Dodaj do ulubionych

Chcę godziny policyjnej!

06.07.04, 00:11
Tak, tak wlasnie chcialbym aby w naszym miescie wprowadzono godzine policyjna
dla mlodziezy ponizej 18 roku zycia. Sprawe znamy z kraju, bo byla
naglasniana pare lat temu. Wobec wrzawy i slomianaego zapalu pomysl sie nie
przyjal. A moze warto do niego wrocic? Dlaczego? Zatrwaza minie jak widze
pijanych 15 -latkow wydzierajacych sie pod oknami, czy 12-13 latkow, ktorzy
wciaz siedza na dworze mimo, ze polnoc wybila. Nie znam oficjalnej statystyki
ale jestem niemal pewnien, ze za 90% dewastacji (mienia prywatnego i
publicznego) w miescie odpowiadaja wlasnie gowniarze w tym wieku.
Uwazam, ze po godz. 22 SM wraz z Policja powinna zgarniac wszystkich
nieletnich i odwozic do domciu a adnotacja o recydywie powinna trafiac do
Sadu Rodzinnego. Tu potrzebne jest systematyczne dzialanie a nie zrywy przy
okazji konca roku szkolnego, ktorymi chwali sie Straz Miejska.
Obserwuj wątek
    • ma.la.wi Re: Chcę godziny policyjnej! 06.07.04, 22:15
      przeciez taka godzina policyjna teoretycznie jest, tylko ze najwyrazniej straz
      miejska, policja, rodzice i dzieci maja ja gdzies. poza tym ja uwazam, ze jesli
      ktos bedzie chcial cos zdewastowac to moze to zrobic rownie dobrze o kazdej
      innej porze! a jezeli chodzi o zaklocanie spokoju po 22, to niestety musze
      powiedziec, ze przoduja w tym nachlani menele w wieku srednim lub srednim
      zaawansowanym, tudziez dresiarze wracajacy z dyskoteki po nocy (rowniez przed
      18. rokiem zycia, racja!). owszem, zdarzaja sie rowniez 13/14-latki siedzace na
      lawce pod blokiem do poznych godzin nocnych, chichoczace i zasmiecajace chodnik
      lupinkami od pestek, ale wole juz to niz serenady jakiegos obszczymurka
      wyspiewywane o 2 w nocy...
      wlasciwie wszystko, co napisze nie bedzie obiektywne, bo sama przeciez jestem
      jedna z tych, co paleta sie po miescie po godzinie 22 i, wg Twojej
      generalizacji, halasuje i demoluje... moim zdaniem to, czy niepelnoletni
      przebywaja poza domem po 22 powinno byc sprawa rodzicow. chociaz z drugiej
      strony to byloby zlym wyjsciem, bo przeciez wielu rodzicow nie interesuje sie
      tym, gdzie przebywa dziecko, o czym swiadcza ci 12-latkowie, ktorych w nocy
      mozna spotkac w miescie :(
      zeby nie bylo - potepiam wandalizm i zaklocanie ciszy nocnej (co nie jest li i
      jedynie domena krnarbnych nieletnich). ale jednoczesnie uwazam, ze nie powinno
      sie traktowac z gory jak przestepcow wszystkich trzezwych, normalnie
      zachowujacych sie nieletnich, ktorych jedynym "grzechem" jest przebywanie w
      miescie po 22! to idiotyczne, ze wlasnie takimi osobnikami interesuje sie
      policja i straz miejsca podczas swoich wieczornych patroli. zajmuja sie
      pierdolami, chodza po nieuczesczanych ulicach, pdoczas gdy pod wiadoma
      dyskoteka;) czy na ul. cichej kreca sie podejrzane typki!

      tym optymistycznym akcentem koncze moje wywody i pozdrawiam ;)
      malawi
      • croolick Re: Chcę godziny policyjnej! 06.07.04, 23:41
        Wiedzialem :-)
        Uderz w stol... :-))) Widzisz ja wcale nie zapomnialem, gdy sam bylem
        nastolatkiem ale jako dorosly wół wydaje mi sie, ze sytuacja z mlodymi ludzmi
        sie ostatnimi czasy zmienila. Rodzice chcac miec swiaty spokoj w domach a nie
        pyskujace pacholecie, pozwalaja do woli hasac po dworze swym "grubo
        niepelnoletnim" chodzacym utrapieniom. Co innego jesli to dotyczy licealisty w
        chmurnym - durnym wieku co to najwyzej w nocy zapaskudzi chodnik wymiocinami
        (prosze nie przyjmuj tego osobiscie, bo korzystam raczej ze swoich
        doswiadczen), zaspiewa piesn zanana z podstawowki pod oknami "porzadnych
        obywateli" w srodku nocy czy wysmaruje jakies graffiti na plocie. Co innego gdy
        chodzi o ucznia gimnazjum czy nie daj boże podstawowki. Tacy nie maja grosza co
        by sie uwalic (zbieraja kieszonkowe na zakonczenie roku...), pieniazkow tez nie
        maja na impreze w lokalu, wiec to oni bardzo czesto wyladowuja sie w aktach
        wandalizmu, czy bojkach. Dlatego uwazam, ze sluzby porzadkowe szczegolnie
        powinny zwracac uwage na takie osoby, zwlaszcza, ze rozprezenie obyczajow i
        norm w gimnazjach jest ogromne a rodzicom trzeba koniecznie przypominac o
        swoich rodzicielskich obowiazkach.
        • ma.la.wi Re: Chcę godziny policyjnej! 07.07.04, 20:31
          croolick napisał:

          > Wiedzialem :-)
          > Uderz w stol... :-)))

          niezly sposob na to, zebym napisala cos na forum :) moze podziala nie tylko na
          mnie, ale i innych nastoletnich wandali ;)
          tylko mam jedno pytanie. dlaczego graffiti wymalowanego przez "chmurnego-
          durnego licealiste" nie nazywasz aktem wandalizmu, a juz przy gimnazjalistach
          uzywasz tego sformulowania? ;) wg mnie nie ma zadnej roznicy... a poza tym
          jesli chodzi o kwestie pieniedzy i lokali, to zadna sztuka uwalic sie w lokalu,
          a potem wyjsc do miasta, rozpetac bojke i przy okazji namalowac cos na
          scianie :)) nie ma na to reguly.
          a co do gimnazjum - to rzeczywiscie straszne, co dzieje sie w tych szkolach :(
          ciesze sie, ze nie mialam przyjemnosci uczeszczac do zwyklego, duzego
          gimnazjum. wydaje mi sie, ze jest zupelnie zbednym elementem w wyksztalceniu,
          mozna bylo pozostac przy starym systemie, ktory, wydaje mi sie, byl o wiele
          zdrowszy i nie powodowal takich skutkow ubocznych:) w psychice, kulturze,
          obyczajach 13-15-latkow jak gimnazjum.

          pozdrawiam cieplo
          malawi
    • zaranin Re: Chcę godziny policyjnej! 07.07.04, 12:23
      Ja również uważam, że ograniczanie czasu przebywania niepełnoletnich na ulicy
      jest złe. Bo niby jakim prawem np. 17-latek nie może dłużej gdzieś zabawić
      dajmy na to do 23... bez sens... a co do tych dewastatorów to z całą pewnością
      działają oni również w dzień. Osobiście z reguły nie chodzę po nocy, lecz nie
      muszę nigdzie wychodzić - wystarczy że przez otwarte okno słyszę "odgłosy"
      blokersów rzucających wulgaryzmami itp. Jest to problem nie tylko Żar ale i
      całej Polski i jakoś do tej pory nikt sensownego rozwiązania nie wymyślił.
      • vratislavius Re: Chcę godziny policyjnej! 07.07.04, 15:23
        Generalnie tytuł watku wyraża moje poglądy w tej sprawie. Uważam także, że ani
        policjant, ani SM (fajny skrót, może znaczyć np. "sadomaso" :-) nie doczepi sie
        do człowika, który sprawia wrażenie, że wie dokąd i po co idzie. Wielokrotnie
        zastanawiam się wracając do domu po 22.00 co do roboty ma młodzież na
        blokowisku na tzw. "murkach"? Brak reakcji rodziców, czy w ogóle ich podejście
        do problemu skomentował już croolick. Ja pytam co jest do roboty "przed
        blokiem" o 23.00 lub później? Czy nie lepsza o tej porze jest książka,
        internet, czy choćby tv? Nie chhcę wyjsć na zarozumialca i wielkomieszczucha,
        na dowód czego szczycę sie żagańskim i żarskim okresami w moim życiu, ale co
        miasto wielkości Żar, czy Żagania ma do zaoferowania młodemu człowiekowi po
        22.00, w środku tygodnia i bez kasy? Rozumiem od czasu do czasu imprezę w
        rodzaju "przystanku Woodstock", czy koncerty w plenerze, ale nawet w takim
        mieście jak Wrocław odbywają się one nie częściej niż raz w tygodniu i to
        najczęściej w weekendy. Można jeszce pójść na piwo lub wino do lokalu, oh
        pardon! "klubu", ale to wymaga już kasy. Są jeszcze kina, ale te najczęściej
        kończą seanse ok. północy. Czyżbym coś przeoczył? No chyba, że moja wiedza w
        zakresie sposobów spędzania wolnego czasu pochodzi z okresu dolnej kredy?
        Wpadł mi teraz do głowy pomysł. Zapytam o to na forum mieszkańców Żagania!
        Pozdrawiam!
        • ma.la.wi Re: Chcę godziny policyjnej! 07.07.04, 20:54
          > Uważam także, że ani policjant, ani SM (fajny skrót, może znaczyć
          > np. "sadomaso" :-) nie doczepi sie
          > do człowika, który sprawia wrażenie, że wie dokąd i po co idzie.

          a mnie sie jednak wydaje (a nawet wiem z autopsji), ze policjant predzej
          przyczepi sie do takiego czlowieka niz do podpitej 15-latki wychodzacej z
          dyskoteki w obstawie czterech krepych facetow z lancuchami na szyi :))

          > Wielokrotnie
          > zastanawiam się wracając do domu po 22.00 co do roboty ma młodzież na
          > blokowisku na tzw. "murkach"? Brak reakcji rodziców, czy w ogóle ich
          podejście
          > do problemu skomentował już croolick. Ja pytam co jest do roboty "przed
          > blokiem" o 23.00 lub później? Czy nie lepsza o tej porze jest książka,
          > internet, czy choćby tv?

          ale kto powiedzial, ze wszyscy, ktorzy sa na dworze po 22 siedza pod
          blokiem? :))) w nastepnych linijkach piszesz o tym, co mozna robic w takim
          miescie jak zary i to wlasnie mlodzi ludzie robia. co jest dziwnego w pojsciu
          na piwo, impreze (niekoniecznie plenerowa, bo takie w zarach rzadko sie
          zdarzaja), do kina, znajomych, na spacer pod gwiazdami;), itp. to jest pewien
          element zywota prawie kazdego mlodego czlowieka i jest chyba normalne, ze
          rozwija swoje zycie towarzyskie wlasnie w taki sposob. dla mnie tez bezsensowne
          jest siedzenie pod blokiem i skubanie slonecznika, ale inne formy rozrywki,
          ktore wymagaja powrotu do domu po 22 czasami wybieram. oczywiscie nie
          codziennie i nie wybijam potem szyb, nie kradne kostki brukowej:), nie maluje
          po lawkach ani ich nie rozwalam.
          na koniec dodam jeszcze, ze rodzice sie mna interesuja :)

          pozdrawiam serdecznie :)
          malawi


          • croolick Re: Chcę godziny policyjnej! 08.07.04, 00:46
            ma.la.wi napisała:

            > a mnie sie jednak wydaje (a nawet wiem z autopsji), ze policjant predzej
            > przyczepi sie do takiego czlowieka niz do podpitej 15-latki wychodzacej z
            > dyskoteki w obstawie czterech krepych facetow z lancuchami na szyi :))

            E a po co sie przyczepiac, rodzice owej nastoletki beda mieli niespodzianke w
            przyszlosci. No i w sumie ma doroslych opiekunow ;-)

            > ale kto powiedzial, ze wszyscy, ktorzy sa na dworze po 22 siedza pod
            > blokiem? :)))

            a co robia?

            > w nastepnych linijkach piszesz o tym, co mozna robic w takim
            > miescie jak zary i to wlasnie mlodzi ludzie robia.

            no ale vatislavius napisal tez, ze i we Wroclawiu az takich wielkich atrakcji
            na codzien nie ma. Chodzi o to, ze w tym czasie mlody czlowiek powinien byc w
            domu - sa: ksiazki, telewizor, gry etc.

            > co jest dziwnego w pojsciu
            > na piwo,

            Duzo zlego! W wielu krajach a na pewno za Oceanem Atlantyckim alkohol kupic i
            spozywac moga osoby po ukonczeniu 21 roku zycia. IMHO jest to rozsadne, ja co
            najwyzej obnizyl bym granice bezwzglednego spozywania alkoholu do 18 lat (skoro
            w tym wieku mozna zawrzec zwiazek malzenski). Czas najwyzszy surowo karac za
            sprzedaz nieletnim alkoholu, jesli nie chcemy za dekade zebrac zgnilych owocow
            przyzwalania mlodziezy na piwko...

            > do kina, znajomych, na spacer pod gwiazdami;),

            patrz wyzej

            > itp. to jest pewien
            > element zywota prawie kazdego mlodego czlowieka i jest chyba normalne, ze
            > rozwija swoje zycie towarzyskie wlasnie w taki sposob.

            jasne, zgadzam sie z Toba ale to wszystko nalezy robic do godz. 22 poki sie
            pelnoletnosci nie osiagnie...
            Widzisz, nie jestem swietnym i w swym "durnym chmurnym" okresie wcale nie
            zawsze wracalem o 22 do domu. Ale kiedys jak po 22 wracalismy cala zaloga, to
            czesto spisywala nas policja (nie zebysmy cos zlego robili, po prostu
            profilaktycznie) a na ulicy nie bylo zywego ducha, bylo naprawde bezpiecznie -
            wydaje sie, ze dzis juz tak nie jest.

            dla mnie tez bezsensowne
            >
            > jest siedzenie pod blokiem i skubanie slonecznika, ale inne formy rozrywki,
            > ktore wymagaja powrotu do domu po 22 czasami wybieram. oczywiscie nie
            > codziennie i nie wybijam potem szyb, nie kradne kostki brukowej:), nie maluje
            > po lawkach ani ich nie rozwalam.
            > na koniec dodam jeszcze, ze rodzice sie mna interesuja :)
            >
            > pozdrawiam serdecznie :)
            > malawi
            >
            >
            • ma.la.wi Re: Chcę godziny policyjnej! 08.07.04, 01:03
              croolick napisał:

              > a co robia?

              jesli ja jestem po 22 poza domem to najczesciej po to, zeby do niego wrocic,
              np. ze spotkania z przyjaciolmi.

              > ksiazki, telewizor, gry etc.

              to mi niestety nie zastepuje kontaktu z rowiesnikami :(

              > > co jest dziwnego w pojsciu
              > > na piwo,
              > Duzo zlego!

              przepraszam, tu akurat posluzylam sie skrotem myslowym, chodzac na piwo ja nie
              pije piwa, tylko sok pomaranczowy albo wode mineralna, serio :) uwazam, ze
              pijanych nieletnich paletajacych sie po ulicach po 22 powinno sie bezwzglednie
              odwozic do domu (+ informacja do szkoly). wiadomo, ze wiekszosc mlodziezy
              przechodzi swoja inicjacje alkoholowa przed 18 rokiem zycia, ale nie powinno
              sie tego popierac - jak to ma miejsce w pubach i sklepach monopolowych.

              > > do kina, znajomych, na spacer pod gwiazdami;),
              >
              > patrz wyzej

              w tym to akurat nie widze nic zdroznego i szkodliwego dla spoleczenstwa :(((

              > Ale kiedys jak po 22 wracalismy cala zaloga, to
              > czesto spisywala nas policja (nie zebysmy cos zlego robili, po prostu
              > profilaktycznie)

              dzisiaj policja rowniez spisuje, jesli wg nich zachodzi taka potrzeba (czyt.
              tylko nieszkodliwe przypadki) :)

              > a na ulicy nie bylo zywego ducha, bylo naprawde bezpiecznie -
              > wydaje sie, ze dzis juz tak nie jest.

              nie przesadzajmy, zary sa chyba wciaz dosc bezpiecznym miastem. moim zdaniem
              najgorsze jest to, ze wieczorne patrole policji raczej nie spelniaja swojego
              zadania.

              pozdr, malawi
          • vratislavius Re: Chcę godziny policyjnej! 08.07.04, 14:25
            ma.la.wi napisała:
            Skąd system wie, że Ty jesteś ona?

            > ale kto powiedzial, ze wszyscy, ktorzy sa na dworze po 22 siedza pod
            > blokiem? :))) w nastepnych linijkach piszesz o tym, co mozna robic w takim
            > miescie jak zary i to wlasnie mlodzi ludzie robia. co jest dziwnego w pojsciu
            > na piwo, impreze (niekoniecznie plenerowa, bo takie w zarach rzadko sie
            > zdarzaja), do kina, znajomych, na spacer pod gwiazdami;), itp. to jest pewien
            > element zywota prawie kazdego mlodego czlowieka i jest chyba normalne, ze
            > rozwija swoje zycie towarzyskie wlasnie w taki sposob.
            Toteż nie mam nic przeciw tym, ktorych obecność poza domem jest w jakikolwiek
            sensowny sposób uzasadniona. Chodzi o stada wałęsających się bez celu nielatów,
            którzy nierzadko dodają sobie animuszu tanim winem. Pomijam już nieszlachetny
            trunek, ale zwracam uwagę na aspekty wychowawczwe takich zachowań. Pamiętam
            (także z autopsji) czasy, gdy jedno wypite piwo sprawiało, że byłem gotów
            rzucić się sam na kilku przeciwników. Odwaga rzecz wspaniała, najgorsze jednak
            w tym wszystkim jest to, że w takim stanie szuka się przeciwnika "na siłę", bo
            adrenalina buzuje pod kopułą, a młody organizm nie jest w stanie nad nią
            zapanować! Toteż często sam powtarzam, że jeśli ktoś nie potarfi pić alkoholu,
            to powinien pić mleko i to świerzutkie, żeby mu nie zaszkodziło! Coby jednak
            nie mówić o umiejętności sporzywania trunków, to naukowo dowiedziono, że nie są
            one zbawcze dla młodego organizmu. Dlatego człiowieczek, któremu jedynie wydaje
            się, że jest dorosły czynić tego nie powinien.

            > jest siedzenie pod blokiem i skubanie slonecznika, ale inne formy rozrywki,
            > ktore wymagaja powrotu do domu po 22 czasami wybieram. oczywiscie nie
            > codziennie i nie wybijam potem szyb, nie kradne kostki brukowej:), nie maluje
            > po lawkach ani ich nie rozwalam.

            Według mnie to nie niedorostkowie powinni decydować jakie wybrać formy
            rozrywki, bo niektórzy wybierają właśnie takie, o jakich dyskutujemy. Wydaje mi
            się, że ustawodawca jasno określił próg samodzielności człowieka na 18 lat i na
            tym gruncie powinniśmy stać! A że wielu mimo to prawa nie przestrzega, wobec
            tego ponoszą (powinni ponosić) konsekwencje prawne swoich czynów. Co natomiast
            robić, gdy autorem grandziarstwa jest nielat?

            > na koniec dodam jeszcze, ze rodzice sie mna interesuja :)
            Toteż (jak mniemam) nie o Tobie tu dyskutujemy!

            > pozdrawiam serdecznie :)
            Bedę się upierał, że ja serdeczniej :-)))
            > malawi
      • croolick Re: Chcę godziny policyjnej! 08.07.04, 00:29
        zaranin napisał:

        > Bo niby jakim prawem np. 17-latek nie może dłużej gdzieś zabawić
        > dajmy na to do 23... bez sens...

        Nie chodzi o to by represjonowac przechodniow, czy ludzi zmierzajacych gdzies
        dokads. Ale by legitymowac wszystkich niepelnoletnich, tak legitymowac - nie ma
        w tym nic zdroznego a osoby ponizej 16 roku zycia paletajace sie po miescie
        odwozic do rodzicow.
        Mowisz "gdzies sie zabawic"? Co masz na mysli?
        • zaranin Re: Chcę godziny policyjnej! 08.07.04, 17:46
          Mam na myśli wiele przykładów np. ognisko u znajomych, nocne spacery po
          mieście, czy chociażby jakieś koncerty.
          • croolick Re: Chcę godziny policyjnej! 12.07.04, 00:44
            zaranin napisał:

            > Mam na myśli wiele przykładów np. ognisko u znajomych, nocne spacery po
            > mieście, czy chociażby jakieś koncerty.

            Ok, to rozumiem ale dalej stoje na stanowisku, ze wszystkich wlaesajacych sie
            bez celu czy przesiadujacych po 22 niepelnoletnich powinno sie: 1. bezwzglednie
            spisywac dane (17 - 18 l. a wlasciwie to lepiej do 25 vide ostatnie
            wydarzenia) - ze szczegolnym uwzglednieniem grup 2. odwozic do domu z
            upomnieniem rodzicow (16 l. >).
            • zaranin Re: Chcę godziny policyjnej! 12.07.04, 19:41
              A wiesz co mi się wydaje...że ci wandale dopiero narobiliby szkód gdyby takowa
              godzina policyjna funkcjonowała... w ramach odegrania się na i tak nie lubianej
              już przez nich policji, szybko i spektakularnie by działali i zapewniam cię, że
              policja... tym bardziej Żarska nie zdąrzyłaby ich złapać... mnie się wydaję, że
              to trochę taka walka z wiatrakami i problem całej Polski.
    • jack12345 Re: Chcę godziny policyjnej! 12.07.04, 17:40
      ciekawi mnie co croolick robił jak miał 17 lat, pewnie czytał mądre książki i
      nie wychodził z domu. Jako młody człowiek nigdy nie zniszczyłem cudzej
      własności, nie bazgram mazakami po ścianach i nie rysuje budek telefonicznych i
      tylko dlatego że nie mam dowodu osobistego, mam czuć się gorszym człowiekiem????
      Poza tym młodzi ludzie od 16 roku życia odpowiadają przed sądem karnym jak
      dorośli to dlaczego mają być nakładane na nich jakiekolwiek ograniczenia?
      I jeszcze jedno, może zamiast wprowadzania bzdurnych zakazaów i naków dać
      młodzieży miejsce gdzie mogą się spotkać i bezpiecznie bawić. Z nudów
      przychodzą do głowy różne dzikie pomysły, ale to chyba dorośli powinni im
      zapewnić czas wolny, przynajmniej dać takie możliwości.
      PS Oferta ŻDK i MDK jest KIEPSKA
      pa pa
      • croolick Re: Chcę godziny policyjnej! 13.07.04, 00:50
        jack12345 napisał:

        > ciekawi mnie co croolick robił jak miał 17 lat, pewnie czytał mądre książki i
        > nie wychodził z domu.

        Czytales dokladnie moje posty??? Jasne, ze nie siedzialem w domu po ukonczeniu
        17 roku zycia ale wiele razy zdarzylo sie, ze chodzac po nocy spisywala mnie
        Policja, dzis mam wrazenie, ze sluzba patrolowa odeszla co nieco w zapomnienie.
        PPonadto moja matka zawsze wiedziala gdzie jestem a dzis odnosze wrazenie,
        widzac 12 - czy 14 - latkow po polnocy, ze ich rodzice w ogle nie przejmuja sie
        ich wychowaniem.

        > Jako młody człowiek nigdy nie zniszczyłem cudzej
        > własności, nie bazgram mazakami po ścianach i nie rysuje budek telefonicznych

        Ja tez nie, ale dwukrotnie niepelnoletni uszkodzili mi samochod, to ze Ty tak
        nie robisz nie znaczy, ze inni tez tak postepuja...

        >i tylko dlatego że nie mam dowodu osobistego, mam czuć się gorszym
        człowiekiem???

        Nie gorszym, tylko inaczej traktowanym. 18 lat jest umowna (czasem bardzo)
        granica pozegnania sie z dziecinstwem, jak wiesz dziecku nie pozwala sie na
        wszyskie rzeczy, chocby nie wiem jak bardzo chcialo robic rzeczy nalezace do
        swiata doroslych... A jakimze to wielkim ograniczeniem jest spisywanie danych
        lub odwozenie ciupasem do domu?

        > Poza tym młodzi ludzie od 16 roku życia odpowiadają przed sądem karnym jak
        > dorośli to dlaczego mają być nakładane na nich jakiekolwiek ograniczenia?

        Poczekaj, wyjasnie Ci jak to jest - jest w Kodeksie Karnym pewna kategoria
        przestepstw, takich jak zabojstwa, gdzie uznaje sie, ze nieletni /mlodociani/
        po ukonczeniu 16 roku zycia beda odpowiadali przed normalnym sadem a nie Sadem
        dla Nieletnich. Ale to sa wyjatkowe przypadki w innych sprawach do 18 roku
        zycia odowiadasz przed SdN. Ponadto kare bezwzglednego pozbawienia wolnosci
        moga odbywac tylko osoby pelnoletnie, czyli 16 latek skazany za morderstwo
        pojdzie odbywac kare do ZK dopiero po osiagnieciu pelnoletnosci.
        To ja moze z innej beczki a ile lat trzeba miec, by otrzymac prawo jazdy,
        zawrzec zwiazek malzenski, rozporzadzac calkowicie swoja wlasnoscia lub
        uczestniczyc w konkurach typu Audiotele, czy zarejestrowac sie na Allegro? Jak
        widzisz, przykladajac Twoj punkt widzenia, osoby ponizej 18 roku zycia sa w
        naszym kraju strasznie dyskryminowane ;-)

        > I jeszcze jedno, może zamiast wprowadzania bzdurnych zakazaów i naków dać
        > młodzieży miejsce gdzie mogą się spotkać i bezpiecznie bawić.

        a dom rodzinny???

        > Z nudów
        > przychodzą do głowy różne dzikie pomysły, ale to chyba dorośli powinni im
        > zapewnić czas wolny, przynajmniej dać takie możliwości.

        A jednak... :-)

        > PS Oferta ŻDK i MDK jest KIEPSKA

        Ja bym powiedzial, ze skierowana do dosc waskiego grona odbiorcow, dlatego tak
        rzewnie wspomninam czasy, gdy w ZDK organizowano Rock Party...
        A inicjatywa Gladysza?

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka