croolick
07.09.10, 22:05
Oglądałem dziś w TVL wystąpienie Starosty, który ze zbolałą miną przepraszał mieszkańców za niedogodności związane z budową wiaduktu przy al. Wojska Polskiego. Mówił, jacy wspaniali są mieszkańcy, że wytrzymali. Ból prezentowany na twarzy wzbudzał litość, może Starosta jest chory? Mniejsza o to, ważne że po raz kolejny pan Starosta przeprasza mówiąc, że nic się nie stało. Pamiętam, jak przepraszał za działalność ŁZG po druzgocącej w ocenie RIO, mówiąc rozbrajająco, że "oni się uczyli". Oczywiście nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów. Ale z pełnieniem wysokich stanowisk (odpowiednio wysoko wynagradzanych) powinna wiązać się jednak wysoka odpowiedzialność. A tymczasem mam wrażenie, że odpowiedzialność ponoszą ci stojący na najniższym szczeblu. Ci na najwyższym przepraszają, choć o tym, że objazd jest fatalnie przygotowany wiadomo było zanim rozpoczęto prace przy wiadukcie.