Od 10 dni walczę z problemem zaburzenia krążenia w kończynie dolnej lewej.
Nie udało się nóżki udobruchać pokojowo, mam zwolnienie do końca tygodnia,
muszę nacierać, smarować, kąpać i łykać, nie chodzić, nie deptać po pedale
sprzęgła i gazu, kłaść kompresy i trzymać kończynę w górze

I ciągle mi się tłucze po łbie, jak to Gurua robiła klauzurę dyplomową
dostawszy wysięku w kolanie

(((((((((
Bu.