Dodaj do ulubionych

Kawa czy herbata?

27.07.06, 08:23
Gurua jest wielbicielką herbaty ale czasami też używa kawy. Bohaterowie jej książek są podzieleni na kawiarzy i herbaciarzy. Często napój a raczej jego suchy składnik jest siedzibą trucizny. We "Wszystko czerwone" kawa odgrywa jedną z głównych ról w arsenale narzędzi zbrodni.
No to piszcie, czym trujecie i kogo?
Obserwuj wątek
    • april02 Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 08:50
      Siebie, wyłącznie herbatą, wyłącznie czarną, wyłącznie liściastą (granulki weg)
      pitą głównie z jednego kubka smile
      Ale kawą z odrobiną (albo i nie wink) Bailey's i bitą śmietaną też nie pogardzę smile
    • xkropka Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 08:57
      Truję tym, na co goście mają ochotę. Życzą sobie kawy - proszę bardzo: sypana,
      rozpuszczalna, z ekspresu, biała, czarna, z miodem, z cynamonem, z wkładką (np.
      krupnik lub miodówka, ew. likier kajmakowy) - co komu pasuje. A jak herbata,
      to: czarna w przynajmniej 6 rodzajach, 2 czerwone, 3 zielone i całe mnóstwo
      owocowych. Ale ostatnio i tak wszyscy domagają się gruszkowej z melisą.

      Sama najchętniej jednak czarną, ostatnio assam Teekane, a żonek - lemonkową z
      Vitaxa.
      • dorka_31 Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 09:26
        Jej! To u Ciebie jak w kawiarni! Chyba Cię odwiedzę... wink)

        Co zaś do mnie, to smak kawy mi odpowiada, ale niestety pić nie mogę, bo
        fatalnie się potem czuję. Tak więc tylko herbata i najlepiej fusiasta. Może być
        czerwona, zielona, jakaś smakowa (polecam zieloną kaktusową - rewelacja!). Byle
        tylko nie Lipton, bo ta jest paskudna...
        Dla gości zaś staram się mieć większe zróżnicowanie - herbata w torebkach, kawa
        i co tam kto lubi (ale nie aż tak jak u Ciebie, takiego zasobu jeszcze się nie
        dorobilam smile))
        Poza tym soki wszelakie i woda, ale nic gazowanego smile)
      • eulalija Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 09:31
        Strasznie rozpuszczasz swoich gości Xkropko, aż im zazdroszczę.

        Chociaż moi goście też specjalnie powodów do narzekania nie mają w temacie
        kawy, wybór u mnie zawsze jakiś jest, choć może nie z tych najdroższych ale
        Jakobsik jest, Makswelek tyż, nawet dwa rodzaje Dawidofka, dodatki oprócz
        cynamu, którego nie znoszę, też się znajdą.
        Gorzej z herbatami, nie jestem amatorką herbaty, nie znam się, ordynarnie pijam
        Liptona i ostatnio tego większego Tetleya. I herbatki Vitaxa, szczególnie
        melisę na bardzo zimno, parzę, trochę studzę w zimnej wodzie i fruuu do lodówki.
        • lylika Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 09:52
          U mnie od rana kawa. Pierwsza, po przebudzeniu przez kotkę, która siada na nocnym stoliku nad moją głową i się we mnie wpatruje. To wpatrywanie mnie budzi.To ona czeka na pierwszą kawę. Kawa jest bardzo mocna, malutka, z odrobiną mleka. Koniecznie w filiżance na spodeczku. Spodeczek jest niezbędny kiciuni. Wtedy odbywa się rytuał. Z pudełka wyjmowane jest ciasteczko maślane /tylko to i żadne inne/ kotka wodzi oczami za ciasteczkiem, które następnie jest zamoczone w kawie /ale nie rozmoczone!/ i wtedy ta namoczona połóweczka spada na spodeczek.
          Kocinka odczekuje chwilę i przystępuje do lizania. Po zjedzeniu tej połóweczki czeka aż jej naleję na spodeczek łyżeczkę kawy. Chli, chlip i oczekiwanie na drugą połóweczkę. Druga łyżeczka kawy na popitkę. Dziękuję!
          Kiedyś, kiedy kotka ląfrowała poza domem i spóźniła się na poranną kawę. Umoczyłam jej ciasteczko w "wnalazku" który serwuję Maryśce na śniadanie
          /obawiam się o jego ciśnienie/ to jest w mieszance kawy zbożowej z naturalną.
          Kotka obwąchała, łaskawie spróbowała a potem prychnęła z całej siły i otrząsnęła się jakby ją oblano wiadrem zimnej wody. A to spojrzenie którym mnie obdarzyła to był szczyt oburzenia i nagany. Nigdy więcej nie śmiałam poczęstować jej zbożową.
        • xkropka Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 10:05
          Zacznijmy od tego, że ja specjalnie dla gości tego wszystkiego nie kupowałam,
          tylko głównie do własnego użytku, więc przede wszystkim rozpieszczam siebie,
          tudzież Żonka smile

          A na upały polecam koktail Java: 1 banan, łyżeczka lub dwie kawy
          rozpuszczalnej, ok. 1/2 lita mleka, cukier do smaku - zmiksować, rozlać do
          wysokich szklanek, a do tego kulka lodów waniliowych.
          • dorka_31 Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 10:17
            xkropka napisała:

            > Zacznijmy od tego, że ja specjalnie dla gości tego wszystkiego nie kupowałam,
            > tylko głównie do własnego użytku, więc przede wszystkim rozpieszczam siebie,
            > tudzież Żonka smile
            >
            > A na upały polecam koktail Java: 1 banan, łyżeczka lub dwie kawy
            > rozpuszczalnej, ok. 1/2 lita mleka, cukier do smaku - zmiksować, rozlać do
            > wysokich szklanek, a do tego kulka lodów waniliowych.

            ...co nie zmienia faktu, że goście u Ciebie mają dobrze smile)
            A może i przy okazji koktail dostaną... To może we wrześniu spotkanko u Ciebie,
            co? Mam wrażenie, że większy wybór niż w kafejce będzie wink))
            • xkropka Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 14:01
              Się zastanowię...
              Żonka nie będzie, a z kotem dacie sobie radę...
              Może...
    • 36krzysiek Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 10:21
      kawa, kawa i jezcze raz kawa, po przebudzeniu , przed myciem zebow, po myciu
      zebow, przed wyjsciem do pracy, po przyjsciu do pracy rano w poludnie wi
      wieczorem. najlepsza mocna z ekspresu cisnieniowego z odrobina mleka, czasem z
      cukrem, a czasem takie niby late na samym mleku roztrzepanym w rondelku, czasem
      w wersji mrozonej. na herbaty mam "napady" nie znam sie i nie mieszam, moze
      kiedys sprobuje, najczesciej pijam "na smyczy" z cytrynka i cukrem. Mam tez
      fazy zdrowia i urody i wtedy leci zielona lisciasta. Na upaly czasem robie
      mrozona tzn. musi odstac swoje w lodowce. Goscie nic nie dostaja bo ja jestem
      sobek i sknera i gosciow za prog nie wpuszczamsmile W pracy systematycznie
      podstruwam moja "ulubiona" kolezanke, robiac jej kawke z domestosem, ajaxem i z
      czym tam mi w rece wpadnie. Na razie efektow nie widac, co mnie bardzo
      martwi. smile))
    • g0p0s Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 11:02
      Herbata. Po kawie, mimo żem ciśnieniowiec, to chce mi się spaćsmile
      Piłem kawę i herbatę w tureckim domu (w Polsce). Herbata była serwowana w
      naczyniu o kształcie szklanego wazonika wielkości zapalniczki, a kawa w
      filiżance wielkości większego naparstka. Oba napoje siekierzaste oczywiście.
    • fatalna.baba Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 11:07
      Pijam wyłącznie herbatę, prawdziwą, niedopachnianą, z cukrem. Kawy nawet
      zapachu nie cierpie. jest dla mnie nie do przełkniecia i nie wiem, jak to
      świństwo mozna lubić. Gości truje, czym chca, chociaz... kawy często w domu nie
      mam i wtedy nie całkiem, czym chcą.
    • groha Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 12:22
      Kawa i herbata. Herbata i kawa. Czarna, gorąca i gorzka. Na przemian, na
      okrągło i wciąż z jednakowym uwielbieniem. Z tym, że teraz już odrobinkę
      słabsze, niż kiedyś. Za to dużo. I żadnych kaw z fusami, albo jakimiś aromatami
      czy dodatkami. Ani żadnych herbat owocowych, bo kompotów też nie lubię. O
      ziołowych nawet nie wspominam, bo brrr... od razu mam gęsią skórkę. Tylko
      czarna kawa i czarna herbatka. No, czasem robię wyjątek dla zielonej.
      • lylika Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 15:40
        Cały dzień kawa a po biedzie /przeważnie o piątej po południu/ herbata. Czarna, mieszanka kilku gatunków, parzona w czajniczku, jedna płaska łyżeczka na osobę a raczej na małą filiżankę, od razu z maciupką łyżeczką cukru /na czajniczek/ Całe 6 minut parzenia na parze. Na filiżankę, pół na pół esencja z wodą. Ma wtedy kolor burgunda zmieszanego z miodem gryczanym i smak nektaru.
        Warto spróbować!
    • minerwamcg Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 22:51
      Ja herbatę. Wiadrami. Earl Greya albo brzoskwiniową, czasem goździkową z
      Herbapolu (spróbowałam u teściów i zagustowałam).
      Weasley kawę. Plutą czyli "po turecku", ze śmietanką. Aczkolwiek sądzę, że
      gdyby Turek spróbował tego fusiastego płynu, chwyciłby za kindżał i
      wrzasnął "kęsim!".
      • asia.sthm Re: Kawa czy herbata? 27.07.06, 23:18
        Herbata z cytryna i odrobina limonki, w wielkim kubasie. Ja lubie duzo.
        Kawa z maszynki bez fusow, z mlekiem, tez z wielkiego kubasa.
        Filizanki to nie dla mnie, bo ja lubie duzo i poslodzone - jak raz sobie
        doprawie, to ma starczyc. smile)
        • lylika Re: Kawa czy herbata? 28.07.06, 08:05
          Czy kawa, czy poobiednia herbata musi być mała filiżanka. Mile widziany zapas w dzbanku. Kubasy wykluczone. W kubasie nigdy nie wiadomo czy już jest odpowiednia temperatura. Mała filiżanka ma to obliczone co do sekund i łatwo sprawdzić dotykając palcem brzegu, bo filiżanka jest cieniutka. Oto komplecik poranny, drugi kubek postawiony specjalnie do fotografii.
          img50.imageshack.us/img50/4069/060722kawaczyherbata002hh6.jpg
          Kubasy z kotami /też cienkie/ to własność Maryśki. Też ulubione, jeden pęknięty od lat ale nie ma mowy o wyrzuceniu. Mała filiżanka to ta ulubiona przez kotkę bo ma spodeczek z którego nie ześlizguje się ciasteczko /pisałam wcześniej o celebrze ciasteczkowo-kawowej, tu kotka uciekła bo ją zdenerwował flesz/.
          • dorka_31 Re: Kawa czy herbata? 28.07.06, 09:03
            Jakie ładne...
            Wszystko mi się podoba, i filiżanka, i kubaski, i dzbanek w tle. Ja w ogóle
            lubię ceramikę. W domu mam całą masę kubasków (w tym dwa z pieskamismile) i kilka
            filiżanek (w tym jedną chińską, taką delikatniutką). Ale piję zwylke z kilku
            ulubionych, tylko herbatę (jak pisałam) i gorzką.
            • groha Re: Kawa czy herbata? 28.07.06, 09:55
              Też mam hopla na punkcie skorupsmile) Porcelany, porcelity, kamionka, szkło -
              wszystko mi się podoba. A na punkcie Bolesławca, to już wręcz szaleństwo i to
              wcale nie lekkie. Chociaż Ćmielów i Łubiana też robią takie pyszności teraz, że
              klękajcie narody. Ale herbatę i kawę dopuszczam w kubasku. Dużym kubaskusmile
              A jeśli chodzi o pytanie zasadnicze, to przypomnę, że był okres, gdy u Gurui
              nie herbata i kawa były daniem głównym, lecz co inne: PIWO. I dodam, że w takie
              piękne wieczory, jak teraz mamy, nic mi tak nie poprawia samopoczucia, jak
              właśnie ono. Zimne, jak lód, sączone pod gwiazdami, przy akompaniamencie
              pasikoników, jest napojem bogów. Może być imbirowesmile
              • maalza Re: Kawa czy herbata? 28.07.06, 13:55
                Zdecydowanie herbata. Bez cukru. Tylko zaparzana fusiasta, żadna torebczasta.
                Najczęściej z sokiem malinowym lub z miodem i cytryną. Bez herbaty żyć nie
                moge, więc pije wrzątek nawet w te upałysmile
                Smakowe też sa dobre, np. malinowa, cynamonowa, jabłkowa, zielona, czerwona.
                Jesli chodzi o herbnaty to uwielbiam eksperymentować

                I tylko w kubku z Bolesławca, tego w granatowe prążkismile
    • aggie9 zdecydowanie najpierw woda.... 28.07.06, 13:58
      bez tego żyć się nie da.... potem kawa i kawa (to w domciu)... i jeszcze raz
      kawa (jako pierwszy napój w pracce).... potem już tylko herbata.... zielona,
      czerwona, czasem ordynarny Lipton.... a na koniec dnia z przyjemnością
      czerwone.... ale już winko smile
      • edyta95 Re: zdecydowanie najpierw woda.... 28.07.06, 15:31
        - jak herbata, to zimowa, wiadomo z kim, wiadomo gdzie Gorzka koniecznie
        - kawa albo mrożona (kostki lodu koniecznie), albo czarna rozpuszczalna,
        gorzka, niezbyt mocna
        - woda niegazowana obecnie w dużych ilościach
        - za picie innych napojów mi płacą
        • lylika Kawa. 29.08.06, 07:51
          Pamiętacie?
          img183.imageshack.us/img183/6649/060829maragoxx9.jpg
          Może filiżankę?
          • groha Re: Kawa. 29.08.06, 11:15
            Pamiętamysmile Jak to leciało? Figo-fago, kawa marago, kobieta nago. Fa, fa, fa,
            fa, fa, fa, fa, fa, fararara, absolutnie smile)
    • nchyb herbata, najlepiej zielona... 29.08.06, 13:04
      inne herbatki też się nadadzą...
    • vivictoria Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:11
      Nie pomogą nawet rozwieszane dla pamięci transparenty: nie posiadam cukru,
      normalnej kawy i czarnej herbaty. Co najwyżej wysłuchuję pretensji i wydziwiań.
      Za to bez ograniczeń gorzka rozpuszczalna kawa - z najgorszego, za to bez
      wstrętnej mi woni kawianej, gatunku - oraz tudzież gorzka zielona herbata w
      gatunku najlepszym.
      Czerwone wytrawne.
      • 36krzysiek Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:25
        Dziś bez kawy jak bez ręki
        W koło słychać same jęki
        Ludziom głowy się kiwają
        I robotę olewają
        • dorka_31 Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:36
          Oooo..., widzę, że kolega nie tylko prozaik, ale także i poeta! wink)

          Z dnia na dzień coraz bardziej mi się tu podoba smile))
          • 36krzysiek Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:45
            A co! talenta wszechstronne! teraz będzie białym wierszem
            ***
            Kawo!
            czarna ta otchłań kusi diabelsko
            Nie!
            Nie wciagaj mnie w odmęt piekielnych rozkoszy!
            Tak!
            Dodaj kostkę uczuć i łyk wyzwolenia!
            Bądź!
            Bądź rozkoszą poranka otulonego mgłą
            Daj!
            gdzie twe brązowe serca biją!
            Zostań!
            ***
            • g0p0s Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:48
              Reklamówkę kawy XXXXXXXX przygotowujesz?
              • 36krzysiek Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:52
                Jeśli jakaś agencja pomacha odpowiednim czekiem przed nosem, to mogę
                popertraktować
              • asia.sthm Re: Kawa czy herbata? 29.08.06, 14:54
                No i wyłozył kawe na ławe.
                Ide wiec do kawodajni rzucic sie w odchlan brazowej rozpusty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka