A ja dostalam na urodziny dwa tomy Pafnucego

A wcale nie wiedzialam o nim
wczesniej

Nie wiedzialam ze Gurua takie prawdziewe dzecinne rzeczy robila
Chociaz i dla doroslych zupelnie trzydziestojednolatkow (hiiii hiii) bardzo
przyjemne

Jestem juz w polowie drugiego tomu. Marianna to odpowiednik
Teresy, a moze Alicji mniej wiecej, a Klementyna- Zosi z tym ciaglym strachem
o dzieci i wszystko w ogole

A sam Pafnucy belkocze z pelnymi ustami jak
Gucio albo pan Muldgaard

Wy wszyscy pewnie to swietnie znacie, ale dla mnie
to byla mila niespodzianka