kicior99 03.10.03, 16:27 to niezwykly - i chyba najbarwniejszy idiolekt na kartach polskiej literatury. Jaki zwrot rozbawil Was najbardziej? Mnie zdecydowanie: "pan po0drapano na glowa i pani Biala Glista" ja takoz prosze won! (cyt. z pamieci" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asikx Re: Jezyk pana Muldgaarda 03.10.03, 16:40 też z pamięci "zaprawdę na pamięć waszą zaległy mroki..." Odpowiedz Link
kicior99 Re: Jezyk pana Muldgaarda 03.10.03, 16:46 Pani nie winna siadywac na ciemnosc... Odpowiedz Link
asikx Re: Jezyk pana Muldgaarda 03.10.03, 16:57 Była jaka incydent ten wieczór alibo wprzódy? Odpowiedz Link
aise Re: Jezyk pana Muldgaarda 03.10.03, 20:53 cytuje z pamięci "poproszę o zewłokę. zewłokę bez zwłoki") Odpowiedz Link
drzazga1 Re: Jezyk pana Muldgaarda 16.10.03, 22:19 kicior99 napisał: > Pani nie winna siadywac na ciemnosc... Na jasność! Sprawdzę, ale jestem pewna, że o jasność chodziło A Alicja na to, że "siadywam na tyłku" Odpowiedz Link
altu Re: Jezyk pana Muldgaarda 04.10.03, 22:22 sorki, nie kieł a kał kał basa mocz tenora Odpowiedz Link
bealim Re: Jezyk pana Muldgaarda 04.10.03, 22:33 altu napisała: > sorki, nie kieł a kał > kał basa > mocz tenora > To akurat było z "Lesia". To był cytat z Duńczyka, który przyjechał na praktykę do pracowni i jego rozmowy bodajże z Januszkiem. Odpowiedz Link
devojce Re: Jezyk pana Muldgaarda 07.10.03, 07:39 "azali było osoby mrowie, a mrowie" z pamięci oczywiście pozdrawiam Odpowiedz Link
kicior99 Re: Jezyk pana Muldgaarda 08.10.03, 13:25 jw1969 napisał: > To był, chyba Szwed, nie Duńczyk. Dunczyk... Odpowiedz Link
jw1969 Re: Jezyk pana Muldgaarda 08.10.03, 16:36 Bjoern z "Lesia" jednak był Duńczykiem, pamięć mnie zawiodła. Też miał parę fajnych kwestii. Np. "Ile masz centimetrów? Długo...szcza." Mówi też często "ja tak", opnadto używał tajemniczego zwrotu "wisiel", niesłusznie wywodzonego przez kolegów od wisielca... Odpowiedz Link
kicior99 nie tak =) 08.10.03, 18:55 jw1969 napisał: > fajnych kwestii. Np. "Ile masz centimetrów? Długo...szcza." Mówi też nie... bylo "dlugo szczy" Odpowiedz Link
asikx Re: Jezyk pana Muldgaarda 07.10.03, 07:46 Pan Muldgaard: Pani winna nie siadywać na światłość Alicja: W ogóle to siadywam na tyłku Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jezyk pana Muldgaarda 07.10.03, 08:18 "Mały kąsek, któren spoczywał przy ręka. On spożył dwa owoce, pozostało cztery owoce, razem sześć owoce, syty jad. Inne nie. Te były odgałęzione, sama góra, nie zespojone". Czyż to nie jest piękne. Odpowiedz Link
kkeicam Re: Jezyk pana Muldgaarda 08.10.03, 08:29 stara.gropa napisała: > "Mały kąsek, któren spoczywał przy ręka. On spożył dwa owoce, pozostało cztery > owoce, razem sześć owoce, syty jad. Inne nie. Te były odgałęzione, sama góra, > nie zespojone". > Czyż to nie jest piękne. wlasnie sie poplakalem ) a lez bylo "mrowie a mrowie" pozdrawiam Odpowiedz Link
weronika_fi Re: Jezyk pana Muldgaarda 08.10.03, 12:52 Wiecie co - uwielbiam ksiazki Chmielewskiej i zawsze sie w nich zaczytuje i niecierpliwie czekam na kazda nowa jej ksiazek,ale jakos nie kojarze tego Pana Muldgaarda chociaz jego jezyk jak tu czytma to mi sie kojarzy. Ale z jakiej to jest ksiazki? Pozpowiedzcie mi tytul bo nie kojarze. pozdrawiam wszystkich jej fanow - ona pisze super super ksiazki i jest bardzo wyluzowana - podziwiam Odpowiedz Link
amidala Re: Kto mi zacytuje... 08.10.03, 17:17 Proszę bardzo: "była rura - wyjaśnił pan Muldgaard, demonstrując szczątki puszki po parówkach - Ciężar uplasowany przed. Wybucha uplasowana za. Kwas... kwas... - Z ogórków? - spytała mimo woli Zosia? - Nie. Kwas pi... pika.. - Pikle - podpowiedziała bez przekonania Alicja. - Pikrynowy - powiedział Paweł. - Pikrynowy! - ucieszył się pan Muldgaard. - Kwas pikrynowy. Bardzo wielka moc, ona pcha ciężar, któren śmiga. - Paweł, rozumiesz, co on mówi? - spytała nieco zdezorientowana Alicja. Odpowiedz Link
kicior99 Re: Kto mi zacytuje... 11.10.03, 13:43 najszczersze dzieki, rozjasnilem mroki Odpowiedz Link
strus2001 Re: Jezyk pana Muldgaarda 08.10.03, 14:19 to cytaty z "Wsztstko czerwone". według mnie ta książka to perełka. ) Odpowiedz Link
mmankowska Re: Jezyk pana Muldgaarda 21.10.03, 08:45 "Wszystko czerwone" słoneczko. Pozdrawiam Odpowiedz Link
pandora_ Re: Jezyk pana Muldgaarda 10.10.03, 12:04 A mnie sie najbardziej podobal dialog z Pawlem o tym, ze na nogach byla lampa, a reszta kadluba byla w ciemno i dyskusja o tym, ze bylo widac same nogi...a jakie? Prawdopodobnie czyste, na co pan Muldgaard z niewzruszonym spokojem pyta: "Dlaczego?", a Paweł na to, ze tu wszyscy myja nogi Ale jeszcze lepsze jest to, jak bohaterowie sami podlapuja ten jezyk..."zaprawde pamiec nasza nie powiada nam nic...Tfu! Powiedzcie to jakos po polsku!" Odpowiedz Link
alka_xx Re: Jezyk pana Muldgaarda 17.10.03, 06:20 A to: " Pan podrapano na głowie i pani Biała Glista ja takoż prosze won!" Nie z pamięci, bo " przez Was" znów czytam Wszystko czerwone i " rycze" wprost ze smiechu! Odpowiedz Link
white.falcon Re: Jezyk pana Muldgaarda 19.10.03, 16:10 Jak ja się śmieję, czytając to, co napisaliście. Zaraz sięgnę po raz n-ty po "Wszystko czerwone". Pozdrv. Odpowiedz Link