Dodaj do ulubionych

Zgodnie z obietnicą - wrażenia z "Kotów" :-)

14.10.07, 20:34
Przedstawienie wbiło mnie w fotel, powaliło na łopatki, radykalnie
unieruchomiło z otwartą gębą i brakiem tlenu w płucach. Mieliśmy
miejsca w pierwszym rzędzie, bo dziewczyna, która to wyjście
organizowała, jest maniaczką musicali, ma na ich tle absolutnego
fioła i na przedstawienia w "Romie" przyjeżdża aż ze Świnoujścia. I
musi mieć to, co najlepsze smile Poza tym, zabrała na "Koty" swoją
sześcioletnią córkę, i zależało jej na tym, żeby mała przeżyła
cudowny wieczór, i żeby ją koty "pomacały". Macały, a jakże smile
Zresztą nie tylko ją. Podchodziły do krawędzi sceny, wyciągały łapy,
drapały ludzi po kolanach, jednej pani zabrały torebkę i chwilę
bawiły się nią na scenie, dobrze, że torebka była zapięta...

I tu dochodzimy do sedna sprawy: one, te koty, tak się zachowywały
na scenie, że ja cały czas piszę o nich jako o kotach - a nie jako o
ludziach, aktorach odgrywających role kotów!

Nie dziwię się, że ten musical bije rekordy popularności, że na
przedstawieniach są tłumy, że szpilki nie wetkniesz, że na końcu
jest owacja na stojąco, że ludzie chodzą na to po kilka razy (sama
mam zamiar jeszcze kiedyś się wybrać). Szacunek, ogromny szacunek
dla ciężkiej pracy tych ludzi, zarówno tych na scenie jak poza
nią... Ja wiem, że to jest "Roma", wyższy poziom, wyższa szkoła
jazdy, umiejętności z górnej półki. Ale mimo to - GIGANTYCZNY
SZACUNEK.

Jeszcze mnie jedna rzecz zafascynowała smile Otóż przez całe dwie i
pół godziny (prawie), każdy z tych kotów ani na ułamek sekundy nie
przestał być kotem.

Jest sobie jakaś tam scena zbiorowa, parę kotów śpiewa, kilka
tańczy, inne siedzą w różnych punktach sceny. Specjalnie
obserwowałam. Ani na moment, ani na sekundę, żaden nie
przybrał "ludzkiego" wyrazu twarzy, nie przyjął nieco mniej kociej
sylwetki, nie spojrzał "po ludzku". Nawet najdalej ukryty "kot
trzeciego planu" albo przez cały czas uważnie obserwował co się
dzieje, albo lizał łapki, albo mył pyszczek, albo drapał pazurkami
podłogę, albo zaczepiał sąsiedniego kota. Przez bite dwie i pół
godziny!

Po prostu - pełen profesjonalizm. I dlatego wiem, że wrócę jeszcze
do "Romy", nie tylko na "Koty". Już planujemy pójście na "Upiora w
Operze" (od marca zaczynają grać), poza tym kusi mnie "Akademia Pana
Kleksa", której zajawki oglądałam na ekranie na tle sceny przed
spektaklem...

A teraz przez cały czas katuję soundtrack z "Kotów", który nabyłam
sobie wczoraj po spektaklu smile Wczoraj po powrocie do domu już go nie
włączałam, i słusznie, natomaist dzisiaj słucham, przypominam sobie,
i błyskawicznie uczę się tekstów na pamięć od pierwszego kopa smile
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: Zgodnie z obietnicą - wrażenia z "Kotów" :-) 14.10.07, 21:19
      Jejku, dzieki Twej recenzji od serca mnie tez koty pomacalysmile)))
      Myslalam, ze to jakas szmira, skoro miuzikal, ale bardzo mnie
      zaintrygowalas.
      Z kolei hamerykanom sie chyba kociaki opatrzyly - podobno zdjeli z
      Brodwayu? Ale za to w Londku zdrój chyba puszczaja, wazna wiadomosc
      dla emigrantów polskich wink
      • the_dzidka Re: Zgodnie z obietnicą - wrażenia z "Kotów" :-) 14.10.07, 22:13
        > Myslalam, ze to jakas szmira, skoro miuzikal, ale bardzo mnie
        > zaintrygowalas.

        Też wcześniej tak postrzegałam musicale!! smile
        • lylika Re: Zgodnie z obietnicą - wrażenia z "Kotów" :-) 15.10.07, 08:17
          Wybierałam się jak ta sójka. Ciągle coś stawało na przeszkodzie, ale teraz basta. Zaraz robię rezerwację.
          P.S. Mężydło zapowiedział, że bierze Tycjana. I niech ich spróbują nie wpuścić!!! smile)
          • kocio_pierzaczek Re: Zgodnie z obietnicą - wrażenia z "Kotów" :-) 15.10.07, 13:36
            Kurcze, jak wszyscy to wszyscy. Też pójdę. Jeszcze nie wiem kiedy,
            ale pójdę.
            • 36krzysiek bilety na The Cats 16.10.07, 15:11

              Z amerykańska smile)) Udało się komuś zdobyć bilety na The Cats? Jakoś
              to tak wygląda jaby wyprzedane były ?
              • the_dzidka Re: bilety na The Cats 16.10.07, 15:14
                Ekhm, tego smile Myśmy zamawiali w czerwcu na październik smile
                A juz-już niedługo będziemy zamawiać na marcowego "Upiora" smile
                • 36krzysiek Re: bilety na Cats 16.10.07, 15:24
                  Ile to szło na Broadway`u ? 25 lat? Może i u nas powinno tyle iść
                  skoro chętni walą drzwiami i oknami ? Osobiście na dźwięk słowa
                  musical mam gęsią skórkę, ale po primo, może mi się gust zmienił a
                  po sekundo Dzidka tak zachwala...
                • minerwamcg Re: bilety na The Cats 17.10.07, 14:21
                  I jeszcze jedno gópie pytanie - ile one kosztują? Bo chodzą po
                  Warszawie wieści o jakichś horrendalnych cenach...
                  • the_dzidka Re: bilety na The Cats 17.10.07, 14:22
                    Za bilet w pierwszym rzędzie dałam 75 zł.
                    • kugel Koty... 21.03.08, 22:38
                      Witamsmile
                      Poniewaz wczoraj mielismy okazje byc na przestawieniu "Koty" - Grand
                      Theather Leeds, dzis postanowilem poszukac jakichs opinii na forum
                      i...znalazlem jeno na tymze, zatem tutaj sie podziele
                      wrazeniami...smile
                      Niestety...W pierwszej czesci wialo nuda ze scenysadJedyne dwie
                      piosenki jakos sie podobaly - mianowicie kot- rokendrolowiec, i koty
                      stepujace. Po przerwe troszke lepiej, az do niesamowitego konca i
                      swietnego tanco-baletu wykonanego przez mefisto. Generalnie piosenki
                      nawet, nawet, taniec i ogolnie choreografia spoko, kostiumy niby
                      robia wrazenie, ale calosc...jest po prostu o niczym i to chyba
                      najwieksza wada tego spektaklu....
                      Natomiast w styczniu bylismy na the lion, the witch and the
                      wardrobe, tym razem w tutejszym playhausie i bylo to przedstawienei
                      absoultnie powalajace, ale to juz zupelnie inny tematsmile...
                      Pozdrawiam

                      P.S. Byc moze te "nasze" koty takie slabe, poniewaz, jak wyczytalem
                      wykonuje to jezdzaca po teatrach calej anglii grupa(a nie jak w
                      polsce spektakl repertuarowy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka