Dodaj do ulubionych

I po lampowym :)

19.07.14, 23:09
Towarzystwo rozeszło się już było. Miejsce akcji uprzątnięte zostało (jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc).
Przybyto punktualnie i prawie jednocześnie. W kolejności następującej:
Papuga (drzwiami wejściowymi), Eulalija w towarzystwie szanownego małżonka (takoż), państwo Embepostwo z Salam_ji (przez ogród, i tak też poszła cała reszta - chyba wink), g0p0s, Kocio i Minerwa. Moi siłą rzeczy byłam pierwsza.
Zdjęcia zrobiono (i to kilkoma aparatami, pomimo jednej zapomnianej karty pamięci, będzie więc oczekiwana dokumentacja), z tematów pewna jestem tylko szeroko omawianych Chin i wielkości oraz charakterów różnych maści psów, ale więcej tego było zdecydowanie. Spożywane były chinskie krówki i wodorosty, a dla wybrednych jarzynki z dipkami i kiełbaski oraz pyszna beza i ciasto czekoladowe. Lamy czerwone w ilości mnogiej świeciły światłem własnym, czasami z własnej woli, a czasami dzięki pomocy uczestników spotkania.
Myślę, że lampę należy powtórzyć. A teraz ja do łóżka i daję szansę innym. Dobranoc.
Obserwuj wątek
    • g0p0s Re: I po lampowym :) 19.07.14, 23:19
      Lampy to się dosłownie pod nogami walały.
    • minerwamcg Re: I po lampowym :) 19.07.14, 23:31
      No to ja już też po, pożegnałam wszystkich po drodze i bez większych problemów dojechałam do domu. Byczo było. S-L była podwójnie uroczą gospodynią, gospodarz miły karmił nas kiełbaskami i cukinią z grilla, czerwone lampy świeciły jak która mogła, nogi były na czerwono a reszta kadłuba w ciemno. Edek będzie na zdjęciach, ja chciałam być Kaziem ukrytym w krzach, ale z braku krzy dałam spokój.
      Zobaczyliśmy po długim niewidzeniu Eulaliję, i to była radość wielka, podobnie jak szczęśliwie pozrastaną Papugę. Zresztą, wszystkich miło było zobaczyć. Reszta potem.
      • g0p0s Re: I po lampowym :) 19.07.14, 23:50
        Papuga była z papugą, a na batucie nikt nie skakał. Na dobry początek.
        • minerwamcg Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 20.07.14, 00:54
          Już trafiła do domu i nawet była na spotkaniu smile

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/bh/cf/0gx9/aT6RKO0Z8aLskCg5KX.jpg
          • minerwamcg Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie 20.07.14, 19:42
            Aha, Papugo, Arthur mówi, że brak zainteresowania Twoim losem ze strony sprawczyni wypadku stanowi okoliczność obciążającą dla tejże, gdyby okazała czynny żal, mogłaby liczyć na jakieś bonusy ze strony sprawiedliwości, a tak to nie.
    • embepe Re: I po lampowym :) 20.07.14, 01:23
      Lampowe było super! I do tego jakże przepyszne! Zwłoki Edka zostały pięknie udokumentowane fotograficznie, a o całej reszcie napiszę, jak się wyśpię.
      Szkorbutowi_L szczególne dzięki i szapoba, wszystkim uczestnikom zbiegowiska dziękujemy za piękny lampowo-morderczy wieczór! wink
      • se_nka0 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 06:46
        Jakie apetyczne te Wasze opisy smile
        Dzięki za nocne sprawozdanie.
        O komarach nie było w sprawozdaniach mowy, więc pewnie dały pod lampami spokojnie posiedzieć smile

        (Wręcz z niedowierzaniem czytam - będą fotki??
        Już się duszkowi buziola cieszy smile smile )
    • eulalija Re: I po lampowym :) 20.07.14, 08:54
      Jeszcze raz ukłon dla Gospodyni.
      I podziękowania.
      Z tematów były jeszcze nostalgiczne wspominki rymowanek dziecięcych i omawianie drzewostanu polskiego. Drogą głosowania uznany został klon za dostawcę nosków.
      • g0p0s Re: I po lampowym :) 20.07.14, 10:06
        Embepe pewnie zamieści stenogram. Ja wiele nie zapamiętałem. Z palaczy zostałem sam.
        • gat45 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 10:20
          A słyszeliście, jak szeleściło w chaszczach ? Ewentualnie w koronach drzew, jeżeli chaszcze nie występowały w pobliżu ? No, ostatecznie zgodzę się na szelest w trawie, tego to już nie może nie być. Choć niby to ja powinnam najlepiej wiedzieć, w czym buszował mój duch, wysłany na przeszpiegi.
          • asia.sthm Re: I po lampowym :) 20.07.14, 10:36
            Moj niczym nie szelescil, podsluchiwal i czasem komara odgonil z lydki.

            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRYTT4KmiOIfMBPNIkDGz44ygloJwfogrRvbl38u9hNiugrzPhD
            • ewa9717 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 10:49
              No to połaskotało mnie w apetyt, czekam na cd.
              • eulalija Re: I po lampowym :) 20.07.14, 10:52
                Szeleściło. Nawet jakimś fluidem błysnęło.
                Asiu, dzięki za mordowanie komarów, tylko jeden mnie usiekł.
                I jeden Papugę.
                • papuga_ara Re: I po lampowym :) 20.07.14, 12:16
                  Rzeczywiście, Asiu, komarów jakby był brak, a to dzięki Tobie, ha! big_grin
                  Gatu, szeleściłaś pięknie i w trawie, i w koronach drzew smile

                  Szkorbut-Lumbago ma wielkie zasługi, bo udało jej się zorganizować miejsce, zaplanować termin i zmobilizować szajkę bez końca, a to już były 2/3 sukcesusmile Dom wcale nie był nawiedzony, a fakt, że się tam spotkaliśmy, to nie był żaden zbieg okolicznoścismile W pewnym momencie pod drzewem pojawił się trudny do zidentyfikowania trup, no i wszyscy byliśmy podejrzani. Dużo się śmialiśmy, dobrze jedliśmy, a dookoła wszystko było czerwone. Takie spotkania są jak wielki diament w codziennym, zwyczajnym życiu smile smile smile

                  Gospodyni-Pomysłodawczyni oraz Wszystkim Wczoraj Zebranym Wielkie Dzięki!!!!
                  • se_nka0 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 13:24
                    Piękne podsumowanie Papużko smile
                    • asia.sthm Re: I po lampowym :) 20.07.14, 13:58
                      No pieknie sie Papuni sypnelo.
                      Ciekawe czy baba z naprzeciwka to wszystko obserwowala przez dziure w zywoplocie.
                      • ewa9717 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 14:17
                        Nader, nader, Papugo wink
                        A tera lećta Panu Czesiowi złozyć życzenia imieninowe!
                      • embepe Re: I po lampowym :) 20.07.14, 16:19
                        Sprawę zdaję:
                        już w drodze do miejsca zgromadzenia spotkaliśmy (ja i kol.małż. mój, który może nie jest przesadnie chmielewski, ale spotkania TWCh bardzo polubił) Salam_ji, którą z entuzjazmem powitaliśmy. Zgodnie doszliśmy do wniosku, że okolica nie obfituje w sklepy spożywcze, gdzie można by nabyć ewentualne napoje %, zatem udaliśmy się do posiadłości Szkorbuta_L.

                        Namierzenie nieruchomości nie było trudne, natomiast z dwóch możliwości wejścia wybraliśmy zakradanie się przez ogród. Nie udało się zrobić tego niepostrzeżenie, ponieważ przez duże okno kuchni zostaliśmy zauważeni przez Gospodynię oraz wcześniej przybyłych Eulaliję z Małżowinkiem oraz Papugę.
                        Po nas pojawili się jeszcze Kocio, G0p0s oraz Minerwa.

                        Sceneria spotkania była pięknie przystrojona czerwonymi lampami wiszącymi oraz czerwonymi lampami leżącymi, a kuchnia miała bogatą ofertę pyszności: były różne rodzaje dipów (Szkorbut_L uprzejmie proszony jest o podanie przepisów w jakim wątku kulinarnym!), surowe warzywka oraz chipsy do zanurzana w dipach. Były także ciasta, lody, bezowy tort... No po prostu MNIAM!!!
                        W pewnym momencie Pan Domu odpalił grilla i poszerzył ofertę o pieczone kiełbaski oraz cukinię takoż pieczoną.
                        Ponieważ świeżo wróciliśmy z kraju odległego, przynieśliśmy troszkę pokarmów egzotycznych, które spotkały się z umiarkowanie entuzjastycznym przyjęciem, ale nie zaobserwowano wypluwania ukradkiem po kątach wink

                        O czym rozmawiano? Jak zwykle, tematów było mrowie a mrowie:
                        - chwalono urodę rezydencji Szkorbutostwa_L, ze szczególnym uwzględnieniem wystroju wnętrz;
                        - zachwycono się transformacją Kocia z motocyklisty w skórze i w glanach w kobietę w eleganckiej sukience;
                        - ganiono brak krzy, w których mógłby się zaczaić ewentualny Kazio - szczeliny w płocie, to jednak nie to, co porządne krze;
                        - usiłowano ustalić kto jest kto: bezsprzecznie Alicją była Szkorbut_L, mnie przypadła rola Zosi (z racji odziania w spodnie),a Joanną miał być Kocio. Co do reszty jakoś się nie dogadaliśmy, bo rozmowa skręciła w jakieś boczne drogi wink
                        - trochę opowiadano o Chinach, które zdają się leżeć na innej planecie,
                        - o podróżach jako takich, samych w sobie też mówiono
                        - dyskutowano o różnicach pomiędzy psami rasy puli oraz psami rasy bergamasco,
                        - prowadzono dyskusję filmoznawcze na temat filmów "Auta", "Auta 2", "Samoloty"oraz "Samoloty 2" (Gospodyni zaoferowała zainteresowanym natychmiastową projekcję - jak się ma dwóch synów, to są to pozycje obowiązkowe w domowej filmotece)
                        - omawiano kwestie topograficzne: czy daleko stąd do metra, co to za ulica za płotem, czy można dojść do posiadłości od tejże ulicy, oznakowaniu posiadłości numerem ulicy i w ogóle czy jesteśmy pod numerem 28, czy może 37?
                        - chwalono zalety mieszkania w tej okolicy ( Kocio przyznał się do 10-letniego pomieszkiwania w pobliżu);
                        - dyskutowano o rozmiarach szyszek różnych sosen;
                        - omówiono pomysły na ciekawe wykorzystanie szyszek w domu i ogrodzie;
                        - zapewniono, że bagażnik samochodowy wypełniony szyszkami nie jest przeszkodą w uzyskaniu pozytywnej opinii na temat stanu technicznego pojazu;
                        - porównano różne modele aparatów foto jednej i tej samej firmy;
                        - przekonano się, że aparat bez karty pamięci ma marne walory użytkowe;
                        - przypomniano niektórym, że do robienia zdjęć nie jest niezbędny aparat foto, wystarczy telefon smile
                        - wymieniono walory turystyczne Kołobrzegu i okolic;
                        - omówiono stan posiadania placówek eksponujących zabytkowe samoloty;
                        - pożalono się, że uzyskanie pozytywnej opinii w temacie "przegląd techniczny samochodu" nie jest łatwe, ale są na to sposoby;
                        - ustalono, że kryteria oceny stanu technicznego samochodu bywają zaskakujące;
                        - obiecano podzielić się namiarem na dobry warsztat samochodowy i zarekomendować zainteresowaną tamże;
                        - z żalem stwierdzono słaby stan ogólnego zadbania grobu Guruy;
                        - wymieniono różne podejrzenia, co do losu Guruowego domu oraz zgromadzonych przez Nią pamiątek wszelakich;
                        - wyrażono chęć posiadania pamiątek po JCh, gdyby się okazało możliwe ich nabycie drogą kupna;
                        - zaraportowano podejrzany wzrost liczby popielniczek w ofercie pewnego sklepu z używanymi elementami wystroju wnętrz;
                        - wspominano krakowskie spotkanie TWCh;
                        - podziwiano odzież Papugi (koszulka z papugą arą!)
                        - opisywano traumatyczne doświadczenie w gabinecie weterynaryjnym;
                        - przedyskutowano wpływ wielkości akwarium na dynamikę wzrostu glonojada;
                        - ustalono, że glonojad może być zaskakująco duży i do jego odłowienia i transportu trzeba użyć dużego durszlaka oraz wiaderka, a nie małej siateczki i słoika;
                        - chwalono galopujące postępy Papużki w powrocie do pełnej używalności fragmentów anatomii uszkodzonych podczas wypadku;
                        - walczono z nieposłuszną elektroniką, która nie zauważyła, że już pora zapalić czerwone lampy,
                        - zachwalano jeden sklep z wyposażeniem wnętrz, ten bardziej Asiowy wink
                        - zaprezentowany został sprzęt pt."elektryczna łapka na owady" ( przesadnych sukcesów w zwalczaniu owadów nie odnotowano)
                        - żalono się na niedostępność w Polsce ulubionego gatunku herbaty i konieczność sprowadzania go zza granic;
                        - wymieniano wyrazy zachwytu czarującym wyglądem zgromadzonych, ze szczególnym podkreśleniem świetności Gospodyni, której już niebawem stan progenitury powiększy się o kolejne dziecię;
                        - przyznano się do rozstania z nałogiem tytoniowym, jedyną palącą osobą wśród zgromadzonych okazał się być G0p0s;
                        - przypominano sobie różne rymowanki opanowane pamięciowo w wieku dziecięcym;
                        - wspominano wredny wynalazek pt.samozapalające się świeczki na torcie. Jubilat mający w planach zdmuchnięcie takich świeczek naraża się na hiperwentylację albo i wyplucie płuc! Gaszenie niegasnących świeczek przy pomocy poślinionego palca jednogłośnie uznano jednak za świętokradztwo.
                        - wymieniono się informacjami na temat miejsc nabycia świec oraz innych ładnych przedmiotów;
                        - szeroko dyskutowano kwestie owadzie: czy są obecne komary i czy gryzą, jak z tym walczyć, czy bardziej natrętne są muchy, czy pająki. Podczas dyskusji prowadzono profilaktyczny oprysk repelentami;
                        - omówiono zastosowanie wodorostów w żywieniu człowieka;
                        - wyrażono żal z powodu posiadania tzw. niełatwych sąsiadów;
                        - rzucono szklanką z resztką piwa, ale szklanki szczęśliwie nie potłuczono - Salam-ji! Bardzo przepraszam i wyrażam nadzieję, że torebka niezbyt ucierpiała!
                        - lud ciągnął do lodówki: otwierano lodówkę i gapiono się w jej wnętrze wink
                        - wyrażono na piśmie podziękowanie dla Szefowej za zorganizowanie tak miłego spotkania
                        - przygotowano zwłoki Edka do sfotografowania;
                        - fotografowano namiętnie,(ze szczególnym uwzględnieniem zwłok Edka), niekiedy oślepiając fleszem niektóre osoby.
                        - w niektórych zakątkach zgromadzenia rozmawiano także o twórczości Guruy, np. o tym, że powieści "historyczne" nie we wszystkich budzą zachwyt.
                        Spożywano jadło i napoje w bardzo przyjemnej atmosferze.

                        Ponieważ w pewnym momencie głos trąbki zawezwał do odwrotu, to po ogólnych uściskach i wyrazach miejsce zgromadzenia opuściła grupa w składzie: Minerwa, Papuga, Salam_ji, G0p0s oraz ja z małżowinkiem moim.
                        G0p0s bardzo szybko oderwał się od grupy i zniknął w ciemności pobliskich krzy, a reszta udała się na stację metra, gdzie rozjechano się w przeciwne strony. Było machanie pożegnalne, nie było okrzyków "fiiiiiiiilm" wink

                        Jak coś mi się jeszcze przypomni, to uzupełnię.

                        Asiu, baba z naprzeciwka nie obserwowała, obserwował jeno terier z sasiedztwa smile
                        • se_nka0 Re: I po lampowym :) 20.07.14, 16:28
                          Embepe - no nóżek padam big_grin
                          Nic innego godnego tego opisu nie znam wink big_grin

                          Tematy nader różnorodne, niektóre wywołujące mój niepokój. Wasz pewnie też.

                          << Nagrywałaś ?? big_grin >>
                          • asia.sthm Re: I po lampowym :) 20.07.14, 16:38
                            Jak zwykle pelna zachwytu do nozek padam.
                            Takiego talentu to jak zyje nie widzialam - normalnie czlowiek tam byl chociaz nie byl.

                            To Kocio nasz motorem smiga? Fiu fiu, juz widze jak pieknie!
                          • embepe Re: I po lampowym :) 20.07.14, 16:52
                            se_nka0 napisała:

                            > Embepe - no nóżek padam big_grin
                            > Nic innego godnego tego opisu nie znam wink big_grin
                            >
                            > Tematy nader różnorodne, niektóre wywołujące mój niepokój. Wasz pewnie też.
                            >
                            > << Nagrywałaś ?? big_grin >>

                            Łomatkosałatko! Bardzo dziękuję za wyrazy uznania!
                            No niestety, NIE nagrywałam big_grin big_grin big_grin, choć to ostatnio dosyć modne...
                            Miałam natomiast łatwo, bo bazowałam na pamięci swojej oraz kol.małża - strategicznie rozlokowaliśmy się w różnych zakątkach zbiegowiska i wyszła dość kompletna relacja smile
                            • balamuk Re: I po lampowym :) 20.07.14, 17:49
                              Ino patrzeć, a Embepe i P. będą służby wynajmować! A potem film o nich nakręcą. wink
                              Cudne.
                              Nieśmiałe pytania: ile lamp było, w jakiej konfiguracji i dlaczego Embepe rzucała szklanką (marnotrawiąc piwo)?
                              Jesteście wielcy!
                              • szkorbut-lumbago Re: I po lampowym :) 20.07.14, 19:01
                                Embepe to chyba specjalnie jakieś ćwiczenia pamięciowe uskutecznia tuż przed każdym spotkaniem smile.
                                • asia.sthm Re: I po lampowym :) 20.07.14, 19:43
                                  Eh, ona tak bez najmniejszej rozgrzewki pewnie potrafi.
                                  Zawsze mi przychodzi do glowy ten serial -
                                  https://ia.media-imdb.com/images/M/MV5BMTYwMzU5NDM5Ml5BMl5BanBnXkFtZTcwMjkyOTYzNg@@._V1_SX214_AL_.jpg


                                  ta pani jak cos raz zobaczyla czy uslyszala, to nigdy w zyciu nie zapomniala - skopiowali nasza Embepe na komercyjny uzytek, czy co.
                                  • embepe Re: I po lampowym - ZDJĘCIA! 20.07.14, 20:35
                                    big_grin big_grin big_grin - to tak a propos moich niby szczególnych uzdolnień pamięciowych big_grin big_grin big_grin

                                    A teraz zapraszam Szanownych na małe - w stosownym miejscu zamieściłam tam śnurecek do obrazków z wczorajszego wieczoru.
                                    Miłego oglądania!
                                    • asia.sthm Re: I po lampowym - ZDJĘCIA! 20.07.14, 21:28
                                      I masz do tego jeszcze nieziemski talent do podpisywania zdjec. Przy Edku sie poplakalam tak mnie znienacka zaskoczyl. Ten bez flesza bardziej zyciowy czy jakos tak.

                                      Cudne zdjecia cudnych ludzi w cudnych okolicznosciach przyrody i lamp.

                                      A lodowka wytrzymalsza niz niejeden telewizor....a to sie pogapili big_grin
                                      • se_nka0 Re: I po lampowym - ZDJĘCIA! 20.07.14, 21:36
                                        Popieram Asię. Lece jeszcze raz popatrzeć.
                              • g0p0s Re: I po lampowym :) 20.07.14, 19:37
                                Trzy duże czerwone kule wisiały, małe czerwone kulki były u stóp.
                                • salam_ji Re: I po lampowym :) 20.07.14, 22:32
                                  Jestem juz w tarnowskich krzach... Ludzie jazda przez pół Polski w autobusie bez klimatyzacji w upale 35 stopni to jest samobójstwo! Wiem, w Warszawie leje i jest tak sobie, ale wszędzie indziej jest upał! W życiu nie przypuszczałam, że tak się ucieszeęwidząc tabliczkę z nazwą mojego miasta wink
                                  Cóż. Wyszystko co było do powiedzenia zostało powiedziane smile Embepe... siedziala obok mnie i strach sie bać co jeszcze zapamiętała (a nie napisała) wink BYŁO ZARĄBIŚCIE! Do ostatniej chwili nie byłam pewna czy się pojawię, gdyż migrena gigant dopadła mnie w środę i jeszcze w czwartek w nocy wiłam się w bólowych konwulsjach. W życiu jednak twardym trza byc a nie miętkim i w piatek rano o 6.40 wsiadłam w równie bezklimną strzałę, która zawiozła mnie do Stolnicy... I nie żałuję! SZP Prezes bardzo dziekuję za wspaniałe przyjęcie,
                                  Towarzystwu za szampanską zabawę. Edkowi za leżenie pod brzozą (?) wink
                                  Rozmawiano, jedzono, pito, lulki palono, dudy smalono, śmiano się i ogólnie w nosie miano (przez chwilę) całe zło tego świata. I oto chodzi Moi Państwo. O dobrą zabawę i to całe carpe diem.
                                  Czy ja już wam mówiłam, że Was kocham? smile
                                  • szkorbut-lumbago Re: I po lampowym :) 20.07.14, 23:05
                                    Ilość nóg na zdjęciach mnie w pełni zadowala. W końcu na resztach kadłuba ciemność być powinna wink.
                                    • asia.sthm Re: I po lampowym :) 20.07.14, 23:25
                                      Tak, szczegolnie Kocia noga zrobila sie prawie tak popularna jak ta barania, tyle ze duzo ladniejsza.
                                      Tak, na froncie nog jestesmy doinformowani.

                                      Ja jeszcze chichocze jak ta hi hi zoneczka z Siekierezady: - hi hi, ile tam nog siedzialo !
                                      • papuga_ara Re: I po lampowym :) 21.07.14, 00:21
                                        asia.sthm napisała:

                                        > Tak, na froncie nog jestesmy doinformowani.

                                        A, nie do końca. Dorzuciłam jeszcze nóg, w tym dwie pary nowych big_grin
                                        • kocio_pierzaczek Re: I po lampowym :) 21.07.14, 09:24
                                          No, po Embepe to już chyba nic do dodania.. Ta kobieta ma jakiś chip w mózgu, jak babcię kocham. Strrrasznie ucieszył mnie widok Eulaliji - wspaniała niespodzianka. O, i MPL poznałam wreszcie. Nóg było sporo i lampek między nimi też, cud, że nikt się w nie nie zaplątał. Osobiście wyjmowałam mleko i gapiłam się do lodówki. Było fantastycznie!
                                          • eulalija Re: I po lampowym :) 21.07.14, 09:28
                                            Raczej ELP czyli Eulaliji Lepsza Połowasmile
                                            • minerwamcg Re: I po lampowym :) 21.07.14, 23:06
                                              Zwany również, kiedy imię Eulaliji już padło, dla krótkości JLP smile
    • g0p0s Re: I po lampowym :) 21.07.14, 12:25
      Co planujemy na następne? Niestety balon w Warszawie aktualnie nie działa.
      • balamuk Re: I po lampowym :) 21.07.14, 16:56
        Rewelacja, lampowe cudo wszechczasów, czuję się jak odżyty Feniks!
        Pal czort balon, wymyślcie coś innego, ja was proszę. smile))
        • szkorbut-lumbago Re: I po lampowym :) 21.07.14, 22:11
          Brydżowe to z Wami trudno machnąć, bo wszyscy woleliby pewnie za piątego robić smile, chociaż może należy przeprowadzić jakiś przyśpieszony kurs po prostu. Ja to pozwolicie na chwilę się po angielsku odłączę od imprez wszelakich, ale jakby tak jesienią gdzieś się przejechać. Wrzesień vel październik bywają jeszcze taki piękne i jak najbardziej nadające się do podróży wszelakich.
          • asia.sthm Re: I po lampowym :) 22.07.14, 00:13
            > Brydżowe to z Wami trudno machnąć, ....

            E tam, jednego roberka zawsze!

            Ja zas weszlam w zajawke aby wstawic informacje, ze dziewczyny do wziecia wziely i nam sie skonczyly, czyli powychodzily za maz i pewnie juz nie wroca...czy jak to szlo.
            Jakos trzeba je zastapic, a poki co nie mam serca ich wyrzucic z zajawki, miejsce Bramy i globusa nie moze zginac. Kurde! I ide spac zdegustowana.
            • papuga_ara Re: I po lampowym :) 24.07.14, 02:53
              asia.sthm napisała:

              > ze dziewczyny do wziecia wziely i nam sie skonczyly, czyli powychodzily za maz i pewnie juz nie wroca...czy jak to szlo.
              > Jakos trzeba je zastapic, a poki co nie mam serca ich wyrzucic z zajawki, miej
              > sce Bramy i globusa nie moze zginac. Kurde! I ide spac zdegustowana.

              No..... Im bardziej tam zachadzam, żeby sprawdzić, tym bardziej są zamknięte na kłódkę.. sad
              • asia.sthm Re: I po lampowym :) 24.07.14, 18:38
                Ich konto na FB mowi wyraznie: zamkniete na stale.
                4 kwietnia poswietowaly ostatni weekend i czesc piesni:
                www.facebook.com/events/214319598779004/?ref=22
                O ile mnie skleroza nie myli to po Bramie sprawdzane byly rozne lokale, podpasil ktorys?

                To co, a moze wracamy do Szpulki? Miejsce kultu przecie , czy cus.
                Gdzies sie nalezy podziac, takim bezknajpianym byc towarzystwem- to wstyd.
                • minerwamcg Re: I po lampowym :) 24.07.14, 21:01
                  Ja egoistycznie proponuję Most smile Kto tam był, ten wie, że jest miło.
                  • asia.sthm Re: I po lampowym :) 24.07.14, 21:15
                    Pod tym mostem?
                    miejsce.warszawa.gazeta.pl/miejsca_warszawa/157771534/Bistro+&+Cafe+Pod+Mostem/miasto-Warszawa/p/
          • g0p0s Re: I po lampowym :) 22.07.14, 09:18
            Rodzinne okolice Guruy proponowałem i nadal proponuję, może być jesień. A wcześniej myślimy dalej.
            • goonia Re: I po lampowym :) 22.07.14, 18:13
              O mamuniu, ale fajnie. Sprawozdanie przednie, jak zwykle zreszta. Gospodynie piekna w czerwonym, a Edek cudo wprost. Tez chce Edkasmile
              Bardzo dziekuje za zdjecia. Wkolko bede ogladac.

              • salam_ji Re: I po lampowym :) 22.07.14, 22:54
                Linka od salam czyli mła na małym. Zaprasza się.
                • embepe Re: I po lampowym :) 25.07.14, 13:14
                  salam_ji napisała:

                  > Linka od salam czyli mła na małym. Zaprasza się.

                  Bardzo piękne obrazki, Salam_ji, dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka