Dodaj do ulubionych

No i się wyprowadzam do Poznania...

16.02.06, 21:07
Kochani, rozmowy przyniosły efekty i dostałam pracę w Poznaniu. Wasze
trzymanie kciuków pomogło, Groho, Twoje porady co do trzymania głowy wysoko
się bardzo przydały smile.
A teraz apel do sekcji poznańskiej: Moi drodzy! Pomóżcie biednej istocie
która nie zna Waszego miasta w przeżyciu pierwszych chwil! Potrzebuję
przyjaznych istot które pokażą mi miasto i wesprzą w ciężkich chwilach
samotności!
Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie za mnie!!!
Obserwuj wątek
    • ida14 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 16.02.06, 21:12
      Gratulacje!!!! ja mieszkam w świętokrzyskim więc nie pomoge, niestety
      • marrtawu Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 16.02.06, 21:59
        Poznań? Mam tam ciotkę tylko, niestety....
        Ale może spróbuj go zwedzać z książką "Poznań Borejków", a na trasie na pewno
        spotkasz wiele sympatycznych osóbek i na dalsze spacery udacie się razemsmile
        Gratulacje i troszkę zazdroszczę!
        • kasiakaz1 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 09:44
          Poznań Borejków przeczytałam w pociągu jadąc na rozmowę, po czym pół dnia
          spędziłam na zwiedzaniu. Na ulicy Słowackiego spotkałam miłą księgarnio-
          kawiarnię w której jest rewelacyjna kawa i jeszcze milsze książki do tej kawy.
          Już wiem gdzie będę chodzić kawkę wink Na razie przeraża mnie konieczność
          szukania jakiegoś kąta do mieszkania i przeprowadzka...
        • formaprzetrwalnikowa Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 11:05
          wiele sympatycznych osobek w poznaniu? to chyba nie autochtoni
          wink
          Gratulacje i powodzenia, a zwlaszcza w asymilacji
          smile
    • april02 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 11:44
      Pisz na maila gazetowego, jak będę mogła to pomogę smile
    • groha Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 11:47
      Chyba nam się sekcja poznańska chwilowo zatraciła w realu... Kasiu, skoro dałaś
      sobie radę ze zdobyciem pracy, to z resztą też sobie poradzisz śpiewająco,
      prawda? Będziesz miała komputer z dostępem do forum? Bo wiesz, to jest
      najważniejsze - z nami nigdy nie będziesz samotnasmile Kciuki trzymamy i czekamy
      na dalsze relacje z Poznaniasmile
      P.S. Formaprzetrwalnikowa, dzień dobrysmile Kojarzę Twój nick, ale nie mogę sobie
      przypomnieć skąd, pomożesz mi? Chyba, że tu bywasz, ale zmieniłeś/łaś się nie
      do poznaniasmile Witalim się już?
      • ida14 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 12:00
        z forum Książki może ją kojarzysz.
      • april02 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 12:37
        No przecież jestem smile Sekcja Poznań, jak najbardziej obecna i chętna do
        pomocy smile
        • groha Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 12:43
          Przepraszam bardzo Aprilkusmile Stukałyśmy swego posta jednocześnie. No i
          zapomniałam, sklerotyczna istota, żeś Ty z Poznaniasmile
          • april02 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 13:27
            Przeprosiny przyjęte smile
            Zastanawiam się właśnie nad takim jednym opowiadankiem do
            naszych "Opowieści..." ale szef natrętnie mi przeszkadza. Ubić go?
            • kasiakaz1 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 13:29
              Ubij szefa, ubij!!! Czekamy na nowy odcinek!
              • april02 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 13:33
                Oki. Wynegocjuję tylko podwyżkę smile Ale jakby co to będzie na Ciebie smile
                Ps. Masz maila.
                • kasiakaz1 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 13:52
                  Oczywiście, wszystko na mnie :p A podwyżkę wynegocjuj, może w ramach podwyżki
                  wynegocjujesz tez obowiązek dopisywania sie do Opowieści, to będziesz mogła
                  robic to bezkarnie w pracy smile
                  • april02 Re: No i się wyprowadzam do Poznania... 17.02.06, 14:58
                    I tak to robie, tylko nieoficjalnie smile
                    A mój szef nawet nie wie, że jego prosty inżynier (a może inżynierka smile) ma
                    zacięcie literackie, chociaż może to i lepiej...
      • formaprzetrwalnikowa groha (ps) 17.02.06, 13:01
        bry smile
        nie zmienilam sie nie do poznania, ale do wysp pewnych (dla mnie) szczesliwych.
        niestety, pamiec wzrokowa mam kiepska - moze znamy sie z forum Ksiazki? a moze
        Polki w Anglii?
        no, chyba, ze zdarzylo Ci sie czytac moje wypociny
        To juz sie przywitalim smile
        pozdrawiam

        ps. to byl moj drugi post na tym forum - tak se zajrzalam z ciekawosci (po
        przeczytaniu artykulu w Nowym Dniu)
        • groha Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 13:27
          I jakie wrażenia po zajrzeniu? Powiedz, proszę, powiedz. Będziesz zaglądać
          częściej? Zapraszamy bardzo. Jak pewnie zdążyłaś zauważyć - wszelkie formy
          wypocin mają u nas wzięcie i wciąż nam mało. Można rzec - wprost uwielbiamy
          patrzeć, jak inni się pocą i samemu pocić się lekko, łatwo i przyjemniesmile)
          • formaprzetrwalnikowa Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 13:34
            wrazenia (jak na razie? wink) pozytywne. jak widac zagladam.
            aktualnie poce sie nad czyms ciezkim i nieprzyjemnym, pochlanawszy cale drugie
            sniadanie zwane czasem lunchem znacznie przed czasem celem dodania sobie
            energii, animuszu i natchnienia.
            mam poczucie dodania sobie tylko kalorii i powaznie rozwazam mnozliwosc
            wczesniejszego niz zwykle wczesniejsze piatkowe urwania sie z pracy. celem
            rozwoju osobistego. albo pojscia do sauny wink
            a Ty sie nad czyms pocisz?
            • groha Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 14:03
              Właśnie wypacam kolejne opowiadanko, więc można powiedzieć, że odpoczywam.
              Wiesz, to bardzo świetna forma odreagowania rzeczy ciężkich i nieprzyjemnych.
              Czytałaś już nasze opowiadanka, te co wiszą przyszpilone? Jako dodatek do
              lunchu mogą być dobre, bo są lekkie i mało tuczącesmile) I wciąż poszukujemy
              autorów! Zostań więc u nas na dłużejsmile Miłego weekendu życzę!
              • formaprzetrwalnikowa Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 14:09
                przeczytalam jedno - chyba Twoje- usmialam sie smile)), ale przypomnialo mi ono o
                moim aktualnym dziele (ci policjanci zadajacy wyjasnien...), wiec wrocilam do
                pocenia sie.
                Milego weekendu zycze smile
                • g0p0s Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 14:13
                  Zabiłaś kogoś? Wiesz, opowiadanie może być kryminalne, a im więcej z własnego
                  doświadczenia, tym łatwiej pisać smile
                  • formaprzetrwalnikowa Re: Formaprzetrwalnikowa:) 17.02.06, 14:31
                    hehe, cos jakby drugo Zwal?
                    czy raczej Wszyscy jestesmy podejrzani?
                    wink
                    Anyway: mam w glowie od wielu lat takie 'seryjne' opowiadanka kryminalne.
                    niestety, aktualnie pochlania mnie ocena, czy Dana Rura wiedziala co robi,
                    kiedy po pijaku wydzwaniala na policje albo kiedy przebrana w roboczy
                    kombinezon 'za policjanta' zatrzymywala przejezdzjacy samochod z powodu nie
                    zapietych pasow u kierowcy.
                    brrr... mam ochote zamordowac - tylko kogo? Dana Rure, Policjantke, ktora mnie
                    o ten raport poprosila czy?
                    wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka