Dodaj do ulubionych

Pocieszki.

26.06.07, 06:19
Zawsze, kiedy chciałam się w trudnych chwilach rozweselić lub pocieszyć, sięgałam po książkę. Najczęściej po książkę Guruy. Wczoraj wieczorem złapałam Studnie Przodków. Kiedy doszłam do akcji z halabardą, głaz leżący na mnie znacznie zelżał, mogłam zgasić światło i trochę się przespać. Dla mnie Studnie i Boczne Drogi są w takich przypadkach niezastąpione. W sytuacjach ekstremalnych - Lesio.
Dziękuję Guruo. smile
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Pocieszki. 26.06.07, 08:44
      Dobrze, że ja do Ciebie dziś na kontrolę idę, bo brzmisz jak byś się ze światem
      żegnała smile
      • lylika Re: Pocieszki. 26.06.07, 12:02
        edyta95 napisała:

        > Dobrze, że ja do Ciebie dziś na kontrolę idę, bo brzmisz jak byś się ze światem żegnała smile
        ...
        No nie, ja myślałam, że zabrzmiałam pocieszająco. smile
    • dorka_31 Re: Pocieszki. 26.06.07, 09:25
      Dla mnie zawsze niezastąpiona była "Autobiografia". Jak mi było źle otwierałam
      dowolny tom w dowolnym miejscu i czytałam. Zawsze pomagało smile
    • groha Re: Pocieszki. 26.06.07, 12:25
      Ja, to mam nawet ulicę Pocieszki. Niejaki Liroy o niej śpiewa. Wprawdzie średnio
      zrozumiale i mało pocieszająco, niestety, ale ulica naprawdę jestwink
      Książki książkami, wiadomo. Ale ludzie też potrafią pocieszyć i to jak. Forum
      też było kiedyś świetną pocieszajką, prawda?
      • papuga_ara Re: Pocieszki. 26.06.07, 13:22
        W Krakowie też ulica Pocieszka występuje i mieści się na niej nawet ośrodek
        terapii..smile Naprawdęsmile Ale do rzeczy. Dobrze Lyliko żeś już w dobrej formie (bo
        w dobrej, prawda?). Pocieszki Guruowskie niezastąpione są, to fakt. Wiele razy
        i w różnych sytuacjach życiowych mnie ratowały. Nawet z deprechy wyciągały, co
        tu dużo mówić... Nie mam jednej ulubionej i ustalonej pocieszajki - bywa
        różnie. Najbardziej pamiętam w tej roli "WCz", "Ślepe szczęście", "Niebiańską
        krowę", "Dwie głowy i jedną nogę", "Mnie zabić", "Lesio" oczywista. Też
        dziękuję Guruo.
      • eulalija Re: Pocieszki. 26.06.07, 13:29
        groha napisała:

        > Książki książkami, wiadomo. Ale ludzie też potrafią pocieszyć i to jak. Forum
        > też było kiedyś świetną pocieszajką, prawda?

        A nie jest? To co? Teraz sobie wszyscy nogi podstawiamy, do gardeł się rzucamy?
        szpile wtykamy?
        • groha Re: Pocieszki. 26.06.07, 13:59
          Tak, tak, oraz trujemy masowo, z radosnym kwikiem kopiemy leżącego i
          pocieszająco dusimy paskiem od szlafroka wink Eulalijo, Eulalijo, nie bądź taka
          sierozna, bo ja się boję. Już będę grzeczna, obiecujęwink
          • ewa9717 Re: Pocieszki. 26.06.07, 14:15
            Jeśli już o truciu mowa: czy wiecie, że w lasach wokół jezior są juz nie tylko
            kurki, ale i prawdziwki?
            • eulalija Re: Pocieszki. 26.06.07, 14:22
              Pytałam Cię Ewo, może nie zauważyłaś, pytałam czy są już piaskarze, bo ja takie
              określenie znam na pierwsze prawdziwki, które mają szarawe kapelusze.

              Zbieraj, nasycimy jadem, winogrona na TWCh nie działają, nawet najbardziej syte
              jad.
              • ewa9717 Re: Pocieszki. 26.06.07, 17:21
                Nie znam określenia "piaskarz", potomu aluzji nie poniała. Są na pewno już
                prawdziwki, już je zjadłam, ale chyba były bardziej brązowe niż szarawe.
                Przyjrzę się następnym...jeśli będzie okazja.
            • groha Re: Pocieszki. 26.06.07, 14:28
              Ewo, bardzo świetne skojarzenie smile Kurczę, niby otruć można byle czym, ale takim
              prawdziwkiem, to jest dopiero coś smile
          • eulalija Re: Pocieszki. 26.06.07, 14:23
            Słówko "kiedyś" mnie wkurzyło, już nie krzyczę smile
            • groha Re: Pocieszki. 26.06.07, 15:23
              A, bo chyba sama też tęsknię za różnymi pocieszkami, bo wyczuwam jakiś smętek,
              czy coś i pewnie tylko dlatego tak mi się napisało. Absolutnie nie chciałam Cię
              zdenerwować żadnym słówkiem, Eualijo, ale rozumiem Twoje wkurzenie. Też mnie
              rusza opinia, że lepsze jutro było wczoraj i zdołować mnie tak potrafi, że o
              matko smile
              • asia.sthm Re: Pocieszki. 26.06.07, 16:27
                Ja mam smętek tzw powakacyjny, ni cholery pracowac sie nie chce.

                Mewa dosiegnela mnie z tzw lotu ptaka na nowa bluzke...sprac sie nie daje sad
                Przez cale krotkie wakacje, co prawda, nic mnie nie obsralo a tu od razu.
                • g0p0s Re: Pocieszki. 27.06.07, 11:01
                  Jak jesteś przesądna, to w coś zagraj. Ponoć to sprzyja szczęściusmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka