Dodaj do ulubionych

Senne manowce

02.05.06, 20:58
Śniło mi się. Drastycznie dość. Cała zaaferowana się obudziłam. Otóż
powieściowo (rzecz jasna) Gurua cudzymi rękoma (rzecz jasna) pozbawiła życia
młodsze Gururzątko, a TWCh w komplecie było na pogrzebie.
Dla p. Roberta teoretycznie jest to wiadomość dobra - wszelkie wioskowe
wróżbitki i przepowiadaczki snów twierdzą, że śnienie czyjejś śmierci oznacza
śmierć jakiegoś kłopotu śnionego nieboszczyka, ale nic nie mówią o
morderstwach fikcyjnych, ani nie słyszałam żadnej wykładni bycia grupowego na
pogrzebie....
Pomoc potrzebna!!!
PS- p. Robert zmartwychwstał, a pogrzeb był na jakimś wiejskim cmentarzu
(Tończa?)- to celem uściślenia całości sytuacji
Obserwuj wątek
    • groha Re: Senne manowce 02.05.06, 23:13
      O rany... Różne dziwne sny już się tutaj interpretowało, ale zmartwychwstałego
      Gururzątka chyba nikt się nie spodziewał. A najgorsze jest to, że nie wiadomo,
      czy osobę, która się śni, należy za to przepraszać, czy wręcz przeciwnie -
      żądać podziękowańsmile)
    • lol21ndm Re: Senne manowce 02.05.06, 23:15
      Przypomnialas mi sen, ktory mialam przed laty - jeszcze chyba w Polsce (czyli
      przed 1991r.). Mam nadzieje, ze nie pisalam o tym wczesniej - nie lubie sie
      powtarzac. smile

      Otoz snilo mi sie wowczas, ze w TV info bylo ,ze Gurua bedzie podpisywala
      gdzies tam ksiazki, i ja wzielam cala moja dotychczasowa kolekcje i poprosilam
      o podpisy. Kolejka byla bardzo dluga, a kazdy mial po jednej ksiazce. Ja mialam
      duzo - ciagle balam sie, ze mi wyleca z rak. W kazdym razie Gurua podpisala mi
      wszystkie, porozmawialysmy krotko, i potem szczesliwa wracalam do domu
      przezywajac raz po raz w mej pamieci owo spotkanie. Zrobilo ono na mnie wielkie
      wrazenie (i pamietam, ze obudziwszy sie przez kilka kolejnych dni ciagle
      myslalam, ze Gurue faktycznie poznalam osobiscie).

      Teraz juz wiem, dlaczego nigdy mi sie nie udalo przybyc na zimowe spotkania. To
      nie tylko z uwagi na odleglosc. Po prostu pewnie moje sny sie nie sprawdzaja w
      realu. wink
      • ida14 Re: Senne manowce 03.05.06, 10:45
        A mnie się dzis przez całą noc śniło, ze nie moge dojechac na spotkanie w
        Ujeździe. Bez przerwy cos gubiłam i nie mogłam sie spakować, a autobus, którym
        miałam jechać już dawno mi uciekł. Co najdziwniejsze pocieszałam sie, ze
        przecież dzis środa, a spotkanie mam w sobote więc jeszcze dojade, ale cały
        czas sie spieszyłam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka