Dodaj do ulubionych

Baron jedzie na wczasy

19.08.08, 13:40
Najważniejsze wydarzenie sierpnia smile)) Karol u Cioci, pani do
kwiatów załatwiona, samochód się przegląda a w domu istny bur..,
tego, bałagan. Walizy powywlekane, takoż garderoba z szaf.
Współtowarzysze podróży w lekkiej histerii, ja również. Przed oczami
kłębią sie wizje wszelkich możliwych katastrof, włącznie z tsunami.
Oby nie, jeszcze wykraczę, tfu,tfu,tfu. No. Więc do środy w tym
watku przyjmuję życzenia udanych wakacji oraz inne wyrazy wink
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 13:49
      > oraz inne wyrazy wink

      Będzie dopsz.

      > kłębią sie wizje wszelkich możliwych katastrof, włącznie z tsunami.

      Niepotrzebnie zupelnie. Sezon na katastrofy wlasnie sie konczy, bo rozchodzi sie
      kwadratura Marsa i Plutona, ktora zaowocowala masakra na drogach w dlugi weekend
      oraz traba powietrzną. Ale to do spolki z opozycja Slonce-Neptun, ktora rozeszla
      sie juz wczoraj.

      > przyjmuję życzenia udanych wakacji

      "Znamy sie mało", ale zycze bardzo udanych wakacji, i tego, niezapomnianych.
      • papuga_ara Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 20:29
        romy_sznajder napisała:
        >Sezon na katastrofy wlasnie sie konczy, bo rozchodzi si
        > e
        > kwadratura Marsa i Plutona, ktora zaowocowala masakra na drogach w
        dlugi weeken
        > d
        > oraz traba powietrzną. Ale to do spolki z opozycja Slonce-Neptun,
        ktora rozeszl
        > a
        > sie juz wczoraj.

        romy, Ty tak serio serio z tymi kwadraturami i opozycjami? Wiem, że
        takie bywają i że różnie ponoć się wtedy dzieje na świecie, ale...
        teraz naprawdę takie były, te zbiegi okoliczności astronomicznych??
        Znasz się na tym? Bo ciekawi mnie to okrutnie...
        • papuga_ara Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 20:34
          Buon viaggio!!!
        • romy_sznajder OT do Papugi_Ary 19.08.08, 20:50
          > teraz naprawdę takie były, te zbiegi okoliczności astronomicznych??

          W ten dlugi weekend byly, tak. To jest raczej skomplikowane, i wlasciwie ciagle
          cos sie dzieje, kwestia tylko tego, co ktomu zachodzi na jego wlasne zbiegi
          okolicznosci z chwili urodzenia (na tzw. Horoskop urodzeniowy).
          Ale czasem sa wydarzenia globalne, dwie wojny swiatowe byly np na aspektach
          Saturna i Plutona.
          www.taraka.pl/index.php?id=satuplut.htm
          > Znasz się na tym? Bo ciekawi mnie to okrutnie...

          Na astrologii? Do niedawna sie z tym bardzo identyfikowalam. Ucze sie zaledwie
          od 2004, ale bardzo intensywnie, by nie rzec obsesyjnie. U Wojtka zaczelam,
          potem to sa wlasne studia.. A teraz mam troche jaby dosc, potrzeba mi samej na
          siebie spojrzec, a samemu sie nie ma dystansu do wlasnej osoby.
    • stara.gropa Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 13:53
      A w Taorminie Baron będzie?
      • bbbzyta Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 14:08
        Jak kiedyś w wycieczkowym przelocie byłam w Taorminie, to padało, a na morzu, daleko, widać było taką niewielką trąbkę powietrzną, naprawdę! Więc ja Sz. Panu Baronu oczywiście nie życzę żadnych trąbek, chyba że orkiestrowych albo serenadowych (bo to Włochy w końcu, serenada na trąbce też może być). Ponadto życzę pogody bez ekscesów i wspaniałej konsumpcji miejscowych specjałów, ze specjalnym uwzględnieniem także miejscowych napojów wyskokowych. Takoż życzę wstrząsających doznań estetyczno-intelektualnych, tylko ewentualnie niech we Florencji Sz. Pan Baron na siebie uważa, bo tam turyści z tego piękna aż w stupor i depresję popadają. I pokój z widokiem ma być! smile
    • the_dzidka Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 13:59
      Bawcie się dobrze, gdziekolwiek będziecie!
      PS. Baron to raczej do wód lub na Rivierę, a nie "na wczasy"?
      • 36krzysiek Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 14:08
        Nie ma jak porządne wczasy w Domu Wypoczynkowym "Wesoły kolejarz" !
        W Taorminie niestety nie będę.
        • edyta95 Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 15:51
          Baronie baw się dobrze, pij ile wątroba wytrzyma, tańcz ile
          wytrzymają nogi smile Karol ma się dobrze, rozmiary mieszkania mu
          służą, biega po całości (nie sądziłam, że to takie szybkie zwierzę)
          i pożera duże ilości lodowej (oczywiście nie znaczy to, że nie
          tęskni, w oczach ma tęsknotę do Ciebie wypisaną). Wspomnień
          nazbieraj na całe życie smile
          • the_dzidka Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 16:10
            A ja myslałam, że Karol jest u Cioci Barona smile))
            • gastonlemiel Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 16:21
              dolaczajac sie do wyrazow i zyczen, oraz popierajac je w pelni
              (zwalszcza te odnosnie do picia, tanczenia, lulek palenia i czego
              tam jeszcze niezdrowego, za to przyjemnego), pragnalbym zaspokoic
              ciekawosc w kwestii zwierzaka Karola, jesli moge. Mianowicie:
              jakiego rodzaju to zwierze? (uprzedzajac wykrety - zdaje sobie
              sprawe ze czworonogie, z sierscia i pyszczkiem zawierajacym pelne
              oprzyrzadowanie, ale konkretniej prosze, konkretniejwink)
              • the_dzidka Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 16:22
                A po czym wnioskujesz, że z sierścią? smile
                • gastonlemiel Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 16:31
                  nie wiem, wydaje mi sie, ze kazde zwierze posiada jakas
                  siersc,,, smile)) a myslisz ze bez siersci???
                  • the_dzidka Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 16:39
                    Ja nie myślę, ja znam Karola. Widziałeś kiedyś żółwia z sierścią?
                    smile))
                    • gastonlemiel Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 17:10
                      heheheheh no tak, to wyjasnia sprawe sierscismile)przelotnie
                      zastanowilem sie jednka czy zolw to zwierze. Wikipedia nie mowi tego
                      wyraznie. Najpeirw cos mowia o zwierzetach, pozniej o tym, ze czyms
                      tam sie te zolwie roznia od innych GADOW, wiec juz nie wiem, czy to
                      zwierze czy gad. No chyba ze gad to tez zwierzesmile Jezu, mam
                      nadzieje, ze moja pani od biologii tego nie czytasmile)))

                      a propos.... kiedys wlasnie na biologii pani wywolala mnie razu
                      pewnego do odpowiedzi i zapytala podstepnie i nader zlosliwie, co
                      takiego szczegolnego jest w golebiach, co je wyroznia. Na pytanie o
                      golebia zbaranialem najpierw kompeltnie. Pani, w swojej zlosliwosci
                      bezduszna kompletnie, zwodzial mnie dalej, kazac mi sobie wyobrazic
                      golebia, przypomniec jak on wyglada, to wtedy znajde odpowiedz na
                      pytanie. MOj wyraz twarzy kazal jej jednka zwatpic, czy wiem, ajk
                      wyglada golab, bo wstala i przyniosla z gabloty wypchane ptactwo
                      niegdys bedace golebiem. Bylo podpisane, wiec o podstepie nie moglo
                      być mowy. Popatrzylem na biedne niezywe stworzenie, stwierdzilem ze
                      ma wyjatkowo mala glowke, wlasciwie nie wiadomo gdzie sie
                      rozpoczynajacą, do tego jakby plynnie wyrastajacą z szyi, ktora nie
                      wiadomo, gdzie sie aczyna a gdzie konczy, bo ramion jakby brak, tu
                      mnie olslnilo i bez zadnego dalszego zastanawianai się, gnieciony
                      presja czasu i dotychczasowego milczenia, czym predzej udzielilem
                      odpowiedzi oaprtej na mych bystrych spostrzezeniach:

                      "-no wiec, ekhm, golab ma szyje bezposrednio polaczona z glowa"

                      Pani oniemiala, po czym wystrzelila z fotela w moim kierunku i
                      wrzasnela ile sil w piersiach:

                      "A jak ma miec polaczoną, przez ręke???!!!"

                      w ttej sytuacji prosze mnei nie winic za ew. bledy i wypaczenia w
                      kwestiach dotyczacych flory i faunysmile))

                      ale w ogole to milych wakacji Baroniesmile
                      • asia.sthm Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 19:30
                        > takiego szczegolnego jest w golebiach, co je wyroznia.

                        Nerwicy mozna dostac. Co do cholery jest szczegolnego w golebiac ??
                        Za takie pytania powinni nauczycieli wsadzac do pierdla. Potem sie
                        dziwia ze inteligentne dzieci inteligentnie odpowiadaja. Gastonie,
                        wiesz o co tej babie chodzilo? Oprocz zgryzliwosci umiala powiedziec
                        czy nadal czeka az jej ktorys uczen powie.
                        Brr , nie mam cierpliwosci do nauczycieli dzisiaj.


                        A do wyjezdzajacego na kanikule Barona mam cierpliwosc i lapka juz
                        macham.
                        Baronie te walizy tylko pozornie wygladaja na takie co to sie w
                        zyciu nie domkna. One cie tylko denerwuja. Przysiadziesz tylkiem i
                        pojdzie...no! Na te pozory to ja sie zawsze nabieram , wiec dlatego
                        madrze ci radze. Bez nerw.

                        Niezapomnianych wakacji!!
                        • ter.eska Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 19:43
                          Baronie-wspanialych wakacji.
                      • papuga_ara Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 20:27
                        gastonlemiel napisał:
                        >Najpeirw cos mowia o zwierzetach, pozniej o tym, ze czyms
                        > tam sie te zolwie roznia od innych GADOW, wiec juz nie wiem, czy
                        >to
                        > zwierze czy gad. No chyba ze gad to tez zwierzesmile Jezu, mam
                        > nadzieje, ze moja pani od biologii tego nie czytasmile)))

                        Ja to czytam! Syćkie, gady, płazy, ryby i my, sysaki, syćkie som
                        zwierzętami przecież!!! smile

                        PS. Co do gołębia - też się zaintrygowałam: powiedziała baba o co
                        chodzi czy nie???
                        • ewa9717 Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 20:37
                          Szan pan baron nie wyjeżdża, on się udaje!
                        • gastonlemiel Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 22:42
                          a moze i powiedziala, cholera ja wie, ja juz w kazdym razie niestety
                          nie pamietam,,, ale ze chodzilo o golebia wiem na pewno(no moze o
                          ptaka w ogole, ale wypchanego golebia mi podetknela do ogladania i
                          wyciagania wnioskow). Jak jest z nami jaki biolog lub biolozka, to
                          moze nam wyjasnismile w kazdym razie bylo to gdzies tak w 1wszej albo
                          drugiej kalsie liceum i do dzis widze siebie gapiacego sie na ptaka
                          i jego szyje, pania psor i klase gapiacych sie na mnie oraz golebia
                          gapiacego sie w wiecznosc,,, uraz pozostal na zawsze, nie znosze
                          golebi,,,
                          • szprota Re: Baron jedzie na wczasy 26.08.08, 20:10
                            Hitchcock cholerny smile
                            A czy to aby nie szło o to, że pijąc zanurzają dziób w wodzie i wsysają ją?
                            Większość ptaków nabiera wodę do dzioba i odchyla łebek, by spłynęła.
    • lylika Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 20:59
      Więc do środy w tym
      > watku przyjmuję życzenia udanych wakacji oraz inne wyrazy wink
      ...
      Ponieważ oczekuje Baron wyrazów, podrzucam kilka, które mogą się przydać w Italii.
      Przypuszczam, że powitania, pożegnania i te podstawowe: „prego grazie, scusi” też znasz, to tylko kilka wyrazów, których możesz nie znać a mogą się przydać.
      -W restauracji nie zamawiaj „porca miseria”, bo kelner uzna Cię ordynarnego gbura i na pewno Ci nie poda wieprzowiny z mizerią.
      -Jeśli zatrzyma Cię policja i powie: „Lei ha sorpassato curva”, to wcale nie znaczy, ze Ci ubliża od rozpasanych prostytutek tylko, że wyprzedzałeś na zakręcie.
      - Bardzo ważne słowo przy prowadzeniu pojazdu (kiedy ktoś Ci bruździ na drodze), to „cornuto”. Do tego gest otwartej dłoni z zagiętymi dwoma palcami do środka, (rogi) zewnętrzną stroną do delikwenta. Pokazywanie środkowego palca i bluzganie angielskimi przekleństwami spowoduje tylko kanonadę różnych wyzwisk. Okrzyk „cornuto!!!” z pokazaniem rogów zagwarantuje Ci pościg aż do granicy Polski, nie wykluczone, że ze strzelaniem.
      Jednym słowem będziesz miał zagwarantowaną rozrywkę w stylu chmielewskim. smile)))
      • lylika Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 21:18
        Jeszcze jedno. Ponieważ będziesz bawił Toscanii, prosząc o soś nie mów ani prego, ani per favore, tylko: "per cortesia lei mi fa...".
        W Emilii Romanii mówi się "per piacere mi fa...". Napoletano powie przez zęby "per..." i wyjmie spluwę. Siciliano wyda z siebie jedną głoskę "p... (sapiąc)", wyciągnie strzelbę, ale jej nie użyje, bo właśnie jest sjesta. smile
        • papuga_ara Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 22:06
          Łał, Lyliko.... Jak ładnie, jakie CUDNE isntrukcje!!!smile))
          A ja jutro idę na pierwszą lekcję z Włochem!!!smile)) Tak, taksmile Twoja
          Koleżanka (bardzo, bardzo sympatyczna Osoba, dziękuję pięknie za
          kontakt do Niej) doszła do wniosku, że najlepiej mi zrobi kontakt z
          prawdziwym Włochem made in Italy (akcent i te sprawy) i dała mi
          namiar na nauczyciela nejtiwspikerowego i idę jutro!!smile)))
          PS. Ten włoski to chyba jakiś narkotyksmile
        • lylika Ważne rady dla Barona. 20.08.08, 12:47
          Przypomniało mi się jeszcze coś bardzo ważnego. Nigdy do żadnej Włoszki nie zwracaj się per Signora. Każda jest Signorina. No chyba, że ma 123 lata. smile)
          Kupując coś w małych sklepikach trzeba się targować ale lepszy efekt osiągniesz (tam, gdzie sprzedawczynią jest kobieta) jeśli wznieszesz oczy do góry, wetchniesz i na przydechu powiesz "Una donna stupenda", albo jeszcze lepiej "Una donna favolosa". Duży rabat masz jak w banku. smile))
          • 36krzysiek Re: Ważne rady dla Barona. 20.08.08, 14:03
            Skrzętnie wynotowałem wyrazy, szczególnie cornuto, bedę stosował smile
            Rozumiem, że robi wrażenie głównie na pci męskiej?
    • konopika Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 21:22
      Udanych wakacji, innych wyrazów nie dodam, bo Lilika zużyła wszystkie.
      • lylika Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 21:27
        konopika napisała:

        > Udanych wakacji, innych wyrazów nie dodam, bo Lilika zużyła wszystkie.
        ...
        O nie, zużyłam zaledwie kilka. Takie do podręcznego bagażu. smile)
        • cytrynka6543 Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 22:07
          Baronie,wrażeń niezapomnianych pozytywnie życzę,pogody nie ma co,bo
          co złe już było i se ne wrati, słowem udanej wycieczki i dużo
          dobrej zabawy! smile
          P.S. Zdjęcia rób,a później nam pokaż. I nie zapomnij o schodkach i
          wychodkach, w Italii schodków jak mrówków,a co jedne to lepsze,
          cykaj bez opamiętania!
          • edyta95 dieta baronowa 19.08.08, 22:51
            słuchajcie ratunku. Żółw żre jak oszalały, 8 liści (całych) sałaty
            dziś zezarł. Czy to jest dużo, czy to jest mało? jak zeżre, to kładę
            mu następne, a czy taki żółw ma rozum i zje ile potrzebje, czy
            pęknie z nadmiaru? W nerwach jestem, chyba pierwszy raz w życiu z
            powodu źwierzęcia. A może Baron jeszcze zerknie..
            • eulalija Re: dieta baronowa 19.08.08, 23:35
              Ale to chyba ciągle taniej niż cztery jajka na miękko, szczególnie
              jak doliczysz wodę i gaz oraz czas poświęcony na ugotowanie, tu
              tylko urywasz, kładziesz i z głowy.

              Może on tak stres zajada? Ta tęsknota za Baronem?
              Wyślij SMS-a i idź spokojnie spać.

              Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
            • 36krzysiek Re: dieta baronowa 20.08.08, 11:48
              Spokojnie Edyto, nie pęknie smile Z okazji upałów on taki żerty i
              ruchliwy. Jak się ochłodzi albo zacznie padać zakamufluje się w
              kącie i będzie tak siedział. Żółw to świetny barometr smile
    • kasiakaz1 Kasiakaz też jedzie. 19.08.08, 22:41
      Jadę na urlop. Do Rumunii, z namiotem i z zamiarem chodzenia po górach. Wszyscy
      mnie straszą; wampirami, niedźwiedziami, szalonymi kierowcami, dziurami w
      drogach, cholerą, złodziejami i czym tam jeszcze, nie pamiętam. I powątpiewają,
      czy aby na pewno w tym kraju istnieją bankomaty, A W OGÓLE TO CO CI STRZELIŁO DO
      GŁOWY TAM JECHAĆ!!!
      A ja swoje wiem. Piękne góry, bez tłumów na szlakach, ciepło, Morze Czarne, nowe
      smaki, wino, melony, figi (mam nadzieję) i wiele innych atrakcji. Na wampiry
      wezmę sobie czosnek, niedźwiedzie, złodziei, dziury itp mogę spotkać również w
      Polsce, a w cholerę nie wierzę.
      Życzcie dobrej pogody w sobotę, mamy w planach dojechać do Tokaju smile i tam
      przenocować (to będzie długa noc).
      -
      • xkropka Re: Kasiakaz też jedzie. 20.08.08, 10:18
        Baronowi wyrazy - spóźnione, ale serdeczne.
        A Ty Kaśka się nie przejmuj gadaniem, tylko jedź. Mam znajomych
        jeżdżacych do Rumunii od kilku lat - piękne zdjęcia przywożą, ludźmi
        i górami zachwyceni. A jak gdzieś spotkasz wino "Łzy Owidiusza"
        (Lacrima Ovidi czy jakoś tak), to bierz bez zastanowienia - lepszego
        likierowego jeszcze nie piłam smile
        • lylika Do Edyty! 20.08.08, 11:43
          Łomatko, Wy chcecie Karola pozbawić życia albo wpędzić w ciężką chorobę!
          Przeczytaj to:

          www.zolw.info/pierwsze-kroki/zywienie-zolwi-ladowych.html

          Niektóre warzywa są przy tym całkowicie odradzane i nie należy nigdy podawać ich żółwiowi. Są to np. pomidor, fasola, groch, wszelkie warzywa kapustne (powodują wzdęcia, zawierają ponadto dużo białka i składników anty-odżywczych), szpinak, pietruszka i sałata (zawierają duże ilości kwasu szczawiowego zaburzającego gospodarkę wapniową). Znaczna większość warzyw nie nadaje się dla żółwi z uwagi na obecność kwasów szczawiowego bądź fitynowego, czy innych składników anty-odżywczych bądź niskiej relacji ilości wapnia w stosunku do fosforu. Z warzyw, które można rzadko podać żółwiom należy wymienić w zasadzie jedynie: marchew (bardzo rzadko, gdyż również zawiera kwas szczawiowy), cykorię, czy ogórek.Można również wyjątkowo i od czasu do czasu podawać żółwiom kiełki rzeżuchy lub słonecznika. Powszechnie podawana żółwiom sałata jest pokarmem zupełnie niewłaściwym i z czasem prowadzi do krzywicy, MBD (ang. metabolic bone disease) oraz schorzeń wewnętrznych. Praktyka pokazuje niestety wiele tragicznych przykładów żółwi odżywianych w ten sposób.

          Jazda na łąkę zbierać zioła:
          mniszek lekarski, babka szerokolistna i lancetowata, wszystkie odmiany koniczyny, liście pokrzywy (mocno zgniecione), przywrotnik pospolity, podagrycznik.
          • asia.sthm Re: Do Edyty! 20.08.08, 12:26
            > Powszechnie podawana żółwiom sałata jest pokarmem zupełnie
            > niewłaściwym z czasem prowadzi do krzywicy, MBD ....

            No to wiadomo od czego Karol ma krzywe nogi.
            Czy krzywica u zolwi objawia sie moze krzywa skorupa? Bo wtedy to
            nie ma krzywicy.
          • the_dzidka Re: Do Edyty! 20.08.08, 13:36
            > Powszechnie podawana żółwiom sałata jest pokarmem zupełnie
            niewłaściwym i
            > z czasem prowadzi do krzywicy

            Jak patrzę na żółwie, to mi się wydaje, że one krzywicę mają
            wrodzoną smile
    • groha Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 23:17
      Pięknych, wygodnych i szczęśliwych wojaży Wam życzę smile
    • eulalija Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 23:30
      Wszyscy już wszystko napisali, spóźniłam się.
      Ale życzę szczerze udanego wypoczynku.

      Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
      • papuga_ara Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 23:34
        Łotpoczywajtasmile)
        • ewa9717 Re: Baron jedzie na wczasy 19.08.08, 23:39
          Ano łot!!!!!
    • aganioq Re: Baron jedzie na wczasy 20.08.08, 04:48
      to ja się do wyrazów dołączam i udanych wakacji życzę smile

      a co do gołębi, to wiem czym się różnią na pewno od innych zwierzątek,
      mianowicie upierdliwością...z niezłomnym uporem wizytuję mój balkon zostawiając
      widome znaki swojej bytności...inne źwierzątka na mój balkon się nie pchają...
      • gastonlemiel Re: Baron jedzie na wczasy 20.08.08, 11:40
        serdecznie Ci wpsolczuje, ja tez odbylem z nimi starszliwa wojne na
        moim balklonie i wreszcie wygralem, ale dlugo nie dawaly spokoju.
        Nalezy albo kupic sztuczna sowe badz inne duze sztuczne ptactwo i ja
        uczpic na obramowaniu balkonu(odstrasza je)albo cos szeleszczacego
        dac na balkon ( u mnie na przykald stolik i krzaesla balkonowe sa
        owiniete duza szeleszaca folia, ten dzwiek je odstrasza), poza tym
        regularnie je sytraszylem wypadajac znienacka na balkon ze szczota w
        reku, lomoczac drzwiami od balkon itd. Trwa chwile, ale w konmcu sie
        zniechecaja. U mnie dodatkowo sobie gniazda wily i skladaly jaja!!!
        Co ja z nimi mialem... Powodzenia w walce...smile
        • bbbzyta Re: Baron jedzie na wczasy 20.08.08, 12:59
          A propos gołębi na balkonie, miałam swego czasu szkolone psy (suczkę z synkiem), które na widok tego ptactwa wypadały na balkon z jazgotem, a potem skrzętnie się do mnie zgłaszały po nagrodę w postaci biszkopcika. Gołębie prędko się wyniosły (i dobrze, bo ustawiczny psi jazgot byłby ciężki do zniesienia smile) i przylatywały tylko sporadycznie. Niestety, oba pieseczki są już w lepszym świecie, a moja obecna jest zbyt leniwa, więc teraz straszę osobiście, ale jest jakby mniej tego towaru smile.
          • konopika Re: Baron jedzie na wczasy 20.08.08, 13:19
            Widziałam w TV przepis na piersi gołebie, jeśli ktoś potrzebuje to sobie przypomnę
        • the_dzidka Traktat o łuskaniu gołębi 20.08.08, 13:35
          Primo po pierwsze:
          Gołębie się nie przejmują niczym szeleszczącym, przynajmniej
          większość z nich olewa. Koleżanka gwoździki ostrym do góry ciasno
          powbijała, żeby przestały jej siadać na balkonie - cholerne fakiry
          po gwoździkach łażą...
          Primo po drugie:
          Na gniazda z jajkami gołębimi jest tylko jedna rada - wyrzucić,
          niestety. Wiem, że to okropne, mimo że gołębi nie cierpię, to
          wyrzucając jajko czułam się jak jakiś zezwierzęcony aborter smile, ale
          widziałam, co sie działo z balkonami tych, którzy się nad jajeczkami
          zlitowali uncertain
          Primo po trzecie:
          Gołębie są szkodnikami, roznoszą mnóstwo niebezpiecznych pasożytów i
          powinny byc tępione - to takie latające karaluchy.
          Primo po czwarte:
          Moim zdaniem charakterystyczne dla gołębi jest to, że mają jedną
          nóżkę bardziej smile
          • stara.gropa Re: Traktat o łuskaniu gołębi 20.08.08, 14:21
            Ludzie roznoszą jeszcze więcej pasożytów, też mają byc tępieni jak
            karaluchy?
            • the_dzidka Re: Traktat o łuskaniu gołębi 20.08.08, 14:34
              A Ty Gropo karaluchom wystawiasz jedzenie na talerzyku wink, czy nie
              miałaś jednak okazji współmieszkać z tymi stworkami? Ja miałam...
              Dobra, może przesadziłam z tym tępieniem gołębi, ale to nie jest mój
              wymysł, że jest ich za dużo i że stanowią problem. Nie bez przyczyny
              apeluje się, żeby nie dokarmiać gołębi, żeby jednak zostawić je
              selekcji naturalnej. I nie bez przyczyny niektóre miasta zatrudniają
              sokolników z sokołami, bynajmniej nie do wkładania do środka
              wielkich diamentów...
              • lylika Biedne gołębie... 20.08.08, 14:50
                Gwoździe ostrzami do góry... wytępić je jak karaluchy...
                Mnie to się chyba przyśniło, albo pomyliłam forum.
                • groha Re: Biedne gołębie... 20.08.08, 15:07
                  Kurczę, też dotąd myślałam, że w przyrodzie nie ma większego szkodnika, niż
                  człowiek, bo nie dość, że z niektórych osobników nie ma żadnego pożytku, to
                  prawie każdy coś roznosi, czymś truje, zaraża oraz zanieczyszcza, i nikt go za
                  to specjalnie nie tępi, a tu proszę - jest gołąb. Tylko grucha i fajda, a mleka
                  nie daje, więc po to takie coś w ogóle żyje, nie? Wiecie co, może jednak
                  sprecyzujmy jakoś, czy kochamy całą przyrodę, czy wybiórczo, czy tylko własne
                  zwierzęta, bo ja już teraz nie wiem...
                  • maalza Re: Biedne gołębie... 20.08.08, 15:10
                    groha napisała:

                    > Kurczę, też dotąd myślałam, że w przyrodzie nie ma większego szkodnika, niż
                    > człowiek, bo nie dość, że z niektórych osobników nie ma żadnego pożytku, to
                    > prawie każdy coś roznosi, czymś truje, zaraża oraz zanieczyszcza, i nikt go za
                    > to specjalnie nie tępi, a tu proszę - jest gołąb. Tylko grucha i fajda, a mleka
                    > nie daje, więc po to takie coś w ogóle żyje, nie? Wiecie co, może jednak
                    > sprecyzujmy jakoś, czy kochamy całą przyrodę, czy wybiórczo, czy tylko własne
                    > zwierzęta, bo ja już teraz nie wiem...

                    Ale najpierw proponuję, aby Dzidka usiadła na gwoździu.
                    • the_dzidka Re: Biedne gołębie... 20.08.08, 15:20
                      Jeszcze jakieś pociski potępienia i wzgardy, czy już się wyżyłyście?

                      Widziałam balkon mojej koleżanki, opanowany przez gołębie, kiedy
                      jeszcze miała szlachetne, dobre serduszko. Czułam smród guana,
                      którego nie nadążało się usuwać na bieżąco (zwłaszcza gdy pojawiły
                      sie małe). I wcale koleżance się nie dziwię, że po wyczerpaniu
                      innych możliwości - m. in. te szeleszczące cosie, o których mówił
                      gaston, wiatraczki itp - zdecydowała się na coś takiego. Nawiasem
                      mówiąc, w swym szlachetnym oburzeniu nie zauważyłyście małego
                      drobiazgu, mianowicie takiego, że gołębie łażą po tych gwoździach i
                      nic sobie z nich nie robią.
                      A zafajdanego balkonu - nikomu nie życzę. Może mamy inne gusta, ale
                      nie życzę.
                      • maalza Re: Biedne gołębie... 20.08.08, 15:34
                        Zostawiam więcej jadu na zapas,spokojnie, co nie zmienia faktu iż nie popieram
                        podobnych metod i oburzają mnie one wielce.
                        Nie popieram ani ostrej walki ani wielkiego serca polegającego na dokarmianiu,
                        bo nie tędy droga.
                        Zgadzam się z Gastonem, że trzeba umieścić wielkiego ptaka w miejscu
                        strategicznym i będzie święty spokój, wiem z autopsji.
                        Należy wyznawać zasadę żyj i daj żyć innym, inaczej na świecie zostaną sami
                        ludzie (o ile w ogóle ktoś zostanie).
        • aganioq Re: do gastonlemiel 20.08.08, 21:50
          miałam już cały balkon workami foliowymi obwieszony i wiesz co robiły,
          upstrokacały worki smile
          miejskie gołębie są odporne na hałasy a dużego ptactwa nie znają, więc się nie
          boją...
          przynajmniej tu w Katowicach, a jeszcze kilka sąsiadek je dokarmia więc już
          całkiem mają raj na ziemi...
          • aganioq Re: do gastonlemiel 20.08.08, 21:57
            Dzidka, rozumiem koleżankę całkowicie...u rodziców moich pies goni gołębie z
            balkonu (czasem jakiegoś złapie...trudno, po co się pchał), a ja rozważałam
            nawet elektrycznego pastucha na poręczy lub przywiezienie ze wsi wiatrówki i
            wybicie ich wszystkich w cholerę...wiem mało humanitarnie, ale one dla mnie też
            są mało humanitarne...tych nie pchających się na mój balkon się nie czepiam,
            tylko tych co czepiają się mnie...
            do kwestii gołębi mam bardzo mordercze podejście...
            • romy_sznajder Kotem 20.08.08, 22:11
              Moj kot, odkad je glownie wolowine (ponad 200.- miesiecznie to wychodzi...)
              prawie bez sztucznej "kociej karmy" zrobil sie niezwykle spokojny. W domu. Mam
              jednak podejrzenia, ze duuuzo swiezego miesa (zawsze byl karmiony wolowina, ale
              z gorszego zrodla, a i kupowalam duzo Whiskasa w saszetkaach), wiec ze duzo
              swiezego miesa - czyli tez adrenaliny, ktora jest w tym miesie pewnie - zrobilo
              z niego prawdziwego lowce. Ma sile, spokoj, jest najedzony. Wiadmo, nienajedzony
              kot niewiele upoluje.
              Kiedys mi przynosil*) same male ptaki, wroble jakies. A wczraj pod balkonem
              znalazl sie zabity golab, wygladal jak upolowany.. Hmm, jak tak dalej pojdzie to
              mi kiciunia zapoluje na kaczki - to juz niemal jego wzrost, a potem na co.. na
              kuropatwy?

              Tak czy owak kot jest pewnie dobrym odstraszaczem, choc tylko na nizszych pietrach.
              __
              *) Desmond Morris jest zdania, ze koty przynosza ludziom zwierzyne, bo maja ich
              za kiepskich mysliwych. To nie dowod przywiazania, a bardziej proba dania
              dobrego przykladu i troche litosci:smile
              • lylika Relacje z podróży. 21.08.08, 22:14
                Baronie, czekamy! Wszędzie po drodze są kawiarenki internetowe. smile
                • eulalija Re: Relacje z podróży. 22.08.08, 00:24
                  Ledwo zaprzęgnięte konie rżą a tu Szanowna Pani Prezes już domaga
                  się relacji.
                  No, no, no, temu nawet błękitna krew gorąca nie sprostasmile)


                  Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                  • lylika Pierwsze wrażenia z podróży. 22.08.08, 09:31
                    22 sierpnia godzina 9.28 SMS od Barona:
                    Pozdrowienia z bajkowego Wiednia. Całuski dla wszystkich.
                    • ter.eska Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 22.08.08, 18:51
                      dzieki i wzajemniesmile)))))))))))))
                      • lylika Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 10:45
                        smile)) Baron przysłał SMS-a:
                        Pozdrowienia z upanej Toskanii. Jest chyba 50 stopni. Wróci wyschnięta mumia Barona.
                        • g0p0s Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 11:38
                          Może da się namoczyć, z lepszym skutkiem niż Gooniowy bóbsmile
                          • asia.sthm Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 13:11
                            A nie, to mumii jeszcze nie mielismy. Mumie sa cenne, kazdy to wie.


                            PS. Milo Goposa widziec w dobrej formie, zdroweczka zycze
                            Mistrzowi.
                            • g0p0s Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 13:20
                              Ale z mumią nie pogadasz. Jestem za moczeniem. W wodzie z domieszką
                              atramentu, żeby krew odpowiedniej barwy nie straciła. A tak na
                              marginesie, wodę w basenie olimpijskim na niebiesko zabarwili, a
                              pływaków ten lazur jakoś się nie imał.
                              • lylika Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 13:33
                                Baron znowu przysłał namiastkę zdjęcia. Możliwe, że jest to landszafcik z Toscanii, ale pewności nie mam żadnej. smile)
                              • asia.sthm Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 13:47
                                > Ale z mumią nie pogadasz.

                                To moze byc wyjatkowa mumia. Mumia zmumifikowana w gadatliwym kraju
                                bedzie gadala. Najpierw namoczymy, moze byc w Bramie a potem sie
                                zobaczy ile atramentu nalezy dodac aby to jeszcze bylo piwo.
                                • ewa9717 Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 20:15
                                  No i można powiedzieć, że szanpanBaron wypoczywa adekwatnie - w
                                  końcu z byle kogo mumiów nie robili...
                                  • lylika Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 26.08.08, 20:38
                                    Baron przysłał kolejne zdjęcie. Tym razem coś widać. To jest wieża, ale nie w Pizie. Ponadto pisze, że powaliła Go Florencja. Tylko narzeka, że turystów za dużo. smile)
                                    • g0p0s Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 27.08.08, 10:30
                                      > Ponadto pisze, że powaliła Go Florencja.
                                      Córka Diabła?
                                      • asia.sthm Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 27.08.08, 10:56
                                        Chciala go przeskoczyc i sie nie wyrobila ? Niewiarygodne! smile))
                                        • stara.gropa Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 27.08.08, 11:29
                                          Może go zrzuciła z grzbietu?
                                          • jotka13 Re: Pierwsze wrażenia z podróży. 27.08.08, 11:39
                                            To po co jadł miętusy? wink)
    • stara.gropa Re: Baron jedzie na wczasy 27.08.08, 11:45
      Czy ktoś wie jak nasz baron von Dupersztangiel ma na imię? Bo jest w
      Warszawie ulica Barona Henryka i tak się zastanawiam czy to nasz
      baron sobie załatwił nazwę?
      • asia.sthm Re: Baron jedzie na wczasy 27.08.08, 12:15
        podawal ze trzy imiona, no cholera najadlam sie czegos i wylecialo
        mi z glowy. Moze nawet Henryk dostal na bierzmowaniu albo sobie na
        chybcika dodal. Bo Heniu to bardzo ladnie.
      • g0p0s Re: Baron jedzie na wczasy 27.08.08, 12:18
        Wiem mniej więcej gdzie jest Barona, ale na niej nie byłem. Jest tam
        jakiś pałac może?
        • groha Re: Baron jedzie na wczasy 27.08.08, 12:33
          Phi, a co to jest jedna ulica? Dla każdego, szanującego się Barona Von und Zu,
          taki majątek, to tyle, co nic. Chyba, że dopiero na dorobku, albo już w
          długach... smile
        • stara.gropa Re: Baron jedzie na wczasy 27.08.08, 13:03
          Pałacu na niej niet, ale może niedługo baron z wygnania do Pruszkowa
          powróci. To się pobuduje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka