadliśmy w okropne
                        turbulencje i spadaliśmy dobra chwilę (dla mnie spokojnie parę
                        wieków) Nie było w tym nic dziwnego, latałam nie raz i nie dwa, ale
                        te turbulencje były w trakcie startu samolotu przed osiągnięciem
                        odpowiedniej wysokości. Dzwięk ten samolot zaczął nagle wydawać jak
                        na filmach wojennych bombowce. Stewardessa krzyknęła "Głowa między
                        nogi" i tak sobie siedzieliśmy parę chwil? minut? godzin? wieków?
                        Wypadły maski... Życie mi przeleciało calutkie przed oczami i
                        pamiętam tylko jedno co mi wrzeszczało w głowie: "Panie Boże
                        dlaczego już!!! Ja mam jeszcze tyle planów!!!" I jak daleko do
                        cholery jest ziemia!!! I nagle znowu zaczęliśmy sie wzbijac w
                        górę... Boże... Do samej Warszawy byłam jednym wielkim kłębkiem
                        nerwów. Poprzysięglam sobie, ze to był moj ostatni raz wink Teraz to
                        juz tylko po ziemi (choć jak wiadomo wcale nie bezpieczniej, może
                        nawet bardziej niebezpiecznie, ale w razie "W" można jeszcze na
                        piechotę wink ) (i osa człoweika up.. gryzie i o chłopie jak to mówią)
                        Gwarancji nie ma. Co komu pisane itd... Ale streżonego...

                        Ale tak całkiem serio to troche tych ludzi latało jednak tymi
                        samolotami. Jak teraz to wszystko wsiądzie w samochody, autokary,
                        pociągi... to strach sie bac. Tfu, tfu, na psa urok!
                        • eulalija Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 08:29
                          Żebym ja wsiadła do samolotu to potrzeba dużej ilości środków
                          usypiających i to w dodatku wystrzelonych z daleka bo do gęby nie
                          wezmę własnowolnie. Nawet zabalsamowana w czarnoziem nie wsiądę. I
                          nie chodzi tu o lęk wysokości, który także mam, choć nie tak
                          drastyczny jak Doratos, na drabinkę włażę, żeby firanki zdjąć lub
                          powiesić, tylko o histeryczny lęk przed lataniem. Gdyby Bóg chciał
                          żebym latała to by mi dał skrzydła.
                          • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 08:46
                            O, do takiego wniosku doszłam dawno temu, jak leciałam samolotem u
                            braci Moskali wink
                            • 36krzysiek Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 09:00
                              Uwielbiam latać, a najbardziej turbulencje wink Cały samolot się modli
                              a ja fikam, o jak fajnie smile Latając swego czasu po Związku
                              Radzieckim ichnim sprzętem nic mnie nie zdziwi, ani baba z żywą
                              gęsią i słoniną na pokładzie, ani dym w kabinie "eto normalna,
                              spakojna, spakojna". Mam tylko lekki niepokój przy lądowaniu, "Rany
                              boskie, gdzie on siada?! Ludziom na dachach?", nigdy nie widzę
                              lotniska.
                              • pomaranczuch Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 13:00
                                "-O Boże, co się dzieje?!
                                -Spadamy!!!
                                -Rany boskie, spadamy!!!
                                -Spokojnie, schodzimy do lądowania...
                                -Coś pan, z taka kanonadą?! Jakaś awaria...
                                -Ratunku!
                                -Czekaj pan, puść pan do tego okna, ja muszę widzieć gdzie zlecimy!
                                -A na cholerę to panu, nie wszystko panu jedno?!
                                -Nie, bo ja mam katar. Żeby nie w wodę...
                                (Różne okrzyki charkoty silnika i tym podobne)
                                Służewiec, wyścigi...Puławska...Wierzbno...!!!"
                                • papuga_ara Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 16:38
                                  No śliczne to było, pomarańczuchu, zczego to? smile
                                  Mój pierwsyz lot był Jakowlewem-40 w wieku dziecięcym z Krakowa do
                                  Warszawy w ramach atrakcji turystycznej. Żebym ja wiedziała, jaki to
                                  proroczy kierunek był... smile
                                  Pamiętam, jak w czasach tzw komuny leciałam na trasie Kraków-Słupsk
                                  niejakim Antonowem. Rzęził i charkotał jak chora krowa, ale dzielnie
                                  leciał. Bałam się, ale leciał. W pewnym momencie zobaczyłam dym,
                                  ładnie z tyłu samolotu przesuwał się w przód. Towarzystwo zbladło,
                                  ja pewnie też, Mama zaczęła się niespokojnie kręcić. Wtedy jeszcze
                                  latali w samolotach ci w Bordowych Beretach - okazało się, że jeden
                                  Bordowy Beret z panią stewardessą zapalili sobie papieroska na
                                  tyłach. Stewardessa wyszła z tyłu i powiedziała: "spokojnie,
                                  spokojnie, to tylko dym papierosowy"... Boże, jak ja się wtedy
                                  ucieszyłam i jak pokochałam tę Panią smile
                                  A ostatnio, jeśli mi się zdarza powietrzem, to
                                  na_ogół_jest_spokojnie, nie licząc brawurowego lądowania włoskiego
                                  kapitana kilka lat temu. Chyba coś było na rzeczy, bo dostał
                                  wyjątkowo mocne oklaski....
                                  • minerwamcg Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 20:20
                                    O jejku, to ja Wam też coś opowiem. Z przeciwnej strony.
                                    Do końca życia będę pamiętać pewnego kapitana Swissair, który
                                    podczas kołowania i startu po prostu... mówił. Cały czas gadał,
                                    miękkim, uspokajającym głosem, jak terapeuta. Opowiadał, jaka
                                    pogoda, na jakiej wysokości polecimy, ile tam będzie stopni, ile na
                                    ziemi tu a ile w Zurychu, że będą ładne widoki, bo nad Alpami nie ma
                                    mgły, i takie tam. A kiedy samolot odrywał się od ziemi, powiedział
                                    po prostu "okay, let's go" - takim tonem, jakby zapraszał na spacer
                                    po ogródku. Też go pokochałam smile
                                    • asia.sthm Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 21:33
                                      minerwamcg napisała:
                                      > Do końca życia będę pamiętać pewnego kapitana Swissair...

                                      Ja SASu. Szybko poszlo nam ladowanie, szybko podkolowal do rekawa, zahamowal po
                                      kawalersku, szybko zgasly pasy, a kapitan sympatycznie i po ludzku z finskim
                                      akcentem: - Dziekuje wam za udany lot, przepraszam za szarpniecie ale bardzo sie
                                      spiesze, moja BABCIA ma dzis 90 urodziny.



                                      Swoj pierwszy lot w zyciu wykonalam jak nalezy rozklekotanym Antonowem. Lot
                                      miedzykontynentalny. Upilismy sie wszyscy ze strachu i dobrze bylo big_grin
                                  • kizuk Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 21:04
                                    A ja najlepiej pamiętam loty z Wrocławia do Warszawy w latach 80-
                                    tych.Wtedy na tych liniach było parę porwań do Tempelhoffu,dlatego
                                    w "antkach" zawsze byli ochroniarze,ale jacy!W moro z półmetrowymi
                                    gnatami u pasa i z jakimiś sztyletami tamże.Jeden taki stał na
                                    przodzie i oka nie spuszczał z pasażerów,a drugi z tyłu.Na dodatek
                                    przez radio kapitam prosił,żeby nie wykonywać gwałtownych ruchów,nie
                                    wstawać,tylko w razie potrzeby skinąć na stewardessę.Efekt był
                                    taki,że wszyscy siedzieli przez cały czas sztywno,ani okiem nie
                                    mrugając.Na szczęście trwał taki lot 50 min. można było wytrzymać.
                          • bumbecki Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 19:17
                            eulalija napisała:

                            > Gdyby Bóg chciał żebym latała to by mi dał skrzydła.

                            kółek też nie masz ... smile więc jak jeździsz samochodem ? smile
                            • pomaranczuch Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 20:33
                              Papugo, to jest z Aneksu. A swoją drogą, nigdy nie latałam samolotem, ale
                              bardzo bym chciała, kiedyś smile
                              • papuga_ara Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 15:17
                                pomaranczuch napisała:

                                > Papugo, to jest z Aneksu.
                                A. Sklerozę mam i nie pamiętam. Ale fajnie - to znaczy, że wszystkie
                                książki mogę spokojnie zaczynać od nowa. To już nadszedł ten
                                wiek big_grin
                            • ter.eska Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 20:34
                              Ja tam nigdy nie miałam nabożeństwa do latania.
                              • balamuk Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 21:03
                                Mam lek wysokosci i latac lubie, a helikopterem wrecz kocham. Plywam jak siekiera i do wody wchodze niechetnie, parafrazujac, gdyby Bog chcial, zebym plywala, dalby mi skrzela, za to wszelkie jednostki plywajace PO wodzie wprawiaja mnie w ekstaze, na desce moge plynac i klasyczna patelnia wioslowac. Kupy sie to nie trzyma...
                                • salam_ji Re: Psiakość, Gurua ma rację! 21.04.10, 22:10
                                  Żeby nie było, że ja mam tylko traumy wink mam też i pozytywne
                                  doznania. Lot do Aten z załogą: pilot duński na oko 18 lat, drugi
                                  pilot na oko 16 lat, stewardzi na oko 12, 13 lat wink Skóra mi
                                  cierpla, ze te dzieci będa miały władze nad mym życiem przez było
                                  nie było 3,5 godziny... a lot jak masełko! Tak latac to ja mogę!
                                  Ufam, że załoga mimo wszystko była pełnoletnia wink wink wink Dlatego
                                  szlag mnie trafiał jak słyszałam ze ci piloci od prezydenta byli
                                  niedoświadczeni... 36 lat to trochę jest(tak swoją drogą moi
                                  rówieśnicy rany boskie!). Moim zdaniem, albo sie ma do tego modłę
                                  albo nie. Jak do wszystkiego zresztą...
                                • bumbecki Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 08:16
                                  Balamuku, mam tak samo z wodą smile w ogóle uważam, że urlop z dala od
                                  wody to zmarnowany czas, żeby wypocząć muszę być nad wodą smile
                                  choć góry też kocham smile
                                  • 36krzysiek Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 08:44
                                    Urlop z dala od centrów handlowych, szczególnie atrakcyjnych za
                                    granicą, zmarnowany jest smile
                                    • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:02
                                      Centra handlowe, a pfe!
                                      Moze jednak sniadanko u Tiffany'ego chociaż...
                                      • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:16
                                        Urlop bez pięciogwaizdkowej knajpy w której się stołujemy -
                                        zmarnowany.
                                        • 36krzysiek Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:19
                                          Urlop bez ognistego romansu do bani wink
                                          • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:21
                                            Urlop bez gustownego morderstwa - do bani.
                                          • ewa9717 Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:52
                                            Czy urlop to takie coś, co mam nonstopes? wink
                                            • 36krzysiek Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:54
                                              Wrrrr. Ewa, jak chcesz załatwimy Ci dwa tygodnie w fabryce podkładek
                                              na trzecią zmianę, będziesz miała odmianę smile
                                            • stara.gropa Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 09:58
                                              Nie dokazuj Ewo, nie dokazuj. Wrrrr
                                              • doratos Re: Psiakość, Gurua ma rację! 22.04.10, 14:28
                                                No jakby to powiedzieć,
                                                ja też urlop mam wokoło,
                                                takie wczasy agroturystyczne,
                                                i nie wyprowadziłabym się z tej mojej sielskiej wsi
                                                za Chiny Ludowe!!
                                                A swego czasu zapierałam się kończynami żeby tu nie mieszkać!
                                                Dziwny jest ten świaaaatsmile
                                                • 36krzysiek Stara.Gropa 22.04.10, 15:08
                                                  Stara.Gropo! Jak widzisz mamy już dwie chętne do zamordowania w
                                                  czasie urlopu, trzeba się naradzić jak i kiedy.
                                                  • kizuk Re: Stara.Gropa 22.04.10, 15:48
                                                    A ja w ogóle nie mam urlopów,bo jestem na emeryturze.sad
                                                    I gdzie tu sprawiedliwość? Chyba pójdę na parę dni do jakiej
                                                    roboty,jak Pipi Langstrumpf?(Zapomniałam,jak się pisze,a po polsku
                                                    ktoś przetłumaczył Fizia Pończoszanka)
                                                  • balamuk Re: Stara.Gropa 22.04.10, 16:46
                                                    Jak tylko pojde na emeryture, to nareszcie sobie w spokoju popracuje... A jak bede miala ochote, to dam sobie urlop, ha.smile)
                                                  • goonia Re: Stara.Gropa 22.04.10, 16:46
                                                    Moj brat bedac malym brzdacem, na pytanie kim chce zostac gdy dorosnie,
                                                    odpowiadal:EMERYTEM.
                                                    Mysle, ze na emeryturze bede miala jeszcze mniej wolnego czasu niz przed.
                                                  • stara.gropa Re: Stara.Gropa 22.04.10, 17:19
                                                    Ciii, przygotowania już trwają. Szczegóły znajdziesz przylepione
                                                    gumą do żucia pod stolikiem w Bramie.
                                                  • se_nka0 Re: Stara.Gropa 22.04.10, 17:52
                                                    ,,Mysle, ze na emeryturze bede miala jeszcze mniej wolnego czasu niz przed.,,
                                                    Goonia - mogę Cię o tym zapewnić !!! Niestety to prawda.
                                                  • ewa9717 Re: Stara.Gropa 22.04.10, 18:56
                                                    Ale w każdym momencie człek se moze przypomnieć taki jeden tytuł z
                                                    pani Grodzieńskiej i powiedzieć światu: skocz mi na pukiel, bydzie
                                                    kamela wink
    • black_lady_poland Re: Psiakość, Gurua ma rację! 29.04.10, 19:48
      Latanie, jako takie uwielbiam, ale linie lotnicze nakładają zbyt
      restrykcyjne przepisy. Nie można palić i mieć przy sobie scyzoryka.
      Do licha, w pociągach są przedziały dla palących, więc czemu nie ma
      w samolotach? A co do noża, to bardzo nie lubię rozstawać się ze
      swoim victorinoxem. Zawsze go ze sobą noszę, podobnie, jak aparat
      foto.
      Ach, gdybym tak miała własną awionetkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka