I znów maj,
a ja znów u Was! Oczywiście ciągle z gęsim problemem. Wieczna zrobiła mi się ta gęś, czy co? W każdym razie majowa, jeśli gęga po włosku.
Ale po kolei. Doszłam do ikonologii.
Któraż to umiejętność - jak piszą uczeni mężowie - oznacza nie tyle naukę, co metodę odczytywania treści dzieła sztuki przez rozszyfrowywanie znaczeń przedstawionych i zestawionych w tym dziele symboli.
Oczywiście potrzeba do tego wiedzy o epoce, ale - i tu mamy szczęście! - istnieje "Iconologia" C. Ripy,
która stała się najpopularniejszym „słownikiem” służącym mówcom, poetom i artystom do wyrażania w obrazowej formie pojęć abstrakcyjnych, cnót i przywar, uczuć i namiętności. Każde pojęcie ilustrowane jest alegoryczną figurą lub personifikacją, uzupełnioną tekstem wyjaśniającym znaczenie motywu i atrybutów. Książka wznawiana była wielokrotnie w różnych językach do końca XVIII wieku.
W tejże książce jest obrazkowe przedstawienie herezji. Oto ono:
A oto jego
książkowy opis. Niestety po włosku.
I tu pytanie do Ciebie, o Papugo! Czy jest w tym opisie jakakolwiek informacja, która wyjaśniałaby wężowe główki w kształcie łebków z dziobami?
A Wy, też na przedstwionym obrazku widzicie gęsie łebki, czy to tylko moja sfiksowana idejka?