01.08.21, 12:56
Ktoś jeszcze pamięta, co to sierp?
I do czego się go używało?

Dobrego dnia.
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: SIERPień 01.08.21, 13:57
      Moja Teściowa miała, i tylko ona umiała używać 🙂. Dla jasności, Lwowianka z urodzenia, nauczyła się go używać ma wymarzonych włościach.

      Sierpień zaczynamy w ulewie, z alertem burzowym.

      Milego
    • zaisa Re: SIERPień 01.08.21, 16:39
      Dziadek robił. Tzn. uzdatniał tworzywo pierwotne zakupione w sklepie. Pamiętam, jak robił nacięcia czy takie wgłębienia ząbek po ząbku. Przez całe ostrze. Kowalem byłsmile
      W użyciu też widywałam, raczej w innych rękach do np. ścinania pokrzyw dla świń.
    • czekolada72 Re: SIERPień 03.08.21, 07:10
      Po wczorajszym mocno deszczowym dniu - nastal zimny (aż 10 stopni) świt z mocno świecacym , acz nie grzejącym, słońcem. Noc ziiimna! Czyli - witaj jesieni!
      Miłego!
    • czekolada72 Re: SIERPień 04.08.21, 07:16
      W nocy lało, rano lało, ciekawe co dalej bedzie w ten jesienny dzien?
      Roże zakwitły, nawłoc i rdest w pełni kwitnienia, u sąsaiadów astry. Brakuje juz tylko chryzantem.
      Oprócz resztek rubromarginaty - nic już nie pachnie....
      Kurtki i bajowe bluzy w powszechnym użytku....
      Miłego
      • felis2 Re: SIERPień 04.08.21, 09:49
        Budleje pachną. Floksy. I - tytoń ozdobny. Serio serio smile W marcu jakoś, kiedy wybierałam różne nasionka, weszła mi w oko paczuszka. Na obrazku była donica z różnokolorowymi niewysokimi kwiatkami i uznałam, że na taras akurat. Tymczasem wyrosło coś ze sporymi liśćmi, a kwiaty wprawdzie jak na obrazku, ale na co najmniej półmetrowych łodygach. Wujek gugiel dostarczył informacji, że istnieje też karłowy i niewykluczone, że na obrazku był właśnie ten. W donicach ciasno im było i wyglądały kiepsko, wkopałam w grunt i od razu dostały kopa do rośnięcia, kwitnięcia i pachnięcia.
        • czekolada72 Re: SIERPień 04.08.21, 10:05
          Floksy się utopiły, a budleja ma na razie az jeden kłos... Może jak się uda jej zakwitnąć w większej ilości to zapachnie? Hibikusiki nie pachną chociaż kwitną. Ale ja raczej miałam na myśli takie odurzajace zapachy, chociaz takie pozadne poletko floksow ..... smile
      • m_y_q Re: SIERPień 06.08.21, 00:04
        Z sierpem w mojej rodzinie było tak:
        Trzyletnia moja przyszła matka Zosia z czteroletnim bratem Marianem wybrali się na spacer po ogrodzie swoich rodziców. Zdawało im się, że za ogrodem będzie koniec świata. Kiedy dotarli do ogrodzenia bardzo się zdziwili, bo świat się nie skończył - za ogrodem zaczynało się pole, a że był lipiec, to kobiety żęły zboże. Pod Odessą to było, jeszcze przed rewolucją. Jedna z kobiet odłożyła na chwilę sierp, z czego natychmiast skorzystała mała Zosia. Złapała go w rękę, drugą przytrzymując łodygi pszenicy i próbowała je zżąć. Fachowo prawie sobie obcięła dwa ostatnie paluszki u lewej dłoni. Na szczęście ogród nie był taki ogromny, jak zdawało się malutkim wędrowcom, któraś kobieta szybko zaprowadziła płaczące i wystraszone dzieci do domu, gdzie po opatrzeniu wiszących na płatach skóry paluszków Zosi, oboje solidarnie dostali w dupsk.
        Matka moja do śmierci miała białe blizny na palcach!
        Dzisiaj cały dzień w Piotrkowie pada, czego zazdrości mi koleżanka mieszkająca blisko Gryfic. Twierdzi, że budleja mającą cudne kwiaty potrzebuje dużo wody, a ona nie ma siły nosić jej z domu wiaderkiem.
        • czekolada72 Re: SIERPień 06.08.21, 22:10
          U Czekolady, a wlasciwie jej Mamy - zniszczony olbrzymi krzak budleji (tak, chyba w zla godzine tu wspomnialam...) - chyba to jednak rozlina ziemna, a nie wodna - i po ptokach. U sasiada - zwalone drzewo.
          To, ze zamiast ulicy - rwaca rzeka - to juz tu ustalilismy, na szczescie aut akurat tam nie bylo.
          To ze Wisła wystapila z koryta, a kilka pomniejszych rzeczek zupelnie przerwalo brzegi i zalalo miasteczka - to tez pikus. W sumie - dziennikpolski24.pl/myslenice-wisniowa-nie-przestaje-padac-czy-bedzie-powtorka-z-powodzi/ar/c9-15743628
          warto sie przyzwyczaic i moze uda sie przeniesc chalupe z miasteczek albo wsi np na Chelm. Moze z dwa sie zmieszcza?
    • czekolada72 Re: SIERPień 07.08.21, 08:20
      kultura.onet.pl/wywiady-i-artykuly/domki-kempingowe-z-wielkich-debowych-beczek-po-piwie-to-byl-hit-prl-u/6l0xhs7

      Znacie? Pamiętacie?
      Byłam tam z rodzicami i bratem czyli ok 1980, może 1982. Nawet zdjęcia gdzieś mam 👌

      ☀️
      Miłego
      • ewa9717 Re: SIERPień 07.08.21, 10:17
        Widziałam jako nastolatka w drodze po najpyszniejsze lody na świecie. wink Bakaliowe, przez kilka dni, jakie w objeździe przez pół Polski na prawo spędziliśmy w Czorsztynie, co dzień szłam na nie kilka kilometrów, bo obozowaliśmy akurat po drugiej stronie miast/wsi. wink

        Nadal ani kropki. Co dzień patrzę na mapę, zapowiadają opady, które zanikają...
        Bry.
    • czekolada72 Re: SIERPień 08.08.21, 19:54
      Noc i ranek w ulewie i wichurze, ale potem... Piękna jesienna słoneczna pogoda 👌
      Plany zmienione o 100 %, bo jak się zapewne domyślacie - niektórzy mają fiksa na punkcie własnych wnuczek i popołudnie z Wnusia jest atrakcyjniejsze niż walki rycerskie.
      Dlatego też M spędził przedpołudnie na grzybach i mam co pakować do słoików 😁
    • czekolada72 Re: SIERPień 10.08.21, 07:13
      Zapełniam kolejne słoiki - obecnie na tapecie grzyby i mirabelki smile
      Za oknem - nowosc - w nocy nie było ulewy, od rana chmurzyska ustepuja powoli...
      Myqu - puffffffffffffff
    • czekolada72 Re: SIERPień 13.08.21, 07:07
      Zapowiada się śliczny jesienny dzień, tyle, że świt lodowaty....
      Dostałam dynię, wielką, więc będę mieć zajęcie na weekend smile)
      Pufffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff
      Miłego
        • m_y_q Re: SIERPień 13.08.21, 20:21
          Cześć. Melduję się z naprawionym okiem. Operacja trwała pół godziny, miałam zamknięte oczy i przed oczami widziałam bardzo jaskrawe różnokolorowe światła - o tym mnie uprzedzono
          i po gałce ocznej lał mi się strumyk czegoś mokrego - też mi o tym powiedziała asystentka lekarki przed zabiegiem. Nie bolało - jedyny nieprzyjemny moment był wtedy, kiedy na początku zabiegu czułam jakby mi ktoś w oczodół wkładał taką okrągłą obręcz i jak jak naciskał, to to delikatne miejsce pod okiem pobolewało.
          Cały czas miałam założony aparat do mierzenia ciśnienia i co kilka minut czułam, że się napełnia powietrzem, więc ciśnienie było mierzone kilka razy. Tylko powiedzcie mi, w jaki sposób została przeprowadzona operacja na zamkniętym oku? Miałam zamknięte, bo tak mi kazali i cały czas widzieli co ja robię - asystentka co pewien czas mówiła: niech pani patrzy w dół, niech pani nie napina mięśni. I to by było wszystko.
          Kiedy już po operacji zdjęli mi z głowy czepek, bo taki zielony czepek mi założyli, kiedy wsadzili mnie na fotel na kółkach i wieźli na salę, przejeżdżałam obok tej pani doktor która mi robiła operację. Stała pod swoim gabinetem z napisem: Ordynator, a tylko pani ordynator u nas robi operacje! Przejeżdżając koło niej, powiedziałam:
          Bardzo serdecznie pani doktor dziękuję - a ona wyciągnęła rękę, pogodziła mnie po plecach i też powiedziała: - Dziękuję!
          Poczułam się tak DOPIESZCZONA, jak jeszcze nigdy w życiu! Później zjadłam bardzo pyszny obiad, przespałam się, po czym około 5:00 wzięli nas na badania pooperacyjne - byłoo dziesięcioro pacjentów. Zdjęli mi z oka opatrunek i natychmiast zobaczyłam świat prawym okiem! Kiedy poprzedniego dnia stałam przed dużym zegarem ściennym - około półtora metra od niego - to nie dość że nie widziałam wskazówek i cyfr na zegarku, ale i samego zegara! A teraz widzę wspaniale, chyba do samego Księżyca wzrok sięga! Naprawdę się nie spodziewałam, że będzie tak spektakularny efekt i tak szybko! Oko mam czerwone jak wiśnia a wszystko widzę! Bardzo Wam dziękuję za pufy za serdeczne słowa i dobre myśli. Bardzo pomogły! ❤️
          • se_nka0 Re: SIERPień 13.08.21, 20:36
            Cieszy Twoja radość z odzyskanego wzroku.
            Znam to - inne życie, prawda ?
            Teraz spokojnie, bez dzwigania, schylania - dopieszczaj się smile

            Dobrego dnia.
          • eulalija Re: SIERPień 14.08.21, 09:37
            Baaardzoooo się cieszę, że wszystko poszło świetnie.
            U mojej Mamuni pierwsze oko nie poszło najlepiej.
            Dopiero przy czwartej kontroli i aplikowaniu przez pięć dni trzech rodzajów kropelek wszystko się naprawiło jak trzeba.
            Śmy się na Kaczą najeździły jak gupieee.
            Będzie gorunc.
            Witam.
          • czekolada72 Re: SIERPień 14.08.21, 11:02
            Myqu, wspaniale wiadomości!!!!!
            No to jeszcze raz pufffffffff na dopieszczenie 😁
            Zrobiłam listę spraw do zrobienia przez weekend i już zaczyna mi się żołądek skręcać na myśl, że nie wyrobie się, zwłaszcza po telefonicznej rozmowie z koleżanką , gdzie motywem przewodnim było: jak to mi jest wspaniałe na emeryturze, bo nic nie muszę, mogę robić co chce i kiedy chcę.
            Nooo nawet nie będę komentować, do Niej też nie....
            Mycie okien? Mirabelki? Dynia? Odkurzanie? Okna? Krem? Obiad? Ogródek? Pakowanie? Prasowanie? No od czego zacząć?
            Póki co wyspałam się, zerwałam żywokost na wywar, na spacerze, pogadałem przez telefon, znalazłam krzesełko dla AnLu na Olx i poesemesowalam i zrobiłam sobie omlet. A jeszcze przecie pranie rozwiesilam, rozpakowałam zmywarkę i wyczyściłem generalnie....
            Miłego ☀️
                • balamuk Re: SIERPień 15.08.21, 17:58
                  Wiadomość świetna, Myqu, dbaj o oczko!
                  Co do reszty - bez komentarza, znowu przestałam czytać wiadomości. Wystarczy mi to, co zapodają w tutejszych serwisach.
                  • eulalija Re: SIERPień 16.08.21, 10:34
                    Udaje, że chce się zburzyć.
                    Co z tego wyjdzie, tego nie wie nikt.
                    Dla mnie za ciepło.
                    Dobre oczko, dobre oczko Bluzeczki.
                    Grzecznie dochodzi do siebie.
                    Kiedy drugie?
                    Witam.
                    • se_nka0 Re: SIERPień 16.08.21, 12:55
                      Pojedyncza chmurka.
                      Przyleciała, podlała i poleciała wink

                      Widzę, że i do Eulalji i do Ewy się takie pojedyncze czają, to może i u nich podleją big_grin

                      Czekolada ma słońce - to każdemu co potrzeba smile

                      Dobrego dnia.
                      • czekolada72 Re: SIERPień 16.08.21, 13:18
                        Kraków ma słońce, Małopolska ma słońce. Dzięki temu np udało się prawie do końca zlikwidować szkody wyrządzone ostatnia ulewa, szkody w przychodni, bo o innych nawet nie ma co pisać, i z czego bardzo się cieszę - mogę dreptać terminowo na zabiegi. Ale to co się dzieje wśród pacjentów,którzy mieli odwołane z powodu zamknięcia na przeszło tydzień ,to tylko JCh by oddała.
                        Tak, jest słoneczko, ale siedzę w domu i przerabiam mirabelki, ale się kończą, dynie, ale zostało mi jeszcze tylko marynowanie, oraz grzyby, ryby i nawłoć, które przywiózł M 😁
                        Miłego
                        • ewa9717 Re: SIERPień 16.08.21, 14:26
                          A u mnie nadal susza...
                          Po prawie pół wieku przestałam kupować Politykę, bo od jakiegoś czasu nie jestem w stanie czytać o polityce.
                          Ale minerwa to się MUSI cieszyć, co? Tak sobie choć podle ulżę.
    • czekolada72 Re: SIERPień 17.08.21, 08:02
      W nocy burza, wichura i ulewa, id rana - leje. I to tak, że aż strach się bać myśląc o przychodni do której właśnie zmierzać będę.
      Wczoraj udało mi się przed nocą powiązać w pęki nawłoć - wyszło 18 sporych bukietów. Myślałam, że się uda jeszcze podsuszyć je na polu, ale cóż ...
      Miłego
        • czekolada72 Re: SIERPień 17.08.21, 10:46
          Liczyłam się z tym, i w związku z tym powiązane snopeczki dostosowane do suszenia na strychu, grunt, ze zdazylam przed ulewa, i nie zalalo! smile
          Dzis w przychodni wszyscy tylko nt trzech ostatnich powodzi na Pradniku, zalanych domow, czysta panika po nocnej ulewie, ktora trwa dalej w sumie.
          Ale...
          Pierwszys raz w zyciu postanowilam byc asertywna, upomniec sie o swoje, nie przepraszac, ze zyje, i... to jest koszmar! Najpierw o malo nie dostalam zawalu, jak sie okazalo, ze panna olala moja sprawe, i to wrecz dwukrotnie, a jak sprawa nie zostanie zalatwiona, to ja bede miec duze nieprzyjemnosci w firmie; dwa, kolejne cisnienie, jak sie bardzo grzecznie, ale stanowczo, bez podnoszenia glosu o to swoje upomnialam.
          Panna wymiane zdan zakonczyla szlochem i ucieczka ze stanowiska pracy. Ja uslyszlam mnostwo przgan jak to tak moglam dziewczatko do takiego stanu doprowadzic - oczywiscie od emerytak, ktore w ogole nie mialy zielonego pojecia o co kaman. Odwazylam sie i krotko odpowiedzialam paniom, ze to nie ich sprawa, wiec panie sie naburmszyly, ale mialy o czym miedzy soba szeeeptem komentowac. A dziewcze wrocilo i w kilka sekund wykonalo 1!!!! telefon ktory de facto zalatil sprawe. Chyba. Bo dziewcze zadeklarowalo, ze wysle dane sms-em. Mam nadzieje, ze przekaze. Bo inaczej to ja bede musiala przekazac kontakt do niej swojej wladzy , taka procedura. Gdyby panna wczoraj switem powiedziala, ze sorry, ale nie da rady, dzis zalatwialabym sprawe spokojnie innym trybem. Ale w tej chwili - wyszlabym na idiotke.
          Podsumowujac - bycie asertywnym i upominanie sie o swoje jest bardzo stresogenne i niekorzystne dla zdrowia. Mojego przynajmniej... ech...
          • felis2 Re: SIERPień 17.08.21, 15:19
            Ćwiczenie czyni mistrzem. Następnym razem będzie łatwiej. Znam objawy, mamunia idiotycznie wychowywała mnie na grzeczną dziewczynkę, gdzie normalne upomnienie się o swoje już było objawem niegrzeczności.
            • eulalija Re: SIERPień 17.08.21, 15:26
              Tiiiaaa...
              Siedź w kącie, znajdą cię.
              Myślałby kto.
              Ale też mnóstwa lat potrzebowałam, by trochę podomagać się od innych tego co mi się jak psu miska należało.
              Temat-rzeka.
              • m_y_q Re: SIERPień 17.08.21, 23:36
                Cześć. Gdybym nie była asertywna i nie umiałabym upominać się gromkim głosem o swoje, najpierw matka rozsmarowałaby mnie jak masło na bułce, a następne mąż. Nic na to nie poradzę, że domaganie się - grzecznie - swoich praw, wymaga niejednokrotnie przeciągnięcia kogoś przez zęby! Grymasy takie, wiem! Ale nie dam sobą pomiatać nikomu.
                U nas wczorajsze zjawiska meteorologiczne ograniczyły się do granatowych chmur i trwającej około dziesięciu minut wichury. Temperatura spadła natychmiast i dzisiaj było satysfakcjonujące mnie w pełni 18 °C.
    • czekolada72 Re: SIERPień 18.08.21, 11:39
      Noc bez efektow specjalnych, poranek lodowaty, taki niezly listopad. Teraz nie moze sie slonko zdecydowac - swiecic czy sie chowac za chmurzyska?
      Chyba okno umyje z balkonem....
      Milego
      • felis2 Re: SIERPień 18.08.21, 13:14
        Przyjechało 90 sadzonek truskawek. Małż ma niejakie problemy z ogarnięciem wymagań roślin i zależności pory roku i prac ogrodniczych więc miejsce na razie mam na 36. Na szczęście to sadzonki w doniczkach, trochę mogą poczekać, robiąc zarazem za doping i wyrzut sumieniawink
        • se_nka0 Re: SIERPień 18.08.21, 14:00
          Na mojej działce nie bardzo truskawki chcą ze mną współpracować wink
          Niby maja wszystko co potrzebują, a efekty mierne.

          Dzisiaj od rana warczałam w zastępstwie kosiarki big_grin
          Odmówiła pracy i co jej pan zrobisz.
          Już się szykowałam na zakup nowej ( bo obecna dość wiekowa jest), ale okazało się, że części zamienne uratowały sytuację.
          A przede wszystkim mój portfel wink
          Duże ufff big_grin

          Dobrego dnia.
    • czekolada72 Re: SIERPień 19.08.21, 13:11
      Nienawidzę myć okien!!!! Tym razem również udało mi się jednak nie wypaść, za to 😭😭😭😭 zerwałam niechcący cały winobluszcz z połowy ściany 😭😭😭😭
        • m_y_q Re: SIERPień 21.08.21, 23:37
          Cześć. Felis ma rację - zachodzi dziwna zależność - kiedy myje się okno, natychmiast zaczyna padać deszcz!
          Pamiętam z Lata leśnych ludzi Rodziewiczówny, gadkę o głuchym świętym. BUK mu powiedział - "idź, gdzie proszą" , a on zrozumiał "idź, gdzie koszą". I dlatego, kiedy tylko usłyszy ostrzenie kos,
          zjawia się na złość! Tylko jaki rozkaz dostał ten głuchy święty, że zrozumiał - idź, gdzie myją okna?
          Może ktoś coś wie na ten temat? 🌧️⛈️🌦️🌨️
            • se_nka0 Re: SIERPień 27.08.21, 16:46
              Ciekawe kto będzie gorą - ja, czy ćma bukszpanowa big_grin
              W ub.roku wygrałam, myślałam, ze w tym roku spokój .
              I był do tej pory.
              Czekaj zarazo, ja ci jeszcze pokażę wink

              Idealnie, bezdeszczowo na walkę wręcz ZE ćmą big_grin

              Dobrego dnia.
              • m_y_q Re: SIERPień 28.08.21, 02:35
                Cześć. Miałam zajrzeć wcześniej, ale niestety, 02:30. 2 lata temu zmarł Gat. Nie chce mi się wierzyć - 2 lata!
                W Trybku była dzisiaj nienajgorsza pogoda, choć nie przez cały dzień.
              • felis2 Re: SIERPień 28.08.21, 09:55
                W zeszłym roku też wytlukłam ćmy. W tym raz wytłukłam. Teraz jest kolejny rzut. Wyczaiłam przerwę w deszczu, opryskałam, w nocy zaczęło padać. A jak pada 48h od oprysku to trzeba powtórzyć. Nie mam kiedy powtórzyć, bo pada co drugi dzień, a te zarazy żrą. Powoli dojrzewam do decyzji wycięcia 70 krzaczków, odhodowanych osobiście z sadzonek z gałązeksad
                • ewa9717 Re: SIERPień 28.08.21, 11:57
                  To zdumiewające, ale Lylikę, Gata czy Damę pamiętam intensywniej niż wiele postaci realnie obecnych w moim życiu..
                  Tak sobie, ale raczej pływalnie. Zachmurzenie (ale takie jasne) sprawia, że widok jesiennych kurtek i szali coraz powszechniejszy... Ludzie durne so.
                  Bry.
                  • eulalija Re: SIERPień 28.08.21, 14:26
                    Mam podobnie.
                    Szczególnie Gata.
                    Jej wpisów najbardziej mi brakuje.
                    Dama to bardziej blog, jego mi brak okrutnie.
                    Szarawo, ale sucho.
                    A te ogacone osobniki też mnie zadziwiają.
                    Choć widziałam też krótkie spodnie i koszulkę z krótkimi rękawami.
                    Witam.
                    • m_y_q Re: SIERPień 28.08.21, 16:30
                      Cześć. Poczytałam o Gacie, Lylice i Damie i oczy mi się pocą! 😪😪
                      Dopiero słyszałam Bolero Ravela na pogrzebie Gata.
                      A do Damy zdążyłam napisać - w marcu - miesiąc przed jej śmiercią i powiedzieć jej, jak bardzo ważna jest ona, jej rodzina i ich zwierzaki w moim samotnym życiu! A teraz Wronki, Frania i Pana Czesia też już nie ma, a co gorsze - rok temu odszedł Erte!
                      Lylikę wielbiłam, choć nie było mnie wtedy na forum. Pamiętam, że zmarła przed 10 kwietnia 2010.
                      Stoją w kuchni w garnku sporym
                      Nie przetarte pomidory
                      I Gurua - 07 10 2013 roku.
                        • czekolada72 Re: SIERPień 28.08.21, 18:32
                          Doczekałam się 😁 co prawda sztormu z opadami, ale co tam, grunt że morze ciepłe 😁
                          A kurteczki i trapery grube absolutnie mnie nie dziwią! Wręcz przeciwnie ,jestem absolutna zwolenniczką u ustania się do pogody , a nie kalendarza! Jak jest zimno, to trzeba się ciepło ubrać , by banalnie nie zachorować. A jak bywa ciepło, to się rozbieramy. I nie ma znaczenia, że zimnicho jest w lipcu i sierpniu, a cieplutko w kwietniu a nawet marcu czy październiku.
                          Miłego
                              • czekolada72 Re: SIERPień 29.08.21, 12:52
                                Nieważna pogoda, grunt że w końcu nad morzem 😁
                                Tradycyjnie Pomorze Zachodnie, od paru lat średnio głównie już Swunemunde👌
                                Pogoda jak mówi M - barowa, ale nic to ,ja i w ulewie miotam się chętnie po brzegu.
                                A dziś, teraz, - suszymy się po koncercie charytatywnym,i grzejemy się po lodach 😁
                                • ewa9717 Re: SIERPień 29.08.21, 13:01
                                  O, teren moich corocznych polowań przez dobre 10 lat, Świno, Mizdro, Lubiń, Wapnica... Ale w pamięci mam tylko słoneczne lato i odgłos statku ratowniczego zjężdżającego z hangaru po szynach na zasnuty mgłą zalew... I zapach wodorostów... I maciupeńkie muszelki, z których robiło się prawdziwe bicze korali... I...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka