Dodaj do ulubionych

Ktoś czytał...

21.03.05, 18:33
Czy ktoś czytał Guruy w innym języku niż polski? Jak tłumacz(ka) poradził(a)
sobie z licznie tu cytowanymi perełkami? Może jakieś przykłady da się
zacytować?
Czy tytuły są tłumaczone dosłownie, czy tak jak u nas tytuły filmów całkiem
dowolnie?
Obserwuj wątek
    • kmsanczia Re: Ktoś czytał... 21.03.05, 18:43
      Jak widać na przykładzie rosyjskich seriali, jest raczej kiepsko. Wyszły z tego
      nuuuudy i dłuuuużyzny. wink
      • g0p0s Re: Ktoś czytał... 22.03.05, 09:38
        Nie zgadzam się z taką teorią. Film zawze można zepsuć soimi pomysłami
        adaptacyjnymi. Polskie filmy też znacznie odbiegały od pierwowzoru.
    • edeka5 Re: Ktoś czytał... 21.03.05, 22:03
      "Wszystko czerwone" czyli "Wsio krasnoje". Oczywiście po rosyjsku.
      Tłumaczenie nie dosłowne, raczej idiomatyczne.
      Cytatów na razie nie będzie, bo książka poszła w świat i jeszcze nie wróciła.
      • edyta95 Re: Ktoś czytał... 22.03.05, 10:16
        tylko nie pytać o te nieszczęsne tłumaczenia Autorki, zgrzyta zębami i trzeba
        szybko temat zmieniać
        pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka