08.04.17, 20:31
,,Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci....
Obserwuj wątek
    • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 08.04.17, 21:33
      se_nka0 napisała:

      > ,,Umrzeć - tego się nie robi kotu

      NIE! NIE! NIEEEE!....DAMO NIEE.....!!!

      POCZEKAJ!....
      ZLAPIE CIE!!!..
      ZATRZYMAM!!!

      MEMLONO, POMOZCIE!!!

      DAMO, NIEEE!!
      • papuga_ara Re: Damo... 08.04.17, 21:39
        (*)
    • minerwamcg Re: Damo... 09.04.17, 01:00
      O Boże... Naprawdę?! Cholera...
      (+)
    • asia.sthm Re: Damo... 09.04.17, 09:31
      Bedzie nam tu za Dobrego Duszka robila.
      Co mi tu zakwitnie to o damie pomysle. Kota jakiego glasne, to o Damie pomysle. Piesek jakis sie pojawi na horyzoncie to ja o Damie pomysle. Czlowieka zobacze, to o Damie tez pomysle. Dama blisko bedzie, i tak i tak.
      Ale teraz najpierw strasznie smutno mi ....
      • gat45 Re: Damo... 09.04.17, 09:45
        Wczoraj rozmawiałyśmy o "Obietnicy poranka". Pamiętacie tego kolibra na początku "... nie przeżyłem życia na darmo, uratowałem kolibra" (cytat z pamięci i na dodatek własnoręcznie przetłumaczony z oryginału, więc może być nieścisły, ale sens ten).
        Mój PT to trochę taki koliber Damy - pod jej wpływem wzięłam zwierzę ze schroniska. Dojrzałe zwierzę, którego nikt nie chciał.
        Teraz musi ją otaczać cała chmura kolibrów...
        • berrin Re: Damo... 09.04.17, 10:19
          O rany. O rany. [ ' ]...
        • ewa9717 Re: Damo... 09.04.17, 11:34
          Też tak sobie pomyślałam, kiedy zobaczyłam, co napisałaś na Damowym blogu. I jeszcze jak Asia, już zawsze Dama będzie mi się kojarzyła z miłością do zwierząt, z szacunkiem dla natury, z prawością po prostu. Po prostu...
          • groha Re: Damo... 09.04.17, 14:11
            Po prostu Dama należała do ludzi, dzięki którym ten świat wydaje się znośniejszy. Zawsze w pięknym stylu dawała nam to, co w życiu najcenniejsze: wrażliwość, miłość, rodzinne ciepło i nieustanne zachwycanie się zwyczajną codziennością: starą gruszą w ogrodzie, pełną kocią miską na półeczce i jedną zgubioną marchewką. To było naprawdę piękne.
            • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 09.04.17, 22:17
              Och, Grosiu - jak Ty pieknie napisalas na Damowym blogu o motylu i sierotach...
        • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 09.04.17, 22:47
          gat45 napisała:

          > Wczoraj rozmawiałyśmy o "Obietnicy poranka". Pamiętacie tego kolibra na początk
          > u "... nie przeżyłem życia na darmo, uratowałem kolibra" (cytat z pamięci i na
          > dodatek własnoręcznie przetłumaczony z oryginału, więc może być nieścisły, ale
          > sens ten).
          > Mój PT to trochę taki koliber Damy - pod jej wpływem wzięłam zwierzę ze schroni
          > ska. Dojrzałe zwierzę, którego nikt nie chciał.
          > Teraz musi ją otaczać cała chmura kolibrów...

          Gatu, wspaniala wizja...

          Juz pare godzin temu napisalam post odnoszacy sie do Twego.
          I co? -
          Ano nico!
          Jakis Ciasteczkowy Potwor musi pozerac posty, zbyt regularnie znikaja...

          Powtorze

          Dama siedzi w swym ogrodzie na Pogodnie, obok niej wszyscy Jej ukochani - maz, corka, wnuk i ziec.

          I wszystkie zwierzaki z bloga damowego.

          Dama czyta, a wokol niej tysiace i tysiace kolibrow, kolorowych i smigajacych tak szybko skrzydelkami, ze ruch ten jest widoczny jako mgielka, magiczna mgielka.
          Dzieki Gatu, widze to oczami duszy...
      • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 10.04.17, 03:16
        Cześć Asiu, jaką wspaniałą metodę na oswojenie nieuniknionego znalazłaś!

        To niezwykła myśl - prosto z dziecięcego świata wierzeń w czary, w cudowności, w to, że wszyscy ludzie się kochają, że mama będzie zawsze, że nikt nie jest zły a słońce świeci wszystkim, bo wszyscy ludzie są wielką rodziną, w której można się bezpiecznie czuć.
        Dlatego, kiedy biegnie kotek, pomyślę o dziadku, który gdzieś zniknął, a przecież nie mówił mi, że wyjedzie...
        To na pewno on, tylko specjalnie się zmienił w kotka, żeby było weselej, kiedy w końcu powie jak zawsze:
        A kuku, panie kruku!
        A później będziemy się bawili i bawili, zawsze, zawsze, zawsze!
        • salam_ji Re: Damo... 10.04.17, 21:00
          Bluzeczko, Twoja sygnaturka jest bardzo właściwa w tej sytuacji... Dama jak mało kto zachwycała się pięknem niewidzialnym dla pędzących. Uwielbiałam Jej blog... Kociu, dziękuję Ci, że o mnie pamiętałaś i zadzwoniłaś. Bo ja teraz na antypodach komputerowych jestem. Całkowicie odcięta od informacji wszelakiej - mam zepsuty komputer i telewizor... A ile wolnego czasu...
          Damę pamiętać będziemy... bo Damy zapomnieć nie sposób... Będzie się czaić w każdym kocim oddechu i psim wiernym spojrzeniu... Do zobaczenia.
          • czekolada72 Re: Damo... 11.04.17, 07:28
            Rany bossskie!
            Nie wieżę sad
    • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 14.04.17, 02:49
      zamoimidrzwiami.blogspot.com/2017/04/pamieci-damy-kier.html?m=1

      (*)
      • gat45 Re: Damo... 14.04.17, 06:38
        zamoimidrzwiami.blogspot.fr/2017/04/pamieci-damy-kier.html
        • bluzeczka.zamszowa Re: Damo... 15.04.17, 00:48
          DZIEKI GATU, ze poprawilas!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka