Dodaj do ulubionych

Polskie drogi

20.07.14, 01:05
Jadę sobie z Żar do Zielonej Góry 70/h - wszyscy mnie wyprzedzają, zakręt - wszyscy mnie wyprzedzają, przyśpieszam do 80/h - wszyscy mnie wyprzedzają, podwójna ciągła - wszyscy mnie wyprzedzają, przyspieszam do 90/h - wszyscy mnie wyprzedzają, podwójna ciągła, zakaz wyprzedzania, ograniczenie prędkości do 70/h, jadę zgodnie z przepisami - wszyscy mnie wyprzedzają...
Coś ze mną nie tak?
Obserwuj wątek
    • lizun9 Re: Polskie drogi 20.07.14, 09:47
      Tia ..Pendolino na tej trasie potrzebne od zaraz...
    • croolick Re: Polskie drogi 20.07.14, 23:12
      Po prostu nie dopisałaś się do wierszówki lubuskich dziennikarzy piszących raz na tydzień o "drodze śmierci";-)

      p.s.
      Hmm, jeżdżę, jak to powiedziała pani (trochę już blada na twarzy) z salonu samochodowego po próbnej przejażdżce, "dynamicznie" a na tej drodze widziałem tyle wypadków w kuriozalnych miejscach, że powiem jedno - prędkość jest tylko dla rozsądnych i umiejących jeździć, czyli nie dla większości Polaków, niestety. Paradoksem jest to, że nawet jeżdżąc rozsądnie, jak Ty, nie możesz czuć się bezpiecznie:-(
      • ekotroll Re: Polskie drogi 21.07.14, 13:33
        croolick napisał:

        >prędkość jest tylko dla rozsądnych i umiejących jeździć, czyli nie dla większości Polaków, >niestety.

        To znaczy ty,ja i ... on, my możemy sobie pozwolić na szybkość.:)
        Pozostali niech nawet nie wyjeżdżają z garażu.

        A tak na poważnie,karać,karać i jeszcze raz karać za łamanie przepisów prawa i nie tylko KD.
        W wielu krajach ludzie zgłaszają organom ścigania wszelkie wykroczenia i tam to jest odbierane jako zachowanie prospołeczne. My narzekamy biadolimy i ukrywamy przestępców, nie chcemy być konfidentami.
        • croolick Re: Polskie drogi 21.07.14, 16:15
          ekotroll napisał:

          > To znaczy ty,ja i ... on, my możemy sobie pozwolić na szybkość.:)
          > Pozostali niech nawet nie wyjeżdżają z garażu.

          Lubisz sobie kreować rzeczywistość, tak by pasowała do twoich wyobrażeń...
          Nic takiego nie napisałem. Natomiast pozwól, że ci wyjaśnię.
          Pozwalam sobie jeździć dynamicznie, ponieważ - zawsze znam możliwości swojego samochodu (granice przyczepności, dynamikę, możliwości hamowania), każdy manewr planuję z wyprzedzeniem, zawsze dbam o możliwość wycofania się np. z manewru wyprzedzania (czyli jeśli uznam, że nie zmieszczę się, to po prostu nie pcham się na trzeciego a pokornie cofam się za wyprzedzany pojazd - nie robi tego większość rodaków z ułańską fantazją), nigdy nie wyprzedzam, gdy nie widzę co znajduje się na przeciwległym pasie na odcinku potrzebnym do wyprzedzania - nieważne jaka linia jest wymalowana, nigdy nie przekraczam prędkości w miejscach, gdzie na ulice wtargnąć lub pojawić się mogą piesi, zawsze zachowuję wzmożoną uwagę w miejscu, gdzie może występować zwierzyna leśna (nie robi tego większość rodaków, którzy dla uniknięcia zderzenia z sarną, czy dzikiem w najlepszym razie lądują w rowie), nie wyprzedzam na przejściach dla pieszych i ich okolicy (niby oczywiste, jednak nie dla bardzo dużej grupy ludzi na polskich drogach), dbam o sprawność mojego samochodu (odpowiednie opony, stan zawieszenia, hamulców, silnika etc.), zawsze zapinam pasy bezpieczeństwa i dbam by robili to też pasażerowie, staram się być za kierownicą skoncentrowany (nie paplam przez telefon, nie żrę i nie fajczę). To wszystko sprawia, że nigdy nie spowodowałem wypadku ani kolizji, w całym swoim życiu zapłaciłem dwa mandaty za prędkość (późnym wieczorem +10 km/h w koszarach Żaganiu jakieś 12 lat temu i 20 km/h pięć lat temu na dwupasmówce w Poznaniu - gdzie było zasłonięte przez parkującą na poboczu ciężarówkę ni stąd, ni zowąd ograniczenie do 40km/h) + jeden od Straży Miejskiej w Przemkowie (fotoradar ukryty tuż za tablicą wjazdu do miejscowości - nawet była na zdjęciu, przekroczenie niewielkie, bo w terenie zabudowanym zawsze zwalniam do 50 km/h, ot zwykła chciwość gminnych straży tępiona przez Emila Raua), ale wcale nie czuję się bezpiecznie w Polsce na drodze, bo mój DVR zarejestrował już tyle cudów... A zjeździłem przy tym pół Europy (zresztą samodzielnie jeździć uczyłem się we Włoszech) a po pierwszej jeździe na kursie prawa jazdy instruktor stwierdził, że zdam egzamin bez przeszkód za pierwszym razem. Miał rację. Uważasz zatem, że nie wiem o czym mówię?

          > A tak na poważnie,karać,karać i jeszcze raz karać za łamanie przepisów prawa i
          > nie tylko KD.

          W. I. Lenin

          > W wielu krajach ludzie zgłaszają organom ścigania wszelkie wykroczenia i tam to
          > jest odbierane jako zachowanie prospołeczne. My narzekamy biadolimy i ukrywamy
          > przestępców, nie chcemy być konfidentami.

          Hmm, pewnie gdybym jako pierwszy napisał, że mam w samochodzie DVR i nie waham się zgłaszać poczynań szaleńców na drodze, to stwierdziłbyś zapewne zupełnie coś innego... W tym momencie zarzucisz mi moralność Kalego, ale już ci wyjaśniam - nie napisałem, że łamię przepisy.
          • ekotroll Re: Polskie drogi 23.07.14, 15:05
            croolick napisał:

            > Pozwalam sobie jeździć dynamicznie...

            Czyli jeździsz tak jak wszyscy.


            >w całym swoim życiu zapłaciłem dwa mandaty

            A tam,dwa czy trzy mandaty co za różnica.
            > A zjeździłem przy tym pół Europy (zresztą samodzielnie jeździć uczył
            > em się we Włoszech)

            I tu jest droga do perfekcji,uczyć się jeździć
            od Włochów.

            że zdam egzamin bez przeszkód za pierwszym razem. Miał rację. Uważasz
            > zatem, że nie wiem o czym mówię?

            Oj nie, dokonałeś niebywałego osiągnięcia. Brawo klasa mistrzowska.


            > W. I. Lenin

            Twój ulubiony myśliciel?


            > mam w samochodzie DVR

            Poważnie?
            Jak tak to zazdroszczę,masz co oglądać w weekendy.
            • croolick Re: Polskie drogi 24.07.14, 13:06
              ekotroll napisał:

              > Czyli jeździsz tak jak wszyscy.

              Oczywiście, że nie. Jeżdżę z głową, stąd brak kolizji, wypadku a i konto mandatowe niemalże puste.

              > I tu jest droga do perfekcji,uczyć się jeździć od Włochów.

              Żebyś wiedział! A w ogóle poruszałeś się samochodem we Włoszech,czy jakimkolwiek innym kraju poza Polską? Wątpię.

              > Oj nie, dokonałeś niebywałego osiągnięcia. Brawo klasa mistrzowska.

              Z chęcią posłucham twojej historii (prawdziwej).

              > Twój ulubiony myśliciel?

              Fakt, znam jego twórczość i przeraża mnie jak wyborcy PO naśladują jego pomysły.

              > Poważnie?
              > Jak tak to zazdroszczę,masz co oglądać w weekendy.

              Nie ma to jak napisać merytoryczny post, nie?
              • ekotroll Re: Polskie drogi 26.07.14, 08:07
                croolick napis
                >
                > A w ogóle poruszałeś się samochodem we Włoszech,czy jakimkolwie
                > k innym kraju poza Polską?

                Ależ oczywiście że sobie poruszałem we Włochach jadąc samochodem,a poza Polską to byłem już dwa razy na zakupach w Bad Muskau. Masz rację trzeba być miszczem żeby się poruszać po zagranicznych drogach.No i te napisy w niezrozumiałym języku. Podziwiam cię jak ty sobie dałeś radę.

                > Fakt, znam jego twórczość i przeraża mnie jak wyborcy PO naśladują jego pomysły

                > > Poważnie?
                > > Jak tak to zazdroszczę,masz co oglądać w weekendy.
                >
                > Nie ma to jak napisać merytoryczny post, nie?
          • croolick Re: Polskie drogi 24.07.14, 13:13
            croolick napisał:

            > zawsze dbam o możliwość wycofania się np. z manewru wy
            > przedzania (czyli jeśli uznam, że nie zmieszczę się, to po prostu nie pcham się
            > na trzeciego a pokornie cofam się za wyprzedzany pojazd - nie robi tego większ
            > ość rodaków z ułańską fantazją)

            motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-czy-ty-tez-jestes-drogowym-bandyta,nId,1471852
            > zawsze zachowuję wzmożoną uwagę w miejscu, gdzie może występować zwierzyna leśna (nie > robi tego większość rodaków, którzy dla uniknięcia zderzenia z sarną, czy dzikiem w najlepszym > razie lądują w rowie),

            motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-smierc-rodziny-zawinily-dziki-na-drodze-jak-sie-zachowac-gdy,nId,1473811
        • croolick Re: Polskie drogi 21.07.14, 16:40
          No i żeby była jasność - prędkość maksymalna, to... prędkość maksymalna, a nie nakazana. Natomiast większość rodaków myśli, że jak maksymalna prędkość to 90 km/h to oni co najmniej tyle MUSZĄ jechać. Natomiast każdy powinien jechać z prędkością z jaką czuje się bezpiecznie ze względu na umiejętności, wiek, ograniczenia zdrowotne, możliwości pojazdu - uważam, że większość rodaków tego nie rozumie i grzeje ile wlezie. A ile przy tym jeszcze udowadniania sobie i innym, ile to moja maszyna nie wyciągnie!
          Niedawno jechałem przez Niemcy do Włoch - tu nie ma żadnego problemu z wyprzedzaniem mocnych Mercedesów, czy BMW (jedni czują się na siłach/potrzebują szybko jechać a inni nie) a u nas? Spróbuj wyprzedzić lalunie w Beemce, czy łysola w Mesiu, każdy grzeje ile fabryka dała, nie ważne, czy Merol nowy, czy poskładany z trzech przystanków... A za nim jeszcze banda pryszczatych w Golfie, która chce ich dogonić. Takie rzeczy tylko w Polszcze.
          Poprawa bezpieczeństwa? Lotne kontrole, ale przede wszystkim nastawione na eliminację ludzi stwarzających realne zagrożenie na drodze. Samo karanie za prędkość nie pomoże. Do tego badania psychiatryczne, tak, tak, dla ludzi którym zabrano prawo jazdy za brawurę, bo obawiam się, że część polskich kierowców nie powinna siadać za kółko z powodu różnych zaburzeń psychicznych (zawyżony poziom agresji, zachowania autodestruktywne, zaburzenia oceny rzeczywistości etc.). Do tego obowiązkowe doszkalanie z umiejętności kierowania pojazdem dla sprawców kolizji, czy osób z dużą liczbą punktów karnych. Ponadto badania techniczne powinny przestać być fikcją a rzeczywiście eliminować pojazdy nie nadające się do ruchu - wzorem powinny być tu przepisy i doświadczenia brytyjskie. Niedoświadczonych kierowców powinny dotyczyć ścisłe ograniczenia ilości zabieranych pasażerów (np. 1 niepełnoletni pasażer w ciągu 1 roku od uzyskania uprawnień), mocy pojazdu (np. jak we Włoszech tylko 72 KM w ciągu pierwszych lat), znacznie mniejsza liczba punktów kierujących na ponowny egzamin (1/3 tych, co dla pozostałych).
          • ekotroll Re: Polskie drogi 23.07.14, 15:14
            croolick napisał:

            > każdy powinien jechać z prę
            > dkością z jaką czuje się bezpiecznie ze względu na umiejętności, wiek, ogranicz
            > enia zdrowotne, możliwości pojazdu

            I tak wszyscy jeżdżą,myślisz,że ktoś powie muszę zwolnić bo...

            uważam, że większość rodaków tego nie rozu
            > mie i grzeje ile wlezie.

            To źle uważasz.

            A ile przy tym jeszcze udowadniania sobie i innym, ile
            > to moja maszyna nie wyciągnie!

            Autopsja ?

            > Niedawno jechałem przez Niemcy do Włoch

            Doskonalić technikę jazdy?

            > Takie rzeczy tylko w Polszcze.

            Bo to dziki kraj!

            > badania psychiatryczne, tak, tak,

            i jeszcze raz tak!

            > zawyżony poziom agresji, zachowania autodestruktywne, zaburzenia oceny rzeczywistości etc

            Wszystko jest w twoich postach.


            > Niedoświadczonych kierowców

            Jaką miarą zmierzysz doświadczenie kierowców?
            • croolick Re: Polskie drogi 24.07.14, 13:11
              ekotroll napisał:

              > To źle uważasz.

              bo?

              > Autopsja ?

              Nie, twoja insynuacja. Jak tam konsumpcja hostii co niedziele w kościele? Zgagi nie masz?

              > Doskonalić technikę jazdy?

              Poniekąd

              > Wszystko jest w twoich postach.

              Doprawdy? Jakieś dowody, czy dalej sobie będziesz pozwalał na osobiste wycieczki?

              > Jaką miarą zmierzysz doświadczenie kierowców?

              Prostą. Ilością przejechanych kilometrów bez wypadku i kolizji.

              p.s.
              I żeby była jasność - kolejny niemerytoryczny post z osobistymi wycieczkami skończy się jego usunięciem. Nie będę się kopał z koniem.
              • ekotroll [...] 26.07.14, 07:54
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • emigrant83 [...] 27.07.14, 13:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • tubylec6 Re: Polskie drogi 30.07.14, 11:24
                croolick napisał:


                > > Autopsja ?
                >
                > Nie, twoja insynuacja. Jak tam konsumpcja hostii co niedziele w kościele? Zgagi
                > nie masz?
                >
                > > Doskonalić technikę jazdy?
                >
                > Poniekąd
                >
                > > Wszystko jest w twoich postach.
                >
                > Doprawdy? Jakieś dowody, czy dalej sobie będziesz pozwalał na osobiste wycieczk
                > i?
                >
                > > Jaką miarą zmierzysz doświadczenie kierowców?
                >
                > Prostą. Ilością przejechanych kilometrów bez wypadku i kolizji.


                Każdy kierowca będzie miał swój indywidualny licznik przejechanych km i specjalny rejestr kolizji i wypadków ?

                > I żeby była jasność - kolejny niemerytoryczny post z osobistymi wycieczkami sk
                > ończy się jego usunięciem. Nie będę się kopał z koniem.

                Typowy przykład zwolennika Korwina,który myśli że tylko on ma rację i wszystko co pisze - mówi to jest na temat i najwyższych lotów.
                A te chamskie podjazdy na prawa konstytucyjne(wolność sumienia i wyznania) to zakrawają na jawną dyskryminację i szydzenie z poglądów religijnych.
                Kasowanie postów świadczy o twojej kulturze i poszanowaniu innych forumowiczów.
                To faktycznie wygląda na kopanie się z koniem,podobnym do tego na jakim Chrystus przybył do Jerozolimy. .
                • ekotroll [...] 30.07.14, 11:29
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • croolick Re: Polskie drogi 30.07.14, 12:26
                  tubylec6 napisał(a):

                  > Każdy kierowca będzie miał swój indywidualny licznik przejechanych km i specjal
                  > ny rejestr kolizji i wypadków ?

                  Ba! Każdy to już ma. Nazywa się to zniżka za bezszkodowość na OC:-)

                  > Typowy przykład zwolennika Korwina,który myśli że tylko on ma rację i wszystko
                  > co pisze - mówi to jest na temat i najwyższych lotów.

                  Zacznij od przyswojenia sobie zasad netykiety.

                  > A te chamskie podjazdy na prawa konstytucyjne(wolność sumienia i wyznania) to z
                  > akrawają na jawną dyskryminację i szydzenie z poglądów religijnych.

                  ???

                  > Kasowanie postów świadczy o twojej kulturze i poszanowaniu innych forumowiczów.

                  Jeszcze raz, zacznij od przeczytania ze zrozumieniem zasad netykiety.

                  > To faktycznie wygląda na kopanie się z koniem,podobnym do tego na jakim Chrystu
                  > s przybył do Jerozolimy. .

                  Jeśli potrafisz jedynie obrażać, to czego ty mnie i innych forowiczów chcesz nauczyć? Pisz ad meritum, albo wcale. I tyle. Każdy kolejny niemerytoryczny post zostanie usunięty. Chcesz o mnie porozmawiać sobie z ekotrollem? Macie do dyspozycji e-mail, możecie też pogadać sobie o mnie na zebraniu partyjnym, poplotkować przez telefon etc. EOT
                  • tubylec6 Re: Polskie drogi 30.07.14, 13:43
                    croolick napisał:


                    > Ba! Każdy to już ma. Nazywa się to zniżka za bezszkodowość na OC:-)

                    Sąsiad przez 15 lat przejechał 15 000 km w tym czasie rozbił cztery auta, nie ma AC, za każdym razem bez zgłaszania. Ma maksymalne zniżki na OC.:)


                    > Zacznij od przyswojenia sobie zasad netykiety.

                    Vice versa.


                    > Jeszcze raz, zacznij od przeczytania ze zrozumieniem zasad netykiety.

                    j.w.


                    > Jeśli potrafisz jedynie obrażać, to czego ty mnie i innych forowiczów chcesz na
                    > uczyć? Pisz ad meritum, albo wcale.

                    j.w.

                    I tyle. Każdy kolejny niemerytoryczny post
                    > zostanie usunięty.

                    W tym jesteś specem.

                    Chcesz o mnie porozmawiać sobie z ekotrollem?

                    Ja pisałem o tolerancji i jej braku na polskich drogach. EOT!!!
        • nika139 Re: Polskie drogi 21.07.14, 20:56
          ekotroll napisał:
          >
          > W wielu krajach ludzie zgłaszają organom ścigania wszelkie wykroczenia i tam to jest odbierane jako zachowanie prospołeczne. My narzekamy biadolimy i ukrywamy przestępców, nie chcemy być konfidentami.

          Jeszcze dużo wody upłynie w Wiśle, zanim staniemy się odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za innych.
          Nie mam w samochodzie żadnych urządzeń rejestrujących i marne szanse na dokładne odczytanie tablic rejestracyjnych (często już po minucie taki delikwent znika z oczu), a i zapisać się nie da, bo ręce na kierownicy... a i zapamiętać trudno, tyle tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka