Ta sama historia co ze "Ślepym szczęściem" jest też z "Dzikim białkiem".
Podany jest rok wydania 1992, a ja mam wydanie Młodzieżowej Agencji Wydawniczej z 1990 r. Poza tym pamiętam, że czytałam je będąc w stanie odmiennym, co trwało 8 miesięcy, a nie 2 lata