Dodaj do ulubionych

Sprawozdanie za miesiąc wrzesień

21.09.12, 23:37
G0p0s będzie bogaty, bo go nie poznałam smile Siedział sobie z Embepe w głębokim cieniu i tyle go było widać. A potem się zeszliśmy: Dzidka, Paulina, Kocio Pierzaczek, Ania. Kocio w nowym kolorze, też powinna zagrać w totka, bo po ciemku też miał człek wątpliwości, Kocio-ż to, czyli nie Kocio?..
Z przyjazdu Embepe ucieszyliśmy się strasznie - to bardzo miło, jak ktoś przychodzi ubrany na czerwono smile A potem poooszło! Zaczęło się od komunikacji, potem Dzidka wspominała Maltę, w czym organoleptycznie uczestniczyliśmy poczęstowani tamtejszym nugatem bananowym. Pozostała nam z tego nauka, że na Malcie przez jezdnię przechodzi się na odwrót a opuncje są przereklamowane. Co do smaku, bo co do kłucia to nie. Rozmowa jak zwykle przechodziła płynnie z tematu w temat, były tam mieszkania (cena, metraż, urządzenie, zamieszkanie przez koty, wanna), pieczenie chleba, mecze Legii z Polonią, sąsiedzi zza Odry jako przodkowie (dziadek w Wehrmachcie mało komu imponuje), nieślubni spadkobiercy, arachnofobia i jej leczenie, praca, bezkręgowce domowe, robótki ręczne, zasuszone kaktusy i takie tam. "Krwawa zemsta" oczywiście też była obecna, ale oględnie, żeby nie psuć wrażenia tym, co jeszcze przed albo w trakcie.
A potem Embepe musiała jechać mimo zaprosin Dzidki i solennych zapewnień, że Dzidka nie zamordowała jak dotąd żadnego gościa, chrapie owszem, ale w drugim pokoju, a koty ma bardzo miłe. Jeżeli jeszcze ma dobrze schowane szpikulce do fondue, doprawdy, należy się dziwić, że Embepe mimo wszystko ciągnęło do Łodzi.
Coś tam się piło, czerwone piwo, żółty cydr, czerwone wino i czarną herbatę. Coś tam się jadło, jakieś tarty, makaron z kurami, zupę ogórkową. Pożyczało się książki, pokazywało nabytki, dłubało słonecznik (głównie ja, bo poza Embepe nikt nie chciał).
A potem zaczęliśmy się coraz bardziej wykruszać i tak poszło. Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie uprzejmie dziękuję.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg P.S. Papuga!!! 21.09.12, 23:40
      Wiedziałam, no wiedziałam, że kogoś pominę! Papuga była, oczywiście! Z kim innym by się tak dobrze gadało o terapii poznawczo-behawioralnej polegającej m.in. na braniu na ręce różnych ślicznych stworzonek? smile
      • balamuk Re: P.S. Papuga!!! 22.09.12, 00:12
        Bardzo zacne sprawozdanie! smile Te bezkręgowce mnie zafrapowały, ktoś ma w domu mszywioły cy co?
        Embepe mądra dziewczynka, przyszła wcześniej i nie musiała obcych ludzi molestować. wink))
        • embepe Re: P.S. Papuga!!! 22.09.12, 01:21
          balamuk napisała:

          > Bardzo zacne sprawozdanie! smile Te bezkręgowce mnie zafrapowały, ktoś ma w domu m
          > szywioły cy co?
          > Embepe mądra dziewczynka, przyszła wcześniej i nie musiała obcych ludzi molesto
          > wać. wink))

          Eeeetam, trochę się jednakowoż wygłupiłam, ale wymiana haseł "Szkorbut!", "Wiśnia???" ( to drugie wypowiadane z wyraźnym zaskoczeniem) nie została zaobserwowana przez nikogo z Szanownych sad
          Chyba muszę powtórzyć występ big_grin
          • asia.sthm Re: P.S. Papuga!!! 22.09.12, 08:49
            Ja uwazam, ze ta wiśnia? nam bardzo pasuje. Wlasciwie powinna obowiazywac jako odpowiedz. Tak jakby ni z gruszki ni z pietruszki, ni pies ni wydra: - wiśnia?

            Cudne sprawozdania - prosze przyjac wyrazy.

            I zobaczyla Embepe, ze to bylo dobre ?
            • embepe Re: P.S. Papuga!!! 23.09.12, 14:45
              asia.sthm napisała:

              > Ja uwazam, ze ta wiśnia? nam bardzo pasuje. Wlasciwie powinna obowiazyw
              > ac jako odpowiedz. Tak jakby ni z gruszki ni z pietruszki, ni pies ni wydra:
              > - wiśnia?
              >
              > Cudne sprawozdania - prosze przyjac wyrazy.
              >
              > I zobaczyla Embepe, ze to bylo dobre ?
              I zobaczyła Embepe, że to było dobre! Że to było BARDZO dobre nawet!
              I postanowiła, że będzie bywać!
              smile

        • minerwamcg Re: P.S. Papuga!!! 22.09.12, 11:02
          O mszywiołach nie rozmawialiśmy, szkoda, bo być może są miłe - ale w dyskusji przewijał karaluch zwany też karakonem, prusak zwany inaczej szwobem oraz pluskwa, po rosyjsku kłop, po niemiecku die Wanze. Istotnie, przyznaliśmy rację Papudze i Paulinie, twierdzącym, że żyjątko zielone jak pasikonik czy złotook jest mniej odrażające (a nawet bywa sympatyczne), niż gdyby było brązowe lub czarne.
          Rozmawialiśmy też o niektórych kręgowcach - wiadomo, gdzie nie stąpniesz, same wąże smile
      • embepe Re: P.S. Papuga!!! 22.09.12, 01:14
        Bry wieczór!
        Przykazano mi, że mam obowiązek napisania sprawozdania, więc piszę: przybyłam do miasta stołecznego nieco wcześniej, a że nie noszę internetu w kieszeni, to nie byłam pewna, czy spotkanie ma być ostatecznie o 18.00, czy o 19.00. Pojawiłam się zatem u Dziewczyn Do Wzięcia około 18.30 i zastałam wewnątrz grupkę biesiadujących pań. Na pierwszy rzut oka żadna z nich nie wydała mi się podobna do kogokolwiek z SzanPaństwa, ale na wszelki wypadek wydałam z siebie okrzyk "SZKORBUT". Panie się nieco zdziwiły, po czym zaczęły mi się uważniej przyglądać z wyraźną radością, ale bez zrozumienia wink. No to dodałam wyjaśniająco, że to ja, embepe. A panie na to "A to my!" Po czym stwierdziły, że jestem podobna do jakiejś "Wiśni". Ogólnie wszyscy prezentowali sobą przyjemny wyraz twarzy, zostałam nawet zaproszona do przysiądnięcia się, a nawet dowiedziałam się, że wśród pań siedzi autorka obrazów i innych dzieł wiszących na ścianach DDW.
        Panie były bardzo miłe, ale to jednak nie TWCh, zatem nabyłam sobie napitek i zajęłam upatrzoną pozycję obserwacyjną na zewnątrz.
        Aby mnie łatwo rozpoznano odziałam się we wszystko czerwone, co mam, pazur nawet pomalowałam na krwistą czerwień, a do fryzury (hmm.. stanowczo za duże słowo, trzeba będzie zajrzeć do fryzjera) wpięłam sobie czerwoną kwiatko-kokardę zauważalnych rozmiarów (świeżutki nabytek, kupiony dziś specjalnie na okoliczność spotkania). Położyłam sobie na stole, w łatwo widocznym miejscu egzemplarz "Wszystkiego czerwonego" i zatopiłam się w lekturze książki w czerwonej okładce, wykazując się jednocześnie dużą czujnością obserwacyjną smile

        Łatwo poszło, bo jako pierwszy pojawił się G0p0s, którego bez trudu rozpoznałam i zaatakowałam okrzykiem "Szkorbut". Wobec tym razem całkowicie pozytywnej reakcji na hasło, po chwili siedzieliśmy razem, a za kolejną chwilę pojawiła się Minerwa ze słonecznikiem. Wkrótce potem pojawiły się pozostałe osobistości, w tym Pani Prezes W Wersji Blond, co było pewnym zaskoczeniem dla zgromadzonych (rzecz jasna kolor był zaskoczeniem, a nie samo pojawienie się Kocia).

        Rozmowa toczyła się wartko, szeroki zakres tematów wspomniała już Minerwa. Dodam tylko, że dyskutowano również o samochodach, oponach, fantazyjnym parkowaniu oraz o tym, że czasami wskazane jest, by kierowca był grubości żyletki, a także o sposobach ewentualnego wsiadania do auta przez szyberdach...
        Napomknięto także o tym, że gdy jest sukces, to szef - jako ojciec sukcesu - dostaje premię i ew. awans, a gdy coś się wali, to cała odpowiedzialność za aferę spada na podwładnych szefa. Dobrze mieć na tę okoliczność pisemne potwierdzenie, że wszystko "na koszt i odpowiedzialność inwestora" wink.

        Ponieważ się ochłodziło, zdecydowano o przenosinach do wnętrza i w tej właśnie chwili pojawiła się Papuga.
        Niestety, wobec zajęć czekających mnie jutro od rana, nie mogłam skorzystać z kuszącej Dzidkowej propozycji hotelowej, ale jakimś następnym razem - bardzo chętnie. Żadne chrapania, ani szpikulce do fondue mnie nie odstraszą smile
        No i na tym w zasadzie zakończył się mój udział w spotkaniu, pożegnałam się (z Papugą to w zasadzie jednocześnie się witałam i żegnałam) i udałam w kierunku miejsca zamieszkania, aczkolwiek z żalem, bo zapowiadało się bardzo przyjemne rozwinięcie spotkania.
        To pisałam ja, embepe.

        PS. A teraz, grzebiąc w plecaczku (częściowo czerwonym), który miałam z sobą, odkryłam, że miałam z sobą także czerwoną parasolkę. Nie padało, ale miała posłużyć jako ułatwienie identyfikacji. Następnym razem będę machać nią we wszystkie strony, bez względu na pogodę smile))
    • g0p0s Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 00:39
      Embepe miała wejście smoka bez świadków, bo się spóźniamy. W lokalu siedziała średnio liczna grupka. Wystrojona we wszystko czerwone i wyposażona w pomoce naukowe Embepe walnęła w nią szkorbutem. Grupa zamarła i nieśmiało odpowiedziała: wiśnia? Mimo tego kwiprokwa Embepe dzielnie zasiadła w ogródku i przy piwie czekała na dalszy rozwój wypadków. Wypadkiem zostałem ja, wyłapany przez Embepe podczas mojego dochodzenia do miejsca zbiórki.
      Następna Minerwa faktycznie zignorowała moją sygnalizację i wpadła do środka.
      Papuga dochodziła do nas krokiem marynarskim, ale okazało się że nie jest pod wpływem.
      Kocio i Paulinka zmierzyły się kibolami warszawskiego derby. Trzymały dystans i dotarły na spotkanie.
      Po pewnym czasie przenieśliśmy się do wnętrza.
      Z poruszanych tematów było jeszcze o parkowaniu uniemożliwiającym sąsiadowi wejście do pojazdu. Z punktu widzenia ofiary i sprawcy. O załatwianiu różnych potrzeb w sukni w rodzaju krynolina, tudzież o korzystaniu w takim stroju z pojazdów mechanicznych. O zwyczajach weselnych przenikających z miejscowości mniejszych do większych. O tym jak kolor może decydować o wstręcie lub akceptacji do owada (karaluch/konik polny). O rękawiczkach w pająki które okazały się dinozaurami. O robieniu biżuterii z kamieni (pół/szlachetnych i ozdobnych sznureczków). O karykaturach i kiedy się ich doczekamy. O zaskakującym wyjawianiu tajemnic przed rodzicami w trakcie czynności urzędowych. O tym że klasyfikacja REGON psychoterapię ma w jednym worze z wróżbiarstwem, radiestezją, ziołolecznictwem, zdejmowaniem i rzucaniem uroków. I o wielu innych...
      Embepe obiecała wpadać do nas oglądać żywych forumów, za co trzymamy kciuki.
      • the_dzidka Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 09:33
        > Z poruszanych tematów było jeszcze o parkowaniu uniemożliwiającym sąsiadowi wej
        > ście do pojazdu. Z punktu widzenia ofiary i sprawcy.

        Zarówno ofiarą jak i sprawcą byłam ja.
        • ewa9717 Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 10:50
          the_dzidka napisała:

          > Zarówno ofiarą jak i sprawcą byłam ja.
          Jednocześnie????? Moja pała chyba za mała...
          Embepe okazała się wzorcowo przygotowana do pierwszego kontaktu i gdybym była Wielkim Wodzem, Ukochanym Przywódcą albo chociaż Synem poprzedniego, udzieliłabym jej pochwały na miejscu!
          Zdjęcia będą? Bo z ostatniego nawet Pantaczeru wysłano i ani du du?
          • g0p0s Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 11:42
            > Zdjęcia będą?
            Nikt nie focił, pozostaje wyobraźnia. Oraz oczywiście inspekcja osobista!
            Personel lokalu chyba się z nami oswoił i nie zwraca na nas (i innych) uwagi. Przyjęli strategię 'róbta co chceta'.
            • papuga_ara Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 20:40
              No właśnie, i ja tam byłam, grzane wino piłam i cydru smakowałam... Ten cydr to całkiem fajna sprawa i Paulinka przytomnie zauważyła, że nasz kraj mógłby być potentatem w produkcji onego, a tak... w roli polskiego reprezentacyjnego napoju jabłkowego z procentami występuje tzw jabol....
              A na spotkaniu pito cydr ukraiński, nota bene.
              Kiedy zbliżałam się do lokalu, ujrzałam grupkę ochoczo rozprawiającą przy stoliku na zewnątrz, i pomyślałam sobie tak :"żeby to tylko nie byli oni, żeby tylko nie oni..." Niestety, to byli Oni. Zimno!!! Ale gdy witając się zasugerowałam delikatnie przenosiny do ciepłego, uznano, że to całkiem niezły pomysł. Moje kochane, mądre ludzie smile
              Miło mi było ogromnie poznać osobiście Embepe i zobaczyć resztę zebranych Szanownych smile
              Tematów mrowie a mrowie, w większości opisane już. Dodam może fascynujące możliwości telefonu IPhone, które mnie i Anji prezentowała Paulina, jak już kole godziny duchów zostałyśmy we czy. Otóż np. on pięknie współpracuje z taką jedną aplikacją pozwalającą na śledzenie tego, co dokładnie teraz znajduje się nad nami, czyli prywatne obserwatorium astronomiczne!! Jakie gwiazdy, i wszystko podpisane!!! Oszalałam na punkcie tej aplikacji (w slangu młodzieżowym rzekłabym: "na punkcie tego apsa"), no coś niesamowitego!!! big_grin
              Potem Paulinka usypiała siebie aplikacją imitującą szum fal, a nas - dźwiękiem palącego się ogniska i to nie był dobry pomysł, bośmy z Anją prawie padły na zacny blat lokalu i mnie się nawet ciepło od tego zaczęło robić. Lepsze niż hipnoza... Swoją ścieżką, niesamowita jest ta technologia, ja nie ze wszystkim się oswajam i podziwiam moją znaną Wam już 99letnią ciocię-babcię - jak ona to wszystko ogarnia, jak się odnajduje? Dygresja.
              Tak, narzekałam na kwalifikowanie mojej profesji w obszary różdżkarskie i wróżbiarskie, żebym ja chociaż takie zdolności rzeczywiście miała, to jeszcze pół biedy, korzystałabym przy takim np. totolotku, ale nie mam, a jako taka w kodach działalności gospodarczej występuję. Jakie to smutne wink
              I chwaliłam się trzymaniem pana tarantuli w dłoniach swoich osobistych, Kubuś się zwał on i dzięki niemu strach przed pająkami jak ręką odjął przeszedł, bo gdzież całej ekipie europejskiej do Kubusia? Zobaczymy, co będzie, jak pojadę do Australii. A jak dotąd najbardziej ekstremalnym zwierzęciem w historii moich wojaży była modliszka i wzmiankowany niedawno fruczak gołąbek, więc phi wink
              I rzeczywiście kolor karaluchów mógłby mieć znaczenie przy nie_baniu się ich; taki gustowny turkusik byłby o niebo lepszy od źle dobranego brąziku... Co to są mszywioły? Lecę się dokształcić do Goooooogla.
              A, i Dzidka będzie robić nową biżuterię, przyniosła sznureczki oraz kamienie kolorowe i je się tymi sznureczkami oplata, i Dzidkaaa, jak to się nazywało???
              • balamuk Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 20:56
                Ciekawe to, biżuterii średnio używam, ale bardzo lubię kamienie. Mogą być w sznureczku. To jak się nazywa?
                A co do zdjęć - może po prostu ustalmy, że żadnych więcej zdjęć nie będzie i szlus, po co sie maja jednostki pozaspotkaniowe nastawiać duchowo.
              • the_dzidka Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 11:09
                > A, i Dzidka będzie robić nową biżuterię, przyniosła sznureczki oraz kamienie ko
                > lorowe i je się tymi sznureczkami oplata, i Dzidkaaa, jak to się nazywało???

                Sutasz. Biżuteria soutache. Takie ładne wychodzi, o:

                https://www.sutasz.vizje.pl/wp-content/uploads/2012/09/Obraz-067-400x300.jpg
                https://4.bp.blogspot.com/-9e5ujnRwVtk/UFgdXNyfeDI/AAAAAAAAGO8/v-nDK28zY0k/s1600/najezonezaowione3.jpg
          • p.aulinka Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 22.09.12, 21:06
            Plotka głosi, że Dzidka zastawiła kiedyś swoim samochodem kogoś z lewej i z prawej strony smile
            • g0p0s Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 05:53
              Fama powiedziała, że dokonała tego przegubowcem.
              • se_nka0 Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 07:03
                ,,A co do zdjęć - może po prostu ustalmy, że żadnych więcej zdjęć nie będzie i szlus, po co sie maja jednostki pozaspotkaniowe nastawiać duchowo. ,, - buuuuu. No, ale trudno, jednostki spotkaniowe mają prawo podejmować decyzje ich samych dotyczące.
                Sprawozdania super, extra - jak zawsze. Dzięki serdeczne.
                • the_dzidka Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 15:09
                  > ,,A co do zdjęć - może po prostu ustalmy, że żadnych więcej zdjęć nie będzie i
                  > szlus, po co sie maja jednostki pozaspotkaniowe nastawiać duchowo. ,, - buuuuu.
                  > No, ale trudno, jednostki spotkaniowe mają prawo podejmować decyzje ich samych
                  > dotyczące.

                  Po prostu nie ma Głównego Fotografa w TWCh. Zdjęcia raz się robi, raz nie. Aparat zawsze ma ze sobą Dorka, ale tym razem nie było Dorki i jej Zorki smile

                  Poza tym, no sorry, ale to już było któreś z rzędu spotkanie z małą, choć dobrą, obsadą, polegające na siedzeniu, jedzeniu, piciu i gadaniu - chcielibyście co miesiąc oglądać to samo?

                  Osobną kwestią są spotkania specjalne, jak np. Asiowe, czy sylwester - wtedy uważam, że focenie jest obowiązkowe.
                  • se_nka0 Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 17:13
                    <<Chcielibyśmy, chcieli>> smile
                    • asia.sthm Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 17:47
                      > <<Chcielibyśmy, chcieli>> smile

                      Pewnie, specjalnie jesli pojawiaja sie nowe kolezanki, inny kolor wlosow u starych pardon kolezanek, stare calkiem po staremu pardon kolezanki i koledzy, lub takie na przyklad sliczne sutaszki albo i same sznurki do nich.
                      Tu sie lubi wszystko ogladac, a szczegolnie taka jedna ciagle do syta niedopatrzona lubi.
              • ewa9717 Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 09:13
                g0p0s napisał:

                > Fama powiedziała, że dokonała tego przegubowcem.
                Fama mówi, fama wie!
                • g0p0s Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 23.09.12, 10:34
                  Rozważana była opcja wchodzenia przez szyberdach - nogami do przodu lub głową. Z jednej strony wiadomo, że jak głowa przejdzie to i reszta da radę, z drugiej to jednak lepiej się wygląda nieprzeciśniętym popiersiem.
            • edeka5 Re: Sprawozdanie za miesiąc wrzesień 25.09.12, 12:19
              p.aulinka napisała:

              > Plotka głosi, że Dzidka zastawiła kiedyś swoim samochodem kogoś z lewej i z pra
              > wej strony smile

              A jak Dzidka wyszła ze swojego samochodu?
              Mnie jak kiedyś zastawiono z dwóch stron to przez uchylone drzwiczki spuszczałam bieg (bez sprzęgła) i wypychałam samochód do miejsca, w którym mogłam już otworzyć drzwiczki. Dobrze, że to był Maluch. smile A działo to się pod Pałacem Kultury podczas Targów Książki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka