groha 10.06.11, 14:21 - ręka do góry! A tak tylko... Dla tzw. jaj, bo coś smętnie nam się tutaj zrobiło. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bumbecki Re: Pogodni z natury 10.06.11, 15:41 czwarta tzn mam nadzieje, że taka jestem Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Pogodni z natury 10.06.11, 15:54 Jestem, tyle, ze działm WYŁĄCZNIE na swiatło słoneczne... Odpowiedz Link
kizuk Re: Pogodni z natury 10.06.11, 16:28 Z pewną taką nieśmiałoscią stwierdzam,że ja też.Lubię ludzi i lubię lubić.I to nie ma nic wspólnego z tym amerykańskim:ajlowju. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Pogodni z natury 11.06.11, 07:18 Mao nas, mao nas, Tse Tung. Jak jeszcze trzeba tak wcześnie wstać, to człek zaczyna myśleć o przejsciu do protiwpołoznej frakcji... Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 11.06.11, 15:32 Mogę się przyłączyć, do pogodnych, bo do natury mam pretensję wielką. Jaśmin NIE pachnie. Nie żeby całkiem ale jakiś w tym roku zapach wybrakowany. Dwie takie kępy użyteczne aromatycznie mam w pobliżu, rok temu w głowie się kręciło od upojnej woni a w tym trzeba nos w krze pchać. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Pogodni z natury 11.06.11, 18:10 O tototo - ja mam 2 lipy i pachna..... do lipy ( Odpowiedz Link
bumbecki Re: Pogodni z natury 11.06.11, 18:22 o, a ja miałam wrażenie, że to coś się z moim węchem porobiło. U mnie jaśmin też jakoś mało pachnie Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 11.06.11, 22:40 Bumbecki! Ty??? Przecież nie palisz! Powinnaś czuć więcej! To co? Ja jakaś nadwarażliwa się zrobiłam?? Chyba zastanowię się nad odstawianiem palenia. Ale wtedy na forum będzie kłopot jak się o brak zapachów będę czepiać Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 12.06.11, 01:58 Nie wiem o co chodzi z tymi wybrakowanymi zapachami i współczuję Wam bardzo, bo u mnie jaśmin nie odstawia żadnej lipy. Właśnie wróciłam z powietrza/dworu/pola otumaniona zupełnie, bo jedno i drugie pachnie, jak wściekłe. Aromaterapia ogólna. Oraz inhalacje pogodnego nastroju aż do wypęku. Aha, bo wczoraj nie zdążyłam się do czegoś przyznać: moja pogoda, to tzw. pic na wodę i fotomontaż, gdyż z natury, to ja jestem tak ponura, że tylko sznur na szyję i z mostu... Może być nawet Brooklyński, nie mam nic przeciw amerykańskiemu ajlowiu. W pozostałych językach też lubię, nie przeczę. Za to różne rodzime idiotyzmy potrafią zdołować mnie do takiego imentu, że... że... No, strasznie, po prostu. Czy człowiek pogodny z natury przejmuje się idiotyzmami, jak jaki głupi? Wątpię. Dlatego właśnie sądzę, że jestem pogodna z nabycia. Nabądłam (że pozwolę posłużyć się określeniem Ewy, gdyż jest bardziej ekspresyjne, niż zwykłe nabycie) sobie pogodę ducha ciężką i systematyczną pracą, no i jakoś daję radę, o dziwo, tylko muszę ją systematycznie podładowywać, bo inaczej ledwo zipie. Tutaj tankuję najchętniej, jakby kto pytał. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Pogodni z natury 12.06.11, 15:14 no ja, ja ...może jaśmin mi się pod blokiem zbiesił. Ale lipa jest ok w parku aaaa i wreszcie chrabąszcze spotkałam wczoraj hurrrra jest wiosna : Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Pogodni z natury 13.06.11, 07:51 Ok, bylam wczoraj na Batowicach i tam zapach lip OSZAŁAMIA - ale te moje wlasne prywatne koło chałupy - to PRAWDZIWE LIPY!! Poza tym - wszystko insze pachnie odpowiednio, z koperkiem, kolendra, szczypiorkiem i pietruszka na czele Tez uwazam, ze ten zapach w ogrodzie bije na glowe wszystko inne, warto wstac pare minut wczesniej, by sie nawdychac przed wybyciem na roboty ) Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Pogodni z natury 13.06.11, 08:21 A ja w ramach natury dokształcam się ornitologicznie. Ma ktoś może podstawowy klaser ptaków parkowych na początek? Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 13.06.11, 08:40 Na moim kawałku Targówka lipy są w serii limitowanej. Wprawdzie w zeszłym roku usunęli większość starych drzew z Oszmiańskiej i na ich miejsce posadzili kilkanaście młodych lip ale pięć się nie przyjęło a reszta młoda i głupia to i nie pachnie Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 13.06.11, 08:42 A, i jeszcze w temacie chrabąszczy. Z nimi jest jakoś inaczej niż z taką na przykład gangreną meszką. One nie co roku latają w dużej ilości. Nie położę ręki pod tramwaj, ale to biennale albo triennale, teraz chyba wypadł ten rok, kiedy jest ich malutko. Odpowiedz Link
doratos Re: Pogodni z natury 13.06.11, 14:07 Mój jaśmin rozsiewa woń jak każdego roku,a tyle co przekwitły piwonie,jakies pachnące kwiecie zawsze się w ogrodzie znajdzie,a nawet chwaścik,na ten przykład oset! Kto nie wie jak ten kłujak pachnie niech żałuje! A jeśli chodzi o pogodę,to ja jestem przypadkiem nieuleczalnym,od rana zawsze dobry humor mam! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Pogodni z natury 13.06.11, 14:49 Ja to się na krótko wypisuję, bom dziś nowy paszport załatwiała. Nie dość, że trzeba w tym celu przejechać ponad stówę w jedną stronę, to i na miejscu małą bitwę pod Racławicami stoczyć... Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Pogodni z natury 13.06.11, 18:25 stara.gropa napisała: > Ja jestem pogodna jak cholera to zupełnie jak ja A jeśli chodzi o jaśmin, to proszę nie narzekać, bo wstawię fotkę mojego pięknego jaśminu. Ja już się nawet nie czepiam, że nie pachnie, ale mógł chociaż zakwitnąć, prawda? A tu lipa. To znaczy, przepraszam, lipa też nie, bo może by pachniała, a ta kupa zielonych liści w ogóle nic nie robi. Pachną za to róże, które zaczęły kwitnąć. I to jest proszę Państwa ZAPACH Odpowiedz Link
ewaty Re: Pogodni z natury 13.06.11, 17:36 Zgłaszam się też po przerwie! Słońce świeci, dzień dłuższy, jakoś od razu lepiej się żyje) Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 13.06.11, 23:48 Zachwycająco jest w naturze, to trzeba przyznać. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pogodni z natury 14.06.11, 08:17 Jeszcze tylko opanujemy hodowlę krów z nasion i spokojnie możemy osiąść w naszej komunie na starość, będziemy samowystarczalni. Dodam, że krowy będą potrzebne do produkcji mleka. Wołowiny już nikt nie będzie mógł ani pogryźć ani strawić - Odpowiedz Link
balamuk Re: Pogodni z natury 14.06.11, 11:21 Znaczy wszyscy bezzebni? Ta wizja rzeczywiscie podnosi mi poziom wrodzonej pogody ducha o pare centymetrow. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Pogodni z natury 14.06.11, 14:45 Ale po co nam mleko? I kto będzie do dojenia wstawał Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 14.06.11, 14:58 I po co nam zęby? Szczerzyć się wcale nie musimy, a zgrzytać można czymkolwiek Odpowiedz Link
goonia Re: Pogodni z natury 14.06.11, 18:23 Jak nie bedzie twarozku, to ja sie z tej komuny wypisuje Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 15.06.11, 13:24 Gooniu, myślisz, że aż tak z nami źle i bez sera już nie damy rady się śmiać? Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 16.06.11, 08:15 Ale mnie się zawsze wydawało, że to o śmiech do żółtego sera chodzi ... A żółty jak wiadomo na wątrobę szkodliwy, a nasze podroby mogą być nieco zużyte ... Czy my nie możemy opracować menu na bazie mięsa i warzyw? Po jaki gwizd nam ten nabiał, skakać nie będziemy to nam odwapnione kości się nie połamią. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pogodni z natury 16.06.11, 09:14 nabiał rulez, nie zgadzam sie zyc bez nabialu i koniec. Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 16.06.11, 09:38 To będziesz z Baronem te krowy z nasion doić Ja ewentualnie mogę mleko kotom do miseczek nalewać. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pogodni z natury 16.06.11, 09:45 > A co będziemy pić? Piwo , miód i wino, ...jakos tak to sie rymowalo ze szczesciem Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pogodni z natury 16.06.11, 09:46 Oj przepraszam, dla Krolowej Gropy wyhoduje sie krowa dajaca coca cole. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Pogodni z natury 16.06.11, 10:07 Coca-cola prosto od krowy! To jest to! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pogodni z natury 16.06.11, 09:43 No pewnie, te z nasion doi sie kiedy sie chce a nie bladym switem. Eulalijo, na zsiadle mleko z mlodymi kartofelkami i koperkiem tez sie wypinasz? Odpowiedz Link
g0p0s Re: Pogodni z natury 16.06.11, 12:07 Zapomniałem o zsiadłym. Niech te siane krowy takie od razu dają w opakowaniu Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 16.06.11, 12:10 Chwila, jak to: bez nabiału? No, jak bez nabiału? A jaja?? Odpowiedz Link
g0p0s Re: Pogodni z natury 16.06.11, 14:10 Jak dzieci, jak dzieci, tylko jedno w głowie Odpowiedz Link
groha Re: Pogodni z natury 16.06.11, 14:38 Ha, żeby tylko w głowie. Jaja mamy na każdym kroku! Odpowiedz Link
eulalija Re: Pogodni z natury 16.06.11, 16:16 O rany! Już cofam. Niech będzie krowa, niech będą angorskie kury. Ale narozrabiałam z tym serem ... Odpowiedz Link
goonia Re: Pogodni z natury 16.06.11, 17:28 Przez Asie, to ja na kazdym kroku widze bukiet roz Nie wiedzialam, ze zolty ser szkodzi Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Pogodni z natury 16.06.11, 17:35 Gooniu, ja też stanowczo protestuję, żeby żółty ser szkodził. Jak się go lubi, to nie szkodzi, i inne rzeczy też nie. Po drugie primo, u mnie na podwórku jaśmin też słabo się stara i pachnie ledwo-lewdo, za to smagliczka na balkonie dostała takiego popędu, że zagłusza mi wszystko inne i woń też wydaje rozłożystą. Odpowiedz Link
balamuk Re: Pogodni z natury 16.06.11, 18:50 Bez sera tez nie chce. Zolty szkodzi glownie tym, ktorzy go nie lubia i to zupelnie normalne. Mnie szkodzi mleko (z mysla o serze podejmuje sie doic w maseczce zapachowej), szpinak i jeszcze pare roznych. A jasmin przekwitl, zanim zdazylam sie ponapawac, na szczescie za rok bedzie nastepny. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Ornitologicznie 19.06.11, 15:47 S-L, klaserów mam kilka, w tym jeden zawierający właśnie drób parkowy. Chcesz na lipcowe? Będziesz? Czy może inną drogą ci podesłać? Odpowiedz Link
felis2 Re: Ornitologicznie 22.06.11, 08:17 Znowu jakieś podłe ptaszki zrobiły sobie gniazdko w dziurze komina wentylacyjnego. Zgryzot mi przyczyniają. Jak się nie wystraszą tynkarzy, to co ja mam z nim zrobić? Jak szybko to cholerstwo dorasta? Teraz są jajka, do 7 lipca zdążyłyby wylecieć? Jak już muszę, to wolę zamordować jajka niż wyklute ptaszki Odpowiedz Link
eulalija Re: Ornitologicznie 22.06.11, 09:25 No to masz większy kłopot niż ja. Wróble mi gniazdo zorganizowały w szparze muru tuz powyżej poziomu sufitu na balkonie. Dzień w dzień o 4.30 darcie dziobów, o 5.30 awantura z budzikiem, o wygladzie balkonu nie wspominam, choć robię co mogę, folia mi się zużywa w zastraszającym tempie. Pierwszy lęg zaczął dziś wylatywać od świtu i jednemu smarkaczowi się coś nie udało. Siedział na podłodze i darł japę. Nieostrożnie MLP wyjrzał i smarkacz schował się za torbę z ziemią pod komódką. Ale chyba już OK, bo jak dyskretnie zza firanki podglądałam to taki nieco utytłany w kurzu, sierści DelGado i jakiś piórkach siedział na barierce. A jak uchyliłam drzwi balkonowe to popatrzył na mnie z wyrzutem i poleciał, nawet dość dziarsko, na topolę. Zasadniczo wróble mają trzy, cztery lęgi przez sezon. Wrzuć problem wujkowi Guglowi, o wróblach, jaskółkach dużo piszą. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Ornitologicznie 22.06.11, 11:25 A ja jestem optymistyczną pesymistką albo pesymistyczną optymistką. Cieszą mnie drobiazgi, dla wielu może niedostrzegalne lub zgoła głupie - ładny widok/dźwięki/kamyczek, słońce, ciepły deszczyk, itepe, a z drugiej strony jak coś mi się chrzani, wpadam w ciężką nerwicę i doła. Ostatnio już chciałam pisać testament i nawet wieniec na trumnę sobie wymyśliłam, jednak okazało się, że jeszcze trochę pożyję i niepotrzebnie umierałam ze strachu i choć dziś ledwo żyję i nie powiem, co mnie boli, bo wyrażać się nie będę, to cieszę się, że świństwo okazało się mniej poważne i nawet sroka drąca pysk na balkonie circa about 80 cm od mojego łóżka o 4 rano nie zgasiła mojej radości. Tra la la, wygadałam się, dziękuję, od razu mi lepiej. Odpowiedz Link
goonia Re: Ornitologicznie 22.06.11, 16:45 Kociu, czyzby Ci sie zrobil wrzod na zadniejczesci ciala? Od tego sie nie umiera Zartuje sobie niewybrednie, sorki. Dobrze, ze juz ci lepiej Zapomnialam jaki to watek i co to ja chcialam. Moze dzien dobry powiedziec? bo w temacie ptaszkow chwilowo nic ekscytujacego sie nie dzieje. Odpowiedz Link
felis2 Re: Ornitologicznie 24.06.11, 10:52 Ptaszki tynkarzy przetrzymały. Małż wczoraj skontrolował i prawie że w pysk ptaszkiem dostał. Nie dziwię się, też bym pewnie uciekała w panice jak by mi do domu zajrzała wielka brodata gęba. Wujek Google twierdzi, że kopciuszki wysiadują jaja 12-16 dni i drugie tyle trwa aż młode wylecą. Typuję kopciuszki, bo już mi się tam kilka lęgów tego odchowało. Czyli przed zamknięciem budynku raczej nie zdążą, ale jak bym im zostawiła uchylone okno? Poprzednie wytrzymały nawet elektryka ryjącego bruzdę na przewody jakieś 20cm poniżej gniazda Odpowiedz Link