jadwiga1350
14.02.10, 22:00
"Przywtórzę raz jeszcze, staremu się w niczym nie przeciw,
przychwalaj, przygaduj, na wesele idź, dobrego słowa nie żałuj, a
obaczysz, że go narychtujemy... A nie da się dobrocią, to sądy radę
mu dadzą... Z Jagusią znacie się dobrze... to i ona mogłaby ci pomóc
coś niecoś... jeno jej rzeknij o tym... ona jeszcze lepiej mogłaby
starego na naszą stronę przechylić... no, zgoda?... Bo czas mi już
iść..."
Jakby to było,gdyby Antek posłuchał szwagra? Czy rzeczywiście
Jagusia zdołałaby namówić męża do odpisania gospodarki dzieciom?
Czy miłość pasierba i macochy kwitłaby, gdyby żyli pod jednym
dachem?