.. do ról chłodnych, rozważnych ludzi

Janeczka jako piskliwa, rozhisteryzowana kretynka - to raz.
Pan Muldgaard, w oryginale flegmatyk, tu szczekający i furczący jak
jaki esesman.
Marek w Bocznych Drogach - jakiś krzykliwy nerwus wrzeszczący bez
sensu.
No i Elunia Burska a la Trzepiecińska - histeryczka, krzykaczka,
piszcząca, wrzeszcząca i ochająca co dwa zdania.
Urok i koloryt tych wszystkich postaci w oryginale polega właśnie na
ich opanowaniu, spokoju, chłodnym rozumowaniu, interesującym
charakterze, zimnej krwi.
A tutaj...
Ech.