dorka_31 17.05.07, 12:27 Kolejna smutna informacja... Zmarł dziś rano Pamiętacie "Piórkiem i węglem"? Z zapartym tchem oglądałam, gdy z kilku swobodnie postawionych kresek wyczarowywał architekturę i pejzaże... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g0p0s Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 13:25 Nikt chyba teraz nie potrafi tak rysować i opowiadać. Odpowiedz Link
eulalija Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 13:26 Zachwycały mnie jego programy, strasznie zazdrościłam Mu umiejętności wspaniałego rysowania i doskonałego opowiadania. Żal [*] Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 13:32 Fakt. Opowiadał tak, że wszystko miało się natychmiast przed oczami. Zawsze nie moogłam się doczekać, co On z tych paru kresek narysowanych na początku wyczaruje. Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 13:37 cytrynka6543 napisała: > Zawsze nie moogłam się doczekać, co On z tych paru kresek narysowanych na początku wyczaruje. Otóż to! Doskonale to ujęłaś Tyle lat minęło, a ja doskonale pamiętam jak wlepiałam wytrzeszczone oczy w ekran i czekałam co bedzie dalej. Szary karton, węgiel, kreda, kilka niedbałych pociągnięć i wychodziły cuda. Tak właśnie w moim rozumieniu zawsze wyglądał TALENT... Już nie wspomnę, że potem Dorcia brała węgiel, kartkę, ale jakoś nie chciały mi się te kreski na papierze układać... Odpowiedz Link
groha Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 14:00 Wspaniały gawędziarz o bezcennych rękach. To dzięki Niemu, już w dzieciństwie odkryłam, jak piękny może być każdy szczegół: pochylony płot, kępa pokrzyw, snopek na polu, klamka u starych drzwi... W jednej ze swoich książek napisał, że oprócz piękna potężnego, istnieje także takie mniejsze, spotykane na każdym kroku i właśnie dlatego - o wiele trudniejsze do zauważenia. A warto je dostrzegać. Myślę, że ci, którzy mogli uczyć się umiejętności postrzegania otaczającego świata od takiego Artysty, to prawdziwi szczęściarze. ['] Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Profesor Wiktor Zin [*] 17.05.07, 14:18 Smutno ogromnie. Jakoś dużo ostatnio tych Pożegnań przez duże P. Smutno. Odpowiedz Link