witam mamusie och ile tu sie dzialo przez ten tydzien....
wypoczeta moge wrocic na forum

...jak bylo?...super ...najpierw lot
samolotem w ktorym stasio spal,ale jak mi zatykalo uszy maly plakal przez sen
wiec pewnie tez mu dokuczalo skakanie cisnienia ale dostawal do buzki lizaka
pociumkal sobie i spal dalej...a w tunezji no noramlnie nie moje
dziecko...wstawal ok godziny 7-8, sniadanko ,kapiel w morzu i spanie od 10 do
12-13, kapiel zabawa w piasku i obiadek ,spanie 15-17, zabawa
kapiel ,kolacja ,spanie od 21-5;30 kaszka lub cycus i spanie do 7-8... na
terenie hotelu byly glosnie imprezy a nasz maluch spal w wozku jak
zabity...no normalnie bylam z mezem w szoku ze nasze dziecko potrafi spac do
rana bez jedzenia( w polsce potrafi sie obudzic kilka razy)...wakacje
zaliczam do udanych pozniej jeszcze cos opisze