Dodaj do ulubionych

Mamy chorą nóżkę :-/

05.07.06, 00:13
Od 10 dni walczę z problemem zaburzenia krążenia w kończynie dolnej lewej.
Nie udało się nóżki udobruchać pokojowo, mam zwolnienie do końca tygodnia,
muszę nacierać, smarować, kąpać i łykać, nie chodzić, nie deptać po pedale
sprzęgła i gazu, kłaść kompresy i trzymać kończynę w górze uncertain
I ciągle mi się tłucze po łbie, jak to Gurua robiła klauzurę dyplomową
dostawszy wysięku w kolanie sad(((((((((
Bu.
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 00:15
      hmm, to zdrowia życzę...
      No i pocieszająco powiem, że zawszeć to okazja do powtórki lektury książeksmile
      • marrtawu Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 00:24
        Jeżeli zawsze depczesz lewą nogą po pedale gazu to wiele osób może skorzystać
        na unieruchomieniusmile
        A tak poważnie, to bardzo współczuję, ale dobrze, ze rączki masz sprawne.
        możesz stukać na forum!
        I bardzo się cieszę, że widzę Cię na tym forum. Cichaczem sobie obserwowałam
        Ciebie na różnych innych i nadajesz tej stronce znak jakoścismile Uścisksmile
        • the_dzidka Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 00:29
          Zorientowałam się już, że mi się pomyliło, miał być pedał hamulca, aczkolwiek
          na kursie doskonalenia techniki jazdy uczyłam się trudnej sztuki używania do
          gazu lewej nóżki w sytuacjach ekstremalnych smile)
          A co do cichaczowego obserwowania, to... bardzo mi miło, dzięki smile
    • groha Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 00:44
      Wy, towarzyszko Dzidko, słuchajcie konowałów i nie myślcie teraz o żadnym
      deptaniu, a pedałów szczególnie. Leżcie z kopytkiem do góry (jak niejaka
      Gabrysia B.), żeby Wam się jakieś zakrzepy nie porobiły (tfu, tfu, tfu), albo
      co inne (puk, puk, puk), a my już tu kciukasy trzymamy i dmuchamy, żeby nie
      bolało i krążenie krążyło, jak należy. Odpoczywaj więc sobie w cieniu, jedz bób
      oraz czereśnie i wracaj szybko do zdrowiasmile
      • asia.sthm Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 00:58
        Tak jest towarzyszko Dzidko, sluchajcie sie Grohy i konowalow, kazcie sie
        obslugiwac kazdemu kto sie nawinie. Jak chorowac to z rozmachem.
        A powaznie to mam takie motto: zesraj sie, a nie daj sie!

        Zdrowia zycze w konczynie dolnej lewej i ogolnie w calej calosci.
    • lylika Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 07:35
      To możemy sobie coś podać, jedna rączkę druga nóżkę. Ja mam zapalony staw barkowy. Prawy. Temblak, także różne świństwa do wewnątrz i na zewnątrz. Odpoczynek od zajęć. Ponieważ jestem obrzydliwie praworęczna /lewą obsługuję wyłącznie mysz/ musiałam męża zatrudnić jako garderobianą, pokojówkę i kucharkę.
      Z komputerem też sobie poradziłam. Piszę lewą łapką, długopis w ustach do obsługi Alt i Shift.
      A co? Trzeba sobie umieć radzić, powiedział baca sznurując but glizdą.
      Pozdrawiam serdecznie i przeciwbólowo. K-L
    • g0p0s Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 10:36
      Zakaz chodzenia jak rozumiem wynika z nakazu trzymania nogi w górze.
      Wyobraziłem sobie kogoś trzymającego nogę pionowo w górze (jak baletnica, może
      być też w takiej spódniczce z Jeziora Łabędziego) w sklepiesmile)
      Kiedyś dawno temu też mi coś z krążeniem zdiagnozowano. Nie wiem czy słusznie.
      Bolała i szczypała mnie noga. Poszedłem do lekarki i mówię, że lewa noga
      dziwnie się sprawuje. Wysłuchała, poleciła się rozebrać, zbadała, kazała się
      ubrać i zaczęła wypisywać recepty. Szkopuł w tym, że cały czas zajmowała się
      nogą prawą. Myślałem, że dla porównania. Jak już ubrany (i skołowany nieco)
      ośmieliłem się powiedzieć, że to jednak nie ta kończyna, to lekarka tylko się
      dziwnie spojrzała na mnie, na nogę i dokończyła swoje pisanie.
      Tak więc mimo opieki lekarskiej życzę rychłego powrotu do zdrowia.
      • the_dzidka Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 05.07.06, 21:09
        > Wyobraziłem sobie kogoś trzymającego nogę pionowo w górze (jak baletnica,
        > może być też w takiej spódniczce z Jeziora Łabędziego) w sklepiesmile)

        Hehe, skojarzył mi się pewien nieładny, ale niezły dowcip: w tramwaju stoi
        pani, trzyma się za górny uchwyt, a że to lato, to widać, że pani niespecjalnie
        hołduje higienie, i strategicznych miejsc odoroprodukcyjnych nie goli. Obok
        niej kiwa się pijak, patrzy, patrzy, i wreszcie z wysiłkiem mówi: - Te,
        baletnica... nóżkę niżej.
    • minerwamcg To co podesłać do kompletu? 05.07.06, 17:03
      Gipsową główkę z bombą w środku? Prawdziwą główkę w reklamówce? Najtrudniej
      będzie o wystraszoną Helenę i postrzelonego księdza, ale i to można załatwić...
      Na razie - proszę! Z życzeniami zdrowia
      whatscookingamerica.net/Fruit/Pineapple.jpg
      • marrtawu Re: To co podesłać do kompletu? 05.07.06, 18:16
        Co do ananannanananasa: jak on rośnie? Wiecie? Bo ja się niedawno
        dowiedziałambig_grin Nie oszukiwać!
        • the_dzidka Re: To co podesłać do kompletu? 05.07.06, 19:40
          Ananas to bylina, rośnie na takich mniej więcej metrowych krzaczkach smile
        • bumbecki Re: To co podesłać do kompletu? 05.07.06, 21:20
          wiem smile) widziałam na własne oczy smile))
        • dorka_31 Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:00
          marrtawu napisała:

          > Co do ananannanananasa: jak on rośnie?

          A tak, o:

          caribfruits.cirad.fr/fiches_fruits/ananas
          Niestety fotki nie za duże (jak się kliknie to nieco większe), ale jako takie
          pojęcie wyrobić sobie można...
          smile))
          • asia.sthm Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:15
            Jak sie takie rosniecie nazywa?
            ratujcie, slowa mi brakuje i bedzie za mna chodzilo
            • dorka_31 Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:21
              asia.sthm napisała:

              > Jak sie takie rosniecie nazywa?
              > ratujcie, slowa mi brakuje i bedzie za mna chodzilo

              Hmm, no cóż, jam nie botanik, to i nie wiem... Ale zawsze można wymyśleć jakieś
              własne. W końcu ludziska pomysłowe na tym forum są wink)
              To co, macie jakieś propozycje?
              • groha Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:27
                Ananasy rosną ukwiałowo, czupryniaście oraz owocostanniesmile)
                • asia.sthm Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:30
                  juz juz blisko ...ale to jeszcze nie to..no cholera no...
                  • groha Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:38
                    Jądrowo? Naczyniowo? Cebulaście? smile)
                    • g0p0s Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:44
                      Baniakowato?
                      Na badylu?
                      • dorka_31 Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:46
                        Podobało mi się "czupryniascie" smile)

                        A może krzaczasto? W gęstwie?
                        • asia.sthm Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 11:50
                          no juz juz prawie...zwariowac mozna z tym ananasem.
                          teraz musze leciec, ale wroce zastanowiona..boze w taki upal tyle myslec
                          • asia.sthm Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 13:59
                            nic nie wymyslilam, ugotowana jestem az mi ukwial przyklapl
                            Dziekuje wam pieknie za wsparcie smile))
                            • asia.sthm Re: ananasy dla Marrrawu 06.07.06, 14:39
                              - partenokarpicznie !!!

                              to dzieki Krzyskowi spadl mi ciezar z glowy smile)))
                              • marrtawu Re: ananasy dla Marrrawu 08.07.06, 21:52
                                Jak????????
                                Ale no właśnie, szok był to dla mnie owocowy.
                                A w oógle, stronka piękniusia, dziękuję. A banany do góry rosną! To w Lostach
                                wypatrzyłamsmile
                                Odnóża kroczne i wszelakie pielęgnujcie z czułościąsmile
    • groha Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 07.07.06, 20:56
      Hmm... Dzidko, to mówisz, że lewa nóżka Ci szwankuje? Więc, żebyś nie czuła się
      osamotniona - dokładam swoją prawą. Czyli - jak w temacie: mamy chorą nóżkę,
      każda po jednej, he he (to gorzki śmiech jest, nie ukrywam).
      Moja już okładziona, spokojnie leży sobie obok, ale wciąż mam w uszach ten
      trzask łamanej, suchej gałęzi, który, ku memu najwyższemu zdumieniu, okazał się
      był odgłosem z mojej kostki. Jakim cudem poszła tylko torebka stawowa, a nie
      kości, to nie wiem. Mocne mam widocznie. Kości znaczy.
      Cali i zdrowi - uważajcie na kończyny, błagam, bo kto wie, czy to nie jakaś
      epidemia jest. A my, z jedną nóżką (i rączką) trochę nie bardzo - pocieszajmy
      się, że za to drugą mamy zdrową, że hej! I nie musimy jej trzymać do górysmile
      • asia.sthm Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 07.07.06, 22:52
        Grohus, daj ci podmucham..pfuuu..pfuuu
        Mojas Ty smile))
        • groha Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 07.07.06, 23:25
          Dzięki Ci, Asiu. Już mniej boli. Twój dmuch jest lepszy niż okłady, mazidła i
          środki peból (skoro są pepoż, czyli przeciwpożarowe, to mogą być peból,
          prawda?smile Swoją szosą, to skąd taka noga wie, że trzeba trzasnąć w odpowiednim
          momencie, żeby dać szansę organizmowi na regenrację, czyli trochę zwolnić mu
          tempo i przyhamować? Ot, ciekawostka, nie? Więc się jej słucham i zaczynam się
          byczyć w pełni usprawiedliwionasmile
          • lylika Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 07.07.06, 23:38
            Matusiu moja, bardzo Wam współczuje w tych bólach i nie wiem czy wypada mi cos pisać bo moje "odnóże górne" już znacznie lepiej. Ale doskonale rozumiem bo pamiętam jak to boli. Może potrzebna jakaś pomoc, catering, schłodzony szampan do bobu albo podesłać Czipendejlsów na występy? Ściskam w pasie bez dotykania kończyn dolnych i życzę rychłego polepszenia.
            • groha Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 08.07.06, 00:07
              Lyliko, czyli już nie musisz stukać długopisem w shift i enter?? Dzięki Bogu.
              Usiłowałam sobie to wyobrazić i doszłam do wniosku, że to musiało być męczące
              bardzo. To już wolę mieć tę nogę obok i na baczność, z dwojga złegosmile
              A wiesz, że ten szampan do bobu mnie zaintrygował? Lubię bąbelki. Gorzej z
              występami tych, jak im tam... Bo co kulawemu po baletach? Ani nóżą im
              przytupnąć, ani co... smile))
    • nchyb Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 08.07.06, 09:38
      pierwsze co mi przyszło do główki, to uciąć nóżkę, ale że jednak świnia nie
      jestem - życzę przede wszystkim powrotu do zdrowia i oby tej nóżce jak
      najszybciej się poprawiło.
      Pozdrawiam, nóżkę też... smile
      • lylika JAK CHORE NÓŻKI? 08.07.06, 20:49
        Cały dzień sie nie odzywacie. Czyscie aby nie pomarły? Jesli nie, to dajcie znak, wszak nogami się nie pisze. Pozdrowienia dla obu nóg.
        • lylika Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 08:29
          Ja się czuję zaniepokojona stanem zdrowia dwóch nóżek dwóch osób! Po pierwsze Groha, nowicjuszka w kalectwie, poinformowała, że ma chorą i uważa, że L-4 zwalnia Ją z kontaktów z forum. Po drugie Dzidka, moja Dobroczyńczyni Wprowadzająca, zamilkła nagle choć w chwilach najgorszej boleści stukała czasem w klawiaturkę. No więc co to się dzieje, dlaczego takie rozprzężenie, nieuzasadnione przerwy w "kleptaniu klawiszami"? Ja proszę, nie, ja żądam /w imieniu własnym i pozostałych - tak sądzę - forumowiczów /odpowiedzi. Żądam
          2 razy dziennie komunikatów o stanie zdrowia lub niezdrowia. Takie chore to znowu nie jesteście żeby nie puknąć dwóch słów. Na upartego to i chodzić możecie bo 2 przeciwsobne macie zdrowe. Ścielę się miękkim podnóżkiem.
          • groha Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 12:59
            Lyliko, dziękuję za troskę i już śpieszę uspokajać. Otóż moje odnóże już jest w
            ślicznym, gipsowym kozaczku, w sam raz na te upały, hehe. Teraz opanowuję
            sztukę zgrabnego poruszania się o kulach, żeby nie rymsnąć na dziób na byle
            schodku. Ale dobrze jest. Przez najbliższe 3 tygodnie pełnię rolę świętej
            krowy domowej, fajnie mi, nie?
            Moja pęknięta kostka, to pikuś, zrośnie się. Chyba gorzej z kończyną Dzidki,
            kurczę dziobate, bo się nie odzywa. Znaczy - Dzidka, nie kończyna.
            Dzidko!! Wasza eminencjo!! Żyjesz?? Wasza królewska mość!! Odezwij się, jak
            rany...
            • nchyb Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 16:20
              > Dzidko!! Wasza eminencjo!! Żyjesz?? Wasza królewska mość!! Odezwij się, jak
              > rany...
              a ten porcelanowy półmisek z wzorkiem jej dałaś, czy nie?... smile
              • lylika Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 16:34
                nchyb napisała:

                > > Dzidko!! Wasza eminencjo!! Żyjesz?? Wasza królewska mość!! Odezwij się, j
                > ak
                > > rany...
                > a ten porcelanowy półmisek z wzorkiem jej dałaś, czy nie?... smile

                Ona już nie chce półmiska, nawet z wzorkiem, tylko żeby się z Nią ożenić!
                • nchyb Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 17:02
                  The Dzidka, zgadzam się. Słyszyszysz? Zgadzam się na ten ślub. Chcesz księdza,
                  czy mer wystarczy? Z G A D Z A M S I Ę! A tak przy okazji. Co tu cholera tak
                  dużo tej ziemi?...
                  • lylika Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 17:26

                    Ja myślę, że Ona cały czas w tej dziurze tkwi bo się nóżką zaklinowała.
                    • nchyb Re: JAK CHORE NÓŻKI? 09.07.06, 17:29
                      i z głodu zmarła i dlatego teraz nie odpowiada... wink
                      • the_dzidka Re: JAK CHORE NÓŻKI? 10.07.06, 10:14
                        O jakże mi dobrze życzysz smile)))
                        W kwestii ślubu, mera poproszę z powodów światopoglądowych smile))
    • woloduch1 Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 03:19
      Oj niedobrze, koledzy, niedobrze...
      Mamy juz dwie nozki, jak jeszcze nam przybedzie glowka...
      Poganskie to jakowes praktyki i zgola chrzescijanskich dzieweczek niegodne...
      A jejmosc pani Gurua wszak o dwoch glowkach i jednej nozce wspominala byla...
      Jak tak dalej pojdzie, to nic nam nie ostanie, jeno wizytowac krze na Dzikich
      Polach i w oczerety na bachmatach sie udawac, w komysze w komitywie z pohancami,
      co to nad Dniestrem siedzac dziela lup zalosny, bo iscie widno jest wokol, ize
      jak nie nozki to udar, mosci panie, wszystkich czeka...
      Tak wiec, szable w dlon!

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • lylika SPRAWA JEST POWAŻNA 10.07.06, 07:56
        Czy ktoś ma jakiś prywatny kontakt z Dzidką? To zaczyna być szlenie niepokojące.
        Trzeba się dowiedzieć co jest grane a co śpiewane. Nie podoba mi się to milczenie. Zróbmy coś!
        • mzrr21 Re: SPRAWA JEST POWAŻNA 10.07.06, 08:58
          Grosia coś robiła żeś nóżkę uszkodziła. Współczuję Ci strasznie
        • the_dzidka Uspokajam w imieniu nóżki 10.07.06, 10:12
          Spędziłam ostatnie dwie doby leżąc martwym bykiem - i zdaje się pomogło, mogłam
          dzisiaj zalożyć NORMALNE buty, a nie sandały wielkości ratunkowej dinghy.
          Niemniej jednak dzisiaj idę na kontrolę do Pana Profoesora mojego
          najulubieńszego.
          • dorka_31 Re: Uspokajam w imieniu nóżki 10.07.06, 10:26
            No to serdecznie życzę jak najlepszych wieści od Pana Profesora smile)
            A nam już miło słyszeć, że z nóżką lepiej.
    • g0p0s Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 11:32
      Się narobiło. Izbę chorych przy forum będziemy utrzymywać?
      Groho, znów małyszowałaś z wanny?
      Wracajcie wszyscy do zdrowia.
      • groha Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 12:13
        Jak się tak bliżej zastanowić, to już lepsza izba chorych, niż izba pamięci,
        nie? smile)
        G0p0sie, jak pragnę zdrowia, ależ ten Twój g0p0s0f0n bezbłędnie i
        długodystansowo działasmile) Tym razem, to nie wanna, ale też blisko wody. Biegłam
        do kajaka, bo mi, cholernik, odpływał. Cóż, gdyby człowiek wiedział, że
        upadnie, to by sobie usiadł. Na kocyku, w cieniu, z dala od wszelakich sportówsmile
        • g0p0s Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 12:23
          Pewnie, że lepsza. Oby była jak najszybciej pusta.
          Urazogenne te kajaki jednaksmile
          • maalza Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 12:41
            Troche mam zaległości w czytaniu, własnie przeczytałam cąły wątek i mnie
            zmroziło. Juz są dwie nogi.....;-(
            • the_dzidka Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 12:48
              I jeszcze tylko jednej głowy brak? wink
              • g0p0s Re: Mamy chorą nóżkę :-/ 10.07.06, 12:59
                Może nie bądźmy tak gorliwi...
        • dorka_31 Re: kajaki i inne takie... (dygresja) 10.07.06, 12:41
          Tak przy okazji sprzętu pływającego...
          Żebyście mnie widzieli jak kiedyś z pontonu wysiadałam. Pół zalewu miało ze
          mnie ubawwink) Miałam lat naście i pierwszy raz płynęłam takim sprzętem. Byłam z
          kolegą, ale potem jemu wpadło do głowy, że wysiądzie pierwszy i zdjęcie z
          brzegu mi zrobi (że to niby ja tak sama pływałam). No to odpłynęłam ze 2 metry
          od brzegu, on pstryknął i podpływam. I tu problem - jak wysiąść. Brzeg był
          stromy, a w pontonie podłoże miękkie. Złapałam się jakichś resztek roślinności
          na brzegu i próbuję wstać. Oczywiście, na skutek wdeptywania w dno ponton mi
          odpływa. To ja szybko się cofam, znowu podpływam i ponownie wczepiam pazury w
          brzeg. Wyłożone tam było płytami betonowymi, więc roślinność za bujna nie była
          i nie miałam się jak przyciągnąć, a inaczej wysiąść nie umiałam. Znowu czuję,
          że tylna część ciała mi odpływa. Wizja siebie padającej na twarz do wody
          sprawia, że ponownie się cofam i kolejna próba. Wreszcie kolega miłosiernie mi
          pomógł (jakoś tak dziwnie się krztusząc). Od razu mnie ulżyło, bo już myślałam,
          że do końca świata tam zostanę...wink)
          • mzrr21 Re: kajaki i inne takie... (dygresja) 10.07.06, 13:10
            Głowa też jest, od rana mi pęka i to tak jak chyba jeszcze nigdy.
            • groha Re: kajaki i inne takie... (dygresja) 10.07.06, 14:02
              Na głowę, to tylko chłodek. Mzrr, jeśli prochy peból nie pomagają, to pozostają
              jeszcze: zimny okładzik, albo lodówka. Tylko trzeba tak sprytnie włożyć główkę,
              żeby nie trzymać zbyt długo otwartych drzwi, bo lodówki tego nie lubią,
              niestetysmile)
              • mzrr21 Re: kajaki i inne takie... (dygresja) 10.07.06, 14:14
                Nic nie pomaga, coprawda koledzy w pracy dają mi dobre rady łacznie z potężną
                dawką koniaku, ale na ten upał na koniak nie dam się namówić.
                • g0p0s Re: kajaki i inne takie... (dygresja) 10.07.06, 14:39
                  Może na izbie chorych się położysz? Dobre towarzystwo się już zebrałosmile
                  • dorka_31 Re: izba chorych? 10.07.06, 14:45
                    Do tego jakie urozmaicone - jedna nóżka, druga nóżka, głowa...
                    No to ja dokładam ząbka (jutro mam wizytę u dentysty - brrrr!)
                    Czy ktoś jeszcze coś ma "do poprawy"? wink)
                    • g0p0s Re: izba chorych? 10.07.06, 14:59
                      Byle Zenek - wesoły sanitariusz się w naszej izbie nie trafił. Ktoś go pamięta
                      ze Szpilek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka