Dodaj do ulubionych

Pytanie mam dramatyczne...

23.12.08, 23:19
Czy zdarzyło się Wam uszczknąć coś z wigilijnego stołu przed Wigilijną kolacją?
Serio proszę.
Jeśli już, to co i w jakiej sytuacji?
Mnie zdarzyło się to świętokractwo. Mała byłam. Przyznaję się, zjadłam całego cukierka z choinki. Zapakwołam go potem na niby i czekałam kto to odkryje. Nie musiałam długo czekać. Za parę chwil po cukierka sięgnął mój brat i wszystko się wydało. smile
Obserwuj wątek
    • meduza7 Re: Pytanie mam dramatyczne... 23.12.08, 23:27
      Wyżeranie cukierków i obgryzanie pierników z choinki było u nas, można rzec,
      nową, świecką tradycją. Do dziś u mojej mamy na choince musi na pamiątkę tych
      "świętokradztw" wisieć symbolicznie nadgryziony piernik. W najbardziej widocznym
      miejscu.
      • lylika Re: Pytanie mam dramatyczne... 23.12.08, 23:35
        Meduzo, w Tobie jedyna moja nadzieja, ktoś poza mną zeżarł cukierek z choinki, nie będę osamotniona.
        • ter.eska Re: Pytanie mam dramatyczne... 23.12.08, 23:40
          ależ nie jesteś lyliko,ja też zjadałam z choinki cukierki,a co roku podskubuję
          co się da ze stołu.
          • 36krzysiek Re: Pytanie mam dramatyczne... 23.12.08, 23:48
            Baron, bądź grzeczny na święta, Baron, bądź grzeczny na święta...
            grrrrrr
          • asia.sthm Re: Pytanie mam dramatyczne... 23.12.08, 23:48
            U nas tez papierki same pod koniec wisialy. I to nie ja bo nie lubie.
            Mamie i babci spod reki zawsze wykradalam pysznosci. Moje dzieci tez
            to zawsze robia, nawet z patelni wycapna palcami. Genetyczne to czy
            co? Surowe ciasto zawsze smakuje, az sie kamienia w brzuchu dostanie.
    • eulalija Re: Pytanie mam dramatyczne... 24.12.08, 08:20
      Jakaś dziwna jestem, nie podkradałam, nie ściągałam ukradkiem ze
      stołu wigilijnego, ale może to dlatego, że ze słodyczy to ja od
      dziecka preferowałam golonkę a potraw wigilijnych zasadniczo nie
      lubię, no, może drapieżnik w galarecie, ewentulanie śledź w oleju,
      ale nie aż tak, żeby podkradać.
      Chyba powinnam z kimś o tym porozmawiać wink
    • kamila29091 Re: Pytanie mam dramatyczne... 24.12.08, 08:26
      zdarzylo sie... pierogi podkradam, barszcze do kubkow do picia...
      ryby nie lubie, wiec dla mnie katorga jest ja zjesc na stole
    • the_dzidka Re: Pytanie mam dramatyczne... 24.12.08, 08:31
      Wczoraj, dwie kluski z makiem. Urosły mi w ustach, tak sobie
      zdawałam sprawę ze świętokradztwa. Niestety kapka maku padła na
      blat. Mojej mamie, która w normalnych warunkach szuka wokół siebie
      okularów albo dziobie nosem powierzchnię oglądana, nagle się dziwnie
      wzrok wyostrzył po wejściu do kuchni i się wydało...
      • eulalija Re: Pytanie mam dramatyczne... 24.12.08, 08:34
        Ty się nie przyznawaj do maku, Ty nam szybko mów jak Tymek i Cymek
        radzą sobie z krwiożerczą bestią pod tytułem jamnik??
        • the_dzidka Re: Pytanie mam dramatyczne [o/t] 24.12.08, 08:49
          Doskonale sobie radzą. Cymek wycofał się na z góry upatrzone
          pozycje, Lucek sprał psa tylko raz wink Pies nadal dąży do
          zadzierzgnięcia więzów przyjaźni, więc pewnie jeszcze parę razy mu
          sie oberwie. Po mojemu Lucek mści się za mnie, za ubiegłoroczną
          Wigilię smile
          Ale poza tym jest spokojnie smile Zaraz będzie notka na blogu.
          • eulalija Re: Pytanie mam dramatyczne [o/t] 24.12.08, 08:56
            Ufff, to dobrze, mogę ze spokojnym sercem oddalić się do prac
            planowychsmile
            • dziewczynka_do_bicia Re: Pytanie mam dramatyczne [o/t] 24.12.08, 10:32
              zdarzyło się smile nigdy nie wytrwałam w scisłym poscie az do kolacji Wigilijnej -
              i to nawet niezdrowo nic nie jesc a potem wpakować w siebie fure jedzenia
              Teraz - mimo wczesnej pory- przegryzam śledzika
              • goonia Re: Pytanie mam dramatyczne [o/t] 24.12.08, 16:42
                Ja nie podkradam, wogole nic nie jem az do kolacji, jak gotuje to baardzo czesto
                nie probuje przyprawioanych potraw. Jak mi zalezy, zeby dobrze wyszlo bo mam
                gosci to wolam meza. Dla nas doprawiam na oko i jest dobrzesmile Moge sobie podac
                reke z Eulalija, za wigilijnymi potrawami nie przepadam, poza pierogami of korssmile
              • kocio_pierzaczek Dzidko! 24.12.08, 16:46
                Dzidko - nie daj się mniamnikowi! Brawo Lucek! W ucho drania!

                A z innej beczki - przy produkcji rybnych pulpecików nie dalej jak
                dziś rano zeżarłam bezwstydnie jednego... No co - nie mieścił się w
                pojemniczku. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka