bo mnie zaraz szlag trafi potężny. Wiem że temat nie dotyczy forum, chociaz tez książek. Jak juz pisałam jestem bibliotekarką, szkolną. Własnie zwalili mi na tzw. kupę książki nowozakupione do biblioteki, zaczęłam więc prace nad opanowaniem tego haosu. Zanim wzięłam się za książki musiałam jeszcze poprzestawiać regały, bo potem zrobi się niewesoło. A teraz chciałam sobie powoli, systematycznie acz nieprzerwanie wpisać książeczki do inwentarza, sprawdzając wcześniej wszystko z fakturami, bo oczywiście kopie faktur dali osobno i książki osobno. kobylaste faktury i kilka pudeł książek. Chyba oczywiste jest że spędzę nad tym trochę czasu, im więc szybciej zacznę tym lepiej. Tym czasem sznowna Pani Dyrektor przychodzi i truje żebym NIE WPISYWAŁA JESZCZE i za cholerę nie potrafię zrozumiec DLACZEGO?!?!?!???? Bo w bibliotece będą dzisiaj jeszcze lekcje - i co z tego? Czy to JA te lekcje prowadfzic będę?? Bo oni jeszcze przyniosą jakiś zakupiony sprzęt i muszą to upchnąć w bibliotece - to tym bardziej należy szybciej spadać z tymi książkami na regały, niech się nie walają po podłodze, bo trzeba przygotować salę obok na egzamin eksternistyczny i trzeba komputery z tamtej sali przynieść do biblitekii - no to przeciez do cholery ciężkiej NIE JA!!!! A wogóle to nie wyobrażam sobie jak oni to wszystko pomieszczą tutaj

Czy ja ie mjogę sobie spokojnie siedziec i robić swojej roboty???